Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: 1 ... 391 392 [393] 394 395 ... 399
5881
DyLEMaty / Re: Świat za 127 lat albo za 40
« dnia: Lipiec 18, 2009, 02:36:29 pm »
Witaj, witaj!!!
Strzelę ci punkcik na dzień dobry :) A w temacie, tak sobie myślę o tym planie w ewolucji technologicznej. I punktowo, zgoda z Maźkiem (przykład z zegarem przekonujący. Ale - plan powinien mieć jakiś cel i ja go nie widzę. W tym wypadku, po co tak precyzyjny zegar, ludziom spokojnie wystarczyłaby dokładność minutowa. Więc precyzyjny zegar potrzebny jest do dalszego rozwoju innych technologii, np. kosmicznych. Ale jaki jest ich cel? Wygląda jakby ludzie (ograniczę się do naszego kręgu cywilizacyjnego) wpadli w koleinę technologiczną, powodującą nowe problemy. I, żeby je rozwiązywać trzeba jeszcze szybciej rozwijać kolejne technologie. Ludzie w tym wszystkim stali sie już chyba zakładnikami postępu. A w sumie, wszystko to po to, żeby było łatwiej, więcej, szybciej,dalej. To akurat wynika z ludzkich żądań i pragnień, a to z kolei zaklepała w nas ewolucja naturalna. Bardzo chyba, bo co ja tam wiem (koniec cytatu),oczywiście ;)
Bo jeżeli celem jest przetrwanie gatunkowe, to ryzykowną ścieżką idziemy. A jeśli celem rozwoju technologii, jest dalszy rozwój technologii, to niewielka różnica z ewolucja naturalną z ludźmi w roli narzędzi.

5882
DyLEMaty / Re: Świat za 127 lat albo za 40
« dnia: Lipiec 15, 2009, 09:23:49 pm »
Oj, czytałem, czytałem "Ekspedycję Mikro" :D
Jeszcze w końcu lat 70-tych bodaj. Enerdowska s-f. Niestety, poza tym, że ustrojstwo małe było, zapamiętałem tylko, gdzie wylądowali tym swoim MIKRO. I jak długo dumali, co to za  pędy gładkie,długie i wiotkie na stokach ciemnego, ściętego stożka. "Powierzchnia terenu opadała jakby na wszystkie strony tworząc duży, regularny, spłaszczony pagórek. Opodal wznosił się stożek zakończony silnie popękanym, przypominającym cylinder szczytem. Tam również podłoże miało wyraźnie brunatne zabarwienie, odcinając się w ten sposób dosyć ostro od bieli". Koniec cycatu.
 Ech młody człek był, to i takie zberezeństwa tylko zapamiętał ;)
 Ale, ale - o nanotechnologiach, czy biologii syntetycznej raczej tam nie ma. Małe ludziki przyleciały szukać świata legendarnych Makrosów. Może jednak coś przegapiłem, a czytać nie będę, bo Lema lata 40-te kontempluję. Fajniste opowiadanka.

5883
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Lipiec 15, 2009, 08:05:57 pm »
Ciekawy eksperyment, badali chyba wytrzymałość schabowego na przeciążenie. Obiekt najwyraźniej przeżył, więc raportu z konsumpcji raczej nie było. (chyba, że drugiego do zdjęcia dali, w ramach propagandy sukcesu). Na przedostatnim zdjęciu wyglądają jak 1/2 pancernych z Szarikiem mutantem ;). Ale ciekawsze jest wino. Evangelos, twierdzisz że je znasz? Na etykiecie jest wyraźnie opisany producent - Wydział Techniczny NKWD. Nie, żebym cię podejrzewał :D, ale tej strony aktywności czekistów nie znałem. Pewnikiem ulepszone jakoś, bo dosłownie tłumacząc to wyrób winny KAGOR. No, bo jak NKWD to musiał być winny.

5884
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Lipiec 12, 2009, 10:49:54 pm »
Penelopa też roni łezkę :'(. Ale, zaczęła dziergać kolejny sweterek - nowocześnie, z użyciem Joycesticka ;)
wakacyjnie pozdrawiam
P.S. Tak mnie korci, żeby napisać coś Ad Remuszko, ale na razie gryzę się w palec.

5885
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Lipiec 01, 2009, 11:22:38 pm »
...Piękny temat na opowiadanie z parabolicznie zawiniętą metaforą - zabełkotał. A możne metaforycznie zakręconą parabolą. Szkoda, że Mistrz tego nie dożył. Jakbym miał napisać epilog, to nazywałby się "Tani koniec z nikąd". :)

5886
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Lipiec 01, 2009, 11:14:40 pm »
Trochę pomogło, ale tylko troszeczkę.
 Straciłem zaufanie do obrazów. Co gorsza, zaczynam podejrzewać, iż bariera światła jest niesłyszalna. :-X

5887
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Lipiec 01, 2009, 09:07:52 pm »
Cytuj
A "bariera dźwięku" jest niewidoczna
Aś humor mi popsuł :'(.
Już myślałem ,że ładniusia taka, a to nie ona, ino jakaś prandlagluerta. ;)

5888
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Lipiec 01, 2009, 07:31:35 pm »
http://deser.pl/deser/1,97052,6767562,Mysliwiec_przekracza_bariere_dzwieku__ZDJECIE_.html
Nie wiedziałem, że bariera dźwięku jest taka ładniusia. Riemmanowsko trójkątowata, o krawędziach w kolorze łagodnego cirruska, zaś środkowatości cumonimbusowatej :)

5889
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 30, 2009, 12:27:24 am »
Hłe, tak się przypadkiem składa ,że znam cząstkowe wyniki kilku pilotaży matury z matmy na poziomie pp. Są takie, że nie zdziwię się, jak cichaczem ministerstwo odłoży ten obowiązek na następny rok, potem następny.... Oczywiście dla dobra uczniów i ich zatroskanych rodziców ;)

5890
DyLEMaty / Re: Świat za 127 lat albo za 40
« dnia: Czerwiec 29, 2009, 10:02:10 pm »
Cóż, osobiście uważam drogi Cetarianie, powyższe ekstrapolacje za nazbyt optymistyczne. Może to wrodzony pesymizm, może zboczenie historyczne. Przypomina mi się Towarzystwo Fabiańskie, które pod koniec XIX w. snuło podobne wizje "jest dobrze, będzie lepiej" ,choć może powolusieńku.W 1914 przetrzeźwieli, a po '39 stali się obiektem kpin.
Kolejna sprawa to "trzeci świat" (czyli circa 5/6 ludzkości, gdzie nie ma problemu telefonów komórkowych ,tylko studni i latarki - Kapuściński), który ma inne ambicje, cele, dążenia i olbrzymią energię (niestety, chyba destrukcyjną), która kiedyś wybuchnie i wtedy....żegnajcie roboty i inne AI - witajcie znów maszyny proste. Wreszcie, z ducha Lema, nie da się niczego przewidzieć, bo życie nas i tak zaskoczy (jak sowietologów i zwolenników teorii konwergencji, łagodny rozpad ZSRR).
Ale ... porozmawiać zawsze warto, bo i przyjemne to i pożyteczne, więc takoż liczę na ciekawe uwagi.
P

5891
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 24, 2009, 01:15:03 am »
Cytuj
Z tą damą to chodzi od miasta do miasta...
Nie mogę się powstrzymać z ta damą (ale przestałem pić). Na imię jej Ewa i była z Kunowa (tak ebaut, miedzy Maźkiem a Smokiem wawelskim). Była miejska nierządnicą w onym Kunowie, ale też bywała na gościnnych występach w Krakowie (to podobno) Za: Kracik, Rożek, "Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie",WL Kraków 1986,s.158.
Tylko tak sobie myślę, co z Lemem ma to wspólnego...aaaa, już wiem  - Kraków!
P.S. Twoje zdrowie Q ;) (czepialski jesteś, ale i tak wyglądasz na fajnego gościa)
Hgwh

5892
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 24, 2009, 12:07:16 am »
Maziek ,nie pijmy już.
P.S. Głowę bym dał, że dama Pierdolonką zwana, była bardziej z Krakowa, niż Gdańska. Jutro wygrzebię źródła.
Hgwh

5893
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 23, 2009, 11:16:14 pm »
Maziek Rozjemca :)
Skąd u ciebie takie pokłady...no sam wiesz czego? Na dodatek Horacym zacijągający.Tak czy siak,  Q bardzo porządkuje moje roztrzepanie, za co dzięki wielkie Muuuu (bez podtekstów).
Kurnia, rym wyszedł :D

5894
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 23, 2009, 09:36:51 pm »
Cytuj
Primo: Anglika (po staropolsku zwanego też Angielczykiem Wink).

Secundo: Clarke.

Jak się pisze, wypada wiedzieć co się pisze.
Primo: zgoda
sekundo: Co piszę - wiem. Kwestia jak, rzeczywiście , do dyskusji ;). Chodzi o apostrof i literkę e?
 Kiuuuu... (z akcentem na przeciągnięte iuuuu ) :)

5895
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Czerwiec 23, 2009, 02:11:26 pm »
A ja z kolei przeczytałem właśnie A.C. Clarka "Koniec dzieciństwa" z 1953r.(piękny rok, stalin umarł i wojna koreańska się skończyła).
W sumie inspirująca, choć zakończenie nieco rozczarowało. Rzecz o inwazji "dobrych " kosmitów (w kształcie biesów), którzy jako nadzorcy wymuszają na ludzkości zjednoczenie ,koniec wojen, pełny dobrobyt i inne fajne utopie. Ale ten stan ma swoje minusy (z ducha Snerga). Kilka ciekawostek. Część pierwsza bardzo przypomina koncept Sołowiowa z 1899 r zawarty w "Krótkiej opowieści o antychryście".http://www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=805&Itemid=46 Pewna zgodność  niektórych szczegółów, wskazywałaby, że autor znał utwór tego zapomnianego rosyjskiego mistyka i cokolwiek się na nim wzorował. Jest też ciekawe "polonicum". Porywacz szefa zjednoczonej ludzkości, jedynego,który widuje nadzorców ,to Polak. Przy czym, jest spory wywód na temat cech polskości, co dziwi u Amerykanina od SF. Może Clark zanotował w pamięci, że jest to jedyna nacja, mająca na kilerskim koncie prezydenta USA i cara Wszechrosji. No, krótko mówiąc, robi z nas genetycznych terrorystów (ale z sympatią). Jest też fragmencik opisujący ideę wirtualnej rzeczywistości (przed Lemem?). A, no i jest idea Snerga. Nadzorcy mają swoich nadzorców itd. Ci jeszcze wyżej, to właściwie układy gwiezdne nieomal (skojarzenia z Golemem XIV i ewolucją rozumów same się narzucają.
 To tyle. Zabieram się za grubaśną "Historię kanibalizmu".
Mniam ;)

Strony: 1 ... 391 392 [393] 394 395 ... 399