Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Jota Proximy Wodnika

Strony: [1]
1
Pirx mówi tak sam o sobie w Opowiadaniu Pirxa. Na samiutkim początku mówi, że zawsze ma ze sobą do coś pod ręką, żeby poczytać w wolnej chwili "choćby i parę stron ze środka, a potem odłożyć".
 Ze trzy strony dalej mówi o tym jak czyta jakąś książkę, że "Nie wiem, jaki był początek, bo zacząłem mniej więcej w połowie"

Jeśli chodzi o "Fiasko", to w rozdziale "Rozbitek" czytamy: "Miał dziwaczny zwyczaj: otwierał książkę na chybił trafił i tam zaczynał lekturę. (...) Nie wiedział czemu tak postępuje. Być może chciał wtargnąć w zmyślony świat nie przez przygotowane wejście, lecz od razu w środek

Zwłaszcza sformułowania: "Miał dziwaczny zwyczaj" i "Nie wiedział czemu tak postępuje" sugerują mi że to było coś w rodzaju starego, podświadomego nawyku z "poprzedniego życia". A także sam fakt, czy Lem pisałby o tym w ten sposób jeśli nie miało to mieć żadnego znaczenia?

Może po prostu myślę życzeniowo, ale "Fiasko" stanowi dla mnie dość satysfakcjonujące zakończenie dla Pirxa. Po pierwsze samym "Opowieściom" brakuje jakiegoś mocnego epilogu, chociaż wiem, że były one raczej zbiorem różnych historii. A "Fiasko" najpierw pierwszym rozdziałem z Lasem Birnam, który jest utrzymany w stylu "Opowieści" płynnie przechodzi w tą grubszą historię z Kwintanami.
 No i wreszcie w zakończeniu Tempemu (Pirxowi) udaje się coś co przewijało się już w "Opowieściach" - Przez całą książkę pojawia się motyw że nigdzie poza Ziemią nie znaleziono skomplikowanego życia. Dodatkowo w Patrolu Pirx myśli że tajemnicza biała kropka może być statkiem obcych, a w Opowiadaniu Pirxa (moja ulubiona z opowieści) nawet widzi ogromną jednostkę dawno wymarłej pozaziemskiej cywilizacji.

 Wreszcie Pirx, jako jedyny człowiek, zobaczył obcych.

2
Akademia Lemologiczna / [SPOILERY do "Fiasko"] Tożsamość Tempego
« dnia: Maj 24, 2021, 06:06:21 pm »
Witam. Niedawno przeczytałem "Fiasko" i będąc wielkim fanem Pirxa nurtuje mnie pytanie. Czy Tempe to był Pirx czy Parvis.
Dodam tylko, że uważam sam pomysł pozostawienia czytelnika w niewiedzy co do tożsamości głównego bohatera za genialny.

 Ten wątek chciałem napisać głównie dlatego, żeby zwrócić uwagę na pewien szczegół, na temat którego nie znalazłem wzmianki nigdzie w Internecie. Otóż w jednym z rozdziałów jest wspomniane, że Tempe, nie wiadomo skąd miał zwyczaj otwierać książkę w przypadkowym miejscu i ją czytać. Tak samo w "Opowieściach o pilocie Pirxie" było powiedziane, że Pirx lubił tak robić.
 Oczywiście, może to nic nie znaczyć, ale osobiście uważam, że jest to subtelny detal, który Lem umieścił dla uważnego czytelnika.

Strony: [1]