Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10
31
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 06, 2023, 05:45:17 pm »
Nie tylko Ijon, ale także Ija.
(Tak sobie nazwę, za autorem):
Ijon - lewy mózg
Ija - prawa pólkula

Chcesz powiedzieć, że...

Był tam* osioł, strasznie mądry,
Co ogonem wciąż wywija,
A od ryku** przybrał miano,
Więc go zwali: "I-ja, I-ja"
? ;)

* W mózgoczaszce Tichego.

** Boersta, co się zderzył?
32
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Luty 06, 2023, 12:23:52 pm »
Czy gdzieś jeszcze takie rozdwojenie fabuły było?
Ja akurat nie pamiętam.
(Taka retrospektywa jak w "Rozprawie" z Pirxem akurat pasuje do postępowania sądowego i to, co innego).
2 ciągi fabularne urozmaicają konstrukcję i chyba z kalozotomią to rozdwojenie można byłoby skojarzyć?
Raczej nie było - takiego rozdwojenia fabuły u Lema.
Bardzo możliwe, że przyjął taki sposób przedstawiania zdarzeń dla podkreślenia problemów Tichego.

Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł...
A czemu właściwie złoty? Zdaje się, że na początku powieści akcja rozgrywa się w Stanach. Nie? :-\
Nie chcąc ani bić się z sobą, ani z facetem, który płonął żądzą wiedzy, wyjechałem, a właściwie uciekłem przed nim do Nowego Jorku...
Hmm...możesz mieć rację.
Tzn. ucieczka do Nowego Jorku (a myślałam, że stamtąd się ucieka;) była wynikiem nagabywania go przez rzeczonego studenta filozofii - czyli tam wyjechał PO opisanych zdarzeniach.
O tym gdzie rozgrywa się akcja, gdzie Tichy kupuje buty - nie ma słowa.
Nie wiem dlaczego przyjęłam, że to Polska...a później dopiero ta ucieczka do NY...jak tak poczytuję ponownie...może to faktycznie USA od początku? Wtedy te dolary - pasowne.
Ciekawe ile zarabiał tam...subiekt (to słowo u mnie jest ściśle związane z Rzeckim - może stąd wzięła mi się opcja polska?) w USA...
33
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 06, 2023, 11:34:23 am »
Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł...
A czemu właściwie złoty? Zdaje się, że na początku powieści akcja rozgrywa się w Stanach. Nie? :-\
Nie chcąc ani bić się z sobą, ani z facetem, który płonął żądzą wiedzy, wyjechałem, a właściwie uciekłem przed nim do Nowego Jorku...
34
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 06, 2023, 08:04:52 am »
To dobrze że się odmienia.
Ale jeżeli to jest Pani Rura to chyba jednak nie?
W mojej mowie ojczystej istnieje reguła: panowie się deklinują, panie - nie.
Czy w polskim tak samo?
35
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Luty 06, 2023, 01:31:49 am »
Skoro od początku to od początku...
Cytuj
Czytelnik wrzucon w jego problem i nie wie, skąd i co?? ...więc pewnie będzie retroperspektywa wyjaśniająca.
Rozdziały się przeplatają - a w nich zdarzenia ziemskie z księżycowymi.
Czyli będzie.
Na początku trafia czytelnik jakby w środek fabuły, potem w rozdziale 2 jest o powrocie z "wizji lokalnej", o spotkaniach z fanami przygód Tichego i o przesyłce z książką, później (r.3) trafia do ekscentrycznego "sanatorium", nagrywa i chowa to, co odtworzył z części pamięci, rozdziały 4-8 to właściwe perypetie pozaziemskie, a potem w rozdziałach 9-11 ponownie akcja wraca  do "sanatorium".
Czy gdzieś jeszcze takie rozdwojenie fabuły było?
Ja akurat nie pamiętam.
(Taka retrospektywa jak w "Rozprawie" z Pirxem akurat pasuje do postępowania sądowego i to, co innego).
2 ciągi fabularne urozmaicają konstrukcję i chyba z kalozotomią to rozdwojenie można byłoby skojarzyć?
|
Już w rozdziale 1 podczas rozmowy w Melbourne z McIntyrem wspomina:
Cytuj
...więc jak to właściwie jest? W mojej głowie jest i Ja, i jakiś On?
Nie tylko Ijon, ale także Ija.
(Tak sobie nazwę, za autorem):
Ijon - lewy mózg
Ija - prawa pólkula
Drobna sztuczka słowna.
36
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Luty 06, 2023, 12:29:37 am »
To dobrze że się odmienia.
Ale jeżeli to jest Pani Rura to chyba jednak nie?

Owszem, nadal nie przyzwyczaiłem się do "pana Kościuszko" "panu Kościuszko" i podobnie uważam że "pana Ziobry" "panu Ziobrze" "z panem Ziobrą" jest naturalniejsze od "pana Ziobro", itd., ale już przywykłem że można nie odmieniać.

Czy częsty zwyczaj nieodmieniania nazwisk to moda na uproszczenia czy raczej niechlujstwo a może grzecznościowy przejaw szacunku?
Może w przypadku oficjalnych osób, a zwłaszcza Pań nieodmienianie nazwisk jest bardziej oficjalne i wyraża oficjalny szacunek?

O, np. Pani Prezydentowa. Jest ułatwienie przy odmianie, bo ma podwójne nazwisko.

37
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna: [Pokój na Ziemi] - czyli reset przypadkiem wspomagany
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Luty 05, 2023, 11:49:29 pm »
Skoro od początku to od początku...
Cytuj
Czytelnik wrzucon w jego problem i nie wie, skąd i co?? ...więc pewnie będzie retroperspektywa wyjaśniająca.
Rozdziały się przeplatają - a w nich zdarzenia ziemskie z księżycowymi.
Czyli będzie.

Co do półkul...mamy samego Gazzanigę  z pacjentem:
https://www.youtube.com/watch?v=2B8aK6v3s58
https://www.youtube.com/watch?v=aCv4K5aStdU

I jeszcze dwa teksty:
https://www.termedia.pl/Review-article-Interhemispheric-interaction-in-brain-plasticity,46,7116,1,1.html
https://neuroexpert.org/wiki/czy-spoidlo-wielkie-zawsze-jest-potrzebne/

Taaa...sznurowanie butów jedną ręką - niezła sztuczka;)
Nawiasem - doktor G. nie chce wychodzić bez lewej półkuli, a to ona Tichemu sprawia najwięcej problemów;)

Ja jeszcze chciałam słówko o systemach walutowych...
Cytuj
Poniewierany filozof sprzedający buciki z gumką, ooo - sztyblety.
Chyba nieźle zarabiał...oferował Tichemu 840 dolarów swoich oszczędności za ujawnienie tajemnic życia w podwojeniu...
840 dolarów?
Ile kosztował dolar w roku 1984?
Jakie było przeciętne wynagrodzenie?
Ponieważ sama znalazłam podobne kwoty - to podaję ładne zestawienie:

Rok 1984: 635,75 zł
Z danych zawartych w artykule „Ile za dolara” wynikają następujące kursy czarnorynkowe:
styczeń 1984 – 681,00 zł
czerwiec 1984 – 596,00 zł
Natomiast „Koszyk polityki” podaje cenę 0,5 l wódki extra żytnia będącej odnośnikiem do ceny 1 dolara na czarnym rynku:
grudzień 1984 – 670,00 zł
Przedstawiony wyżej kurs średnioroczny jest wynikiem następującego wyliczenia:
[(681+596):2x6+(596+670):2x6]:12
Przeciętne roczne wynagrodzenie: 202.056 zł, tj. 317,82$ (26,48$/m-c)

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=2087&mode=threaded&pid=287157

Dodam, że przeciętne wynagrodzenie (16838zł/miesiąc) to zazwyczaj około dwa razy więcej niż płaca minimalna, która wtedy wahała się na poziomie 6-7 tysięcy.
Można się spodziewać, że zarobek studenta w obuwniczym oscylował raczej w okolicach płacy minimalnej.

Dolar po około 635zł czyli miał 533 400zł oszczędności.
Przy płacy minimalnej 6500zł to 82 wypłaty czyli prawie 7 lat pracy (czyli student chyba zaczął pracę w podstawówce i jeszcze płacili mu w dolarach?;)) i odkładania całej pensji, przy przeciętnym wynagrodzeniu to prawie 32 wypłaty czyli 2.6 lat pracy...

I to są całe oszczędności na wakacje z dziewczyną...
Hmmm...niezłe wakacje...albo pomyliłam systemy walutowe? :-\
38
DyLEMaty / Odp: Błąd, Wiel Błąd
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 05, 2023, 10:21:05 pm »
39
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Luty 05, 2023, 09:35:24 pm »
Cytuj
Czyli w efekcie chodzi o to że p.Srebro i p. Rura to słowa nieodmienne?
To sprytny wybieg w temacie odmiany w liczbie pojedynczej.
W języku polskim zasadniczo  nazwiska się odmienia, a nawet deklinuje  :) Tak przynajmniej twierdzą znani mi poloniści obu płci.
Chodzi o to, że w tej formule odmiana będzie taka sama - Np. w dopełniaczu Pana Srebry...Pana Rury ( w wariancie przedmiotu mamy srebra - rury)
Sprawdź tutaj
http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Nazwiska?nazwisko=srebro&typ=m
Plus znana anegdota
Zadzwoniła do mnie kiedyś pani z banku i zapytała, czy rozmawia "z panem Michałem Rusinek". Odpowiedziałem uprzejmie, że tak, ale ja się deklinuję. Na co ona: "A, to przepraszam. Zadzwonię później".
40
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Luty 05, 2023, 09:18:27 pm »
Jakoś nie widzę wpisów.
https://polszczyzna2.quora.com/

Czyli w efekcie chodzi o to że p.Srebro i p. Rura to słowa nieodmienne?
To sprytny wybieg w temacie odmiany w liczbie pojedynczej.
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10