Stanisław Lem - Forum

Polski => Lemosfera => Wątek zaczęty przez: trx w Sierpień 15, 2009, 07:03:00 pm

Tytuł: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: trx w Sierpień 15, 2009, 07:03:00 pm
Przeglądając forum, co kilka/naście/dziesiąt linijek natrafiam na zwroty w stylu "Już Mistrz pisał...", "Mistrz Lem...", itd. Przyznam, że trochę mnie to irytuje. Dlaczego? Ktoś stwierdzi, że nic mi do tego - każdy może sobie nazywać Mistrzem, kogo tylko chce. Pewnie ma rację. Owa "deifikacja" wydaje mi się jednak trochę niebezpieczna - jest to właściwie bezkrytyczne uznanie wszystkiego, co powie nasz Mistrz, za pewnik, Świętość Przenajświętszą i kryterium prawdy. Problem jest taki, że Mistrz jest tylko człowiekiem i od czasu do czasu zdarzy mu się popełnić błąd czy dwa. Co oczywiście nie stanowi ujmy dla jego wielkości.

Osobiście nie nazwałbym Lema Mistrzem z dwóch powodów: pierwszy jest taki, że jestem z natury sceptyczny, drugi - po prostu nie rozumiem go w pełni - mam zbyt małą wiedzę, a nie chciałbym niejako a priori uznawać za prawdę czegoś, o czym nie wiem, czym jest. Co nie zmienia faktu, że mi ów autor imponuje.

Chyba, że nie rozumiem pojęcia Mistrz ? ;D
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 15, 2009, 08:23:40 pm
Lubię Cię ;-) .
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 16, 2009, 02:07:00 am
Czuję się wywołany do odpowiedzi, bo w istocie często słowa "Mistrz" (nad)używam ;).

Cóż, dla mnie składanie Lemowi holdu jako mistrzowi literatury (polskiej, SF, jako takiej - do wyboru do koloru), czy też jako mistrzowi (w sensie: nauczycielowi), którego poglądy miały b. silny wpływ na ostateczny (czy też aktualny) kształt mojego światopoglądu, nie oznacza jednocześnie zakładania lemowej nieomylności (cóż, był Mistrz w komputerach słaby, o czym z lubością dzi przypomina ;), zaś niektóre z jego wizji przyszłości zdezaktualizowały się po upływie ledwo paru dziesięcioleci).

ps. też Cię lubię ;)
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 17, 2009, 10:42:54 am
Chyba, że nie rozumiem pojęcia Mistrz ? ;D

1. «człowiek zdecydowanie lepszy od innych w jakiejś dziedzinie»
2. «osoba godna naśladowania, uznana przez innych za wzór»

ad 1. Stanislaw Lem wielkim pisarzem byl. Zdecydowanie lepszym od wielu innych.
ad 2. Stanislaw Lem moze byc wzorem godnym nasladowania dzieki propagowaniu rozumu, wiedzy i dazenia do poznania i zrozumienia swiata, a takze naszego w nim miejsca. Zyczylbym sobie, by podobnych myslicieli i erudytow bylo wiecej.
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: Luca w Sierpień 17, 2009, 11:04:52 am
jest to właściwie bezkrytyczne uznanie wszystkiego, co powie nasz Mistrz, za pewnik, Świętość Przenajświętszą i kryterium prawdy.

Bynajmniej.

Problem jest taki, że Mistrz jest tylko człowiekiem i od czasu do czasu zdarzy mu się popełnić błąd czy dwa.

Jeśli uznać, że słowo Mistrz oznacza człowieka, który nie popełnia błędów to nie miałoby ono żadnego realnego desygnatu.
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: trx w Sierpień 17, 2009, 11:28:41 am
Ależ mi nie chodzi o słownikową definicję "mistrza", lecz o drobne niuanse, wynikające raczej z kontekstu użycia i wydźwięku wypowiedzi - choć po tym, co napisał Q, wszystko jest już jasne. :)
Tytuł: Re: Lem - Mistrz?
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Sierpień 17, 2009, 11:35:54 am
...po tym, co napisał Q, wszystko jest już jasne. :)

Uszczypnijcie mnie  ;) ;) ;)