Autor Wątek: O muzyce  (Przeczytany 533398 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4376
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3060 dnia: Październik 08, 2018, 11:45:27 pm »
potłukło się na kawałeczki jak nie przymierzając, obrazek Banksy` ego w Sotheby.  :)
Chyba samozniszczyło...chciałam to do tępory albo do no nie mogiem...ale skoro tutaj ten Banksy...eksperci mnie ujęli:
Pocięte na aukcji dzieło mogło zyskać ponad 100 proc. wartości - twierdzi Adam Chełstowski, ekspert sztuki i biegły sądowy
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/obraz-banksy-zniszczenie-aukcja,143,0,2418063.html
Jeszcze trochę i do galerii będą wpuszczać tylko z nożyczkami - uważaj Czechofski;)

Czy będzie korespondował? Nie wiem - to zaświatowe listy...ale dołączę jeden...dawno nie było - kowerowy blusik:
https://www.youtube.com/watch?v=6VtM9UtNuZU

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3061 dnia: Październik 09, 2018, 09:05:11 pm »
Cytuj
...eksperci mnie ujęli:
Pocięte na aukcji dzieło mogło zyskać ponad 100 proc. wartości - twierdzi Adam Chełstowski, ekspert sztuki i biegły sądowy
Takie mamy czasy - ekspertów. Podobnie jest, mam wrażenie, w gospodarce - eksperci decydują, który kraj się rozwinie, a który nagle podupadnie ...czy też firma.
Tu natomiast, ma to uzasadnienie - wystarczy każdy pasek oddzielnie wystawić na aukcję, dorobić solidny event
i - nadziane jelonki się znajdą. Coś jak z berlińskim murem.
Nadmienię, że oryginalny obraz, o ile dobrze pamiętam, to akurat mural, a na aukcji widziałem jakiś lichy plakat w ramkach.
Pozostając w klimatach bluesowych... taki
« Ostatnia zmiana: Październik 09, 2018, 09:11:04 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4376
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3062 dnia: Październik 10, 2018, 12:05:09 am »
Tu natomiast, ma to uzasadnienie - wystarczy każdy pasek oddzielnie wystawić na aukcję, dorobić solidny event
i - nadziane jelonki się znajdą. Coś jak z berlińskim murem.
A ja czytałam, że da się skleić..;)
Hehe...ścinki z obrazu za parę milionów...quo vadis, munde (mundi?)?;)
Ano - oryginał namurny...
Wychodząc z bluesowych - zradiowo grają kolejny singiel z...jakiś-takiś uspokajający...poza tym początkiem kojarzy mi do wcześniejszych Genesisów? ale do niczego konkret... :-\
https://www.youtube.com/watch?v=ZS1crIkpnwc
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3063 dnia: Październik 12, 2018, 11:45:32 pm »
Sobota, Szanowni Państwo. Szabes! :)



Sobotnie pozdrowienia z Dolnego Śląska :):P

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3064 dnia: Październik 13, 2018, 02:36:12 am »
Cytuj
Sobotnie pozdrowienia z Dolnego Śląska :):P
Ależ macie rozmach, tu nawet Siemion B. nie dał rady ... z Wrocławia?  ;)
Się przypomniało
- Warszawa wolna - Wasia
- Berlin wolny - Wasia
- Wasia wolny - Paryż

Szabesem rozwaliłeś  8)
https://www.youtube.com/watch?v=ZA-1J6uf1VU
« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2018, 02:43:09 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3065 dnia: Październik 13, 2018, 12:03:20 pm »
Ależ macie rozmach, tu nawet Siemion B. nie dał rady ... z Wrocławia?  ;)
Się przypomniało
- Warszawa wolna - Wasia
- Berlin wolny - Wasia
- Wasia wolny - Paryż

Szabesem rozwaliłeś  8)
https://www.youtube.com/watch?v=ZA-1J6uf1VU
;D
Z Wrocławia, z Wrocławia...
Dziękuję śliczniutko, livie, że porównałeś mnie do Siemiona B. :D
https://www.youtube.com/watch?v=d3jOCOh9Zrc
Klip przerażający. O zgrozo! Zaczynam rozumieć Jamesa Forrestala, który, zgodnie z legendą, wyskoczył w okno z krzykiem "ruscy idą!"

Czumbalalajka po polsku? Ekstra! Dzięki :)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3066 dnia: Październik 14, 2018, 11:41:48 am »
Pieśń rzeczywiście z zadęciem...nogi (końskie) same składają się do galopu, a palec wskazujący zaciska na wyimaginowanym cynglu kulomiotu.
Cytuj
Z Wrocławia, z Wrocławia...
Dziękuję śliczniutko, livie, że porównałeś mnie do Siemiona B. :D
8)
Udanego pobytu życzę, życzliwego co najmniej tak, jak ostatnio pogoda.
Wracajac do Budionnego, zerknąłem to tu to tam i widzę, że powinien zostać polskim gierojem - to przez jego niesubordynację, niewykonanie w czas rozkazu - możliwy był "cud" nad Wisłą.
I tylko trochę naginam... ;D
Trzymając się tej obronionej Warszawy i grozy wiejącej z Twojej linki - song obyczajowy

Cytuj
Czumbalalajka po polsku? Ekstra! Dzięki :)
I ja zdumiony, że po niemiecku (czy to jidysz może?)
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2018, 11:47:22 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3067 dnia: Październik 14, 2018, 11:48:53 pm »
Pieśń rzeczywiście z zadęciem...nogi (końskie) same składają się do galopu, a palec wskazujący zaciska na wyimaginowanym cynglu kulomiotu.
;D
Oj, livie, żebyś Ty był mi zdrowy! (jak się mówi u nas w Odessie) :D

Cytuj
Udanego pobytu życzę, życzliwego co najmniej tak, jak ostatnio pogoda.
Dziękuję, livie, i Tobie również wszystkiego najlepszego :)

Cytuj
Wracajac do Budionnego, zerknąłem to tu to tam i widzę, że powinien zostać polskim gierojem - to przez jego niesubordynację, niewykonanie w czas rozkazu - możliwy był "cud" nad Wisłą.
I tylko trochę naginam...  ;D
Też tak sądzę, że powinien. Ale dlaczego tylko Budionny? Czyżby jego przełożony, bohaterski marszałek Tuchaczewski nie zasługuje także na wyróżnienie?
Wiesz co, ja bym ustanowił dla gierojów specjalne odznaczenie honorowe – Order Śmietniska.
Albo Order Żelaznej Pętli. Noszony na szyi ::)

Ale mniejsza - to chyba offtop w Muzycznym?
 :-X
Wracam do tematu.
Cytuj
Trzymając się tej obronionej Warszawy i grozy wiejącej z Twojej linki - song obyczajowy
Jakiś smutny ten song. Wszyscy umarli.
Cóż, dorzuczę do pary. Od dawna podoba mi się – nieśmiertelne tango:


Cytuj
I ja zdumiony, że po niemiecku (czy to jidysz może?)
Nie, livie, to rzeczywiście niemiecki. Zgadzam się, żydowska piosenka brzmi w języku niemieckim nieco dziwnie. Ale, moim zdaniem, Larisa Mondrus wykonuje ją całkiem przyzwoicie.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3068 dnia: Październik 17, 2018, 10:47:38 pm »
Cytuj
Ale, moim zdaniem, Larisa Mondrus wykonuje ją całkiem przyzwoicie.
Moim też.  :)
Z innej bajki - Kaśka zremasterowała wszystkie swoje płyty, wygląda to na zamykanie kramiku.
http://www.katebush.com/news/album-remasters-and-rare-tracks
Może i rzeczywiście, pora? To coś z mojej ulubionej, egzotycznie;
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3069 dnia: Październik 22, 2018, 11:31:36 pm »
Timur Szaow - Koniec epoki romantyzmu.



Pozdrowienia z deszczowego Dolnego Śląska :)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3070 dnia: Październik 23, 2018, 08:31:19 pm »
Cytuj
Nie chcę myśleć o endorfinach, hormonach i opiatach. Wolę być człowiekiem, a nie robotem. Mieć emocje i uczucia, a nie reakcje biochemiczne w mózgu. Życie jest krótkie, więc chcę w tym życiu być w miarę możliwości szczęśliwym. Dixi :)
Dobre credo  :)
Timur też - wrzuciłem sobie w tłumacza by lepiej tekst rozkminić  8)
Smutne na wesoło.
W rewanżu smutne na smutno.
Poniekąd możliwe skutki timurowego, choć niby byłominęło (jest też coś o Rosjanach  ???)
https://www.tekstowo.pl/piosenka,jan_krzysztof_kelus,bajka_o_pszczolach.html
I wystawiając twe talenty językowe na próbkę prób beczkę  8) ale trzymając się tematu acz luźno luźniutko..
- bez przebaczenia! 
znaczy, bez tłumaczenia ...za to więcej na wesoło  :)

Wszędzie pada i to na zimno - ale co tam; hej ho hej ho to tylko H2O!
W kroplach - samo życie... prawie człowiek (w 75 procentach)
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2018, 08:37:45 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3071 dnia: Październik 24, 2018, 12:43:48 pm »
Dobre credo  :)
Credo quia absurdum :D

Cytuj
W rewanżu smutne na smutno.
Poniekąd możliwe skutki timurowego, choć niby byłominęło (jest też coś o Rosjanach ??? )
https://www.tekstowo.pl/piosenka,jan_krzysztof_kelus,bajka_o_pszczolach.html
Tak jest, nieco smutne ???
Rozwalił mnie rok powstania piosenki – 1981.
Trzeba jednak mieć odwagę, żeby w owe czasy rzucić w twarz władzom takimi słowami. I to w przededniu stanu wojennego :o
Dobrze, że piosenka została napisana w Polsce. W „błogosławionym” Związku pan Kelus prawdopodobnie w trzymiga znalazłby się za kratami albo w obozie.
Całe szczęście, że byłominęło... minęło? hm-m-m-m...

Cytuj
I wystawiając twe talenty językowe na próbkę...
Oj, ja Cię proszę, livie, jakie tam talenty. Też mi, poliglota ze mnie. Heinrich Schliemann :)
Całkowicie nie znam się na czeskim. Słuchałem, słuchałem...można powiedzieć, czytałem uszyma ;)
O ile zrozumiałem, ci kolesie od piosenki mają cały zestaw chorób, ale nie bardzo się tym przejmują. Palą i popijają. Słowem, wbrew przysłowiu, niekiedy zdarza się mens sana in corpore niezbyt zdrowym :D

Nie powstrzymam się i rzucę jeszcze jedną piosenką Timura. Wolna cząstka - jedna z moich ulubionych:



A jeszcze z innej beczki.
Niedawno Prezydent Putin oświadczył publicznie, że Rosjanie nie mają powodów do obaw, gdyż w razie wojny nuklearnej natychmiast hurtem pójdą do raju ???
Hm...wysoce uduchowniony, prawosławny człek, nie ma co. Zresztą powstrzymam się od komentarza...
Andrzej Makarewicz w odpowiedzi nagrał piosenkę:
https://www.youtube.com/watch?v=AhMY6bYA320

Cytuj
...hej ho hej ho to tylko H2O!
W kroplach - samo życie... prawie człowiek (w 75 procentach)
:D ;D

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3072 dnia: Październik 26, 2018, 11:54:28 pm »
Cytuj
Credo quia absurdum :D
Tako rzekł jeden wapniak  ;)
Cytuj
Rozwalił mnie rok powstania piosenki – 1981.
Trzeba jednak mieć odwagę, żeby w owe czasy rzucić w twarz władzom takimi słowami. I to w przededniu stanu wojennego :o
Dobrze, że piosenka została napisana w Polsce. W „błogosławionym” Związku pan Kelus prawdopodobnie w trzymiga znalazłby się za kratami albo w obozie.
No, jednak trochę odsiedział
- W 1969 r. aresztowany w ramach „sprawy taterników”
 - W stanie wojennym był internowany w Białołęce (przebywał w celi wraz z Januszem Onyszkiewiczem i Henrykiem Wujcem).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Krzysztof_Kelus
Mijając inne ważkości, był on prekursorem wydawnictw muzycznych poza oficjałką. Swoje piosenki wydawał samodzielnie... Rosjanie to zwą samizdatem.  8)
Technicznie wyglądało to tak, że facet nagrywał taśmę w domu, drukował w nielegalnej rzecz jasna drukarni okładeczki na kasetę magnetofonową- o takie

Tam był jego adres i dane, też najbliższych gdyby akurat "siedział", cennik i prośba o uiszczenie stosownej kwoty, gdyby się nie dało jemu lub rodzinie, to na cel "opozycyjny"... czyli np. niezależne wydawnictwa.
W takim "handlu" sprzedawano okładkę i wypożyczano taśmę matkę, z reguły na jeden dzień. Kupujący sam musiał sobie przegrać na własną kasetę, po czym oddawał taśmę-matkę a dostawał okładkę.
O dziwo, to działało. Wydał tak raptem dwie kasety.
Z tematów funebralnych - ars longa vita brevis  :D Nie zapodaję, bo  zrobiło się wystarczająco perypatetycznie (czwartkowy spacer)
Pozostając w tematach przedziwnych, zaraz tylko jak zalinkowałem Nohawicę, prezydent Putin dał mu odznaczenie  8)
https://www.rmf24.pl/kultura/news-jaromir-nohavica-wyrozniony-przez-putina-medalem-puszkina,nId,2648979
Przyjął. Ba.
Ma swoje male grzeszki ale i tak go lubię, stąd jednak lisopadowo... ulubiona funebrałka...pasuje mi jakoś do Twojego wapna z kredą.  :D
I tematów poruszanych tuż obok.
Już po polsku, by nie męczyć (choć po czesku mi bardziej) - pan jest dwujęzyczny gdyż z Cieszyna on.
https://www.youtube.com/watch?v=HYgLNpC4BJI&list=RDOPXxvJa3A3k&index=2
Kończąc, zmieniam trochę  klimat, na smętny ale już nie pogrzebowo-kombatancki. Ostatnio Pani często w radiu z powodu wydania nowej płyty; i jakoś tak - dobrze mi wchodzi.
https://www.youtube.com/watch?v=EieoSzA6HRE
z ko ko kotem...
mocy..w nocy...aha, bardzo fajny ten Timur, drugi taki classic klasyk bardorosyjski (muzycznie)

« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2018, 12:08:31 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 441
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3073 dnia: Październik 30, 2018, 10:57:30 pm »
Mijając inne ważkości, był on prekursorem wydawnictw muzycznych poza oficjałką. Swoje piosenki wydawał samodzielnie... Rosjanie to zwą samizdatem.  8)
Technicznie wyglądało to tak, że facet nagrywał taśmę w domu, drukował w nielegalnej rzecz jasna drukarni okładeczki na kasetę magnetofonową...
W latach pięćdziesiątych-sześćdziesiątych, jeszcze przed ukazaniem się magnetofonów jako sprzętu domowego, w Związku istniał dość egzotyczny rodzaj samizdata – tzw. „muzyka na kościach”. Przeszmuglowane z krajów Zachodu, przeważnie  przez marynarzy, płyty winylowe następnie powielano w nielegalnych studiach nagrań. Z wykorzystaniem niezwykłego nośnika – starych zdjęć z gabinetów rentgenowskich.
https://www.youtube.com/watch?v=xgtnYbvQTn4

Takie przezroczyste „płyty” ozdobione żebrami i kręgosłupami, rozchodziły się na pchlich targach jak ciepłe bułeczki. Byłominęło... :)

Cytuj
... ulubiona funebrałka...
Ulubiona? Oj... Ty mnie przerażasz, livie :(

Cytuj
Kończąc, zmieniam trochę  klimat, na smętny ale już nie pogrzebowo-kombatancki. Ostatnio Pani często w radiu z powodu wydania nowej płyty; i jakoś tak - dobrze mi wchodzi.
https://www.youtube.com/watch?v=EieoSzA6HRE
z ko ko kotem...
cocotte...

A oto koty...kociska-włóczędzy z innej beczki...z innego strychu:)



Piosenka z mojej studenckiej młodości. Sztuka, powiedzmy wprost, niezbyt wysokiego lotu. Ale, rzecz najważniejsza, ta kocia muzyka poprawia humor i dodaje optymizmu :)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4278
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3074 dnia: Listopad 01, 2018, 09:27:50 am »
Cytuj
Takie przezroczyste „płyty” ozdobione żebrami i kręgosłupami, rozchodziły się na pchlich targach jak ciepłe bułeczki. Byłominęło... :)
He, nie słyszałem o takim patencie, dzięki. Jednak potrzeba matką wynalazków  :)
aleale, jak oni to wytłaczali?
Cytuj
Ulubiona? Oj... Ty mnie przerażasz, livie :(
Mimowolnie. Twoje przerażenie...nieuzasadnione.  8)
Cytuj
A oto koty...kociska-włóczędzy z innej beczki...z innego strychu:)
Bardzo fajna beczka z kotami, mnie jakoś ominęła... loty loty niskie loty; też mają swoje zalety. Zatem trzymając się tropów studenckich, lub niestudenckich ale cirkaebałt młodych kości, pozostając w temacie szkieletów oraz okoliczności kalendarzowych - taki ulotny niewylot;
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2018, 09:29:32 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią