Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 ... 878 879 [880] 881 882 ... 888
13186
DyLEMaty / Re: Książki godne i niegodne przeczytania....
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 04:08:14 pm »
Cytuj
Ten temat to nie jest czasem jakiś dubel "Właśnie przeczytałem"?

Chyba  ::) nie, jako, że można w nim mówić także o książkach, które przeczytało się np. 20 lat temu, albo których (choćby po samym streszczeniu na okładce) przeczytać się nie zamierza. "Właśnie przeczytałem" jest więc tematem znacznie węższym - ogranicza się bowiem do książek, z którymi zetknęliśmy się niedawno... TU jeśli się ktoś uprze będzie mógł wrzucić listę ulubionych lektur swojego życia...

Ale tyś Moderator, Twój osąd będzie tu decydujący...

13187
DyLEMaty / Re: Manipulacje genetyczne a moralność
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 03:59:31 pm »
Cytuj
My point is ze nie ma znaczenia jakie sa ich przeslanki by miec potomstwo. Jak chca to maja. Moze im religia nakazywac, moga miec przez przypadek, moga cokolwiek. Nie widze zwiazku z tym czy mysla ze cos spadnie czy nie spadnie. Podejmij porownanie do przejechania przez samochod to moze zrozumiesz o co mi chodzi ;)

Ależ zrozumiałem... Tyle, że brak przejęcia się paskudnym losem potomstwa u osób, które chcą zagłady życia na Ziemi jawi mi się czymś wręcz zbrodniczym... (No ale ja nie jestem deterministą.)

Cytuj
Nie znam odpowiedzi bo nie wiem jak definiujesz slowo "dobry", ja bym go tu nie uzyl. Wolalbym "naturalny".

A skoro jest to skłonność naturalna, wg. Twojej optyki widzenia wszechrzeczy, nie należy się jej sprzeciwiać ;).

Cytuj
Powtorze: inaczej rozumiesz slowo "natura". Mowie o naturze w sensie matematycznym, o "naturze rzeczy" ze tak powiem, o determinizmie.

Czyli nie masz prawa potępić jakiegokolwiek zjawiska jako "nienaturalnego", bo poprostu wszystko co się dzieje zostało dawno zdeterminowane, także ta nasza dyskusja. :) (Skądinąd nie bardzo wiem jak zamiarujesz pogodzić determinizm z tak wielką rolą przypadku, statystyki w zjawiskach kwantowych...)

Cytuj
Zreszta, gdybys poswiecal tyle czasu na czytanie forum co na pisanie to pewnie trafilbys na moja rozmowe o tym z Luca. ;)

Czytałem, i jak o tym mówisz, nawet sobie przypominam...

Cytuj
Poza tym gubie sie troche o czym jest rozmowa, bo o mnie rozmawiac nie chce.

Ja też nie lubię rozmawiać o sobie, a nie jest mi to dane ;).

13188
DyLEMaty / Re: Książki godne i niegodne przeczytania....
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 03:48:31 pm »
Cytuj
normalnie teoria gier się kłania),

Kiedy mowa o ewolucji i strategiach przetrwania, kłania sie ona baardzo często...

ps. skoro już zaszczycilaś mój topic ciekaw jestem Twoich typów ksiazek wartych (lub niewartych) przeczytania...

13189
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 03:44:55 pm »
Cytuj
brutto  :D

Ciekaw jestem jak wyglądałby uśmiech mający 360 stopni netto :D

13190
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 03:43:14 pm »
Cytuj
napisania posta po bardzo długiej nieobecności ;D

To jako nowy TU pozwolę sobie przywitać Forumowiczkę, którą dotąd znałem tylko ze wspomnień;)

13191
Hyde Park / Re: Kwestionariusz Prousta
« dnia: Wrzesień 17, 2007, 03:40:30 pm »
Cełkiem oryginalne te odpowiedzi, draco_volantus... Zastanawiam się na ile szczera a na ile podyktowane Ci przez to słynne poczucie zgryźliwego humoru ::)

13192
DyLEMaty / Re: Książki godne i niegodne przeczytania....
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 10:12:34 pm »
Cytuj
i tak dziwne, że darwin na to od razu nie wpadł.

Hmm, trochę mu sprawę utrudniał fakt, że genów wtedy jeszcze nie odkryto... ;)

(Zresztą jeszcze dziwniejsze, że na ewolucje już starozytni nie wpadli... W końcu ruch Ziemi dookoła Słońca odkryli, atomową budowę materii wydedukowali, maszynę parową wymyślili inna rzecz, że nie znależli dla niej zastosowania... A w tym temacie ;) sie nie popisali...)

13193
DyLEMaty / Re: Książki godne i niegodne przeczytania....
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 07:05:22 pm »
Cytuj
toż to stek truizmów, jak można o tym książkę napisać?  :o

1. Kiedy Dawkins pisał swe opus magnum nie było to takie oczywiste. To, że postrzegasz to jako truizm dowodzi tego jak bardzo tezy Dawkinsa się rozpowszechniły (co chyba dobrze świadczy o "Samolubnym genie" ;)).
2. Tym samym "truizmom" Mistrz poświęcił swój "Paszkwil na ewolucję" i sporą część "GOLEMa XIV"... ;)
3. Nie mówiliśmy o "Samolubnym genie", a o następnej pracy Dawkinsa.
4. Kładę to na karb Twojego przewrotnego poczucia humoru... ;D

13194
Organizacja forum / Re: Jasna Cholera! [DO ADMINA! FORUM SKACZE!!!]
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 06:53:03 pm »
A tu nawet pamiętam ten moment, bo mnie tam wręcz pochwaliłeś...  ;D

13195
DyLEMaty / Książki godne i niegodne przeczytania....
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 05:04:18 pm »
Wszyscy Forumowicze zdają się być zapalonymi czytelnikami, nie tylko prozy Mistrza. Odważyłem się więc założyć oto nowy topic, w którym będziemy mogli wymieniać się opiniami na temat tego co przeczytać warto lub nie (bądź też co sądzimy o tym co już przeczytaliśmy)...

I tak na pierwszy ogień chciałbym wspomnieć o książce, którą chyba po prostu wypada znać:

Cytuj
Fenotyp rozszerzony. Dalekosiężny gen (The Extended Phenotype)
Richard Dawkins

Opis wydawcy
[ch8222]Fenotyp rozszerzony[ch8221] to dzieło klasyczne. Powstałe na początku lat osiemdziesiątych XX wieku jako kontynuacja słynnego Samolubnego genu jest, zdaniem samego autora, jego najciekawszą próbą nowego spojrzenia na organizację życia. Świat bowiem, jak uważa Dawkins, wcale nie składa się z niezależnych od siebie, całkowicie odrębnych istot. Przeciwnie [ch8211] każdy osobnik wywiera istotny wpływ na inne organizmy, a oddziaływania te zaprogramowane są przez jego geny. Geny bowiem pozornie zamknięte w jednym organizmie decydują nie tylko o wyglądzie i zachowaniach swojego właściciela, ale sięgają znacznie szerzej, wpływając na cechy innych współżyjących z nim istot. Na poparcie swojego poglądu Dawkins przytacza wiele fascynujących opowieści. Największe autorytety biologii ewolucyjnej od lat dyskutują nad sformułowanymi przez Dawkinsa koncepcjami. Dla każdego, kogo interesują problemy powstania i funkcjonowania ożywionego świata, to lektura obowiązkowa. Jak pisze sam autor: [ch8222]Możecie nie przeczytać żadnej innej mojej książki, ale tę przeczytajcie koniecznie[ch8221].

Z kolei za niegodną przeczytania uważam najnowszą powieść (skądinąd niezłego) pisarza amerykańskiej  SF - Jacka McDevitt'a zatytułowaną "Boża klepsydra". Wystarczył mi jej reklamowy fragment, by ją zdyskwalifikować jako utwór niewart czytania... Obca planeta porośnięta drzewami (konwergencja ewolucyjna - ok, ale żeby aż taka?), pola siłowe i blastery... Przykro mi, takich bzdurstw nawet największa głębia fabuły nie skompensuje...

13196
Organizacja forum / Re: Jasna Cholera! [DO ADMINA! FORUM SKACZE!!!]
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 04:49:21 pm »
Cytuj
Widzisz, tak dużo piszesz, że nawet nie czytasz co Ci ludzie odpisują...

Czytam, czytam.. Skoro odpisuję na to odpisywanie ;)...

ps. mam nadzieję, że wniosę jeszcze na Forum coś, co nawet w Twoich, krytycznych oczach wypadnie pozytywnie...

13197
Organizacja forum / Re: Jasna Cholera! [DO ADMINA! FORUM SKACZE!!!]
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 03:46:29 pm »
Cytuj
Z tej liczby JEDEN Twój post dla mnie osobiście wniósł coś nowego... Zlituj się.

Który, niech mam chociaż tę krzepiącą świadomość? ;)

13198
Organizacja forum / Re: Jasna Cholera! [DO ADMINA! FORUM SKACZE!!!]
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 03:10:49 pm »
Cytuj
Inteligentny trolling, panowie, nam Q serwuje. Taki, za który się nie wyrzuca z forum :) Spryciarz, ot co.

Dlaczego trolling Herr Moderator???? Ani ja się kogo czepiam, ani atakuję, a tu za takimi komplementami wciąż mi wyskakujecie :'( ;)

A może po prostu chcę Was zachęcic do częstrzego zagladania na to zacne Forum?

13199
DyLEMaty / Re: Czy taki sam obiekt = ten sam obiekt?
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 03:05:47 pm »
Cytuj
Po pierwsze, logika rozmyta nie ma nic wspólnego z mechaniką kwantową, może poza tym że oparta jest na technice osądzenia czegoś jako prawdziwe w pewnym stopniu, a zatem operuje prawdopodobieństwem - w kwantach jakże fundamentalnym.

Czyli jakieś podobieństwo jest :P. Ale nie dlatego jej tu użyłem, użyłem jej, bo stanowi ona podstawę codziennego, "potocznego" ludzkiego myslenia...
 
Cytuj
odgrzewasz tu Q kotleta, na temat którego nie możesz nic istotnie dotąd niepowiedzianego powiedzieć.

Ależ mam, i nawet powiedziałem, acz moze niezbyt dobitnie. Tak - stworzenie idealnego duplikatu istniejacego przedmiotu (a tym bardziej osoby) jest niemożliwe. Stworzenie duplikatu za cenę zniszczenia oryginału jest zawsze obaraczone marginesem błędu. I w tych konstatacjach istotnie oryginalny nie jestem, bo chyba wszyscy to wiedzą...

Chciałem natomiast zwrócić uwagę na fakt, że o ile stosowanie teleportacji kwantowej się upowszechni, może (tak przynajmniej sugerują wspominani przez mnie autorzy SF, a nie mogę wykluczyć, że ich dzieła, czy też "dzieła" wpłyną tu zasadniczo na stan świadomości społecznej - choćby dlatego, że pierwsi ten temat poruszyli) dojść do takiej sytuacji, że te "z-grubsza-podobne" kopie będą traktowane jako oryginał lub jego "kontynuacja". Chciałem więc zwrócić uwagę na kwestie nie poruszoną dotąd w dyskusji - na fakt, że dla tzw. "prostych ludzi" istotniejszy od filozoficznych wywodów będzie fakt, czy oni sami są w praktyce zdolni odróznić duplikat od oryginału... Jeśli nie - przypuszczalnie nie będą sobie tych pytań wogóle zdawać i uznają teleportację kwantową za dogodną "metodę podróżowania"... (O ile oczywiscie ktoś tę metodę wcześniej opracuje i zechce upowszechniać.)

Cytuj
w momentach krytycznych rzucamy tekstami typu "to jest niemożliwe, ale jak to piszą tacy a tacy autorzy SF, może...". Nie, koledzy, autorzy SF nie dostają nobla z fizyki, a i z literatury rzadko.

Ależ oczywiscie... Przywołałem ich jednak z zupełnie innego powodu... Jak wspomniałem: to ich ksiażki mogą zadecydować o stanie świadomosci społecznej, a więc o ew. akceptacji lub nie dla teleportacji kwantowej ludzi...

Cytuj
Jedyną metodą "zapisu" organizmu dającego o nim komplet informacji jest DNA... (I to komplet informacji o jego fizyce, a nie psychice.)

To ja znów z pisarzem SF wyskoczę :P. Ciekaw jestem czy czytałeś "Pieszczotę" Egana. Mamy tam klona (identyczne DNA) , któremu w dodatku "wstrzyknięto" do mózgu wyekstrahowany z mózgu zmarlego oryginału białkowy zapis pamieci tegoż. Nie wiemy czy jest to możliwe (bo wszak tego nie próbowano), ale czy taka "kontynuacja" byłaby dla Ciebie tożsama z "oryginałem" czy też nie? (Wiem, niniejszym odchodze od tematu teleportacji kwantowej...)

Cytuj
Tu trzeba dodać, że gdyby istotnie świadomość była odzwierciedlona materialnie, to może dałaby się przenieść, przez przeniesienie układu i stanu wszystkich neuronów. Jest to możliwe. (Wtedy możemy zapomnieć o akapicie 6.)

A czy mamy powody by sądzić coś innego? (Kolejną kwestią jest jak traktować - mówiac językiem SF - uploady czyli nieodróżnialne czynnościowo kopie ludzkich umysłów "żyjcąe" w komputerze. Uznać je za tą samą osobę czy nie? Budulec inny, ale software ten sam... O ile oczywiście takie uploady kiedykolwiek powstaną...)

ps. jednym słowem swoimi postami postanowiłem sprowadzić tę dyskusję z poziomu metafizycznych rozważań, do poziomu konkretu i możliwych (lub prawdopodobnych) faktów, co miało mi docelowo pozwolić dotrzeć do pewnych rozważań futurologicznych rodem nie tylko z SF - bo i w "Scientific American" coś o tym czytałem. A to IMHO ciekawsze od filozoficznego "dzielenia włosa na czworo" (i to włosa nieistniejącego ;)).

13200
DyLEMaty / Re: Czy taki sam obiekt = ten sam obiekt?
« dnia: Wrzesień 16, 2007, 02:38:00 pm »
Cytuj
Nie wyobrażasz sobie, z jaką przyjemnością mogę Ci wreszcie przyznać rację...

Ze złośliwą przyjemnością, I presume... (Choć może bardziej wypadałoby docenić pokorę rozmówcy ;).)

Strony: 1 ... 878 879 [880] 881 882 ... 888