Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Cetarian

Strony: [1] 2 3 ... 27
1
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 12, 2026, 12:35:44 am »
Wskaż przepis w kodeksie karnym, który stanowi, że jeśli ktoś wierzy w pomówienia, które wypowiada, lub pisze, to nie podlega karze.
Karze za jakie przestępstwo konkretnie?

Art 212 k.k. "kto pomawia ..."

**

Jestem poza Warszawą i nie mam tu fizycznej klawiatury, a bez niej pisanie jest uciążliwe. Zrobię sobie zatem przerwę do 6 lutego, ale potem wrócę do tej sprawy.

2
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 04, 2026, 07:02:52 pm »
Strzelasz w płot. Nie rozumiesz, że można nie kłamać, mówiąc nieprawdę, natomiast nieprawda wypowiedziana pod czyimś adresem, niezależnie od przekonania mówiącego co do jej prawdziwości, jest oszczerstwem?

Wskaż przepis w kodeksie karnym, który stanowi, że jeśli ktoś wierzy w pomówienia, które wypowiada, lub pisze, to nie podlega karze.

Nie ma takiego.

Więc na jakiej podstawie twierdziłeś przedwczoraj, że Remuszko nie zostałby uznany za winnego?


Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1418 dnia
: Stycznia 02, 2026, 01:39:04 pm »

Twoje argumenty jak sądzę zostałyby odrzucone przez niezawisły sąd z braku wyczerpania conditionis sine qua non takiej kwalifikacji czynu.

3
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 04, 2026, 10:46:04 am »
Widzę, że nadal nie rozróżniasz. Cofnij się w tym wątku daleko jak uważasz i przeczytaj jeszcze raz - czy ja cokolwiek mówiłem o oszczerstwie? Oszczerstwo jest mówieniem nieprawdy. Z czym więc dyskutujesz? Ponawiam pytanie o źródło Twojej kanonady.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970880553/U/D19970553Lj.pdf

Kodeks karny.

Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

*
Jeżeli uważasz, że stwierdzenie że dana gazeta, w tym przypadku The New York Times, publikuje nieprawdziwe informacje („fake news”, „fejknius”), nie może narazić tej gazety na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności, to wyjaśnij, co powinien zrobić Remuszko/ Kowalski/ „X”, żeby skutecznie wypełnić dyspozycję artykułu 212 k.k.

Czym to inne zachowanie musiałoby się różnić od zachowania Remuszki, żeby było karalne.

Konkretnie.
 
Zwróć przy tym uwagę na redakcję przepisu: „Kto pomawia (…) instytucję (…) o takie postępowanie [lub właściwości], które mogą poniżyć (…) lub narazić.” 

Nie ma potrzeby/konieczności wykazania, że poniżyły lub naraziły.

Wystarczy, że mogły poniżyć lub narazić, żeby doszło do przestępstwa.
 

4
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 03, 2026, 11:53:26 am »
Doszliśmy do elementarnej logiki, której uparcie przeczysz. Z ciekawości zapytam - cała ta Twoja kanonada tylko na podstawie fragmentu wpisu Remuszki "...wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP)..."?

Tak, doszliśmy do elementarnej logiki, której uparcie przeczysz.

Gdyby przyjąć twój punkt widzenia (bo trudno to nazwać „rozumowaniem”), to każde oszczerstwo i zniesławienie pozostałoby bezkarne, bo oszczerca, czy osoba, która zniesławia, twierdziłaby, że subiektywnie wierzyła w to, co powiedziała, czy napisała i w ten sposób unikałaby kary.

Co byłoby ewidentnym absurdem.

*
Jak się nie ma argumentów, to się sięga, po … inne instrumenty.
Zwrot:
cała ta Twoja kanonada
sugeruje jakąś i to chyba dosyć daleko idącą, przesadę w tym, co ktoś robi.

A ja tylko po tym, jak liv wkleił link do wywiadu z Remuszką, napisałem, że w sprawie uwłaszczenia się ekipy Michnika na Gazecie Wyborczej Remuszko miał rację,

ale żeby z kanonizacją Remuszki się nie śpieszyć, ponieważ był rosyjskim trollem.

Kolejne maile wynikały z tego, że bronisz kolegi, walcząc z elementarną logiką.

Dlatego na wszelki wypadek powtórzę pytanie:
Jakie okoliczności, twoim zdaniem, musiałyby zajść, żeby ktokolwiek został ukarany za oszczerstwo czy pomówienie?

(Zakładam, że to są bliskoznaczne określenia, ale nie wiem, czy dokładnie takie same, więc wymieniam obydwa.)

Na twoje, zadane z ciekawości, pytanie, odpowiadam: o tym, że Remuszko był rosyjskim trollem, świadczy wiele jego wpisów na tym forum, których nie chce mi się teraz wyszukiwać, (a jeszcze byś zaczął narzekać, że to już nie „kanonada”, ale wręcz „nalot dywanowy”).

Wspominałem już wcześniej, że, wbrew bodajże dwudziestu stronom materiałów, opublikowanych przez Bellingcat-a (linkowałem je tu wtedy na bieżąco), która to instytucja zidentyfikowała dwóch agentów rosyjskich, którzy próbowali zabić Skripala, Remuszko twierdził, że to prowokacja rządu brytyjskiego.

A w samym cytowanym mailu
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741

Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #30 dnia:
Lipca 08, 2017, 02:00:07 pm »

oprócz zwrotu o fejkniusach, pada takie zdanie:

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne [bold Remuszki], a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca.”

No, to przy okazji pytam cię (też z ciekawości), z jakiego powodu twój kolega, którego nie bronisz, miał "dobre słowa" dla Putina w roku 2017, czyli trzy lata po aneksji Krymu i po roznieceniu przez Rosję wojny na wschodzie Ukrainy?

5
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 03, 2026, 01:46:04 am »
Twoje argumenty jak sądzę zostałyby odrzucone przez niezawisły sąd z braku wyczerpania conditionis sine qua non takiej kwalifikacji czynu.

Jest/byłoby dokładnie odwrotnie.

Oczywiście, w praktyce wielkie media, jak The New York Times i pozostałe, nie procesują się z ludźmi, którzy piszą na niszowych forach,
ale gdyby, hipotetycznie, The New York Times wytoczył Remuszce proces, to na sali sądowej padłoby to samo pytanie, które ja zadaję: „Jaki ma pan dowód na swoje twierdzenie, że, powód, The New York Times, publikował nieprawdziwe informacje („fake news”, „fejknius”)?

Pozwany Remuszko nie mógłby żadnego dowodu wskazać i zostałby na 100% uznany za winnego.

Wpływ wpisów Remuszki na debatę publiczną był ca 7-8 rzędów wielkości mniejszy niż telewizji Fox News, więc zostałby pewnie skazany na grzywnę w wysokości, powiedzmy, 787 centów amerykańskich, albo w wysokości symbolicznej złotówki, i/lub na godzinę prac społecznych,
ale jego wina, polegająca na rozpowszechnianiu oszczerstw/pomówień w stosunku do powoda - redakcji the New York Times, zostałaby orzeczona.

6
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 02, 2026, 11:48:29 am »
Generalnie ja nie mam zamiaru Cię do czegokolwiek przekonywać, chodzi tylko o to, że "kłamcą" Remuszkę nazywasz bezpodstawnie. Ani mnie to grzeje ani ziębi, podobnie, jak przypuszczam, Remuszkę, gdyby jednak życie pozagrobowe istniało. Po prostu nazywając go "kłamcą" a nie mając dowodu, że nie sądził szczerze tak jak mówił - stawiasz tezę a nie podajesz fakt. Logika Twoich wywodów wisi w powietrzu ponieważ brak jej fundamentu (faktu, że Remuszko świadomie wypowiadał fałszywe twierdzenia).

Stawiasz sprawę na głowie.

Jeśli Remuszko zarzucał znanym i generalnie cieszącym się dobrą opinią mediom kłamstwa („fejkniusy”), to powinien podać dowody na prawdziwość tego zarzutu, czyli przykłady tych kłamstw The New York Times, CNN i Washington Post.

Ponieważ żadnych przykładów, nie podał, to był kłamcą/oszczercą.

Usprawiedliwianie go, że „subiektywnie wierzył, że one kłamią, więc sam nie kłamał” jest absurdalne.

Skąd, twoim zdaniem, on tą „subiektywną wiedzę, a raczej wiarę” wziął?

 

7
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Stycznia 02, 2026, 10:13:37 am »
Widzę, że "uparcie nie rozumiesz". Masa ludzi serio uważa, że Ziemia jest płaska. Bredzą oczywiście wbrew faktom - co nie znaczy, że kłamią.

Czy „masa ludzi” to jest jakaś jednostka miary?

Na przykład jeden promil pełnoletnich mieszkańców danego kraju? Jeden procent? Dwa? Trzy? Pięć? Dziesięć procent?

Co do tego, czy dziś istnieją ludzie, którzy na serio twierdzą, że Ziemia jest płaska, zachodzą daleko idące wątpliwości.

Jeśli w jakichś badaniach, o ile takie były prowadzone, jacyś ludzie deklarowali, że uważają, że Ziemia jest płaska, to prawdopodobnie to były raczej żarty, niż deklaracje serio.

Kiedyś, oczywiście, wiara w to, że Ziemia jest płaska, była powszechna.
Ziemia jest intuicyjnie płaska. 

Natomiast nie ma i nigdy nie było intuicyjnego założenia, że The New York Times, CNN i Washington Post kłamią.

Przeciwnie, były przykładami rzetelnego dziennikarstwa.

W przeciwieństwie do np., sprzyjającej Trumpowi, telewizji Fox News, która kłamała (między wieloma innymi) o tym, że firma produkująca maszyny do głosowania, Dominion Voting Systems (Amerykanie używają takich dziwnych urządzeń) sfałszowała wybory.
 
DVS pozwała Fox News, żądając 1,6 miliarda dolarów. Fox News zawarł ugodę i zapłacił DVS siedemset osiemdziesiąt siedem i pół miliona dolarów.


“Fox News agreed to pay Dominion $787.5 million and acknowledged the court's earlier ruling that Fox had broadcast false statements about Dominion. (…)It is the largest known media settlement for defamation in U.S. history.”
   
https://en.wikipedia.org/wiki/Dominion_Voting_Systems_v._Fox_News_Network

*
Gdyby dziś (i także już w 2017 roku) ktoś na serio twierdził, że Ziemia jest płaska, to świadczyłoby o tym, że jego kompetencje umysłowe są ograniczone co najmniej w stopniu znacznym.

Stąd pytanie: Czy bronisz kolegi, twierdząc, że jego kompetencje umysłowe były ograniczone w stopniu znacznym?
Że "bredził", ale nie wiedział co czyni, więc nie kłamał i nie oczerniał?

Jednak nic takiego jak „naturalny intuicyjny pogląd”, że te trzy media kłamią, nigdy nie istniało.
 
Troll musiał zaczerpnąć tą kłamliwą, oszczerczą tezę skądś (zapewne ze Sputnika, którego teksty czasami linkował) i podjąć świadomą decyzję o rozpowszechnianiu tej tezy.

A może, twoim zdaniem, był niezdolny do podejmowania świadomych decyzji?

Serio tak uważasz?

8
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Grudnia 30, 2025, 12:41:10 pm »
"Świadomy kłamca" to masło maślane. Nie można nieświadomie kłamać

Rzeczywiście, bardziej precyzyjne będzie określenie „uporczywy kłamca”.

Natomiast jeśli ktoś mówi Twoim zdaniem nieprawdę, to nie jest dowód, że jest kłamcą. A dlatego "Twoim zdaniem", że moim Remuszko nigdy nie powiedział kłamstwa, to znaczy sądu odmiennego od jego wewnętrznego przekonania "jak jest naprawdę".

Twój kolega miał „wewnętrzne przekonanie”, że „The New York Times, CNN i Washington Post” kłamią – rozpowszechniają „fejkniusy”?

A na czym to przekonanie było oparte, jeśli nie na faktach, czyli przykładach?

Remuszko był uporczywym kłamcą i oszczercą.

Ktoś może kłamać np. o tym, że widział UFO, albo, że kiedyś grał w szachy z Brigitte Bardot (ona już nie zaprzeczy), itd., itp., natomiast Remuszko oczerniał/zniesławiał te trzy redakcje.

9
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Grudnia 30, 2025, 11:21:03 am »
Zdaje mi się, że nie rozumiesz wyrażenia "pożyteczny idiota". Pożyteczny idiota nie jest idiotą.

Może nie rozumiem.

Ale materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Remuszko był świadomym kłamcą.

To nawet gorzej niż troll, bo każdy troll jest szkodliwy, ale troll może być skrzywiony psychicznie i czerpać chorą przyjemność z konfliktów, nie prowadząc przy tym propagandy na rzecz wrogiego mocarstwa.

10
Hyde Park / Dobre słowo o Putinie
« dnia: Grudnia 30, 2025, 10:59:38 am »
W świetle przywołanych przez Ciebie wyimków powinieneś nazywać go pożytecznym idiotą, ponieważ z pierwszego wynika, że miał twarde zasady etyczne i zgodnie z nimi postępował, nie bacząc na osobistą korzyść - a to nie pasuje do ruskiego trolla, chyba że widzianego oczami russkoj propagandirowki.

Nie wiem, czy sztuczny pół-inteligent osiągnął już taki poziom sprawności, że można by mu zlecić, żeby policzył, ile razy na tym forum Remuszko powoływał się na swój czterdziestoletni staż dziennikarski i nie chce mi się tego sprawdzać, ale pamięć mi dopisuje i z pewnością powoływał się co najmniej kilkakrotnie, a być może powyżej dziesięciu razy.

Więc nie, dziennikarza z czterdziestoletnim stażem nie można nazywać pożytecznym idiotą.
Noo, może gdyby spędził te czterdzieści lat w redakcji Trybuny Ludu albo Żołnierza Wolności.

Ale Remuszko, wg Wikipedii, pisał w latach osiemdziesiątych do prasy opozycyjnej/podziemnej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Remuszko

Po maturze zdanej w wieku 17 lat studiował bez powodzenia astronomię na Uniwersytecie Warszawskim, by ostatecznie w 1972 ukończyć nauczycielskie studia matematyczno-fizyczne na tej uczelni.
Następne dziesięć lat pracował jako dziennikarz – z początku w tygodniku „Zorza”, potem w gazecie „Słowo Powszechne”. W latach 1983–1989 zatrudniony był w charakterze kustosza w Głównym Urzędzie Statystycznym, publikował w prasie podziemnej pod kilkoma pseudonimami: Andrzej Piast, Ewa Bilińska, Ewa Rajska, J. Luty, Maciej Drzewiec, Mikołaj Białostocki, Redaktor, Referendarz, Sekretarka, Stanisław


Mnogość pseudonimów sugeruje, że pisał sporo, ale jeśli miał w miarę pewny kanał przekazywania tych tekstów, to ryzykował stosunkowo niewiele i spokojnie sobie przepracował w GUS-ie do 1989 roku.

Musiał być jakoś tam rozpoznawalny w środowisku, skoro przyjęto go do pracy w Gazecie Wyborczej w pierwszych dniach czy tygodniach od jej powstania.

Jeżeli ktoś przez „x” lat pisze do podziemnej pracy, a potem przechodzi do świeżo powstałego wolnego medium, a w ogóle to jest dziennikarzem z czterdziestoletnim stażem, to nie może być aż takim idiotą, żeby nie wiedzieć, co to jest pożyteczny idiota, i nie zdawać sobie sprawy z tego, co czyni.

Jeżeli Remuszko nie był świadomy tego, co robi, to kto miał być świadomy? Trzeba było mieć minimum pięćdziesiąt lat stażu dziennikarskiego? Sześćdziesiąt? Siedemdziesiąt?

Sam termin powstał dekady temu i francuscy „intelektualiści”, (bo to chyba ich głównie dotyczyło), mieli cień usprawiedliwienia, że jak jeździli do Sowietów, to tam się wszyscy do nich uśmiechali. Zapewne tak było, ponieważ mieli do czynienia tylko z aparatczykami i tamtejszą ubecją (czasami grającą robotników w potiomkinowskiej fabryce, a może także kołchoźników, itp.) 

Ale w 2017 roku nikt już się nie mógł się tak tłumaczyć.
I nikogo tak się nie da wytłumaczyć.

Remuszko był świadomym kłamcą.
W swoim czasie zadawałem mu szereg pytań, na które nie odpowiadał, jak to troll.

Nie chce mi się już szukać tej korespondencji, ale zacytowany post Remuszki jest w zasadzie wszystko-mówiący.

Jeżeli dziennikarz z czterdziestoletnim stażem pisze, że The New York Times, CNN i Washington Post (zakładam, że chodziło mu o Washington Post, chociaż akurat ten tytuł był zazwyczaj skracany do WaPo, a nie do WP) publikowały kłamstwa, to powinien podać przykłady.
Remuszko nie potrafił podać żadnego.

Przy okazji dodam, że Remuszko m.in. twierdził, że, nieudany na szczęście, zamach na Skripala to prowokacja rządu brytyjskiego.

Pisałem o tym za życia Remuszki, już po tym, jak Bellingcat zidentyfikował sprawców i linkowałem te materiały o sprawcach i ten absurdalny wywiad z nimi, w którym opowiadali, że pojechali coś tam zwiedzać w okolicy.

Ale on szedł w zaparte, jak to troll.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #30 dnia:
Lipca 08, 2017, 02:00:07 pm »

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca.

11
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« dnia: Grudnia 30, 2025, 03:07:59 am »
Remuszko miał rację, że grupa krewnych i znajomych królika/Michnika uwłaszczyła się na Gazecie Wyborczej.

Kupiłem i przeczytałem jego książkę.

Odszedł z gazety, która już wtedy prawie na pewno płaciła przyzwoicie i miała perspektywę wzrostu, chociaż  jeszcze bardziej prawie na pewno (na 99,99%) nie wyobrażał sobie, że gdyby został, to w 1999 roku, kiedy GW wchodziła na giełdę, dostałby pakiet akcji, który uczyniłby go zamożnym człowiekiem.
A może i tak by odszedł, nawet gdyby wiedział/przewidywał wejście na giełdę i pakiety akcji dla pracowników?

*
Nie zmienia to jednak faktu, że Remuszko był rosyjskim trollem.

Scripta manent.

Pogrubienia w poniższym tekście wykonał sam Remuszko.

https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg69741#msg69741

Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #30 dnia
: Lipca 08, 2017, 02:00:07 pm »

Bardzo znamienne były wczoraj główne wydania wieczornych serwisów informacyjnych Polsatu, TVN i TVP. Poświęciły one mikroskopijny czas wydarzeniu niezwykle znamiennemu właśnie. Wszystkie stacje podały wprawdzie (trudno było przemilczeć), że pierwsze spotkanie przywódców Rosji i USA trwało pięć razy dłużej niż zaplanowano, ale tego doniosłego faktu praktycznie nikt nie komentował i temat wyczerpał się w minutę.

Moim zdaniem, stało się tak wskutek dubeltowej rozbieżności między stałą naczelną polityczną linią czołowych zachodnich (w tym polskich) mediów, a fatalnymi zamierzeniami Putina i Trumpa.

Putin – wiadomo: zło wcielone i wszechstronne, a kto powie o nim jedno marne dobre słowo, ten agent i zdrajca. Trump z kolei jest dla poprawnego świata wciąż potrójnie podejrzany: jako polityczny nielegał (wygrać miała pani Clinton), jako nieoczekiwany twardy przeciwnik skisłego mleka od wszechwładnych dotychczas świętych krów (fejkniusy NYT+CNN+WP) oraz jako człowiek, który może chcieć rzeczywistego polepszenia stosunków z Rosją. Każdy z tych dwóch zdrowych sześćdziesięciolatków* ma na dodatek osobistą realną władzę (formalną i praktyczną) większą niż pozostali liderzy G-20 razem wzięci. Zawiadują przy tym dwiema najpotężniejszymi militarnie potęgami świata. No i co, gadają ze sobą bez nas (!) pięć razy dłużej niż mieli gadać, a my, strażnicy i heroldowie jedynie słusznych poglądów, mamy z tego się cieszyć, nagłaśniać, spekulować, komentować?
 
Spotkania głów państw (szefów rządów) angażują najważniejsze osobistości z innych krajów i są rozrysowane dosłownie co do minuty. Każda więksiejsza zmiana w harmonogramie grozi poważnymi konsekwencjami z powodu oficjalnych i prywatnych urazów.  Bite sto pięćdziesiąt minut tajnych rozmów Putina i Trumpa zamiast minut trzydziestu to dla mnie wydarzenie historyczne. I budzące dobrą nadzieję.

R.

*No nie, Trump ma 71...


12
Hyde Park / Szwecja - rząd chce odbierać obywatelstwa
« dnia: Grudnia 07, 2025, 06:34:11 pm »
Ale co chcesz udowodnić? Że są myślący inaczej? Prawem jest tu ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, pod wpływem faktów znowelizowana na początku br. Najwyraźniej niektórzy nie zauważyli albo cytujesz starsze teksty. Nowelizacja wprowadziła pojęcie "instrumentalizacji" - tłumacząc na polski "wojny hybrydowej" - oraz usankcjonowała środki przeciwdziałania tejże.

Pomiędzy „wykazać”, a „wskazać” jest tylko jedna litera różnicy, ale różnica znaczeniowa jest bardzo duża.

Ja chciałem/chcę wskazać, że polscy nobordersi, kiedy dowiadują się o jakiejś szczelinie (fizycznej, albo prawnej, albo fizyczno-prawnej, jak pas ziemi za płotem), przez którą migranci mogą wchodzić do Polski i strefy Schengen, to absolutnie nie myślą o tym, jak tą/taką szczelinę zamknąć, tylko starają się ją maksymalnie wyeksploatować.

Poniżej nowszy cytat z wypowiedzi dr. Machińskiej.   

*
https://www.tokfm.pl/polityka/tokfm-7-103087-31763720-zawieszenia-prawa-do-azylu-to-jest-lamanie-konstytucji
12.03.2025 16:11

"Sytuacja jest dramatyczna. Łamiemy wszystkie przepisy prawa"

Ustawa o czasowym zawieszeniu prawa do azylu łamie konstytucję - oceniła dr Hanna Machińska, była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich w "A teraz na poważnie" w Radiu TOK FM. Dodała, że nie rozwiąże problemu i narazi Polskę na poważne konsekwencje.”

** **
https://edition.cnn.com/2025/12/05/europe/sweden-organised-crime-citizenship-intl-latam

This European country wants to strip citizenship from organized crime leaders
Story by Reuters

PUBLISHED Dec 5, 2025, 11:46 AM ET
Reuters —
“The Swedish government on Friday proposed changes to the constitution that would allow revoking the citizenship of some criminal gang leaders, as part of its work to combat widespread organized crime.
(…)
“The government has chosen to go further than the committee’s proposal precisely to make it possible to also revoke citizenship from, for example, gang leaders who are guilty of very, very serious harm to society,” Justice Minister Gunnar Strommer told a press conference.
He said a bill submitted to parliament on Friday includes a proposal that would allow revoking passports of double citizenship holders convicted of “crimes that gravely affect vital national interests” such as serious gang crime.
Sweden has been plagued by organized crime-related violence for well over a decade.
The government and its backers, the far-right and anti-immigration Sweden Democrats, won the 2022 election on a promise to reduce immigration and gang crime, which they say are linked. [bold mój – C.] New general elections are due in 2026.”


**

@olka (ale także @maziek)

@olka

Lubisz statystyki, ale w tej sprawie statystyka/lista z pewnością nie jest dostępna.

Bez wątpienia jednak stać cię na „educated guess”.

Jak sądzisz, jaki procent "liderów zorganizowanej przestępczości”, którym rząd Szwecji chce odbierać obywatelstwa, to muzułmanie?
70%? 80%? 90%?

*
@maziek

Jakie jest twoje stanowisko wobec migracji do Unii, która nie odbywa się przez granicę polsko-białoruską?

Czy jeśli statek nobordersów dowiezie migrantów do włoskiego portu, czy jeśli migranci, po długiej podróży, wyjdą na plażę na wyspach kanaryjskich, czy jeśli migranci opłyną płot i przedostaną się z Maroka do Ceuty albo Melilli, to powinno się od nich przyjąć wnioski azylowe?       


13
Lemosfera / Lem - koresp. ze St. Ulamem i Wł. Kapuścińskim
« dnia: Grudnia 06, 2025, 02:01:56 am »
tutaj artykulik na temat korespondencji Lema:

https://przelom.pl/pl/651_artykuly-sponsorowane/65288_epistolarne-sekrety-stanislawa-lema.html

Czy zostanie wydana korespondencja Stanisława Lema z Władysławem Kapuścińskim i Stanisławem Ulamem?

A jeżeli nie, to dlaczego?

14
Hyde Park / Pas ziemi za płotem wg. p. Machińskiej
« dnia: Grudnia 05, 2025, 09:54:53 pm »
Te rozważania o tym, gdzie się stół zaczyna i kończy, są zupełnie jałowe i jeżeli czegoś dowodzą, to jedynie tego, że ich autor ma problem z rozróżnieniem pomiędzy literą a duchem prawa. Żadne deski czy rurki nie są tutaj potrzebne.

https://czabanrobiraban.pl/dramat-przy-plocie-na-granicy-prosby-o-pomoc-z-lasu-cywile-transportuja-migrantow-i-uchodzcow/

„– Należy wszystkim zainteresowanym wyjaśnić, że terytorium Polski obejmuje również pas po drugiej stronie muru od strony Białorusi, szerokości od 1.25 m do nawet 7 m – przypomina Hanna Machińska, była zastępczyni rzecznika Praw Obywatelskich. – A więc ten pas za murem to także Polska.”

P. Machińska jest doktorem nauk prawnych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hanna_Machi%C5%84ska

"Hanna Machińska (ur. 1951 w Warszawie) – polska prawniczka, urzędniczka państwowa i nauczycielka akademicka, doktor nauk prawnych. W latach 1991–2017 dyrektorka Biura Rady Europy w Warszawie, w latach 2017–2022 zastępczyni rzecznika praw obywatelskich."

15
Hyde Park / Jak (efektywni) no-bordersi bronią Konstytucji.
« dnia: Grudnia 04, 2025, 03:45:39 pm »
Jak (efektywni) no-bordersi bronią Konstytucji.

Od lat „no-bordersi” (to znaczy ludzie wysuwający postulaty/żądania, których spełnienie spowodowałoby, że granica byłaby efektywnie otwarta, czyli de facto by jej nie było - „no border”) wskazują, że płot stoi w pewnej odległości od granicy białoruskiej.   

Akurat trafiłem na tekst z oko.press z 9 listopada br., w którym autor powraca do tego zagadnienia, twierdząc/wskazując, że ludzie, którzy
podeszli pod płot od strony białoruskiej są już „de facto i de iure” w Polsce i na mocy polskiej konstytucji podlegają jej prawnej ochronie.

(Fragment tego tekstu i link do całości poniżej)

Autor, Tomasz Thun-Janowski twierdzi, że pas polskiej ziemi za płotem ma „kilka” metrów szerokości. Ja zapamiętałem z jakiegoś wcześniejszego tekstu (choć źródła nie wskażę), że to jest maksymalnie 1,8 metra.

W związku z tym rozwiązanie jest (banalnie) proste.

Wystarczy wziąć ca trzymetrową deskę, nabić ją metalowymi rurkami o długości takiej, jaka jest lokalna szerokość pasa, czyli maksymalnie 1,8 metra, plus grubość płotu i przymocować deskę do płotu - rurkami na stronę białoruską.
Jedna deska na każdą przerwę pomiędzy żebrami płotu.
Ponieważ zachodziłoby duże ryzyko, że rurki będą dewastowane, należałoby nieparzyste rurki w danej desce połączyć z jedną dziurką w gniazdku 220V, a parzyste z drugą.

I już.

Problem solved.

*
[Wyróżnienia/bold mój -C]

https://oko.press/dramat-na-granicy-z-bialorusia-przyslania-populistyczny-i-brunatny-kurz?fbclid=IwY2xjawOdvVhleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeZfZE4OIr8mqrO9DdkydajOt7YhZLQ66OygHwqICV7rAVHrXTCdCTVSYo5To_aem_aVlXuWWNT4bQVkPTrsS2-g

Tomasz Thun-Janowski

09 listopada 2025

(…)
Opiniując projekt zmian w ustawie zawieszających możliwość składania wniosku o ochronę międzynarodową, Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwracała uwagę: „Wątpliwa jest podana w uzasadnieniu projektu ustawy liczba 110 595 prób nielegalnego przekroczenia granicy, odnotowanych w latach 2021-2024. Trudno bowiem stwierdzić, czym wg. Straży Granicznej jest przekroczenie granicy, skoro w rzeczywistości linia granicy przebiega kilka metrów przed zaporą, po jej zewnętrznej stronie. Każde podejście do zapory wiąże się zatem z przekroczeniem granicy państwa, a osoby, które znalazły się bezpośrednio przy zaporze, choć nadal po jej zewnętrznej stronie, de facto i de iure są już w Polsce. Nie wiadomo, czy takie sytuacje mieszczą się w ogólnej liczbie 110 595, czy liczba ta dotyczy tylko tych przypadków, w których zapora została skutecznie sforsowana.

Z pewnością jednak w podawanych przez SG danych mowa jest o przypadkach przekroczeń granicy, a nie o osobach przekraczających tę granicę. Liczba przekroczeń czy prób przekroczenia granicy nie jest bowiem równa liczbie osób, które usiłowały dostać się na terytorium RP. Wiadomo bowiem, że pojedyncze osoby czy rodziny, zawracane po wielokroć na terytorium Białorusi przez polską Straż Graniczną, podejmowały kilka czy nawet kilkanaście prób przejścia granicy. Dlatego liczba 110 595 nie jest informacją o liczbie osób, które próbowały dostać się do Polski przez granicę polsko-białoruską”.

28 października 2025 na Podlasiu premier Donald Tusk pochwalił się kolejny raz 98 proc. skutecznością zatrzymywania prób nielegalnego przekroczenia granicy. Imponujące, prawda? Tyle że – jak już wiemy – osoby stojące przy płocie są już w Polsce (i na mocy Konstytucji podlegają jej prawnej ochronie).
(...)

Strony: [1] 2 3 ... 27