Autor Wątek: Lem a Sapkowski...  (Przeczytany 1162 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9188
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Lem a Sapkowski...
« dnia: Marzec 05, 2017, 11:12:21 am »
Trzy dni myślałem gdzie to dać, nie wymyśliłem, to w końcu założę wątek. Sapkowskiego często we fandomie (rodzimym) z Mistrzem zestawiali. draco - o ile pomnę - też jest jego fan. Sam lubię, nawet cenię, osobiście poznałem (wywiad kiedyś robiłem), ale uważam, że to jednak nie Mistrz (choć styl i bon moty miejscami imponujące). Niemniej n razy słyszałem "Lem i Sapkowski".

I, właśnie, apropośnie trafiłem niedawno na stary jak świat wywiad Wojtka O. z AS-em:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,824818.html?disableRedirects=true
Kopię potem wygrzebałem:
http://sapkowski.pl/article.php?sid=618

A tam rzeczy dość ciekawe:

     WO: Fascynuje mnie kontrast między sposobem życia Pana i Stanisława Lema. Lem - piewca nowoczesności - mieszka w ślicznym domku ukrytym wśród zieleni, a Pan w betonowym blokowisku jak z koszmarnego snu Le Corbusiera.
     AS: To naprawdę nie dlatego, że ja to kocham. Też bym chciał mieszkać w domku wśród zieleni, a jeśli już w mieście - bo miasto jednak ma swoje zalety - to w takim jak Sztokholm, gdzie w centrum łososie można łowić. Albo przynajmniej w Toruniu, gdzie jest czysto i ładnie i też na ryby blisko. Czasami ludzie mnie pytają - jak ty możesz pisać, mając taki widok za oknem. Odpowiadam, że nie miałoby żadnego wpływu na moją prozę, gdyby to okno zakleić gazetami. Żadnego! Ja czerpię inspirację ze swojej przestrzeni wewnętrznej. Nie muszę koniecznie patrzeć na sosny, żeby pisać o sosnach. Jeśli nie jestem "piewcą nowoczesności", to nie dlatego, że mieszkam w Łodzi, tylko po prostu dlatego, że słabo się w tym czuję. Lem się zna na nauce i technice, a ja nie bardzo. Lubię o tym czytać, ale ilekroć spróbuję coś napisać, zaraz wpadam w jakąś pułapkę. Dla mnie to do dzisiaj niepojęte, że faks przechodzi przez taki cienki kabel i wychodzi nie pomięty, a korki można naprawić (sic!) drutem. Kiedyś napisałem opowiadanie - chodzi o "Battle Dust", którego tytuł mi oczywiście przerobili na "Bitewny pył", bo u nas zasadą numer jeden zawsze jest poprawianie autora, bo autor jest wszak głupi i sam nie wie, co napisał. W owym "Battle Dust" opisałem broń o nazwie "granat termitowy". Gdzieś mi się obiło o uszy, że jest taka substancja. Ale kiedy bułgarski tłumacz mnie zapytał "a cóż to takiego", zacząłem wertować słowniki i okazało się, że nie ma czegoś takiego.
     WO: Jak to nie ma! Termit to mieszanka tlenku żelaza i glinu o bardzo wysokiej temperaturze spalania, używana do lutowania i spawania, między innymi torów tramwajowych.
     AS: No tak. Nie dość, że się nie znam, to jeszcze słowniki mam do niczego. Konkluzja wciąż ta sama - nie znasz się, pisz o czymś innym.


A jak znalazłem kopię, to i zajrzałem sprawdzić co o Mistrzu sądzą sapkofani ;):
http://sapkowski.pl/forum/viewtopic.php?f=32&t=2267

I tam też ciekawostka, nawet dwie:
Cytat: Fanky
Jeśli chodzi o Sapkowskiego, chciałbym dać wam do przemyślenia, to, co powiedział Lem w swoich ostatnich tomiszczach wywiadów i szkiców, takich jak Rozmowy Z Lemem i Świat na Krawędzi : Przyznał, że generalnie nie lubi Fantasy za skanonizowanie i ograniczenie jej świata przedstawionego do zamknietego zestawu rekwizytów; krasnoludów, elfów, magów, seksownych czarodziejek.. itd. Nagabywany na temat Sapkowskiego, stwierdził, że w sumie sam by zaciągnął jedna czy drugą czarodziejkę do łóżka, gdyby nie te lata, ale jako ekspert od tworzenia swiatów fantastycznych uważa gatunek fantasy za banalny i skostniały. Nie jest to opinia odosobniona, podobne zdanie ma Marek Oramus.

Cytat: Zamorano
Ale o ile wiadomo ( Na Nowym Dworze AS mówił ) , Lem w końcu przeczytał, namówioney przez Beresia "Narenturrm" i mu się podobało :)

B. mnie zaciekawiła ta ostatnia historia, może ją kto zweryfikować?

A poza tym zapraszam do dyskusji komparatywnej (jak w tytule) ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9188
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem a Sapkowski...
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 02, 2018, 08:59:53 pm »
Sapkowski domaga się od CD Projektu 60 baniek (czyli 6% dochodów z gier):
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Andrzej-Sapkowski-domaga-sie-od-CD-Projektu-zaplaty-co-najmniej-60-mln-zl-7618209.html

I tak sobie jakoś pomyślałem, że to jednak smutne, że Lem - którego rola jest/była/powinna być nieporównywalnie wyższa w skali cywilizacyjnej, nie miał nawet szansy sądzić się o taką gotówkę. (Co mi się z wątkami poruszonymi w dyskusji o "Summie..." splotło.)
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2018, 09:02:30 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xpil

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 172
    • Zobacz profil
Odp: Lem a Sapkowski...
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 02, 2018, 11:53:26 pm »
Sapkowski domaga się od CD Projektu 60 baniek (czyli 6% dochodów z gier):
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Andrzej-Sapkowski-domaga-sie-od-CD-Projektu-zaplaty-co-najmniej-60-mln-zl-7618209.html

I tak sobie jakoś pomyślałem, że to jednak smutne, że Lem - którego rola jest/była/powinna być nieporównywalnie wyższa w skali cywilizacyjnej, nie miał nawet szansy sądzić się o taką gotówkę. (Co mi się z wątkami poruszonymi w dyskusji o "Summie..." splotło.)

Spoko spoko, zapłaci od tego ZUS i podatek dochodowy i się okaże, że wcale nie tak dużo tego ;)