Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 480
1
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 30, 2025, 07:43:00 pm »
Cytuj
To są żarna historii niestety.
W ten sposób – historią i jakimiś nad - niewiadomoodczegoikogowyższymi-przyczynami - można usprawiedliwić wszystko.
Ale niech będzie, że mielą.
Cytuj
Sztuka się nie liczy.
Liczy się. Chociaż świata globalnie nie zmienia – może wpłynąć na sposób myślenia jednostek. Ta akurat była niezbyt wysokich lotów, a przetrwała dziesiątki lat. Ciągle koncertują. Ciągle generują bunt - co uważam za bardzo ważne.
Cytuj
Jak z Białorusi próbują się przedostać osoby antropologicznie innego pochodzenia niż europejskie, w dodatku metodą na rympał, to wzbudza to podejrzenia. Niestety w masie jednostki giną.
Jasność. I przykrość. Jednostka ginie i gnije w masie. Te żarna.
Ale też - ten bunt;)

2
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 30, 2025, 05:03:51 pm »
Co prawda mnie "żywe torpedy" kojarzą się tak:

Kolejny rok, a Liban płonie
Obłędny taniec nad własnym grobem
W imię Chrystusa i Mahometa
Żywe torpedy giną w płomieniach

https://www.youtube.com/watch?v=TZyxuPqesbs

ale jak odróżniasz tych wpychanych przez Putina, od tych którzy uwierzyli, że przez Białoruś dostaną się do Europy i zainwestowali oszczędności życia?

Migracja ma różne oblicza - wojenne i zarobkowe to wg mnie podstawowe jej oblicza.

3
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 26, 2025, 11:47:00 pm »
olka,
Toć czytałem, a ta moja kwestia 'po co...' to była ironia n a Twoje pytanie :)
No dobrze, niech będzie, że ironia – tak lekka, że prawie niedostrzegalna;)
Cytuj
Ale w sumie chat dobrze to zrekapitulował
Zrekapitulował...to jest POTWÓR...muszę powiedzieć, że nie wpadłam na to, by prosić chata o streszczenia książek...więc to mój pierwszy raz i zaiste: zbierałam szczękę z podłogi...tylko nie wiem nadal czy dlatego, że nie mogę zweryfikować treści, czy jest tak dobry;)

Twierdzisz, że ok...to do adremu czyli Twoich cytatów – do pierwszego nic nie mam – może tylko: granica USA jest specyficzna, bo właściwie chodzi o Meksyk...granice UE to inna broszka.
Ale generalnie – przy poczynionych przez autora zastrzeżeniach – zgadzam się, że jeśli chodzi o nielegalną migrację, to statystyki liczby zatrzymań są najpewniejszym  - o ile nie jedynym - źródłem informacji. Oczywiście są prowadzone przez różne ośrodki.

Natomiast drugi cytat: faktycznie podważa swoją tezę...czyli jest tak, ale może być siak...

Z tym, że to raczej charakterystyczne dla tego typu opracowań.
Coś jak w obszernym „Głodzie”: pomoc humanitarna to tylko plaster – nie rozwiązuje problemu i dobrze robi głównie darczyńcom...ale globalnego systemu zmienić nie możemy, więc jest to właściwie jedyne co jednostkowo, a nawet instytucjonalnie jesteśmy w stanie zrobić.

Czy problem migracji da się sprowadzić WYŁĄCZNIE do liczby migrantów? A "jakość" migrantów?
Oczywiście, że nie. Ale mam wrażenie, że w tym wątku skupialiśmy się głównie na nielegalnej migracji. Nielegalna migracja raczej opiera się na słabej jakości.
Czyli trzeba rozróżnić legalną i nielegalną.
Dodatkowo - okołowojenną.
Poza tym mogłabym się zgodzić z Haasem (albo z chatem), że migracja dotyczy bardziej zamożnych (na miarę kraju pochodzenia)...gdyż Ci naprawdę biedni – o których Caparros pisze w „Głodzie” - nie mają nawet na ziarno by posiać w kolejnym roku ( bo albo zjedzą resztę albo posieją), nie mówiąc o krowie (podaje, że 500 dolarów)...a co dopiero na haracz dla przemytników lub/nawet samodzielną podróż.

4
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 26, 2025, 03:28:30 pm »
nie no... po co mam czytać kilkaset stron, kiedy mogę zapytać sztucznej inteligencji  ::)

"wywrotowe" to za mocne słowo, to jest głos w dyskusji, raczej publicystyka niż nauka.
Jestem wstrząśnięta.
Nie książką, a sztuczną...o ile nie zastosowała sztuczek...to streściła książkę w postaci 22 mitów...propozycje jakie dostałam w związku z tekstem: różne streszczenie, polemiki, tabelki, porównania – to naprawdę upadek wielu dziedzin działalności człowieka...i zapaść dialogu - jako niepotrzebnego narzędzia wymiany myśli.
W każdem co to za pomysły żeby tak czytać książkę, hę?;)

W adremie – jeśli chat nie wpuścił mnie w maliny to teza właściwie jest jedna: nic się nie dzieje. Wszystko jest jak zwykle, migracje wspierają gospodarkę, a migrują niezbyt biedni itp.
Ale to już musiałby nam ktoś, kto czytał potwierdzić.

Czyli cofam – to nie jest podobne do „Głodu” .

5
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« dnia: Listopada 25, 2025, 10:04:43 pm »
w Niemczech wiedza o tym, co się dzieje była - dominowała bierność.
To dość nieźle przedstawia - co by o nim dziś nie sądzić (może zresztą własne głębokie uwikłanie pozwalało mu podobne rzeczy rozumieć) - Szczypiorski w powieści "Za murami Sodomy" (w Niemczech dość wysoko cenionej).
Może się mylę, ale taka postawa bierności, rozgrzeszania siebie przez brak czynnego uczestnictwa w zbrodni – jest chyba charakterystyczna dla zniewolonych narodów.
Co np. teraz z Rosjanami? Na pewno wszyscy nie popierają wojny.
Są bierni.
Prócz jednostek, które wyjechały za granicę i głoszą swój sprzeciw. Co i tak nic nie daje.

Niemcy zaś – gdzieś to pobrzmiewa w tych tekstach - nie byli przeciwnikami wojny, nie sprzeciwiali się wywózkom Żydów i początkowa siła Niemiec i sukcesy wojska gdzieś tam wbijały ich w dumę...a później...ten wierszyk:

Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,
nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kiedy_przyszli...

Z innych przypisów - może to opracowanie:
https://academic.oup.com/book/47860

No, może bym i przeczytał, ale

Ian Kershaw
“Popular Opinion and Political Dissent in the Third Reich Bavaria 1933–194”

“e-book” kosztuje na Amazon.com … 219 złotych 46 groszy.

Słownie: dwieście dziewiętnaście złotych i 46 gr.  E-book!!

https://www.amazon.com/s?k=ian+kershaw+popular+opinion&crid=2BN06HU1JWMXO&sprefix=ian+kershaw+popular+opinion%2Caps%2C299&ref=nb_sb_noss

( … może to niemiecka robota, żeby ludzie nie czytali?  ???)
Dwieście tanio – bierz....zobacz spryciarza z allegro:

https://allegro.pl/oferta/kershaw-ian-popular-opinion-and-political-dissent-in-the-third-reich-bava-18049240758

W każdem: albo Niemcy albo pan tak wysoko ceni sobie swoją pracę – tertium non datur;)
Victor Klemperer - "LTI - notatnik filologa". Jest takie dzieło, bazujące na notatkach autora żyjącego w czasach Trzeciej Rzeszy i dokumentującego zmiany czyt. wypaczenia w języku niemieckim, jakie się wówczas dokonywały. Pamiętam, że zaskoczenie z istnienia takiej pozycji było głównym powodem, dla którego po nią swego czasu sięgnąłem.
Pozakładkowałam (jako i książkę polecaną przez akonda w innym wątku) – bo chociaż autor nie wydaje się być przeciętnym Niemcem (Bertągerdąhertą), to pozycja wygląda na ciekawą – od języka wiele się zaczyna - thx.

6
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 25, 2025, 02:48:35 pm »
Ale nie rozumiem dlaczego nie napiszecie wprost - w kilku punktach - co jest tak wywrotowego w pracach tego pana?

Zaczynam myśleć, że to, co w "Głodzie" Caparrosa.

Poczekam jednak aż któryś z Panów poda parę szczegółów - dlaczego mam czytać kilkaset stron 8)

7
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 25, 2025, 02:22:32 pm »
Ja taką rozpiskę miałam:

Zauważyłam 30 i 60. Potem 14 i 44. Naciągane 74...
Przypadkowe to rozwiązanie - jeśli prawidłowe;)
Cytuj
Kolejna para, 50 i 110, daje 80. Więc per analogiam, w następnej parze też miałoby być 80... Mówię przecież, że naciągane :)
No właśnie - a jest 79 - to dopiero naciągane;)
Cytuj
Czyli jeszcze raz się potwierdziło, że dobrą teorię da się dorobić do wszystkiego :) .
No właśnie napisałam wcześniej - że daj głupiemu ciąg, to znajdzie na niego paragraf;)

8
Hyde Park / Odp: Unia Europejska, jaka jest, a jakiej potrzebujemy.
« dnia: Listopada 25, 2025, 12:16:17 pm »
Ja jestem co prawda dopiero w trakcie lektury, ale szczęki raczej szybko na podłodze nie znajdę.
Wszyscy tutaj jesteśmy ofiarami mitów na temat migracji i zaiste nikt z nas nie ma pojęcia o jej mechanizmach i skutkach. Lepiej byłoby milczeć, bo tylko propagujemy nasze uprzednie założenia.
To może podrzuć kilka punktów, które spowodowały u Ciebie taki szczękowy wstrząs - na zachętę...

9
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 25, 2025, 08:34:45 am »
Niby po kawie... ale że co?
Przystanki?
Czyli daj głupiemu ciąg, a on znajdzie na niego paragraf?

Twoja metoda byłaby oki gdybyś postanowił, że kolejny wynik to będzie znowu 79... bo niby dlaczego musi się powtórzyć 80? : ;)

10
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 24, 2025, 10:47:40 pm »
Nieparzyste 79 po środku.
P 86-72=14
P 96-66=30
N 103- 59=44
P 110-50=60
P x-42=74  => x=116


Co drugi wynik zmienia się o 30 ;D

Ot, takie krętactwo;)

11
DyLEMaty / Odp: Matematyka królowa nauk ;)
« dnia: Listopada 24, 2025, 08:30:28 pm »
Wychodzi, że powinna być parzysta - może 116?
Ale tak naciągane rozumowanie, ze nawet nie prezentuję toku ;D

12
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« dnia: Listopada 23, 2025, 09:49:55 pm »
Cytuj
Jednak co do tego, czy potencjalne treści pamiętników krytycznych wobec atakowania i zajmowania kolejnych krajów byłyby karane aż na gardle, nie mam 100% pewności.
Mnie nie chodziło o strach przed nożem na gardle – raczej myślę, że przeciętny człowiek (nie tylko ówczesny Niemiec) nie ma zwyczaju utrwalania swoich myśli na papierze.

Może się jednak mylę...
Cytuj
jakie było stanowisko zdecydowanej większości Niemców z niepowikłanym życiorysami wobec wojny, a w zasadzie wojen napastniczych, toczonych przez kraj, którego byli obywatelami, w czasach, kiedy armia niemiecka odnosiła bezdyskusyjne i łatwe sukcesy, a z terenów zajętych obficie napływały rozmaite dobra.
...z tego fragmentu:
http://www.oipc.pl/pliki/Opowiedzialnosc%20biernych_Lubecka.pdf
wynika, że w Niemczech wiedza o tym, co się dzieje była - dominowała bierność.
A zapiski są:
Relacje pojedynczych osób jako źródło wiedzy
Badacze podkreślają, że ten rodzaj źródeł jest niezwykle cenny, lecz wymaga wręcz benedyktyńskiej pracy archiwalnej, gdyż do sformułowania jakichkolwiek
ogólniejszych wniosków potrzebna jest odpowiednia ilość materiałów źródłowych. Badane materiały to przede wszystkim: wspomnienia, pamiętniki (również
niepublikowane), listy (również żołnierzy z frontu), wywiady i relacje zbiegłych z Niemiec uciekinierów. Materiały te są nadal w znacznej mierze niezbadane,
często nadal znajdują się w rękach prywatnych lub w małych archiwach lokalnych, co daje oczywiście duże możliwości dalszej eksploracji.
Znaczącą rolę odgrywają relacje żołnierzy Wehrmachtu, zachowane przede wszystkim w listach z frontu wschodniego, choć, jak podkreślają badacze, żołnierze rzadko opisywali wprost eksterminację ludności żydowskiej (również polskiej, ukraińskiej, rosyjskiej), nawet jeśli byli jej świadkami32.


Przypis 93 - o próbach rozliczenia win "zwykłych Niemców"

Z innych przypisów - może to opracowanie:
https://academic.oup.com/book/47860

Generalnie: warto przyjrzeć się pozycjom cytowanym w tym tekście. I samemu tekstowi.

13
Hyde Park / Odp: Sebald - ziomek Eryki
« dnia: Listopada 23, 2025, 04:07:57 pm »
Zatopiony statek Wilhelm Gustloff.

W pewnej rozmowie wypłynęło nazwisko, a nawet imię, Magdaleny Grzebałkowskiej, które to nazwisko kojarzyłem, ale nie czytałem żadnej jej książki.

Zajrzałem do Wikipedii, a w szczególności do hasła o jednej z jej książek „1945. Wojna i pokój”, która jest opisana następująco:
Ja akurat czytałam wszystkie jej książki.
„1945” mam w domu – przejrzałam rozdział o Gustloffie pt. „Czerwone znamię”  - jak każdy rozdział zaczyna się od przeglądu prasowych ogłoszeń, a następnie przez pryzmat jednostkowej historii – w tym przypadku historii Lucie Rybant/Łucji Bagińskiej (uratowanej z katastrofy) i jej  uznanego za zmarłego w katastrofie dziecka Hansa Jurgena (w 1998 roku z Lucie kontaktuje się dorosły mężczyzna, który twierdzi, że jest jej synem - również uratowanym z Gustloffa – Grzebałkowska pojechała w 2003 roku do Niemiec spotkać się z nim) – opisuje jak doszło do zatopienia Gustloffa.
Ona nie ocenia. Nikomu nie przyznaje racji. Ani kapitanowi Marinesko, ani uciekającym Niemcom.
Chociaż może wziąwszy pod uwagę życiorys Łucji ….

urodzona w 1923 w Elblągu, w 1939 wywieziona przez Niemców na roboty, w Darłowie, na targu najemników, za 36 marek Łucję kupuje córka niemieckiego gospodarza.
Gospodarze okazują się dla niej dobrzy, pomagają jej  i ostatecznie popełnia swój największy grzech – w 1942 poślubia Niemca. Oczywiście żołnierza. Rodzi się ów Jurgen, który nigdy ojca nie widział. Rok 1945 – gospodyni u której wynajmuje pokój ma kajutę na Gustloffie dla 5 osób – 2 wolne miejsca – Lucie korzysta, bo ruscy nadciągają. Ocalała i po wojnie mieszkała w Gdyni – wyszła za mąż za Polaka, ma córkę.

...jednak w tle pobrzmiewa teza o uwikłaniu pojedynczych losów w historię i trudność oceny w stylu „siania wiatru”.

Ale:
Cytuj
W dalszym ciągu w.w. rozmowy zarysowała się różnica zdań, czy niemieckim cywilom (tym 6600, którzy zmarli z wychłodzenia, bo chyba nawet nie zdążyli się potopić, ale też generalnie) należy (przynajmniej w jakimś stopniu) współczuć, czy też, wedle maksymy,
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę” dostali to, na co się pisali.
Kiedyśtam przeczytałam „Wielką ucieczkę” Thorwalda (tego od chirurgów):
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5176332/wielka-ucieczka

I z tej książki właśnie taka teza pobrzmiewa – ostatecznie Niemcy zebrali to, co posiali.

Z pewnym dysonansem – jakkolwiek książka jest zapisem upadku Niemiec 1944/1945 i wypunktowaniem błędów Hitlera i jego świty, to Thorwald kilka razy wtrąca, iż nadchodzący ruscy to brutalna, pozbawiona zasad hołota (zwłaszcza oddziały z głubinki)  w porównaniu z kulturalnymi i czystymi Niemcami. Cóż.

I apropos – czy gdyby Ukraińcy trafili teraz w cel cywilny i zginęliby Rosjanie, to należałoby współczuć Rosjanom? Z pewnym zdziwieniem znajduję u siebie odpowiedź, że nie, nie należałoby.
Zdziwieniem, bo zawsze byłam przeciwna zbiorowej odpowiedzialności  - zwłaszcza za decyzje polityków rządzących w sposób autorytarny, przymusem i siłą.

No i tak sobie niemiecki lud jęczał pod hitlerowskim jarzmem przez dwanaście lat, aż go alianci wyzwolili.
Dobre.
Niemniej – rok 1933 – wybory w Niemczech – frekwencja 88.74% - NSDAP dostaje 44.5%.

Populacja Niemiec to ponad 65 mln w 1933 roku.

Uprawnionych do głosowania 44 686 756 (o ile się nie pomyliłam).

Głosowało 39 655 029.

Na NSDAP 17 646 487.

Pozostałe partie: 22 008 542.

Te 44.5% zdecydowało o polityce Niemiec na następne 12 lat.
A nie były to uczciwe wybory.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Republice_Weimarskiej_w_marcu_1933_roku

Kolejne wybory ogólnoniemieckie to rok 1990.

W sumie  jest to poniekąd przerażające jak działa demokracja – nawet jeśli częściowo zniewolona.
17.5 mln zdecydowało o ponad 65 mln.
Czy w kolejnych latach Niemcy dobrowolnie przechodzili na stronę tych 44.5% - nie wiem.

Czy Ci co nie przeszli spisywali swoje polityczne spostrzeżenia do szuflad? Wątpię.
Takie wspomnienia - od "zwykłych" ludzi (bo pamiętniki ofiar i oprawców są wydawane) są raczej spisywane doreportażowo, jako świadectwa w bardzo szczegółowych sprawach, jednostkowych, dokumentujących dzieje np. konkretnej wsi.
Nie sądzę by np. teraz przeciętny mieszkaniec Moskwy spisywał swoje spostrzeżenia w temacie Putina i jego świty.


Psss...tutaj jest ten rozdział z Grzebałkowskiej:
https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,1542715.html

14
Lemosfera / Odp: Pierwsze zdania z książek Lema (i nie tylko)
« dnia: Października 30, 2025, 09:07:33 pm »
120 dni...
Oki - zainspirowana: https://forum.lem.pl/index.php?topic=330.msg103805#msg103805...

Siedzę tu i piszę w zamkniętym pokoju o drzwiach bez klamki, a i okna nie można otworzyć.
- opowiadania Prawda.

Dalszy ciąg też zacny:

Szyba jest z nietłukącego szkła. Próbowałem. Nie z chęci ucieczki ani z wściekłości, chciałem się tylko przekonać. Piszę na drewnianym, orzechowym stole. Papieru mam dosyć. Pisać wolno. Tylko nikt tego nie czyta. Ale ja i tak piszę.

15
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Organizacja]
« dnia: Października 30, 2025, 08:48:33 pm »
"Prawda" została też umieszczona w tomie "Maska" w wyborczej kolekcji - tom XXIX.

I wg notki wydawniczej jej pierwodruk ukazał się "w zbiorze Niezwyciężony i inne opowiadania" - jak podał akond.

Tego zbioru też nie kupiłam, bo mam wszystkie opowiadania w innych wydaniach:)
na wydziale humanistycznym AGH
Podłączam się pod uśmiech:)

Strony: [1] 2 3 ... 480