Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Czerwiec 11, 2021, 02:23:38 pm »

Białe zaczynają i NIE dają mata w 1 posunięciu.

Tylko jedno rozwiązanie ma ta zagadka?
Tak

To chyba formułując pytanie należy to zaznaczyć. Czy nie? :)
92
Lemosfera / Odp: Wokół Lema się dzieje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Czerwiec 11, 2021, 01:55:41 pm »
Najbliższe premiery teatralne:
- Kongres futurologiczny
https://wroclaw.tvp.pl/54274488/lem-na-deskach-wroclawskiego-teatru-wspolczesnego-rowniez-w-kontekscie-covid19
- Teatr Dramatyczny w Płocku przygotowuje spektakl „Historia ziemi. Epoka chaotycka”. Jego podstawą jest powieść Stanisława Lema „Pamiętnik znaleziony w wannie” oraz napisany przezeń - i Jana Józefa Szczepańskiego - scenariusz filmowy, który nie doczekał się realizacji.
https://e-teatr.pl/plock-premiera-spektaklu-na-bazie-pamietnika-znalezionego-w-wannie-st-lema-19-czerwca-12886
93
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Czerwiec 11, 2021, 01:37:17 pm »

Białe zaczynają i NIE dają mata w 1 posunięciu.

Tylko jedno rozwiązanie ma ta zagadka?
Tak
94
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Czerwiec 11, 2021, 11:15:43 am »

Białe zaczynają i NIE dają mata w 1 posunięciu.

Tylko jedno rozwiązanie ma ta zagadka?
95
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Czerwiec 11, 2021, 05:47:28 am »
96
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Czerwiec 11, 2021, 05:01:26 am »
Cytuj
Widzę, że tak lubisz krasomówcze popisy, że bez nich nie dajesz rady, choć prosiłem o poważny dialog, ale jak już tak musisz być błyskotliwy za wszelką cenę, bądź przynajmniej z sensem, i nie stawiaj znaków równości, gdzie ich nie ma. Czym innym jest mój program - naprawiajmy to, co się da, i szukajmy możliwości dalszego doskonalenia, testując również opcje dziś mogące zdawać się SF, czym innym zaś Twój "postulat" - zarzućmy postęp, bo może, podobno, jeden wirus z laboratorium wylazł (że wiele innych zaraz postęp zwalczył, lub pomaga zwalczać - nieistotne).
Przyjalem Twoja maniere :)
Ty nie masz przeciez zadnego programu, tylko zupelnie luzno, w oderwaniu od rzeczywistosci fantazjujesz sobie. Jasne, mozna pofantazjowac, tylko po co udawac, ze to cos wiecej. Nigdy nie postulowalem, zeby zarzucic postep, wiec nie manipuluj/zmyslaj, napisalem to przeciez chwile dalej, ze ryzyko zawsze jest. Zalecalem jedynie ostroznosc, podaajac szybkie przyklady.

Cytuj
Nie, nie jest mylące. Postęp wiąże się z błędami, b. rozmaitymi - od traktowania radu jako panaceum*, przez eksperymenty społeczne, które skończyły się masowymi zbrodniami, po niegroźne, ale śmieszne z obecnej perspektywy, badania nad mniemanymi zjawiskami parapsychicznymi, które miały stanowić klucz do Buk ;) wie jakich możliwości. Tak się jednak jakoś składa, że z błędnych ścieżek się cofa (vide odchodzenie od wspomnianego azbestu), a to, co wyszło, podnosi jakość życia pozostałych na placu boju.

* https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,21441697,rad-zrodlo-zdrowia-i-wiecznej-mlodosci-co-kiedys-leczono.html?disableRedirects=true
Sam o tym pisalem wczesniej ;D ;D

Cytuj
Nigdy nie zawężałem postępu do postępu medycznego, to wielostronne zjawisko. Postęp empatii - póki co wewnątrzgatunkowej - też swoje tu zrobił, myślę np. o słynnych prawach pracowniczych, których pewnie by nie było gdyby nie socjaliści (i ci z rządzących oraz fabrykantów, którzy uznali, że jest coś na rzeczy - np. niejaki George Cadbury, który na trosce o "swoich" robotników jeszcze dobrze zarobił).
Naturalna kolej rzeczy. Na poczatku byl nadmiar podazy pracy ludzkiej i niedobor miejsc pracy, z czasem proporcje sie zmienialy. Uwazam tez, ze prawa pracownikow powinny byc chronione.

Cytuj
Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz, czy wygłupiasz się (bo gdybyś zrozumiał, musiałbyś przyznać, że Twój podstawowy dogmat funta kłaków niewarty), ale założę to pierwsze, czyli działanie w dobrej wierze. Tu naprawdę nie trzeba złożonych teorii opisujących emergencję świadomości z ruchu cząstek elementarnych, nie ma też sprzeczności w tym, co piszę o przypadkowym i deterministycznym (zestaw praw fizyki jest przypadkowy, i w tym sensie wszystko jest przypadkowe, ale dalej potrafi determinować pewne zjawiska, i te już są deterministyczne, choć mieszczą się w ogólnej przypadkowości), pozostaje proste pytanie: co ma być fizycznym zakorzenieniem wolności, skoro fizyka zna tylko ruch chaotyczny i zdeterminowany, a nie - wolny (tj. wszystko, co możemy subiektywnie postrzegać jako wolne, w ostatecznym rachunku da się zredukować do tych dwu).

(I tu, gdybyś nie zauważył, podsunąłem Ci nawet wytrych z pogranicza metafizyki, żebyś nim sobie jakąś - warunkową - przestrzeń dla tej nieszczęsnej ww otworzył. Czyli zrobiłem dla Twojej ulubionej tezy więcej, niż Ty sam, Ty tylko potrafisz powtarzać, że nie rozumiesz. ;) )
Dalej Ezopujesz i rzucasz ogolniki, do tego twierdzisz, ze to moja wina iz nie wiem dlaczego swiadomosc ma uzasadnienie w ruchu atomow, a wolna wola juz nie, choc nigdzie nie wytlumaczyles jaki kwantowy (?) i fizyczny proces konkretnie lezy u podstaw swiadomosci ;D Ogolnik (i musisz to widziec), ze swiadomosc bierze sie z procesow elektrochemicznych mozgu, nie wyjasnia nic. To jak gdybys twierdzil, ze cieplo Slonca bierze sie ze Slonca i sprawa wyjasniona, podczas gdy prawidlowa odpowiedz mowila by o reakcjach termonuklearnych, ktore wyjasniaja kwestie.  Pozwol wiec, ze Ci wytlunacze co ja sadze, zakladajac ze moge sie mylic: Otoz zarowno swiadomosc/samoswiadomosc  jak i wolna wola naleza nie do kategorii czysto fizycznych, ktore mozna sprowadzic do ruchu czastek, ale do kategorii informacji. Wiem oczywiscie, ze materialny mozg, etc. Dlatego ani swiadomosci ani wolnej woli nie znajdziesz przy pomocy mikroskopu elektronowego. Po co krazysz  jak pies wokol jeza? Nie mozesz wprost powiedziec, ze po prostu nie wiesz jak naprawde powstaje swiadomosc?

Cytuj
Naprawdę trzeba prościej? Jeśli twierdzę, że coś jest nierozstrzygalne, trudno bym widział możliwość eksperymentalnego sprawy przesądzenia.
No i po co byly te ceregiele? :D Mogles tak od razu. Ale skoro ta kwestia (rzeczywistosc - uluda) jest nierozstrzygalna, czy w zwiazku z tym, logicznie rzecz biorac wszystko inne, wszystkie inne pytania nie sa nierozstrzygalne? I skoro tak, to czy wwszystkie proby poznania rzeczywistosci nie sa skazane na kleske, jako bedace potencjalnie zludzeniem i de facto nierozstrzygalne?

Cytuj
Rozumiem, że choć ogólnie telepatii nie ma, Ty jesteś telepatą i w myślach im czytasz? ;D
To akurat banalnie proste. Uwaznie obserwuje sytuacje, po czesci takze od srodka.

Cytuj
ak ja jestem Drama Queen to Ty jesteś Cudaczek-Wyśmiewaczek ;D.
I nie, nie ma tu nic naciąganego - czym się różni cierpienie jednej istoty o inteligencji kilkulatka (dziecka Homo sap.) od cierpienia innej istoty o inteligencji kilkulatka (dorosłego lub niedorosłego przedstawiciela innego gatunku)?
A ponieważ widać, że to cierpienie Cię jednak uwiera (tak bardzo, że pragniesz je zagadać, wziąć w nawias błaznowaniem), to chyba jednak należy Cię nim w oczy kłuć - pośmiejesz się, ale w końcu dotrze.
O nie, Kochanienki. Nie przekonujesz mnie. Jedyne co robisz, to informujesz mnie o swoich subiektywnych uczuciach i hierarchii wartosci. 8) Ja pomimo wiedzy o zwierzecym cierpieniu, nie stawiam go w mojej hierarchii na rowni z ludzkim. Dodatkowo staram sie akceptowac ta czesc cierpienia, ktora jak na razie jest nie do unikniecia i towarzyszy zyciu od zawsze.

Cytuj
To jest taki ogólniczek, z którym nawet nie wiadomo co robić, bo - owszem - zwierzęta rozmnażają się w ramach swoich gatunków (choć próby pokrywania potrafią podejmować i poza jego obrębem), ale funkcjonują - jedne indywidualnie, inne w parach, jeszcze inne - w stadach, i jakoś nie słychać by o sobie "We, the species" mówiły (przedstawiciel "własnego" gatunku też im wróg, a przynajmniej rywal). A znów gatunek, do którego należymy zaczyna w sobie wytwarzać empatię nie tylko ogólnogatunkową, ale i pozagatunkową, i nawet w Tobie trochę jej - choć niewiele - jest (kota masz, przemysł mięsny Ci nie pasi), czego byś tu na potrzeby dyskusji nie próbował manifestować.
Konkret z Zycia i ewolucji wziety. Empatia, empatia, ale kiszki napelnic trzeba. Z kotem, to w ogole smieszna sytuacja, bo przeciez przyczyniasz sie do smierci zwierzat, karmiac swojego. By the way: Co gadam z ludzmi, to narzekaja ze ich kotow kuwety smierdza po defekacji. Gdy pytam co zra, to puszki i sucha karma w wiekszosci. Moj 95% surowizna z koscmi i 0 zapachu, a ja sam mam wech jak niedzwiedz polarny i smrodu bym nie zniosl.

Cytuj
Tego nie wiesz, bo nie sprawdziliśmy.
Uwazam, ze w przyszlosci ludzie beda sie porozumiewac telepatycznie. Zarowno miedzy soba jak i z Bogiem i aniolami, kiedy juz wejda na wyzszy wymiar rozwoju mozgu. I to nie bajki, jeszcze nie spradzilismy  ;)

Cytuj
Możliwość namierzenia i odstawienia do opiekuna, rzecz jasna.
;D Chyba nie zachipowales swojego kota? Chip nie ma emitera, ani GPS zeby go namierzyc. Chip skanujesz przykladajac do niego czytnik i czytnik Ci mowi informacje o kocie i wlascicielu. Jak kota wypuszczasz z domu, i nie chcesz zeby Ci zginal, to kupujesz obrozke z GPS:
https://www.amazon.co.uk/Tracker-Lightest-tracker-Unlimited-Shareable/dp/B088X3ZFK7/ref=sr_1_3_sspa?dchild=1&keywords=cat+gps&qid=1623370336&sr=8-3-spons&psc=1&smid=A3JJ90F5SG0RXH&spLa=ZW5jcnlwdGVkUXVhbGlmaWVyPUFOQ1QzTlNRWUQxODMmZW5jcnlwdGVkSWQ9QTA3OTY0MzIyV1dFMlY1QUZOUVROJmVuY3J5cHRlZEFkSWQ9QTA4NzU2NjBOUU9KOUNTN0wzNFMmd2lkZ2V0TmFtZT1zcF9hdGYmYWN0aW9uPWNsaWNrUmVkaXJlY3QmZG9Ob3RMb2dDbGljaz10cnVl

Cytuj
Po co się tak zapierasz? Wstydzisz się? Powiedz dumnie: "jestem konserwatywnym liberałem, i wierzę w wolność, licząc, że fizycy jakąś furtkę dla niej znajdą".
Gdybym sie wsydzil, to bym poglady zmienil. No wlasnie z tym konserwatywnym, to byl by problem... Liberal (w sensie fan wolnosci) jak najbardziej. Ale uwazaj; w UK, a zwlaszcza USA to slowo znaczy zupelnie co innego.

Cytuj
Humanizm to pojęcie dość ogólnikowe, uściślijmy: z pewnością nie jestem antropocentrystą (mam taką postawę za śmieszną pychę), ale np. pod większością punktów takiego manifestu mógłbym się podpisać:
https://americanhumanist.org/what-is-humanism/manifesto1/
Mowisz? A z pozbawieniem R. Dawkinsa przez to wlasnie stowarzyszenie nagrody "Humanisty Roku" z 96r tez sie zgadzasz? Swoja droga zabawne i kolejny przyklad jak rewolucja zjada wlasne dzieci: Tak sie Dawkins wypyszczal przeciwko religii (wiadomo: Religie Pokoju oczywiscie omijal w krytyce, wiedzial co mu grozi i z ktorej strony chlebek jest posmarowany), tak sie obawial tych nie-ateistow... A tu prosze, od tylu go zaszli jego wlasni ludzie ;D Wiesz, jak juz sie Twoje poglady tak bardzo zgadzaja z pogladami tej formacji ideologicznej, to co zrobie ze musze Cie zakwalifikowac do tej grupy? ;D Szuflandia forever!   8) ;D Szach - mat  ;)
https://americanhumanist.org/news/american-humanist-association-board-statement-withdrawing-honor-from-richard-dawkins/
https://www.rt.com/usa/521540-dawkins-stripped-humanist-award/

Cytuj
Nie, nie uważam, że prawacy są z natury wredni, sądzę natomiast, że prawicowa etyka bywa b. krótkowzroczna ("skoro, jeśli król jest dobry, monarchia działa, to znaczy, że jest dobrym ustrojem"; "skoro ja swoich niewolników traktuję +/- przyzwoicie, to po co się czepiać tego niewolnictwa"; "skoro ja, będąc rolnikiem, traktowałbym zwierzaki nieźle, a zarzynał bezboleśnie, i może nawet z łezką w oku, to co się czepiać przemysłu mięsnego", itd.), jednym słowem za dużo zostawia samowoli jednostki w nadziei, że jakoś to będzie, i zbyt często przymyka oko na zło, które jawi jej się niewielkim, bo w kogo innego uderza.
Uproszczenie do kwadratu, karykatura  ;D

Cytuj
I to - choć nie szczędziliśmy tu sobie złośliwostek, a Ty próbowałeś faulować ile wlazło ;) - jestem gotów uznać za satysfakcjonujące zakończenie głównego wątku naszej dyskusji.Czyli: trzymając kciuki śledzimy doniesienia z frontu klonacyjnych robót, może doczekamy się rozstrzygnięć zanim nas "dobry" ład przyrody do piachu pośle ;) .
Ja faulowalem? Uuu, Panie... nawet nie wiesz jak czuly dla Ciebie bylem  ;D
Przywolam tutaj Lema "Powrot z Gwiazd". Czy sadzisz, ze Lem sie mylil, stawiajac tutaj teze, ze wraz z pozbawieniem ludzkosci jej agresji i drapieznosci, ludzkosc traci jednoczesnie cos innego, bardzo wartosciowego? Pamietasz tez jak glowny bohater tlumaczyl swojej betryzowanej, nowo zdobytej 8) samiczce, ze tak jak kiedys dinozaury nie mogly po prostu odrzucic swojego wielkiego ogona, tak on nie moze po prostu udawac, ze jego "psychiczny ogon"  nie istnieje? A teraz zastanow sie, czy skoro 3.5 mld lat ewolucji uksztaltowalo nas jako drapieznikow, mozemy tak to sobie odrzucic nic przy tym nie tracac? Pomijajac drobny fakt, ze byc moze nie mozemy tego tak po prostu odrzucic. Wspolne polowanie i dzielenie sie miesem, nie tylko pozwolilo naszemu mozgowi rozwinac sie tak bardzo, ale tez pozwolilo na rozwoj wiezi miedzyludzkich, a w efekcie na wytworzenie spolecznosci i w konsekwencji cywilizacji i kultury? Moze dlatego majac w pogardzie mmieso, masz wlasny gatunek za niewazniejszy i nie bardziej wartosciowy niz wszystkie inne? ;) To by wyjasnialo; sprzezenie zwrotne dodatnie ;D :
https://www.sciencedaily.com/releases/2018/10/181010093606.htm

Cytuj
Trudno jednak budować sądy moralne w oderwaniu od rzeczywistości (w tym wypadku: obserwacji pokazujących, że nie ma przepaści, jest stopniowanie).
Żyłby, gdyby się w szufladzie chował przed widocznymi prawidłowościami, i udawał, że ich nie ma.
Rzeczywistosci ewolucyjnej i wynikajacych z niej prawidlowosci takze? Tego kim jestesmy i skad przyszlismy? Co do stopniowania, to przeciez moja teza, sprzed wielu lat z watku "Ludzkosc jako gatunek". Co nie zmienia sytuacji, wg mnie.

Cytuj
O taką właśnie dyskusję mi chodziło, nie o przerzucanie się błyskotliwymi (mniej lub bardziej  :P) onelinerami, ale z drugiej strony to co piszesz - i co przyjmuję z szacunkiem, bo widać namysł, nie - chęć trollollowania ;) - da się skontrować twierdzeniem, że nie trzeba być zaraz architektem, by zauważyć, że budynek krzywo stoi lub się wali. I tutaj, jeśli założyć klasycznego Boga teizmów (takiego naj, czyli wszechmocnego i wszechwiedzącego), to trudno jednak byłoby go lubić, widząc, że z otchłani wszechmożliwości wybrał wariant pełen efemerycznych, cierpiących i wykańczających się nawzajem, stworów. A jeśli założymy boga przez małe "b.", kreatora, demiurga, ale od wszechmocy dalekiego, to pewnie dałoby się orzec, że technicznie nas przewyższa, ale na elegancji rozwiązań szczególnie mu jednak nie zależy (albo go na nią nie stać).
No widzisz, tez tak sadze z 1 line, ale ja sie zaadoptowlem do warunkow   :)  To z Lema bylo latwe, nie trzeba mi sie bylo dluzej nad tym zastanawiac. Najwiecej problemu mam z Twoimi ogolnikami i stwierdzeniami typu: "No przeciez wyjasnilem, prosciej sie nie da", gdy tymczasem nic nie wyjasniles  :)
Co do meritum: Widzisz, tutaj sednem jest czy ten budynek faktycznie sie wali. Zakladajac istnienie kreatora: Jak bylem mlody(szy) i glupi(szy) ;) wielokrotnie zbywalem to co mi rodzice mowili, jako glupie i bez sensu. Ja bylem madrzejszy od nich i lepiej wiedzialem. Jestem pewien ze kazdy tak mial. Z czasem, okazywalo sie, ze to oni byli madrzejsi, a ja bylem glupi. Zakladajac kreatora wszechswiata, jaki by nie byl z tych 2 opcji ktore wymieniles, z pewnoscia i rozumem i mozliwosciami przewyzsza wzystko, co ludzkosc cala (a nie tylko pojedynczy ludzie) osiagnela, poznala, czy wymyslila. Moze wiec to przeswiadczeni o swojej madrosci ludzie sa tymii glupimi nastolatkami, a on na koniec dnia ma racje? To przy zalozeniu kreatora.

Cytuj
NEX, nie jestem woke, bo nie postrzegam Cię, ani nikogo zresztą, przez pryzmat pochodzenia, koloru skóry, płci, orientacji, itd., ale jeśli sam jednoznacznie ustawiasz się w opozycji do jakiejś grupy, i to z określonych pozycji, to sam się przypisujesz do przeciwstawnego obozu. Ja mogę to najwyżej nazwać.
Jednak nie orientujesz sie w sytuacji. Sprawy zaszly dalej niz myslisz w woke. Teraz notorycznie slychac glosy, nawet wiodacych politykow (UK, USA), ze aby sie faktycznie kwalifikowac do grupy etnicznej np. "czarny" trzeba miec okreslone poglady polityczne i glosowac na okreslone opcje, a ci ktorzy tego nie robia nie sa tak naprawde czarni. To samo dotyczy orientacji seksualnej. Mowie serio, to nie jest zadna parabola.

https://www.nytimes.com/2020/05/22/us/politics/joe-biden-black-breakfast-club.html

Co do drugiej czesci: Nie zalamuj mnie  :o :-[  Faktycznie sprawy widzisz az tak 01? Jak z czyms sie nie zgadzam, to automatycznie musze byc w jakims "przeciwnym obozie"? Sorry, ale jezeli rozumujesz politycznie na takim poziomie, to o niczym okolopolitycznym gadac sie nie da, bo na nic innego niz wciskanie mi dziecka w brzuch liczyc z Twojej strony nie moge.

Cytuj
Tylko, że - co poradzisz - wszędzie tam, gdzie bawiono się w budowanie socjalizmu wedle wskazań Marksa tak naprawdę nie były spełnione przesłanki, o których mówił (żaden z w/w krajów nie stanowił szczytu rozwoju kapitalistycznego, ba, nie wiemy nawet - kolejny Czajniczek nam ucieka? ;) - co tym szczytem miałoby być).

Skądinąd: ateistów na Zachodzie jest coraz więcej, będziemy mieć solidny materiał do obserwacji jak się ateizm w praktyce sprawdza.

No tak, ten sam argument. Teoria/praktyka. Utopia/reczywistosc. E.O. Wilson, takze entomolog (co istotne) powiedzial, i to zasadniczo wystarcza za komentaz: "Komunizm/socjalizm? Dobry pomysl. Zly gatunek."

No zobaczymy, z tymi ateistami. Na razie podobno wzrasta ilosc wiary w krysztaly, wrozki, magie, energie...
Co do Buddyzmu i Tao, to chyba znowu naciagasz definicje. Skora sa bostwa, demony, etc. to gdzie tu ateizm. A mi temat bliski nie jest. Na jakiej zasadzie jest Tobie? Ateista, mechanistykiem, materialista jestes, ale szukasz jakiejs troszke ateistycznej religii? Moze Ci czegos w zyciu brakuje? ;)
97
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kornelia dnia Czerwiec 10, 2021, 11:41:53 pm »
Witam serdecznie.
Od dziś działa projekt FoodLEMology >>> https://www.instagram.com/foodlemology/
Stanisław Lem w kontekście kulinarnym - przepisy inspirowane literaturą Stanisława Lema
Projekt realizowany dla Polskiego Instytutu w Tel Awiwie.

Zapraszam!
98
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Dialogi]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 10, 2021, 11:07:25 pm »
Eetam, Lem stoi na gruncie zdrowego scjentyzmu, a profesor K. mało oryginalnie mistycyzuje* (może jest jakiś czynnik, o którym nie wiemy - skąd niedaleko do Boga Dziur i Czajniczka), bo najwidoczniej zanieść nie może myśli, że jego cenne "ja" do atomów da się zredukować ("nas, których nie zadowala takie „wyjaśnienie”", etc.). Że ładnie ubiera to w słowa - to inna rzecz.

* Trochę jakby ze snergowska, sugerując bowiem istnienie duszy, ale materialnej.
99
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Czerwiec 10, 2021, 10:44:55 pm »
Już odcyfrowałem.
Dokładnie tak :)

Zuch jesteś, Piotrze.

A zauważyliście dwóch białopolowych gońców? Prawdopodobnie pionek zamienił się nie w hetmana, tylko w gońca...
100
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Czerwiec 10, 2021, 10:32:33 pm »
Zaszyfrowal odpowiedź
Strony: 1 ... 8 9 [10]