Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Styczeń 14, 2019, 06:08:30 am »
No i doczekaliśmy się prawdziwej RZEŹBY-RZEZI POLITYCZNEJ...

R.

22
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 13, 2019, 07:50:42 pm »
Cytuj
Tylko dlatego, że owa istota nie rozwinęła się z zapłodnionego ludzkiego jajeczka?
Tak  :)
Inaczej grzęzawisko myśli klerkopochodnych scholastycznoskrętnych.
A co Ci w tym nie pasuje?
Niby wszystko pasuje :)
Świetnie Ty to ująłeś, livie - nie człowiek, tylko zmodyfikowany pies. Też tak uważam. Ale z innych powodów. Z etycznych, nie biologicznych. Nie bardzo mi się podoba, gdy drań, lumpen-proletariusz nosi to samo miano „człowiek” co i profesor. Jakiś niezdrowy egalitaryzm, jeśli można tak się wyrazić.
Zresztą nie ma to większego znaczenia. Przecież to tylko „kwestia nazwy”, że tak powiem 8)

Cytuj
My tu doskonale znamy Szarika i wiemy, że to na pewno pies a ściślej owczarek alzacki 
Kulka, zdaje się?
Natomiast niewątpliwie prawdziwymi ludźmi byli "pancerni", choć jednak... są wątpliwości wobec Gustlika.
Czterej pancerni i pies? Taa, pamiętam od dzieciństwa. Znakomity serial, prawdziwy blockbuster, nie ma co. Arcydzieło. Rzecz najważniejsza, reprezentujący całą prawdę o wojnie ;) :D
A dlaczego wątliwości właśnie wobec Gustlika? Z powodu jego nadludzkiej siły?
Szarik? No tak, po rosyjsku kulka. Albo odwrotnie :)

Cytuj
Brzmi ironicznie i w takim znaczeniu, mam wrażenie, zostało użyte przez pisarza. Który nb. odciął się od tej swej wczesnej twórczości czym domniemaną ironię podniósł do kwadratu - znasz?
Pełen tytuł tego wydawnictwa brzmiał: „Kanał Białomorsko-Bałtycki imienia Stalina. Historia budowy. Lata 1931-1934”. Swoje teksty zamieściło w nim trzydziestu sześciu spośród stu dwudziestu uczestników wycieczki. Gorki całość zredagował i napisał przedmowę. Na marginesie warto dodać, że wśród uznanych twórców, którzy zdecydowali się na tę specyficzną przejażdżkę, byli m.in. Borys Pilniak, Aleksy Tołstoj, Michaił Zoszczenko, a nawet duet satyryków Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow.
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=5485
Dziękuję za artykuł, livie. Ciekawy. Chce się zacytować:
W efekcie powstał przejmujący obraz zniewolenia intelektualistów, którzy – podobnie jak i inne grupy społeczne w Związku Radzieckim – odgórnie zaprzęgnięci zostali do budowy „nowego wspaniałego świata” czy też „komunistycznego raju”. Westerman nie ma wątpliwości, że pierwsze miejsce na liście twórców, którzy przyczynili się do owego zniewolenia, należy się Maksymowi Gorkiemu. Przyglądając się bliżej autorowi „Matki”, Holender zastanawia się, jak doszło do tego, że człowiek cieszący się w Rosji sporą estymą, niechętnie witający rewolucję październikową, pod koniec lat 20. dał się mimo wszystko zwieść Stalinowi i od chwili powrotu z włoskiej emigracji do ojczyzny przez wiele lat swoim talentem i autorytetem uwiarygadniał rządy jednego z najpotworniejszych dyktatorów w dziejach świata. Dość powiedzieć, że to właśnie Gorki – uznany przez przywódcę ZSRR za pierwszego pisarza socrealistycznego i postawiony przezeń na czele sowieckiego Związku Pisarzy – był pomysłodawcą i jednym z autorów wiernopoddańczej broszury sławiącej budowę Kanału Białomorsko-Bałtyckiego. Była ona pokłosiem zorganizowanej przez Gorkiego w sierpniu 1933 roku, za zachętą Stalina i NKWD zresztą, podróży stu dwudziestu pisarzy na miejsce wielkiej budowy. Nie byłoby w tym może nic szczególnie nagannego, gdyby nie fakt, że pracowali przy niej więźniowie łagrów, a dla około stu tysięcy – w tym wielu Polaków – kanał ów stał się grobem.
/.../
Autor „Inżynierów dusz” zrobił wiele, by znaleźć odpowiedź na proste, zdawałoby się, pytanie: dlaczego? Dlaczego tak wybitni pisarze, często wbrew własnym przekonaniom, tworzyli dzieła kłamliwe, sławiące niewolniczą pracę i na każdym kroku podkreślające geniusz generalissimusa Stalina?


Prosto w sedno. Właśnie, dlaczego?
Wiesz co, historia lubi się powtarzać.
Ministerstwo kultury Rosji opublikowało na swojej stronie internetowej list poparcia dla działań Władimira Putina na Ukrainie. Podpisało się pod nim już ponad stu wybitnych rosyjskich aktorów, reżyserów, muzyków i malarzy...
http://wyborcza.pl/1,75399,15612151,List_poparcia_rosyjskich_artystow_dla_Putina__Znany.html
Pośród tych kto podpisał się pod listem, znajduje się nazwisko naprawdę wybitnego reżysera Władimira Bortko. Autora filmów Psie serce (notabene - prawdziwe arcydzieło! Nie wiem czy został zdubbingowany na polski), Mistrz i Małgorzata, Idiota, Morderczy Afganistan.

I nie da się powiedzieć, że artysta został wymuszony do owego czynu.
„Nie zgadzam się z polityką wewnętrzną Władimira Władimirowicza. Natomiast z zewnętrzną - zgadzam się na 154 procent. W tym z jego działaniami wobec Ukrainy i Krymu. Właśnie dlatego podpisałem ten list.” Koniec cytatu.
Co się dzieje z ludzmi, a?
Co więcej: od marca 2007 roku Władimir Bortko jest członkiem Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Władimir_Bortko
No, tego już w żaden sposób nie potrafię zrozumieć. Autor Psiego serca – komunistem?! Jakiś obłęd.

Marginesem, nie wszyscy sprzedali duszę diabłu. Pośród tych stu dwudziestu w 1933, Bułhakowa naprzykład – nie było. Tak samo jak w 2014 bynajmniej nie wszyscy artyści zostali „podpisantami” Putina.
23
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Styczeń 13, 2019, 09:47:13 am »
z innej beczki

24
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Styczeń 13, 2019, 01:52:40 am »
A ten tytuł został odnotowany?
Starcrash
25
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 12, 2019, 11:10:05 pm »
Cytuj
Tylko dlatego, że owa istota nie rozwinęła się z zapłodnionego ludzkiego jajeczka?
Tak  :)
Inaczej grzęzawisko myśli klerkopochodnych scholastycznoskrętnych.
A co Ci w tym nie pasuje?
Cytuj
Profesor, moim zdaniem, nie to miał na myśli
A, skoro profesor to co innego... wypada kornie schylić kark  ;)
Cytuj
Przecież z punktu widzenia biologii Szarikow jak najbardziej jest człowiekiem.
My tu doskonale znamy Szarika i wiemy, że to na pewno pies a ściślej owczarek alzacki  8)
Kulka, zdaje się?
Natomiast niewątpliwie prawdziwymi ludźmi byli "pancerni", choć jednak... są wątpliwości wobec Gustlika.
Cytuj
Człowiek – to brzmi dumnie?
Widocznie, od czasów Gorkiego i Bułhakowa kriteria moralne nieco się zmieniły.
Brzmi ironicznie i w takim znaczeniu, mam wrażenie, zostało użyte przez pisarza. Który nb. odciął się od tej swej wczesnej twórczości czym domniemaną ironię podniósł do kwadratu - znasz?
Pełen tytuł tego wydawnictwa brzmiał: „Kanał Białomorsko-Bałtycki imienia Stalina. Historia budowy. Lata 1931-1934”. Swoje teksty zamieściło w nim trzydziestu sześciu spośród stu dwudziestu uczestników wycieczki. Gorki całość zredagował i napisał przedmowę. Na marginesie warto dodać, że wśród uznanych twórców, którzy zdecydowali się na tę specyficzną przejażdżkę, byli m.in. Borys Pilniak, Aleksy Tołstoj, Michaił Zoszczenko, a nawet duet satyryków Ilja Ilf i Jewgienij Pietrow.
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=5485
Cytuj
wystarczy po prostu pochodzić z ludzkiego plemnika, żeby nosić dumne miano człowieka.
Czyli zgadzasz się z moim podejściem "biologicznym"? W sumie jest to... hmmm... w ducha chrześcijańskim.
Cytuj
No, no... zobaczymy, dokąd zaprowadzi ludzkość takie „obniżenie standardów”.
Wielu uważa, że standardy są podnoszone... :-\
26
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 12, 2019, 05:01:37 pm »
... kto w Polsce, przed Borgesem, przypowieść o pałacu, jak Babel biblioteczny wszechogarniającym, stworzył:
https://kulturaliberalna.pl/2009/08/17/majewski-camp-czy-basn-100-lat-„tredowatej”/
 8)
27
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 11, 2019, 10:24:18 pm »
Zmierzałam do tego, że bardzo silnie uczłowieczyłeś Lemowego robota.
Może masz rację, olka. Rzeczywiście, w moim rozumieniu ów robot prawie niczym nie różni się od człowieka, gdyż posiada świadomość, inteligencję, instynkt samozachowawczy.
Nie jestem pewien, ale wydaje się nawet, lemowski robot jest postacią nieco alegoryczną. A tak w ogóle chodzi o człowieka. Taki np. szczegół: w jaki sposób psy mogły zwęszyć maszynę? Przecież nie posiada specyficznego zapachu zwierzyny?

Cytuj
I tropem uczłowieczania zmierzałam do tego, iż nie będzie można wyłączyć Zośki, bo nabędzie równorzędnych praw. Eutanazja robotów tylko w niektórych krajach?
A czyżby jeszcze nie nabyła? Została przecież obywatelką Arabii Saudyjskiej? Nie wiem zresztą, może to tylko żart albo trik reklamowy?

Cytuj
Od czasu do czasu...ale czas od czasu to prawie jak do czasu? ;) )
Dziękuję, olka. Dosłownie, a zarazem niewłaściwie przełożyłem rosyjskie wyrażenie „время от времени” :)

Cytuj
Wg mnie to nie jest równorzędne - narkoza a np. wyłączenie na 10 lat. Bo dlaczego tylko wyłączyć w trybie serwisowym? A jak robot marudny? ;)
Dlaczego nie jest równorzędne? Dla wyłączonego 10 lat upływają jak jedna sekunda, no nie? Prawdopodobnie po włączeniu nawet nie od razu zauważy, że coś mu się stało. Przypomnij sobie bżutowie i ich aparaty do rozpylania na atomy. A poza tym, sama chyba pisałaś, że zmarły natychmiast, bez żadnej zwłoki znajduje się na strasznym Sądzie ;)
Zatem wyłączenie, moim zdaniem, nie może służyć za karę dla robota. Jak jest marudny, lepiej chyba wypróbować elektroszok :)

Cytuj
Głębokie zamrażanie...tja...opowieść odmrożeńca? ;)
To już taką opowieść ktoś sprzedał drogo mediom? Bo o ile wiem jeszcze żadnego powrotu z mrożonkowa nie było. Więc na razie to kategoria - śmierć.
No tak...nieco pośpieszyłem z tym zamrażaniem :)

Cytuj
Dlaczego? Nie można wymienić roztrzaskanych części? W człowieku rozprutego serca  nie, ale w robocie? Dostał tylko jedno życie? Hm...dziwne;)
Zasadniczej różnicy między człekiem a robotem nie widzę. Wymiana rozprutego serca i innych narządów to dopiero kwestia techniki i zręczności chirurgów...a wymiana rozprutego mózgu lub procesora/pamięci? A opisane przez Lema paradoksy egzystencjalne? Czy po wymianie płyty Mainboard pozostanie TEN sam, czy tylko TAKI sam robot?

Cytuj
Bo to - jak gdzieś napisał Lem - samozagłada? ;)
Może Wizja?
Samozagładę można oczywiście rozważyć, jak wszelką inną rzecz, ale bez fałszywych pozorów i kłamiącej prawdzie charakteryzacji.

Cytuj
Aha - jeśli nie można ich wyłączyć - w Twoim tropie - to pozostaje budować szpitale i domy starców dla niewydolnych, kalekich robotów - aż się zatrze im mechanizm (czy co tam się rozlutuje;)
A dlaczego nie? Nikt nie prosił nas przecież budować inteligentne maszyny, a teraz, skoro już tak się stało – proszę bardzo, jesteśmy odpowiedzialni za tych kogo powołaliśmy do życia. Pod warunkiem, iż jesteśmy ludźmi, a nie potomkowiem Szarikowa.

Cytuj
Dwie odrębne myśli się mi splotły - widziałam to, ale już nie poprawiłam. Skoro nie potrzebują powietrza - nie są ludźmi. Jak nieżywe można zabić? Można uszkodzić, zniszczyć, ale nie zabić?
Jasne :)
Nie sądzę, olka, iż oddychanie powietrzem (tlenem) jest nieodłącznym atrybutem życia. To tylko jeden z możliwych sposobów na uzyskanie energii – przez reakcje redoks
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_redoks
Istnieją przecież organizmy-beztlenowcy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anaerob

A co do robotów, sądzę, z zasady są żywe, skoro myślą.

Cytuj
Po której stronie jesteś?
Po stronie dobra :);)

Cytuj
Gdyż nawiasem1 - ja chętnie zastrzeliłabym komputer samochodowy - zadaje za dużo pytań i poucza co chwilę.
;D
Och, rozumiem Cię...tylko weź pod uwagę – kula może rykoszetem uszkodzić inne urządzenia w samochodzie ::)
Może bardziej przydałyby się francuskie lody czekoladowe? ;)
Cytuj
Ile mi za to grozi? ;)
No, jak zwykle - artykuł 148 Kodeksu karnego. Zabójstwo z premedytacją. Czapa? :o
Cytuj
Nawias 2 - to już wiem po co te zwijane telewizory - ruchomy cel?
:D

Cytuj
Nie - ten od broni to nie jej ojciec - najpierw grozi, że powie - właśnie jej ojcu o tym...ale czymś ta mała go szantażuje - obiecał jej...przyrzekł, ze da broń.
Tak, masz rację. Raczej jakiś jej stryjek.
Szantażuje – chyba pochopnie danym słowem (honoru?)

Cytuj
Ciekawe - Lem ustawia czytelnika po stronie "zwierzyny łownej", a na końcu go odczłowiecza: żelazna, powykręcana kukła...budząca strach u psów...
Bo na końcu już nie jest istotą żywą i myślącą. Tylko kukłą.
Tak samo jak zwłoki nie są człowiekiem. Tylko człekokształtną kukłą, budzącą strach i odrazę...u ludzi.
Jakiś nieuchwytny ogień odleciał...

Cytuj
Z tym, że o dziewczynce trudno tak jednoznacznie powiedzieć - jasne, jest w niej okrucieństwo, zło - natomiast ważniejsze jest chyba pytanie o społeczeństwo - jako całość - które organizuje owe polowania i którego ona jest owocem.
I co Ty myślisz o tym społeczeństwie, olka?
28
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 11, 2019, 09:37:20 pm »
Bez przesady i dzielenia włosa na czworo.  Mijając kwestię klonowania wystarczy uznać za człowieka efekt skutecznego spotkania ludzkiego plemnika z podobnym jajeczkiem. Kwestie kształtności, upierzenia, rozumu są wtórne.
Istota z Bułhakowa nijak człowiekiem nie jest - jest zmodyfikowanym psem.
Tylko dlatego, że owa istota nie rozwinęła się z zapłodnionego ludzkiego jajeczka? Profesor, moim zdaniem, nie to miał na myśli, gdy powiedział „Dlatego, że mówił?.. Ale to jeszcze nie znaczy, że się jest człowiekiem”.

Przecież z punktu widzenia biologii Szarikow jak najbardziej jest człowiekiem.
Późnym wieczorem postawiliśmy diagnozę. Filip Filipowicz, jako prawdziwy uczony, przyznał się do omyłki - zmiana przysadki powoduje nie odmłodzenie, a całkowite uczłowieczenie organizmu (podkreślone trzy razy). Ale nie pomniejsza to jednak znaczenia jego niebywałego, wstrząsającego odkrycia.
/.../
- Ja myślę! Same koty ile są warte! Człowiek z psim sercem.
- O nie, nie - przeciągle odpowiedział Filip Filipowicz - popełnia pan, doktorze, ogromny błąd, niech pan, na Boga, nie obraża psa. Koty to tylko chwilowe... To sprawa karności i dwóch, trzech tygodni. Zapewniam pana. Jeszcze jakiś miesiąc i przestanie się na nie rzucać.
- A dlaczego nie teraz?
- Iwanie Arnoldowiczu, to przecież elementarne...  Doprawdy, po co pan pyta?  Przecież przysadka nie zawisła w powietrzu. Przecież została wszczepiona właśnie w psi mózg, trzeba czasu, żeby się przyjęła.  Teraz Szarikow zachowuje tylko resztki tego, co psie, i proszę zrozumieć, że koty to jeszcze najmniej straszne z tego, co on robi. Niech pan sobie uświadomi, najstraszniejsze, że Szarikow ma już nie psie, a właśnie ludzkie serce. I to najparszywsze ze wszystkich, jakie stworzyła natura!


Cytuj
Wiem wiem...Gorki gdzieś tam w gwoździem dzieciństwa wbity w tył głowy rezonuje (plaster na dziurkę w potylicy - znacznie bardziej rzeczywistą)
Człowiek – to brzmi dumnie?
Widocznie, od czasów Gorkiego i Bułhakowa kriteria moralne nieco się zmieniły. Obecnie wystarczy umieć mówić, ba, wystarczy po prostu pochodzić z ludzkiego plemnika, żeby nosić dumne miano człowieka.
No, no... zobaczymy, dokąd zaprowadzi ludzkość takie „obniżenie standardów”.
29
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Styczeń 11, 2019, 01:25:17 am »
Można wyłączyć Zośkę? Może nie zaraz strzałem, ale pilotem?
Może nie teraz, ale za kilka lat - jak powiększy się jej baza danych, wyuczy się reakcji, odpowiedzi, zachowań?
Nie do końca rozumiem, do czego zmierzasz, olka. No, powiedzmy, można wyłączyć pilotem – i co z tego?
Zmierzałam do tego, że bardzo silnie uczłowieczyłeś Lemowego robota. Można i tak - wtedy ta historia jest jednoznaczna - czarno-biała. Polowanie na kogoś spoza grupy - kieruje do różnych zaszłości...
I tropem uczłowieczania zmierzałam do tego, iż nie będzie można wyłączyć Zośki, bo nabędzie równorzędnych praw. Eutanazja robotów tylko w niektórych krajach?:)
Cytuj
Prawdopodobnie czas od czasu zostaje wyłączona – dla profilaktyki technicznej.
Człeka też można „wyłączyć” np. przez narkozę albo glębokie zamrażanie. I co to ma wspólnego z zabójstwem?
Od czasu do czasu...ale czas od czasu to prawie jak do czasu?;))
Wg mnie to nie jest równorzędne - narkoza a np. wyłączenie na 10 lat. Bo dlaczego tylko wyłączyć w trybie serwisowym? A jak robot marudny?;)
Głębokie zamrażanie...tja...opowieść odmrożeńca?;)
To już taką opowieść ktoś sprzedał drogo mediom? Bo o ile wiem jeszcze żadnego powrotu z mrożonkowa nie było. Więc na razie to kategoria - śmierć.
Cytuj
Zośkę, jak i człowieka można przecież „włączyć” ponownie. Czego nie da się powiedzieć o "wyłączeniu" za pomocą pocisku.
Dlaczego? Nie można wymienić roztrzaskanych części? W człowieku rozprutego serca  nie, ale w robocie? Dostał tylko jedno życie? Hm...dziwne;)
Cytuj
Na marginesie - skoro świat przeludniony - po co budować istoty człekopodobne, które nie umierają?
Człowiek umrze i zrobi im miejsce? Może.
Może :) A dlaczego właściwie nie?
Der Mohr hat  seine Schuldigkeit getan, der Mohr kann gehen, jak rzekł Friedrich Schiller.
Maur spełnił swoje zadanie, Maur może odejść :)
Bo to - jak gdzieś napisał Lem - samozagłada?:)
Cytuj
A poza tym...dlaczego sądzisz, olka, że roboty nie umierają? Przecież z punktu widzenia fizyki to tylko maszyny? A dowolna maszyna ulega degradacji i wcześniej czy później psuje się, no nie? Entropia wzrasta chyba w każdym układzie, nie wykluczając i maszyn/istot myślących...
Aha - jeśli nie można ich wyłączyć - w Twoim tropie - to pozostaje budować szpitale i domy starców dla niewydolnych, kalekich robotów - aż się zatrze im mechanizm (czy co tam się rozlutuje;)
Cytuj
Ale on mówi: nam powietrze nie jest potrzebne...
Nie wiem więc jak można ich zastrzelić?
Nie wiesz jak? Myślę, dokładnie tak jak bohater świetnego opowiadania Bradbury’ego „The murderer” wpakował kulę w telewizor. Bang – i po wszystkim :)
On (telewizor) przecież też nie potrzebował powietrza:)
Dwie odrębne myśli się mi splotły - widziałam to, ale już nie poprawiłam. Skoro nie potrzebują powietrza - nie są ludźmi. Jak nieżywe można zabić? Można uszkodzić, zniszczyć, ale nie zabić?
Cytuj
Oto link do opowiadania:
Dzięki. Po której stronie jesteś?;)
Gdyż nawiasem1 - ja chętnie zastrzeliłabym komputer samochodowy - zadaje za dużo pytań i poucza co chwilę.
Ile mi za to grozi?;))
Nawias 2 - to już wiem po co te zwijane telewizory - ruchomy cel?;)
Cytuj
Przypuszczam, że niekoniecznie legenda. Przecież sporo z tego o czym mówił Onc, zgadza się z rzeczywistością. Mówił o tym, że ludzie kiedyś polowali na siebie; że na Księżycu są skały i nie ma powietrza. Wiedział także o fazach Księżyca.
Chociaż zgadzam się, z piorunem nie do końca jasne.
Każda legenda zawiera ziarenko prawdy?;)
Cytuj
Myślę, nie zabiłaby. Choćby z tego powodu, że gdyby dorosły (ojciec?) nie pozwolił zastrzelić robota, w jaki sposób broń znalazłaby się w jej rękach?
Nie - ten od broni to nie jej ojciec - najpierw grozi, że powie - właśnie jej ojcu o tym...ale czymś ta mała go szantażuje - obiecał jej...przyrzekł, ze da broń.

Ciekawe - Lem ustawia czytelnika po stronie "zwierzyny łownej", a na końcu go odczłowiecza: żelazna, powykręcana kukła...budząca strach u psów...

Cytuj
Właśnie na tym polega, moim zdaniem, największa zgroza. Na tym, że zbrodnia w oczach sprawcy wcale nie jest zbrodnią. Nie wiem nawet jak to prawidłowo określić... Kompletny brak moralności? Rodzaj socjoschizofrenii? Hmm... :o
Albo jest - ale usprawiedliwioną "wyższymi celami".
Z tym, że o dziewczynce trudno tak jednoznacznie powiedzieć - jasne, jest w niej okrucieństwo, zło - natomiast ważniejsze jest chyba pytanie o społeczeństwo - jako całość - które organizuje owe polowania i którego ona jest owocem.
30
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 10, 2019, 11:10:58 pm »

O ludziach, nie o ludziach... Kwestia definicji, moim zdaniem. Jeśli uznajemy za człowieka dowolną istotę człekokształtną, dwunożną, nieopierzoną, to owszem, opowiadanie o ludziach. Ale istnieje przecież inne podejście. Michał Bułhakow, „Psie serce”:
Bez przesady i dzielenia włosa na czworo.  Mijając kwestię klonowania wystarczy uznać za człowieka efekt skutecznego spotkania ludzkiego plemnika z podobnym jajeczkiem. Kwestie kształtności, upierzenia, rozumu są wtórne.
Istota z Bułhakowa nijak człowiekiem nie jest - jest zmodyfikowanym psem.
Cytuj
chce się w ślad za Poncjuszem Piłatem powiedzieć: ecce homo!
Wystarczy pogodzić się z myślą, że występuje szerokie spektrum zachowań i wszystkie są ludzkie. Nawet te poniżej bydlęcia. Człowiek nie jest produktem zasad etyki. Już raczej odwrotnie.
Wiem wiem...Gorki gdzieś tam w gwoździem dzieciństwa wbity w tył głowy rezonuje (plaster na dziurkę w potylicy - znacznie bardziej rzeczywistą)
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10