Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 665
1
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Październik 15, 2018, 08:31:47 pm »
I jakby optymistyczny na siłę.
W pewnym stopniu tak. Złożenie takich czynników (między innymi):

- że wiadomo, że ogólna teoria względności nie pasuje do mechaniki kwantowej, więc, że jest jeszcze jakaś teoria przed nami,
- że jak dotąd, zawsze jak się wydawało, że to koniec fizyki, to byliśmy w błędzie
- itd.

Cytuj
Do kompletności wystarczy analogicznie bogaty. I coś mi się zdaje, że to jest akurat do przeskoczenia, a ten chochlik zdajemisię, wyskoczył z tego pisania, które OlaLA uprawiali w Akademii.
O językach sprawczych.
Ja to odebrałem na zasadzie "wyżej własnego wiadomo czego nie podskoczysz". W tym znaczeniu, że układ o danym stopniu skomplikowania może pojąć i opisać układy o niższym stopniu skomplikowania, ale już nie siebie.

Cytuj
Nekrobie to ta rzecz o tresowanej kolonii bakterii? Że finalnie i pogadać się dało?
A co w Golemie rozjeżdża się z faktami (fizycznymi?)?
Ta, o bakteriach. Nie to, że się z faktami fizycznymi nie zgadza, trochę źle się wyraziłem. Nie chodzi mi w szczególności o rozmaite "fizykalia" w tym tekście, jak pobór mocy przez Golema. Główna teza jest taka, że ewolucja zaczęła z wysokiego C w chwili, kiedy wynalazła fotosyntezę, a następnie zwaliła się w dół pochodami cielsk wielokomórkowych, żrących trupy i odchody, coraz bardziej skomplikowanych, po to tylko, aby przekazać pałeczkę życia - czyli zrobić to, co ten glon robił żywiąc się fotonami i to elegancko, bez trupa i rozwiązłości seksualnej.

Brzmi to dobrze, ale:

- jest wysoce spekulatywne, każdy może mieć inne zdanie, co jest wysokim C. Jeśli przyłożyć natomiast miarę samej ewolucji, to nie wynika z tego przyłożenia, aby fotosyntetyzujący glon był wysokim C,

- zanim powstał fotosyntetyzujący glon musiała mieć miejsce bardzo długa ewolucja proto-życia i życia prawdziwego, karmiącego się proto-życiem. Z tego punktu widzenia glon, który nie musiał zżerać cegiełek, z których przed chwilą powstał, może być uznany za wysokie C. Ale z drugiej strony powstał prawdopodobnie razem ze swoim drapieżcą. Są też jak wiadomo glony-nieglony, które mogą żreć trupa, a mogą też fotosyntetyzować. Albo pochłonąć glon i dać mu żyć jak krowie w oborze, korzystając z tego co wyprodukuje. Albo pochłaniać ich więcej, a nadmiarowe dopiero zżerać, resztę wykorzystując jak mleczne krowy. Ogólnie w królestwie jednokomórkowców nie ma pomysłu, który nie zostałby zrealizowany. Teza Golema jest więc jakąś spekulatywną linią, którą połączono rozmaite punkty na mapie ewolucji i ta linia ta utworzyła bardzo ciekawy rysunek - ale jej bieg jest nadany ręką artysty a nie ewolucji,

- w nawiązaniu do poprzedniego, Golem nie tłumaczy, dlaczego akurat to uważa za wysokie C.

- można fotosyntezę uznać za wysokie C, ale trzeba przyznać, że jej ziemska efektywność jest bardzo niska, parę procent. Dlatego nie ma biegających drzew ani myślących drzew, bo to są procesy wysoce energożerne.


Przy tym wszystkim za każdym razem trzeba powtarzać, że Lem był przed Dawkinsem w kwestii samolubnego genu (sensem przekaźnika jest przekaz).

2
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Październik 15, 2018, 03:34:08 pm »
Ciekawy tekst, o Lemie też jest: http://wyborcza.pl/7,75400,24041208,czy-w-fizyce-naprawde-spelnia-sie-czarny-scenariusz-nie-nie.html .

Akurat jest należy rozumieć o Golemie i encyklopedii Vestranda (o metalangach konkretnie) - a ja akurat przeczytałem znów "Wielkość urojoną" i stwierdzam, że jest bardzo nierówna i nierówno zmaga się z czasem - akty w promieniach X trącą już obecnie myszką, Historia literatury bitycznej jest dęta i przegadana, a Golem i Nekrobie genialne. Choć postawiłbym na Nekrobie, bo Golem na ile to czuję zaczyna nadmiernie odstawać od faktów, jakkolwiek ważkie są tezy w nim stawiane.

3
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Październik 11, 2018, 07:32:18 pm »
W wersję, że zrobił to pracownik na ziemli jakoś szybciej uwierzę. A nawet powiedziałbym, to jest zgodne z naszym słowiańskim rodowodem - sam, jakbym taką dziurkę zrobił, to bym zalepił czym popadło i rżnął głupa :) . Druga sprawa, że nad tą dziurką może być nadbudowa - Rosjanie poniekąd trzymają Amerykańców za klejnoty, bo ci nie mają czym lecieć na stację. Taka dziurka, niezależnie od przyczyny powstania, po rzuceniu oskarżenia na Amerykańców, może być "słusznym powodem"" jakichś roszczeń Rosjan, którzy dzięki temu pretekstowi udają, że nie podkopują wyższych celów dla niższych (mieżdunarodnowo, kasmiczieskowo pragramma na rzecz niskiej geopolityki).

4
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Październik 11, 2018, 04:46:28 pm »
Jakoś w to nie wierzę.

Ale działo się dziś poważniej:
. Tu radziecka technika najpierw zawiodła, a potem nie zawiodła :) .

5
Hyde Park / Odp: Wojna
« dnia: Październik 06, 2018, 08:56:21 am »
Opodatkował bym się dobrowolnie, aby problemy światowe rozwiązywane były tylko za pomocą szpiegostwa i pokrewnych, ale bez wojny.

6
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Październik 03, 2018, 10:28:03 am »
Z jednej strony to jest względem łacińskiego źródłosłowu w porządku (jak się z wikipedii dowiedziałem się właśnie, discrimino - znaczy rozróżniam - neutralne, w którą stronę i po co). Ale w stosunku do języka polskiego to jest nie w porządku, bo słownikiem PWN dyskryminacja to "prześladowanie poszczególnych osób lub grup społecznych albo ograniczanie ich praw ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć itp.". Czyli rzecz nacechowana negatywnie. Lepiej zrobili Angole, u których jest "reverse discrimination" - bo co to są ujemne punkty dodatnie, to każdy rozumie :) . Za moich czasów studenckich miałem punktów za pochodzenie zero, a inni więcej... Czyli byli "odwrotnie dyskryminowani". A ja byłem normalnie dyskryminowany.

7
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Wrzesień 29, 2018, 08:47:14 am »
Też tak myślę, maźku, i niby o tym napisałem – on nie może nałożyć blokady, tylko On.
A co Ty rozumiesz pod „bieżącą korektą”? Że stwórca może uciekać do podłych sztuk i wybiegów drobnego szulera? Zmieniać reguły w ciągu gry?
Tak. Podłych - niepodłych. Kwestia oceny moralnej może być mu obca, albo może dokonywać jej z innego punktu widzenia bądź innego poziomu. W końcu jak mam kota, to najpierw w jednych, a potem w drugich drzwiach musiałem założyć okrągłe gałki zamiast klamek, bo najpierw nauczył się otwierać jedne, a potem udało mu się uogólnić pojęcie klamki na resztę drzwi i otwiera wszystkie. Z tego powodu, żeby nie stała mu się krzywda, założyłem te gałki (jakby np. żonie do szafy wlazł, to mogłaby mu się stać ;) ). Potem rozpracował tymczasowe zabezpieczenie w drzwiach suwanych i musiałem założyć zasuwkę. Póki kot nie stanie się równie inteligentny jak ja zawsze z nim wygram, chyba, że zapomnę zamknąć (w jego kategoriach można wówczas mówić o cudzie ;) ).

Cytuj
Rozumiem Twoje słowa w taki sposób, że raz „wystrzeliwszy”, czyli stworzywszy świat, Stwórca już nie ma możliwości coś zmienić w losach swego stworzenia? W szczególności nie ma władzy nad prawami fizyki w owym stworzonym świecie? Czy prawidłowo Cię zrozumiałem?
Jeśli tak, z Twego punktu widzenia chyba miałbym pisać „stwórca” z małej litery?
Odnoszę się tu do sytuacji np. takiej, że nauczymy się stwarzać takie bąble, w jakim sami tkwimy. Ale, przynajmniej z punktu widzenia obecnej fizyki, do tego bąbla już, od chwili jego stworzenia, nie mamy wstępu, jest poza naszym horyzontem zdarzeń (i vice versa). Nie będąc "prawdziwym Bogiem" stworzymy coś, wewnątrz czego może z czasem powstać LA i maziek i będą ze sobą prowadzili uczone dysputy a my nie będziemy mieli na to żadnego wpływu, ani nawet nie będziemy nic wiedzieć o tym, tak samo zresztą oni o nas. Taki modekl sobie zrobiłem na Twego stwórcę niebędącego Bogiem.

8
Forum po polsku / Odp: Dzienniki gwiazdowe - ilustracje by Czechofski
« dnia: Wrzesień 27, 2018, 08:59:52 pm »
Cytuj
Mnie się zdaje, że on się podszywa pod robota
- zapewniam że jestem lepniakem  8)
No to wiadomo - czy robot by się podszywał pod robota?

9
Forum po polsku / Odp: Dzienniki gwiazdowe - ilustracje by Czechofski
« dnia: Wrzesień 26, 2018, 02:19:33 pm »
Mnie się zdaje, że on się podszywa pod robota, bo słyszałem, że ludziom coraz trudniej pracę znaleźć... A roboty biorą, bo one nie kwękają. I typ tego robota, co on się pod niego podszywa, to właśnie UX/UI. Coś jak R2-D2 itp.

10
Forum po polsku / Odp: Dzienniki gwiazdowe - ilustracje by Czechofski
« dnia: Wrzesień 26, 2018, 11:16:31 am »
pracuję jaku UX/UI
Chryste Panie, tego to nawet Lem nie przewidział ;) ...

11
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Wrzesień 26, 2018, 09:28:51 am »
Dobrze, że dałeś uśmiech na końcu!

12
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Summa Technologiae]
« dnia: Wrzesień 25, 2018, 11:22:34 pm »
...ale w ogólności o ile ze względu na "równość wobec praw natury" nie powinno być przeszkód fundamentalnych, aby stworzeni mogli dorównać nieboskiemu stwórcy, o ile on sam nie umieści w nich takiej  blokady - to może być przeszkoda fundamentalna, aby przewyższyć.
Moim zdaniem, maźku, w granicach naszego Uniwersum nie może istnieć blokada na tyle fundamentalna, żeby była nie do przeskoczenia. Na każdą kłódkę zawsze znajdzie się odpowiedny wytrych :)
Wówczas moje zdanie pozostaje niezmienione - on nie jest w stanie nałożyć tej blokady, więc jej nie nakłada i stworzeni dorównują stwórcy. Problem, który stawiasz jest ciekawy i dyskusyjny (można taką blokadę nałożyć, czy nie) - ale moim zdaniem nierozstrzygalny, chyba, że dopuszczamy bieżącą korektę - wówczas stwórca zawsze wygra.

Cytuj
Co do władzy nad prawami natury, czy nie może być tak, że mamy nieco przesadne, naiwne wyobrażenie o Jego wszechmocy?
Boga definiuję jako byt świadomy mający władzę nad fizyką. Jeśli nie ma władzy nad fizyką, to jest z tego świata, nawet jeśli stworzył nasz lokalny "bąbel". Swoje tezy odnosiłem do takiego Boga.

Cytuj
Dla mnie ów prawdziwy Stwórca – to ten, kto powołał do istnienia nasz Wszechświat, a zatem znajduje się z zewnątrz, poza granicami naszej czasoprzestrzeni – i nic więcej.
OK, tak też można jak najbardziej. Można powiedzieć, że jak snajper wystrzeliwuje kulę, to jest takim stwórcą, choć negatywnym - ofiara jeszcze się uśmiecha, ale kula leci i sam snajper już nie może jej zatrzymać.

13
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Wrzesień 25, 2018, 11:11:20 pm »
No cóż, powiedziałbym, że to świetny sposób, aby prawdę zamienić w fantazję - podać ją w fantazyjnym środowisku.

14
Hyde Park / Odp: Patriotyzm polski
« dnia: Wrzesień 25, 2018, 02:40:54 pm »
Liv, obserwuję jak rozmaici rozsądni ludzie, którzy uważają PiS za właściwy wybór (w kategorii mniejsze zło, bo mówię o ludziach rozsądnych), i, powiedzmy, duchowo związani z tą opcją, lub którym duchowo wstrętna jest opcja druga, już od 3 lat wszystko sobie tłumaczą :) . Patrze też na Ciebie, choć ostatnio nabrałeś raczej wody w usta... Ale jak widzę tłumaczysz sobie. Tłumaczysz sobie, że gorszy jest poprzednik, który nieoficjalnie oprowadzany zajrzał tu czy tam i zażartował (dzięki, że nie piszesz, że wszedł na krzesło), niż następnik, który na super-oficjalnej wizycie u Prezydenta USA łamie zasady etykiety w sposób jednoznaczny i jednoznacznie go sytuujący w hierarchii osób na zdjęciu ;) . Można sobie tłumaczyć oczywiście, że to fajne, że fajnie by też było, gdyby dla jaj klęknął. Na Komorowskiego wylano hektolitry pomyj i ostatnio już wiadomo nawet, za czyje pieniądze kto te pomyje wylewał... Nawiasem mówiąc papier, jaki podpisał na stojaka Duda jest słabszy od tego podpisanego przez Sikorskiego.

15
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Wrzesień 25, 2018, 02:19:04 pm »
Zalecam ostatni wers...

... Lem – ustami profesora Dońdy – dowodzi, iż świat ludzki i w ogóle cała ewolucja „na błędzie stoi, albowiem błąd się błędem odciska, błędem obraca, błąd tworzy, aż losowość zamienia się w Los Świata”. Historia profesora – wraz z jej niespodziewanym zakończeniem: zagładą całej wyprodukowanej przez człowieka informacji i powrotem do epoki jaskiniowej – to zatem nie tylko historia błędu, ale też przypadku jako motoru przemian.

Przypadkowa zbieżność nazwisk? Nie sądzę...

Strony: [1] 2 3 ... 665