Polski > Hyde Park

Ciemnogród

<< < (2/46) > >>

maziek:
Ta homeopatia na uczelniach i ogólnie w służbie zdrowia to martwa fala, która dotarła do nas po roztrząsaniu tego gdzieś na przełomie XX i XXI wieku  w troszkę bardziej cywilizowanych krajach, w których dyskutowano, czy można uznać za lek preparat nie powodujący żadnej interakcji ani fizycznej, ani chemicznej, ani zmiany stanu pacjenta innego niż efekt placebo (lub nocebo) - przy czym chodziło o to, czy państwo ma się dokładać do szkolnictwa i służby zdrowia w tym względzie, bo obywatelu oczywiście kup se co chcesz - tylko za swoje. Artykuły w Nature dostępne są na ten temat za darmo. Od strony praktycznej nie dziwi mnie to zupełnie, wystarczy spojrzeć, co głównie sprzedawane jest w aptekach i wyobrazić sobie, jakie to są pieniądze. To, że uczelnia to wpuszcza w swoje mury w Polsce to z pewnością pokłosie jeszcze jednego faktu: niskiego poziomu naszych uczelni.

DillingerEscPlan:
Studiowałem farmację na ŚUM, gdzie otwierają tę podyplomówkę z homeopatii. Kasa swoją drogą, tu na pewno władze dziekańskie czy rektorat znajdują swoje motywacje, ale sam miałem zajęcia na bodaj drugim roku na temat homeopatii utrzymane w całkiem poważnym tonie i wydawało się, że dr prowadzący wierzył w to, o czym mówił.

Miałem z tego trochę śmiechu. :)

Stanisław Remuszko:
Ci różdżkarze, o których klarownie pisze pan profesor Wróblewski (http://archiwum.wiz.pl/2001/01011700.asp) też święcie wierzyli w swą moc, jednak podwójna ślepa randomizowana okazała się kategorycznie bezlitosna.
To bezwartościowe barachło powinny sprzedawać specjalne apteki ze "zdrowymi lekarstwami", podobnie jak robią to specjalne sklepy ze "zdrową żywnością".
Homeopatia jako oficjalny kierunek na wyższej uczelni kompromituje uczelnię i jej władze, z rektorem i dziekanem na czele...
vosbm

NEXUS6:
Homeopatia powinna byc jak najbardziej wykladana, czy moze bardziej powinny byc o niej wyklady, ale jako czesc psychologii. Efekt placebo oczywiscie jest jak najbardziej realny i w pewnych warunkach mozna by homeopatie stosowac, np. dla hipochondrykow.
A pamietacie jak bufetowa instalowala na niektorych skrzyzowaniach warszawskich jakies odpromienniki, zamowione u radiestetow, zeby zmniejszyc ilosc wypadkow? Spodziewal bym sie co najmniej takiego szumu, jak po tej deklaracji lekarzy, ale nie; jakos nie bylo serii programow i artykulow, hmmm...

maziek:
Ale po co wykładać homeopatię, to znaczy te pseudonauki o "pamięci wody" i ile razy w którą stronę wstrząsać - kiedy efekt placebo powstaje w umyśle pacjenta i nie ma związku ze składem chemicznym podanego preparatu?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej