Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 [2] 3 4 ... 888
17
DyLEMaty / Odp: Jacek Dukaj
« dnia: Październik 20, 2021, 12:01:37 am »
O, proszę. Znany z niechęci do bywania na konwentach, a o obecność na e-konwencie jakoś mu łatwiej (sam na sam z dziewczyną, w ciemności, rozumiem go  8)). I znowu image zmienił. "Starość..." zaś traktowana jak nowość ;) za sprawą serialu, widzę. Przy czym warto odnotować stosunek upów i komentarzy do liczby obejrzeń (a mówią, że Lem jest niszowy...).
Ale - edit: - do konkretu. Ciekawe jest jego spojrzenie na technologię - trochę Lema (pędzenie na krze i dyskusja o "Pokoju.. " się pętli), sporo Platona, i memetyka Dawkinsa bez pojęcia memów (choć te potem się pojawią, gdy będzie mowa o Conradzie). Jak mówił o roli pisarza - automatycznie myślałem o Lemie, i o tym na ile - choć z innej epoki - w te dukajowe szufladki się wpisywał (i wyszło mi na to, że nie tylko świetnym pisarzem, filozofem, był, ale i w demonstrowanym do świata dystansie okazywał się atrakcyjny lajfstajlowo). Pytanie o empatię - J.D. sam się pochwalił, że protezuje sobie rachubą to i owo, jak GOLEM (skądinąd przypomina się praca, kiedyś ją linkowałem, że taka wykalkulowana empatia głębsza jest - wbrew pozorom - od odruchowej, która ma bardziej pozorny charakter). Książki mądrzejsze od autorów - poniekąd w kontrze do znanej tezy, że bohater nie może być mądrzejszy od swojego twórcy, ale coś w tym jest - czasem, jak przeglądam stare posty, mam wrażenie, że zdarzało mi się pisać rzeczy znacznie mądrzejsze ode mnie (choć są i takie, których się mocno wstydzę). Konieczność orzypisowywania Homera postulowana? - wygląda jakby się ze struktury "...aksolotla" tłumaczył. Odpowiedź na pytanie o mniemaną niezmienność ludzkiej natury - wyszło na to, że skale lemowskie i jego interesują. Poza tym Kurzweila od niechcenia, i wręcz pieszczotliwie, na śmietnik odesłał. A znów fragment o rozwoju AI - prędzej bystry, niż Elektrybałt; chiński pokój, no i widać skąd się idea Astromancera wzięła. Podparte "Westworldem" rozważania etyczne - ciekawe; czyli, że postępując niemoralnie wobec Nikogo(?) i tak sami siebie paskudzimy. Teza, że siła polityczna leży teraz w Silicon Valley? - do przemyślenia (ciekawe, że nie podparł jej doraźnie prezydenckimi banami pokampanijnymi). Deklaracja, że nie ma zapędów apostolskich - czyli Antylem jednak (bo Lem wymierzał)? Tylko czy mu wierzyć... No i fajnie wiedzieć, że od klasycznego pisania na maszynie zaczynał. Przy czym wrażenie miejscami nieco smutne, bo rozbija - odwołując się do logiki rynkowej - bardziej idealistyczne sądy rozmówczyni (Pani Agnieszko nie daj Pani w sobie za mocno zasiać tego ziarna zwątpienia!). (Tu wszakże - powtarzając cośmy już pisali - nie zgodzę się z tak szybkim i radykalnym odsyłaniem pisma na śmietnik, dla pewnych, bardziej złożonych, treści, w tym wiedzy ścisłej i technicznej, to jest wciąż najlepszy sposób przekazu, i pozostanie takim do momentu wynalezienia techniki bezpośredniego uploadowania danych do mózgownicy. Odpiśmiennić się może tylko popkultura.) Potem jeszcze białourękawicznione uderzenie - celne - w psychoanalizę, i - znów po GOLEM-owemu, choć i gombrowe gęby w niedopowiedzeniu tam brzmią - w samo pojęcie ego. A skończyło się teorią umysłu (na przykładzie "Hannibala" kanibala, choć kojarzy się i miłość przyszłości według Pohla, z "Dnia milionowego"), tradycyjną dukajowa pochwałą seriali i - co nam do Forum pasuje ;) - muzyką, z Rammsteinem na czele. A o "Starości..." jednak nic w sumie. Dająca do myślenia rozmowa.

ps. Tego (czyli panelu z Dukajem, Huberathem i jeszcze jednym panem) chyba nikt nie wrzucał?
https://www.youtube.com/watch?v=oM0idvObsr8

18
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Czas nieutracony III: Powrót]
« dnia: Październik 19, 2021, 11:54:59 pm »
Oczywiście na Międzygalaktycznym Uniwersytecie Latającym im. Tichego?;)
W imieniu...dziękuję :-[ , ale jak mawiał Graucho Marx o brodzie: to zarost/komplement posunięty do absurdu;)

Skromność skromnością, żarty żartami, ale w istocie dajecie czadu - w b. pozytywnym sensie. Nie tylko chmura czyta z wypiekami... ;)

19
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Październik 19, 2021, 02:26:37 pm »
A to esensyjna redakcyjna debata lemologiczna ;) (temat: "Bajki robotów/Cyberiada"):
https://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html?id=31501

20
Lemosfera / Odp: Gra na podstawie powieści Stanisława Lema
« dnia: Październik 19, 2021, 01:53:30 am »
Jest i zwiastun:

Fajnie to wygląda, tylko ingerencji w fabułę się boję....

21
Hyde Park / Odp: LGBT
« dnia: Październik 18, 2021, 10:59:09 pm »
Na razie o niebinarności w komiksach ni słowa (choć pojawiały się takie plotki parę mies. temu), a w zlinkowanej Wikii zaimkują go "him", więc nie jest tak dobrze (czy też źle), jak Twoja linka sugeruje.

ps. Tak, wiem, że to miała być satyra:
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Babylon_Bee

22
DyLEMaty / Odp: "Space - The Final Frontier"
« dnia: Październik 18, 2021, 06:54:49 pm »
Odnotuję jeszcze, że "Lower Decks" w sezonu finale wprowadziły na ekran w dość luzackiej formie manualowy* wątek delfinów jako istot inteligentnych i oficerów Gwiezdnej Floty (acz pokazano nam białuchy :P):

https://intl.startrek.com/news/below-deck-with-lower-decks-cetacean-ops
I dorzucę dwa apropośniki ;):
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2405722316301177
https://blog.ted.com/the-language-of-dolphins-denise-herzing-at-ted2013/

* "In the Galaxy class starship, ongoing G&N system research tasks are handled by a mixed consultation crew of twelve Tursiops truncatus and T. truncatus gilli, Atlantic and Pacific bottlenose dolphins, respectively. This crew is overseen by two additional cetaceans, Orcinus orca takayai, or Takaya's Whale. All theoretical topics in navigation are studied by these elite specialists, and their recommendations for system upgrades are implemented by Starfleet."

"Star Trek: The Next Generation Technical Manual"

Przy czym godzi się w zacytowanym pewną aluzję wychwycić. Oraz dodać, że współtwórcy w/w "Manuala", Rickowi Sternbachowi, wątek delfinów-kosmonautów konsekwentnie po głowie chodzi:





23
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Październik 18, 2021, 05:14:18 pm »
Jeden od niechcenia wystrzelony elektron to jeszcze nie prace laboratoryjne ;).

"Do upadłego spierali się też podczas roboty, lecz terminu dotrzymali. W umówionym dniu przybyli na dwór królewski, ciągnąc małą dwukółkę, zawaloną aparatami i narzędziami. Na samym wierzchu stały skrzynie, połączone kablem. Zaraz przybiegł król i w sali audiencyjnej, pośród złoceń, spłowiałych sztandarów i herbów dynastycznych, poustawiali na podłodze aparaty. Klapaucjusz dokręcał śrubki, a Trurl gadał jak najęty:
- W tym większym pudle jest zasilanie, a w mniejszym świat! Takuteńki, jakim zapowiedział najjaśniejszemu panu"

24
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Październik 18, 2021, 03:38:09 pm »
Jaki UF? Trurla nie poznajesz? ;D

ps. Oryginalny tekst Loeba:
https://www.scientificamerican.com/article/was-our-universe-created-in-a-laboratory/

25
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Październik 18, 2021, 08:48:47 am »
Jak po Sternwarży chce mu się rzygać to co by było po apentule niewdziosek?

Gdyby te "Staliny..."... "Stoliny..." miały językowy wdzięk apentuły, i choć tyle fabularnej złożoności, co RPG-owe nowelizacje, to byłoby o czym gadać... ::)

Edit: Dałem się doprowadzić do stanu obcowania, ponownego, ze "Skarbami...", za sprawą tej dyskusji. Opowiadania nadal są słabe, ale Cudak to nie jest trans-, choć sztywne normy płciowe są tam w użyciu, prędzej socjalista ze starokorwinistycznej definicji, co to niby myśli "jak baba", sercem, nie zastanawiając się nad konsekwencjami, i przez to mimowolnie zło czyni, wymieszany z bohaterem tragicznym w stylu skandynawskim (raczej, niż bezpośrednio z sag, wziętym z drugiej ręki, tj. z Haggarda z Andersonem)

26
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Październik 18, 2021, 08:41:11 am »
Skoro mowa o tym jak mówią ;):
https://spidersweb.pl/rozrywka/2021/10/13/another-life-netflix-opinie-recenzja

Ale wrócę jeszcze na chwilę do Bonda... poniekąd. Otóż Francuzi mają swojego agenta OSS 117 noszącego nazwisko Hubert Bonisseur de La Bath, którego przygody i do księgarń, i na kinowe ekrany trafiły przed tymi 007:
https://en.wikipedia.org/wiki/OSS_117
Przy czym, ponieważ Hubert został szybko przyćmiony przez Jamesa, seria filmowa o nim, która zaczynała się w miarę poważnie (w kategoriach sensacyjniaków):
https://www.youtube.com/watch?v=sMESQ2XZhdE
Dość szybko zaczęła skręcać w kierunku autopastiszu:
https://www.youtube.com/watch?v=Zq6J21ZoQOI
Którego to procesu kulminacją stały się powstające w ciągu ostatnich dwu dekad produkcje revivalowe:
https://www.youtube.com/watch?v=KSnoKZuKUgU
https://www.youtube.com/watch?v=pwSmSPmH1CE
https://www.youtube.com/watch?v=I0aviu-FqNo
Ewidentnie parodiujące "Bondy" z Connery'm, acz robiące to inteligentniej i subtelniej niż "Austiny Powersy"*, i dorzucające elementy krytyki bohatera, będącej zarazem tzw. krytyką społeczną. Co zaowocowało kultowymi we Francji komediami szpiegowskimi, równie bawiącymi zwolenników i przeciwników poprawności politycznej:
https://news.in-24.com/lifestyle/news/83335.html
I przyjmowanymi lepiej, niż wcześniejsze, traktujące się bardziej serio, odsłony cyklu:
https://www.imdb.com/list/ls023726332/
Zrobić to samo jeszcze subtelniej, mniej na komediowo, bez robienia z protagonisty tępaka, i dostaniemy 007 który spełni postulaty KMF-owej Michaliny Perugi, a zarazem zadowoli miłośników bondowskiej klasyki.

 * Na dowód kilka scen:
https://www.youtube.com/watch?v=yBttKAEqlOk
https://www.youtube.com/watch?v=zaO9_Zuhawc
https://www.youtube.com/watch?v=TB4vYqVs9ZE
I porównanie z "A.P.":
https://www.youtube.com/watch?v=bX6Uvw4gOZo

27
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« dnia: Październik 17, 2021, 09:08:44 pm »
Pozostając przy Zahnie i jego bohaterach. Szykuje się (aktorski) fanfilm o Thrawnie:

28
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Październik 17, 2021, 06:51:45 pm »
O tzw Stolinach Ziemkiewicza.

Facet jest lepszy niż ja, tj. dogrzebał się tam do tzw. sensów głębszych, nawet jeśli tylko po to by potępić ich niesłuszność. Obokpodpisany ;) pamięta bowiem te "Skarby..." tak: wspomniane "Uwagi tłumacza" - dość zgrabne wprowadzenie w fikcyjny świat, trochę w manierze Le Guin (wtedy mi się to podobało, teraz - jak w wątku dukajowym widać - mam mniej uznania dla takich abstrakcji) i doklejone do tego dwie fabułki, przez które trudno było w ogóle przebrnąć. Najprościej je chyba podsumować słowami, że R.A.Z. tak chciał zostać polskim Tolkienem, że został... Tolkienem-w-przekładzie-Łozińskiego.
(Dodam dla równowagi, że są utwory Ziemkiewicza, które uważam za napisane b. sprawnie, w kategoriach SF, i czytałem je z przyjemnością. Stojąca za nimi refleksja polityczna i futurologiczna... to inna sprawa.)

30
Sam autor dość kpiarsko potraktował dążenie do powszechnego rozbrojenia.

Mam wrażenie, że nie tyle kpiarsko (choć, owszem, jest to powieść z nurtu humorystycznego, nie da się ukryć), ile zgodnie ze sformułowaną gdzie indziej zasadą "Jesteśmy jak na krze, która jest unoszona prądami technologii. Nie panujemy nad nią, nie wiemy dokąd nas niesie, nie wiemy jak nią sterować.". Tzn. jest tam zawarta autorska sugestia, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie wyplątać się z tego, co naszymi - jako gatunku, cywilizacji - rękami powstało (w tym wypadku: wyścigu zbrojeń połączonego z automatyzacją). A - powieściowy - kierunek, w którym możemy, że tak powiem, zostać z niego uwolnieni (nie z własnego wyboru, a dlatego, że tak się sprawy potoczą) to też nie jest żadna zachęcająca alternatywa - albo pędząca technologia, albo regres z wszystkimi tego przykrymi konsekwencjami. Przy czym jest to krok dalej w pesymizm w stosunku do "Wizji..." - tam Encjanie mieli w/w niezbyt zachęcający wybór, tu za Ziemian dokona się on sam. Przy czym ów regres jest kwestią bardzo względną, bo - owszem - ludzkość cofnęła się do czasów przedkomputerowych, ale - paradoksalnie - technologia wcale istnieć nie przestała, acz bytuje już poniekąd sama sobie, od homosapów ;) oderwana, bo wszechobecne selenocyty są jak wszechobecne bystry (czyli - mimo glinianych tabliczek - krajobraz pozostał technologiczny, nawet bardziej niż dotąd).

Tytuł wydaje się dziś dość oczywisty a wtedy, jak wynika z przytoczonego listu, taki nie był.

Jeśli weźmiemy alternatywną, odrzuconą, propozycję, czyli "Desaster", to znaczy ona kompletnie co innego, ale jest przecież określeniem tego samego stanu, tej samej sytuacji. Tylko na inne jej aspekty kładącą nacisk.

Szczerze powiedziawszy nie wiem o jakie oczywistości chodzi:))

O to, że wynikająca z listu oczywistość nie jest "oczywistością" domyślną dla kogoś, kto treści listu nie zna ;). (Czyli: oczywiście myślisz, że to sam Lem, a okazało się, że kto inny.)

Strony: 1 [2] 3 4 ... 888