Autor Wątek: Takie tam...  (Przeczytany 10469 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4245
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 15, 2018, 11:11:09 pm »
Eno, niby wiem, że tak to jest...upust dałem tylko.
Jakoś to mnie irytuje, droga bardzo tania, ładnie myknęła zimę, wszyscy są zadowoleni, najbardziej ci "daleko od szosy" a sporo jeszcze takich i bęc! - zderzenia z centralną biurokracją która problemu nie rozwiąże, ale kłodę pod nomenomen koło rzuci.
http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/54039-slynna-gumowa-droga-w-goryniu-jak-przeszla-test-zimy-sprawdzamy-zdjecia
Dobratam, czuję się upuszczony  ;)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10594
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 17, 2018, 10:20:23 pm »
Moja praca obecnie w większej części polega na tym, żeby znaleźć furtkę prawną i dostać pozwolenie na to, co klient chce wybudować. Przy czym nie dotyczy to jakichś niesłychanie skomplikowanych sytuacji, tylko absurd legislacyjny a jeszcze bardziej dupochronnie interpretacyjny sięgnął zenitu i niemal każdy temat typu samotna chałupa na polu na pierwszy rzut oka implikuje coś "ze względu na przepisy niemożliwe". Większość mego wkładu intelektualnego idzie na to, krew w piach po prostu. Kiedyś czacha dymiła, czy podgiąć w tę, czy w tamtą, żeby było pięknie - a dziś dymi jak ograć urząd, a na gięcie już pary nie zostaje. Czasami ze wspólnikiem jak nam się uleje to mówimy, że napiszemy o tym książkę - ale zaraz przytomniejemy, że nikt z zewnątrz nie zrozumie i nakład się nie sprzeda ;) . Jak wiadomo najtrudniej inteligentnemu człowiekowi zrozumieć głupotę. Poza tym to już było, paragraf 22, pamiętnik z wanny czy proces lub zamek. Ale generalnie magia słów czyni cuda. Np. zespołu 10 boksów garażowych nie możesz, bo to jeden budynek garażowy z wieloma stanowiskami - ale 10 garaży indywidualnych w zabudowie szeregowej - a proszę bardzo ;) . Naród wierzący, wie że na początku jest słowo - stąd mniemam, że jakby to odpowiednio nazwać, to by przeszło. Z tym, że teraz może już szum za duży.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7684
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 17, 2018, 11:40:15 pm »
Zdam Cię na NKWD, czyli wyślę tę Twoją opinię do Twoich urzędowych. No, już oni zrobią Ci kęsim...
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4245
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 08, 2018, 08:58:29 pm »
Moja praca obecnie w większej części polega na tym, żeby znaleźć furtkę prawną i dostać pozwolenie na to, co klient chce wybudować.... Ale generalnie magia słów czyni cuda. Np. zespołu 10 boksów garażowych nie możesz, bo to jeden budynek garażowy z wieloma stanowiskami - ale 10 garaży indywidualnych w zabudowie szeregowej - a proszę bardzo ;) .
Joł  8)
Napisane tak;
"budynek stanowić będzie formę piętrzącej się bryły zwieńczonej dominantą, z 15 kondycjami, w tym 14 nadziemnymi oraz jedną podziemną". "Smukła dominanta" to wieża, która w najwyższym punkcie sięgnie 47,96 m. Pozostała część budynku w przeważającej części nie przekroczy 15 m. Podanie jego wysokości jest o tyle trudne, że jego bryła nie będzie zwarta - "na szerokiej bazie dolnej kondygnacji zaprojektowano zestaw brył piętrzących się w górę i stopniowo wytracających wysokość”. Całość zamknie się w "kompozycji mniejszych form”.
A wygląda tak

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zamek-puszcza-notecka,148,0,2410644.html
Ale guma na drodze to już nie. Ekolodzy? Ech... jaki jest kornik, każdy drukarz widzi.  8)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 08, 2018, 09:02:58 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9207
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Takie tam...
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 11, 2018, 12:28:06 am »
Czytałem sobie dziś nienowy tekst na bolesne tematy polsko-żydowskie (czy, jak kto woli, chłopsko-żydowskie):
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1513876,1,10-lipca-1941-r-doszlo-do-pogromu-w-jedwabnem.read
I uderzyło mnie tam, że autor odwołuje się do pracy George'a M. Fostera "Peasant Society and the Image of Limited Good" jako do klucza do zrozumienia psychiki wieśniaka, a tym samym i (około)wojennych zbrodni.

Przy czym nie na historii i polityce chciałbym się skupić (po takim wstępie - i punkcie wyjścia - trudno będzie), rafę skojarzeń z vanvogtowskim Koritą (specem od wieśniaczości kosmicznej), choć może i jaką Fostera był antycypacją, też ominąć, a zastanowić się, po prostu, czy w sensie fizycznym owa "prymitywna" limited good principle - abstrahując od tego, ku czemu myślenie w jej kategoriach może popychać - prawdą jest, czy fałszem (co nas ku podrzucającemu atom Tichemu prowadzi).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2018, 02:55:48 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki