Polski > Lemosfera

Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku - Agnieszka Gajewska

<< < (9/10) > >>

.chmura:
https://tworczosc.com.pl/artykul/kto-potrafi-niech-zrobi-lepiej/

A:

--- Cytat: .chmura w Maj 29, 2022, 12:34:18 pm ---https://tworczosc.com.pl/artykul/kto-potrafi-niech-zrobi-lepiej/

--- Koniec cytatu ---

Teza główna filozofii Lema: "technologia jest zmienną niezależną cywilizacji" nie jest, jak chce autor recenzji, taka banalna. Mam wątpliwości czy wykładana w żargonie marksistowskim jako "postępujący rozwój sił wytwórczych" była tak rozumiana jak rozumiał ją Lem. Czy nie wynikał wtedy z tej tezy, tak wykładanej, w latach 50. czy 60., pewny optymizm? Jako ludzkość rozpętaliśmy siły nad którymi nie mamy pełnej kontroli, a które mają formę władzy nad nami. I stąd między innymi brał się uzasadniony pesymizm Pisarza.

liv:

--- Cytuj ---Teza główna filozofii Lema: "technologia jest zmienną niezależną cywilizacji" nie jest, jak chce autor recenzji, taka banalna. Mam wątpliwości czy wykładana w żargonie marksistowskim jako "postępujący rozwój sił wytwórczych" była tak rozumiana jak rozumiał ją Lem.
--- Koniec cytatu ---
Podzielam wątpliwości.
Resztki pamięci o diamacie podpowiadają, że w pojęciu "siły wytwórcze", obok rozwoju technologii zawiera się też analogiczny rozwój człowieka, co pozwalałoby na jej kontrolę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82y_wytw%C3%B3rcze
W tym sensie z czasem powinien powstać jakiś superczłowiek  :)
A Lem zauważył że te dwa procesy się rozjeżdżają. W miarę rozwoju technologii, człowiek (szeroko rozumiany) się zwija. Czyli jadąc Lemem w podróż XXIV ...indiocieje  :)
 Stąd jak sądzę, jego pesymizm.
Przy takim trendzie człowiek musi stać się niewolnikiem tejże. Bo zwyczajnie głupieje. Ja obecnie obserwuję totalny zanik zdolności (?) zapamiętywania u młodzieży.
Za nich pamięta już smartfon.
I tak czuję, że ma to coś wspólnego z artykułem linkowanym przez Hoka.

A:

--- Cytat: liv w Maj 29, 2022, 02:40:08 pm ---
--- Cytuj ---Teza główna filozofii Lema: "technologia jest zmienną niezależną cywilizacji" nie jest, jak chce autor recenzji, taka banalna. Mam wątpliwości czy wykładana w żargonie marksistowskim jako "postępujący rozwój sił wytwórczych" była tak rozumiana jak rozumiał ją Lem.
--- Koniec cytatu ---
Podzielam wątpliwości.
Resztki pamięci o diamacie podpowiadają, że w pojęciu "siły wytwórcze", obok rozwoju technologii zawiera się też analogiczny rozwój człowieka, co pozwalałoby na jej kontrolę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82y_wytw%C3%B3rcze
W tym sensie z czasem powinien powstać jakiś superczłowiek  :)
A Lem zauważył że te dwa procesy się rozjeżdżają. W miarę rozwoju technologii, człowiek (szeroko rozumiany) się zwija. Czyli jadąc Lemem w podróż XXIV ...indiocieje  :)
 Stąd jak sądzę, jego pesymizm.
Przy takim trendzie człowiek musi stać się niewolnikiem tejże. Bo zwyczajnie głupieje. Ja obecnie obserwuję totalny zanik zdolności (?) zapamiętywania u młodzieży.
Za nich pamięta już smartfon.
I tak czuję, że ma to coś wspólnego z artykułem linkowanym przez Hoka.

--- Koniec cytatu ---

Najważniejszy tekst Marksa, z którego wywiedziono materializm historyczny (hismat) to przedmowa do "Przyczynku do krytyki ekonomii politycznej". A jak pisze Kołakowski w pierwszym tomie "Głównych nurtów marksizmu": "niewiele jest tekstów, które w dziejach myśli ludzkiej obudziły taką masę polemik, sprzeciwów i skłóconych interpretacji". Poniżej podaję najważniejszy fragment. Ten sam, który cytuje Kołakowski.


--- Cytuj ---W społecznym wytwarzaniu swego życia ludzie wchodzą w określone, konieczne, niezależne od ich woli stosunki - w stosunki produkcji, które odpowiadają określonemu szczeblowi rozwoju ich materialnych sił wytwórczych. Całokształt tych stosunków produkcji tworzy ekonomiczną strukturę społeczeństwa, realną podstawę, na której wznosi się nadbudowa prawna i polityczna i której odpowiadają określone formy świadomości społecznej. Sposób produkcji życia materialnego uwarunkowuje społeczny,| polityczny i duchowy proces życia w ogólności. Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz, przeciwnie, byt społeczny ludzi określa ich świadomość. Na określonym szczeblu swego rozwoju materialne siły wytwórcze społeczeństwa popadają w sprzeczność z istniejącymi stosunkami produkcji, albo - co jest tylko prawnym tego wyrazem - ze stosunkami własności, w których łonie one się dotąd rozwijały. Z form rozwoju sił wytwórczych stosunki te zamieniają się w ich kajdany. Wówczas następuje epoka rewolucji socjalnej. Wraz ze zmianą podłoża ekonomicznego odbywa się mniej lub bardziej szybko przewrót w całej olbrzymiej nadbudowie. Przy rozpatrywaniu takich przewrotów, trzeba zawsze odróżniać przewrót materialny w warunkach ekonomicznych produkcji, dający się stwierdzić ze ścisłością nauk przyrodniczych, - od form prawnych,, politycznych, religijnych, artystycznych lub filozoficznych, krócej: od form ideologicznych, w jakich ludzie uświadamiają sobie ten konflikt i zwalczają go. Podobnie jak nie można sądzić o poszczególnym człowieku na podstawie tego, co on sam o sobie myśli, tak też nie można sądzić o takiej epoce przewrotu na podstawie jej' świadomości. Odwrotnie, świadomość tę należy wytłumaczyć jako wynikającą ze sprzeczności życia materialnego, z istniejącego konfliktu pomiędzy społecznymi siłami wytwórczymi a stosunkami produkcji. Żadna formacja społeczna nie ginie, zanim się nie rozwiną wszystkie te siły wytwórcze, którym daje ona dostateczne pole rozwoju, i nowe, wyższe stosunki produkcji nie zjawiają się nigdy, zanim w łonie starego społeczeństwa nie dojrzeją materialne warunki ich istnienia. Dlatego też ludzkość stawia sobie zawsze tylko takie zadania, które jest w stanie rozwiązać, albowiem przy bliższym ich rozpatrzeniu okazuje się zawsze, że samo zadanie wyłania się dopiero wówczas, kiedy warunki materialne do jego rozwiązania już istnieją lub co najmniej znajdują się w procesie stawania się. W ogólnych zarysach można określić azjatycki, antyczny, feudalny i współczesny, burżuazyjny, sposoby produkcji jako progresywne epoki ekonomicznej formacji społecznej. Burżuazyjne stosunki produkcji są ostatnią antagonistyczną formą społecznego procesu produkcji, antagonistyczną nie w sensie antagonizmu indywidualnego, lecz w sensie antagonizmu wyrastającego ze społecznych warunków życia jednostek; ale siły wytwórcze, rozwijające się w łonie społeczeństwa burżuazyjnego, stwarzają zarazem materialne warunki rozwiązania tego antagonizmu. Dlatego też owa formacja społeczna zamyka prehistorię społeczeństwa ludzkiego.
--- Koniec cytatu ---
   
https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1859/ekon-pol/00.htm

Q:

--- Cytat: liv w Maj 29, 2022, 02:40:08 pm ---
--- Cytat: A w Maj 29, 2022, 01:37:19 pm ---Teza główna filozofii Lema: "technologia jest zmienną niezależną cywilizacji" nie jest, jak chce autor recenzji, taka banalna.
--- Koniec cytatu ---
Podzielam wątpliwości.
--- Koniec cytatu ---

Zabawnie się składa, bo wróciłem akurat do wspominanej dawno temu dukajologicznej magisterki Anny Bałdygi - którą od dobrych lat paru da się czytać online w całości:
https://baldyga.files.wordpress.com/2015/09/anna_baldyga_praca_magisterska.pdf
I w - linkowanym już jej fragmencie o "Perfekcyjnej..." (dowodzącym, mówiąc nawiasem, że jest ona - od strony koncepcyjnej - w całości zbudowana na "Nowej Kosmogonii" i GOLEM-owych zdaniach "wkroczycie w eksperymentalną kulturogenezę, w metafizykę doświadczalną i w stosowaną ontologię" oraz "Wyższe budowle cerebralne wymagają rosnącej ilości otulin, które nie są biernymi podporami, lecz sojuszniczo zmyślnym środowiskiem, sprzyjającym szturmowaniu kolejnych barier wzrostu", z drobną domieszką "Powrotu...", "Pokoju..." - Wojny! - i "Czarnej komnaty...") znalazłem wzmiankę, iż myśl tę Mistrz już w "Summie..." zawarł, formułując ją tam bardziej nieśmiało, pytająco:

"Kto powoduje kim? Technologia nami, czy też my – nią?" Czy to ona prowadzi nas, dokąd chce, choćby do zguby, czy też możemy zmusić ją do ugięcia się przed naszym dążeniem? Ale co, jeśli nie myśl technologiczna określa owo dążenie?"

(Kontekst był taki, że rozpędzone Progresy J.D. są słów powyższych ilustracją.)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej