Autor Wątek: Summa Technologiae - brakujący fragment  (Przeczytany 24637 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #90 dnia: Lipiec 30, 2008, 02:29:07 am »
Nie dawaj fałszywej nadziei, tylko kliknij w krzyżyk... ;-)

Nie załapałem, być może z racji późnej pory, ale za to przypomniała mi się "Księga Długiego Słońca" Wolfe'a i Znak Dodawania ;).

ps. i znów się bez sensu jednozdaniówkami przerzucamy...  >:( zatem wrzucę dość bogaty w znaczenia cytat ze wspomnianego "Diamentowego Wieku", a'propos wspomnianych (Neo)Wiktorian:

Współczesna nanotechnologia sprawiła, że niemal wszystko stało się możliwe, wzrosło zatem znaczenie kultury decydującej o tym, co powinno się z nią zrobić, w przeciwieństwie do kultur wyobrażających sobie, co można z nią uczynić.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #91 dnia: Lipiec 30, 2008, 06:01:02 pm »
Nanotechnologia po raz pierwszy da człowiekowi sprzymierzeńca, który wszystko wokół niego będzie robił, jak w filmach s-f. Nareszcie urządzenia nie będą tylko bardziej skomplikowanym młotkiem, ale rzeczywistość będzie się zmieniała zgodnie z naszą wolą (łatające się ubrania, zmienna przezroczystość i kolor, itd.). Jeszcze tylko niewielki postęp w robotyce... i już nie trzeba będzie używać urządzeń. Same się będę urządzały :)

Ciekawa perspektywa ^^

A w ramach technologii przyszłości filmik pokazujący przyszłe możliwości telefonów Nokii:
http://www.joemonster.org/filmy/7471/Telefon-przyszlosci
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #92 dnia: Lipiec 30, 2008, 06:23:36 pm »
Nanotechnologia po raz pierwszy da człowiekowi sprzymierzeńca, który wszystko wokół niego będzie robił, jak w filmach s-f. Nareszcie urządzenia nie będą tylko bardziej skomplikowanym młotkiem, ale rzeczywistość będzie się zmieniała zgodnie z naszą wolą (łatające się ubrania, zmienna przezroczystość i kolor, itd.). Jeszcze tylko niewielki postęp w robotyce... i już nie trzeba będzie używać urządzeń. Same się będę urządzały :)

Ciekawa perspektywa ^^

Czyż to już w "Wizji lokalnej" nie było?

Są to efyffkacyjne przeróbki otoczenia, techniki zachwytowo–przechwytowe, złochłonne, wjażnicowe, tworzące łącznie synturę. Opierając się na uszlachetniającym namyślnianiu środowiska życiowego, drogi, budynki, sprzęty, odzież itp. produkuje się z bystrów — mikroelementów logicznych, edukowanych patriotycznie wstępną obróbką. Ubystrzenie osiągnęło w metropoliach poziom 60 jedn. inteligencji na gram i sekundę. Do głębokości 40 metrów nie występują już w ośrodkach miejskich żadne substancje nieinteligentne (BAM). Taka jest wersja oficjalna (BOM). Pozostały obszar uległ uzmyślnieniu w 87%/ (BAM). Wątpliwe (BOM). Syntura urozumnia środowisko cywilizacyjne, żeby dbało o dobro obywateli i o siebie, samonaprawiając uszkodzenia wywołane przez opozycję, ponadto kształcąc, usługując, doradzając, pochłaniając usiłowania przestępstw oraz stręcząc w granicach prawa do konsumpcyjnego nierządu (BAM).

A u Stephensona tak to wygląda:

Sprytoral wyłonił się z głębin z gwałtownością, która zdumiała inżyniera, choć uczestniczył w jego projektowaniu i widział pierwsze próby. Oglądany przez ciemną powierzchnię Pacyfiku, przypominał eksplozję rozrywającą taflę szkła. W oczach Hackwortha wyglądał jak strumień gęstej śmietanki wlewany do kawy, odbijający się od dna filiżanki, rozkwitający fraktalnie i zlewający się w jedno tuż pod powierzchnią napoju. Szybkość tego procesu była starannie zaplanowanym kuglarstwem; sprytoral rósł na dnie oceanu już od trzech miesięcy, czerpiąc energię z superkonu - który wyhodowano w głębinach specjalnie na tę okazję - i ekstraktując niezbędne atomy wprost z morskiej wody i rozpuszczonych w niej gazów. To, co działo się poniżej, wyglądało dosyć chaotycznie i pod pewnymi względami takie było w istocie; lecz każda litokuła dokładnie znała swoje miejsce i zadanie, jakie winna spełniać. Litokuły miały kształt czworościennych cegiełek budowlanych z wapnia i węgla, wielkość ziarenek maku, a każda z nich wyposażona była w oddzielne źródło zasilania, mózg i system nawigacyjny. Uniosły się z morskiego dna na sygnał wydany przez księżniczkę Charlottę, która, obudziwszy się tego ranka, znalazła pod poduszką mały prezent: złoty gwizdek na łańcuszku. Księżniczka stanęła na balkonie, nabrała powietrza i dmuchnęła w gwizdek.
Korale zbiegały się ze wszystkich stron do miejsca, w którym miała powstać wyspa. Niektóre litokuły przemieszczały się o parę kilometrów, by zająć wyznaczoną pozycję. Wypychały wodę o objętości równej rozmiarom wyspy - w sumie kilka kilometrów sześciennych. Efektem tego procesu była wściekła turbulencja wybrzuszająca powierzchnię oceanu, zjawisko o takiej gwałtowności, że kilkoro dzieci zaczęło krzyczeć, obawiając się o losy wiszącego wysoko na niebie statku; w rzeczy samej, parę kropel dosięgło diamentowego brzucha pojazdu, co zmusiło pilota do zwiększenia wysokości. Szybki manewr wzbudził salwę śmiechu u zgromadzonych w sali balowej ojców, którzy delektowali się iluzją niebezpieczeństwa w obliczu tak jawnej impotencji Natury.
Piana i mgła opadły nieco, ukazując oczom wszystkich nową wyspę, jaśniejącą łososiowe w świetle poranka. Oklaski i okrzyki radości ucichły do profesjonalnego pomruku.


Lem był pierwszy.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #93 dnia: Lipiec 30, 2008, 06:25:23 pm »
To było... opisane. A teraz jest (się zaczyna, znaczy się). A źródeł nie znałem :)

PS. W pierwszym cytacie masz błąd interpunkcyjny ;-)
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #94 dnia: Lipiec 30, 2008, 06:35:54 pm »
To było... opisane. A teraz jest (się zaczyna, znaczy się).

Poczekam z entuzjazmem aż pojawią się takie cuda jak w opisach powyżej... ;)

A źródeł nie znałem :)

Toś nawet nie wiedział, że "Wizja lokalna" ukazała się w roku 1982, a (wprowadzające termin "nanotechnologia") "Engines of Creation" Drexlera dopiero w 1986. Mistrz pierwszy poruszył ten temat tak otwartym tekstem.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #95 dnia: Lipiec 30, 2008, 07:08:30 pm »
Mówiłem już wcześniej - zakładając, że czegoś nie przeczytałem, masz 99% szansy trafić :P

Natomiast jeśli chodzi o artykuły na temat technologii, to prawie na pewno czytałem (patrz niżej) ;-)

Poczekam z entuzjazmem aż pojawią się takie cuda jak w opisach powyżej... ;)

http://kopalniawiedzy.pl/nanotechnologia-nanorurki-nanopapier-559.html
http://kopalniawiedzy.pl/nanomaterial-ropa-naftowa-woda-oczyszczanie-Francesco-Stellaci-MIT-4968.html
http://www.dziennik.pl/nauka/article153701/Komputery_beda_wszywane_w_ubrania.html
http://www.dziennik.pl/hitech/article212707/Okna_z_bateriami_slonecznymi_juz_dostepne.html
http://kopalniawiedzy.pl/ubranie-tkanina-material-wirusy-bakterie-fale-swietlne-powietrze-oczyszczanie-dr-Juan-Hinestroza-Olivia-Ong-projektantka-nanoczasteczki-metal-2544.html
http://kopalniawiedzy.pl/Jan-Szopa-Skorowski-Uniwersytet-Wroclawski-len-4635.html
http://kopalniawiedzy.pl/ubrania-tkaniny-higieniczne-czyste-infekcje-bakteryjne-choroby-skory-samoczyszczace-nanoczasteczki-mikrofale-koszulka-bielizna-Jeff-Owens-1544.html
http://kopalniawiedzy.pl/nanotechnologia-impregnat-dwutlenek-tytanu-welna-jedwab-4241.html
http://kopalniawiedzy.pl/guma-naprawa-wiazania-przyciaganie-4324.html

Reszty mi się już nie chciało szukać (sporo artykułów jest ukrytych w archiwach poszczególnych serwisów). Otóż wszystko, co wypisałem i co jest na tym filmiku, jest już wynalezione - miałem nawet dostać ekran o zmienne przezroczystości (połączenie OLED i nanotechnologii), ojciec się w ostatniej chwili rozmyślił. Było to rok temu na targach elektronicznych w Texasie :)

Musisz sobie pogooglować na własną rękę, albo zajrzeć do archiwum Science - takie bajery już są, młodsze lub starsze, tylko się je adaptuje do warunków produkcji masowej.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2008, 07:17:37 pm wysłana przez WhizzKid »
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #96 dnia: Lipiec 30, 2008, 07:38:00 pm »
Natomiast jeśli chodzi o o artykuły na ten temat to czytałem ich sporo. By je znaleźć wystarczy Google (+ wiedza które strony warte są odwiedzania).

Jednak póki co jest wciąż piekielnie daleko do optymizmu wizji Drexlera i czerpiących z niego autorów SF.

A gdy czytam o tym jak nanotechnologia umożliwi nam wszystko, przypominają mi się jakoś (o czym już wspominałem) utwory SF z lat '50 w których (zgodnie z ówczesną najlepsza wiedzą) reaktory atomowe znajdowały się w lampach ulicznych i klamrach pasków od spodni i mam ochotę wyrazić obawę, że z wizjami nano-wszechmocy może być tak samo (co nie znaczy, że nanotechnologia nie ma przyszłości, atomistyka też ja przecie ma).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #97 dnia: Lipiec 30, 2008, 07:55:42 pm »
Natomiast jeśli chodzi o o artykuły na ten temat to czytałem ich sporo. By je znaleźć wystarczy Google (+ wiedza które strony warte są odwiedzania).

Jednak póki co jest wciąż piekielnie daleko do optymizmu wizji Drexlera i czerpiących z niego autorów SF.

A gdy czytam o tym jak nanotechnologia umożliwi nam wszystko, przypominają mi się jakoś (o czym już wspominałem) utwory SF z lat '50 w których (zgodnie z ówczesną najlepsza wiedzą) reaktory atomowe znajdowały się w lampach ulicznych i klamrach pasków od spodni i mam ochotę wyrazić obawę, że z wizjami nano-wszechmocy może być tak samo (co nie znaczy, że nanotechnologia nie ma przyszłości, atomistyka też ja przecie ma).
Mój optymizm jednak ogranicza się do tego, że po raz pierwszy (w sposób skończony i ograniczony) technika zostaje ożywiana do tego stopnia, że wymagać będzie od nas niemal nic prócz zachcianek. Dotychczas my się komputerami opiekowaliśmy, tak jak ubraniami czy radiem. Teraz radio, t-shirt i robot zadbają o siebie, a także i o nas. Ja będę miał cały dom kierowany z poziomi nadgarstka, i basta :P
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #98 dnia: Lipiec 30, 2008, 08:50:12 pm »
Mój optymizm jednak ogranicza się do tego, że po raz pierwszy (w sposób skończony i ograniczony) technika zostaje ożywiana do tego stopnia, że wymagać będzie od nas niemal nic prócz zachcianek. Dotychczas my się komputerami opiekowaliśmy, tak jak ubraniami czy radiem. Teraz radio, t-shirt i robot zadbają o siebie, a także i o nas. Ja będę miał cały dom kierowany z poziomi nadgarstka, i basta :P

Czyli (przyjmując, ze najoptymistyczniejsze wizje się spełnią, ludzie będą mogli nic nie robić, bo środowisko wszystko za nich załatwi?

No to na końcu tej wizji tylko czeka nas:

Stali w korytarzu. Letni opar, przesiąknięty wilgocią, owiewał ich, lśniąc w fioletowym świetle. Prawa strona była pusta, śliska podłoga biegła prosto i gubiła się w odległości. Odgłos kroków przypominał mlaskanie.
Lewą stronę wypełniał gąszcz przewodów, drutów, reflektorów, nitek, prętów i plastykowych osłon. Tam, w dwumetrowych odstępach, siedziały twory bladoróżowe, mięsiste, rozpostarte licznymi płatami, naświetlane jarzeniowym fioletem, nieogarniony szereg, który ginął w dali.
— Klatka orchidei — mruknął AL […]
— To są ludzie —powiedział robot.
— Ludzie? — spytał AL
— Poszli dalej w rozwoju — rzekł Adwokat (robot — S. L.).
— To niemożliwe — powiedział René.
— A jak wyobrażaliście to sobie? René jąkał:
— Nie wiem… inaczej… nie tak…
— Jak z istot jak my mogły powstać takie roślinne ciała? — powiedział AL […] Spytał: — Dlaczego te narządy leżą bez osłony?
— Nie potrzebują żadnej osłony — rzekł robot. […]
— Gdzie są ich kości?
— Oni nie potrzebują kości.
— A ręce, nogi?
— Nie potrzebują rąk ani nóg.
— A ich oczy i uszy?
— Nie potrzebują zmysłów.
— Jak się odżywiają?
— Doprowadzamy wszystkie substancje, jakich potrzebują. Gotowe, nie muszą ich trawić. Nie ma żadnych wydalin.
— A jak oddychają?
— Doprowadzamy krew pompą, w której oczyszcza się z dwutlenku węgla i nasyca tlenem.
René pytał dalej:
— A gdzie mózg?
Promień wskazał masę guzowatą, miejscami zgrubiałą, która wyrastała z górnej partii tworu. Zewsząd pajęczyną biegły cienkie nici i wnikały do jej wnętrza.
— Co to za nici?
— Z ich pomocą wytwarzamy miłe wyobrażenia. Spokój, zadowolenie, szczęście i inne, dla których nie macie nazw.
— Czy oni nie myślą?
— Po co mieliby myśleć? Szczęście przychodzi z uczucia. Wszystko inne przeszkadza.


Herbert W.Franke "Der Orchideenkäfig"
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #99 dnia: Lipiec 30, 2008, 08:53:39 pm »
Czyli (przyjmując, ze najoptymistyczniejsze wizje się spełnią, ludzie będą mogli nic nie robić, bo środowisko wszystko za nich załatwi?
Nie to miałem na myśli. Ale to, że między akcją a reakcją w pewnych kwestiach, jak np. samoczyszczenie się ubrania czy robot który ratuje życie ludzkie bo mu sensory mówią o zagrożeniu. Nadal pozostaje dużo rzeczy o których ludzie będą decydować. Ale nie będzie nam trzeba probówki aby sprawdzić, czy jabłko jest wolne od jakiegoś wirusa. Albo sprawdzać temperaturę komputera i zdejmować obudowę, bo się przegrzewa... to są nieistotne z punktu egzystencji pierdoły, które mogłby się robić same. No i żeby świat potrafił reagować na człowieka. Ale ja nigdzie nie mówię o skrajnościach, no już bez wymyślania, że WSZYSTKO ma się dziać za człowieka. Natomiast COŚ się będzie już niedługo działo bez udziału człowieka (z reakcji zorganizowanych, tj. coś więcej niż zraszacze, które się włączają o poranku).
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #100 dnia: Lipiec 30, 2008, 09:24:23 pm »
A dla mnie ciekawsze jest czy spełnią się najśmielsze z tych wizji, że człowiek (jak u Egana czy Dukaja) zrośnie się w jedno z przetworzonym przez siebie środowiskiem i będzie już tylko (czy może aż) skupiskiem myślowych impulsów przemierzających stechnicyzowane środowisko.

Maximillian śledziłu ich wzrokiem przez wino, przez smoka, przez kryształ. Zagęściłu się teraz na Plateau omal punktowo, porzuciwszy inne swoje manifestacje; manifestowału się tylko w Farstone.

Jacek Dukaj, "Perfekcyjna niedoskonałość"
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #101 dnia: Lipiec 30, 2008, 09:35:20 pm »
A dla mnie ciekawsze jest czy spełnią się najśmielsze z tych wizji, że człowiek (jak u Egana czy Dukaja) zrośnie się w jedno z przetworzonym przez siebie środowiskiem i będzie już tylko (czy może aż) skupiskiem myślowych impulsów przemierzających stechnicyzowane środowisko.

Maximillian śledziłu ich wzrokiem przez wino, przez smoka, przez kryształ. Zagęściłu się teraz na Plateau omal punktowo, porzuciwszy inne swoje manifestacje; manifestowału się tylko w Farstone.

Jacek Dukaj, "Perfekcyjna niedoskonałość"
To zostało też przewidziane w innym doskonałym dziele:
Strength is irrelevant. Resistance is futile. We wish to improve ourselves. We will add your biological and technological distinctiveness to our own. Your culture will adapt to service ours.
The Borg[/quote]

:P
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #102 dnia: Lipiec 30, 2008, 09:55:11 pm »
Dziękuję za pochwały pod adresem "Star Treka" ;), ale to dwie zupełnie różne formy inteligentnych bytów, które łączy tylko to, że oba należą do hipotetycznego świata post Singularity.

Borg to grupa scyborgizowanych ludzi (i tzw. "Obcych") którzy (wraz ze swym cyborgicznym osprzętem) zmierzają w kierunku technologicznej transcendencji - stanowią zbiorowy umysł. Umysł który chce stać się nadumysłem łączącym w sobie jako nieistotne cząstki wszelkie rozumne istoty we Wszechświecie.

Phoebowie u Dukaja to postbiologiczne SI funkcjonujące sobie w sieci jaką stanowi przetworzony nanotechnologią (chciałoby się rzec zbystrowany) Wszechświat.

Owszem, kierunek ten sam - dążenie do Punktu Omega (w transhumanistycznym znaczeniu tego terminu), ale drogi zupełnie inne.

(Oczywiście "Star Trek - The Next Generation" jest tu prekursorski, acz przedstawia jako wizję czarną, to co transhumaniści przedstawiają jako wizję jasna i optymistyczną.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

WhizzKid

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 24
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #103 dnia: Lipiec 30, 2008, 11:08:17 pm »
Oczywiście cytat był pod samym adresem hasła asymilacji otoczenia przez człowieka i na odwrót. Zdaję sobie sprawę, że StarTrekowskie wizje są cokolwiek infantylne - szczególnie jeśli spojrzeć na obecne zdobycze genetyki i nanotechnologii (jakie oni mieli brzydkie i niepraktyczne ubrania - widziałem adidasy z większą ilością technologii niż te ichnie niewygodne lakierki i kwadratowe uniformy, które nie miały żadnej ciekawej funkcji). Najbardziej mnie zawsze śmieszyło, że drony Borga zawsze musiały używać interfejsów klawiszowych do korzystania z osprzętu - a przecież jako cyborgi mogły to robić telepatycznie/radiowo. No i nie wyglądały zgrabnie, a wg nich cybernetyzacja dawała optymalne właściwości. Imo powinni biegać jak jaguary.

No ale nie będę się rozwodził już nad takimi drobnostkami. Do całej serii mam sentyment (mam nawet 47 oryginalnych DVD ze Star Trekiem) i mam nadzieję taką cichą, że kiedyś całego Star Treka napiszą od nowa nowelizując najbardziej przestarzałe elementy...
Juhu! Ostatni brakujący element - "Jacht Paradise" - zdobyty! :D

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9217
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Summa Technologiae - brakujący fragment
« Odpowiedź #104 dnia: Lipiec 31, 2008, 01:09:19 am »
Zdaję sobie sprawę, że StarTrekowskie wizje są cokolwiek infantylne - szczególnie jeśli spojrzeć na obecne zdobycze genetyki i nanotechnologii (jakie oni mieli brzydkie i niepraktyczne ubrania - widziałem adidasy z większą ilością technologii niż te ichnie niewygodne lakierki i kwadratowe uniformy, które nie miały żadnej ciekawej funkcji). Najbardziej mnie zawsze śmieszyło, że drony Borga zawsze musiały używać interfejsów klawiszowych do korzystania z osprzętu - a przecież jako cyborgi mogły to robić telepatycznie/radiowo. No i nie wyglądały zgrabnie, a wg nich cybernetyzacja dawała optymalne właściwości. Imo powinni biegać jak jaguary.

I dlatego tzw. "Obcych" w "Star Treku" (o czym też już pisałem) i niektóre technologie traktuję z konieczności jak teatr czy symbol - nie przymierzając jak sztuki o prof. Tarantodze czy "Dzienniki gwiazdowe" - dające do myślenia treści w groteskowej formie.

mam nadzieję taką cichą, że kiedyś całego Star Treka napiszą od nowa nowelizując najbardziej przestarzałe elementy...

J. Michael Straczynski podejmował się nakręcenia takiego serialu. Natomiast Robert J. Sawyer napisał powieść "Starplex" którą nazwał "Star Trekiem wolnym od kiczu" (odrobinę na wyrost zresztą, ale to był w sumie jego debiut).

No ale daleko odbiegamy od "Summy..." choć nadal mówimy o wizjach wybiegających daleko w przyszłość. (Skądinąd w "Starplexie" mamy i wątki transhumanistyczne i inżynierię na skalę gwiazdową.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki