Autor Wątek: Rosja, ZSRR, Ukraina...  (Przeczytany 65609 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13905
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #510 dnia: Maj 20, 2022, 05:59:52 pm »
Skoro jesteśmy przy rosyjskiej propagandzie...
https://wiadomosci.wp.pl/szalenstwa-szojgu-propaganda-moskwy-i-nieprawdziwe-informacje-6770868034358240a
Może to jest ich sposób na sławetne wyjście z twarzą - jednostronnie otrąbić zwycięstwo? Słynny tryumf Kaliguli nad Posejdonem się przypomina:
https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/wojna-kaliguli-z-posejdonem/
Ale jeśli miałoby to oznaczać koniec wojny, to chyba należałoby się cieszyć, mimo wszystko...  (Jednak sankcji za szybko nie luzować, a zwłaszcza przeprowadzić to, do końca:
https://www.money.pl/gospodarka/rosyjscy-oligarchowie-straca-majatki-w-europie-tego-chce-parlament-europejski-6770883692936160a.html)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1779
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #511 dnia: Maj 22, 2022, 12:25:22 pm »
The Senate passed a $40 billion emergency aid package for Ukraine on Thursday, but with a small group of isolationist Republicans loudly criticizing the spending and the war entering a new and complicated phase, continued bipartisan support is not guaranteed.
/.../
Americans have been galvanized by Ukraine’s suffering, but popular support for a war far from U.S. shores will not continue indefinitely.
/.../
If the conflict does lead to real negotiations, it will be Ukrainian leaders who will have to make the painful territorial decisions that any compromise will demand.
/.../
But as the war continues, Mr. Biden should also make clear to President Volodymyr Zelensky and his people that there is a limit to how far the United States and NATO will go to confront Russia, and limits to the arms, money and political support they can muster.

https://www.nytimes.com/2022/05/19/opinion/america-ukraine-war-support.html

Nie podoba mi się to, co się dzieje. Art w NYT... telefon Milleya do Gierasimowa... "propozycja" Berlusconiego...
Czyżby pożyteczni idioci drodzy zachodni sojusznicy mają zamiar zostawić Ukrainę na pastwę losu?

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6155
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #512 dnia: Maj 22, 2022, 12:46:52 pm »
Cytuj
Nie podoba mi się to, co się dzieje. Art w NYT... telefon Milleya do Gierasimowa... "propozycja" Berlusconiego...
Czyżby pożyteczni idioci drodzy zachodni sojusznicy mają zamiar zostawić Ukrainę na pastwę losu?
LA, błyskotliwego sukcesu raczej nie będzie. Nastaw się bardziej na "długi marsz".
Może to trudno przyjąć do wiadomości, ale wszystkim głównym światowym graczom Rosja jest potrzebna. I nie pozwolą za bardzo jej skubnąć. Może jeszcze najmniej USA, ale oni niestety, bywają "labilni" w działaniach.
To jest podobny dylemat, przed którym stała Polska u progu niepodległości. Wtedy też nasi drodzy sojusznicy "nie pomagali", delikatnie pisząc. Chcieli Rosji, tyle że nie bolszewickiej.
Teraz podobnie, nie chcą Rosji Putina, ale takiej osłabionej pod większą kontrolą - już tak, jak najbardziej.
Z wielu powodów.
Może jeszcze nie zaraz, ale wkrótce będziecie musieli bardziej liczyć na siebie. I jak myślę - Polskę, bo widzę zbieżność interesów.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12415
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #513 dnia: Maj 22, 2022, 02:25:25 pm »
To jest podobny dylemat, przed którym stała Polska u progu niepodległości. Wtedy też nasi drodzy sojusznicy "nie pomagali", delikatnie pisząc. Chcieli Rosji, tyle że nie bolszewickiej.
Chcieli nie bolszewickiej ale krótko, bo już w Jałcie jakoś lekko machnęli ręką - na Polskę i resztę demoludów. Choć podobnież Churchill miał biedak wyrzuty sumnienia.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6155
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #514 dnia: Maj 22, 2022, 03:28:55 pm »
Cytuj
Chcieli nie bolszewickiej ale krótko, bo już w Jałcie jakoś lekko machnęli ręką - na Polskę i resztę demoludów. Choć podobnież Churchill miał biedak wyrzuty sumnienia.
A nawet już w Teheranie :)
Swoją drogą ciekawe, czy (w ramach powtarzającej się historii?) pojawi się kiedyś argument Ukraińskich Kresów Wschodnich.
Na razie kluczowe są działania zbrojne, ale prędzej czy później pałeczkę przejmie dyplomacja i wtedy zaczną się pojawiać się argumenty pozamilitarne.
Na przykład etniczne, językowe...czy jakoś podobnie... ważne byle inność, którą można "wyzwalać".
Pisząc wprost, czy pojawi się linia, podobnej do tej sprzed stu lat - linii Namiera (bardziej znanej jako linia Curzona).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_Curzona
Wtedy podrzucającym była dyplomacja brytyjska.
 
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12415
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #515 dnia: Maj 22, 2022, 04:00:18 pm »
Mnie się zdaje, że Ukraińcy paradoksalnie mają za sobą kształt USSR, bo skoro sam ZSRR uznał, że taka jest granica Ukrainy, to spadkobierca prawny ZSRR nie bardzo ma argumenty, aby to podważać. Przecież nominalnie ZSRR to była federacja narodowych republik radzieckich, z których o ile pomnę, zgodnie z konstytucją ZSRR, każda mogła w dowolnej chwili podziękować i stać się niezależnym państwem. Choć zdaje mi się, że FR miękko lawiruje w kwestii jest, czy nie jest sukcesorką prawną ZSRR. Z drugiej strony takie rozumowanie jest niekorzystne w kwestii Krymu, który został dołączony do Ukrainy niezgodnie z obowiązującym wówczas zarówno w USRR jak i ZSRR prawem, czyli de jure nielegalnie i do tego stosunkowo niedawno.


Co do Curzona to możliwe, że jednak optyka się nieco zmieniła. Zachód pomagał ZSRR, bo się zorientował, że Niemcy są zdolni zająć jego terytorium i staną się mocarstwem, z niczym nieskrepowanym dostępem do ropy i rud metali a także pokładami siły robaczej, wszystko zorganizowane inżyniersko na sposób niemiecki. Ale chyba się w trakcie zorientował, że hoduje innego potwora na miejsce poprzedniego. Teoretycznie Jałta nie była taka zła - w praktyce Zachód zamknął oczy na realizację tej umowy (kluczowa sprawa - wolne wybory, które jak wiadomo były niewolne i nikt palcem nie kiwnął). Ale, moim zdaniem, bomby atomowe, które spadły na Japonię były wymierzone w ZSRR. Machnęli ręką na nas, czyli w swoim mniemaniu "bantustan", ale równocześnie pokazali siłę i supremację. Tylko, że tę siłę błyskawicznie ZSRR z pomocą pożytecznych idiotów wykradł i przysposobił i supremacja, przynajmniej ta magiczna wzięta z wunderwaffe, wzięła znikła tak nagle, jak powstała.


Moim zdaniem USA się trochę nauczyło i daje tę kasę po to, żeby uniemożliwić Rosji pozostanie mocarstwem. Po to i w takim zakresie. Czyli trochę się nauczyli. Z punktu widzenia USA kanibalizacja Ukrainy, Polski, "Pribałtyki" etc. praktycznie nie ma żadnego znaczenia, to i tak dla nich za granicą świata w układzie wschód-zachód czyli powiedzmy za Berlinem. Ma trochę większe znaczenie dla starej Europy, bo miło jednak mieć przedmurze i słać ewentualnie kasę a nie najlepszych synów.


Kwestia potrzebności FR może się zadziwiająco szybko rozwiązać, kiedy tylko ich surowce przestaną być potrzebne, a to może nastąpić w skali geopolitycznej za mgnienie oka. Natomiast zapewne wielcy niczego się tak nie boją, jak implozji, zapadnięcia się Rosji z zassaniem okolic i jej zagospodarowania w większym czy mniejszym stopniu przez Chiny i nie tylko. Jeszcze zobaczymy, jak USA wspiera militarnie FR czy cokolwiek z niej zostanie, w jej dzielnej i nierównej walce z najazdem chińskim.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1779
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #516 dnia: Maj 22, 2022, 05:14:29 pm »
Teraz podobnie, nie chcą Rosji Putina, ale takiej osłabionej pod większą kontrolą - już tak, jak najbardziej.
Nie chcą Rosji Putina? Hm. No nie wiem. Mam wrażenie, że "kolektywny Zachód" gotów jest nadal mieć do czynienia właśnie z Putinem, i tylko szuka pretekstu, by pomóc mu "wyjść z twarzą" z konfliktu, zapomnieć o wszystkim co zaszło, zdjąć sankcje, i hopca-drica-lam-ca-ca, szafa gra, business as usual.

Bynajmniej nie oczekuję od "sojuszników" jakichś specjalnych walorów moralnych, jakiejś specjalnej życzliwości dla Ukrainy. W końcu Realpolitik ist Realpolitik. Jasne, że zbrodnie wojenne, zrównane z ziemią miasta, śmierć i cierpienia Ukraińczyków - to pestka. Gdyby dało się kosztem Ukrainy uzyskać gwarantowany pokój w Europie, to pies z nią tańcował, z Ukrainą. To normalne.

Ale dziwi mnie zanik u tamtejszego establishmentu elementarnego instynktu zamozachowawczego. Czyż nie jasne, że Rosji nie da się "oswoić"? Że ekspansjonizm, przede wszystkim militarny, jest jej immanentną cechą? Że gdy Putinowi uda się pokonać Ukrainę, on pójdzie dalej, i nic go nie powstrzyma? Że teraz świat ma do czynienia ze stalinowskim "wyzwoleńczym pochodem" w wydaniu 2.0?

Czyżby aż tak miło jest żyć pod mieczem Damoklesa, pod stałą groźbą uderzenia nuklearnego? Nie ogarniam. Zwłaszcza teraz, kiedy istnieje świetna okazja skończyć z tym zagrożeniem raz na zawsze, i to cudzymi rękami, małym kosztem, za cenę cudzej (ukraińskiej) krwi?
Jak wytłumaczyć nienaturalną "miłość" ze strony Zachodu, różnych tam Makaronów-Szolców, do zbrodniczego kraju i jego lidera-kryminalisty? Co to takiego? Masochizm? Zespół sztokholmski? Strach? Sprzedajność? Głupota? :-\


@maziek
Siła robacza, powiadasz?
Dorzucam do kolekcji, obok pełnonocnika i moczodawcy :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13905
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #517 dnia: Maj 22, 2022, 05:46:03 pm »
Z punktu widzenia USA kanibalizacja Ukrainy, Polski, "Pribałtyki" etc. praktycznie nie ma żadnego znaczenia, to i tak dla nich za granicą świata w układzie wschód-zachód czyli powiedzmy za Berlinem. Ma trochę większe znaczenie dla starej Europy, bo miło jednak mieć przedmurze i słać ewentualnie kasę a nie najlepszych synów.

Co do USA nie jestem pewien, istnieje w ichniej myśli geopolitycznej nurt (linkowałem i przytaczałem swego czasu - cokolwiek dla śmiechu - rozważania do niego należące) widzący w naszym regionie (wtedy była mowa o Polsce, teraz chyba waleczna Ukraina w tę rolę (też) weszła) i klin wbity we Wschód (gdyby miało dojść do jakichś bardziej bezpośrednich konfrontacji NATO-FR) i przeciwwagę dla lubiących jednak podkreślać swoją niezależność sojuszników z Niemiec i Francji. Czyli sprzymierzeńca dość cennego, acz - obawiam się - masz rację, że (potencjalnie) zbywalnego i traktowanego w kategoriach wasala...

Nie chcą Rosji Putina? Hm. No nie wiem. Mam wrażenie, że "kolektywny Zachód" gotów jest nadal mieć do czynienia właśnie z Putinem

Tu bym chyba podzielił Zachód na zaoceaniczny i zachodnioeuropejski, gdzie ten pierwszy (USA) stać na ostrzejszy kurs, bo jest dalej i ma większe możliwości nabywania paliw ze zdywersyfikowanych źródeł, podczas gdy ten drugi (nazwane w poprzednim akapicie państwa stanowiące oś kręcącą w dużym stopniu Unią) wolałby miec święty (czy raczej nieświęty) spokój...

ps. Kolejny gadający głów ;):
https://www.onet.pl/biznes/biznesalert/ekspert-ds-geopolityki-rosja-nie-porzucila-planow-zajecia-kijowa/tlxs8rf,30bc1058
I jeszcze dwu:
https://www.nrc.nl/nieuws/2022/05/20/nu-is-het-rusland-straks-noord-korea-of-iran-a4125075
https://www.wnp.pl/parlamentarny/wydarzenia/holandia-eksperci-nato-musi-powstrzymac-rosje-albowiem-w-przeciwnym-wypadku-konsekwencje-dla-swiata-beda-katastrofalne,582993.html
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2022, 12:14:37 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12415
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #518 dnia: Maj 23, 2022, 12:25:44 pm »
Siła robacza, powiadasz?
Dorzucam do kolekcji, obok pełnonocnika i moczodawcy :)
Pacz Pan, mógłbym wypiąć cherlawe piersi - ale cóż, palcówka to była, czyli typo. Aczkolwiek jak wymienić palcówką "o" na "a" na klawiaturze QWERTY to chyba podpada pod kompetencje psychologa, jeśli nie psychiatry... Jednakże bardziej niepokoi mnie Twoja znajomość polskiego, zaczynam się zastanawiać, czy Ty aby nie nasz jesteś ;) ?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1779
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #519 dnia: Maj 23, 2022, 03:02:41 pm »
Pacz Pan, mógłbym wypiąć cherlawe piersi - ale cóż, palcówka to była, czyli typo. Aczkolwiek jak wymienić palcówką "o" na "a" na klawiaturze QWERTY to chyba podpada pod kompetencje psychologa, jeśli nie psychiatry... Jednakże bardziej niepokoi mnie Twoja znajomość polskiego, zaczynam się zastanawiać, czy Ty aby nie nasz jesteś ;) ?
Wasz, a jakże :)
Polak pierwszego pokolenia ;D

Czynność pomyłkowa (freudowska pomyłka) – pomyłka pojawiająca się najczęściej w wypowiedzi (przejęzyczenie), w działaniu lub zapominaniu, będąca, zdaniem Freuda, wynikiem mimowolnego oddziaływania treści zepchniętych do nieświadomości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czynność_pomyłkowa

Patrz też: spuneryzm
 ;)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1735
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #520 dnia: Maj 23, 2022, 04:38:15 pm »
[/../
Bynajmniej nie oczekuję od "sojuszników" jakichś specjalnych walorów moralnych, jakiejś specjalnej życzliwości dla Ukrainy. W końcu Realpolitik ist Realpolitik. Jasne, że zbrodnie wojenne, zrównane z ziemią miasta, śmierć i cierpienia Ukraińczyków - to pestka. Gdyby dało się kosztem Ukrainy uzyskać gwarantowany pokój w Europie, to pies z nią tańcował, z Ukrainą. To normalne.

Ale dziwi mnie zanik u tamtejszego establishmentu elementarnego instynktu zamozachowawczego. Czyż nie jasne, że Rosji nie da się "oswoić"? Że ekspansjonizm, przede wszystkim militarny, jest jej immanentną cechą? Że gdy Putinowi uda się pokonać Ukrainę, on pójdzie dalej, i nic go nie powstrzyma? Że teraz świat ma do czynienia ze stalinowskim "wyzwoleńczym pochodem" w wydaniu 2.0?
/.../
Europą mogą rządzić Niemcy albo Francja a o tym kto decyduje Rosja

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13905
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1735
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #522 dnia: Maj 24, 2022, 02:33:37 am »
Przytaczam starą zasadę gieopolityczną.
Przypominam, że Rosja zażądała wycofania się USA za Odrę i wycofania się amerykańskiego atomu z Europy.



Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13905
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #523 dnia: Maj 25, 2022, 05:29:13 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1779
    • Zobacz profil
Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Odpowiedź #524 dnia: Maj 25, 2022, 08:17:30 pm »
Co do meritum, to tak... Ecce Homo.
I kto by mógł pomyśleć?..

Jeśli zaś idzie o obrazek, to nie wykluczono, że pojawił się właśnie u Was:
https://demotywatory.pl/5123218/Kapitan-Ukraina
Demot ukazał się jeszcze w dniu 5. marca.