Polski > DyLEMaty
Polska w kosmosie!
Terminus:
--- Cytat: Hoko w Lipca 29, 2026, 06:10:01 pm ---EU ma kasę, ale woli wydawać na co innego.
Starty Ariane też nie sa rentowne, do tego się dopłaca, tyle że Spacex jest na minusie, bo inwestuje, a Ariane, bo jest za drogie w stosunku do konkurencji, więc musi robić upusty
https://florydziak.pl/uncategorized/kupujcie/
dodam, że do wynoszenia satelitów Amazona przez Ariane europejski podatnik też dopłaca :)
--- Koniec cytatu ---
Tak jak pisałem w poprzednim poście, biznesowa strona mnie nie interesuje. To jest zaś z Twojej strony post czysto polityczny. EU dopłaca na przykład do polskiego KPO. Wolałbyś, by to uwalić i przelać na dziesięciokrotne przyspieszenie testów silnika Prometheus, by Ariane 7 mogła dzięki temu być wielokrotnego użytku i zaczęła się zwracać? Da się? Pewnie że by się dało. Ale wyborów byś na takiej obietnicy nie wygrał.
Słowem, gdyby zmienić EU w maszynkę do wygrywania wyścigu kosmicznego z USA, to bez problemu dałoby radę. Ale koszta byłyby takie, że w całej Unii trzebaby zlikwidować darmową służbę zdrowia i edukację, subsydia dla całej ekologii i zacząć gospodarkę na modłę amerykańską. Wtedy kasy byłoby aż nadto.
Teraz należałoby zapytać przeciętnego Amerykanina, np. z Worcester lub jakiejś wsi w Nowym Meksyku, czy wolałby darmowy healthcare i uniwersytet, czy by Musk posiadał w swym ręku budżet większy niż 25 krajów Afryki, pod warunkiem że "uczyni Amerykę wielką". Odpowiedzi na pewno byłyby zróżnicowane.
Hoko:
Term,
znaczna część KPO poszła na rozmaite popierdówki, wydawano tylko dlatego, że akurat była kasa i trzeba było wydać - więc tak, wolałbym. Ale... i tu jest pies pogrzebany, skoro uważasz, że aby w Unii zrobić to, co w USA buduje w dużej mierze przemysł prywatny, trzeba by zlikwidować służbę zdrowia i edukację, to tylko mówi o efektywności, jaką mają te skostniałe struktury. Ale to nie jest prawda - USA wydają na służbę zdrowia jeszcze więcej i z gorszym skutkiem. Więc tak, budowanie takiego czy innego przemysłu to kwestia nie tylko ekonomii, ale i polityki, w tym rozmaitych ideologii, konfliktów między grupami interesów, w tym w EU między interesami państw - AS woła o pieniądze między innymi od Nieców, ale jak tu i ówdzie ćwierkają wróble, Francuzi jak mogą przeszkadzają Niemcom w rozwoju ich własnych możliwości. To zresztą dotyczy nie tylko space.
maziek:
--- Cytat: Terminus w Lipca 29, 2026, 11:18:53 pm ---Mnie kosmos jako biznes zupełnie nie interesuje.
--- Koniec cytatu ---
Mnie też nie. Podobnie nie interesuje mnie przemysł motoryzacyjny jako biznes - ale ciszę się, że nie jeżdżę bryczką (dyskusyjne, bryczka nie byłaby zła, gdybym miał koniuszego, stangreta i jakiś dworek z pobielonymi ścianami i grabową aleją).
--- Cytuj ---Interesują mnie osiągnięcia naukowe oraz ciekawe rozwiązania inżynierskie. Najlepiej, nowatorskie. Nie będę fanboy'em Muska dlatego, że ma kasę, a do tego się wszystkie argumenty które tu widzę sprowadzają.
--- Koniec cytatu ---
Tzn. produkcja drukowanego z metalu silnika FFSC, który (teraz, bo jego ewolucja od 2023 to inna perełka) wygląda gładko jak pupa niemowlęcia (w przeciwieństwie do innych silników na paliwo ciekłe) i ma wyżej przeze mnie podane, rekordowe parametry, stworzenie stopu SX-500 itd., taśmowy "wypiek" płytek do Starshipa, inne drobne posunięcia składające się na całość - to nie są "ciekawe rozwiązania inżynierskie"? To co nimi mogłoby być, zwłaszcza biorąc pod uwagę tempo, z jakim się to wydarza?? To wszystko "sprowadza się tylko do kasy"?
--- Cytuj ---Jeśli chodzi o silniki FFSC, to jak zapewne wiesz, poza ruskim RD270 istnieją jeszcze chińskie BF-20 i YF-215, z czego ten pierwszy jest dość zaawansowany. Oba mają za sobą udane testy, a jeden mają włożyć do 长征 9.
Jeśli idzie o silniki wielokrotnego użytku, mamy tu we Francji silnik Prometheus, na dobrą sprawę najbardziej zaawansowany silnik ESA.
--- Koniec cytatu ---
Jeśli za "istniejący" silnik uznać taki, co poleciał w kosmos (nawet nie to, że p o w t a r z a l n i e lata w kosmos) to nie ma żadnego innego silnika wielokrotnego użytku o takim cyklu i możliwościach jak Raptor, zwłaszcza Raptor 3. Nie ma też żadnego "Prometeusza" ani Prometeusza w ESA.
--- Cytuj ---Tak to wygląda z naukowo-inżynierskiego pkt. widzenia. Jak wygląda z PRAKTYCZNEGO, tj. czy znajdzie się bogaty, naćpany ketaminą książe-faszysta...
--- Koniec cytatu ---
Akurat to mnie zupełnie nie interesuje, interesuje mnie wyłącznie inżynieryjny, techniczny i technologiczny efekt. A co ESA sam sobie odpowiedziałeś - ESA nie może, bo porażka wyborcza. A Musk może. To dość istotna różnica niezależnie od zdania o jednym i drugim.
--- Cytuj ---Jeśli chodzi o Marsa i 2035: zobacz sobie tabelę odległości Ziemii od słońca Marsa na następne 15 lat, a zrozumiesz, że już praktycznie po ptokach.
--- Koniec cytatu ---
Przecież to ma być one-way ticket. Będą tam hodować kury i sadzić pyry. A serio - ponieważ Starship jeszcze nie wszedł nawet na stabilną orbitę okołoziemską to można rzec wszystko ale osobiście sądzę, że technicznie, w sensie wysłania dopracowanego Starshipa na orbitę Marsa jest to spokojnie możliwe, testują już tankowanie w kosmosie itd. Zupełnie inna sprawa to czy i kiedy polecą tym ludzie - z wielu różnych powodów, ale też nie z takiego, że to jakiś nierozwiązywalny problem techniczny zapewnić kilku osobom przeżycie w sensie powietrza, picia i jedzenia przez rok - to będzie raczej domeną psychologii i biologii (zwłaszcza ze względu na promieniowanie korpuskularne). Opozycje są co 2 z hakiem lata a podróż wg obecnie znanych możliwości trwałaby między 4 a 8 miesięcy wykorzystując je zależnie, w jakim punkcie elipsy zachodzi akurat. Jak już znajdzie się Jebanow na 4 miesiące to i 8 wytrzyma.
Hoko:
w temacie
https://florydziak.pl/uncategorized/wiecej-pieniedzy-od-europodatnikow/
Nawigacja
Idź do wersji pełnej