Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 399
1
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 16, 2021, 02:11:01 pm »
Lem na ISS:

2
Lemosfera / Odp: Lemoniada 2021
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 01:26:52 pm »
W niedzielę, 12 września, w Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema odbył się finał tegorocznej edycji Konkursu czytelniczego Lemoniada. Wyjątkowy charakter nadała temu wydarzeniu, obchodzona w tym roku, setna rocznica urodzin wielkiego pisarza.
Tym razem Konkurs był sprawdzianem ze znajomości książki „Niezwyciężony''.

Laureatami zostali:
1 miejsce Aleksandra Wawrzak
2 miejsce Bogusław Kłoda
3 miejsce Jakub Harchut

Pierwsza nagroda w Konkursie to komplet dzieł Mistrza (33 tomy!) ufundowany przez jego syna pana Tomasza Lema. Zwycięzca otrzymał również odlaną z metalu przechodnią statuetkę, czyli symboliczną i ciężką butelkę Lemoniady, ufundowaną przez wydawnictwo „Prószyński Media”. Wśród pozostałych nagród (miejsca 2-10) znalazły się teleskop,
lornetka, książki i wielkie czekolady.

https://www.ogroddoswiadczen.pl/aktualnosci/finaly-lemoniada-2021

3
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 15, 2021, 01:24:35 pm »
„Od Science fiction do Science”. We Wrocławiu startuje XXIV Dolnośląski Festiwal Nauki

Tegoroczny Dolnośląski Festiwal Nauki odbywa się pod znakiem obchodów roku Stanisława Lema, którego futurystyczne wizje przez lata inspirowały naukowców. Odkrywanie kosmosu, sztuczna inteligencja i robotyka to jednak nie jedyne tematy, jakie zostaną poruszone podczas wydarzenia. (...)
W programie między innymi: wykład prof. dr. hab. Jana Miodka „Stanisław Lem — wiedza i kreacja językowa”

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,od-science-fiction-do-science-we-wroclawiu-startuje-xxiv-dolnoslaski-festiwal-nauki,wia5-3277-61581.html
https://www.festiwal.wroc.pl/program/

4
Cytuj
To już jakiś lokalizm - nie znam;))
Ja Ci DAM LOKALIZM  >:( ;)
Nawałnica wzmagała się nawet z każdą chwilą. Turczynkowie, lubo w tołubach kostnieli od niej, parobcy Zbyszkowi poczęli „zabijać” ręce, a on sam, będąc również przybrany nie dość ciepło, rzucił raz i drugi oczyma na wilczą opończę przywiezioną przez Hlawę i po chwili rzekł do Turczynka, aby mu ją podał.

Nooo...wszystko pasuje...to tam bardziej u Was...lokalnie...grunwaldowo... :D ;)

5
Tak, tom trzeci przesuwa wszystko w czasie...ale jest to czas nieutracony - szczegóły o kolejnych postaciach (Wieleniecki, Marcinow, Dolaniec, Durzyk) wychodzą na jaw...natomiast sytuacja polityczna jest całkowicie pominięta. To znaczy jak doszło do tego, że uwięzieni, wygnani komuniści przejęli władzę i  budują ten nowy ład.

Akurat przeczytałam "Wyspę ocalenia" Odojewskiego - tam światło na zagmatwaną sytuację na krańcach wschodnich - na problemy polsko-ukraińsko-rosyjskie. Nie bez powodu cenzurowano mu ten tekst. Pewnie dlatego Lem całkowicie pominął te lata. Pominął albo wyrzucił z książki, bo nie dało się osiągnąć żadnego kompromisu.

Wracjaąc do Wielenieckiego - za pierwszym czytaniem wydawało mi się jakby Lem całkowicie go odmienił - dla zaspokojenia smoka?
Wcześniej był takim sobie komunistą - filozofem, co to wybrał ten prąd w kontrze do faszyzmu.
Teraz? Jakby skostniał. Jako jedyny z profesorów donosi komunistom - idzie do bezpieki - na leśnych. Izoluje się od innych profesorów, co potwierdza, że w całym wykształconym autobusie tylko on był komunistą. Ale nie miał odwagi się przyznać.

I właśnie - z Warszawy przemieszcza się do Wrocławia, ale ten postój był w Opolu? Tam spotkanie z Marcinowem? Tam wizja lokalna w byłym więzieniu gestapo? Tam Dolaniec i Durzyk?

O tych sprawach może później. Teraz tylko do tego "Komizmu" , który w pierwszym czytaniu wyszedł mi "Komunizmem";)
Faktycznie - Wieleniecki sam nie wiedząc po co - nie czytał nawet tej książki - nosi ją ze sobą jak skarb. Jak skarb po zabitym w powstaniu koledze.

Sam tytuł gdzieś nasunął mi myśl, że lata które miał opisać Lem w tym tomie nosiły takie piętno - komizmu.
Po niewyobrażalnych cierpieniach, śmierci, zniszczeniach - odbudową ludzi i kraju mieli kierować Ci z drugiego tomu: prostacy, i głupcy, jednym słowem: ciemni.
Czyli śmiech przez łzy.

A kiedy przeczytałam wstęp do tej książki, pisany ręką autora:

Teorią komizmu zajmowałem się od szeregu lat. Doradzali mi nieraz znajomi, abym porzucił błahy i mało poważny temat. Nie rozumiałem co prawda nigdy, dlaczego praca nad teorią komizmu ma być czymś mniej poważnym od np. teorii tragizmu, ale ostatecznie pogodziłem się z tym, że wielu rzeczy nigdy nie zrozumiem; co zaś do dobrych rad, to przestałem się nimi przejmować. Zajmowałem się dotychczas dość rozmaitymi zagadnieniami; otóż — o ile pamiętam nie było chyba tematu, którego by mi z różnych stron nie odradzano.

W książce niniejszej nie cytuję literatury przedmiotu, nie daję aparatu krytycznego, nie demonstruję erudycji. Czytałem to i owo z obszernej literatury teoretycznej, poświęconej komizmowi ; bardzo często miałem wrażenie, być może niesłuszne, że tematem tym zajmowali się ludzie, którzy nigdy w życiu się nie śmiali. Świadomie więc nadaję książce ton popularnego wykładu ; będę się cieszył, jeżeli czytelnik nie zauważy tych trudności, które na każdym niemal kroku stawały przede mną.

Oczywiście, nie mam żadnych złudzeń co do tego, że ogromna większość czytelników będzie traktowała niniejszą książkę jako zbiór mniej lub więcej wesołych opowiadań zabawnych konceptów. Niech i tak będzie ! Jeśli teoria okaże się chybiona, to niech przynajmniej książka w tej niezamierzonej roli okaże się przydatna. Tyle jest książek na świecie, i to z najbardziej dostojnymi tytułami, z których nawet takiego pożytku nie ma!

Zakopane, w lecie 1938.

http://charliethelibrarian.com/jan-stanislaw-bystron-komizm/

...pomyślałam, że gdyby zamienić "komizm" na "SF" to trafiamy w coś znajomego - coś fantastycznego, coś futurologicznego - byłaby to matka "FiFy"?;)

Lwów - Warszawa...docelowo: Wrocław...

6
Cytuj
Widocznie zdjął rękawiczkę i zziębła oraz przestała się buntować;)
Tak tak, Lem kontroluje w tym miejscu inwalidztwo. Dlatego tym bardziej - zdziwko.
Nawet nie chodzi, że proteza zmarzła a raczej to, że tak się rozgrzał "na woźnicę". Ja to doskonale pamietam, mówiono u nas "zabijanie rąk". Sam tak się rozgrzewałem jak jeszcze były zimy a ja na sankach pół dnia.
Najprostsza metoda rozgrzewki gdy się jest długo na zimnie. Nie da się tego zrobić protezą.
Jasne - dlatego napisałam, że przestała się buntować  - w domyśle: pozwalała na ten ruch...i właśnie "ten ruch":))
Doskonale znany - i faktycznie kojarzący do woźnicy - u nas furmanki do wożenie węgla, ziemniaków...ale jak nazwać ten ruch?
Zabijanie rąk?! To już jakiś lokalizm - nie znam;))
Ale nie znam też żadnego innego określenia. Hm.

7
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 11:45:11 pm »
Lemosa - tak. Lemosa brzmi (znaczy czyta się naocznie) z hiszpańska czy włoska i nawet jak nie wiem co to ta una Lemosa - to brzmi śródziemnomorsko w każdym razie.
I kojarzy do Lacrimosa...;)
Ale bardzo ładnie...wzniośle i romantycznie.

Po namyśle...ta "Lemoza" brzmi trochę jak jednostka chorobowa - opętanie przez Lema - poniekąd pasowne...;)

8
Eee...Tadek to nie to samo co Delegat...

Też mi się to rzuciło...znaczy, że ma żelazną rękę, a nie to, że uderzał zziębniętymi...w tym akapicie jest tekst o podniesionej ręce, "tej żywej".
A wcześniej doprecyzowanie, że ta protezowana to prawa ręka, opięta w rękawiczkę (...) która z metalicznym chrzęstem wyprostowała się, wyskakując nad stół jak zbuntowana (...) przygiął rękę do poprzedniego położenia...
Widocznie zdjął rękawiczkę i zziębła oraz przestała się buntować;)

Co do wieku...Wilk w 1942 ma 16 lat?
Kiedy miał 3 to spotkał się latem z Marcinowem - żył jego ojciec - a wiosną następnego roku - 1930 - przyszło złe...wtedy miał 4...
Zaś Delegat wspomina ten 1928 lub 1930/1931...ale może był wtedy dorosły i pojechał żeby zająć się matką? Nie zostawiać jej samej po śmierci ojca? Może rozum straciła? Dlaczego zakładasz, że był dzieckiem? Może był koło 20?
To teraz po 30? W latach 40 ubiegłego wieku to był już poważny wiek - na siwiznę i protezy...

Tak, tak sądzę, że to ekranowanie/wzmacnianie promieniowania interesowało akurat Lema więc się podzielił...nie bacząc na okoliczności...
Chyba, że to wynik cięć i zmian w tekście.

9
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 04:23:58 pm »
Jeszcze bardziej na margińcu:
Dla mnie oczywistym jest, że owa nazwa nawiązuje do slangowego słówka "banderoza" spotykanego w różnych częściach kraju a oznaczającego ranczo siedzibę rodziny.
W życiu nigdy, ja klienus, nie słyszałem owego słowa w ogóle, a jako oznaczenia gniazda rodowego w szczególności.
Ale, że w ogóle nie znasz słowa "banderoza"? :o
Chyba to nie lokalne skoro i na północy i na południu...co prawda mnie to kojarzy do knajpy...takiej podlejszej...
Natomiast Ponderosa...Lemoza...pasowne.

10
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 14, 2021, 01:54:02 pm »
Cytuj
Dla mnie oczywistym jest, że owa nazwa nawiązuje do slangowego słówka "banderoza" spotykanego w różnych częściach kraju a oznaczającego ranczo siedzibę rodziny. Czasem też lokal, knajpę etc. Zapewne jest to zniekształcona wersja nazwy rancha Ponderosa  z megapopularnego serialu z lat 60-70tych - Bonanza.
Bingo:))
Też pamiętam tę melodyjkę i początek...reszta zlała mi się w jeden odcinek;)
Nawiasem Bonanza obchodziła swoje 62 urodziny - 12 września.

A z nowości? Znaczek:
https://infowire.pl/generic/release/693507/poczta-polska-zaprezentowala-wyjatkowy-znaczek-z-okazji-100-urodzin-stanislawa-lema/

11
Hyde Park / Odp: Życzonka
« dnia: Wrzesień 12, 2021, 08:50:25 pm »
Niech Lem będzie z wami!
Świetne pozdrowienia - wypożyczam!
Czyli viceversetowo pożyczam;)

12
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 12, 2021, 03:38:34 pm »
Mowa tam była o poziomie atomowym.
To prawda. Ale jeśli porównywać do netu - trzeba sprawę skomplikować;)

Dorzucę jeszcze szczegółowy plan Kongresu Futurologicznego 2021:
http://planetalem.pl/program-kongresu-2/

13
Nie zdążyłam przesłuchać, ale tutaj wywiad w temacie:
https://www.youtube.com/watch?v=_jcijtadEAw

Pewnie na dzisiejszym spotkaniu będzie coś na podobieństwo...
W każdem - skoro to mają być listy: zamówiłam:)

14
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Wrzesień 12, 2021, 02:33:12 pm »
O! Bardzo dziękuję:)
Zdążyłam już posłuchać - z dzisiejszego punktu widzenia 1505, ale kiedy pomyślimy, że Lem mówi to do nas z roku 1997...to zmienia postać - przeciętny Polak raczej nie uświadamiał sobie wtedy zalet i wad internetu...niewielu z nas miało wtedy komputer - a co dopiero net.
Wtedy jednak Lem chyba nie miał jeszcze wyrobionego zdania o użytkownikach netu;)
Za to pies ma swoje zdanie i zdaje się je forsować - w tle;)

Z rzepków - jednak ku końcu nie zgodziłabym się, że natura nie błądzi, nie namnaża błędów w swoim dziele...


Dorzucę jeszcze okolicznościowe teksty z wyborczej - to w istocie felieton Lema z 1993 roku:
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27547218,stanislaw-lem-politycy-probuja-obrocic-wartosci-chrzescijanskie.html#S.W-K.C-B.2-L.1.duzy
I tekst okołolemowy, bo z naciskiem na rolę żony...:
https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/100-urodziny-stanislawa-lema-co-wiemy-o-jego-zonie-barbarze-lesniak/r19755j,2b83378a

pss...nasi w kosmosie chyba mają problem...u mnie nic...
Jednak coś się dzieje...

15
Może ten Kasprowicz? Jest jeden szczegół kojarzący do dziecioroba Przybyszewskiego... pikantny. ::)
?
Cytuj
kilka lat przedtem nikt nie mógłby słuchać takich rzeczy siedząc i paląc papierosa.
taa...to chyba kwintesencja - te pokolenie zobojętniale z powodu powszechności i codzienności zła... jak widziałoby dzisiejszych bojowników o dobrostan kornika drukarza czy innej rzekotki? Kładących się ciałem i idących w "boj ostatni" na zasieki? W błysku fleszy i lakierkach rzecz jasna. I finalnie robiących z tego dramat narodowy?
Inne światy.
Inne.
Ale nie sądzę, że ta inność polega na większej wrażliwości - że kiedyś ta znieczulica na cierpienia człowieka, a teraz to już rozszerzyła swój zasięg na np. tego kornika...raczej doszło do pewnego zastąpienia obiektów - z ludzkimi cierpieniami świat jest już w pewien sposób oswojony - przez media, które epatują codziennymi masakrami, wypadkami...czyli ta znieczulica miałaby mocniejsze korzenie? większy zasięg? Taki paradoks?
Cytuj
A mnie ten wątek zaciekawił, faktycznie odleciany jak nie przymierzając Geist w Lalce.
Nie miałam na myśli, że jest nieciekawy - tylko, że nie pasuje w tamtym miejscu fabuły - tu aresztowania, ucieczki, ukrywanie - o tym nic...jakby przyszli ze zwykł wizytą...
Cytuj
Dziwne...z dat i tego klamkowego opisu wynika, że Aleksander to rówieśnik Wilka (jego ojciec też w okolicach 1931 umarł). Z innych fragmentów zaś... to starszy siwiejący pan, który dobrze znał ojca Wilka - a zatem pokolenie wcześniejszy).
Tak, ten "ludzki" rys posągowego Aleksandra - dziwny, jakby niedokończony, ale...on mówi, że to było 15 lat temu...czyli w 1928...nie był wtedy dzieckiem...raczej nastolatkiem...co najmniej dwa razy starszy od Wilka?
I najbardziej siwy:)

To co? Przechodzimy do trzeciego tomu?

Strony: [1] 2 3 ... 399