Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 437
31
Hyde Park / Odp: Stan wojenny i okolice
« dnia: Grudzień 14, 2022, 10:49:25 pm »
Też akurat czytam te kiślowe dzienniki - i o ile Jaruzelski pojawia się raczej w prostych komunikatach (np. kto trzyma władzę), to muszę powiedzieć, że wg mnie bardzo trafnie - w czasie rzeczywistym - ocenia politykę (wewnętrzną co oczywiste) międzynarodową. W sumie Rosja działa ciągle wg jego opisów. Bardzo aktualne spostrzeżenia. I stąd wieje grozą i proroctwami;)

32
Hyde Park / Odp: Patriotyzm polski
« dnia: Grudzień 12, 2022, 10:16:07 pm »
Daję to tutaj, bo uważam, że państwo polskie robi nas na czysto.
Ciąg dalszy z Tauronem.
O firmach już pisałam. Żeby mieć 100% podwyżki cza się zgodzić na 400% podwyżki (500% okazało się nadgorliwością pracownicy - albo pomieszała dwa systemy walutowe)
Ale teraz przyszła pora na gospodarstwa domowe.
Myślicie, że wszystkich dotyczy Tarcza Solidarnościowa (2MWh mrożone)? Nic nie trzeba składać? Niczego zmieniać? Tak wszędy głoszą...otóż radzę wam: sprawdźcie swoje umowy.
Jeśli macie "cennik z gwarancją ceny" (około połowa gospodarstw domowych go ma) to nie obowiązuje was ta tarcza, a od stycznia 2023 Tauron  doliczy wam miesięczną "opłatę handlową" w wysokości 154.80zł:)
Do końca grudnia można zmienić taryfy...
Naprawdę coraz trudniej mi to ogarnąć.
Zwłaszcza, że Skarb Państwa ma 30% w Tauronie.
Communication Breakdown.

https://www.gramwzielone.pl/trendy/109478/czesc-klientow-taurona-musi-zmienic-umowe-aby-skorzystac-z-nizszej-ceny

https://energia.rp.pl/ceny-energii/art37444141-koniec-z-umowami-sprzedazowymi-na-prad-tauron-ma-atrakcyjniejsze-taryfy

33
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Grudzień 11, 2022, 09:55:26 pm »
Przeczytałam wszystkie opowiadania...brakowało mi jakiegoś elementu...dopiero po opowiadaniu "Wyprawa na Lensję" pana Wojciecha Kolondry dotarło do mnie, że tym brakującym elementem jest...poczucie humoru.

W tym punkcie wyróżnia się więc wzmiankowana wyżej historyjka o Lensji i grabieniu:)

Drugie opowiadanie, które nieco odbiega treścią i ma dobrą puentę  - może dlatego, że tylko sygnalizowaną? - to "Różowy księżyc w kwietniu" Grzegorza Blinowskiego.

Może też "Apetyt po marsjańsku" Macieja Rybińskiego? Chociaż powinien nosić tytuł " Marsjańskie smaki"...czy coś w ten deseń.

34
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Grudzień 11, 2022, 01:21:37 pm »
Rok 2021 był Rokiem Stanisława Lema. Z tej okazji w numerze 3/2021 czasopisma „Urania – Postępy Astronomii” ogłoszony został konkurs literacki na teksty pisane prozą i inspirowane polskimi badaniami naukowymi. Nasz Konkurs wciąż trwa!
(...)
Na portalu „Uranii” opublikowaliśmy w tym miesiącu nowe, wyróżnione opowiadania:
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/konkurs-nowe-dzienniki-gwiazdowe-kolejne-opowiadania-na-portalu

Dzieła zebrane:
https://www.urania.edu.pl/konkursy/nowe-dzienniki-gwiazdowe

35
Hyde Park / Odp: SKLEP LEM MRÓZ
« dnia: Grudzień 10, 2022, 07:11:32 pm »
Koszulki są extra - zwłaszcza te Mróz4Lem.
Bo "koszulki okładki" chyba adresowane na rynek azjatycki;)

36
Wyszalnia / Odp: Śmieceniu mówimy nie ;)
« dnia: Grudzień 04, 2022, 10:14:02 pm »
W sumie to: "śmieceniu i obrażaniu..."

37
Czym jest "hallali"? Raczej nie przekleństwem - rodzajem lamentu?;)
Hm. Przypomina przeczytane wspak "illa Llah" z szachady, muzulmańskiego wyznania wiary: la ilaha illa Llah wa Muhammad rasul Allah - nie ma boga prócz Allaha, Mahomet jest wysłannikiem Allaha.
Raczej przypadek? :-\
Raczej tak - chociaż mnie też się skojarzyło "muzułmańsko" - tylko nie przypięłam konkretnego tekstu do tej skojarzanki.
Czy szpiegowska makabreska może być też kpiną z tzw. "semantyki ogólnej" Alfreda Korzybskiego ?
Nie wiem czy kpiną z semantyki ogólnej - wszak Lem wiedział czym jest propaganda, jak język wpływa na zniewolone umysły, jak w komunie słowa nabierały nowych znaczeń, jak rzeczywistość była kodowana.
Z tym, że nie wiem czy owi ogólni semantycy nie odjechali w rejestry  niedostępne zwykłym użytkownikom języka;)
Podwójny agent, dublet, tryplet, kwadruplet, ...
Wiąże mi się to z objaśnieniem na praktycznych piętrowych zdaniach wielokrotnie złożonych.
Te zdania są chyba jednak niepraktyczne;)
Bo właśnie z tej wielopiętrowej intencjonalności nic nie można wywnioskować.
Stąd - całkiem dobre skojarzenie do kolejnych pięter szpiegowania na rzecz...kogo?czego?
Niemniej Lem umieszcza w powieści "konwersatorium desemantyzacji" - prowadzone przez gmachoznawcę.

Wracając do rozdziału XI i uczty czyli ohydnego, urzędniczego, podrzędnego pijaństwa ósmej rangi...
Ta ranga zaraz przenosi mnie do Dostojewskiego i jego braci urzędniczej...lata temu skutecznie odstraszył mnie od pracy w urzędowie...to mozolne wspinanie się w hierarchii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabela_rang

Panowie przy wódeczce bawią się tymczasem w zagadki - boczkiem wychodzi, że zdają sobie doskonale (jak w komunie) sprawę z umowności systemu, zakłamania: nikt nie widział instrukcji (to akurat dotyczy też odpowiedzi na ważkie pytania o sens życia), "człowiek, nawet udając szmatę, zawsze się poniekąd zeszmaci..."
Oni też? Okazują się być kadrą naukową - oczywiście na miarę Gmachu.

Sempriaq - nosi przezwisko "klucznik": on, w pewnym sensie, czuwa u tych drzwi Gmachu, które mają jedną tylko - do nas zwróconą stronę...

Można wejść - ale"żywy stąd nie wyjdzie nikt"?

Postój!:)

38
Lemosfera / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Grudzień 02, 2022, 07:20:23 pm »
Chyba coś koło 1300zł;)

Alele...aż się rozmarzyłam...:
https://www.youtube.com/watch?v=Pnm1r4uXZ0E

Nie można by w końcu zrobić jakiegoś takiegoś filmu...egh...

39
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2022, 10:16:23 pm »
No tja...szczerość w cenie - ja tylko oczyma duszy - zoczyłam te hektolitry zaparzonej czarnej herbaty... ::)


40
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 30, 2022, 11:23:30 am »
Zaczyna się okres kolędowy...prosto z Rybnika:
https://www.youtube.com/watch?v=YkT7acOGkpM

41
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Listopad 29, 2022, 10:02:20 pm »
Się dzisiaj ta pani rzepnęła zradiowo...jakoś Hartowo się skojarzyła...patrzę a tu dodatkowa pętelka...poleca ją B.Massa:
https://www.facebook.com/JoeBonamassa/videos/joanne-shaw-taylor-feat-kenny-wayne-shepherd-cant-you-see-what-youre-doing-to-me/370507168375049/

42
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 28, 2022, 01:17:02 pm »
A co jeśli, jak dotąd, osobie odurzonej zawsze to, po fakcie (albo w trakcie, w razie jednak ocknięcia) odpowiadało?
W tym sęk  - sądzę, że raz wyrażona zgoda (czy brak sprzeciwu) nie działa na całe życie - zwłaszcza w takiej niecodziennej sytuacji kiedy w trakcie czynności nie można się upewnić, że ta osoba nie cierpi, nie czuje (eufemizm;) dyskomfortu.

I tu druga kwestia:
Cytuj
Cienka granica.
Oczywiście. W przykładach, który wymieniasz jest element przemocy i wymuszenia wbrew woli (nawet, jeśli sprzeciw nie został wypowiedziany). Pytanie, czy był on w tym wypadku. Staram się z jednej strony dociec zdecydowanej postawy liva i LA (robocza hipoteza - obaj zaczynają się na "L" tylko jeszcze nie wiem, jak to powiązać ze sprawą ;) ) - a z drugiej jakoś sobie zwizualizować jak to było w sądzie.
W stałych związkach (czy małżeńskich, czy inkszych) niezwykle trudno udowodnić gwałt/przemoc - oczywiście o ile ofiara nie pojawia się na komendzie z wyraźnymi śladami przemocy typu siniaki, krwiaki itp. - czasem i to nie daje żadnych rezultatów. Pojawia się to domniemanie zgody, dobrowolności, bo przecież żyli razem.
Sądzę więc, że w sądzie poszło to tym tropem. Ale wg mnie nie powinno, bo ona była nieprzytomna i nie wiadomo czy w tym dniu miała ochotę na taką formę rozrywki.
Natomiast inne okoliczności: te 5 promili, jego niekaralność, nie uciekł itp. - pewnie to sąd brał pod uwagę i zasądził jak zasądził.

43
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 27, 2022, 09:23:02 pm »
Warunkiem wystarczającym gwałtu jest brak zgody uprzedniej - czy uprzedni sprzeciw?
Jeszcze inaczej? Brak sprzeciwu nie jest zgodą?
Brak sprzeciwu w sytuacji zejścia alkoholowego czy odurzenia innymi środkami - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w sytuacji zagrożenia życia (sprawca grozi śmiercią w razie oporu) - nie jest zgodą.
Brak sprzeciwu w przytomności umysłowej i fizycznej, bez zagrożenia życia - jest zgodą.

Nie wiem czy o to Ci chodziło?

Psss...w ogóle uważam, że sprawa gwałtu jest dużo bardziej zniuansowana niż prosty przepis, że to użycie przemocy fizycznej.
Wyobrażam sobie sytuację, w której w stałym związku jedna osoba jest tak zdominowana i zastraszana przez drugą, że seks staje się elementem tej układanki i pomimo możliwości zgłoszenia sprzeciwu, pomimo braku bezpośredniego zagrożenia życia dochodzi do sytuacji mających cechy gwałtu. Wtedy się to nazywa wykorzystywanie seksualne? Cienka granica.

44
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 27, 2022, 08:31:47 pm »
Ja bym powiedział, że gwałtu jednak nie było, jeśli osoba jak dotąd nie protestowała. Zakładając, że wiedziała, znała i nie protestowała, była z nim dobrowolnie i jej odpowiadało to, oczywista.
Ja bym powiedziała, że jednak był. Mąż też może żonę zgwałcić. W sensie, że to iż uprzednio nie protestowała - nie znaczy, że za n-tym razem nie może odmówić i że to nie będzie gwałt jeśli dojdzie do współżycia wbrew jej woli.
Stąd dla mnie to był gwałt w tym sensie, że tym razem nie mogła zamanifestować swojej woli w żaden sposób.
Natomiast ludzkie czyny nie są czarno-białe. Że gwałt to gwałt i każdy kto zgwałci zasługuje na jednaką karę.
Po to przywołałam sprawę zgwałconej dziewczynki. Uważam, że tamten sprawca jest dewiantem i zaplanował sam akt. Działał z premedytacją.
Zaś przypadek tej pary wygląda dla mnie groteskowo - chociaż ma tragiczny finał.
I tak - w ich przypadku jest wysoki stopień dobrowolności - z wyłączeniem tego ostatniego razu.
Dlaczego gość nie wezwał od razu pomocy? Nie wiem. Może sam trzeźwiał, może docierało do niego z opóźnieniem co się stało, może spanikował, może tak było wcześniej i ona wychodziła z alkoholowej śpiączki. Nie wiem, ale sąd musiał wiedzieć.
Cytuj
Oceniam to słabiej niż pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
Podobnie.
Cytuj
Przecież odniosłem się  tylko do konkretnego przypadku, który przywołałaś,
Tam nic o śmierci - a dostał tyle samo.
To była recydywa. Za pierwszą dziewczynkę dostał 10 miesięcy.
To ile się spodziewasz za gwałt (chociaż nie jestem pewna czy prawo kwalifikuje to, co zrobił jako gwałt czy inną czynność seksualną) na dorosłej kobiecie, która ze sprawcą wcześniej żyła a nawet współżyła - dobrowolnie?
Cytuj
A w ogóle nie chodzi mi o ten czy inny przypadek. A o taniość pozbawiania życia. Jego inflację, że nawiążę do Patrona.
Jest tu straszna asymetria w prawie
Oczywiście.
Dlatego na tle innych drastycznych zbrodni, w których życie ofiary ostało wycenione na np. 15 lat życia sprawcy w zamknięciu, te 4 lata mnie nie wydają się rażące.

45
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Listopad 27, 2022, 07:39:32 pm »
Może ja doprecyzuję: uważam, że to był gwałt (wspominałam o casusie spódniczki) i nieumyślne spowodowanie śmierci.

Patrząc na widełki, które podałeś - nawet gdyby był sądzony za te dwie sprawy: mógłby dostać 4 lata. Mógłby też dostać 2 lata i 3 miesiące.
Chociaż w polskim prawie karnym to sumowanie nie przebiega - nie odsiaduje się u nas np. 3*25 lat czyli 75.

Bredzimy - opierając się na modyfikowanych w szczegółach artach - więc w tym tropie: sądzę, że nieumyślne, bo on nie przystąpił do czynności seksualnych z zamiarem pozbawienia Renaty życia - by czerpać z tegoż  pozbawienia przyjemność seksualną.

Cytuj
On - w moim niedoinformowanym wyobrażeniu on ją celowo upijał
Tja...ciekawa historyjka, ale nic o tym nie wiadomo. Tak samo jak historyjka o jego dewiacji seksualnej.
Jak zaczniemy sobie dopisywać jego intencje, premedytację to zmienia się całkowicie kwalifikacja czynu.
Ja nie dopisuję. Ot, różnica.

Cytuj
Adwokaci - odwracając; gdyby Renat była "zagubioną owieczką"z bogatej rodziny facet dostałby dużo więcej.
Dlaczego zaraz z bogatej?  Wg mnie sęk w "owieczce".
Gdyby ona z nim nie mieszkała - poznał ją w wieczór poprzedzający czyn - uchlał albo nawet czymś odurzył - w celu doprowadzenia do wiadomych czynności i ona zeszła w sposób zaplanowany albo przypadkiem to byłoby to morderstwo a nie nieumyślne spowodowanie śmierci.

Jest jednak coś takiego jak okoliczności łagodzące i w moim mniemaniu sąd je zastosował.
Pierwszą z nich jest przyznanie się do winy. Nie uciekł z miejsca zdarzenia itp.
Cytuj
Porównanie z zgwałconą nastolatką jest nieadekwatne; ta może trafić na dobrych psychologów, może wyjść z traumy, może znaleźć superpartnera lub partnerkę, Może...
Naprawdę? A gdyby się wykrwawiła na śmierć - byłoby? Gdzie Twoja empatia?
Przedstawione przez Ciebie morze - jest z tych martwych. W polskiej psychologii - zwłaszcza dziecięcej.
Cytuj
Może źle zrozumiałem, wydawało mi się, że ale bronicie tej decyzji? :-\
   
Ta sprawa jest mi obojętna. Nie bronię żadnej ze stron.
Napisałam dlaczego się odezwałam.
Cytuj
Szczerze, to nawet gdyby on nic nie zrobił, tylko był w lokalu i kilka godzin biernie przyglądał się umierającej, też bym uznał - że zabił.
Jasne - ale wtedy w prawie jest to nie udzielenie pomocy, a nie morderstwo.

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 437