Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 09:48:32 am »
Z własnego doświadczenia: barszcz ukraiński ...
I ten przepis mniej więcej odpowiada "ukraińskiemu barszczowi ukraińskiemu"? Pytam, bo często gęsto potrawy nazwane od jakiegoś kraju są w tymże kraju zupełnie nieznane bądź są całkiem inną potrawą :) .
2
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 01:12:05 am »
Kolejny głośny fanfilm "SW" - "A Blaster In The Right Hands":
3
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2022, 11:59:56 pm »
Może dla kogoś pierogi z ziemniakami i serem, czyli ruskie, to perwersja, dewiacja i zboczenie, a ich właściwe miejsce w - cytuję Lema z pamięci - duńskich albumach pornożywieniowych ;)   
Dla mnie nie, bo lubię. 

Jedno z moich ulubionych dań, mogę pochłaniać je zawsze i o każdej porze (przy większych ilościach w istocie kieliszek tego czy owego przyda się na trawienie). Tu chciałbym zrobić kryptoreklamę pewnej słynnej z pierogów niepozornej knajpce z Kazimierza Dolnego (miejscowi i bywalcy wskażą ją bez trudu), lepszych nigdzie nie jadłem (tj. w lokalu, bo z dzieciństwa pamiętam jeszcze smaczniejsze, domowej roboty - oczywiście, może to być subiektywne).
4
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2022, 11:12:31 pm »
Nazwać jak nazwać, ja bym go wziął na ilustrację do "Traktatu..."
5
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 20, 2022, 10:45:57 pm »
Żeby tak wieczorem torturować człeka... ::)
Cóż, wszak przy perwersjach jesteśmy. To takie swoiste gastronomiczne sado-maso ;D

Ciekawe, że jest sporo potraw zdecydowanie lepszych na drugi dzień. Wódka to nie, bo na drugi dzień to raczej boli. Moja babcia mawiała natomiast, że rosół jest najlepszy na trzeci dzień (tzn. kiedy jest już tylko wspomnieniem, bo się drugiego dnia go zjadło :) ).
Z własnego doświadczenia: barszcz ukraiński bez dwóch zdań jest lepszy na drugi lub trzeci dzień.
...samo przez się, z grillowanym czarnym chlebem (kromki natrzeć czosnkiem), ze śmietaną i ostrą papryką. Albo z sosem tabasco... :P
6
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Styczeń 20, 2022, 10:37:00 pm »

PS olka ja mam z kolei zamrożony spory zapas posiekanej pietruszki - to może joint venture ;) ?


A co do tortur to święte słowa, nie chciałem mówić, ale skoro nie tylko mnie zgięło od tych opisów w pasie...
Możet byt!
A LA posypiemy resztką pietruszki i zaprosimy kurdla - za wieczorne tortury;))
7
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Styczeń 20, 2022, 09:45:12 pm »
Nawiasem mówiąc apropos curvy przekonałem się w młodości, nausznie na własnej skórze, że po węgiersku jest bardzo podobnie, w każdym razie zrozumiale od pierwszego słyszenia. Tak że trudno przyznać nam ekskluzywną palmę pierwszeństwa.


To ciekawe, co piszesz o bladzi. Mnie się zawsze zdawało, że jednak to po rosyjsku jest słabsze od krzywej. Możliwe że dlatego, że bladź występuje też po polsku i jest zdecydowanie słabsza od curvatury, raczej dowcipna, niż przykra.


Pierogi na drugi dzień... Ciekawe, że jest sporo potraw zdecydowanie lepszych na drugi dzień. Wódka to nie, bo na drugi dzień to raczej boli. Moja babcia mawiała natomiast, że rosół jest najlepszy na trzeci dzień (tzn. kiedy jest już tylko wspomnieniem, bo się drugiego dnia go zjadło :) ).


PS olka ja mam z kolei zamrożony spory zapas posiekanej pietruszki - to może joint venture ;) ?


A co do tortur to święte słowa, nie chciałem mówić, ale skoro nie tylko mnie zgięło od tych opisów w pasie...
8
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Styczeń 20, 2022, 09:39:31 pm »
a jeśli jeszcze posypać trochę pietruszką...
Wybierasz się na kurdle? ;D

Zwłaszcza na drugi dzień, z patelni, smażone z obu stron na złoto, chrupiące, z karmelizowaną cebulką i śmietaną... z podsmażonym boczkiem... a jeśli jeszcze posypać trochę pietruszką... i nie zapomnieć wychylić przed tym mały srebrny kieliszek zimnej wódeczki... o-o-o! ;D
Żeby tak wieczorem torturować człeka... ::)
Poezja!
Zamawiam zawsze i wszędzie - znajomi mówią żebym przestała przeglądać menu, bo jak są "ruskie" to i tak tylko one wchodzą w grę:))
Ale pietruszką jeszcze nie posypywałam...naprawię przy najbliższej okazji...mam nawet zamrożony - odpowiedni zapas :-[

Hehe...nie pietruszki - jeno pierogów;)
9
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 20, 2022, 09:33:38 pm »
Jak można zatytułować poniższy obrazek?  ;)

10
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 20, 2022, 09:00:11 pm »
A może, skoro już tak rozmawiamy, podzielisz się własną opinią na temat ukraińskości słów спасибі oraz, proszę wybaczyć, курва?
Apropos ukraińskiego спасибi. Chyba nie da się powiedzieć, że to rusycyzm, gdyż, tak samo jak rosyjskie спасибо, pochodzi od prasłowiańskiego wyrażenia съпаси богъ, "niech Bóg (Cię) zbawi".
Słowo "спасибi", jak pisze O. Ponomariw, "nie może być kwalifikowane jako kalka z języka rosyjskiego. Po pierwsze, słowo to znajduje się w słowniku Borysa Hrinczenki, a tam nie ma rysycyzmów. Po drugie, jest obecne w dziełach wszystkich klasyków literatury ukraińskiej. Po trzecie, występuje w wielu wyrazach frazeologicznych i niefrazeologicznych".
Oto kilka frazeologizmów: "за спасибі" - bez zapłaty (por. "за простибі (простибіг)" - za darmo); "спасибі й за це (те), спасибі й на цьому (тому)" - dobre i to; "спасибі і простибі (простибіг)" - bardzo dziękuję; "і спасибі не скаже" - ktoś nie okaże najmniejszej wdzięczności za coś; "сказати спасибі" - podziękować. W naszej mowie potocznej jest też forma zdrobniała i pieszczotliwa: "спасИбоньки".

https://uain.press/blogs/v-yacheslav-vasylchenko-mova-zvidky-vzyalysya-spasybi-ta-dyakuyu-889557

Nawiasem mówiąc, gołym okiem widać, że wyraz synonimiczny - дякую - jest pokrewny do polskiego dziękuję, czeskiego děkuji, niemieckiego danke, angielskiego thank (you), itd. Istnieje opinia, że te wyrazy mają wspólne łacińskie korzenie - słowo tongeo (wiem, znam).
Nie wykluczono też, że istnieje związek między czasownikami "dziękować" i "myśleć". I rzeczywiście, słowa danken (dziękować) i Gedanken (myśli) są podejrzanie do siebie podobne. Jak zresztą i angielskie thank i think...

Co do курви, to w tej kwestii chyba nikt nie odbierze Wam, Polakom, palmy :))
Курва (пол. kurwa) — найбільш часто використовуваний польський вульгаризм.
K***a – najczęściej używany polski wulgaryzm.
https://uk.wikipedia.org/wiki/Курва_(лінгвістика)

Według moich osobistych spostrzeżeń, na Ukrainie, zwłaszcza Zachodniej, słowo k. nie niesie w sobie takiego negatywnego ładunku, jak w Polsce. Powiedziałbym, to raczej takie sobie przekleństwo light. W odróżnieniu od rosyjskiego odpowiednika, zaczynającego się od litery "Б".
Notabene, w czasach przedkowidowych często bywałem w Galicji, i niejeden raz słyszałem, jak o kimś, kto ciska przekleństwami, klnie jak szewc, mówi się eufemistycznie: "вiн балакає (розмовляє) російською"...

Cytuj
Rad bym też poznać Twoje stanowisko w kwestii twarogu w warenikach/pierogach. Oczywiście o ile nie są to informacje poufne  ;D
Co to, to nie. Nie są :)

Cóż, de gustibus... Może dla kogoś pierogi z ziemniakami i serem, czyli ruskie, to perwersja, dewiacja i zboczenie, a ich właściwe miejsce w - cytuję Lema z pamięci - duńskich albumach pornożywieniowych ;)   
Dla mnie nie, bo lubię. 
Zwłaszcza na drugi dzień, z patelni, smażone z obu stron na złoto, chrupiące, z karmelizowaną cebulką i śmietaną... z podsmażonym boczkiem... a jeśli jeszcze posypać trochę pietruszką... i nie zapomnieć wychylić przed tym mały srebrny kieliszek zimnej wódeczki... o-o-o! ;D
Strony: [1] 2 3 ... 10