Autor Wątek: O muzyce  (Przeczytany 414343 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2760 dnia: Wrzesień 10, 2017, 08:41:30 pm »
Uchem parafona.
Ciekawa beczka. Nie tańczyłem przy tej muzyce, nawet nie zanuciłem wiodącej melodyjki… Ciekawa, bo ciekawi, czy u ciebie, czy też kogokolwiek z bardziej rozwiniętych muzycznie, jej słuchanie uruchamia emocje - jakiekolwiek. Bo jednak wydaje mi się, że to główna cecha sztuki – działanie na emocje. Ta muzyka, nowoczesna?, kontemplacyjna? - to patrząc na zimno, plumpkanie jednym palcem w klawisz. I może jeszcze praca nogą przy pedale lub elektronice. Zapewne są jakieś wyższe dna których nie ogarniam, może matematyczne (jak u Satie, bo takie miałem skojarzenie) sądząc po tytule, czy też inne których nawet się nie domyślam. Ale czy u tych co ogarniają a przez to doceniają – uruchamia emocje?
…refren jak na mój gust za mało dynamiczny… to tak - song puściłem sobie do snu, bo ostatnio mam problemy z zasypianiem i w tej okoliczności sprawdził się rewelacyjnie – po kilka minutach byłem już na pograniczu jawy, aż tu nagle? – o, coś się zaczyna dziać; pomyślałem, numer się rozkręca, gitarzysta się obudził i generuje inne dźwięki?  Całą senność szlag trafił, zwlokłem się z legowiska by zobaczyć ile minut trwał ten pluskający wstęp, a tu okazało się, że tuba wrzuciła już następny kawałek, mam taki automat-opcję ustawioną – i ten następny kawałek pięknie się wpisał w poprzednika. Ze spania zostały nici, ale w połączeniu całkiem fajna kompozycja wyszła. Z tym;
https://www.youtube.com/watch?v=d704kwf47TA
Tak się pomyślało.
 Podobnie usypiająco, to nie ironia, działa na mnie ambient, który kiedyś bodaj Olka linkowała. Tylko czy o to chodzi? Dlatego wracam do startowego pytania – czy słuchając takiej (jakiej ?) muzyki, chłonąc ją uruchamiają się wam emocje? Bo czuję się nieco upośledzony. Może do niej trzeba jakieś zioło?
Z góry proszę o wybaczenie ignorantowi.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2017, 08:43:16 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2176
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2761 dnia: Wrzesień 11, 2017, 10:01:58 am »
Emocje albo nastroje. Noc, zimno, pusto, woda, niebo, kilka dźwięków. Jest nastrój? Jest. A z nastrojem wiążą się jakieś emocje - rozmaite, u każdego trochę inne, bo to zależy od zasobu przeżyć, doświadczeń etc.

z innej beczki


olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3720
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2762 dnia: Wrzesień 11, 2017, 12:29:32 pm »
Szczerze powiedziawszy jak zobaczyłam Pi w tytule i usłyszałam te plumkania, to pomyślałam, że autor wystukuje kolejne cyferki z liczby Pi. Ale nie. Jakiś inny szyfr:)
P.S. Usypianie to całkiem dobra funkcja;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2763 dnia: Wrzesień 12, 2017, 08:57:06 pm »
Cytuj
Emocje albo nastroje. Noc, zimno, pusto, woda, niebo, kilka dźwięków. Jest nastrój? Jest. A z nastrojem wiążą się jakieś emocje - rozmaite, u każdego trochę inne, bo to zależy od zasobu przeżyć, doświadczeń etc.
A, jeśli tak, to ok. Mam znaczy, ten refluks.
Nastrój = suma wikłających się emocji w dłuższej perspektywie czasowej? Plumkanie odwoływałoby się do pamięci/wrażenia dźwięku spadających kropli, czy szerzej - natury? I dalej tą drogą - kojarzenia wrażeń.
Taki katalizator?
Wtedy jak z impresjonizmem w malarstwie, główna rzecz to robota głowy. Wyrzucić niebo i zostanie wilgotna cela...lub jaskinia, stalaktyty? Ostatecznie Kiejkuty  ;D
Nasser fajny, młodszy kolega Brahema? I chyba oud tak ma...smutno. W sumie wyrzucić ozdobniki, i zostaje zaś - plumkanie - słyszę je w dolnych strunach. Też dobrze usypia.
Cytuj
P.S. Usypianie to całkiem dobra funkcja;)
Ja zupełnie bez ironii z tym usypianiem.
Tradycyjnie tuba pociągnęła temat i uwagę zwrócił kolejny utwór...bo pachniał "astrakańska kawą"?
Ten
&list=RDkw6Qbc3TaEU&index=3
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2017, 09:02:01 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2176
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2764 dnia: Wrzesień 13, 2017, 09:45:27 pm »
Cytuj
Emocje albo nastroje. Noc, zimno, pusto, woda, niebo, kilka dźwięków. Jest nastrój? Jest. A z nastrojem wiążą się jakieś emocje - rozmaite, u każdego trochę inne, bo to zależy od zasobu przeżyć, doświadczeń etc.
A, jeśli tak, to ok. Mam znaczy, ten refluks.
Nastrój = suma wikłających się emocji w dłuższej perspektywie czasowej? Plumkanie odwoływałoby się do pamięci/wrażenia dźwięku spadających kropli, czy szerzej - natury? I dalej tą drogą - kojarzenia wrażeń.


Tak albo odwrotnie. Nie szukałbym żadnych jednoznacznych wytłumaczeń, bo to będzie pewnie zmienne osobniczo, a i u jednej osoby może się rozmaicie manifestować, w zależności od rodzaju muzyki itp. W końcu, jak słuchasz rocka, to przecie emocje pochodzą raczej z tekstu - wymień w dwóch różnych utworach teksty, a wymienisz emocje. Jak słucham np. Bacha, to jakieś emocje temu towarzyszą, bo przecie nie jestem na te dźwięki obojętny - ale jakie to emocje, licho wie, żadne konkretne, a tylko: pozytywne. Ale jak trafię na piłowate wykonanie tego samego utworu, to mogą być negatywne, a przecie nuty te same. Znowuż ileś lat temu, gdy nie byłem tak osłuchany, to piłowate nagranie mogło mi się podobać, czyli budzić emocje pozytywne. Kręćcie się wrzeciona.

Poniekąd w temacie:

http://www.hokopoko.net/2017/08/lato.html

 :)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2765 dnia: Wrzesień 16, 2017, 10:22:22 am »
Cytuj
Nie szukałbym żadnych jednoznacznych wytłumaczeń, bo to będzie pewnie zmienne osobniczo, a i u jednej osoby może się rozmaicie manifestować, w zależności od rodzaju muzyki itp.
Jasność.
Cytuj
W końcu, jak słuchasz rocka, to przecie emocje pochodzą raczej z tekstu
Zdecydowanie nie. U mnie.
Emocje są z riffów, napędu rytmicznego solówek i ogólne...synergii (błeee...ja tak mówię?) Śpiew jest jeszcze jednym instrumentem. Tekst mi zazwyczaj przeszkadza ale często, szczęściem, nie rozumiem - i, nie wnikam. Niestety, w polskich się nie da. Nie wnikać - samo wnika.
Drugim szcześciem, banał po angielsku brzmi dostojniej niż po polsku, vide Bitelsi.
 A już po łacinie by?  ;D
https://www.youtube.com/watch?v=IlzRFHVs9Zo
Teksty czasem są ważne, czasem bo rzadko mi podchodzą. Bardziej en masse, to szukam w tym co nazywasz poezją śpiewaną, gdzie rolą muzyki jest podkreślić a nie przeszkadzać. Czyli jak widać reprezentuję nurt dualizmu słowno-muzycznego. Dobre połączenia bywają, ale rzadko.
Cytuj
Bacha, to jakieś emocje temu towarzyszą, bo przecie nie jestem na te dźwięki obojętny - ale jakie to emocje, licho wie, żadne konkretne, a tylko: pozytywne.
Podobne, ale musiałbym się zastanowić, chyba da się napisać konkretniej - niż tylko "pozytywne". To rodzaj czyszczenia, otwierania głowy, na?...no właśnie  :) To dalej niekoniecznie muzyczne, ale też nie tylko wspominanki i kojarzanki do "dawnych dobrych" czasów.
Jeszcze nie - może kiedyś?  8)
Tymczasem z blogowego zaciekawił ten obok, tyczący tekstów właśnie - stad, poniekąd w tem temacie
Eklektyczny, a i trochę muzyczny...fragment
Umrzeć z rozkoszy, z dołu piach gryźć
na zwiędłych laurach złożyć głowę
Lecz, jak z żywymi po tym iść,
co wierzą jeszcze w życie nowe?
 
Więc wstrzymać trzeba śmierci falę
Z trumny wystawić nogę
Siłą bez gniewu wylać żale
I ruszyć z nimi w znaną już drogę.
 
Choć na niej kurz i żwir i koleina w glinie
choć włosy znaczy siwej smugi sznur
stuletni brud i rdzę na karabinie
ożywi puch z Pegaza zdjęty piór.


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2017, 10:27:31 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2176
    • Zobacz profil
    • Hokopoko
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2766 dnia: Wrzesień 17, 2017, 12:47:57 pm »
No, miałem na myśli rozumienie tekstu. Chociaż w sumie masz rację: dając do tekstu inną melodię i rytm, można zmienić nastrój, więc i emocje. Nic się tu nie wymyśli, nie ma jasności.

Skojarzanki czy nie - pewnie działają tu rozmaite atawizmy, reagowanie na rytm i melodię mamy w genach.

z innej beczki


liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2767 dnia: Wrzesień 20, 2017, 07:17:32 pm »
Cytuj
Nic się tu nie wymyśli, nie ma jasności.
:D
I bardzo dobrze.
Mamy inaczej, w tym jasność - no i pięknie.
Ten twój średniowieczny (?) przypadek, patrzę, podpatrzyła...podsłuchała jedna Lola znad Renu, zaśpiewała w Paryżu i dla zmyłki nazwała Santiago (to niemal tak jaki pierwszy polski program socjalistyczny; napisany w Warszawie, opublikowany w Genewie i dla zmyłki nazwany brukselskim)
https://www.youtube.com/watch?v=6aYdX85skl4
To ja ze swojej strony zilustruję..zil..unausznię tę tezę
Cytuj
dając do tekstu inną melodię i rytm, można zmienić nastrój, więc i emocje.
pętelkując jednocześnie do załączonego wcześniej wierszyka. Obie wersje lubię ale zależnie od nastroju jedną bardziej, niż drugą, czasem.
Refleksyjnie (kurdupel o gębie Szwejka po spożyciu a...A!)
https://www.youtube.com/watch?v=vp7WNjlmMTs
I na wku...kulszowego.
Ostatnio bardziej tę
https://www.youtube.com/watch?v=1205wnS3Tzs
Uwaga - bonobo!
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2017, 07:24:42 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2768 dnia: Wrzesień 22, 2017, 07:08:06 pm »
Taki Mabon (nie)dzisiejszy

I w związku z tym
https://www.youtube.com/watch?v=y1Bm7h-v2JY
Swoją drogą, kapeli stuka właśnie pół wieku, ale jubel-biby raczej nie będzie.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2769 dnia: Wrzesień 29, 2017, 10:48:36 pm »
Zaś łikend, zagrać by coś..
sierioznego ale bez spinki?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 903
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2770 dnia: Październik 01, 2017, 01:55:28 pm »
A ja znowu wczoraj zakupiłem odgrzewanego kotleta. Premiera płyty miała miejsce w piątek a w tysiącach kin na świecie (min. w Polsce) 13 września. Tak więc wieczorem zapuściłem sobie koncercik na blureyu. Szyby wytrzymaly i o dziwo moja partnerka życiowa też, czas więc chyba zakupić lepszy i mocniejszy sprzęt, tymbardziej żem chyba z wiekiem głuchszy już jest. Odgrzewany , ale zawsze budzi emocje i wzruszenie. Nowe aranżacje, wykonanie (zmieniony skład  z poprzedniej trasy i to na jaki ) a i nowsze technologie ( niestety lub stety tylko w dts wszystko słychać) robią swoje, mimo że nutki niektórych utworów człek zna niemal na pamięć. W poniedziałek do pracy po długim urlopie i  po powrocie z tropików ten utwór pasuje jak ulał i na pewno znowu odpalę go jutro wieczorkiem, przynajmniej taki mam plan 
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2771 dnia: Październik 02, 2017, 11:37:49 pm »
Cytuj
Odgrzewany , ale zawsze budzi emocje i wzruszenie. Nowe aranżacje, wykonanie (zmieniony skład  z poprzedniej trasy i to na jaki ) a i nowsze technologie ( niestety lub stety tylko w dts wszystko słychać) robią swoje, mimo że nutki niektórych utworów człek zna niemal na pamięć.
Tak właśnie. Zadziwiająco dobrze się słucha. Ja, ten utwór miałem okazję usłyszeć na żywo w Pradze (to już 23 lata przeszły...oj!). Miało byś coś innego, ale skoro już skręciłeś w te rewiry...pan którego ostatnio bardzo chwalą - Wilson. Ten od jeżodrzewa...nigdy nie ukrywał inspiracji, ale na ostatniej hehe... 8)
Tym niemniej słucha się znakomicie.
Jakieś skojarzenia?

Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3720
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2772 dnia: Październik 03, 2017, 12:17:46 am »
Jakieś skojarzenia?
https://www.youtube.com/watch?v=-EzURpTF5c8
Hm?
To z obocznej beczki - z tych co się nie poddają i też kościsty:
https://www.youtube.com/watch?v=6vUh67zB_5g

P.S.
Szyby wytrzymaly i o dziwo moja partnerka życiowa też, czas więc chyba zakupić lepszy i mocniejszy sprzęt, tymbardziej żem chyba z wiekiem głuchszy już jest.
Ten trop mnie zastanowił...szyby miały wypaść a partnerka? Nie wytrzymać? Hm...to fakt - niepowodzenie - trzeba kupić mocniejszy sprzęt;))
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2017, 12:22:02 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3721
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2773 dnia: Październik 03, 2017, 12:26:27 am »
Cytuj
Hm?
Hm.
I drugie hm.. - właśnie przeczytałem, a jakoś tak wybitnie nie lubię czytać o rozległych zawałach serca.
 Innych tego typu też nie, ale o erzetesach szczególnie.
To chociaż tyle, było kiedyś w dwóch częściach - postęp, jest w jednej.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8436
  • Neokantysta - Prawo moralne ma w sobie. Gdzieś.
    • Zobacz profil
    • Star Trek - USS Phoenix
    • Email
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #2774 dnia: Październik 05, 2017, 10:34:42 am »
A ja sobie - skrajnie innobecznie - tego Chopiny ;) słucham:


Poniekąd skutek uboczny niewłaściwych lektur ;). Bo to najpierw (znów mniejsza o powody) to se odświeżyłem:
http://wolnelektury.pl/katalog/lektura/confiteor.html
(Dobre jest to przejście od duchowego arystokratyzmu do warunków prenumeraty. Confiteor i konfitury.)

Potem to:
http://niniwa22.cba.pl/21.htm

A wreszcie... skoro tam tyle o artystach z ziemi naszej wyrosłych (a myślałem, że takie numery to tylko w okolicach Kadmei ;)):
https://pl.wikisource.org/wiki/Na_drogach_duszy/Szopen
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2017, 11:02:14 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki