Polski > DyLEMaty

10 książek science fiction wszechczasów

<< < (24/24)

akond:
Na szybko jeden mocny przykład. Też już klasyk, ale jednak sporo nowszy, no i przeze mnie poznany dopiero w ostatnich latach - Gene Wolfe z Księgą Nowego Słońca.

Uważam, że arcydzieło - choć oczywiście więcej tu fantasy niż esef. Ale świetnie napisane, i skonstruowane tak, że można rozgryzać latami (tudzież doszukiwać się znaczeń i referencji).

Q:
A nie, to się nie popastwię, i nawet nic nie dopowiem, ponad to, że też cenię ;).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej