376
Wyszalnia / Milcząca Gwiazda
« dnia: Lipca 22, 2018, 07:11:04 pm »
Milcząca gwiazda.
Hornet, zdecydowanie wolałbym, żebyś nie załatwiał mi pracy (lub wolontariatu) u Q (ani nigdzie indziej).
Odpowiadam tylko za moją własną krytykę Remuszki, Zemka i administratorów.
Siłą rzeczy ma ona jakąś, i to niemałą, część wspólną z krytyką prezentowaną przez Q, ale odpowiadam tylko za swoją.
W szczególności, o czym już pisałem, Q kilkakrotnie użył wobec administratorów słów, które uważam za niewłaściwe, niefortunne i wręcz naganne.
Tyle, że, moim zdaniem, proporcje są (powinny być) mniej więcej takie: dwadzieścia tysięcy talarów (itów, czy innej kosmowaluty) grzywny dla Remuszki za trollowanie Forum i dwieście talarów mandatu dla Q.
Ale Remuszki tu nikt nie krytykuje.
Noo, Olka napisała do niego „Przestań już się wygłupiać.” [Lipiec 18, 2018, 06:24:24 pm] – co spłynęło jak pomidor po samochodzie pancernym.
*
Wyobraźnia (rozwinięta na lekturach książek Lema) podpowiada mi, że być może … hmm, hmm, … być może Remuszko uchwycił na zdjęciach, jak Skrzat z pryncypałem ćwiczą na leśnej polanie judo … spontanicznie, bez kimon (judog).
I teraz oni się martwią, że te zdjęcia mogłyby zostać źle zrozumiane …
Spokojnie Hornet, nie napinaj się, to tylko żart. Może nieśmieszny, a na pewno niewesoły.
Ale:
jak to jest, że Zemek (tytułowy Milczący Gwiazdor) nie zdobył się dotąd nawet na jedno zdanie krytyki wobec Remuszki, choćby na pokorną suplikację typu:
„Wielce szanowny Panie Stanisławie, ośmielam się prosić, żeby Pan zechciał chociaż w części uwzględnić kierowane pod Pańskim adresem uwagi krytyczne ze strony wielu uczestników Forum.”
Oczywiście to by nic nie dało, bo Remuszko świadomie łamie zasady Forum. Przyznał to otwarcie administrator, Maziek:
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #480 dnia: Maj 23, 2018, 09:00:14 pm »
„W tym miejscu muszę wspomnieć z nicka jednego użytkownika - Stanisława R. W mojej ocenie użytkownik ten celowo zachowuje się niezgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, że wymienię "pańszczyznę", ale nie tylko.”
Ale to nie szkodzi gdyż: „Sytuację zmieniło osobiste spotkanie. Piszę to, żeby było tzw. tło. To spotkanie nie zmieniło oceny sposobu jego bycia - uważam, że mógłby się trochę dopasować - ale z jakichś względów nie chce (nie uważam tego za powód do chwały ani cechę w jakimkolwiek ujęciu pozytywną). Tym niemniej na żywo jest to sympatyczny i sercowy człowiek, z którym, jak sądzę obustronnie, poczułem, że nadajemy na jednej fali.”
Czyli: „Mój kolega jest w porządku (a po wódce to wręcz dusza towarzystwa), a komu się nie podoba, niech pisze do administratora … z tym, że to ja jestem administratorem.”
Zadziwiające.
Ale nawet symbolicznego i najdelikatniejszego upomnienia nie udzielił Zemek Remuszce.
A niesymbolicznie, mając do wyboru Forum bez Remuszki, albo stronę bez Forum, Zemek i właściciel bez wahania wybierają stronę bez Forum.
Tzn. zbanujemy wszystkich (włącznie z Lieber Augustinem, którego co najmniej srebrny odlew mógłby leżeć w Sevres jako wzór osoby skrupulatnie przestrzegającej savoir vivre’u).
Zbanujemy wszystkich, ale samego Remuszki nie, gdyż albowiem kolektywna ręka nasza drży, gdyby próbujemy ją podnieść na Remuszkę choćby o milimetr. (Biało czarne? Kolorowe?)
Ewentualnie jest jeszcze taka opcja, że, aby wynagrodzić Remuszce straty moralne z powodu niemożności pisania na zamkniętym Forum, dostanie bloga na stronie lem.pl.
Jeśli już, to wyczerpała się tylko formuła z Remuszką.
Pozostaje tajemnicą, czemu Skrzat i właściciel są Remuszką „fatalnie zauroczeni”? (określenie Maźka).
(Biało czarne? Kolorowe?)
Hornet, zdecydowanie wolałbym, żebyś nie załatwiał mi pracy (lub wolontariatu) u Q (ani nigdzie indziej).
Odpowiadam tylko za moją własną krytykę Remuszki, Zemka i administratorów.
Siłą rzeczy ma ona jakąś, i to niemałą, część wspólną z krytyką prezentowaną przez Q, ale odpowiadam tylko za swoją.
W szczególności, o czym już pisałem, Q kilkakrotnie użył wobec administratorów słów, które uważam za niewłaściwe, niefortunne i wręcz naganne.
Tyle, że, moim zdaniem, proporcje są (powinny być) mniej więcej takie: dwadzieścia tysięcy talarów (itów, czy innej kosmowaluty) grzywny dla Remuszki za trollowanie Forum i dwieście talarów mandatu dla Q.
Ale Remuszki tu nikt nie krytykuje.
Noo, Olka napisała do niego „Przestań już się wygłupiać.” [Lipiec 18, 2018, 06:24:24 pm] – co spłynęło jak pomidor po samochodzie pancernym.
*
Wyobraźnia (rozwinięta na lekturach książek Lema) podpowiada mi, że być może … hmm, hmm, … być może Remuszko uchwycił na zdjęciach, jak Skrzat z pryncypałem ćwiczą na leśnej polanie judo … spontanicznie, bez kimon (judog).
I teraz oni się martwią, że te zdjęcia mogłyby zostać źle zrozumiane …
Spokojnie Hornet, nie napinaj się, to tylko żart. Może nieśmieszny, a na pewno niewesoły.
Ale:
jak to jest, że Zemek (tytułowy Milczący Gwiazdor) nie zdobył się dotąd nawet na jedno zdanie krytyki wobec Remuszki, choćby na pokorną suplikację typu:
„Wielce szanowny Panie Stanisławie, ośmielam się prosić, żeby Pan zechciał chociaż w części uwzględnić kierowane pod Pańskim adresem uwagi krytyczne ze strony wielu uczestników Forum.”
Oczywiście to by nic nie dało, bo Remuszko świadomie łamie zasady Forum. Przyznał to otwarcie administrator, Maziek:
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #480 dnia: Maj 23, 2018, 09:00:14 pm »
„W tym miejscu muszę wspomnieć z nicka jednego użytkownika - Stanisława R. W mojej ocenie użytkownik ten celowo zachowuje się niezgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, że wymienię "pańszczyznę", ale nie tylko.”
Ale to nie szkodzi gdyż: „Sytuację zmieniło osobiste spotkanie. Piszę to, żeby było tzw. tło. To spotkanie nie zmieniło oceny sposobu jego bycia - uważam, że mógłby się trochę dopasować - ale z jakichś względów nie chce (nie uważam tego za powód do chwały ani cechę w jakimkolwiek ujęciu pozytywną). Tym niemniej na żywo jest to sympatyczny i sercowy człowiek, z którym, jak sądzę obustronnie, poczułem, że nadajemy na jednej fali.”
Czyli: „Mój kolega jest w porządku (a po wódce to wręcz dusza towarzystwa), a komu się nie podoba, niech pisze do administratora … z tym, że to ja jestem administratorem.”
Zadziwiające.
Ale nawet symbolicznego i najdelikatniejszego upomnienia nie udzielił Zemek Remuszce.
A niesymbolicznie, mając do wyboru Forum bez Remuszki, albo stronę bez Forum, Zemek i właściciel bez wahania wybierają stronę bez Forum.
Tzn. zbanujemy wszystkich (włącznie z Lieber Augustinem, którego co najmniej srebrny odlew mógłby leżeć w Sevres jako wzór osoby skrupulatnie przestrzegającej savoir vivre’u).
Zbanujemy wszystkich, ale samego Remuszki nie, gdyż albowiem kolektywna ręka nasza drży, gdyby próbujemy ją podnieść na Remuszkę choćby o milimetr. (Biało czarne? Kolorowe?)
Ewentualnie jest jeszcze taka opcja, że, aby wynagrodzić Remuszce straty moralne z powodu niemożności pisania na zamkniętym Forum, dostanie bloga na stronie lem.pl.
Co do przyszłości forum. Jeżeli obecna formuła się wyczerpała, coraz mniej osób się na nim udziela, to może faktycznie należałoby ten rozdział zakończyć?.
Jeśli już, to wyczerpała się tylko formuła z Remuszką.
Pozostaje tajemnicą, czemu Skrzat i właściciel są Remuszką „fatalnie zauroczeni”? (określenie Maźka).
(Biało czarne? Kolorowe?)

