Autor Wątek: Przyczyny katastrofy  (Przeczytany 160534 razy)

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9947
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #90 dnia: Maj 12, 2010, 10:47:29 pm »
1. Nie wiem.
Ale miałeś przy innej katastrofie takie poczucie, że należałoby tak właśnie postąpić, czy nie? Pojawił się ten problem?
Cytuj
2. Ta wydaje mi się szczególna - ale nie mam pojęcia, dlaczego tak mi się wydaje.
OK, nie wnikam.
Cytuj
3. Granica tu: żeby telewizja nie mogła pokazać tego, co pokazała.
Chodzi Ci o te przedmioty w błocie? Są tu rózne sprawy. Pierwsza, że jak ktoś w telewizji myślał, przynajmniej co do ogólnej trajektorii tak jak Ty, to uznał, że to super ważne i to pokazał. Druga, że ciekawi mnie, czy Ty byś te zdjęcia pokazał (bo ja nie). Trzecia, problemowo marginalna natomiast sytuacyjnie pierwszorzędna - kiedy te zdjęcia zostały wykonane.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7261
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #91 dnia: Maj 12, 2010, 11:16:38 pm »
Szanowny Panie Maźku,
Starszy czlek jeszcze odpowie - kończąc inne swoje ważne zajęcia - ale potem już idzie (dzisiaj) spać.
1. Raczej nie.
3. Trudno mi mówić konkretnie, bo to było przedwczoraj i takich detali już nie pamiętam. Ale wydaje mi się, że wtedy mówili, iż zdjęcia są "z dzisiaj".
S.R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #92 dnia: Maj 13, 2010, 12:14:18 am »
maziek: Skoro są takie problemy ze zrozumieniem skąd zamieszanie to postaram się wytłumaczyć bo ja zdaje się rozumiem ;)

Jak zginie Ci żona, mąż, ojciec, matka w wypadku to jest to dla Ciebie najważniejsza rzecz na świecie i to nie w danym momencie ale już na zawsze. I w nosie masz czy centymetr czy 10 czy metr czy trawa, chciałbyś skoro Ci żona zginęła i porozrywało ją na strzępy by jakoś to było uszanowane, uświęcone, by nie było zracjonalizowane i zezwierzęcone bo to zmieni to co miałeś najważniejszego w kupę porozrywanego i zadeptanego mięsa. I nie wiesz jak to zrobić ale chciałbyś by nie było tak jak jest więc wznosisz lament bo nic innego nie możesz zrobić.

Czy teraz sprawa jest jaśniejsza? ;)

Zejdźmy z tych ludzi i z tego wypadku w końcu, niech przeżywają to w spokoju jakimś.

This user possesses the following skills:

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7261
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #93 dnia: Maj 13, 2010, 12:27:50 am »
1. Wolałbym, żeby Pan powiedział: jak zginie mi...  ...w nosie mam... itd.
2. Czy Pan życzy sobie, żebym nie odpowiadał na zadane mi przez Pana pytania?
Stanisław Remuszko
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #94 dnia: Maj 13, 2010, 12:34:13 am »
Nie Panu chyba że jest Pan alterkontem maźka co jak się domyślam nie jest prawdą bo z maźkiem jestem na "ty".

This user possesses the following skills:

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9947
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 13, 2010, 11:15:46 am »
by nie było zracjonalizowane i zezwierzęcone bo to zmieni to co miałeś najważniejszego w kupę porozrywanego i zadeptanego mięsa.
Właśnie tego nie rozumiem (ale jeśli ten temat jest nieprzyjemny to oczywiście skończę go). Sam nie mam takich odczuć w stosunku do wszelkich szczątków materialnych moich bliskich. To co mam najważniejszego nie zmieni się w to, o czym napisałeś, bo tym nie jest i nigdy nie było. Oczywiście z uczuciami nie ma dyskusji ale mimo wszystko jakoś to się wyważa z racjonalnym osądem. Ale głównie chodzi mi o to, że nie widzę wytłumaczenia dla takiego podejścia do sprawy również w naszej tradycji. Szanujemy zmarłych i szanujemy miejsca ale nie polega to na ogradzaniu każdego metra kwadratowego, na którym ktoś zginął. Czy więc jest coś unikatowego w tym wypadku, o co chodzi?

A ponieważ nie rozumiem, to się pytam, bo jest to dla mnie interesujące.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7261
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 13, 2010, 02:35:57 pm »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8436
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #97 dnia: Maj 13, 2010, 02:50:16 pm »
Z reperkusji - bo nie przyczyn przecie - wiadomej katastrofy, ta jest ciekawa:
http://swiat-wiadomosci.netbird.pl/a/44021
(Przy czym nie chodzi o jedną linię metra, a ogólnie o zmianę polityki Kremla wobec Polski w warstwie werbalnej.)

ps. jeszcze a'propos:
Pośmiewisko pewnie też, ale czy całej Europy? Czy tej, co ostatnio boi się latać.
Q, Gruzja to Europa? Coś o tym Aniela pisała i nawet dostała kwiatki. ;)

liv, mnie nie szło o to kto się naprawdę śmiał, a kto nie, tylko o nieumiarkowanie medialnych opinii - najpierw wyłącznie na czarno, potem tylko na biało; ani to mądre, ani zdrowe, wolę wyważone oceny (niezależnie od tego czy ocenianych lubię, czy wręcz przeciwnie)
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2010, 07:50:26 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7261
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #98 dnia: Maj 13, 2010, 05:12:02 pm »
Przykro rzec, lecz informacja podana przeze mnie (na zasadzie podaj dalej) nie jest wiarygodna. To są wieści oparte nie na faktach, lecz na "Fakcie"...
[Pewna pociecha, że sam Kju też nie zauważył braku tego "źródłowego źródła" w tekście, do którego link prowadzi :-)]
Przepraszam P.T. Forumowiczów, nie będę już cytował portalu netbird.pl bez stosownej wcześniejszej weryfikacji.
Stanisław Remuszko
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8436
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #99 dnia: Maj 13, 2010, 07:38:33 pm »
Pewna pociecha, że sam Kju też nie zauważył braku tego "źródłowego źródła" w tekście, do którego link prowadzi :-)

A, bo "sam Kju" uważa, że w tej sprawie póki co tak mało zweryfikowanych informacji, że jedna pogłoska nie gorsza od drugiej ;). Zresztą tak po prawdzie sądzę, że "na gorąco" nic tu z sensem nie uradzimy, możemy najwyżej prasówkę zrobić. To jest takie ekscytowanie się kibiców z ostatniego rzędu (śmieję się tu i z siebie, bo mnie także nieobce).

(Zresztą nie jestem - wbrew pozorom - jakiś remuszkożerca szczególny.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #100 dnia: Maj 13, 2010, 09:03:35 pm »
Cytuj
tylko o nieumiarkowanie medialnych opinii - najpierw wyłącznie na czarno, potem tylko na biało; ani to mądre, ani zdrowe, wolę wyważone oceny (niezależnie od tego czy ocenianych lubię, czy wręcz przeciwnie)
Zgoda.
 Pokazuje to siłę mediów, skoro w ciągu dnia potrafią, tak radykalnie zmienić wizerunek człowieka. Ale oznacza też, że żaden wizerunek nie jest prawdziwy. I nawet zasada, że prawda jest pośrodku - zawodzi.
Prawda jest nieznana. A raczej jest wiele prawd, do wykorzystania  na żądanie ;). To się chyba nazywa postmodernizm. Ulubiony żart Lema. ;)
 Dotyczy to wszystkich postaci medialnych.
I choć piszę rzeczy oczywiste dla ęnteligentów, onego dnia, stało się tak jawnie, że odkryły to "ciemne" masy ludowe. I teraz będzie trudniej nimi sterować.
    Ciekawie literacko, przerobił to Wiktor Pielewin, w "Pokoleniu Pi" (mój ulubiony z młodorsyjskich pisarzy - oni,  ten temat, mają zgłębiony organoleptycznie).

Szczerze mówiąc, znam tylko jeden system, w którym możliwe były takie zmiany. Wczoraj bohater rewolucji, dziś "wróg ludu".
No, ale to system sprzed półwiecza. Teraz podobno mamy demokrację i wolne media - czyli gwarancję wiarygodności. Tak uczą w szkole. ;D
Dobrze, że jeszcze jest internet.

    I, a`propos Rosjan. Jak się przyjrzeć tej dyplomacji, od momentu zgłoszenia prezydenta na uroczystości, to widać jak "pięknie" Putin to rozegrał. Ograł naszych jak dzieci, i nawet jak katastrofa była przypadkiem, rozgrywa to dalej. Więc choć nie przepadam za Bartoszewskim, to jego określenie "dyplomatołki", pasuje jak ulał do naszych "pożal się Boże" - strategów (wszystkich).

A ty się Evangelos nie ciesz, bo zdaje się, kagiebowskiego agenta wybrali wam na premiera :P
http://pl.wikipedia.org/wiki/David_Cameron
Dziwne tylko, że poszedł na Oxford. Oni zazwyczaj zaliczali Cambridge. ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Siatka_szpiegowska_Cambridge
Więc "orkiestra" (za Wołkowem ) Putina, gra coraz skuteczniej.
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2010, 02:25:36 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7261
    • Zobacz profil
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #101 dnia: Maj 13, 2010, 09:35:56 pm »
Drogi(a) i Szacowny(a) Liwie(o),
Co do nieumiarkowania mediów (oraz wielości prawd) - zgadzam się w pełni!
[W pozostałych kwestiach milczę, bo się nie znam]
Bardzo też cieszę się (solidarnie), że jest internet, i tu zacytuję (sprawdzony!) fragment z netbird.pl, czyli mój wpis: ...mniej więcej tak było, lecz tylko do czasu cywilizacyjnej rewolucji zwanej internetem, dokładniej zaś – do powstania redakcyjnych forów i blogów (zupełnie nowa jakość komunikacji społecznej!)...
S.R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8436
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #102 dnia: Maj 13, 2010, 09:52:40 pm »
Pokazuje to siłę mediów, skoro w ciągu dnia potrafią, tak radykalnie zmienić wizerunek człowieka. Ale oznacza też, że żaden wizerunek nie jest prawdziwy.

Z drugiej strony nie demonizujmy samych mediów - ludzie chcą półprawd i łatwostrawnej papki, to dostają. Chcą kłamstwa - to są okłamywani.

Szczerze mówiąc, znam tylko jeden system, w którym możliwe były takie zmiany. Wczoraj bohater rewolucji, dziś "wróg ludu".
No, ale to system sprzed półwiecza. Teraz podobno mamy demokrację i wolne media - czyli gwarancję wiarygodności. Tak uczą w szkole. ;D

Cóż, kiedyś mawiano tyle prawdy, co w "Prawdzie", dziś mówi się tyle faktów, co w "Fakcie".

Dobrze, że jeszcze jest internet.

W którym - z racji całkowitej swobody wypowiedzi, i braku jakiejkolwiek weryfikacji - stężenie bzdury jest jeszcze większe.
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2010, 09:54:23 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9947
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 13, 2010, 10:07:32 pm »
Dobrze, że jeszcze jest internet.

W którym - z racji całkowitej swobody wypowiedzi, i braku jakiejkolwiek weryfikacji - stężenie bzdury jest jeszcze większe.
E, no bez przesady. Po pierwsze stężenie jest małe, bo tam leje się strasznie dużo wody ;) . Po drugie (jak zawsze) zależy, co się czyta.

Media potwornie manipulują. Sam jestem zaskoczony, że jestem tym zaskoczony, ale skala tego zjawiska "na kanwie" katastrofy przerosła moje wyobrażenie. Dziś słyszałem taki kawałek w RMF-FM - "... pomimo, że jest coraz więcej wątpliwości co do przyczyn katastrofy...". Jest? Są jakieś? Jest niewiedza, ale wątpliwości?
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8436
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Re: Przyczyny katastrofy
« Odpowiedź #104 dnia: Maj 13, 2010, 11:26:35 pm »
E, no bez przesady. Po pierwsze stężenie jest małe, bo tam leje się strasznie dużo wody ;) . Po drugie (jak zawsze) zależy, co się czyta.

Patrząc ściśle pewnie masz rację, tym niemniej twierdzenie, że internet (en masse) jest lekiem na intelektualną miałkość (czy zgoła kłamstwa) mediów bardziej tradycyjnych jest bzdurą.

Zwłaszcza skoro już nawet spece od "paranormaliów", mało - z natury - krytyczni, narzekają na jakość sieciowych informacji:
http://www.paranormalium.pl/masz-zamkniety-umysl-niegodziwcze-czyli-slow-kilka,811,24,artykul.html
 ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki