Autor Wątek: Rzeź obyczajowa  (Przeczytany 48949 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9289
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rzeź obyczajowa
« Odpowiedź #240 dnia: Kwiecień 10, 2018, 01:43:52 am »
Tymczasem w szwedzkich przedszkolach...
https://www.nytimes.com/2018/03/24/world/europe/sweden-gender-neutral-preschools.html

Jak mam być szczery sam nie wiem czy uznać taką walkę z biologią/ze stereotypami za śmieszno-groźną donkiszoterię, czy przeciwnie - za coś cennego jednak (bo człowieczeństwo wysokiej próby to zawsze pokonywanie/transcendowanie wrodzonych ograniczeń jest).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2018, 04:48:36 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9289
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rzeź obyczajowa
« Odpowiedź #241 dnia: Wrzesień 02, 2018, 08:27:27 pm »
Boy, stare, a napatoczyłem się niedawno,  przypadkiem:
http://niniwa22.cba.pl/boy_psychologia.htm

Interesujące podwójnie - raz: pokazuje dziwactwa XIX-wiecznej, obyczajowej, pruderii, dwa - stanowi (z wyraźnej autorskiej  intencji) oryginalny klucz interpretacyjny do różnych romantyczno-chmurno-młodopolskich metafizycznych porywów (swoją drogą: jak następnym razem będę musiał w gościach do wychodka, powiem, że gna mnie tam egzystencjalny niepokój, czy coś w ten deseń) ;).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 9289
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Rzeź obyczajowa
« Odpowiedź #242 dnia: Październik 01, 2018, 05:38:12 pm »
Wrócę jeszcze na chwilę do:
Potwierdza taki pogląd na naturę płci także stosunek Lema do homoseksualizmu jako aberracji od gatunkowej normy. Wyznaje on: „nie cierpię pederastii (...), widok całujących się namiętnie brodaczy wywołuje we mnie obrzydzenie”1. W innym miejscu mówi już rzeczowo: „homoseksualizm jest sprawą ściśle prywatną i nie powinien się przekładać na żadne ustawowe regulacje. Jestem przeciwny legalizowaniu związków pseudomałżeńskich, a już zgrozą napawa mnie możliwość adoptowania przez takie związki dzieci”2. Człowieczeństwo w grupach homoseksualnych zostaje bowiem zubożone (jak uboży każda monokultura), a tego nie wolno propagować; nie mówiąc już o nadużywaniu w nich nieletnich.

Lem S,, Sex Wars. - Kraków 2004, s. 89.
Lem S., Rasa drapieżców. - Kraków 2006, s. 167
...bo szukając potencjalnych źródeł zupełnie innego (tego, którym posłużyłem się w dyskusji o "Summie...") cytatu sięgnąłem m.in. do - znanego i linkowanego - wywiadu z Lemem zatytułowanego "Matka Boska się nie zjawi" (który ukazał się w "Przeglądzie" w roku 2005, a więc pomiędzy przytaczanymi książkami), i natrafiłem tam na taki passus:

"Antysemityzm opiera się na prostym schemacie: są gorsi ode mnie. A tym gorszym może być każdy: komunista, mason, gej. Polska mentalność pod tym względem pozostaje niewzruszona. Ale nie tylko pod tym. My nie chcemy bić się z myślami, nie interesuje nas rozum."

Czyli można się pocieszać tym, że S.L. dając jasny wyraz swojej wiadomej niechęci, potrafił jednocześnie poza nią wykroczyć, wziąć ją w nawias, ba - zdystansować się rozumowo od takich (nawet własnych) odruchów.
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2018, 01:02:45 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki