571
Hyde Park / Re: Dla mnie S. Lem umarl dawno temu...
« dnia: Maja 03, 2006, 06:23:35 pm »
Czesc!
Nie "nawrocisz" mnie na "Yabowanie"... Sorry...
I skad ten pomysl, ze siedze w Stanach? Jestem obywatelem Australii, ale nie moglem tam wytrzymac po tym, jak do wladzy doszli liberalowie (czyli konserwatysci), wyslali wojska do Iraku i obcieli fundusze na nauke i edukacje. Tym bardziej bym sie czul zle w jeszcze bardziej militarystycznych i jeszcze bardziej prawicowych Stanach. Stad siedze w Europie: gdzie sie da i jak dlugo sie da. Niestety, Polske zrujnowano, i o prace tam ciezko. A szkoda, bo to taki piekny kraj...
Pozdr.
Kagan
Nie "nawrocisz" mnie na "Yabowanie"... Sorry...
I skad ten pomysl, ze siedze w Stanach? Jestem obywatelem Australii, ale nie moglem tam wytrzymac po tym, jak do wladzy doszli liberalowie (czyli konserwatysci), wyslali wojska do Iraku i obcieli fundusze na nauke i edukacje. Tym bardziej bym sie czul zle w jeszcze bardziej militarystycznych i jeszcze bardziej prawicowych Stanach. Stad siedze w Europie: gdzie sie da i jak dlugo sie da. Niestety, Polske zrujnowano, i o prace tam ciezko. A szkoda, bo to taki piekny kraj...
Pozdr.
Kagan



. nie podoba mi się rownież łatwość, z jaką zmieniasz liczbę pojedynczą na liczbę mnogą: "to bysmy Go pamietali inaczej, a tak to jednak niesmak zostal...". co się tyczy np. mnie, nie czuje żadnego "niesmaku"; więcej - oby kiedyś, w przyszłości chmura. miala w sobie tyle intelektualnego wigoru co osiemdziesiecioparoletni Mistrz, 