Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 [2] 3 4 ... 769
16
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Listopad 21, 2021, 02:16:51 pm »
Oczywiście, że każdej akcji towarzyszy reakcja. To tak samo jak z antybiotykami - jeśli jakaś bakteria wytworzy losowo odporność to per saldo staje się groźniejsza niż była zanim wobec niej ów antybiotyk zastosowano. Tym niemniej taki zmodyfikowany zarazek atakuje po równo zaszczepionych i niezaszczepionych a zaszczepieni jak wszystko wskazuje jednak mniej propagują. Interakcja z antybiotykiem nie indukuje zmienności - tylko odsiewa przypadkowo odporne osobniki, które z tego względu zaczynają rozprzestrzeniać się w populacji zarazka. Delta "się wytworzyła" bez związku ze szczepieniami, natomiast z powodu, że akurat przeciw niej są one nieco mniej skuteczne - propaguje obecnie. Ogólnie dawno nim jeszcze nastąpił covid funkcjonował paradygmat, że "świeży" zarazek, taki który właśnie zaczął zarażać dany gatunek (np. "przeskoczywszy" z jakiegoś innego gatunku) - jest źle dostosowany do nowego gospodarza i szybko mutuje (ściśle: mutuje tak samo szybko, ale walka z gospodarzem prowadzi raczej do umacniania mutacji niż ich wygaszania - czyli prowadzi to do szybkiej zmienności, czyli ewolucji). A ewolucja u drobnoustrojów w związku z ich szybką "prokreacją" jest zadziwiająco szybka. I zgodnie z paradygmatem w efekcie powinna obniżyć zjadliwość zarazka, a zwiększać zaraźliwość (żeby łatwiej zarażał, ale nie zabijał, bo żywy gospodarz jest lepszy od martwego). Z tym, że po drodze czasami zdarzają się wypadki przy pracy i zarazek, zamiast "stępieć", robi się wybitnie wściekły. Kiedyś, kiedy nie było szczepionek także czasami dochodził do głosu jakiś przypadkowo zmutowany szczep od wieków znanej choroby, który okazywał się wybitnie zabójczy (dżuma, grypa itd.). Te szczepy, które to spowodowały generalnie, mimo braku lekarstwa, zostały "wycofane" przez przyrodę, czyli można uznać, że te wybitnie zjadliwe odmiany faktycznie nie były najlepiej dostosowane i lepsze są takie, co krwi upuszczą, ale nie zabiją. To bardzo prosty obraz, bo na temat dlaczego wybuchła czarna śmierć albo dlaczego pojawiła się hiszpanka jest w zasadzie tyleż teorii, co nt. wyginięcia neandertalczyków.

17
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Listopad 21, 2021, 11:12:04 am »
Cytuj
Delta np. "wyłączyła" pewne możliwości "uchwytu" szczepionki po prostu.
A skąd Delta "wiedziała", jakie szczepionkowe uchwyty wyłączyć?
Czy uważasz to za sprawę losową?
Tak, czyste losowanie i pożyczki - transport poziomy genów, do czego mikroby mają zadziwiająca zdolność. W przeciwnym wypadku należałoby założyć albo czynnik ludzki (a w każdym razie świadomy - czyli celową manipulację w laboratorium), albo uznać, że Lamarck miał jednak rację.

18
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 21, 2021, 11:05:02 am »
Szczerze powiedziawszy, nie bardzo rozumiem, w jaki sposób wyszedł Ci ten ciąg ???

Oznaczmy, że odległość od miejsca startu (0) do czoła któregoś pociągu w chwili startu wynosi S, oraz że prędkości muchy, pociągu i ich suma to odp. Vm, Vp i V.

Czas do chwili pierwszego spotkania muchy z pociągiem to t1=S/V (równy wynikającemu ze złożenia prędkości Vm i Vp do V i przejechaniu z nią S)

Wobec czego S1, czyli pierwszy odcinek, jaki przeleci mucha do spotkania z I pociągiem to Vm*t1 czyli S1=VmS/V

W tej chwili także II pociąg zbliżył się do (0) na S1. Zatem droga S2, jaką ma pokonać mucha do II pociągu to 2S1 i znów można rozpatrywać złożenie prędkości V.

Czyli mamy, że t2=S2/V, czyli =2S1/V, czyli 2*(VmS/V)V = 2VmS/V2, z czego można wyliczyć punkt spotkania muchy z pociągiem S2 mnożąc przez t2 przez Vm, z czego mamy 2Vm2/V2

Rozumując analogicznie mamy S3 (punkt trzeciego spotkania) S3=4Vm3S/V3 itd. z czego wynika ciąg geometryczny z ilorazem q=2Vm/V. Który byłby zbieżny, gdyby Vm<Vp (q>0 ^q<1).

Na początku należało jednak założyć, że Vm>Vp, bo inaczej zadanie nie ma sensu fizycznego. Czyniąc takie zastrzeżenie, należałoby też napisać, że suma t1, t2, t3... = 2S/V (równa czasowi, po jakim pociągi się zderzą). Wówczas droga muchy będzie co prawda opisana ciągiem geometrycznym rozbieżnym - ale skończonym, a więc mającym sumę mniejszą od nieskończoności (PS II i tu genialnie powinno się sprawdzić rozwiązanie Oli - mucha przeleci do tego momentu (S/2Vp)*Vm ).


PS mam nadzieję, że nic mi "nie zeżarło" przy wstawianiu indeksów.

19
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Listopad 20, 2021, 05:51:13 pm »
No, no... nie kombinuj. Grypowe dzialaja w jakis 50% z uwagi na mnogosc mutacji grypy i niewstrzelenie sie w odmiany rozpowszechnione w danym sezonie
Raczej nie: https://www.cdc.gov/flu/vaccines-work/vaccineeffect.htm (...recent studies show that flu vaccination reduces the risk of flu illness by between 40% and 60% among the overall population during seasons when most circulating flu viruses are well-matched to those used to make flu vaccines).


Miałem dziś trochę czasu i popatrzyłem jak to się rozwija - przeciw delcie, wg kilku artykułów, Pfizer i Moderna zabezpieczają (zależnie od artykułu) od 60-kilku do 90%, przy czym delta jest bardziej zaraźliwa (tzn. nie tylko słabiej działa na nią szczepionka, ale też łatwiej się przenosi). Nieco większą skuteczność mają w kwestii zabezpieczenia przed hospitalizacją (jeśli zaszczepiony zachoruje) i przed zgonem. Skuteczność w ograniczeniu rozprzestrzeniania przez osoby zaszczepione przechodzące bezobjawowo jest oceniana na ok. 50% (najlepsze badanie jakie czytałem, to pośród rodzin personelu medycznego, jako że prawdopodobnie najlepiej zaraportowane). Fakt, że w tym momencie jeszcze nieco brak danych jak na to wpłynie delta. Ogólnie jest duża zmienność wyników zależnie od wieku niestety.


Szczepionka o której piszesz, że jest "prawdziwa" (tzn. w ogóle zapobiega infekcji, czyli także bezobjawowemu przebiegowi - tzw. sterilizing immunity) prawdopodobnie w ogóle nie istnieje (aczkolwiek są pod tym względem szczepionki lepsze niż na covid - np. HPV (która być może w 100% zabezpiecza przed nowotworem). Wraz z rozwojem technik analitycznych wyszło na jaw, że szczepionki kiedyś uważane za dające "sterilizing immunity" wcale takie dobre nie są. Tak więc postulujesz prawdopodobnie coś niemożliwego, zwłaszcza, że wirus jest dla człowieka zupełnie nowy i że jest bardzo zmienny. Po czemu ma znacznie większe możliwości niż wirus grypy (wielkość genomu). A jakoś wirusa grypy od wielu lat nie można okiełznać - dlaczego miało się od razu udać z covidem? Gdyby nie mutował, to może by się udało, ale mutuje. Delta np. "wyłączyła" pewne możliwości "uchwytu" szczepionki po prostu.


Przejrzałem też co nieco o możliwej indukcji zapalenia serca - ale wszędzie piszą, że nie pozostawia powikłań więc statystycznie szansa na poważne powikłania z covida (długotrwałe) nadal jest znacznie większa nawet po uwzględnieniu tego niebezpieczeństwa.

20
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 20, 2021, 02:39:43 pm »
Masz rację, nie powinienem był pisać, że mucha ma niezaniedbywalną masę, myślałem tylko o tym, że na końcu odległość zdąża do zera więc co innego rośnie do nieskończoności. Swoją drogą o ile byłyby to zderzenia sprężyste - to pociągi nie zatrzymałyby się, a zaczęły rozjeżdżać z powrotem :) . Mucha siłaczka jednym słowem.

21
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 20, 2021, 10:48:17 am »
Ogólnie to ta zagadka chyba nie jest wymyślona przez matematyka, a jeśli, to raczej na zasadzie "kawału" a nie anegdoty zawierającej ziarno prawdy.

Moim zdaniem w tego typu zagadkach nie uznaje się żadnych wad rzeczywistości typu zderzenia niesprężyste czy fakt, że mucha musi "zastartować" - wszystko się dzieje klasycznie i natychmiastowo.

Jednakże w tym wypadku Euler miał sumować nieskończony ciąg, który w tym wypadku jest możliwy (matematycznie, ale całkowicie afizycznie) TYLKO, jeśli mucha lata wolniej od pociągu. Fizycznie pociągi się zderzają jadąc na siebie ze stała prędkością i zderzą się w skończonym czasie, więc jakikolwiek nieskończony ciąg opisujący lot muchy pomiędzy ich czołami nie jest możliwy ani nawet w sposób przybliżony nie pasuje do rzeczywistosci - co innego, jakby mucha miała masę niezaniedbywalną wobec masy pociągów i odbijała się pomiędzy nimi sprężyście - zwiększając swoją prędkość kosztem ich prędkości - wówczas faktycznie mielibyśmy nieskończony ciąg, pociągi jechałyby coraz wolniej, mucha latała coraz szybciej i w nieskończoności pociągi by się zatrzymały nieskończenie blisko siebie a mucha latałaby między nimi z nieskończoną prędkością. Droga muchy byłaby wyrażona ciągiem zbieżnym, który dałoby się zapewne zsumować. Takie przemiany Ek na V badał faktycznie Euler o czym w zasadzie mało wiem poza faktem, że z tego powodu na jego cześć nazwano dysk Eulera, gdzie taka przemiana zachodzi.

Tak w ogóle matematyka dość często daje wyniki niefizyczne, jeśli tak można to ująć (albo jeszcze nie nie znamy tej fizyki, której wyniki ona daje ;) ).

Apropos dlaczego w tym zagadkowym ciągu mucha musi latać wolniej od pociągu to proszę mnie nie bić jeśli się mylę na chybcika, ale wychodzi mi, że jeśli oznaczyć prędkości odpowiednio pociągu, muchy oraz ich sumę (dla wygody) Vp, Vm i V a początkową odległość mucha-pociąg S, to pierwszy odcinek jaki musi przebyć mucha wynosi S1=S/V*Vm (rzeczone 7,5 km). Drugi odcinek jaki musi przebyć mucha wynosi S2=2S(Vm)^2/V^2 (i tu wychodzi 3,75... zonk). Trzeci S3 analogicznie 4S(Vm)^3/V^3 - z czego rysuje się ciąg geometryczny z ilorazem 2Vm/V. Aby ten ciąg był zbieżny i miał sumę mucha musi latać co najwyżej równie szybko jak pociąg. Czy się znów rypłem?


PS po napisaniu powyższego nabyłem pewnych wątpliwości, bo w sumie mimo skończonego czasu pomiędzy zderzeniami mucha latająca szybciej od pociągu też powinna dać nieskończony ciąg hm... Ale teraz już nie mam czasu.


PS2 - ale rozwiązanie Oli genialne tak w ogóle :) .

22
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 19, 2021, 09:43:26 pm »
Ale wtedy nie zgadza się z treścią zadania w 2 punktach ;) .

23
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 19, 2021, 08:36:16 pm »
A dziękuję. Zagadka zapewne wielokrotnie przepisywana bez zagłębiania się to się wyrodziła bo ktoś może przestawił dane a Euler i tak raczej by rozważał zderzenia doskonale sprężyste ;) .

24
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 19, 2021, 09:40:27 am »
x2 bo mi przeskoczyło na koniec, że mucha wyrabia 10 km/h a nie 20 km/h, wiec po 7,5 km zderzy się z pierwszym pociągiem i zginie a jak nawet nie to nie będzie w stanie się od niego oderwać bo lata wolniej od niego więc ewentualnie licząc też podróż trupa na czole wagonu to będzie 15 km.

25
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 19, 2021, 09:05:08 am »
Bzdura, bo mucha przeleci 3,75 km. O ile 60 km/h to prędkość każdego z pociągów.

26
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 18, 2021, 06:42:35 pm »
(PS. Zauwazyłeś, że wróciłem do awatara który miałem w okolicach 2004 roku? Odnaleziony gdzieś w backupie...)
Zauważyłem, że masz inny, a starego to chyba miałem małe szanse sobie utrwalić, bo jak przez mgłę pamiętam, że jak tylko zapisałem się na forum to były posty, że robisz osobom avatary, więc pewnie właśnie wówczas i własny zmieniłeś.
Cytuj
Słowem, jak kto pokaże panu Kowalskiemu na ulicy zapis "16/9" to powie on "liczba".
Ta, liczba, na pewno. Liczba to każdy głupi wie, że to jest cyfra jakaś, np. cyfra 99 to jest liczba. Cyfra -99 trudniejsza, ale z pewnym wysiłkiem umysłowym do ogarnięcia przez co bystrzejszych. A 16/9? Panie, to jest format obrazu w telewizorze, to nawet dziecko wie. Ja nie jestem taki głupi!


PS przeczytałem dziś kawał matematyczny - przywożą do szpitala matematyka, który złamał nogę i lekarz go pyta:


- w skali od 1 do 10 jak bardzo pana boli?


- Pi


- ?


- nie tak bardzo, ale bez końca.

27
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 16, 2021, 08:54:47 pm »
Jak robot może mieć nie najlepszy dzień? Korciło mnie napisać, że to nieporozumienie, ale stchórzyłem :( .

28
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Listopad 16, 2021, 09:49:02 am »
Maziek i inni, kondolencje dla tych, ktorzy stracili bliskich, takze z powodow niecovidowych. A co masz Maziek na mysli mowiac ze Twoj znajomy byl chlop jak dab? Czy moze nie byl zbyt "duzy"? Bo wiesz, otylosc i marne zdrowie metaboliczne to jeden z glownych czynnikow ryzyka.
Nie był po prostu dobrze zbudowany, taki modelowy kafar ;) . Brzucha nie miał. Ja jestem ściupły to co prawda dla mnie większość jest "dobrze zbudowana" ;) . Diabli wiedzą oczywiście, może nikt nie wiedział albo i on nie wiedział, że na coś choruje. To nie był mój bliski znajomy tylko pracował w urzędzie, gdzie od czasu do czasu "właziłem" na niego jak miałem sprawę i akurat tak się złożyło że może miesiąc temu załatwiałem u niego temat i pogadaliśmy - a tu nagle info, że już po ptakach.


Widzisz - wyzdrowiałeś, bo się pomodliłem :) . Z tym, że nie przeginaj z tym pedałowaniem, bo anioł stróż się zasapuje.

29
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 15, 2021, 07:12:02 pm »
&ab_channel=GraemeMaher
Raczej.
Przy czym mam nadzieję, że ratownicy kłamali, a nie ten biedny idota.

30
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Listopad 15, 2021, 03:49:33 pm »
Polscy wspinacze utknęli w Alpach. Wezwali pomoc, ale jeden uciekł, by nie płacić za akcję ratunkową.

Dwóch polskich alpinistów wezwało pomoc po tym, jak utknęli pod alpejskim szczytem Zugspitze. Na miejscu ratownicy zastali tylko jednego, bo drugi... uciekł. W fatalnych warunkach ratownicy musieli go ścigać.

- Wyruszyliśmy w 15 osób, wjeżdżając na szczyt bawarską kolejką linową - powiedział Riccardo Mizio, ratownik górski, który kierował operacją. W zawiei śnieżnej i za pomocą lin pokonali następnie 300 metrów, aby dotrzeć do Polaków. I tam doszło do "dziwnej sytuacji". Na miejscu ratownicy zastali bowiem tylko jednego alpinistę. Jego partner zniknął.

- Zabezpieczyliśmy mężczyznę i z pomocą liny zabraliśmy go na górę, do stacji - powiedział gazecie Mizio. Ratownicy wyruszyli następnie na poszukiwania drugiego wspinacza. Okazało się, że - pomimo wyczerpania i bardzo niesprzyjających warunków pogodowych - drugi z Polaków próbował samodzielnie zejść i następnie dojść do austriackiego Ehrwaldu. "Na grani szczytowej rozpoczął się prawdziwy pościg: za Polakiem rzuciły się służby ratunkowe, które - na szczęście dla niego - w końcu go złapały". Powód dziwnego zachowania alpinisty okazał się finansowy: nie miał ubezpieczenia i obawiał się, że koszty akcji ratunkowej będzie musiał pokryć z własnej kieszeni. Zgodził się pójść z ratownikami dopiero, gdy ci obiecali, że za pomoc nie wystawią mu rachunku.

Mam nadzieję, że kłamali ;) .

Strony: 1 [2] 3 4 ... 769