Autor Wątek: Dyskusja: Stanisław Lem - wątek audiowizualny – wywiady, adaptacje, zdjęcia  (Przeczytany 20992 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5842
    • Zobacz profil
@LA
Cytuj
Oto ten cytat:
No właśni zdawało mi się, że coś takiego - dzienks.
@ Ptr
Cytuj
Ale i tak chwała temu, kto udostępnił, za podjęty trud.
Popieram!  ;)
Cytuj
a stosowne cytaty można znaleźć np. w książce W. Jaźniewicza.
O, to czekam co o niej napiszesz! Bo z opisu wygląda bardzo dobrze, zresztą "znając" trochę lemologa... nie może być źle.
Cytuj
To dobrze Ci się słyszał, bo narrator wspomina o nim także.
Ufff... 8)
Cytuj
Nie mam zielonego pojęcia, czy o to dokładnie opowiadanie chodzi, bo zarówno twórczości Maupassanta, jak i jego ojczystego języka nie znam ni w ząb.
No ja też nie, ale w gógiel-tlumaczu jest taka użyteczna funkcja, że jak wrzucić link - to przetłumaczy całą stronę. I wypadku tego Guja wychodzi coś takiego
W porze śnieżnej rodzina Hauserów zawsze opuszcza swój górski zajazd, aby schronić się w dolinie Loëche. W tym roku zostawia starego Gasparda Hariego i młodego przewodnika Ulricha Kunsi z Samem, dużym psem górskim. Są odpowiedzialni za pilnowanie schroniska zimą. Jednakże, załamany z powodu rozłąki z młodą Louise Hauser, Ulrich nie jest zachwycony, że spędził tyle czasu w izolacji od świata.

Jeśli na początku wszystko idzie gładko, a nawet odrobinę monotonii, sytuacja szybko staje się koszmarna. Stary Hari znika podczas próby polowania. Pozostawiony sam na sam z Samem w gospodzie Ulrich próbuje go odnaleźć, przechodząc przez górę. Jest to jednak porażka. Znużony i zgorzkniały, w gospodzie, zdaje się słyszeć przez sen pełen wyrzutu głos swego starego towarzysza w agonii. Ulrich, bezradny i udręczony, jest nieustannie nękany tym głosem. Aby przed nim uciec, pogrąża się w alkoholizmie i ogarnia go szaleństwo.

Co za niespodzianka dla Hauserów, gdy znaleźli swojego szalonego i przedwcześnie starzejącego się przyjaciela! Louise Hauser po odkryciu stanu Ulricha poważnie zachorowała i ledwo została wyleczona. Było to omdlenie, które lekarze przypisywali zimnu gór. Jeśli chodzi o Sama, porzuconego na zimno przez Kunsi, jego zwłoki posłużą jako pokarm dla ptaków drapieżnych.

W każdym razie, mnie się skojarzyło...
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Ptr

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 55
    • Zobacz profil
Cytuj
I wypadku tego Guja wychodzi coś takiego

Osobiście przedkładam niewiedzę nad Gógiel translatora :) Ale to chyba będzie to.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5842
    • Zobacz profil
No nie wiem gdzie - to może tu?

Znamy ją jako trylogię "Czas nieutracony". Bardziej dociekliwi wiedzą, że pierwotnie miała mieć tytuł "Rzeka ognista". I, że zasadniczo nie miała być trylogią.
 Ale skoro już nią została, to miała trzy cześci;
1. Szpital przemienienia
2. Wśród umarłych
3. Powrót
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czas_nieutracony
a tu...siurprajs  :)
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.