Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10
31
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 14, 2019, 08:06:06 pm »
Tu akurat słusznie wskazał Kukiz (którego entuzjastą - jako polityka - skądinąd nie jestem), że nie jest to pierwszy taki przypadek, parę lat temu był Rosiak, którego zabójstwem S.E. się swego czasu podniecał. Wówczas była to zbrodnia odosobnionego szaleńca, dziś mamy to samo. Wtedy nijaki wybuch społeczny za tym nie poszedł, teraz też się takowego nie spodziewam (jakiegoś zbiorowego pójścia po rozum do głowy, z drugiej strony, też nie). Znaczy: jest może i niepokojącym (acz stanowiącym niejako powrót do korzeni, niestety - demokracja w II RP zaczęła się od zabójstwa Narutowicza) zjawiskiem, że po raz drugi już jacyś desperaci biorą na cel osoby publiczne/polityków niższego szczebla, ale - choć śmierć prezydenta Adamowicza jest oczywiście tragedią - pocieszać musi, źe przy tej skali agresji/nienawiści w przestrzeni publicznej tylko wariatom* się ona - do takiego stopnia - udziela.
Czyli: nadmiar ekscytacji widzę.

(Teza, że to przez brak wojen też jest fałszywa, bandyci/degeneraci rodzili się zawsze. A przy tym - mimo krwiożerczości - stanowią lichy materiał na mięso armatnie.)

* Używam tego terminu w znaczeniu potocznym, nie jestem psychiatrą, nie znam też dokumentacji psychiatrycznej ani Cyby, ani niedawnego zabójcy, nie twierdzę też, że którykolwiek z nich jest/był niepoczytalny.
32
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Styczeń 14, 2019, 07:38:38 pm »
Jakość tragedii przekracza moją wyobraźnię.
Obawiam się, że nie ma dla nas ratunku. Mistrz, z przykrością to stwierdzam, miał świętą rację, gdy uważał, że zabijanie ludzi przez ludzi jest immanentną, niezmienną cechą naszego gatunku. Uogólniam: prawie 80 lat bez wojny źle rokuje: będzie gorzej, nie lepiej.

R.

pjes 18:45: proszę popatrzeć na tenor komentarzy internautów na różnych portalach...
pjes: 21:07: jeszcze bardziejsza nienawiść, agresja, wrogość i podziały...
33
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 14, 2019, 06:31:24 pm »
Cytuj
Czy można wygasić instynkty, całkowicie wyłączyć agresję  - słowem przerobić ludzi na jeden model - kluskę? Wizja lokalna...
Czy Powrót z gwiazd?

No no, analiza wyglądu bohatera prima sort  :) Chyba Lem średnio przemyślał temat od tej strony bo;
- taki wielki "zwierz", a nie stwarza (chyba) nawet pozoru zagrożenia dla łowców. Wprost przerośnięty Miś Koala. Co to za frajda, zatem, polować na tak wielką a łagodną uciekającą górę?
- mały a sprytny byłby bardziej apetycznym kąskiem dla myśliwych, skoro już odebrało mu się zęby i pazurki. To i w sumie psy niepotrzebne. Taką 4 metrowa górę widać z daleka, nie wspominając o śladach jakie musi robić.
A w co on się schował, jakąś szparkę?
Znaczy jestem zaskoczony, miałem wrażenie, że jednak toto jest mniejsze. I cała zabawa polega na wytropieniu. Ale po co zabijać/ wyłączać? Nie wystarczyło dopaść i oznaczyć kreską... i pozwolić na kolejne próby?
W sensie nie rozumiem, bo jest jakiś rodzaj złej emocji zabić rywala, ale tylko jak on jest groźny, dla korzyści lub z zemsty. Zabijać/ wyłączać bezbronnego robota, bez najmniejszego powodu? Marnotrawstwo - dyć można mu było zainstalować przycisk on/off i po dopadnięciu tylko nacisnąć.
Zostawałaby przyjemność strzelenia do ruchomego celu. Hmm...
To już Predatory były bardziej wybredne w karmieniu instynktów łownych i jednak cień szansy ludziom dawały.
Reasumując - poziom tej zabawy w polowanie to jak dla mnie poziom małego Jasia, który młotkiem rozbił otrzymane w prezencie auto. Ale tu można przypisać dziecięcą ciekawość, czyli dziewczynce bym się aż tak nie dziwił, ale dorosłym?
Żałosna ta zabawa i nie mam na myśli sfery etycznej a czysto ludyczną.
Chyba że... uważali, że zabijają naprawdę?  :-\
Cytuj
A dlaczego wątliwości właśnie wobec Gustlika? Z powodu jego nadludzkiej siły?
Tak. Jakoś tak się utrwalił - wyjmujący z pnia drzewa solidny, wbity weń czołgiem gwóźdź.
Cytuj
Marginesem, nie wszyscy sprzedali duszę diabłu. Pośród tych stu dwudziestu w 1933, Bułhakowa naprzykład – nie było. Tak samo jak w 2014 bynajmniej nie wszyscy artyści zostali „podpisantami” Putina.
Otóż!
W sumie wiąże się to z jedną z tajemnic okołolemowych. Bo i w Polsce były takie inicjatywy. Jedna z głośniejszych to ta;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezolucja_Zwi%C4%85zku_Literat%C3%B3w_Polskich_w_Krakowie_w_sprawie_procesu_krakowskiego
Znane, głośne i bardzo głośne nazwiska, a potem ich tłumaczenie że przecież wszyscy podpisywali, marginalizowanie sprawy.
Nie wszyscy, kilka osób nie podpisało, w tym Stanisław Lem, choć w tym czasie był już członkiem tego oddziału krakowskiego. Podpisali niemal wszyscy jego znajomi - on nie.
I nawet nie wiem - przypadek? Akurat go nie było w okolicy? Świadoma decyzja odmowy udziału?
 Jak napisałem, nie wiem. może kiedyś się wyjaśni, ale między innymi dlatego pisuję na tym forum, a nie forach innych pisarzy których twórczość też przecież cenię.
Cytuj
No, tego już w żaden sposób nie potrafię zrozumieć. Autor Psiego serca – komunistem?! Jakiś obłęd.
Myślę, i jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że temat potraktowany został wewnętrznie jako rodzaj obowiązku wobec matuszki "ojczyzny". Ideologia chyba nie ma do rzeczy... z Gorkim podobnie.
Chyba że jakieś tajne uwikłania...
Nie tłumaczy to jednak akcesu do partii komunistycznej, naprawdę nie wiem...
34
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Styczeń 14, 2019, 05:36:21 pm »
Zmierzałam do tego, że bardzo silnie uczłowieczyłeś Lemowego robota.
Może masz rację, olka. Rzeczywiście, w moim rozumieniu ów robot prawie niczym nie różni się od człowieka, gdyż posiada świadomość, inteligencję, instynkt samozachowawczy.
Nie jestem pewien, ale wydaje się nawet, lemowski robot jest postacią nieco alegoryczną. A tak w ogóle chodzi o człowieka.
Jasne. Jak to u Lema - możliwych warstw odczytu jest kilka:
- relacje człowiek-zwierzę (polowanie),
- człowiek- społeczeństwo
- człowiek-maszyna.
I w zależności jaki punkt widzenia przyjmiesz - jak bardzo uczłowieczysz robota - takie wnioski wyciągniesz co do kondycji owego społeczeństwa.
Tak siak - tamten świat nie jest wolny od agresji, zła.
Ale! przeczytałam to opowiadanie jeszcze raz i myślę, że jakkolwiek owe odczyty możliwe - to zapis jest jasny: to robot stworzony dla zabawy, którą jest polowanie.
Zwierząt już za mało...a on (robot) mówi, że jemu podobni mają być dosyć silni i bystrzy, by przysporzyć trudu człowiekowi...trenowali go do ukrywania i ucieczki.
Brał udział w pięciu takich polowaniach - by się uczyć.
Onc mówił, że ludzie polowali kiedyś na siebie...więc taki zgniły kompromis? Teraz polują na specjalnie skonstruowane?
Siedział w swoim boksie...i czekał na dzień kiedy usłyszy psy gotowe do polowania.
Czyli wersja: człowiek-maszyna, budowniczy-jego dzieło.
Cytuj
Taki np. szczegół: w jaki sposób psy mogły zwęszyć maszynę? Przecież nie posiada specyficznego zapachu zwierzyny?
Psy mogą wyczuwać zapach z ubrania, które jest przesiąknięte zapachami z miejsca robociego pobytu.
Tylko, że on chyba bez ubrania? Taki R - Żelazny? Ona pociera chusteczką jego nogę, by rzucić ją psom dla zmylenia tropu - czyli on sam wydziela wydziela zapach? Rozgrzanej maszyny?
Zaraz wrócę do jego wyglądu i podobieństwa do człowieka.
Cytuj
Dlaczego nie jest równorzędne? Dla wyłączonego 10 lat upływają jak jedna sekunda, no nie? Prawdopodobnie po włączeniu nawet nie od razu zauważy, że coś mu się stało.
Ale nie dla obudzonego po 10 latach. Gdybyś przespał w nieświadomości 10 lat to może nic dla Twojej pamięci, ale wiele dla otoczenia i Twojego powrotu doń. Gdybyś przegapił ostatnie 10 lat swojego życia - jak by wyglądały wszystkie sprawy? Tak samo?:)
A dla robota? 10 lat...stary model? Jaki sens go w ogóle przechowywać tyle lat?
Cytuj
No, jak zwykle - artykuł 148 Kodeksu karnego. Zabójstwo z premedytacją. Czapa? :o
Mam nadzieję, że śnieżna - ta czapa 8)
Cytuj
A poza tym, sama chyba pisałaś, że zmarły natychmiast, bez żadnej zwłoki znajduje się na strasznym Sądzie ;)
O, nie! Wg mnie nie znajduje się nigdzie, bo go nie ma - to tylko wg jednego popularnego mitu;)
Cytuj
Jak jest marudny, lepiej chyba wypróbować elektroszok :)
Aleś humanitarny...nie ma co... :D :-X
Cytuj
Dwie odrębne myśli się mi splotły - widziałam to, ale już nie poprawiłam. Skoro nie potrzebują powietrza - nie są ludźmi. Jak nieżywe można zabić? Można uszkodzić, zniszczyć, ale nie zabić?
Jasne :)
Nie sądzę, olka, iż oddychanie powietrzem (tlenem) jest nieodłącznym atrybutem życia.
Mówiliśmy o ludziach - oddychanie jest niepozbywalnym atrybutem życia człowieka.
Cytuj
Ciekawe - Lem ustawia czytelnika po stronie "zwierzyny łownej", a na końcu go odczłowiecza: żelazna, powykręcana kukła...budząca strach u psów...
Bo na końcu już nie jest istotą żywą i myślącą. Tylko kukłą.
Tak samo jak zwłoki nie są człowiekiem. Tylko człekokształtną kukłą, budzącą strach i odrazę...u ludzi.
Jakiś nieuchwytny ogień odleciał...
Nie chcę Cię martwić, ale nic nie odleciało;)
Przyjrzyjmy się mu:
Podkucie stopy z przeraźliwym szczękiem zawadziło o biały kamień
Nie bał się psów, nie mogły mu nic zrobić...
Kiedy wpadł w zbutwiały pień - po biodro - wyrwał się prawie z nim - jak to człowiek...
Ma wstręt do jedzenia...tzn kiedy widzi jak ludzie wciągają w siebie rozmokłą, rozdrobnioną bryję...czyli pośrednio do ludzi, bo Ci raczej nie przestaną przeżuwać...
I wisienka:
Stał bez ruchu, trzy razy wyższy od niej
Ona miała około 12 lat - czyli średnio jakieś 150 cm.
Z tego wynika, że on jest ponad 4 metrowym człekokształtnym potworem:)
A jeśli zbudowanym żelaziście, to gratuluję umiejętności biegu...przy takiej masie...
Ot, problem wrażliwości ukrytej za budzącą odrazę powierzchownością.
Cytuj
Z tym, że o dziewczynce trudno tak jednoznacznie powiedzieć - jasne, jest w niej okrucieństwo, zło - natomiast ważniejsze jest chyba pytanie o społeczeństwo - jako całość - które organizuje owe polowania i którego ona jest owocem.
I co Ty myślisz o tym społeczeństwie, olka?
Myślę, że bardzo nie odbiega od naszego.
Czy można wygasić instynkty, całkowicie wyłączyć agresję  - słowem przerobić ludzi na jeden model - kluskę? Wizja lokalna...
35
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Styczeń 14, 2019, 06:08:30 am »
No i doczekaliśmy się prawdziwej RZEŹBY-RZEZI POLITYCZNEJ...

R.

36
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 13, 2019, 07:50:42 pm »
Cytuj
Tylko dlatego, że owa istota nie rozwinęła się z zapłodnionego ludzkiego jajeczka?
Tak  :)
Inaczej grzęzawisko myśli klerkopochodnych scholastycznoskrętnych.
A co Ci w tym nie pasuje?
Niby wszystko pasuje :)
Świetnie Ty to ująłeś, livie - nie człowiek, tylko zmodyfikowany pies. Też tak uważam. Ale z innych powodów. Z etycznych, nie biologicznych. Nie bardzo mi się podoba, gdy drań, lumpen-proletariusz nosi to samo miano „człowiek” co i profesor. Jakiś niezdrowy egalitaryzm, jeśli można tak się wyrazić.
Zresztą nie ma to większego znaczenia. Przecież to tylko „kwestia nazwy”, że tak powiem 8)

Cytuj
My tu doskonale znamy Szarika i wiemy, że to na pewno pies a ściślej owczarek alzacki 
Kulka, zdaje się?
Natomiast niewątpliwie prawdziwymi ludźmi byli "pancerni", choć jednak... są wątpliwości wobec Gustlika.
Czterej pancerni i pies? Taa, pamiętam od dzieciństwa. Znakomity serial, prawdziwy blockbuster, nie ma co. Arcydzieło. Rzecz najważniejsza, reprezentujący całą prawdę o wojnie ;) :D
A dlaczego wątliwości właśnie wobec Gustlika? Z powodu jego nadludzkiej siły?
Szarik? No tak, po rosyjsku kulka. Albo odwrotnie :)

Cytuj
Brzmi ironicznie i w takim znaczeniu, mam wrażenie, zostało użyte przez pisarza. Który nb. odciął się od tej swej wczesnej twórczości czym domniemaną ironię podniósł do kwadratu - znasz?
Pełen tytuł tego wydawnictwa brzmiał: „Kanał Białomorsko-Bałtycki imienia Stalina. Historia budowy. Lata 1931-1934”. Swoje teksty zamieściło w nim trzydziestu sześciu spośród stu dwudziestu uczestników wycieczki. Gorki całość zredagował i napisał przedmowę. Na marginesie warto dodać, że wśród uznanych twórców, którzy zdecydowali się na tę specyficzną przejażdżkę, byli m.in. Borys Pilniak, Aleksy Tołstoj, Michaił Zoszczenko, a nawet duet satyryków Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow.
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=5485
Dziękuję za artykuł, livie. Ciekawy. Chce się zacytować:
W efekcie powstał przejmujący obraz zniewolenia intelektualistów, którzy – podobnie jak i inne grupy społeczne w Związku Radzieckim – odgórnie zaprzęgnięci zostali do budowy „nowego wspaniałego świata” czy też „komunistycznego raju”. Westerman nie ma wątpliwości, że pierwsze miejsce na liście twórców, którzy przyczynili się do owego zniewolenia, należy się Maksymowi Gorkiemu. Przyglądając się bliżej autorowi „Matki”, Holender zastanawia się, jak doszło do tego, że człowiek cieszący się w Rosji sporą estymą, niechętnie witający rewolucję październikową, pod koniec lat 20. dał się mimo wszystko zwieść Stalinowi i od chwili powrotu z włoskiej emigracji do ojczyzny przez wiele lat swoim talentem i autorytetem uwiarygadniał rządy jednego z najpotworniejszych dyktatorów w dziejach świata. Dość powiedzieć, że to właśnie Gorki – uznany przez przywódcę ZSRR za pierwszego pisarza socrealistycznego i postawiony przezeń na czele sowieckiego Związku Pisarzy – był pomysłodawcą i jednym z autorów wiernopoddańczej broszury sławiącej budowę Kanału Białomorsko-Bałtyckiego. Była ona pokłosiem zorganizowanej przez Gorkiego w sierpniu 1933 roku, za zachętą Stalina i NKWD zresztą, podróży stu dwudziestu pisarzy na miejsce wielkiej budowy. Nie byłoby w tym może nic szczególnie nagannego, gdyby nie fakt, że pracowali przy niej więźniowie łagrów, a dla około stu tysięcy – w tym wielu Polaków – kanał ów stał się grobem.
/.../
Autor „Inżynierów dusz” zrobił wiele, by znaleźć odpowiedź na proste, zdawałoby się, pytanie: dlaczego? Dlaczego tak wybitni pisarze, często wbrew własnym przekonaniom, tworzyli dzieła kłamliwe, sławiące niewolniczą pracę i na każdym kroku podkreślające geniusz generalissimusa Stalina?


Prosto w sedno. Właśnie, dlaczego?
Wiesz co, historia lubi się powtarzać.
Ministerstwo kultury Rosji opublikowało na swojej stronie internetowej list poparcia dla działań Władimira Putina na Ukrainie. Podpisało się pod nim już ponad stu wybitnych rosyjskich aktorów, reżyserów, muzyków i malarzy...
http://wyborcza.pl/1,75399,15612151,List_poparcia_rosyjskich_artystow_dla_Putina__Znany.html
Pośród tych kto podpisał się pod listem, znajduje się nazwisko naprawdę wybitnego reżysera Władimira Bortko. Autora filmów Psie serce (notabene - prawdziwe arcydzieło! Nie wiem czy został zdubbingowany na polski), Mistrz i Małgorzata, Idiota, Morderczy Afganistan.

I nie da się powiedzieć, że artysta został wymuszony do owego czynu.
„Nie zgadzam się z polityką wewnętrzną Władimira Władimirowicza. Natomiast z zewnętrzną - zgadzam się na 154 procent. W tym z jego działaniami wobec Ukrainy i Krymu. Właśnie dlatego podpisałem ten list.” Koniec cytatu.
Co się dzieje z ludzmi, a?
Co więcej: od marca 2007 roku Władimir Bortko jest członkiem Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Władimir_Bortko
No, tego już w żaden sposób nie potrafię zrozumieć. Autor Psiego serca – komunistem?! Jakiś obłęd.

Marginesem, nie wszyscy sprzedali duszę diabłu. Pośród tych stu dwudziestu w 1933, Bułhakowa naprzykład – nie było. Tak samo jak w 2014 bynajmniej nie wszyscy artyści zostali „podpisantami” Putina.
37
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Styczeń 13, 2019, 09:47:13 am »
z innej beczki

38
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Styczeń 13, 2019, 01:52:40 am »
A ten tytuł został odnotowany?
Starcrash
39
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 12, 2019, 11:10:05 pm »
Cytuj
Tylko dlatego, że owa istota nie rozwinęła się z zapłodnionego ludzkiego jajeczka?
Tak  :)
Inaczej grzęzawisko myśli klerkopochodnych scholastycznoskrętnych.
A co Ci w tym nie pasuje?
Cytuj
Profesor, moim zdaniem, nie to miał na myśli
A, skoro profesor to co innego... wypada kornie schylić kark  ;)
Cytuj
Przecież z punktu widzenia biologii Szarikow jak najbardziej jest człowiekiem.
My tu doskonale znamy Szarika i wiemy, że to na pewno pies a ściślej owczarek alzacki  8)
Kulka, zdaje się?
Natomiast niewątpliwie prawdziwymi ludźmi byli "pancerni", choć jednak... są wątpliwości wobec Gustlika.
Cytuj
Człowiek – to brzmi dumnie?
Widocznie, od czasów Gorkiego i Bułhakowa kriteria moralne nieco się zmieniły.
Brzmi ironicznie i w takim znaczeniu, mam wrażenie, zostało użyte przez pisarza. Który nb. odciął się od tej swej wczesnej twórczości czym domniemaną ironię podniósł do kwadratu - znasz?
Pełen tytuł tego wydawnictwa brzmiał: „Kanał Białomorsko-Bałtycki imienia Stalina. Historia budowy. Lata 1931-1934”. Swoje teksty zamieściło w nim trzydziestu sześciu spośród stu dwudziestu uczestników wycieczki. Gorki całość zredagował i napisał przedmowę. Na marginesie warto dodać, że wśród uznanych twórców, którzy zdecydowali się na tę specyficzną przejażdżkę, byli m.in. Borys Pilniak, Aleksy Tołstoj, Michaił Zoszczenko, a nawet duet satyryków Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow.
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=5485
Cytuj
wystarczy po prostu pochodzić z ludzkiego plemnika, żeby nosić dumne miano człowieka.
Czyli zgadzasz się z moim podejściem "biologicznym"? W sumie jest to... hmmm... w ducha chrześcijańskim.
Cytuj
No, no... zobaczymy, dokąd zaprowadzi ludzkość takie „obniżenie standardów”.
Wielu uważa, że standardy są podnoszone... :-\
40
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 12, 2019, 05:01:37 pm »
... kto w Polsce, przed Borgesem, przypowieść o pałacu, jak Babel biblioteczny wszechogarniającym, stworzył:
https://kulturaliberalna.pl/2009/08/17/majewski-camp-czy-basn-100-lat-„tredowatej”/
 8)
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 10