Autor Wątek: Pamiętnik znaleziony w wannie  (Przeczytany 16074 razy)

dzi

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 18, 2005, 07:54:33 pm »
Cytuj
Więcej przekonywać nikogo nie będę.
Blady, to Ty naprawde oczekiwales ze Awariat napisze "faktycznie, mylilem sie, Pamietnik jednak mi sie nie podoba" albo ja "faktycznie, jednak tym co uzeklo mnie w Summie nie byla jej tresc a przecudowne stylistyczne srodki wyrazu i mnogosc niesztampowych epitetow"?

Cytuj
Nie wiem dokładnie w czym jest rzecz ale gdy taki Dzi np. neguje literaturę to ja mu do końca nie wierzę, kiedy zaś Ty ją doceniasz to mam wrażenie, że ją redukujesz.
Nie wytrzymam :D Gdzie ja neguje literature?!
Czy Wy naprawde uwazacie, ze powinienem nagle przekonac siebie, ze lubie literature, lubie czytac wiersze i ze to jest to co mi sie podoba?
Wszedzie gdzie pisalem pisalem O SOBIE, ze to JA nie lubie czytac beletrystyki (w dodatku zazwyczaj pisalem to na zasadzie eksponowania swego rodzaju ulomnosci). Nigdzie i nigdy nie napisalem ani bron Boze nie uwazam ze literatura nie ma sensu!

Kurde jak to dokladnie i kilkakrotnie trzeba wszystko tlumaczyc...

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 19, 2005, 10:01:56 am »
Do Bladyrunnera: z tą literaturą SF to tak na koniec rzuciłem bo mam tu i własne doświadczenia. Z nich to wywodzę pogląd, że jednakowe kryteria oceny SF oraz pozostałej literatury to raczej postulat niż fakt.
Faktycznie SF najczęściej jest oceniana przez jej fanów (nie lubię tego słowa :)) i te wewnątrzgatunkowe kryteria są jakby zredukowane, ocenia się tu najczęściej pomysł i jego pomysłową realizację. Chyba, że w ostatnich latach coś się zmieniło... Z tego rodzaju ocen trudno czasem przestawić się na nieco inne jeśli było się SF-lubem, jak mówię, wiem to po sobie.

Do Dzi: Faktycznie w ostatnich zdaniach postu to już przegiąłem z czymś co się zwie popularnie a niezbyt szczęśliwie: "skrótem myślowym" i wyszło trochę: bla,bla,bla... po prostu chciałem już iść do domu a wypowiedź mi się nie chciała skończyć (z tego się Blady uśmieje :)).

Do obu: Tak naprawdę to was obu całkiem rozumiem  :)
Postaram się by moje pochopne często uogólnienia nie stosować nazbyt ad personam. :-[

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 19, 2005, 10:54:59 am »
Pamiętnik jest ciekawy jeszcze po temu, że to książka, która opisuje (szyfruje) samą siebie. Jest trochę sama szyfrem i maską opisującą maskowanie i udawanie. Przez to jest jakby piętrowa w znaczeniu.
{Ciekawi mnie posłowie Jarzębskiego w nowej edycji.
Mam wydanie II Pamiętnika z 71 r.}

Bladyrunner

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 19, 2005, 04:49:41 pm »
Cytuj
Blady, to Ty naprawde oczekiwales ze Awariat napisze "faktycznie, mylilem sie, Pamietnik jednak mi sie nie podoba"


Nie wiem czego oczekiwałem. Zakłądałem pewnie, ze skoro jakieśargumenty przemawiajądo mnie, to do innych też przemówią, ale cóż, błędne założenia prowadzą do błędnych wniosków.
;)
Przynajmniej sobie podyskutowaliśmy troszkę, to ponoć bardzo rozwijające jest
::)

Terminus

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 20, 2005, 12:40:14 am »
Hm... to może ktoś ma nowe wydanie, to sobie z poczytamy... Tak poza tym,  , to ten fakt 'samoszyfrowania' też mi nie umknął, ciekawy chwyt prozatorski. Może nie rewolucja, ale zawsze miło przeczytać.

Pozdrawiam.

Terminus

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 20, 2005, 01:46:50 am »
Cytuj
<okrzyki: Autor, Autor ...>
<chopie, tylko nie zmarnuj sie! - wrzask gdzieś z ostatnich rzędów>


Jak się tylko dowiem, z kim mam się przespać, żeby mi ktoś coś wydał (najlepiej WL, heh), to nie ma obawy o zmarnowanie...

(bez spania może być gorzej :D  )

Rachel

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 20, 2005, 12:40:49 pm »
A cóż to za daleko idąca samokrytyka?
;)
Może Twoje dzieło samo się obroni i nie będziesz musiał z nikim chodzić do łóżka i w inne intymne miejsca 8)

Życzę powodzenia :)

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 20, 2005, 12:54:47 pm »
Term, (po zobaczeniu zdjęć nie powiem już "Termi", chyba, z przekory - za poważny Gość jesteś  8) )
To Ty już może pełne szuflady twórczości swojej przechowujesz ... :o !
I nicka wybrałeś adekwatnie, i motto z Ananke, zdaje się wielce nieprzypadkowe...  Zaczynam sądzić, że Tobie to nic już nie umknie...  ::)
No ale, umawiamy się: nie będę już więcej kadził, bo to może niezdrowe i dla okadzanego, i kadzącego  :)

Co do publikacji: można siebie lansować, dziełem samym, bądź osobowością, czy osobą swoją lub jednym i drugim no i koneksjami. Musisz wybrać: w której z dziedzin kompromisy przełkniesz ze szkodą dla swych kiszek niewielką. Atoli, naprzód nic nie rób więcej lecz dzieło swoje wypychaj i okazuj, i czekaj. Możeś dziełem trafił w zeitgeist to i nic poza potrzebnym nie będzie. Tylko, z drugiej strony: tego się nie dowiesz póki co nie wydasz. Trudny problem jest... Siebie zaś podawaj bez skrępowania ale i bez min, w dawkach rozsądnych, samoreklamę nieco powściągając. Zresztą, wiesz sam, to do rozmówcy dostosować trzeba.
Jakby Cię stać było to po pijaku co napisz a poświntusz w utworze, rozbebesz siebie czy postaci swoje, bądź kontrowersyjny, to teraz w cenie, język można dowolny, i spod budki z piwem, medialny będziesz, kultura osobista nisko płatna... ale to Ci znów trudno będzie... szkoda, że chłop jesteś, literatura menstruacyjno-ciążowo-puszczalska dla Cię niedostępna a stosunkowo-płciowa w męskim wydaniu już za długą tradycję ma (patrz Henry Miller) byś mógł zaskoczyć chyba, że w jeszcze w głębsze wiwisekcje uderzysz i co nowego na światło wyjąć zdołasz tylko... tu za młody możesz być, tu trzeba staż mieć niejaki  :-/
W nurcie alkoholologicznym, czy raczej rzec: alkoholoidalnym są, jak myślę, jeszcze olbrzymie niewykorzystane pokłady, wszyscy wiemy: każdy się upija "na inaczej", a jak się już upijesz (tylko dobrze!) to zobaczysz, jak się sprawy mają. (najlesza "tygodniówka" od razu, inaczej dość w siebie nie wejdziesz, frazy nie nabierzesz)
Zobacz, co się sprzedaje: Gretkowska (czy ona naprawdę się sprzedaje ?), Masłowska, Grochola, Pilch ...
No dość już tego, zrobisz jak zechcesz.
Polecam do przeczytania, b. dobre, rozmowy Beresia z pisarzami:
"Historia literatury polskiej w rozmowach". www.merlin.com.pl/frontend/towar/297023
Po co ja to wszystko nastukałem... tak, dla jaj.
Hej!  :D
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2005, 01:19:23 pm wysłana przez paszta »

Deckert

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 20, 2005, 01:10:45 pm »
Tak, stara cyganka prawdę ci powie.... ;D

Paszta, jakoś jak czytam twoje teksty (chodzi o styl), nieodmiennie kojarzy mi się to z wystąpieniami pana, który prowadzi audycje w Radiowej Trójce, pt:" 60 sekund na minutę."

;D ;D ;D ;D

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 20, 2005, 01:14:34 pm »
A któż to taki, co mnie powiela ?

Deckert

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 20, 2005, 01:23:29 pm »
niejaki Maciej Kraszewski - Polskie Radio, Program 3.

Pozdrawiam
Deck

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 20, 2005, 01:33:31 pm »
No ciekawym. Posłucham kiedy. Czy jest tak dobry w moim stylu jak ja ?  
;D ;D

paszta

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 20, 2005, 01:36:26 pm »
Tylko, że naprawdę, to ja sądziłem, że używam całej gamy oryginalnych stylów.  ??? :'( :'(

Deckert

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 20, 2005, 01:38:32 pm »
Ano, panie, dobry on... nadstawić ucha nie zaszkodzi...  a i samopoczucie podnieść potrafi...;D

Terminus

  • Gość
Re: Pamiętnik znaleziony w wannie
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 20, 2005, 01:39:35 pm »
Haha, Kaczka jesteś gość  ;)
Pokupczym i  ciałem jeśli okazja byndzie! Dzieło wszakże maluczkim jest bez oprawy !   Atoli i urżnąć się, za panien przyzwoleniem, nie zaszkodzi, byleby z gadki robocio-lepniaczaj jakowe do publikacji godne teksty wymłócić się dało. Za te dyrektywy wdzięcznym Ci po deskę grobową będąc, serdecznie Waszmości pozdrawiam.

btw: ,,Paszta'' to rodzaj żeński od ,,pasztet'' ? Tak się zastanawiam... Choć brzmi trochę z węgierska.

No pozdrowionka.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2005, 01:40:24 pm wysłana przez Terminus »