Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 784
1
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 24, 2022, 09:20:40 pm »
Jeszcze apropos staruszków to ja znam taki, spotyka się dwóch starszych i jeden pyta:
- a jak tam u ciebie z tymi sprawami, możesz jeszcze?
- ta, mogę, ale mi się nie chce.

2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 24, 2022, 04:59:45 pm »
Hm, jeśli to prawda, że planetę uratuje upadek wszystkiego, co w erekcji - to ja się czuje bohaterem, ratowałem planetę z milion razy tym opadem, to jest upadkiem chciałem powiedzieć. Co Ty czytasz? Ty se o chłopach poczytaj, bo jak się zbiorę to odpowiem...

3
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Maj 23, 2022, 12:25:44 pm »
Siła robacza, powiadasz?
Dorzucam do kolekcji, obok pełnonocnika i moczodawcy :)
Pacz Pan, mógłbym wypiąć cherlawe piersi - ale cóż, palcówka to była, czyli typo. Aczkolwiek jak wymienić palcówką "o" na "a" na klawiaturze QWERTY to chyba podpada pod kompetencje psychologa, jeśli nie psychiatry... Jednakże bardziej niepokoi mnie Twoja znajomość polskiego, zaczynam się zastanawiać, czy Ty aby nie nasz jesteś ;) ?

4
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Maj 22, 2022, 11:00:48 pm »
W szkole mi wmówili i całe życie wierzyłem, że ptakom skrzydła wyrastają mniej więcej z tego miejsca, co ludziom ręce. A okazuje się, że kompletnie z innego...

5
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Maj 22, 2022, 04:00:18 pm »
Mnie się zdaje, że Ukraińcy paradoksalnie mają za sobą kształt USSR, bo skoro sam ZSRR uznał, że taka jest granica Ukrainy, to spadkobierca prawny ZSRR nie bardzo ma argumenty, aby to podważać. Przecież nominalnie ZSRR to była federacja narodowych republik radzieckich, z których o ile pomnę, zgodnie z konstytucją ZSRR, każda mogła w dowolnej chwili podziękować i stać się niezależnym państwem. Choć zdaje mi się, że FR miękko lawiruje w kwestii jest, czy nie jest sukcesorką prawną ZSRR. Z drugiej strony takie rozumowanie jest niekorzystne w kwestii Krymu, który został dołączony do Ukrainy niezgodnie z obowiązującym wówczas zarówno w USRR jak i ZSRR prawem, czyli de jure nielegalnie i do tego stosunkowo niedawno.


Co do Curzona to możliwe, że jednak optyka się nieco zmieniła. Zachód pomagał ZSRR, bo się zorientował, że Niemcy są zdolni zająć jego terytorium i staną się mocarstwem, z niczym nieskrepowanym dostępem do ropy i rud metali a także pokładami siły robaczej, wszystko zorganizowane inżyniersko na sposób niemiecki. Ale chyba się w trakcie zorientował, że hoduje innego potwora na miejsce poprzedniego. Teoretycznie Jałta nie była taka zła - w praktyce Zachód zamknął oczy na realizację tej umowy (kluczowa sprawa - wolne wybory, które jak wiadomo były niewolne i nikt palcem nie kiwnął). Ale, moim zdaniem, bomby atomowe, które spadły na Japonię były wymierzone w ZSRR. Machnęli ręką na nas, czyli w swoim mniemaniu "bantustan", ale równocześnie pokazali siłę i supremację. Tylko, że tę siłę błyskawicznie ZSRR z pomocą pożytecznych idiotów wykradł i przysposobił i supremacja, przynajmniej ta magiczna wzięta z wunderwaffe, wzięła znikła tak nagle, jak powstała.


Moim zdaniem USA się trochę nauczyło i daje tę kasę po to, żeby uniemożliwić Rosji pozostanie mocarstwem. Po to i w takim zakresie. Czyli trochę się nauczyli. Z punktu widzenia USA kanibalizacja Ukrainy, Polski, "Pribałtyki" etc. praktycznie nie ma żadnego znaczenia, to i tak dla nich za granicą świata w układzie wschód-zachód czyli powiedzmy za Berlinem. Ma trochę większe znaczenie dla starej Europy, bo miło jednak mieć przedmurze i słać ewentualnie kasę a nie najlepszych synów.


Kwestia potrzebności FR może się zadziwiająco szybko rozwiązać, kiedy tylko ich surowce przestaną być potrzebne, a to może nastąpić w skali geopolitycznej za mgnienie oka. Natomiast zapewne wielcy niczego się tak nie boją, jak implozji, zapadnięcia się Rosji z zassaniem okolic i jej zagospodarowania w większym czy mniejszym stopniu przez Chiny i nie tylko. Jeszcze zobaczymy, jak USA wspiera militarnie FR czy cokolwiek z niej zostanie, w jej dzielnej i nierównej walce z najazdem chińskim.

6
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« dnia: Maj 22, 2022, 02:25:25 pm »
To jest podobny dylemat, przed którym stała Polska u progu niepodległości. Wtedy też nasi drodzy sojusznicy "nie pomagali", delikatnie pisząc. Chcieli Rosji, tyle że nie bolszewickiej.
Chcieli nie bolszewickiej ale krótko, bo już w Jałcie jakoś lekko machnęli ręką - na Polskę i resztę demoludów. Choć podobnież Churchill miał biedak wyrzuty sumnienia.

7
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 17, 2022, 08:33:11 am »
Dodatkowoż, trudno zaprzeczyć noblistce
No pacz, a mnie jak klucz upadnie tak misternie, że akurat trafi na dziurkę w schodach na co ma pobieżnie szansę jak 1 do 100, to mam jakąś taką pewność, że następną razą też tam trafi... Dobrze, że wynaleziono neodymowe magnesy.

8
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 16, 2022, 08:33:13 pm »
Musze powiedzieć, że ja po iluś udanych (i wielu nieudanych) razach doszedłem drogą obserwacji do wniosku, że wszystkie zaćmy wyglądają tak samo. Czasem jeszcze zrywa mnie przeciwnie na wschód słońca na zielony promień, ale też ciężko ;) . Ci kaczyńscy moim zdaniem to szajka i chcieli coś skroić.

9
DyLEMaty / Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« dnia: Maj 08, 2022, 07:58:05 pm »
Czekaj, czekaj, wykrzeszesz, wykrzeszesz...

10
DyLEMaty / Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« dnia: Maj 08, 2022, 02:45:45 pm »
@LA, wychodzi na to, że twórczość Suworowa znam wybiórczo. Doniesienia o możliwościach armii FR są tak dziwne, że gdybym coś takiego czytał 2 miesiące temu to sądziłbym iż to w najlepszym razie ukraińska agitka czy bardzo marna powieść real-sf.
@liv - żena nie dała wolnszczyzny lecz zbiegłem fedrować na przodek, albowiem mój moczodawca, którego jestem pleno nocniko pełnonocnikiem, dał mi do zrozumienia, że pluton egzekucyjny jest w drodze a może i zajmuje już pozycje. Swoją drogą dlaczego nocnik to urynał a dziennik to nie klozet? Co prawda DTV się zbliżał. Hmm... Nie piłem, a trzepie...

11
DyLEMaty / Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« dnia: Maj 08, 2022, 11:14:47 am »
Tak ni przypiął ni wypiął ale nieco apropos - @LA, czytając Suworowa wyłania się jednak, mimo nastawienia autora, obraz "niezwyciężonej RKKA", która dysponuje techniką, metodami i przeszkolonymi ludźmi a także tankami i ogólną masą, czemu Zachód w zasadzie nie może przeciwstawić niczego, co by dorównywało tym walorom. Przeciwnie, jest miękki jak futerko jeża na brzuchu. Rosjanie zaś skaczą ze spadochronem, bez spadochronu, na płaska albo głową w dół, w każdych warunkach, na nagą skałę albo do zamarzniętej wody - i tak na okrągło. Co prawda Suworow rozstał się z RKKA w połowie lat 70-tych, ale to co widać teraz mocno nie pasuje do tego opisu. I tak się zastanawiam - czy Suworow sam uległ iluzji tej potęgi, czy też Gorbi aż tak rozmontował a Putia aż tak to popsuł?

12
DyLEMaty / Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« dnia: Maj 07, 2022, 08:44:26 pm »
No dobrze, tak skracając, abyśmy nie popadli w rozwodnienie (nie mówiąc o rozwolnieniu ;) )


Zatem o folwarku – powstał nie po to by gnębić chłopa, a by zarabiać pieniądze.
To oczywiste, autor to mocno podkreśla. Stąd te "żywe maszyny", o które pan dba, przynajmniej w tym sensie, że bez potrzeby ich nie psuje. Po prostu czegoś wybrano zły kierunek - zamiast motywować do podniesienia wydajności, podnoszono ją zwiększając wyzysk, co naturalnie natrafiło na opór.
Cytuj
Marginesem, nie wiem czy to tylko mieszczuchy piszą historię? -  ponieważ nie znalazłem odpowiedzi na pewien problem –  załóżmy wymiar pańszczyzny 4 dni w tygodniu? Ale przecież na wsi zimą się zasadniczo  nie robi?
Jest na to rozdział, z którego wynika, że robota była cały rok. Też się nad tym zastanawiałem. Autor twierdzi, że zaraz na wiosnę zaczynano orkę, co szło opornie (wołami) i trwało kilka miesięcy, bo do tego powtarzano ją trzykrotnie, gdyż pługi nie przewracały skiby. Żniwa oczywiście - także sierzpem trwały znacznie dłużej, choć tutaj pogoda dawała okowy. Na koniec po zwózce następowało młócenie, które często nie kończyło się do lata roku następnego. Nie pada sformułowanie wprost, że zasów był cały rok, ale tak jakby wynika. Plus liczne cytaty z rozmaitych poradników agronomicznych w stylu bosmańskim (chłop, który nie ma zajęcia, psuje się więc trzeba mu ją dać, nawet jak głupia).
Cytuj
Ci co nie mieli nie byli kmieciami a mieszkańcami wsi, lub ludźmi luźnymi. Wcześniej linkowałem te kategorie.
Nie można ich mieszać, bo oni - bezmajątkowi - na ogół nie podlegali feudalnym zobowiązaniom.
Autor wymienia kmieci, półłanowców, zagrodników , chałupników i komorników jako odrabiających pańszczyznę. Wszyscy oni mieszkali na gruncie i w chałupach pana.

Cytuj
Przykucie (do ziemli - maziek) to kolejny temat problematyczny.
No dobra. Biorę pod rozwagę Twoje uwagi, jako że posiadasz szerszy horyzont umysłowy. Z Żydami to nie wiem, ale nie sądzę, żeby autor aż tak rżnął. Ogólnie jak już pisałem autor przytacza źródła do niemal każdego akapitu, choć oczywiście bibliografię na studiach się robiło że ho-ho. Ale sobie tak przypadkowo przeczytałem i sobie przypomniałem - a co powiesz w takim razie o Uniwersale Połanieckim? Akurat o tym autor w ogóle nie wspomina chyba (chyba, że wspomina, ale tę treść przeczytałem w tym cudownym momencie, gdy oko się mgli i sen nadchodzi). Mnie w szkole uczyli, że cały naród występował przeciw zaborcom, coś tam ewentualnie tłumacząc półgębkiem o Jakubie Szeli, że nie chciał, ale musiał, ale ogólnie wiadomo, Bartosz czapką zdusił. Potem zaś czytałem wielokrotnie, że chłopi się do zrywów powstańczych wcale nie palili, zwłaszcza przewidując w razie zrzucenia jarzma zaborców powiększenie umniejszonej pańszczyzny. Co zresztą pasowało do podziału na potomków sarmatów i potomków jakichś ciapowatych rolników, których ci pierwsi podbili. Po co więc Kościuszko dawał chłopom dokument "urządzający powinności gruntowe włościan i zapewniający dla nich skuteczną opiekę rządową, bezpieczeństwo własności i sprawiedliwość w komisjach porządkowych", oferujący (za wikipedią):

- ograniczenia poddaństwa chłopów,
- nadania im wolności osobistej (czyli co, tak jakby niewolni byli?)
- przyznania prawa opuszczenia ziemi, po spełnieniu określonych warunków (czyli wychodzi, prawa takiego nie mieli)
- uznania ograniczonego prawa chłopów do dochodzenia swoich spraw w sądach (czyli...)
- zapewnienia nieusuwalności z ziemi, zakazania rugów i potwierdzenia własności podległej (czyli...)
- zmniejszenia pańszczyzny od 1/3 do 1/2, z obietnicą dalszych ulg po wygranym powstaniu (czyli tu bolało...)


Mnie się zdaje, że jeżeli rządowy dokument mówi o takich kwestiach w ten sposób, to jest to dowód, że w swojej przeważającej masie chłopi byli niewolni, nie mogli opuszczać ziemi, nie mogli dochodzić swoich praw w sądach, byli bez pardonu usuwani z ziemi i pozbawiani majątku ruchomego, jako z założenia przynależnego panu. W przeciwnym wypadku nie wydano by takiej regulacji.


Na koniec możliwe że najlepszym dowodem na słabe położenie chłopa w Polsce, na tle innych krajów, są zapiski cudzoziemców, a więc ludzi, który mieli jakiś ogląd, jak to jest na świecie. jest ich przytoczonych w książce bardzo dużo i wszystkie one są mniej więcej podobne - najwidoczniej naród polski składa się z dwóch ras, panów, wysokich, silnych, i chłopów, podobnych raczej do zwierząt, o oczach zapadłych, uciekającym wzroku, zabiedzonych i zgarbionych, żyjących razem ze zwierzętami. Jest tego zbyt wiele aby choć pobieżnie zacytować, ale zaczyna się już na początku jest cytata z nuncjusza apostolskiego z 1557 roku (a więc jeszcze za dobrobytu) "szlachta polska ma nieograniczoną władzę nad wieśniakami, przywiedzionymi prawie do stanu niewoli". Gaspard de Tende, Francuz - sługa Jana Kazika stwierdza krótko "chłopi są niewolnikami" (podobnież szeroko rozwinął tę myśl, ale autor nie cytuje). Inny Francuz, niejaki Payen w 1660 - " chłopi to nieszczęśni biedacy. Panowie tyranizują ich bardziej, niż zwykło się to czynić z galernikami". To tylko próbka, bo jest tego dużo.

13
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Maj 06, 2022, 04:06:23 pm »
Proponuję M20 Pobiedę (zwaną u nas Warszawą), mają gotowca, nazwa pasuje ;) . Też powstała w czasie wojny. Jak znalazł. Konstrukcja nieskomplikowana i dużo pali - akurat mają nadmiar paliw i nie mają co z nimi zrobić.

14
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Maj 06, 2022, 08:09:54 am »
Ale to już było... Z tym, że wbrew niejakiej Ryli Marudowicz jak widać jednak wraca. Przynajmniej z głodu nie pomrą. Lepsza narodnaja pietruszka od niemieckiego BMW ;) .

15
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« dnia: Maj 05, 2022, 06:01:37 pm »
Apropos Webba dorzucę jeszcze obrazację jego możliwości na tle. Przy czym to nie jest ostatnie słowo...

Strony: [1] 2 3 ... 784