Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 264779 razy)

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 275
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1275 dnia: Styczeń 05, 2021, 03:13:57 pm »
Czemu ?
Katoliccy już nie chcą być powszechni ?
~ a priori z zasady jak ? ~

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5829
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1276 dnia: Styczeń 09, 2021, 04:54:47 pm »
Chciał ocenzurować tłitery i fejsbuki - tymczasem te ocenzurowały jego, ma guziki do broni jądrowej zdolnej zniszczyć glob, nie ma dostępu do swojego konta na fejsie; jak widać - zdarza się w przyrodzie...
https://www.purepc.pl/donald-trump-moze-ocenzurowac-facebooka-twittera-i-youtube
Tak siak, idzie nowa jakość w demokracji...  .a może to tylko stara wraca pod nową nazwą - algorytmów?
Czym się one różnią, poza stroną techniczną, od znanej  już księgi cenzury?
I znów przypomina się Lem z jego krainą Indiotów sterowanych przez Machinę Do Rządzenia.
Machinę bezstronną ( tu pisarz przegiął, wykraczając poza prawa fizyki), z zasadą oczywistej swobody obywatelskiej, ale z priorytetem zaprowadzenia Ładu Najwyższego. Tak powstał Dobrowolny Upowszechniasz Porządku Absolutnego... aaa, dodatkowo działający nie tylko w sposób doskonały, ale i przyjemny, dzieła jej winny budzić wrażenie lube, zadowalający subtelny zmysł estetyczny...
Co było dalej?
Odpowiedź w podroży XXIV  :)
Właściwie ten wpis chciałbym zadedykować Remuszcze, bo to był jego konik.
Co za czasy, że można mieć profil, nie mając twarzy.  ;)
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12009
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1277 dnia: Styczeń 09, 2021, 05:46:23 pm »
To w sumie ciekawe, że Lem kompletnie nie przewidział czegoś takiego jak fejsbuki w sensie ich istotności dla przeciętnego iXińskiego, który może i połowę czasu w stanie czuwania przeznaczyć na tę namiastkę bycia w stadzie, a z drugiej strony ich mocy, skoro prezydent supermocarstwa wybiera te właśnie kanały i jedno czy dwuzdaniowe wypowiedzi w nich jako formę komunikacji ze swymi zwolennikami. W sumie to jest bardzo ciekawe, feudalizm w nowym wydaniu. Wasal niby teoretycznie może, nie musi założyć konto na fejsbuku, ale okazuje się, że łącznie ci, którzy to zrobili stanowią siłę, z którą nawet prezydent USA musi się liczyć (a Jinping nie).
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

xetras

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 275
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1278 dnia: Styczeń 09, 2021, 08:26:45 pm »
Sealand było kiedyś w użyciu jako niezależne.
" platforma wykorzystywana była jako siedziba pirackiego Radia Essex.
Duże pieniądze pojawiły się w 2000 roku wraz z firmą internetową HavenCo Ltd., zarejestrowaną na karaibskiej wyspie Anguilla. HavenCo ulokował na platformie swoje serwery (połączenie odbywa się drogą satelitarną), znajdując tu miejsce, w którym zawartość udostępnianych treści internetowych jest poza jakąkolwiek państwową kontrolą"
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Sealand
Istotnie - ploty i gadulstwo cybernetyczne to podstawowa gałęź dochodowa.
~ a priori z zasady jak ? ~

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5829
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1279 dnia: Styczeń 09, 2021, 09:18:52 pm »
Cytuj
. W sumie to jest bardzo ciekawe, feudalizm w nowym wydaniu.
Ano właśnie, pamiętam jak dawno temu snułeś wizję współczesnego feudalizmu na przykładzie galerii handlowej. Teraz mamy poziom wyżej, lub tylko inny.
Gdzieś też mignął też aforyzm, bodaj Kisielowi przypisany  :-\ że z starcia socjalizmu z kapitalizmem zwycięsko wyjdzie feudalizm.
I Patrz Pan!  8)
Znaczy, rzecz jasna wciąż i to od dekad  mamy demokrację, jeno mutującą;  była socjalistyczna, teraz mówią - ona liberalna, ale... demokracja feudalna? -  też brzmi nieźle. :D
No, przymiotnik musi być, by wiedzieć kto w niej rządzi.
W feudalizmie kluczową rolę odgrywa suzeren (nie mylić z suwerenem).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Suzeren
Suweren to lud, by demokracja mogła być demokracją, i niech ma te złudzenie, że nim jest. Zamiennik klasy robotniczej w socjalizmie.
Mam wrażenie, że właśnie toczy się walka o miano suzerena. He, Trump okazał się tylko lennikiem, wprawdzie najwyższym, z kategorii parów, ale jednak...
Cytuj
że Lem kompletnie nie przewidział czegoś takiego jak fejsbuki w sensie ich istotności dla przeciętnego iXińskiego, który może i połowę czasu w stanie czuwania przeznaczyć na tę namiastkę bycia w stadzie
No jednak siedzenie na portalach społecznościowych jest jakąś formą wirtualnej rzeczywistości. Właściwie dałbym znak równości.
Ciekawsze, czy doczekam poszerzenia katalogu kar, za występki i drobne przestępstwa, bo skoro jest coś takiego, jak pozbawienie praw publicznych, to mozę być pozbawienie prawa do posiadania konta na umownym "fejsie"? Powiedzmy na rok, dwa.
Jak sądzę, byłoby to niesamowicie skuteczne, wobec obserwowanego uzależnienia młodych ludzi w swej w masie. Może o gorsze niż rzeczywiste uwięzienie? Wszak Bjervik czy jakmutam, nie narzekał że siedzi, tylko, że ma słaby dostęp do internetu.
Faktycznie, ciekawe czasy nastają.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2021, 12:10:19 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12757
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1280 dnia: Styczeń 09, 2021, 11:18:15 pm »
Chciał ocenzurować tłitery i fejsbuki - tymczasem te ocenzurowały jego, ma guziki do broni jądrowej zdolnej zniszczyć glob, nie ma dostępu do swojego konta na fejsie

Okazał się mniej przemyślny od naszych rządzicieli, którzy - idąc po władzę - własne media (co prawda: nie społecznościowe, bardziej tradycyjne) sobie budowali.

To w sumie ciekawe, że Lem kompletnie nie przewidział czegoś takiego jak fejsbuki w sensie ich istotności dla przeciętnego iXińskiego

Mam wrażenie, że wyszło tu jedno z nielicznych ograniczeń Mistrza - otóż jako człowiek mądry i poważny nie doszacował skali naszej gatunkowej głupoty, albo też uznał, że szkoda czasu na zajmowanie się nią w niuansach. (Bo, że do przejawów głupoty rzecz by liczył nie mam wątpliwości po lekturze "Ostatniej Tichego", Lemowej reakcji na to, jak się nam wszystkim zwaliły na głowy - w formie praktycznej, nie: wykoncypowanej teoretycznie np. w "Astronautach" - internety.) Zresztą poniekąd to symptomatyczne, że w podobnych zakresach zawodzili prognostycznie - mimo całego swojego geniuszu - sieriozni Lem i Clarke, a umiał wyczuć to czy owo, mniej koturnowy - bo szajbus, Dick (choć i on, gdy o przedmiotowym zakresie mowa, pisząc uparcie o bańkach informacyjnych i nakładkach na rzeczywistość, nie wpadł na to, od której - technicznie - strony to nadejdzie).
(Przy czym nie wykluczam, iż historia przyzna - minimum w pewnym sensie - rację Mistrzowi. Tj. wszelkie wszechwładze mediów społecznościowych i internetowe uzależnienia, choć dziś tak trudne do przeoczenia, okażą się - w interesujących Go skalach - krótkotrwałą modą, czy też paroksyzmem, a docelowo Luckość ;), nie porzuciwszy plusów komputeryzacji otrząśnie się z najsilniej widocznych dziś jej przejawów...* co piszę ze smartfona na forum internetowym ;D.)

* Np. dlatego, że okaże się, iż foliarze mają jednak kawałek racji (na to by mieli jej całość są zbyt szaleni 8)) ze szkodliwością pola elektromagnetycznego, albo dalszy rozwój (i potanienie) komunikacji uczyni kontakt bezpośredni między mieszkańcami odmiennych stron globu niewiele tylko bardziej wysiłkochłonnym, niż zdalny (przy wiadomych oczywistych przewagach)**, lub też dzierżący klucze do wirtualnych królestw, czy też sami ich obywatele, zbyt przegną z zafałszowaniami, więc kto żyw będzie - krzycząc "Jawy!! Jawy!!!" - wyskakiwał z tych Matrixów... Opcji realizacji Prawa Dońdy też nie wykluczam ;).

** Przypis do przypisu: tu, poniekąd, "Obłok..." się kłania.

No jednak siedzenie na portalach społecznościowych jest jakąś formą wirtualnej rzeczywistości. Właściwie dałbym znak równości.

Za to przewidział rzecz, nie w detalach, ale w dostatecznym stopniu, bym o tym z iście remuszkowym ;) uporem przypominał, Petecki:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=945.msg53121#msg53121
I tą jedną "Koggą..." zasługuje (IMHO) na pamięć jako pierwszorzędny myśliciel futurologiczny (bo, żeby napisać, musiał mieć rzecz b. dokładnie teoretycznie przepracowaną), który wzniósł się na iście lemowskie szczyty akurat tam, gdzie Lem zawiódł.
(Acz mam wrażenie, że i on - trafnie wychwyciwszy/wymyśliwszy minusy - nie zdołał wymodelować, domyślnie dużych, plusów globalnej wymiany myśli. To samo zresztą Patron nasz, który pisząc o bibliotece trionowej nie obdarzył jej walorem interektywności.)

Edit:
Rozważania na marginesie sytuacji (w) USA:
https://magazynkontakt.pl/przebudzenie-z-amerykanskiego-snu/

I jeszcze coś w temacie "Tygodnika...":
https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/tygodnik-powszechny-po-76-latach-wyprowadza-sie-z-wislnej/15l9z72,79cfc278
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2021, 01:33:09 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12009
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1281 dnia: Styczeń 12, 2021, 09:10:42 pm »
Cytuj
. W sumie to jest bardzo ciekawe, feudalizm w nowym wydaniu.
Ano właśnie, pamiętam jak dawno temu snułeś wizję współczesnego feudalizmu na przykładzie galerii handlowej.
Oczywiście. Mawia się, że jak kraść to miliony. Ale lepiej kraść po grosiku od milionów, a w tym wypadku może i miliardów. Nawet nie kraść, tylko pobierać, nawet nie wprost, tylko poniekąd z niechęcią i przy okazji.

Cytuj
Mam wrażenie, że właśnie toczy się walka o miano suzerena.
Nie jestem pewien, czy jednak nie są procesy samoorganizujące się, pozornie tylko mające cel z góry założony.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5829
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1282 dnia: Styczeń 13, 2021, 12:41:03 pm »
Cytuj
Oczywiście. Mawia się, że jak kraść to miliony. Ale lepiej kraść po grosiku od milionów, a w tym wypadku może i miliardów. Nawet nie kraść, tylko pobierać, nawet nie wprost, tylko poniekąd z niechęcią i przy okazji.
Gdyby się dobrze rozejrzeć, to takich relacji feudalnych jest więcej; choćby w systemie uczelni wyższych czy medycznym. Czyżby to najbardziej naturalny dla człowieka system i jakimś prawem atraktora, gdzieby i jakby nowocześnie nie odbić, to ta relacja (wasal-senior) wraca pod różnymi aktualnie lansowanymi modą nazwami?
Cytuj
Nie jestem pewien, czy jednak nie są procesy samoorganizujące się, pozornie tylko mające cel z góry założony.
Nie twierdzę, że jest jakiś cel założony, tylko to, że instytucje mają swoich właścicieli, znanych z nazwiska - i nie jest tych nazwisk dużo  :)
Marginesem zdziwiło (ale nie za bardzo), że jednym z głównych finansowych wspieraczy Trumpa był DB, a to ze względu na jego historię.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Bank
Oraz konflikt trumpo-niemiecki o n-s i nie tylko. Ale może to tylko taka szopka dla gawiedzi przed telewizorami była.  :D
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12009
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1283 dnia: Styczeń 13, 2021, 01:26:31 pm »
Czyżby to najbardziej naturalny dla człowieka system i jakimś prawem atraktora, gdzieby i jakby nowocześnie nie odbić, to ta relacja (wasal-senior) wraca pod różnymi aktualnie lansowanymi modą nazwami?
Wydaje mi się że tak, mimo ze per saldo jak się powszechnie uważa, jest szkodliwa na dłuższą metę, gdyż powoduje negatywne zjawiska jak nepotyzm, zamiatanie pod dywan problemów zamiast ich rozwiązywania itp. Więc wiele firm walczy z tym stosując zewnętrzne audyty np. natomiast w Polsce chyba się na to nakłada mentalność.
Cytuj
Nie twierdzę, że jest jakiś cel założony, tylko to, że instytucje mają swoich właścicieli, znanych z nazwiska - i nie jest tych nazwisk dużo  :)
To fakt.
Cytuj
Marginesem zdziwiło (ale nie za bardzo), że jednym z głównych finansowych wspieraczy Trumpa był DB, a to ze względu na jego historię.
Możesz troszki rozwinąć bo nie znam tematu, o czyją historię chodzi i w ogóle o co chodzi?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5829
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1284 dnia: Styczeń 13, 2021, 02:50:00 pm »
Cytuj
gdyż powoduje negatywne zjawiska jak nepotyzm, zamiatanie pod dywan problemów zamiast ich rozwiązywania itp.]gdyż powoduje negatywne zjawiska jak nepotyzm, zamiatanie pod dywan problemów zamiast ich rozwiązywania itp.
Ano, ale jeśli  homagium "przyrodzone" to trudno taki mechanizm wyłączyć. Mimo ewidentnych mankamentów.
Cytuj
Możesz troszki rozwinąć bo nie znam tematu, o czyją historię chodzi i w ogóle o co chodzi?
A nic ważnego, taka tam drobnostka na marginesie wieści (o ile prawdziwa)
https://www.parkiet.com/Gospodarka---Swiat/301129916-Deutsche-Bank-odcina-sie-od-Trumpa.html
Skłoniła do zerknięcia w historę instytucji, a w podanym linku uwagę zwrócił ten fragmencik;
DB uczestniczył także w niechlubnym procederze grabieży majątków żydowskich w III Rzeszy. W czasie wojny w jego struktury były włączane banki z okupowanych państw Europy Wschodniej. Bank pomagał także w działalności Gestapo, a także udzielił pożyczki na budowę obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu i pobliskich instalacji przedsiębiorstwa IG Farben.
W grudniu 1999 r. DB wraz z innymi niemieckimi przedsiębiorstwami wpłacił na specjalny fundusz 5,2 mld $ dla osób, które były ofiarami Holocaustu i prześladowań III Rzeszy.
      Po przegranej państw Osi w II wojnie światowej alianckie władze okupacyjne nakazały 1 kwietnia 1948 podzielenie Deutsche Bank na oddziały regionalne.

Tanio się wykpił, i że teraz znów potęga.
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12009
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1285 dnia: Styczeń 13, 2021, 08:04:03 pm »
Ano tak, ogólnie który hitlerowiec nie został ścięty, względnie nie poległ podczas szturmu na bunkier, ewentualnie nie poszedł do niewoli do ZSRR - to nawet jak miał karę śmierci to go w RFN koło 55 roku puścili wolno. A zwycięzców to w ogóle nikt nie sądził jak wiadomo. Hulaj dusza piekła nie ma. Przy czym Niemcy mają niesamowitą parę, ich podniesienie się po I WŚ czy po II WŚ jest niesamowite.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12757
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1286 dnia: Luty 02, 2021, 09:08:03 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

szocikniebieski

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1287 dnia: Luty 02, 2021, 09:39:01 pm »
ale wszystko przecież można obejść

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12757
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1288 dnia: Luty 03, 2021, 08:46:44 pm »
Albo przeskoczyć ;). Jednak nie o tym chciałem... Popularne jest przyglądanie się Szwedom pod kątem skandynawskiego socjalizmu z ludzką twarzą, czasem im kto eugeniki i flirty z Hitlerem wypomni, niedawno analizowaliśmy ichnie podejście do pandemijki... Spójrzmy jednak jak tam wygląda (od relatywnie niedawna, stąd ten wątek) kwestia samotności:
https://ksiazki.wp.pl/samotnosc-w-szwecji-nie-jest-stanem-patologii-niechciana-zabija-jak-palenie-6600838003669888a
https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,177344,20064106,sztokholm-europejska-stolica-samotnych-jak-szwedzi-stali.html
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Samotni-jak-Szwedzi-Co-drugie-gospodarstwo-domowe-w-kraju-1-osobowe-7541444.html

(Swoją drogą: czy tak indywidualistyczne społeczeństwo nie znajduje się poniekąd - jeśli nie całe, to w sporej części - w stanie permanentnego lockdownu, i bez wprowadzania dodatkowych obostrzeń?)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2576
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1289 dnia: Luty 04, 2021, 01:59:58 am »
Cytuj
Popularne jest przyglądanie się Szwedom pod kątem skandynawskiego socjalizmu z ludzką twarzą, czasem im kto eugeniki i flirty z Hitlerem wypomni, niedawno analizowaliśmy ichnie podejście do pandemijki... Spójrzmy jednak jak tam wygląda (od relatywnie niedawna, stąd ten wątek) kwestia samotności:
To jest czeste nierozumienie systemu w Szwecji. Tam nie ma socjalizmu, Szwecja ma od wielu juz lat jeden z najwyzszych wskaznikow wolnosci gospodarczej na swiecie.
Co do opuszczania domow wczesnie przez mlodych, moze to miec duzo wspolnego z sytuacja ekonomiczna i mozliwoscia robienia tego.