Autor Wątek: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]  (Przeczytany 51772 razy)

xpil

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 161
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #405 dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:25:27 pm »
Not any more...


Myślisz, że istnieje wersja Photoshopa na tyle potężna, żeby sfejkować Horneta w Olkępolkę?

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8996
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #406 dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:32:31 pm »
...od bieżącej polityki nie zawsze da się uciec...

Da się. W każdym razie mi się udawało przez ostatnich czerdzieści parę lat i mam cichą nadzieję utrzymać to status quo ;)

Poczekaj, to zależy jak zdefiniujemy... Bo z drugiej strony dyskutując o Lemie nie mogę przecież udawać, że nie powiedział o prezydencie Bushu tego, co powiedział, albo czytając "Wizję..." zauważać tylko rozważania wysokocywilizacyjno-bystrotechnologiczne, ale już aluzji do ziemskich totalitaryzmów - nie (filtr mentalny na pewne treści sobie ustawiając niczym rodzic - dziecku w Guglownicy). Zresztą nawet dyskusje "na Marsa czy do pasa asteroidów?" albo "robot czy bladawiec (znaczy: przekształcać się, czy się nie przekształcać)?" to są debaty w jakimś sensie polityczne (tj. antycypujące to, co w przyszłości może okazać się ostrym sporem wiadomego typu).
Więc może nie tyle absolutne unikanie polityki powinno być celem (tak się zresztą nie da, jak chyba wykazałem) ile raczej patrzenie na wszystkie te sprawy z lemowskiej (tj. milionleci ;)) perspektywy, z naturalnym, przy jej przyjęciu, dystansem i sceptycyzmem (podobnym temu, z jakim Tichy patrzył na ekscesy Dychotończyków i Indiotów)?

Przy czym zgoda: mogłoby być u nas politykowania (spod znaku "Trump, Putin, Kaczor, Donald") mniej, ale jak tak, to - powtórzę swój apel: zamiast bezpłodnie rozprawiać o metodzie (owej siostrze cyrylii ;)), zacznijmy odwracać owe proporcje czynem.

Na moje podejrzenie, iż na forum zawiązała się antyremuszkowska koalicja dostałem odpowiedź negatywną (aczkolwiek odnoszę wrażenie, że jest ona bardziej realna i zgrana niż sojusz niemiecko-japoński podczas Drugiej Wojny Światowej

A to tak trudno uwierzyć, że tutejszy styl bycia S.R. może się różnym ludziom nie podobać, i nie muszą umawiać się ze sobą zakulisowo by dać temu wyraz?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 03:50:20 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4235
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #407 dnia: Kwiecień 12, 2018, 03:32:56 pm »
P.S.
Cytuj
Do rozmowy wystarczą dwie osoby - nie musi w nich uczestniczyć całe forum.

Nie ja zacząłem rozmowę na polityczne tematy na kanale prywatnym, nie ja wyciągnąłem potem ów kanał prywatny na publiczne forum. Także tego, ten ;)
Dyć ja nie napisałam o PM-ach! Cóż mi do tego kto z kim koresponduje poza forum?
Wręcz przeciwnie - chodziło mi o rozmowy na forum:)
Że ewentualny rzucony temat nie musi zaraz zainteresować 12 osób (jest nas tutaj tyle?;)) - stykną dwie do rozmowy.
Często z livem sama gadałam w muzyce (temat wyklęty jak nie przymierzając - żołnierze;), z Q w tematach SF, maziek z livem o stanie wojennym...so.
A czy innych to interesowało? Nie wiem, ale mogli w tym samym czasie rozmawiać z kimś innym na dowolny temat.
Tylko tyle miałam na myśli:)
Nie zgadzam się, że to ja zainicjowałem tę dyskusję. Po prostu wyraziłem swoje zdanie na zaistniałą sytuację, która trwa od ponad roku.
Jasność i oczywistość, że nie Ty. Wystarczy przewinąć temat.

Cytuj
Myślisz, że istnieje wersja Photoshopa na tyle potężna, żeby sfejkować Horneta w Olkępolkę?
Nie prowokuj maźka ;D
Poza tym to chyba chodziło o odwrotną sytuację: ja wyrażam swoje opinie rękami Horneta...przy kopiowaniu to może mieć znaczenie - w którą stronę przebiega;)
A to tak trudno uwierzyć, że tutejszy styl bycia S.R. może się różnym ludziom nie podobać, i nie muszą umawiać się ze sobą zakulisowo by dać temu wyraz?
Nie chodzi o podobanie-nie-podobanie, a o wyraz - właściwie sposób, częstotliwość owego wyrazu zahaczającą o obsesję.
Poza tym wyraz ten objął prawie wszystkich czynnych użytkowników forum. Ad personam.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 04:09:36 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xpil

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 161
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #408 dnia: Kwiecień 12, 2018, 04:08:28 pm »
...od bieżącej polityki nie zawsze da się uciec...

Da się. W każdym razie mi się udawało przez ostatnich czerdzieści parę lat i mam cichą nadzieję utrzymać to status quo ;)

Poczekaj, to zależy jak zdefiniujemy

Ja to definiuję bardzo prosto: jeżeli jakiś człowiek w pobliżu zaczyna wykazywać nadmierne objawy posiadania poglądów politycznych, natychmiast szufladkuję go jako osobnika, na którego należy uważać. Jeżeli po moich sugestiach objawy - miast przejść - nasilają się, bo na przykład osobnik ów uważa, że posiadanie poglądów politycznych jest obowiązkiem każdego posiadacza ludzkiego DNA (z wyjątkiem owcy sąsiada, zresztą i tak wszystkiemu zaprzeczę), wówczas kategorycznie odmawiam dalszych kontaktów z takowym.

Przykład z życia wzięty: calkiem niedawno kolega z pracy, z którym beczkę soli zjedliśmy, zaczął nagle, ni z gruchy ni z pietruchy, perorować przy lunchu na temat jakiegoś nieuczciwego polityka ze swoich rodzinnych okolic. Musiałem bardzo stanowczo mu objaśnić, żeby zmienił temat, co po dwóch czy trzech powtórzeniach odniosło oczekiwany skutek. Od tamtej pory w moim towarzystwie na tematy polityczne nie rozmawia. Milsze mu bowiem moje towarzystwo (tak to sobie naiwnie tłumaczę) od wywlekania jakichś medialnych śmieci z drugiego końca świata.

Takie podejście ma jedną, za to całkiem sporą zaletę: to doskonały filtr na nowe znajomości (i to w obydwie strony! żeby nie było).

Swoją drogą o dobrych znajomych jest coraz trudniej, bo z upływem czasu człowiek staje się coraz mniej bardziej (jak mawiała Alicja). Ale to już temat na inny temat. Okazja na inną okazję. Czy coś.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8996
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #409 dnia: Kwiecień 12, 2018, 04:34:42 pm »
A to tak trudno uwierzyć, że tutejszy styl bycia S.R. może się różnym ludziom nie podobać, i nie muszą umawiać się ze sobą zakulisowo by dać temu wyraz?
Nie chodzi o podobanie-nie-podobanie, a o wyraz - właściwie sposób, częstotliwość owego wyrazu zahaczającą o obsesję.
Poza tym wyraz ten objął prawie wszystkich czynnych użytkowników forum. Ad personam.

Coś mi się zdaje, że gdyby wobec S.R. od początku konsekwentnie stosowane były te same moderatorskie zasady, co wobec wszystkich innych (w tym np. S.E.), to mniejsza by była szansa na narośnięcie w kimkolwiek obsesji ::).

Spróbuj przez pół roku utrzymać Remuszkę w ramach, w których wszyscy inni mieszczą się z własnej woli, trzymając się niepisanej umowy (nie ostrzejszych!), a jestem dziwnie pewien, że problem zniknie.

Ja to definiuję bardzo prosto: jeżeli jakiś człowiek w pobliżu zaczyna wykazywać nadmierne objawy posiadania poglądów politycznych, natychmiast szufladkuję go jako osobnika, na którego należy uważać.

Aaa, jeśli masz na myśli skrzywienie objawiające się postrzeganiem wszystkiego przez pryzmat polityki i zastanawianiem się - gdy deszcz pada - komu ten deszcz służy, i kto na tym deszczu do żłoba wyjedzie, to zgoda. Ale takich skrajności na niniejszym Forum jednak wielu nie znajdziesz. Popatrz na przebieg nawet najostrzej upolitycznionych debat (choćby o Wałęsie, a przeszłości jego), zawsze pojawia się - obce typowi ludzkiemu, o którym mówisz - zniuansowanie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 04:39:15 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hornet

  • Juror
  • Junior Member
  • *****
  • Wiadomości: 95
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #410 dnia: Kwiecień 12, 2018, 04:43:03 pm »
A to tak trudno uwierzyć, że tutejszy styl bycia S.R. może się różnym ludziom nie podobać, i nie muszą umawiać się ze sobą zakulisowo by dać temu wyraz?

A jednak się umawiają - schemat zdradził xpil. I tak, druga strona postępuje w ten sam sposób. Do mnie PM'owo napisał jeden taki, że jesteś złym człowiekiem Q. Nie odpowiedziałem, zignorowałem go, bo mnie to nie interesuje, czy jesteś dobrym, czy złym Homo sapiens i z kim się zadajesz na forum. Po prostu mnie to nie obchodzi.
Fakt, że zwróciłem uwagę na możliwy blok antyremuszkowski, bo taka jest moja optyka, tak to odbieram. Nigdy nie twierdziłem, że koordynujecie z Cetarianem swoje działania. Sojusz może istnieć bez wspólnego sztabu i podpisanych traktatów, jeśli jest zbieżność interesów. Powtarzam nic mi do tego.
 
Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

xpil

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 161
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #411 dnia: Kwiecień 12, 2018, 05:03:26 pm »
...zastanawianiem się - gdy deszcz pada - komu ten deszcz służy, i kto na tym deszczu do żłoba wyjedzie...

No właśnie tak widzę politykę i polityków. I mam całkiem solidne podstawy. Mieszkałem kiedyś osobiście przez kilka miesięcy z synem jednego z prezydentów, pracowałem też kiedyś dla biura poselskiego, wiem więc dość dokładnie jak to wygląda od środka. Nikomu, absolutnie nikomu nie zależy na dobru obywatela. Każdy kombinuje jak by się tu nachapać i nie narobić przy tej okazji. Jeżeli dodatkowo uda się wyr*chać konkurencję, tym lepiej, większy odcinek koryta zostaje dla nas.

Całkiem jak w tym starym kawale:

- Tatusiu, a to prawda, że politykom zależy na naszym dobrze?
- Dobrach, synku.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8996
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #412 dnia: Kwiecień 12, 2018, 05:09:19 pm »
Nigdy nie twierdziłem, że koordynujecie z Cetarianem swoje działania. Sojusz może istnieć bez wspólnego sztabu i podpisanych traktatów, jeśli jest zbieżność interesów. Powtarzam nic mi do tego.

A to ok. Nie mamy się o co dalej spierać. Do zobaczenia w pozostałych wątkach ;).

"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10525
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #413 dnia: Kwiecień 12, 2018, 06:29:01 pm »
Myślisz, że istnieje wersja Photoshopa na tyle potężna, żeby sfejkować Horneta w Olkępolkę?
A nie? ;)
https://petapixel.com/2017/10/21/adobe-scene-stitch-like-content-aware-fill-imagination/
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4235
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #414 dnia: Kwiecień 12, 2018, 06:34:37 pm »
Spróbuj przez pół roku utrzymać Remuszkę w ramach, w których wszyscy inni mieszczą się z własnej woli, trzymając się niepisanej umowy (nie ostrzejszych!), a jestem dziwnie pewien, że problem zniknie.
Przyjrzałam się statystykom za ostatnie pół roku - od około 13 października 2017.
Zajrzałam w posty Remuszki, Twoje i moje.
Wygląda to tak:
- Remuszko: 166 postów - w tym 122 w swoim wątku, 42 poza nim (większość to wymiana z LA i lemoniada), 2 w organizacji
- Ty: 356 postów - w tym 50 dotyczyło bezpośrednio Remuszki - nie w odpowiedzi, ale rozgrzebujące wiadomy temat: 16 w jego wątku (chociaż obiecywałeś tego nie robić), 10 w innych wątkach i 24 w organizacji.
Nie licząc PM-ów i raportów.
- ja: 262 posty - w tym 10 w wątku Remuszki (4 sprowokowane przez Twoje zachowanie, 4 w sprawie ustawień profilu, 2 konkursowe), 14 (ten jest 15) - w organizacji.
Łącznie 24 posty - z czego 18 sprowokowanych przez Ciebie.

Czyli na 166 postów Remuszki zostało wymienionych 70 postów w jego temacie - z Twojego powodu i to tylko przez naszą trójkę.
Gdyby dodać głosy pozostałych forumowiczów liczba 166 zostałaby mocno przekroczona.

Jestem dziwnie przekonana, że problem nie zniknie.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4148
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #415 dnia: Kwiecień 12, 2018, 06:57:42 pm »
Cytuj
Czyli na 166 postów Remuszki zostało wymienionych 70 postów w jego temacie - z Twojego powodu i to tylko przez naszą trójkę.
No, celebryta!  ;D
Z wrodzonej dyskrecji nie zapytam, ile wam płaci, bo bez tej piany bitej co jakiś czas przez Ceta i Q nikt by o nim nie słyszał. Zdarzających mu się banialukach również.
Jeśli on jest trollem, to Wy jesteście jego pożytecznymi pomocnikami. W języku fachowym nazywa się to chyba "rezonatory"...lub klangor.
Gratuluję sukcesu.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 07:05:26 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8996
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #416 dnia: Kwiecień 12, 2018, 07:08:13 pm »
No właśnie tak widzę politykę i polityków.

Lem też ich tak widział, jest taka jego powszechnie znana wypowiedź o rumieńcu wstydu ;).

@olka, liv

Dobra, przekonują mnie te statystyki, ja milczę o celebrycie, żeby mu już pijaru nie robić, ale Wy patrzcie mu na rączęta, żeby poza swoim wątkiem nie śmiecił (jak pisze z sensem - niech pisze na zdrowie), a i w swoim rozmówców nie obrażał. Jak będziecie tego pilnować i ja swojej obietnicy dotrzymam. Możemy się tak publicznie umówić?

(Z tym, że tytułem sprostowania: nigdy nie obiecywałem - sam z siebie - nie odzywać się w tym jego wątku, obiecywałem owego wątku nie moderować i tego zobowiązania się - z dwoma znanymi Wam uzasadnionymi wyjątkami - trzymam.)

Edit:
Na początek proponuję przenieść ten dialog, bo to nie jest dyskusja, to jest znowu - prowokacyjne, jak się zdaje - remuszenie o niczym:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=677.msg72217#msg72217
A potem już sukcesywnie. Jak S.R. zobaczy, że takie dowcipy nie przechodzą, to się uspokoi (bo IMHO bada granice "co wolno" jak małe dziecko). I - jak mówię - nie będzie powodów do toczenia dyskusji o nim.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 11:19:26 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 68
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #417 dnia: Kwiecień 26, 2018, 09:40:24 pm »
Uważam, że tutaj nie chodzi bynajmniej tylko i wyłącznie o Remuszkę - który, owszem, jest katalizatorem - ale o osobistą ujmę na honorze. Ktoś tutaj dźwiga poważną urazę do administratorów i być może do pozostałych użytkowników forum, teraz zaprzysiągł zemstę. Niezrozumiały, niedoceniony i odtrącony, w zamian za kogoś, kogo uważa za bezwartościowy plankton, z którym forumowa brać woli dyskutować niż z nim, bo jak to tak, z trollem? - wszak „ja” mam więcej do zaoferowania forum niż on (co wcale nie przeszkadza mu samemu bawić się w uciążliwego trolla i wbijać wrednym lalkom szpilki). Przy okazji stara się poukładać forum według własnego widzimisię, choć wie, że stoi na beznadziejnej pozycji. I tak to diabelskie koło się toczy w tym „wesołym miasteczku”.


@Hornet.
Wnikliwa analiza.
Szacun.
[;-)]

A serio, myślę, że ten tekst mówi dużo więcej o Tobie niż o mnie.

Wierzę, że nie jesteś awatarem Olki.
I, w odróżnieniu od Ciebie, nie podejrzewam, że jesteś w koalicji z kimkolwiek (w tym z Olką i/lub Maźkiem)
Po prostu lubisz Remuszkę.
To Twoja sprawa.

Ale ponieważ omijasz meritum szerokim łukiem, a jednocześnie idziesz w osobiste zaczepki, napiszę jeszcze kilkanaście zdań o faktach.
Pomiędzy „poukładaniem forum” a zaznaczeniem własnego zdania w danej sprawie jest MNÓSTWO przestrzeni.

**
@Olka

Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #389 dnia: Kwiecień 11, 2018, 12:25:19 am »
Cytat: Cetarian w Kwiecień 11, 2018, 12:03:13 am
Gdyby nie było Remuszki, napisałbym może drugie siedemset.
Hornetowi i być może jeszcze kilku osobom należy się tutaj wyjaśnienie i doprecyzowanie.

Kiedy po kolejnej awanturze został założony wątek "Ja, Remuszko", przywróciłam Cetarianowi nicka (bo wrócił pod nickiem  Nemo), ruszyła Akademia z Summą...i wyglądało, że zostało osiągnięte względne porozumienie - forum zaliczyło awarię. A  z nią i Cetarian.
Znalazł kolejnego wroga (zresztą nie nowego - również zwalczał go z Q - innymi metodami - kilka lat temu): Smoka Eustachego.
Postanowił przenieść część forum do PM -ów.
Rozesłał zaproszenie do rozmowy do niektórych użytkowników - by w PM-ach kontynuować omawianie Summy.
Powód? Nie będzie wieszać postów obok "kłamcy smoleńskiego". Widocznie PM-y nie są tak bardzo obok...
Na taką formę omawiania przystał tylko jeden użytkownik.
Ja i kilka osób wypisaliśmy się całkowicie z owej grupy.
To właśnie to Q nazywa - "lochem" - owo PM-owe grupowanie ludzi.
Kto następny będzie przeszkadzał Cetarianowi?
Nadmieniam, że o ile aktywność Remuszki była niepomijalna pod żadnym względem - aktywność Smoka była i jest: marginalna.

Tyle w kwestii: "gdyby nie było Remuszki".
**

Odniosłem się poprzednio częściowo do tego posta, ale chyba należy się, cytując Ciebie, „wyjaśnienie i doprecyzowanie”.

„Na taką formę omawiania przystał tylko jeden użytkownik.
Ja i kilka osób wypisaliśmy się całkowicie z owej grupy.”

Zaproponowałem korespondencję „Adresatowi” (nie jest zbyt głęboko zakonspirowany, ale tak go będę nazywał), oraz siedmiu innym osobom do wiadomości, w tym Maźkowi i Olce.

Konkretnie brzmiało to tak:

„Witaj „Adresacie”,

(Szereg uczestników Forum dostaje tego PM do wiadomości, z powodów, które wyjaśniam poniżej). (…)”
 
W pierwszej kolejności wywiązała się dyskusja na tematy organizacyjne, w której „Adresat” dość zdecydowanie i obszernie z Tobą, Olka, polemizował.

Po zakończeniu tej fazy Ty i Maziek poprosiliście, żeby nie wysyłać wam dalszych PM do wiadomości, co było raczej nieuchronne, biorąc pod uwagę, że byliście tam krytykowani jako administratorzy i przyjęcie zaproszenia byłoby zupełnie niespójne z Waszymi działaniami i zaniechaniami administratorskimi.
Z pozostałych pięciu kolegów jeden poprosił o skreślenie z listy „do wiadomości”.

Z Adresatem wymieniliśmy do marca br. po kilkanaście PM-ów, dość obszernych.
Ostatni był mój, najwyraźniej Adresat uznał, że temat został wyczerpany, ale zdążyliśmy napisać chyba kilkadziesiąt stron (a może nawet każdy z nas napisał po kilkadziesiąt stron, nie chce mi się liczyć dokładnie).
Dla mnie dyskusja była ciekawa (a wiele dyskusji na Forum, nawet wieloosobowych, kończy się znacznie szybciej). 
Czterej koledzy, którzy dostawali moje i Adresata PM-y do wiadomości, do końca się nie wypisali.

Więc wyglądało to zdecydowanie inaczej niż w Twojej, Olka, wersji.
   
„Znalazł kolejnego wroga (zresztą nie nowego - również zwalczał go z Q - innymi metodami - kilka lat temu): Smoka Eustachego.”

No właśnie, nie nowego, tylko starego.
I nie „znalazł”, tylko spotkał w małym forumowym klubie.
„zwalczał” „wroga” - podkręcasz emocje starą techniką, opisaną już przez Schopenhauera.
Spotkałem kłamcę smoleńskiego – którego kiedyś merytorycznie krytykowałem
 
„aktywność Smoka była i jest: marginalna.”
   
W czasach dyskusji o katastrofie smoleńskiej i wokół katastrofy, Maziek co najmniej z piętnaście razy apelował do Smoka o to, żeby ten odpowiedział na zestaw kilku podstawowych pytań. Oczywiście apelował bezskutecznie, bo nie po to Smok kłamał, żeby potem się przyznać do tych kłamstw.
Czy, Twoim zdaniem, Olka, Maziek miał wtedy jakąś obsesję na punkcie Smoka?     

**

Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #414 dnia: Kwiecień 12, 2018, 06:34:37 pm »
Cytat: Q w Kwiecień 12, 2018, 04:34:42 pm
Spróbuj przez pół roku utrzymać Remuszkę w ramach, w których wszyscy inni mieszczą się z własnej woli, trzymając się niepisanej umowy (nie ostrzejszych!), a jestem dziwnie pewien, że problem zniknie.
Przyjrzałam się statystykom za ostatnie pół roku - od około 13 października 2017.
Zajrzałam w posty Remuszki, Twoje i moje. (…)
 
Mam zatem pytanie, Olka, dotyczące statystyk: ile jest na Forum postów Remuszki, po których następuje post Maźka, i postów Maźka, po których następuje post Remuszki?
Z poziomu administratora powinno Ci to zająć nie więcej niż trzydzieści sekund.

**
@Hornet.

1/- na Forum jest 988 wątków, z czego około 900 po polsku. Niektóre dotyczą kwestii naprawdę bardzo egzotycznych.
W moim przekonaniu zasady moderacji (a w praktyce brak czytelnych zasad) to temat dość istotny.
Oczywiście nie musisz się ze mną zgadzać, ale zachęcam do dyskusji na argumenty.
(Gdyby laleczki działały, już bym nie żył [;-)], bo R. dostałby ze Sputnika profesjonalną, zrobioną w laboratorium FSB albo GRU, skropioną Nowaczykiem.)       

2/-  Wywołałeś temat „Emdrive”

https://en.wikipedia.org/wiki/RF_resonant_cavity_thruster

In 2004, Shawyer reported seven independent positive reviews from experts at BAE Systems, EADS Astrium, Siemens and the IEE,[109] but these were disputed. In a letter to New Scientist, the then-technical director of EADS Astrium (Shawyer's former employer) denied this, stating
"I reviewed Roger’s work and concluded that both theory and experiment were fatally flawed. Roger was advised that the company had no interest in the device, did not wish to seek patent coverage and in fact did not wish to be associated with it in any way."[40]

Wersja rozszerzona spod linka nr 40

Published 18 October 2006
Emdrive? No thanks
From Alvin Wilby, SELEX Sensors & Airborne Systems
The article about Roger Shawyer implies that EADS Astrium suppressed this miracle drive for nefarious business reasons (9 September, p 30). The truth (sorry, conspiracy theorists!) is rather different. As the then technical director of Astrium, I reviewed Roger’s work and concluded that both theory and experiment were fatally flawed. Roger was advised that the company had no interest in the device, did not wish to seek patent coverage, and in fact did not wish to be associated with it in any way. [bold C.] The letters you have published point out some of the issues (7 October, p 24). …

*
Być może Wilby i EADS się fatalnie pomylili i stracili szansę na zarobienie miliardów Euro.
Ale dla mnie Shawyer, który przedstawiał nieprawdziwą historię relacji z pracodawcą, jest niewiarygodny. (A może ja się za bardzo przejmuję? W sumie co to za różnica, czy Shawyer mówił/pisał prawdę, czy kłamał?)       

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8996
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #418 dnia: Kwiecień 26, 2018, 09:49:11 pm »
Cet., z całym szacunkiem i nie mniejszą sympatią.... Rozumiem, że są w ojczyźnie rachunki krzywd, ale skoro na Forum zrobiło się dość spokojnie, dość normalnie, i chyba nawet sympatycznie (w skrócie: znośnie), nie wiem po co drążysz dalej tematy organizacyjne zamiast włączyć się w któryś z trwających dialogów, albo rozpocząć nowy. Choćby i o tym nieszczęsnym EmDrive...*

* Np. odnosząc się do tez jego czołowego obrońcy:
http://physicsfromtheedge.blogspot.co.uk/2015/02/mihsc-vs-emdrive-data-3d.html
http://www.ptep-online.com/2015/PP-40-15.PDF
http://iopscience.iop.org/article/10.1209/0295-5075/111/60005
https://arxiv.org/abs/1604.03449

No chyba, że to tak tytułem jednorazowego doprecyzowania/sprostowania/czego-tam-jeszcze i zaraz - jak za dawnych lat - zetrzemy się w "Eksploracji..." w ramach naszej starej debaty załogowe/bezzałogowe...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 10:14:12 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Cetarian

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 68
    • Zobacz profil
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #419 dnia: Kwiecień 28, 2018, 12:28:28 am »
Cet., z całym szacunkiem i nie mniejszą sympatią.... Rozumiem, że są w ojczyźnie rachunki krzywd, ale skoro na Forum zrobiło się dość spokojnie, dość normalnie, i chyba nawet sympatycznie (w skrócie: znośnie), nie wiem po co drążysz dalej tematy organizacyjne zamiast włączyć się w któryś z trwających dialogów, albo rozpocząć nowy. Choćby i o tym nieszczęsnym EmDrive...*

* Np. odnosząc się do tez jego czołowego obrońcy:
http://physicsfromtheedge.blogspot.co.uk/2015/02/mihsc-vs-emdrive-data-3d.html
http://www.ptep-online.com/2015/PP-40-15.PDF
http://iopscience.iop.org/article/10.1209/0295-5075/111/60005
https://arxiv.org/abs/1604.03449

No chyba, że to tak tytułem jednorazowego doprecyzowania/sprostowania/czego-tam-jeszcze i zaraz - jak za dawnych lat - zetrzemy się w "Eksploracji..." w ramach naszej starej debaty załogowe/bezzałogowe...

**
Hmm, dość spokojnie?
S.R. domaga się przeprosin.
Nie ode mnie.
Od Terminusa.
Nawet trochę się zdziwiłem, że Hornet nie sporządził portretu psychologicznego sprawcy …

Dlaczego drążę?
Założyłem wątek o U.P.P. z powodu opisanego w poście otwarcia.
Nie w celu „poukładania Forum”, tylko w celu wskazania, że S.R. powtarza kłamstwa rosyjskiej propagandy.
Maziek, Olka i Hornet nie odnieśli się ani jednym zdaniem do tej kwestii, za to pojawiło się szereg twierdzeń mniej lub bardziej odległych od prawdy, albo nie powiązanych z tematem. (Plus fantazje Horneta).

Generalnie, sądzę, jest tak: administratorzy (były i aktualna) uważają, że im mniej administrowania i moderowania, tym lepiej. Niech sobie uczestnicy piszą, co chcą.
Z tym, że ta zasada nie dotyczy komentowania poglądów administratorów na administrowanie.
Te poglądy są słuszne, a próba dyskusji o zasadach administrowania (albo ich braku) wywołuje u administratorów silne emocje.
Moim zdaniem to spora niekonsekwencja, ale kto powiedział, że administratorzy muszą być konsekwentni?

**
„włączyć się w któryś z trwających dialogów, albo rozpocząć nowy”

Dzięki, ale raczej nie.
Mam jeden pomysł, na razie luźny, jeśli (i gdy) się wykrystalizuje, dam znać.

**
I na koniec:
Maziek napisał: 
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #380 dnia: Kwiecień 10, 2018, 10:21:50 am »

„- po pisaniu do wszystkich Ma...skich w Polsce, których maila znalazłeś w guglu, żeby trafić do mnie (na ogólny adres służbowy), aby zażądać dalszych zmian na forum (odmówiłem)”

Odpowiedziałem: 
Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« Odpowiedź #388 dnia: Kwiecień 11, 2018, 12:03:13 am »

Napisałem wtedy tylko do jednego Ma-skiego.
Zakładam, że do telewizji poszedłeś z Dzi dobrowolnie, nie zostaliście doprowadzeni przez konwój(?).
Podałeś wtedy imię i nazwisko.
Miasto masz w profilu.
O tym, co robisz zawodowo, pisałeś wielokrotnie.
Wspomniałeś, że masz wspólnika. Jednego.

Znalezienie maila do Ciebie zajęło mi jedną minutę.

*
A teraz, po Twoim, Q, ostatnim poście, (jakoś mnie zainspirował), zajrzałem do wątku „My z dzi musimy się do czegoś przyznać” i okazało się, że po słowach:

Re: My z dzi musimy się do czegoś przyznać...
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 07, 2009, 10:35:18 am »
Olkapolka, naprawdę nieba bym Ci przychylił, ale moje wydanie jest wyjątkowo zniszczone, ponieważ czytam je na okrągło, a ponadto nie byłbym w stanie się z nim rozstać.
Może stringi typu <"tako rzecze lem" cena kup antykwariat> coś w końcu wyrzucą...

A teraz wreszcie filmiki...

żadnych filmików (odcinków programu o Lemie) nie ma.
Pytanie, dlaczego?
Może TVP się upomniała o swoją własność?
Ale w takim wypadku powinny zostać nieaktywne linki.

Więc moje pytanie
@Maziek
 
Czy to Ty (albo ktoś na Twoją prośbę) usunąłeś filmy z YT i linki z Forum, a jeśli tak, jak to się ma do Twoich wielokrotnych narzekań, że ja usunąłem swoje posty?




« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2018, 12:31:21 am wysłana przez Cetarian »