Autor Wątek: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia  (Przeczytany 638522 razy)

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 361
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2580 dnia: Czerwiec 25, 2018, 08:04:43 pm »
Dziękuę za odpowiedź, maźku :)
Konstrukcja półskorupowa - to przestrzenna kratownica z pracującym poszyciem, jeśli poprawnie zrozumiałem?

Cytuj
U Was też się tak mówi, "między wódkę a zakąskę"?
Nie, u nas tak się nie mówi. Chyba dokładnego odpowiednika polskiego zwrotu nie ma - ani w rosyjskim, ani w ukraińskim. Przynajmniej nic mi się nie nasuwa.
Zrestą w ukraińskim istnieje wyrażenie лізти поперед батька в пекло - bezczelnie włazić gdzieś, wtrącać się nieproszonym. Hmm... nieco obok, ale ujdzie :)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2018, 08:18:11 pm wysłana przez Lieber Augustin »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10540
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2581 dnia: Czerwiec 25, 2018, 08:29:32 pm »
Tak, ogólnie to jest ideowo pośrodku pomiędzy ramą a poszyciem całkowicie samonośnym.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 575
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2582 dnia: Lipiec 04, 2018, 02:54:04 am »
Niskobudżetowa komedia Red Letter Media https://www.filmweb.pl/film/Space+Cop-2016-772442
Space Cop. Podróże w czasie i UFO. Polecam.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9010
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2583 dnia: Sierpień 07, 2018, 06:08:55 pm »
A mnie ostatnio ubawiło, że ekranowa SF do teledysków coraz intensywniej schodzi (asekuracyjnie dam tu, nie - do muzycznego ;)):


ps. Przykład pochwał jakie w/w filmoklip ;) zbiera:
http://bostonreview.net/race-literature-culture/chris-lebron-janelle-monae-president
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2018, 06:12:56 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4240
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2584 dnia: Sierpień 17, 2018, 05:32:28 pm »
Ale podobnież  3 bilbordy.. dobre.
Tak słyszałem od osób wiarygodnych.
Tylko to nie s-f.
Nie wiem czy jestem wiarygodna, ale potwierdzam.
Frances Mc Dormand nie była tak dobra aktorsko od Fargo Coenów  - zresztą to oni mogliby nakręcić ten film...a kręcą nie wiadomo co...
W sumie - wziąwszy pod uwagę relacje międzyludzkie - to pewien rodzaj SF się wkrada: zdegenerowana inteligentna rasa;)
Film ma jedną mieliznę i za szybko pozbyto się W. Harrelsona - z Rockwellem i McDormand tworzyli niezłe trio.
https://www.filmweb.pl/film/Trzy+billboardy+za+Ebbing%2C+Missouri-2017-767406
Jeśli chodzi o SF międzyludzkie to niezły jest też włoski film: Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie.
https://www.filmweb.pl/film/Dobrze+si%C4%99+k%C5%82amie+w+mi%C5%82ym+towarzystwie-2016-752725
Ot, świat bez tajemnic;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9010
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Odpowiedź #2585 dnia: Sierpień 17, 2018, 06:11:52 pm »
SF międzyludzkie

Dobre określenie, pasujące do metody, którą wprowadzili jeszcze Zola z Balzacem, a która i w w/w filmie jest stosowana.

"pisarz jest obserwatorem i eksperymentatorem jednocześnie. Obserwator-pisarz podaje fakty, takie, jakie zaobserwował, stwarza punkt wyjścia, ustala solidny teren, po którym poruszać się będą postacie i na którym rozwijać się będą zjawiska. Później pojawia się eksperymentator i organizuje doświadczenie, to znaczy wprowadza w ruch postacie w jakiejś określonej historii, by pokazać, że następstwo faktów będzie w niej takie, jakiego wymaga determinizm zjawisk, które poddane zostały badaniu. Prawie zawsze jest to doświadczenie, które, jak mówi Claude Bernard, "ma pokazać".
Powieściopisarz wyrusza na poszukiwanie prawdy. Jako przykład niech posłuży baron Hulot w Kuzynce Bietce Balzaca. Ogólnym, zaobserwowanym przez Balzaca faktem jest stwierdzenie zniszczeń, których dokonać może namiętny temperament mężczyzny – w nim samym, w jego rodzinie, w społeczeństwie. Gdy znalazł on swój temat, punktem wyjścia były dla niego zaobserwowane fakty. Później zorganizował swoje doświadczenie i poddał pana Hulota serii prób, każąc mu wędrować poprzez różne środowiska, aby pokazać, jak funkcjonuje mechanizm jego namiętności. W sposób oczywisty mamy tu do czynienia z czymś więcej niż z obserwacją. Jest tu również i eksperyment, ponieważ Balzac nie trzyma się dokładnie tych fotografii faktów przez siebie zebranych. Interweniuje on bezpośrednio, umieszczając swego bohatera w warunkach, nad którymi panuje. Sprawą, zasadniczą jest dowiedzieć się, jakie mogą być skutki podobnej namiętności, działającej w określonym środowisku i w określonych warunkach, skutki z punktu widzenia jednostki i z punktu widzenia społeczeństwa. Powieść eksperymentalna, taka na przykład jak Kuzynka Bietka, staje się po prostu protokołem doświadczenia, które pisarz powtarza przed oczyma publiczności. W sumie cała operacja polega na tym, by fakty brać z natury, a później studiować mechanizm tych faktów, oddziałując na nie poprzez modyfikację warunków i środowisk, nie oddalając się jednak nigdy od praw natury. Na końcu tego procesu, jest poznanie człowieka, naukowe poznanie indywidualnego i społecznego działania człowieka."


E. Z. "Powieść eksperymentalna"

(Właściwie klasyczna fantastyka społeczna jedzie na tym samym algorytmie, tylko daje autorowi prawo ręcznego wpływania na warunki eksperymentu. Co - łącznie traktowane - automatycznie z pewnymi symulacjami spod znaku ALife, gdzie również można warunki z Ziemi znane kopiować, lub dowolne ustawiać, się kojarzy*.)

* Powraca wspomnienie jak całymi dniami bawiłem się - lata temu - programami dołączonymi do książki Ellen Thro "Sztuczne życie. Zestaw narzędzi badacza".
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2018, 06:49:32 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki