Polski > DyLEMaty
10 książek science fiction wszechczasów
akond:
Na szybko jeden mocny przykład. Też już klasyk, ale jednak sporo nowszy, no i przeze mnie poznany dopiero w ostatnich latach - Gene Wolfe z Księgą Nowego Słońca.
Uważam, że arcydzieło - choć oczywiście więcej tu fantasy niż esef. Ale świetnie napisane, i skonstruowane tak, że można rozgryzać latami (tudzież doszukiwać się znaczeń i referencji).
Q:
A nie, to się nie popastwię, i nawet nic nie dopowiem, ponad to, że też cenię ;).
Nawigacja
Idź do wersji pełnej