Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]  (Przeczytany 59878 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #165 dnia: Grudnia 29, 2022, 07:14:16 pm »
Cytuj
Generalnie jest treściwiej.
Chyba tego wymagała formuła filmu.
Cytuj
?
Noo, właśnie... ?  ;D
Zagadka przedsylwestrowa?
Bez tekstu licho, zatem cytat... Biurko dowódcy przypomina może secesyjną kamienicę... szuflady przypominają czoła okrętowych wież działowych...
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6866
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #166 dnia: Grudnia 29, 2022, 10:48:16 pm »
Zagadka przedsylwestrowa?
Bez tekstu licho, zatem cytat... Biurko dowódcy przypomina może secesyjną kamienicę... szuflady przypominają czoła okrętowych wież działowych...
Zwróciłam wcześniej uwagę na ten cytat i pomyślałam o Tichym - który podróżował w prawie kamienicy - jak to kiedyś ustaliliśmy;)
Ale w filmie? wykorzystane? biurka bywały...ale żeby aż tak dosłownie - scena? Hm... :-\
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #167 dnia: Grudnia 29, 2022, 10:57:37 pm »
Cytuj
Zwróciłam wcześniej uwagę na ten cytat i pomyślałam o Tichym - który podróżował w prawie kamienicy - jak to kiedyś ustaliliśmy;)
A to mnie dla odmiany uciekł ten serialowy Tichy  :)
Cytuj
Ale w filmie? wykorzystane? biurka bywały...ale żeby aż tak dosłownie - scena? Hm... :-\
Noo, właśnie - nie s-f - to filmowa groteska i nawet powiem...hmm... klasyka?..znana Tobie (jak sądzę).
I poniekąd też o Gmachu.  :D
Jak teraz patrzę, coś łączy tę historię z "Pamiętnikiem.." , choć ona 20 lat z górką późniejsza i osadzona na innym korzeniu (bankowym)
Nie męczyć?  8)
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #168 dnia: Grudnia 30, 2022, 12:45:10 am »
Skoro wspomnieliście, że "bohater" - to dla mnie wrabiają go w bohaterstwo.
Dokładnie tak jak ponad dwie dekady później Scope'a w "Gaga...". (co olkapolka też skojarzyła, ale to luźne nawiązanie [jedynie przez schemat uzależnień]).
Wcale nie daje się sprowokować, bo działa nieprzewidywalnie i raczej bez sensu, zwykle cholerycznie.

Aha, finał (bez użycia wstępu) wcale nie sugeruje tragicznego zakończenia.
To jakby kumulacja i kulminacja pytań - czemu, dlaczego, co autor miał na myśli?...

Woła do tonącego, który brzytwy się chwyta, a potem jeszcze spisuje "pamiętnik" :)
Pierwszy odcinek serialu totalnego w tym widzę :)
Oczywiście pomijam wymuszony cenzorsko później dopisany wstęp.
Nadal nie wiem, co autor miał na myśli, zapewne potworną monstrualną zabawę. Ale raczej nie tylko.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6866
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #169 dnia: Grudnia 30, 2022, 11:22:41 am »
Cytuj
Ale w filmie? wykorzystane? biurka bywały...ale żeby aż tak dosłownie - scena? Hm... :-\
Noo, właśnie - nie s-f - to filmowa groteska i nawet powiem...hmm... klasyka?..znana Tobie (jak sądzę).
I poniekąd też o Gmachu.  :D
Jak teraz patrzę, coś łączy tę historię z "Pamiętnikiem.." , choć ona 20 lat z górką późniejsza i osadzona na innym korzeniu (bankowym)
Nie męczyć?  8)
Chyba nie męczyć...nic mi nie przychodzi do głowy...takie biurka mrygające charakterystyczne dla rozbudowanej biurokracji...i do ustawiania petenta w roli mrówki...to co? :)
Skoro wspomnieliście, że "bohater" - to dla mnie wrabiają go w bohaterstwo.
Tak właśnie...wrabiają go w specjalne misje...cuda wianki...a wszystko szyte sparciałą dratwą.
Aha, finał (bez użycia wstępu) wcale nie sugeruje tragicznego zakończenia.
To jakby kumulacja i kulminacja pytań - czemu, dlaczego, co autor miał na myśli?...
Tak, bez tego wstępu można pomyśleć, że chociaż Gmach rozkłada się wewnętrznie, to jednak wciągnął w swoje tryby jeszcze jednego eNa...nie dając mu żadnych odpowiedzi.

"Co Lem miał na myśli?" - trzeba może poszukać w listach do Kandla? :-\
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #170 dnia: Grudnia 30, 2022, 11:35:57 am »
Cytuj
Chyba nie męczyć...
Taajeee! Nie męczyć...
Gmaszo lepiej gra widok całości - czyli 15 minut. Ale wrzucam tylko część gdzie biurka strzelają szufladami.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #171 dnia: Grudnia 30, 2022, 03:59:59 pm »
Dokładnie tak jak ponad dwie dekady później Scope'a w "Gaga...".

Owszem, obaj panowie są pionkami w trybach mechanizmu, popychanymi w nieznanym (w wypadku Scope'a tylko poczatkowo nieznanym, bo jemu przynajmniej dane jest się szybko zorientować) i niechcianym kierunku.

Nawiasem: gdy dziś "Scope" w Google wpisać - oto co wyskakuje:
https://www.bounteous.com/insights/2016/11/30/understanding-scope-google-analytics-reporting
Symboliczne?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #172 dnia: Grudnia 31, 2022, 02:37:31 pm »
W tej wspólnej wannie są splątani  - obsesja z brzytwą ich łączy.
? :)
A trochę wcześniej - bohater tuż po pobudce zauważa sufit z malowidłem.
Czy to się kojarzy czy raczej się rozkojarza ?
(Nie mi - to tylko luźna uwaga).
Powieść "PZWW" to trochę też ciąg gagów, epizodów. Łączą się, ale pojedynczo też są atrakcyjnymi rozdziałami.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #173 dnia: Stycznia 06, 2023, 04:48:28 am »
Wezwanie do wanny przyjął.

To moje bezmyślnie spontaniczne skojarzenie, skoro podsumowanka następują.
Czekam jeszcze na Q, bo to on jest zapalnikiem tematu.

P.S.
Chyba sam pierwotny "zaczontek", w którego miejsce trafił wstęp "wallenrod", jest nie do odnalezienia w Autorskich maszynopisach?
« Ostatnia zmiana: Stycznia 06, 2023, 04:56:56 am wysłana przez xetras »
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #174 dnia: Stycznia 06, 2023, 10:57:46 am »
Czekam jeszcze na Q, bo to on jest zapalnikiem tematu.

Panie, co ja tu mogę... dodać. Koleżeństwo w takie szczegóły i uźródłowienie poszli, że czytam z otwartą gębą ;). Choć - masz rację - że zanim kurtynę spuścimy należałoby jeszcze coś wspomnieć - jeśli się inaczej nie da, to choć spekulatywnie, o "Zaczontku" , i tym, na ile nam bohater bezimienny pasuje na Tichego, którym przez chwilkę miał być. Trop gombrowiczowski (Misja jako gęba? ;)), też by można nieco bardziej pociągnąć (chce się komu zdjąć "Kosmos" z półki?).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6866
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #175 dnia: Stycznia 07, 2023, 07:02:57 pm »
Gmaszo lepiej gra widok całości - czyli 15 minut. Ale wrzucam tylko część gdzie biurka strzelają szufladami.
A więc to tak...nie skojarzyłabym  - chyba ten MP uleciał mi z pamięci świeżej (został dziećmi na eksperymenty) - trzeba go odnowić...
W tej wspólnej wannie są splątani  - obsesja z brzytwą ich łączy.
? :)
Tak, brzytwa jako droga wyjścia, ucieczki...
to choć spekulatywnie, o "Zaczontku" , i tym, na ile nam bohater bezimienny pasuje na Tichego, którym przez chwilkę miał być.
Tylko fragmentami w których Lem ucieka się do groteski? Gdzie opisuje świat jak z "Podróży.."?

Wisienkowo zajrzałam jeszcze do posłowia prof. Jarzębskiego "Podróż do kresu znaczenia":
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/pamietnik/102-poslowie-pamietnik-znaleziony-w-wannie
 U mnie ten tytuł zaraz wyświetla Celine'a z "Podróżą do kresu nocy"...powieść określaną jako powieść o samotności totalnej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podr%C3%B3%C5%BC_do_kresu_nocy

Oprócz wymienionych w tym wątku nazwisk -  prof. Jarzębski odsyła nas do Brezy z metaforą „urzędu” – tutaj muszę się poddać – może ktoś? – bo ja niestety niczego tego pana nie czytałam. A może warto?

Moją uwagę zwrócił też ten fragment:
Bohater — mimo desperackich wysiłków — nie umie więc sam sobie udowodnić, że ma jakąś wolną wolę, że nie jest jedynie drobinką ludzkiej materii,

Nie pomyślałam, że Gmach może być El papierkiem dla wolnej woli – i chociaż Jarzębski poszedł w inne rejony, to faktycznie – wszystko co N robi okazuje się być z góry określone, zaplanowane – vide lilijna, spodek… - tylko brzytwa wymyka się na – nomen omen – wolność?

I na koniec…Lem o „Pamiętniku…”  - z listów do Kandla – bardzo wyrywkowo:

- To jest oczywiście Kafka, ale przepuszczony przez Gombrowicza -  str.41

- strony 53-56 – które odsyłają do „wersji państwa, które stworzył stalinizm, jako chyba historycznie pierwszy typ formacji, w której istniała bardzo mocna wiara w Absolut, z tym że on był w całości czysto docześnie zlokalizowany. (…) Rzeczywistość była znacznie gorsza [od przedstawionej od Orwella – z nim polemika w kolejnych listach - Ol], dlatego ponieważ nie była wcale tak wybornie konsekwentna.

- a propos herbaty: z analizą spraw gastronomicznych może być kłopot w „Pamiętniku”, jeśli dożyje jakichś następnych generacji, bo przecież menu uległo niejakim zmianom w toku przekładu – herbata zmieniła się w kawę, a to ho, ho, jakie istotne, i też różne zgrzebne słowiańskie posiłki musiały ustąpić tym z kafeterii… - str. 61

- 87-96  - w scenie z Admirałem, tak jak w scenie z dziewczynką (lily white), tkwi niewątpliwy wpływ Gombrowicza, lecz w tej drugiej (lilijna) jest on niejako na samym wierzchu (i dlatego później budził moje własne zastrzeżenia, bo to są po prostu chwyty Gombrowiczowskie przejęte przeze mnie)  - to by tłumaczyło „dziwność” tego dziewczęcia u Lema

- „Pamiętnik…” był modelem takiej sytuacji , w której niegdysiejsza monoideowość zamkniętego systemu doprowadziła w późnym stadium do takiej totalizacji, że już nic nie można zrobić (…) i dlatego bohater książki w momencie wypowiedzenia „to hell with it” (…) staje niespodziewanie dla samego siebie w obliczu trupa samobójcy, który sobą pokazuje mu jedyną drogę do obrania: on też musi wszak się zaraz zabić, bo nic innego nie jest w tym stanie rzeczy możliwe. - str. 247

- Sytuacja opisana w „Pamiętniku” nie jest żadną fikcją, konfabulacją, zmyśleniem bez rzeczowego pokrycia i nie odwołuje się do żadnego Kafki, lecz wcześniej i najpierw do mego osobistego doświadczenia. – pouczające strony 261-264
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1346
  • Skromny szperacz wobec różnorodności i osobliwości
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #176 dnia: Stycznia 08, 2023, 07:35:07 pm »
Przytoczę jeszcze trop od Pyzy z bloga pruskiepierogi.pl o zabiegu formalnym i edytorskim sugerującym, że "Pamiętnik..." to ~naukowa edycja  świadectwa świadka odległej epoki.

Przyszli "naukowcy" z dopisanego Wstępu "Zapiski człowieka neogenu", traktują powieść (dla nas metaforycznie fikcyjną) jako zabytek archeologiczny. Dla nich to dokument epoki, czyli całkiem na poważnie.

Link, który już na forum był cytowany, do opinii autorki:
https://pierogipruskie.pl/2015/08/lemat-o-7-gombrowicz-schulz-i-kafka-w/

Wstęp był dla mnie zbyt oficjalny, ale podnosi znaczenie wrażeń fabularnych i uzasadnia, że to świadectwo wrażeń, czyli nie tylko literatura "fiction". Nie spodziewałem się, że Autor odwołuje się do "osobistego doświadczenia", o czym wspomina w cytowanym liście do Kandla.
~ A priori z zasady jak? ~
Dotkliwy dotyku znak.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6612
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #177 dnia: Stycznia 08, 2023, 08:16:23 pm »
Cytuj
Przytoczę jeszcze trop od Pyzy z bloga pruskiepierogi.pl
Całkiem ciekawe te kartacze.  ;)
Z większością stawianych tam opinii bodaj się zgadzam.
Cytuj
I na koniec…Lem o „Pamiętniku…”  - z listów do Kandla – bardzo wyrywkowo:
Lem sam sobie przeczy? Dobrze widzę?
- To jest oczywiście Kafka, ale przepuszczony przez Gombrowicza
- Sytuacja opisana w „Pamiętniku” nie jest żadną fikcją, konfabulacją, zmyśleniem bez rzeczowego pokrycia i nie odwołuje się do żadnego Kafki, lecz wcześniej i najpierw do mego osobistego doświadczenia.


A Jarzębski profesor... sam jest taką biblioteka borgesową i wszystko mu się kojarzy ze wszystkim. Co jednak nie znaczy, że omawiany pisarz miał taką samą wiedzę.
Bo z tego, że Profesor widzi związek np. z "Urzędem' Brezy nic nie wynika w temacie Lema. Podejrzewam, że ksiąg o urzędach obezwładniających jest więcej.
Akurat tego Brezę kiedyś czytałem - nienajgordsze. Kościół, a ściślej Watykan, jako instytucja.
 Nie dodam nic ponad to, co tu napisano:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/114659/urzad
Rok wydania eliminuje "Urząd" jako inspirację dla wanninego Lema (1961)

A z innej wanny - macie pomysł, kiedy to bohater spisuje ten pamiętnik? To wszak nie jest robota na 5 minut.  8)



Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 15926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #178 dnia: Stycznia 08, 2023, 08:26:08 pm »
Wstęp był dla mnie zbyt oficjalny, ale podnosi znaczenie wrażeń fabularnych

Czyli jednak się z nim przeprosileś ;).

Nie spodziewałem się, że Autor odwołuje się do "osobistego doświadczenia"

Przecież przeżył Stalina (i Hitlera).

Całkiem ciekawe te kartacze.  ;)

Przeczytaj w wolnej chwili i resztę cyklu ;):
https://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg64281#msg64281

A z innej wanny - macie pomysł, kiedy to bohater spisuje ten pamiętnik? To wszak nie jest robota na 5 minut.  8)

W dodatku - nosić przy sobie cały czas taki dowód obciążający? 8) No, ale, wiadomo - samobójca.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6866
    • Zobacz profil
Odp: Akademia Lemologiczna [Pamiętnik znaleziony w wannie, albo Zaczontek]
« Odpowiedź #179 dnia: Stycznia 09, 2023, 08:25:07 pm »

Cytuj
I na koniec…Lem o „Pamiętniku…”  - z listów do Kandla – bardzo wyrywkowo:
Lem sam sobie przeczy? Dobrze widzę?
- To jest oczywiście Kafka, ale przepuszczony przez Gombrowicza
- Sytuacja opisana w „Pamiętniku” nie jest żadną fikcją, konfabulacją, zmyśleniem bez rzeczowego pokrycia i nie odwołuje się do żadnego Kafki, lecz wcześniej i najpierw do mego osobistego doświadczenia.
I tak i nie - tak podane cytaty wyglądają na sprzeczne.
Natomiast w listach nie są - ten pierwszy to skrótne określenie "Pamiętnika".
Ten drugi to obszerna wymiana listów w temacie "systemu monolitycznego" i ten system Lem przerobił na sobie, znał go i Kafka w tym sensie jest tu niepotrzebny - zdaje się, że Kandel nie mógł do końca pojąć czym jest życie w tym systemie i miał problem z odróżnieniem fantazji pisarza od rzeczywistości.

Cytuj
Akurat tego Brezę kiedyś czytałem - nienajgordsze. Kościół, a ściślej Watykan, jako instytucja.
 Nie dodam nic ponad to, co tu napisano:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/114659/urzad
Rok wydania eliminuje "Urząd" jako inspirację dla wanninego Lema (1961)
Dzięki. Na razie mam dosyć urzędowania;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)