Autor Wątek: Przeczytałem książkę - lub nie  (Przeczytany 26236 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12373
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« Odpowiedź #165 dnia: Maj 08, 2022, 02:45:45 pm »
@LA, wychodzi na to, że twórczość Suworowa znam wybiórczo. Doniesienia o możliwościach armii FR są tak dziwne, że gdybym coś takiego czytał 2 miesiące temu to sądziłbym iż to w najlepszym razie ukraińska agitka czy bardzo marna powieść real-sf.
@liv - żena nie dała wolnszczyzny lecz zbiegłem fedrować na przodek, albowiem mój moczodawca, którego jestem pleno nocniko pełnonocnikiem, dał mi do zrozumienia, że pluton egzekucyjny jest w drodze a może i zajmuje już pozycje. Swoją drogą dlaczego nocnik to urynał a dziennik to nie klozet? Co prawda DTV się zbliżał. Hmm... Nie piłem, a trzepie...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6123
    • Zobacz profil
Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« Odpowiedź #166 dnia: Maj 08, 2022, 06:55:15 pm »
Cytuj
@liv - żena nie dała wolnszczyzny lecz zbiegłem fedrować na przodek, albowiem mój moczodawca, którego jestem pleno nocniko pełnonocnikiem, dał mi do zrozumienia, że pluton egzekucyjny jest w drodze a może i zajmuje już pozycje. Swoją drogą dlaczego nocnik to urynał a dziennik to nie klozet? Co prawda DTV się zbliżał. Hmm... Nie piłem, a trzepie...
Zaczynam bardziej rozumieć Twoją empatię wobec pańszczyźnianych chłopów.  ;)
Ja już z siebie raczej nic więcej nie wykrzesam, zatem jeśli pogaduszka była pożyteczna, to mi miło. Zresztą sam sporo się dowiedziałem buszując po różnych zakamarkach.
Wiesz jak to jest.  Ma się jakąś wiedzę ogólną wyniesioną z dawna, taki ramowy obraz który dotychczas nie był specjalnie potrzebny, a więc i nieodkurzany.
 Wiele spraw teraz mi się poukładało, albo...poukładało bardziej, za co dzięki.
Szczegółów też przybyło, te niestety wkrótce zapomnę.  :)
Na teraz jeszcze, czuję się - jakbym przeczytał  ;D
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12373
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« Odpowiedź #167 dnia: Maj 08, 2022, 07:58:05 pm »
Czekaj, czekaj, wykrzeszesz, wykrzeszesz...
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6303
    • Zobacz profil
Odp: Przeczytałem książkę - lub nie
« Odpowiedź #168 dnia: Maj 17, 2022, 11:23:45 pm »
Nie powiedziałbym, że "oryginał" jest słaby.
Bo ja wiem? Przywodzi na myśl, z jednej strony, "Omon Ra" Pielewina, z drugiej - "Miliard lat przed końcem świata" Strugackich, a z trzeciej - "Notatki dinozaura" Borisa Sterna...
Czy dużo stracił na jakości w tłumaczeniu? Tego nie wiem, gdyż nie mam pod ręką polskiego tekstu do porównania :)

Przeczytałam. Nie jest to najlepsza książka DG. Ale łatwoczytliwa.
Pierwsze opowiadania kojarzą mi do naszego Pilipiuka - na przaśnie i zabawnie.
Obraz Rosjan przygnębiający - chyba faktycznie tylko dodatek do wódki mógłby pomóc im w odzyskaniu rozumu;)

Ale w sumie dlaczego nie głosujemy przez net? W Rosji - bo maszyna liczy prawdziwe głosy - a u nas?
Mamy różne zaufane profile - można za ich pomocą przeprowadzać różne operacje - w tym finansowe - a głosować? Dlaczego nie?

Teraz poczytuję "Nomadland" J. Bruder - długo się zabierałam, bo myślałam, że to będzie taka opowieść o zblazowanych 30/40 latkach, którzy przed korpo uciekają w kampery i wicierozumiecie: wolność, droga itp., a tu ucieczka w korpo 60+. Hm.

Alele...chciałam sprawdzić co u Pielewina - czy w Rosji on, czy nie - tylko stwierdziłam, że zamknięto forum na jego stronie - zostało przeniesione...
Według niesprawdzonych danych, od 2019 roku pisarz mieszka na wyspie Koh Samui w Tajlandii:
https://daily.afisha.ru/news/56830-mash-zayavil-chto-uznal-mestonahozhdenie-viktora-pelevina/
No właśnie. Już się chciałam dziwić, że on tak krytykuje ze środka...nic, niech pisze chcoażby z Tajlandii:)
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2022, 11:31:06 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)