Autor Wątek: Filmowe wizje książek  (Przeczytany 8649 razy)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Filmowe wizje książek
« dnia: Marzec 11, 2005, 02:48:08 pm »
Wszyscy lubimy czytać i oglądać filmy. Wszyscy lubimy SF (z różnym nasyceniem S oraz F). Gdyby ktoś dał Wam możliwość realizacji przeniesienia na ekran kin jakieś książki, co to byłaby za książka?
Na co zwrócilibyście szczególną uwagę?
Co moglibyście pominąć?
A może... kogo wiedzielibyście w jakichś rolach, lub komu powierzylibyście wykonanie jakieś ważnej części filmu, np: reżyserię, muzykę itp...

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 11, 2005, 03:34:51 pm »
Podstawowym problemem z ekranizacją książek polega na tym, iż większość twórców nie rozumie, że książka to nie film, a film to nie książka. Dosłowne cytowanie książek w filmie zawsze prowadzi do mniejszej bądź większej katastrofy. Oparty na książce obraz musi być także w pełni autonomiczny, nie może być rozbudowaną ilustracją, której nie sposób właściwie i w pełni zrozumieć bez uprzedniego przeczytania lektury.
Jednym z najlepszych przykładów właściwej adaptacji książki jest "Łowca androidów". Reżyser potraktował wątki lektury dość wybiórczo, wiele pominął rozwijając w zamian inne. Dzięki tym zmianom bohaterowie zyskali porządną psychikę, której wyraźne braki raziły u Dicka, umotywowano ich zachowania, a przygłupie androidy stały się znacznie mądrzejsze i sprytniejsze. Przy takim podejściu można jednak w zasadzie mówić nie o ekranizacji powieści, lecz o szerokiej inspiracji powieścią, przy pisaniu scenariusza. Moim zdaniem to jedyna słuszna droga.
Co do książek, które bym zekranizował, a przynajmniej, które jak myślę wydają się do tego nadawać (dobrych książek oczywiście), to wybrałbym posiadające jednak jakąś akcję. Widziałbym tu: "Non stop" Aldissa, "Planetę wygnania" Le Guin, "Niezwyciężonego" Lema, "Paradyzję" Zajdla, "Milion nowych dni" Showa
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2005, 03:36:16 pm wysłana przez Bladyrunner »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 11, 2005, 04:22:46 pm »
Wiesz, Blade Runner to arcydzieło kinematografii. Można by na temat tego film sporo mówić... i pisać. Z resztą po Twoim nicku widzę, że też go lubisz  ;D
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2005, 04:23:04 pm wysłana przez Deckert »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 11, 2005, 04:25:38 pm »
Powiem szczerze, że nie jesteś pierwszą osobą, która wspomina "Niezwyciężonego". To oznacza, że wiele osób chciałoby widzieć filmową wersję tej książki. A więc nadal pozostaje tu pole do popisu dla twórców filmowych.

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 11, 2005, 04:32:57 pm »
Pamiętam, że czytając Golema XIV wyobrażałem go sobie na wzór Hall'a 9000 z Odysei Kosmicznej. Jest to dla mnie jedyny film, w którym ukazany jest komputer z prawdziwą sztuczną inteligencją. Zimny, zdawałoby się niedostępny, z jednym czerwonym okiem-kamerą i tym chłodnym, bezpłciowym głosem. Oczywiście jest to tylko wizja Golema XIV, która pojawiła się w mojej głowie jako pierwsza. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby jego interfejs był ukazany podobnie jak konsola Matrixa.

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 11, 2005, 08:49:03 pm »
Wybrałem ten film nie dlatego, że go lubię i nie dlatego, że jest arcydziełem kinematografii, lecz dlatego, że jest dobrym przykładem właściwego sposobu podejścia do adaptacji książki na ekran.

A co do propozycji książek które widziałbym sfilmowane, to pomyślałem, że "Pokój na Ziemi" Lema mógłby nieźle wypaść, jakby zabrali się za niego Pythonowie. Wyobraźmy sobie, co jeszcze ciekawego spotkało by kolejne blaszane wcielenia bochatera na księżycu :)

Terminus

  • Gość
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 11, 2005, 09:43:52 pm »
Fiasko oczywiście. Chociaż z drugiej strony to myślę że można by zrobić bardzo wartościowy film który oparłoby się na wybranych wątkach z Cyberiady. Chodzi mi o to, żeby nie było w nim w ogóle ludzi. To dałoby ogromne pole do popisu odważnemu reżyserowi (chyba że film reżyserowałby komputer ::)   ).

A spoza Lema, marzy mi się udana, pełna rozmachu i szaleństwa ekranizacja Mistrza i Małgorzaty Bułhakowa.
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2005, 09:45:22 pm wysłana przez Terminus »

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 11, 2005, 09:53:45 pm »
Troszkę nie bardzo mi się widzi Cyberiada, chyba, ze zrobiło by się go jak Shreka. Tyle że trzeba by go znacznie spłycić, bo takie filmy powstają dla widowni familijnej.

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 11, 2005, 10:03:28 pm »
A widziałeś tego Misrza i Małgożatę  http://www.filmweb.pl/Film?id=7762  , ja nie widziałem, ale jestem ciekawy twojej opinii.

Terminus

  • Gość
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 12, 2005, 11:47:09 pm »
O nie, nie widziałem. Chętnie bym zobaczył... z tym że to teraz może byc nie do zdobycia :(

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 13, 2005, 09:26:14 pm »
Cytuj
O nie, nie widziałem. Chętnie bym zobaczył... z tym że to teraz może byc nie do zdobycia :(

Na tej stronce, do której link zamieściłem, jest też informacja gdzie można film kupić.
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2005, 09:29:26 pm wysłana przez Bladyrunner »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 22, 2005, 05:48:45 pm »
Właśnie skończyłem "Gateway" Fredericka Pohla. Naprawdę niezła opowieść. Mógłby być z tego niezły film. A może jest?
Nie szukałem informacji na ten temat w sieci, więc jeśli ktoś z Was, wie coś na temat ekranizacji to dajcie znać.

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 22, 2005, 08:26:15 pm »
Z "Gateway: Droga do gwiazd" to by powstał raczej film erotyczny ;)

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 23, 2005, 09:07:38 am »
Tak, niewątpliwie masz rację.  ;D
W sumie takich filmów erotycznych w scenerii SF nie jest wiele. Pamiętam, że kiedyś pojawił się taki film jak Saturn 3. Pamiętam, co się działo w polskiej telewizji. Jaki powstał szum na temat odważnych scen, erotyzmu itp... No ale było to dawno, dawno temu....

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2205
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Filmowe wizje książek
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 24, 2005, 12:44:29 am »
Ja bym chętnie obejrzał "Kongres ", reż. Terry Giliam, gł. rola Jim Cerrey :D.
Co do erotyki w sf: Zdarzyło mi się oglądać program "Desinformacion", w którym pokazywali gościa, robiącego krótkie, animowane filmy pornograficzne z uzyciem przerobionych na roboty lalek typu Barbie. Widział ktoś te filmy? Rewelacja! ;D ;D. Podobne w klimacie do postaci rysowanych w starym wydaniu Cyberiady.