Autor Wątek: Anachronizmy technologiczne  (Przeczytany 18151 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10594
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Anachronizmy technologiczne
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 23, 2014, 09:01:26 pm »
W tej chwili już nie, w każdym razie nie zamkniętymi oczami*. Mnie w mat-fizie jeszcze uczyli liczyć na tym, kilka lekcji było temu (praktyce) poświęconych. Ale to był łabędzi śpiew, nigdy nie używałem "w życiu" i nie sądzę, aby ktokolwiek - gdzieś właśnie od mego rocznika. Nie było takiej potrzeby - w II połowie lat 80-tych kalkulatory naukowe to już była codzienność, a pecet też ostro szturmował. Nie było człowieka chyba na moim wydziale, co by nie miał "liczydła", i to z śinusami. A niektórzy to mieli nawet programowalne Texas Instruments, to był szpan, zwykłe CASIO fx-82 jakie miałem (ha, mam do dzisiaj :) ) - to była już lipa wówczas.

*z otwartymi może by wyszło, bo na suwakach przeważnie zasady są opisane ;) ...
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9188
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Re: Anachronizmy technologiczne
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 09, 2018, 06:28:10 pm »
Pozwolę sobie po latach wrócić do:
Bardzo nie pasowały mu anachronizmy właśnie w tej powieści, że tylko przytoczę:
książki na pokładzie, cała biblioteka opasłych tomisk
filmowanie z ukrycia obcych, rolki prześwietlonego filmu...

Bo obejrzałem sobie niedawno analizę poświęconą "StarTrekowi" (w tym pierwszej serii, powstałej niecałą dekadę po "Edenie", w której też papieru mnogo), i jej autor b. ciekawie dowodzi, że używanie tego typu nośników wcale nie jest przeżytkiem. Raz - dane utrwalone w tradycyjnej formie bezpieczne są przed cyberatakiem*, dwa wydają się mniej podatne na zniszczenie (więcej informacji ocaleje z nadpalonego tomiska niż z potraktowanego młotkiem współczesnego komputera), a pamiętać należy, że futurystyczny papier może różnić się składem/budową od obecnego (być, dajmy na to, trudnopalny i znacznie mniej podatny na darcie).

* O czym nawet parę lat temu głośno w mediach było:
https://foreignpolicy.com/2013/07/11/russian-security-now-using-typewriters-to-thwart-the-nsa/
https://www.theguardian.com/world/2014/jul/15/germany-typewriters-espionage-nsa-spying-surveillance
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki