Autor Wątek: Między Żuławskim a Lemem  (Przeczytany 17832 razy)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #30 dnia: Września 14, 2022, 11:52:13 pm »
3 minutowa wypowiedź Andrzeja Żuławskiego o kulisach aktorsko- reżyserskich horroru: "Obsession" ("Opętanie") [1981]

Okrutność (wprost cielesna) i zarazem odrobinka braterskiej troski, którą bohaterka odrzuca.
Nie dziwne, że aktorki i aktorzy tracili wolę przy nim.

Dwoistość i niejednoznaczność reżysera to immanentna cecha jego dzieł.
Kobiecość to tendencja do zachowania tego co wokół (troska, opieka), a męskość i to jego "j*bitne" ego [termin chyba ukuty przez Andrzeja Seweryna] to celne nicowanie wyobraźni (zaskakiwanie szokiem).
Na tym nie utka się spójnej logiki.

PS.
Z Andrzejem Żuławskim jest ten odwieczny problem, że krzywdzi nie tylko aktorów, ale również odbiorcę, bo nie moralizuje finalnie. Opowieści urywa bez nadziei. Jakoś do tej pory puent  (w filmach) nie wyłapałem.
« Ostatnia zmiana: Września 15, 2022, 05:31:09 am wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #31 dnia: Września 26, 2022, 12:09:32 pm »
Esej o  warsztatowych kulisach rozszarpanej realizacji ekranizacji i nieudanym zamiarze opuszczenia matriksa uwikłań.

https://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/artykuly/z-warsztatu-zagadki-srebrnego-globu/654

~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #32 dnia: Października 12, 2022, 02:10:45 pm »
1.
Podpowiedź Michała Dominika ułatwiająca ogarnięcie się w temacie -
- poszatkowanych, niezgrabnie zszytych strzępów filmów "na podstawie trylogii księżycoweji 3 powieści.

https://pleograf.pl/index.php/andrzeja-zulawskiego-dialog-z-przodkiem-na-srebrnym-globie-o-feralnym-filmie-i-femmes-fatales/
Właściwie to raczej wskazówki interpretacyjne - raczej rozwinięcie niż ułatwienie.
2.
Dygresja o wrażeniu z użytej techniki kamerowania:
Zdjęcia kręcone "z ręki" umieszczają widza/odbiorcę w obłędzie filmu.
3.
Skoro typowej "logiki" w filmie brakuje - to raczej hołd żywiołom - wodzie, ogniowi, ziemi, wichrowi (tylko gdzie ?*) i wskazanie na niedoskonalenie się ras, a raczej ich degenerowanie, to każdy komentarz "analityczny" (np. p. M.D.) przyda się.

*Wichru jednak też pełno - muzyka, plansza tytułowa, a zwłaszcza rozwichrzone kamerowanie operatora ocalałych strzępów: "na podstawie trylogii księżycowej".
Aha - dopiero skojarzyłem - anime.
Bystrzejszy szybciej ogarnie podobieństwa  (estetyczne).
4.
Jest ktoś na sali ? :)

A.Ż. opowiada scenopis:
"... Otamor go broni, Rama_ _ _ wie chcą go zakuć w kajdany ..."
[np. od 10 minuty do 12]
Kto chce go zakuć w kajdany ?
Całe 2 godziny oraz 41 minut też są warte ogarnięcia wzrokiem i umysłem, aby utkwiły w pamięci (na jakiś czas).
5.
Rozdzieliłem sobie obejrzenie na 3 części po ok. ~godzinie w ciągu 1- 3/2 doby.
6.
Chyba polskie napisy też by się przydały pod ocalałe strzępki - słowa są tak pełne nerwobólu, że niewyraźnie brzmią.
Czyli: ~chaotyczne, szybkie, rwane.

[Np. Marek wraca do Ihezal (na biało pod całunem z głosem Marii Pakulnis) w opustoszałych jaskiniach i ją woła głosem Michała Bajora, ok.  2h 24'10" - nijak nie rozumiem, co on woła, bo na szczęście powtarza po tym jak wyje ze zmęczenia:
<jjihhheezzaaal, Ihezal, dlaczego chowasz się>
Jednak jakoś się domyśliłem].

7.
Jednak  jakakolwiek scena (z dowolnymi obrazami) z koniem w blasku świtu bez jeźdźca (oraz też te poprzedzające - z Jajackiem i jego finałem) byłaby wizualnym domknięciem początku.
To, co jest czytane ze scenopisu, nie daje spójności ocalałym strzępom taśmy i reżyserskiej formy.
Ciut spóźnił się Andrzej Żuławski, ale to i tak cud, że cenzor nie znał "Zwycięzcy" i projekt do planu produkcyjnego zatwierdził.
8.
Przy okazji "japońskich" stepowych jeźdźców przestrzeni - ich kostium i rola w przekazie kojarzę tekstowo z "Dzielnym Billem" z repertuaru "Gawędy".
https://www.tekstowo.pl/piosenka,gaweda_1,dzielny_bill.html
Osiodłaj wiatr i ruszaj w świat, bo masz gorące serce.
Tak jest!
« Ostatnia zmiana: Października 12, 2022, 11:50:25 pm wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #33 dnia: Października 14, 2022, 01:45:09 am »
Andrzej Żuławski o sobie i o kinie jako koneser gatunku.
Na czym polega psychologia filmu? Mnie bardziej interesują granaty, jeżeli części składowe tych granatów są prawdziwe, a w sumie razem to nie musi być prawdziwe, to musi być eksplodujące, żeby pana poraniło między uszy i między oczy i żeby panu otwarły się te oczy na coś.

Można byłoby nazwać to też surrealizmem, gdyby się bardzo chciało. Dlatego że ten surrealizm, ten kierunek w sztuce polegał na tym, żeby ze zlepienia ze sobą rzeczy prawdziwych powstała rzecz nieprawdziwa, czyli sztuczna, czyli dzieło sztuki. Ale rzeczy same w sobie są totalnie realne.

Trzeba naprzód, żeby świat się panu rozprysł i pan go skleił z powrotem, tylko nie wedle tego pierwszego porządku rzeczy, ale zupełnie innego porządku, który jest obłąkany.
[...]
Kino to jest nic, ale właśnie to nic jest tak ciekawe. Jak wiecie, daleki jestem od wszelkiej metafizyki, słowo „tajemnica” nic dla mnie nie znaczy, ale obejrzenie filmu, zwłaszcza obejrzenie filmu w kinie, powoduje, że zaczynam w sobie czuć coś na podobieństwo duszy. Coś we mnie łka, jak małe dziecko. I nawet kiedy oglądam swoje filmy, to dziwuję się wielce, jak to możliwe, że ten obraz przed moimi oczyma w sposób tak magiczny się materializuje. Dla mnie kino to będzie zawsze „coś więcej” niż życie, intelekt, rzeczywistość.

Z:
https://pleograf.pl/index.php/filmowy-kosmos-andrzeja-zulawskiego/
Rzeczowe i mimo, że subiektywne to też i obiektywne te jego wypowiedzi.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #34 dnia: Października 16, 2022, 01:40:00 pm »
Reżyser "wykasował co zbędne, a zostawił esencję" (tak Jerzy (Stary Człowiek, czyli odpowiednik powieściowego Jana Koreckiego) omówił swoją twórczą rolę w przekazie).

No i AŻ zlepił w logiczną jedność ocalałe strzępki (postaci z trylogii - Aza, Jacek, Roda, Mataret - to uczestnicy części finalnej), ale ...
Czytany choćby przez samego autora scenopis to nie obraz.

Remake* (a właściwie sfilmowanie scenopisu) dałby sens opowieści - może też spopularyzuje samą trylogię księżycową.
~Przyda się nieco obłędu~
Kawał porządnej mądrości życiowej jest zawarty w uniwersum Jerzego Żuławskiego.
*Film z wklejonego linka to półgodzinny apel w temacie "remake'u" do potencjalnych producentów - po angielsku.
« Ostatnia zmiana: Października 16, 2022, 01:47:20 pm wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16098
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #35 dnia: Października 16, 2022, 02:43:49 pm »
Remake* (a właściwie sfilmowanie scenopisu) dałby sens opowieści - może też spopularyzuje samą trylogię księżycową.

Tylko kto udźwignie ten temat? Xawery wydawałby się naturalnym następcą, ale czy jest dość dobry?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #36 dnia: Października 16, 2022, 03:11:10 pm »
Tego nie umiem przewidzieć.
1.
Mi spodobała się wizualna bystrość autora, który wyłapał wizualnego "sobowtóra"..
Tzn. podobieństwo Jerzego i Awija.
[Pytanie na stopklatce - czy Trela to głos Awija ?]
2.
Nie wiedziałem, że bardzo długo nie było przekładów tekstów literackich. A skoro teraz są i przekład listy dialogowej filmu na angielski też jest, to znaczy że te wizje są odczytywalne nie tylko dla polskich fanów SF. Przyszłość pokaże, czy wyniknie jakiś ciąg dalszy.
3.
Reżyser skondensował opowieść też w 3 okołogodzinne części.
Druga- od lądowania Marka
Trzecia - od uniku Jacka względem Azy po przerwaniu kontaktu z Markiem.

Mnie boli najbardziej brak finału (odczytany przez reżysera nie domyka konstrukcji filmu).
Jacek jakby wypełnia funkcję powieściowego Nyanatiloki (nie jako dawny skrzypek Serato, bo przecież jest racjonalny, ale opowiedziane zakończenie na to mi wskazuje).

Czy młodzież (dorosła) potrafi teraz poskładać z tego "obłędu" surrealistycznego reżysera strzaskane fragmenty i myśleć przy interpretacji obrazu ?
Może w Japonii ?
Rodzina Żuławskich to chyba mocno orientalna jest i to na daleki orient zorientowana.

PS. Partnerkę Xawery też ma twórczą.
https://www.filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=1146719
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Maria_Strzelecka#:
Każdy wizerunek ma inny.

« Ostatnia zmiana: Października 16, 2022, 05:29:04 pm wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #37 dnia: Października 28, 2022, 04:32:11 am »
Piękne Niewiasty obruszą się na obsesję wobec przedstawienia żeńskich postaci i przeciwstawienia ich "wiedzącym" mędrcom, ale to męską cechą jest ryzykowanie świeżym wcielaniem w realność swojej odświeżonej niewiedzy i za każdym razem inaczej zrodzonej a nie stworzonej.

Umrzeć głupim to frajerstwo ale też ofiara i dar jako pożywka dla wiedzy ogółu, ale ogół to odrzuca.
Bohaterskie życiowo upodlone Damy (i "femme fatale") to też niekiedy czarowne Boginie, ale są wyjątkowo nieliczne. Zwykle skupiają się rzeczowo na materialnym bycie To też niezła sztuka - udawania.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16098
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #38 dnia: Grudnia 06, 2022, 12:53:12 am »
O kolejowych horrorach Grabińskiego:
https://blogbup.amu.edu.pl/2021/03/pociag-do-grabinskiego-horror-kolejowy/
I - przy okazji - o motywie rozpadu u S.G.... a także u Dicka, Hessego, Meyrinka, Kubina i... Emily Brontë (wzmianka o Lemie też się trafi ;)):
https://blogbup.amu.edu.pl/2021/05/zbutwiale-buty-i-ich-slady-w-literaturze/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #39 dnia: Kwietnia 16, 2023, 12:38:39 am »
U Żuławskich jest logicznie, bez udziału przypadku.
Dla mnie:
Szern to uosobienie wysysania życia przez pismo/rejestrację/nagranie.
Bo:
Pojawia się/zostaje odkryte to plemię/rasa akurat wtedy, gdy Jan/Jerzy porzuca otoczenie i znika z jego świadomości.
Ta zbieżność czasowa: "-Przypadek? Nie sądzę..."
Pozostaje tylko mechaniczna replika rejestratora, czyli wysysacza sił witalnych.
AI, virtual reality vs real reality
Taką logikę proponuję w interpretacji w/w punktu zwrotnego akcji fabularnej (jednego z wielu).
|
Autopoprawka:
A.Ż. opowiada scenopis:
"... Otamor go broni, Rama_ _ _ wie chcą go zakuć w kajdany ..."
[np. od 10 minuty do 12]

"O'Tamor (astronom, Irlandczyk) go broni, Remognerowie (dostawcy, Francuzi) chcą go zakuć w kajdany"
Chyba, o ile pamiętam, chodzi o Tomasza Woodbella (lekarza, dowódcę, imperialnego Anglika).
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 16, 2023, 01:21:41 am wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #40 dnia: Kwietnia 16, 2023, 12:56:04 am »
Się zdecyduj - nadprzyrodzone energie, czy dar przyrodzony, bo to się komponuje jeszcze gorzej, niż bigos z szampanem* ;).

* I nie mam tu na myśli alzackiego bigosu na szampanie...
Gdzie są "nadprzyrodzone"?
Patrz niżej (tak pisałem wcześniej) :
Cytuj
Żuławscy (Jerzy, Andrzej, Xawery) to trochę jakby łącznicy od kosmicznych energii.
Wizjonersko operują w różnych obszarach, ale wyobraźnię przekształcają (raczej niszowo niż zbiorowo), ale jest w tym jakaś konsekwencja (genetycznie czy środowiskowo uzasadniona ?) z pokolenia na pokolenie.
Mają ten dar przyrodzony ?
Kosmiczne to jak najbardziej naturalne, przyrodzone, itd...
Kosmiczność jest rozbieżna z nadprzyrodzeniem (wg mnie).
Nadprzyrodzony to będacy poza zmysłowym oszustwem, a kosmos zdecydowanie działa akurat na zmysły. Dlatego jest mało podatny na sensowne słowo (ten będący nadprzyrodzonym). Sens wynika nie z samej realnej rzeczy, a z jej interpretacji (pojęcia, prawa, reguły - to wszystko potrzebuje odkrywcy). Z odkrycia  reguł wynika przeczucie, przewidywanie tego co może nastąpić lub nastąpi, itd.
Nadprzyrodzony to intuicyjny, przeczuwalny, ze snu (tu akurat nic nie napiszę, bo snów nie miewam [lub je od razu zapominam] - do wyboru, co wolisz).

Kosmos z przyrodą współgra.
Czy z intuicją?
Ta lubi zwodzić, gdy kto podda się utracie rozumu, a to bywa z realną szkodą dla rzeczywistości.
Zwłaszcza szkodzą - podświadome nawyki, atawizmy.
Bezwiedne działania to spory, bagaż przeszło/przyszłych zniewoleń.

Wolno jest: tuiteraz.
Tak to widzę - tuiteraz :)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 16, 2023, 09:04:00 am wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 16098
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #41 dnia: Kwietnia 16, 2023, 01:28:20 am »
Dla mnie:
Szern to uosobienie wysysania życia przez pismo/rejestrację/nagranie.
Bo:
Pojawia się/zostaje odkryte to plemię/rasa akurat wtedy, gdy Jan/Jerzy porzuca otoczenie i znika z jego świadomości.

Drogą tak luźnych skojarzeń można dojść do konkluzji, że O'Tamor to wnuk tumora ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #42 dnia: Kwietnia 16, 2023, 08:57:40 am »
Mi się wydaje, że film to esencja trylogii.
Chyba pisałem że jej język właściwie nie jest anachroniczny. Spokojnie da się go odczytać. No i Andrzej Żuławski odczytał go z ekstremalną pasją. Film byłby/jest znacznie bardziej sugestywny. Ułatwia i upraszcza fabułę.
Ale sam w sobie jest okropnie naładowany, m.in. emocjami, opętaniem. Ciężki do zniesienia. (W porównaniu do innych właściwie nie taki straszny).
Te strzępki skafandra (Treli) postać na sztandarach, to że Jan/Jerzy "wie". Jest "wiedzący".Tylko chyba nic nie czuje, a zwłaszcza nie czuje populacji księżycowej.  Coś wampirycznego jest i w Jerzym i w szernach. A ze związku szerna z kobietą rodzi się morzec, czyli chyba coś jeszcze gorszego.
Żuławski (A.) to chyba był jakimś gnostyckim symbolikiem i do tego nawiązywał. Sam nie chcę dalej snuć domysłów o gnozie, bo prawie nic o niej nie wiem. A film to i tak jest mocno porwany, bo przecież nie nakręcony.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

A

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 205
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #43 dnia: Kwietnia 16, 2023, 04:38:00 pm »
Esej o  warsztatowych kulisach rozszarpanej realizacji ekranizacji i nieudanym zamiarze opuszczenia matriksa uwikłań.

https://akademiapolskiegofilmu.pl/pl/historia-polskiego-filmu/artykuly/z-warsztatu-zagadki-srebrnego-globu/654

Wspomniany w tekście minister Janusz Wilhelmi to Wilhelm Eeney z Lemowego Głosu Pana.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Między Żuławskim a Lemem
« Odpowiedź #44 dnia: Kwietnia 17, 2023, 01:00:54 pm »
Wspomniany w tekście minister Janusz Wilhelmi to Wilhelm Eeney z Lemowego Głosu Pana.
Nie mogę znaleźć wywiadu, gdzie AŻ opowiada o tym jak:
Zatrzymali mu film. Trafił do szamana, opowiedział mu że nie ma środków do życia dla swojej rodziny. Ten dał mu kamizelkę do odczyniania uroku.

Kiedy A.Ż. ją wdział i potem zdjął, to ...
Kolejnego dnia padło info, że samolot z wiceministrem od kinematografii miał wypadek i urzędnik zginął.
Ot, tak.
Było to 16.03.1978 roku.



« Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2023, 01:17:58 pm wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.