Autor Wątek: Rosja, ZSRR, Ukraina...  (Przeczytany 27407 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #120 dnia: Lipiec 13, 2020, 01:17:22 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1301
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #121 dnia: Lipiec 13, 2020, 09:12:54 pm »
Cóż mam powiedzieć? Wszystko wskazuje na to, że Rosja rzeczywiście szykuje zbrojną agresję na Ukrainę. Przy czym uważam „wodę dla Krymu” jedynie za pretekst ewentualnego najazdu. Prawdziwe przyczyny, imho, są zakopane głębiej.

Raz, dla nikogo nie jest tajemnicą, iż pan Putin jest od dawna opętany swoistą ideą fix, mianowicie odbudową ZSRR, czy też „zbieraniem ziem ruskich”, do których zalicza m.in. całą Ukrainę, prócz Zachodniej. Podobno widzi w tym swoją misję życiową. Obawiam się, że po klęsce i zamrożeniu w 2015 „projektu Noworosja”, czyli planów aneksji szeregu obwodów wschodnich i południowo-wschodnich, w tym Charkowskiego, Ługańskiego, Donieckiego, Nikołajewskiego, Chersońskiego i Odeskiego, władze rosyjscy bynajmniej nie zrezygnowały ze swoich zamiarów.

Po drugie, sytuacja wewnątrz Rosji. W związku z sankcjami, z koronawirusem, a także gwałtownym spadkiem ceny ropy naftowej, ranking pana Putina szybko poleciał w dół. Co gorzej, oligarchowie z najbliższego otoczenia oraz szefowie resortów siłowych są coraz bardziej niezadowoleni obecnym stanem rzeczy. A to nie żarty, bo pachnie przewrotem i zamachem stanu.
Krótka, zwycięska wojna wydaje się w takiej sytuacji dość skutecznym środkiem, aby wzmocnić coraz bardziej chwiejny autorytet władcy. O ile mogę sądzić, pan Putin po prostu nie ma innego wyjścia, jak przedsięwziąć coś takiego, inaczej może wkrótce stracić władzę. Jak to często zdarza się na Rusi, razem z głową.

No i trzy, zbyt długo zwlekać z najazdem nie wypada. Z punktu widzenia Rosji, teraz chyba najwyższy czas dokonać agresji, gdyż można nie obawiać się potężnego odwetu ze strony Stanów Zjednoczonych, zajętych obecnie własnymi problemami. Kto wie, jesienią, w październiku, po wyborach w USA, sprzyjająca sytuacja może się kardynalnie zmienić. Zapowiadane sankcje „z piekła rodem” itd...

Cóż, jak się mówi, поживём-увидим. Mimo wszystko, mam nadzieję, że do złego nie dojdzie.
Nadzieja umiera ostatnia...

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8769
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #122 dnia: Lipiec 13, 2020, 09:32:20 pm »
Uważam, że absolutnie wszystko co Pan tu napisał, jest insynuacją.

https://sjp.pwn.pl/sjp/insynuacja;2561715.html

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 14, 2020, 03:15:44 pm »
To w końcu napisz dlaczego tak uważasz, czyli logicznie uzasadnij przyczyny swojej putinofilii. Bo póki co wygląda to tak, że zamiast odnieść się z sensem insynuujesz, że LA insynuuje. B. gołosłownie.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #125 dnia: Styczeń 05, 2021, 01:15:08 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #126 dnia: Kwiecień 22, 2021, 08:01:38 pm »
Odpowiem tu:
sugerują, wracając do teraźniejszości, grę na testowanie Bidena, jak kiedyś Nikita testował Dżona F.
Na to niestety wygląda. Pytanie tylko - czy Biden okaże się politykiem i osobistością na miarę Dżona F.? Czy nie zabraknie mu jaj siły woli?

Cóż, wygląda na to, że staruszek Biden pierwszy test zdał:
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-konczy-cwiczenia-blisko-granicy-z-ukraina/bys3kd1
Możliwe jednak, że szykuje się następny:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/dzis-i-jutro-czekaja-nas-dwa-bardzo-istotne-wydarzenia-ktore-moga-zmienic-sytuacje/bfkfd0c,79cfc278
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1301
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #127 dnia: Kwiecień 22, 2021, 09:55:05 pm »
Cóż, wygląda na to, że staruszek Biden pierwszy test zdał:
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-konczy-cwiczenia-blisko-granicy-z-ukraina/bys3kd1
Taaa... wygląda na to, że staruszek Biden podczas rozmowy telefonicznej 13 kwietnia coś tam wytłumaczył Putinowi. I to w bardzo przystępny sposób, tak że tamten od razu zrozumiał...

Możliwe jednak, że szykuje się następny:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/dzis-i-jutro-czekaja-nas-dwa-bardzo-istotne-wydarzenia-ktore-moga-zmienic-sytuacje/bfkfd0c,79cfc278
W ciekawych czasach żyjemy, nie ma co.
O nudach nie ma mowy ::)
Cytuj
Wszystko powyższe nie powinno nikogo przerażać. Żadnej wojny Rosji z NATO nie będzie, gdyż na szczęście rosyjska elita jest na coś takiego zbyt skorumpowana i za wiele swoich pieniędzy trzyma w zachodnich bankach.
Oby, oby...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #128 dnia: Maj 07, 2021, 07:28:30 pm »
wygląda na to, że staruszek Biden podczas rozmowy telefonicznej 13 kwietnia coś tam wytłumaczył Putinowi. I to w bardzo przystępny sposób, tak że tamten od razu zrozumiał...

A propos podobnych rozmówek... Zachęcony recenzją filmowej adaptacji (o ile wiem nie jesteśmy rodziną z jej reżyserem ;) ;) ;) ):
https://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=30711
Sięgnąłem powtórkowo po powieść "Подземелье ведьм" ("Świątynia czarownic") Bułyczowa (pewnie znasz?):
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=29610
Taka sobie - "Trudno być bogiem" dla nieco uboższych, bo kładące nacisk na warstwę przygodową; w dodatku razi grubymi naiwnościami (ewolucja nie jest postrzegana przez bohaterów jako błądzenie błędów, tylko rozwój ku określonemu celowi, zaliczający na różnych planetach dokładnie te same etapy - konwergencja pełna; więc i nie dziwota, że Obcy chcący na centralnym fabularnie globie - dla eksperymentu - przeprowadzić przyspieszoną powtórkę z ziemskiej historii cywilizacji idealnie humanoidalni są i autostrady - minimum jedną - budują). Jednak jest tam ciekawy wątek, ciekawa postać, Октин-Хаш (zwany miejscowym Attylą), okrutny, podstępny zdobywca, przedstawiony jednak z wyraźną autorską sympatią, cwany barbarzyńca zdolny ograć (i wykończyć) zadufanych w sobie przedstawicieli nawet dwu technicznych cywilizacji (najpierw swoich stwórców, potem pięknoduchów z ziemskiego zwiadu). Nie wiem dlaczego, gdy czytałem o nim, miałem przed oczami Jałtę i Stalina rozgrywającego Churchilla z Rooseveltem.
Czyżby by zasiąść do stołu z podobnym gentlemanem trzeba - zamiast bujać w wysokocywilizacyjnych obłokach - umieć myśleć równie bezlitośnie co on?
Jeśli tak to - choć Biden nie jest militarnym typem - miejmy nadzieję, że siedzi w nim wewnętrzny dzikus, a lata pracy w polityce zagranicznej nauczyły go rozmawiać z każdym w jego własnym języku. Powyższa sytuacja mieć ją pozwala.
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2021, 10:40:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1301
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #129 dnia: Maj 08, 2021, 09:01:07 pm »
Czyżby by zasiąść do stołu z podobnym gentlemanem trzeba - zamiast bujać w wysokocywilizacyjnych obłokach - umieć myśleć równie bezlitośnie co on?
Z jednej strony, zdaje się że tak.
Z drugiej zaś - jeśli tak, to czym jeden bezlitośny jest w zasadzie lepszy od drugiego bezlitośnego? Czy da się, mówiąc obrazowo, wypędzić diabła szatanem?
Czy nie wystarczy być uczciwym człowiekiem, posiadającym w dodatku rozum i niezłomną siłę woli?
Inna rzecz, że takie polączenie jest niezwykle rzadkie, zwłaszcza wśród polityków.
J.F.K.?
M.T.?
R.R.?
 :-\

Jeśli tak to - choć Biden nie jest militarnym typem - miejmy nadzieję, że siedzi w nim wewnętrzny dzikus, a lata pracy w polityce zagranicznej nauczyły go rozmawiać z każdym w jego własnym języku. Powyższa sytuacja mieć ją pozwala.
Miejmy. Oby tylko ta nadzieja nie zawiodła...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #130 dnia: Maj 09, 2021, 09:52:45 pm »
Czy nie wystarczy być uczciwym człowiekiem, posiadającym w dodatku rozum i niezłomną siłę woli?

Tylko czy owa niezłomność nie oznacza konieczności godzenia się z ofiarami? (Nawet niekoniecznie potencjalnej zbrojnej konfrontacji, sankcje ekonomiczne potrafią również wpływać tragicznie na jednostkowe losy, czy to przez wpędzanie w biedę, czy też pośrednio - sfrustrowany tyran może być skłonniejszy do okrucieństwa wobec swoich poddanych*.)

* Słowo "obywatel" słabo tu pasuje...

takie polączenie jest niezwykle rzadkie, zwłaszcza wśród polityków.

Niestety...

Oby tylko ta nadzieja nie zawiodła...

Oby.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1301
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #131 dnia: Maj 10, 2021, 09:43:44 am »
Tylko czy owa niezłomność nie oznacza konieczności godzenia się z ofiarami? (Nawet niekoniecznie potencjalnej zbrojnej konfrontacji, sankcje ekonomiczne potrafią również wpływać tragicznie na jednostkowe losy, czy to przez wpędzanie w biedę, czy też pośrednio - sfrustrowany tyran może być skłonniejszy do okrucieństwa wobec swoich poddanych*.)
Oznacza, a jakże?
Ale nie ma rady, takie jest c'est la vie :)
À la guerre comme à la guerre.
Parafrazując Lema, Ziemia nie jest ogródkiem dziecinnym ani stosunki międzynarodowe - idyllą.

Uważam, że priorytetem dla głowy państwa powinno być dobro swego, podkreślam, swego ludu. Wcale nie musi zaprzątać sobie głowy obawą, jak by, nie daj Bóg, nie wyrządzić krzywdy obywatelom/poddanym kraju przeciwnika, nie obniżyć ich stopy życiowej. Niech o dobrobycie tamtej ludności troszczy się własny rząd. Tzn. w miarę możliwości niech ukryje objawy mania furibunda i prowadzi zrównoważoną politykę. Tak, żeby nie narażać kraj na sankcje. A nie, to w końcu każdy naród ma taki rząd, na jaki zasłużył. Po prostemu - widziały gały kogo brały ::)

* Słowo "obywatel" słabo tu pasuje...
Tak jest, słowo "obywatel" pasuje słabo, bo brzmi zbyt dumnie. Civis Romanus sum...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12548
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #132 dnia: Maj 10, 2021, 06:03:20 pm »
Tak jest, słowo "obywatel" pasuje słabo, bo brzmi zbyt dumnie. Civis Romanus sum...

Nie chodziło mi o stygmatyzowanie (cóż winne kolejne pokolenie dorastające w poddaństwie), raczej o precyzyjne nazwanie sytuacji...
A obywatele rzymscy, mimo swojej dumy, najlepszym punktem kontrastowego odniesienia chyba nie są, bo też szczęście do tyranów mieli (inna sprawa - że niekoniecznie dawali im długo cieszyć się rządami... i życiem). No, chyba, że o okresie Republiki mówimy...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki