Autor Wątek: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?  (Przeczytany 195811 razy)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 698
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #390 dnia: Listopad 24, 2022, 08:50:57 pm »
Kolejny biogram Rychnowskiego.
(Przy okazji wspomina się że Andrzej Pilipiuk go trochę popularyzuje. Tyle że nie wiem gdzie).
https://letheko.pl/index.php/postacie/147-genialny-wynalazca-inzynier-franciszek-rychnowski
Tu jest coś od Pilipiuka;
Andrzej Pilipiuk, pisarz, który wydobył postać Rychnowskiego z zapomnienia zamierzał powtórzyć jego doświadczenia.
     - Niestety, nie udało mi się. Sprawa rozbiła się o koszty i problemy techniczne. Mam patent jego maszyny, ale to zwykła maszyna elektrostatyczna, znamienna jedynie tym, że z racji posiadania 4 tarcz ebonitowych musiała wytwarzać napięcia bardzo wysokie. Jednak co Rychnowski robił z tym dalej? Wyładowania miotełkowe w szklanej bańce? Bardzo wczesny opis doświadczeń z roku 1899 wskazuje na wprowadzanie do układu pary wodnej. Mętne to wszystko i pisane wyraźnie przez człowieka zaszczutego, który za żadne skarby świata nie chciał podać szczegółów - odpisał mi Andrzej Pilipiuk, zapytany o efekty

http://www.paranormalne.pl/topic/38615-franciszek-rychnowski-wyklety-i-skazany-na-zapomnienie-polski-tesla/
|
(separator)
Przypomniał mi się Gienadij Szypow, który zrobił silnik na jakieś pola torsyjne.
Coś więcej lub konkretniej na ten temat wiadomo ?
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2022, 08:57:52 pm wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14441
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 698
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #392 dnia: Listopad 24, 2022, 09:00:16 pm »
Kurde, to jakiś następny fejkowy samochodzik :)

Prawdziwe są tylko te z kanonu (np. z grafikami Kobylińskiego). Reszta to wyrobnicy i pisarze "niezawodowi". Tylko Nienacki był "zawodowy". :)
(Ewentualnie jeszcze ględy/gawędy bajędy  - Skarb Atanaryka, Pozwolenie na przywóz lwa, Człowiek z UFO- są spoza kanonu, ale też stylowe).
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2022, 09:11:46 pm wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12613
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #393 dnia: Listopad 25, 2022, 09:47:06 am »
Ogólnie przypuszczam, że raczej nie mógł wynaleźć czegoś, czego dotąd nie wynaleziono. Raczej "wynaleziono" - tzn. odkryto możliwe oddziaływanie, tylko w zastosowaniu praktycznym okazało się nieekonomiczne, nieefektywne a w każdym razie "niedziwne" itd. Prawdopodobnie też wyjaśnienie jest obecnie zupełnie niesensacyjne. O ile oczywiście nie było to w ogóle oszustwo. Pierwsze co mi się kojarzy z opisem jego doświadczeń szklana kula elektrostatyczna ;) . Którą zresztą mam i zabawiam się czasem, bo mimo oswojenia z tym przedmiotem zawsze przechodzą mnie ciarki, kiedy dotykam i plazma przyjaźnie i niespiesznie płynie do mego palca. A pierwsze co mi się kojarzy z połączenia pary i elektryczności to komora Wilsona - ale tę wynalazł on już w 1900 roku więc naszemu wynalazcy musiała być znana podobnie jak efekty przejścia cząstki naładowanej przez takową.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14441
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #394 dnia: Listopad 25, 2022, 10:43:15 am »
Kurde, to jakiś następny fejkowy samochodzik :)

No, niestety, odkąd - gdzieś tak z nastaniem lat '80 - zaczęto, w poszukiwaniu zarobku, wszystko przerabiać na franczyzy, rozszerzając schemat obowiązujący kiedyś tylko w groszowych pisemkach i komiksach na co tylko się da - jest jak jest. (Przy czym zabawne, że nie zahamował tego tryndu fakt, że bodaj tylko drugi "Obcy", będący jednym z pierwszych jego przejawów, sprawdził się jako pełnoprawna nie-autorska kontynuacja, nie - odcinanie kuponów. Widać kasa się zgadza...)

tylko w zastosowaniu praktycznym okazało się nieekonomiczne, nieefektywne

Zastanawiam się czy to nie tłumaczy zachowań inżyniera R. w ostatnich latach jego życia. Tj. czy nie upierał się - zakładam, że może nawet w dobrej wierze - przy wartości swojego wynalazku, bo dużo pracy, czasu i emocji w niego zainwestował, a zarazem (podświadomie, starając się jednocześnie wyprzeć i stłumić tę myśl, tłumacząc sobie zapewne, że to przejściowe trudności) czuł, że coś jest nie do końca halo z tym jego dziełem, dlatego zachowywał się jakby średnio zależało mu na weryfikacji jego wartości przez osoby trzecie, czy sukcesie komercyjnym.
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2022, 01:35:49 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 698
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #395 dnia: Listopad 25, 2022, 07:13:38 pm »
Zamiast o Rychnowskim to o Nienackim bym chciał popisać.

Nienackofani nie próżnują na ich forum - czytam je sobie.
Chodzi o pansamochodzik.net
Niezłe hece opisują przy okazji kulis powstawania np. Człowieka z UFO, czyli Nieśmiertelnego.
|
Faktycznie to jakby "franczyza". Cykle komiksowe, jak Podziemny front, Żbik, Pilot śmigłowca to też franczyzy i to mocno wcześniejsze.
|
Dla autora zapewne ważniejsze były dorosłe książki - Uwodziciel*, Skiroławki, Wielki las, Dago od tych dziecinnych. Ale te dziecinne przydały się do stworzenia gatunku: "nienackofanów" oraz do zabawy w geokesz :)
|
Kompletnie o czym innym chciałem napisać, ale dopiero sobie przypomniałem:
E-booki samochodzikowe są drogie, a ciekawe które są najbardziej pożądane.
Pliki to i moda i konieczność.

* Pierwszy nakład "Uwodziciela" - 60 tysięcy (Pojezierze 1978). Dodruk już w 1980. Dużo - czytelniczy i wydawniczy odzew był.

« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2022, 10:38:15 am wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 698
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #396 dnia: Listopad 25, 2022, 07:57:09 pm »
gdzieś tak z nastaniem lat '80 - zaczęto, w poszukiwaniu zarobku, wszystko przerabiać na franczyzy, rozszerzając schemat obowiązujący kiedyś tylko w groszowych pisemkach i komiksach na co tylko się da

<...Elvis żyje...>
(jakoś tak mi się z tymi całymi franczyzami to zjawisko z popkultury skojarzyło).
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14441
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Däniken - błędne teorie czy błędna histioria?
« Odpowiedź #397 dnia: Listopad 26, 2022, 02:46:29 am »
Nienackofani nie próżnują na ich forum - czytam je sobie.

Nie jesteś odosobniony. liv się do tego również przyznawał, ja też, acz głównie na ST.pl/Trek.pl ;).

Cykle komiksowe, jak Podziemny front, Żbik, Pilot śmigłowca to też franczyzy i to mocno wcześniejsze.

Prawda, w wypadku "Kapitana" z "Pilotem": twórcy* regularnie się zmieniali:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitan_Żbik
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pilot_śmigłowca
Jeśli natomiast chodzi o "Front" - powstały i serial, i zeszyty obrazkowe ;):
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podziemny_front
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podziemny_front_(komiks)
Z tym, że było to jeszcze nieśmiałe przeniesienie na krajowy grunt praktyk typowych dla amerykańskiego rynku komiksowego minimum od lat '30.

* Jeden z nich robił potem komiksy dänikenowskie, które wydawał w Polsce ten sam Sport i Turystyka; inny "Thorgale" z dänikenowskimi wątkami (dodam by udać, że się tematu trzymamy ;)).

Pliki to i moda i konieczność.

Jak też zmaterializowane triony i optony ;).

<...Elvis żyje...>
(jakoś tak mi się z tymi całymi franczyzami to zjawisko z popkultury skojarzyło).

Poniekąd słusznie, biorąc pod uwagę, że branża sobowtórów Presley'a to w Stanach cały przemysł, a jeden z najbardziej znanych kręcił również... fanfilmy "ST" (też franczyzowanie, tyle, że nieoficjalne - zwł., że w jego produkcje zaangażowani byli twórcy oryginału i rodzinka Roddenberrych, zaś Paramount zapewnił części stworzonych tak odcinków dystrybucję), a następnie po występie w startrekowym filmie Abramsa, przekwalifikował się na prowadzenie oficjalnego trekowego muzeum.
https://www.vice.com/en/article/ne3nqb/meet-the-elvis-impersonator-who-builds-exact-replicas-of-star-trek-sets
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2022, 12:08:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki