Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 90927 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4251
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #630 dnia: Lipiec 03, 2018, 09:47:35 pm »
Cytuj
Powiedziałbym - byli najeźdźcami w takim samym stopniu, jak cywilizatorami.
Ryzykowna teza.
A słyszałeś o kenijskim "gułagu"?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #631 dnia: Lipiec 03, 2018, 11:21:28 pm »
Cytuj
Ryzykowna teza.
A słyszałeś o kenijskim "gułagu"?
Słyszałem. Chodzi o rewolcie Mau Mau w 1959?
Różne żródła podają odmienną liczbę ofiar, od 20 000 do 300 000 zamordowanych. W każdym razie zbrodnia na poziomie Gułagu.
A przypomnij sobie powstanie sipajów w Indiach i jego stłumienie sto lat przed tym...

Wiesz co, livie, nie mam odpowiedzi. Wygląda na to, że Brytyjczycy to rzeczywiście wielkie kanalie... i zasługują na dzisiejszą plagę egipską, a raczej syrijską.
Karma... odpłata... bardziej podoba mi się niemieckie słówko Vergeltung - brzmi jakoś ostro, jak huk grzmotu i trzask pioruna...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2018, 11:27:45 pm wysłana przez Lieber Augustin »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10594
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #632 dnia: Lipiec 03, 2018, 11:43:47 pm »
O wiele lepiej żyje się teraz np. w czarnej Afryce, po zniszczeniu "jarzma kolonializmu", co?
Z tym, że kolonializm najpierw zniszczył ich kulturę i próbował ją zastąpić, a kiedy zniknął to się okazało, że nie ma nic, żadnego rusztowania, poza przywleczonymi narzędziami masowego mordu i know-how jak to się robi.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #633 dnia: Lipiec 04, 2018, 12:02:20 am »
Z tym, że kolonializm najpierw zniszczył ich kulturę i próbował ją zastąpić, a kiedy zniknął to się okazało, że nie ma nic, żadnego rusztowania, poza przywleczonymi narzędziami masowego mordu i know-how jak to się robi.
Zgadzam się z Tobą, maźku. Dodałbym tylko, że główne narzędzie masowego mordu, AK-47, nie zostało przywleczone przez kolonizatorów, lecz pochodzi z innego żródła.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4251
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #634 dnia: Lipiec 06, 2018, 12:59:23 am »
Cytuj
że główne narzędzie masowego mordu, AK-47,
Jak się chce to wystarczy narzędzie proste - np. kosa, widły, maczeta... O, tu około miliona tak;
Zaopatrzeni w kosy, widły i maczety Hutu 7 kwietnia 1994 ruszyli w poszukiwaniu potencjalnych ofiar Tutsi. Bojówki rozdawały skrzynki z alkoholem, żeby zachęcić mężczyzn do walki. Wprowadzone przed laty przez Belgów dowody osobiste z adnotacją przynależności plemiennej ułatwiały Hutu identyfikację wrogów.
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1091138,Ludobojstwo-w-Rwandzie-%e2%80%93-tragedia-Tutsi-i-Hutu
A tu, coś z naszej historii - 1846.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2018, 01:01:10 am wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #635 dnia: Lipiec 06, 2018, 12:13:12 pm »
O, tu około miliona tak
Oj, livie...cóż to za przeklęty nasz gatunek – Monstroteratum Furiosum? Dlaczego właśnie wielka małpa z rzędu naczelnych osiągnęła rozum? Dlaczego nie jakieś bardziej pokojowe zwierząntko – tiger lub anakonda naprzykład? Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.

Wiesz co, czasem wydaje mi się, iż cała ludzkość dzieli się co najmniej na dwa odrębnych gatunki.
Na większość - podobnych do tych którzy dokonali wspomnianych wyczynów. I  na znikomo małą mniejszość – podobnych do autorów twierdzeń Cauchy’ego, koncertów na skrzypce Mozarta lub „Próżni doskonałej”.

Napis pod obrazkiem z czasów rzezi galicyjskiej głosi:
”Les officiers autrichiens achetant les tetes des nobiles polonais„ - austriaccy oficerowie kupują głowy polskich szlachciców.
http://lepszeryglice.cba.pl/temu-ludzie-ludziom/

Achetant? Kupują? Z chłopami rzecz jasna - to bydlęta, zwierzęta, ale "cywilizowane" austriacy? Czy poprawnie zrozumiałem sytuację na obrazku?

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2304
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #636 dnia: Lipiec 06, 2018, 06:03:42 pm »
O, tu około miliona tak
Oj, livie...cóż to za przeklęty nasz gatunek – Monstroteratum Furiosum? Dlaczego właśnie wielka małpa z rzędu naczelnych osiągnęła rozum? Dlaczego nie jakieś bardziej pokojowe zwierząntko – tiger lub anakonda naprzykład? Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.

jak mierzono przyjemność gołębi?

Cytuj
Wiesz co, czasem wydaje mi się, iż cała ludzkość dzieli się co najmniej na dwa odrębnych gatunki.
Na większość - podobnych do tych którzy dokonali wspomnianych wyczynów. I  na znikomo małą mniejszość – podobnych do autorów twierdzeń Cauchy’ego, koncertów na skrzypce Mozarta lub „Próżni doskonałej”.

jak zauważył autor tej ostatniej, nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa etc.



Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7684
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #637 dnia: Lipiec 06, 2018, 06:59:38 pm »
@ Hokus

Świetne pytanie o tę gołębią frajdę :-)

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #638 dnia: Lipiec 06, 2018, 09:28:13 pm »
jak mierzono przyjemność gołębi?
Dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie przeczytałem o tych gołębi.
Agent wszystkich wywiadów świata, zdrajca, wróg rodzaju ludzkiego Wiktor Suworow:

Strzałka na zegarze drgnęła. Jeszcze sześć minut. Tuż koło dworca znajduje się wielka budowa. Może poszerzają hale dworcowe, może budują hotel. Spod rusztowania wyłania się zgrabna konstrukcja, jakby wieży. Ściany z brązowego metalu, okna też ciemne, prawie brunatne. Wysoko w niebie — robotnicy w pomarańczowych kaskach. Gołebie na gzymsach. Jeden z gołębi powoli i w skupieniu zabija swojego towarzysza. Dziobem w łepek: bęc, bęc. Chwilę odczeka. I znów dziobem. Gołąb to obrzydliwe ptaszysko. Ani jastrząb, ani wilk, ani krokodyl nie zabijają dla zabawy. Gołębie zabijają swoich współbraci wyłącznie dla rozrywki. Zabijają powolutku, rozkładają przyjemność.
Żebym tak miał w ręku karabin Kałasznikowa! Przerzuciłbym bezpiecznik na ogień ciągły, zarepetowałbym jednym ruchem dłoni — i straszliwy huk targnąłby dworcowym placem pogrążonej w półśnie Bazylei. Pociągnąłbym długą serią w gołębia-zabójcę. Rozłupałbym go ołowiem, zamieniłbym w strzęp pierza i krwi. Ale nie mam przy sobie karabinu. Nie jestem w Specnazie, lecz w agenturalnym zdobywaniu informacji. Szkoda. Przecież zabiłbym naprawdę, nie przyszłoby mi na myśl, że ratując słabego gołębia przed powolną śmiercią, ratuję zarazem zabójcę. Wszystkie one mają tę samą gołębią naturę. Dojdzie do siebie, oprzytomnieje, wyszuka obok słabszego — i łup! Dziobem w łeb! Gołąb to odrażający ptak. A przecież są ludzie, którzy tego bezwzględnego mordercę mają za symbol pokoju.
Słaby gołąb na gzymsie rozrzucił skrzydła. Główka mu zwisa. Silny gołąb cały zebrał się w sobie. Dobija. Cios. Jeszcze jeden. Wali z całych sił. Czubek dzioba ma czerwony od krwi. Rób swoje, na mnie czas. Do toalety. Na ściśle tajną operację.
"Akwarium"


Cytuj
jak zauważył autor tej ostatniej, nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa etc.
A to skąd? Głos Pana, wydaje się?
...byle postępować cierpliwie i powoli...
Stary, mądry Lem... nie chciałoby się myśleć, że tym razem ma rację...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2018, 09:32:06 pm wysłana przez Lieber Augustin »

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2304
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #639 dnia: Lipiec 06, 2018, 09:34:21 pm »
jak mierzono przyjemność gołębi?
Dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie przeczytałem o tych gołębi.
Agent wszystkich wywiadów świata, zdrajca, wróg rodzaju ludzkiego Wiktor Suworow:

Strzałka na zegarze drgnęła. Jeszcze sześć minut. Tuż koło dworca znajduje się wielka budowa. Może poszerzają hale dworcowe, może budują hotel. Spod rusztowania wyłania się zgrabna konstrukcja, jakby wieży. Ściany z brązowego metalu, okna też ciemne, prawie brunatne. Wysoko w niebie — robotnicy w pomarańczowych kaskach. Gołebie na gzymsach. Jeden z gołębi powoli i w skupieniu zabija swojego towarzysza. Dziobem w łepek: bęc, bęc. Chwilę odczeka. I znów dziobem. Gołąb to obrzydliwe ptaszysko. Ani jastrząb, ani wilk, ani krokodyl nie zabijają dla zabawy. Gołębie zabijają swoich współbraci wyłącznie dla rozrywki. Zabijają powolutku, rozkładają przyjemność.
Żebym tak miał w ręku karabin Kałasznikowa! Przerzuciłbym bezpiecznik na ogień ciągły, zarepetowałbym jednym ruchem dłoni — i straszliwy huk targnąłby dworcowym placem pogrążonej w półśnie Bazylei. Pociągnąłbym długą serią w gołębia-zabójcę. Rozłupałbym go ołowiem, zamieniłbym w strzęp pierza i krwi. Ale nie mam przy sobie karabinu. Nie jestem w Specnazie, lecz w agenturalnym zdobywaniu informacji. Szkoda. Przecież zabiłbym naprawdę, nie przyszłoby mi na myśl, że ratując słabego gołębia przed powolną śmiercią, ratuję zarazem zabójcę. Wszystkie one mają tę samą gołębią naturę. Dojdzie do siebie, oprzytomnieje, wyszuka obok słabszego — i łup! Dziobem w łeb! Gołąb to odrażający ptak. A przecież są ludzie, którzy tego bezwzględnego mordercę mają za symbol pokoju.
Słaby gołąb na gzymsie rozrzucił skrzydła. Główka mu zwisa. Silny gołąb cały zebrał się w sobie. Dobija. Cios. Jeszcze jeden. Wali z całych sił. Czubek dzioba ma czerwony od krwi. Rób swoje, na mnie czas. Do toalety. Na ściśle tajną operację.
"Akwarium"



Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.


Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #640 dnia: Lipiec 06, 2018, 09:43:40 pm »
Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.
Niestety, Hoko. Mam do dyspozycji wyłącznie opis beletrestyczny. Na temat badań w tym zakresie nic mi nie wiadomo ::)

Hokopoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2304
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #641 dnia: Lipiec 06, 2018, 10:13:20 pm »
Nie no, bez przesady. Mnie interesują fakty, czyli konkretne badania/eksperymenty, a nie opisy w beletrystyce.
Niestety, Hoko. Mam do dyspozycji wyłącznie opis beletrestyczny. Na temat badań w tym zakresie nic mi nie wiadomo ::)

W takim razie nie masz argumentów na obronę swojej tezy.
Swoją drogą, nie widziałeś nigdy, jak kot bawi się myszą? Dla przyjemności czy nie? Takie rzutowanie naszych odczuc na zwierzeta jest problematyczne.
Zresztą i Suworow mógł coś z tymi gołebiami zaobserwować (i ewentualnie dokolorować). Ale nie o żadną przyjemność by tam szło, tylko o dominację. W ptasich stadach panuje hierarchia, każdy osobnik ma swoje miejsce, a słabsze dostają czesto po głowie. Do zabójstw z reguły nie dochodzi, ale czasem może się pewnie zdarzyć. Obserwowano to dość dokładnie u kur - nic wesołego.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4251
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #642 dnia: Lipiec 06, 2018, 11:15:35 pm »
Cytuj
Czytałem gdzieś, że ze wszystkich istot żywych tylko człowiek i gołębie zabijają dla przyjemności.
Cytuj
W takim razie nie masz argumentów na obronę swojej tezy.
Gdzie tu teza?
Czytał? Czytał.  :)
Cytuj
jak mierzono przyjemność gołębi?
;D Nie wiesz?
To przecież widać.
Jak im dobrze, wtedy wykrzywiają dzioby w taki sardoniczny uśmiech. Niedopodrobienia.
Ale zasadniczo myślę podobnie, tylko problematyczne te pojęcia, no bo co - dominacja eliminuje przyjemność?
Przyjemność ma szeroki zakres i na upartego można jej zaspokajaniu przypisać bardzo dużo zachowań.
Cytuj
Achetant? Kupują? Z chłopami rzecz jasna - to bydlęta, zwierzęta, ale "cywilizowane" austriacy? Czy poprawnie zrozumiałem sytuację na obrazku?
Poprawnie.
Breinl wyznaczył nawet swoistą taksę: pięć florenów za dostarczenie do cyrkułu nieporanionego szlachcica, osiem za pokaleczonego, dziesięć za martwego. Starosta tarnowski wyjął więc spod prawa ziemianina, naznaczając cenę za jego głowę jak za upolowanego wilka albo dzika. Rabanci znali się na kłusownictwie, umieli też liczyć do dziesięciu, więc ochoczo pomnażali swoje wynagrodzenie, mordując złapanych dziedziców.
http://www.rp.pl/Plus-Minus/302189791-Rzez-galicyjska-1846-austriacki-montaz.html
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #643 dnia: Lipiec 06, 2018, 11:41:00 pm »
W takim razie nie masz argumentów na obronę swojej tezy.
Hoko, to przecież nie moja teza. Generalnie nie o to mi chodzi. Tak, nawiasem przypomniłem sobie przeczytany tekst i podałem cytat. Jeśli nie zgadzasz się, więc w każdym razie nie ze mną lecz z Suworowem. Ja też nie upieram się, iż Suworow ma rację. Ostatecznie nie jest on ornitologiem, tylko spiegiem i historykiem :)

Cytuj
Swoją drogą, nie widziałeś nigdy, jak kot bawi się myszą? Dla przyjemności czy nie? Takie rzutowanie naszych odczuc na zwierzeta jest problematyczne.
Istnieje poważna różnica - kot zabija dla wyżywienia, poza tym, mysz to istota innego gatunku. Mówimy niby o zabójstwie współbraci, i to bez elementów kanibalizmu.

Cytuj
Ale nie o żadną przyjemność by tam szło, tylko o dominację. W ptasich stadach panuje hierarchia, każdy osobnik ma swoje miejsce, a słabsze dostają czesto po głowie.
Hierarchia panuje wszędzie, nie tylko w ptasich stadach, a jednak sam piszesz - do zabójstw z reguły nie dochodzi. Może czasem przez przypadek, np. podczas walki jeleni, ale to już inna "pieśń" - zabójstwo przez nieostrożność.

Cytuj
Obserwowano to dość dokładnie u kur - nic wesołego
Nigdy nie słyszałem o tym. Chodzi o walce kogutów? Choć sumarnie spędzyłem parę lat na wsi, takiego niby nie zauważyłem. Chyba czasem może się zdarzyć, że kura dobije chore kurczątko... Może masz fakty, wyniki badań/eksperymentów? ;)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2018, 11:46:45 pm wysłana przez Lieber Augustin »

Lieber Augustin

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 421
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #644 dnia: Lipiec 07, 2018, 12:09:47 am »
Cytuj
Achetant? Kupują? Z chłopami rzecz jasna - to bydlęta, zwierzęta, ale "cywilizowane" austriacy? Czy poprawnie zrozumiałem sytuację na obrazku?
Poprawnie.
Breinl wyznaczył nawet swoistą taksę: pięć florenów za dostarczenie do cyrkułu nieporanionego szlachcica, osiem za pokaleczonego, dziesięć za martwego. Starosta tarnowski wyjął więc spod prawa ziemianina, naznaczając cenę za jego głowę jak za upolowanego wilka albo dzika. Rabanci znali się na kłusownictwie, umieli też liczyć do dziesięciu, więc ochoczo pomnażali swoje wynagrodzenie, mordując złapanych dziedziców.
http://www.rp.pl/Plus-Minus/302189791-Rzez-galicyjska-1846-austriacki-montaz.html
Nie wiem jak to nazwać, livie. Jakim właściwym słowem. Wykorzystanie niskich instynktów chłopów, zachęcanie gawędzi do dokonania morderstw przez wynagrodzenie pieniężne... to szczyt podłości. Śmierdzi na wiorsty...
Biedni Polacy...biedna Polska...zawsze między młotem a kowadłem...