Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 270
1
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Dzisiaj o 01:13:45 pm »
Nobla nie będzie, ale za to...Lem i Kundera przegrali w 2005 roku z tym panem:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ismail_Kadare
Czytał ktoś jego książki?
...ale za to udało się wygrać Tokarczuk czyli Man Booker International Prize:
http://www.rp.pl/Literatura/180529763-Olga-Tokarczuk-z-nagroda-Man-Booker-Prize.html


2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Dzisiaj o 01:35:43 am »
Nie, nie żartuję. Ewentualnie Kubuś Puchatek...z rozumkiem...mógłby...i to też nie do końca:)
Ale chciałam na zakończenie tego tematu zalinkować  filmik (może był gdzieś na forum - nie pamiętam) - z programu, w którym m.in. udział wzięli właśnie : Heller i Dawkins.
Bóg pod mikroskopem.:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=802&v=2gTYFolrpNU

3
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« dnia: Dzisiaj o 01:29:50 am »
Też mi się tak pomyślało, że słowo "racjonalny" miało podkreślić świadomy wybór - odcięcie od dziecięcego oglądu, skręt w stronę uargumentowanej niewiary.

Ale samo stwierdzenie jest w sumie dziwne, bo w tym tropie powinien być np. racjonalny teista, racjonalny ateista itd.
W sumie może o to chodzi...zazwyczaj ludzie niewierzący mają te sprawy lepiej przemyślane od wierzących. I stąd ich wybór. Ci drudzy wiele biorą "na wiarę" - bez zgłębiania o co tak naprawdę w danym systemie chodzi. Często nawet nie wiedzą w co wierzą - w sensie nie znają podstawowych odpowiedzi - z katechizmu. Ot, wychowanie, przyzwyczajenie, rutynka.
Czyli racjonalny teista byłby kimś, kto próbuje przemyśleć swoją wiarę...zracjonalizować ją...dopasować do nauki...wychodzi szpagat a la Heller. Hm.


4
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 22, 2018, 12:29:38 am »
Moim zdaniem, królowa nauk ma charakter "ubiquitarny" czyli wszechobecny, panuje wszędzie, znajduje się ponad światem a nawet ponad Stwórcą.
Matematyka jest Bogiem.
cbdo

Żartuję - chyba nie dam rady dodać tutaj niczego konstruktywnego. Za mało danych. Za mały rozumek.
Chociaż intuicyjnie się nie zgadzam - matematyka należy do tego świata :-X;)

5
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« dnia: Maj 22, 2018, 12:23:08 am »
Trudno mi powiedzieć jak Lem się przedstawiał, ale o swoim agnostycyzmie mówił na pewno w "beresiu":
- Mój ojciec był agnostykiem, a i ja, jak dalece sięgam pamięcią, zawsze byłem niewierzący, co zapewne wiązało się z moimi samodzielnymi studiami nad biologią i teorią ewolucji.

- Antropic factor to nie jest rzecz, którą astrofizyk może tylko dziecku do snu opowiedzieć. Tu jest coś na rzeczy! Jestem czymś więcej niż agnostykiem, więc na podstawie tego, że życie nasze wygląda tak przykro i nieciekawie, nie mogę przystać na to, że jest jakaś ciemna moc, która włada światem, bądź stwórca ze znakiem ujemnym, który dla igraszki stworzył kosmos z takimi możliwościami.
...i w wielu innych miejscach.
Ale brakuje tej "racjonalności".
Niemniej wywiadów multum - może gdzieś wypowiedział takie zdanie...a może tylko/aż - tak,  jak liv zalinkował.

Właściwie  - czym miałby się różnić racjonalny agnostyk od zwykłego agnostyka? Bywają też nieracjonalni agnostycy? Czyli jacy?

6
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 21, 2018, 05:43:27 pm »
Aha...to ja jakąś nieoryginalną wersję pamiętam...bo otwarta.
Sugestia, że Deckard też andro...ale czy ona pasuje do tego zakończenia, w którym Roy wyciąga do niego rękę?
Co za rewelka, że android ratuje życie androidowi? W czym jego człowieczeństwo? A o to chyba chodziło w tej scenie.
Taki lepszy test V-K;)

7
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 21, 2018, 05:01:14 pm »
To:
Zatem nie musi podlegać ograniczeniom świata.
i to:
Cytuj
Moim zdaniem, nikt, nawet Pan Bóg, nie może zrealizować równania 2+2=5.
...jest sprzeczne:)
Nie musi, ale nie może...
Albo wszechmoc albo tylko ułuda boskości.
Rajt. Albo Bóg albo inżynieria kosmiczna - zrealizowana przez te cywilizacje zlemowe;)
A najpewniej  - nic.
Dla złapania dystansu czytam Potęgę i piękno - ekstremalne zjawiska w kosmosie:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/174226/potega-i-piekno-ekstremalne-zjawiska-w-kosmosie
i na tym tle...wizja boga z zastanych religii jest - hm...uboga;)
A bez wszechmocy - ani rusz - żadne zastępy aniołów nie pomogą;)

8
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 21, 2018, 04:32:49 pm »
Happy? Deckard żyje w szczęśliwym związku z Rachael i mają małe androidziątka?
Chyba pasuje mi takie - jakie było. Hm.
Cytuj
Bo chyba książka była bardziej o ludziach w czasach postapokalipsy, a watek filmowy robot-nierobot błąkał się jakoś z boku. I tych ludzi, przeciętnych ludzi - robiących kariery, mających sztuczne zwierzątka a marzących o prawdziwych i innych sprawach ludzkich w filmie nie ma.
Jasne - w książce były bardzo ważne te zwierzątka, ale androwątek to podstawa - przez całą książkę przewija się test Voighta- Kampffa:
https://dobrebadania.pl/test-voight-kampffa/

9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 20, 2018, 10:41:52 pm »
A co Wy tu za boskie RPG urządzacie;)
W tym sensie, moim zdaniem, matematyka ma prymat nawet nad Panem Bogiem. Czyli tak: Bóg w pewnym sensie nie ma wyboru: jeżeli chce tworzyć uporządkowany świat - musi (znów musi :) ) posługiwać się matematyką.
To jest na zasadzie: jak się powiedziało A trzeba powiedzieć D - skoro wybrał pewien model i nie chce rozpadu stworzonego - musi go realizować. Ale mnie chodziło o coś innego:
Czy Kreator tworząc świat - wprowadzając ład - musi się w tym świecie zamykać? Uczestniczyć w nim i podlegać jego ograniczeniom?
Czy jest zewnętrzy dla stworzonego? I stąd może nadal zrealizować każdą możliwość? Inną matematykę? Inną fizykę?

Bo jeśli konstruuje z zastanego to jest Kosmicznym Inżynierem, ale nie Stwórcą;)

Cytuj
Z drugiej strony, wszechmocny Pan niby ma inny wybór - w ogóle nie odwoływać się do matematyki. Nie tworzyć świata - niech pozostaje chaos.
Zanudziłby się - vide Głos;)

10
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 09:58:16 pm »
To ja chyba nie dam rady :( . Mam za szczupłą :( .
Musisz potrenować...codziennie litr coli i paczka popcornu, do tego McZestawy i jak nie zejdziesz, to po miesiącu możesz pójść do kina...tylko wtedy istnieje ryzyko, że nie upchniesz się do fotela...tak źle i tak niedobrze... :-\

Jeszcze do tego:
Rozwalił mnie ten test empatii, jako jedyne kryterium. Zastanawiam się jaki procent prawdziwków by...  8)
Jasne...ale nie mów tylko, że tego nie było u Dicka;))
Bo zacznę myśleć, że oglądałeś i czytałeś jakieś podziemne wydanie;)

11
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 09:49:15 pm »
Zara, to ile ten film ma długości, jak liv pisze, że 2h z hakiem by starczyło? Futurolodzy przypuszczali, że człowiek będzie ewoluował w kierunku wątłego ciałka i wielkiego łba na chudej szyjce (z zakolami i plus okurary ma się rozumieć) - ale coś czuję, że od siedzenia w kinie duża będzie tylko ta strefa, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę, a główka i reszta maleńka (ze stosownymi wyjątkami niektórych organelli, u pań i panów)...
2:43. Ta strefa...odkąd wspierana popcornem & co...ma spore szanse zdominować człeków...
Cytuj
Panie...jak one by były takie maszynowe to nie byłoby filmu...przecież to właśnie o to chodzi,
Już wiem, to chyba przez pamięć książki - tam są androidy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Replikant
Hm...ja jakoś nigdy nie pomyślałam, że androidy/replikanci są metalowcami - ani przy książce, ani przy filmie.
Chyba muszę powtórzyć Dicka...
Przecież jeśli oni są robotami, to jaki sens ma fabuła? Hm.
Zajrzałam na szybko: humanoidale roboty - tak Deckard je sobie nazywa, by łatwiej było mu je zabijać...ale czy zbudowane z drucików? trzeba doczytać;)

12
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 09:17:22 pm »
Cytuj
Jakoś przed oglądaniem wydawało mi się że to bardziej maszyny, metalowo-syntetyczne - a to bardziej klony, z mięsa, kości i krwi. Jakoś zmienia mi to ogląd całości.
Panie...jak one by były takie maszynowe to nie byłoby filmu...przecież to właśnie o to chodzi, że nie da się ich łatwo odróżnić od człeków. Po to te testy i wątpliwości who is who...
I kto bardziej ludzki...
Cytuj
Plus polowanko na naczelnego  buntownika.
To ten farmer hodujący robaki-larwy?
Nijak nie wyglądał na buntownika. Supermaskowanie.  :D
No tja...bo Deckard zginął...a nie, to nie ten film...nie te wojny;)))

13
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 08:50:16 pm »
Są replikanci starsi, nowsi. Z jakiegoś powodu spora część systemu używa olbrzymich środków by likwidować starszych, łagodnych, pracowitych etc. Podany powód, by prawdziwi ludzie się lepiej czuli jakoś do mnie nie przemówił. 
To akurat chyba łatwe do wyjaśnienia - starsi replikanci się zbuntowali - zaczęli śnić o owieczkach. Już w pierwszej części mieli przekichane - mieli być odstrzeleni.
Ta część to tylko kontynuacja eksterminacji jednego pokolenia przez - drugie.
Plus polowanko na naczelnego  buntownika.
Nowsze pokolenie - lojalne względem władzy - ot, różnica.


14
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 20, 2018, 04:57:11 pm »
Nie daj Bóg zostać takim "wybrańcem" :)
Otóż to:)
Cytuj
Skoro już system został sworzony, jego Stwórca zapewne musi czas od czasu ingerować w sprawy tego systemu. A jednak, działając wewnątrz układu, po prostu musi też dotrzymywać zasad obowjązujących w tym układzie. Jeśli naturalnie nie chce unicestwić system lub wnieść do niego bezład.
To jest zawężenie problemu do zagadnienia: czy kreator może/chce/powinien ingerować w wykreowany system.

Wg mnie rzecz idzie o coś innego: napisałeś o podległości i prymacie praw fizycznych i matematycznych nad bogiem.
Wg mnie to unieważnia jego boskość.

Co innego nie ingerować tak, by nie naruszyć ustanowionych przez siebie zasad - a co innego MUSIEĆ (to zakłada zewnętrzne ograniczenie) się do nich stosować tzn nie móc ich zmieniać, podlegać im bezwzględnie.
To jest ograniczenie kreatora i wtedy powstaje pytanie: skąd one się wzięły? Kto je ustalił? Że tylko w ich ramach kreator i my możemy działać.


15
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 20, 2018, 12:31:19 pm »
Uhm...prosta droga do szaleństwa - rozum z jednym celem. Celem zniszczenia/uwolnienia się od drugiego...w dodatku tego, który go stworzył...
Hm... Szaleństwo byłoby nie najgorszym wyjściem dla Murray'a. Ale wydaje się, Głos do tego nie dopuści, podobnie jak nie dopuści do popełnienia samobójstwa.
Też tak myślę - Murray jest bezwolną marionetką. Tylko pozór wolności - że coś może...
Ale jak - wg Ciebie -  niby miałby popełnić samobójstwo? Co miałby zabić?
Chyba tylko jak elektrycerz Kwarcowy - nie myśleć...nie myśleć...:)
O ile tamtego to utrzymywało przy życiu, tego mogłoby od tej bezdennej egzystencji - uwolnić;)
Cytuj
Wyobrażasz sobie dalszy ciąg wydarzeń właśnie w taki sposób? Hmm.. Coś mi się nie wierzy...
Wobec powyższego - że Murray jest jeno marionetką - nie pasuje.
Gdyby zaś - wymyślił zagadnienie niszczące Głos - zostałby sam - zastąpiłby Głos...i może z tej nudy wymyśliłby kolejny świat - czyli stałby się np. tym AC mówiącym: niech stanie się światło:)
Ale to pachnie solipsyzmem. Właściwie ten Głos już w ten nurt się wpisuje...
Cytuj
Tego nie powiedziałem. Sądzę tylko, że wg tradycji KK i w ogóle chrześcijańskiej pojęcie wszechmocy Boga zostało ujęte jakoś zbyt... dosłownie, czy jak... prostolinijnie.
Nie tylko to pojęcie.
Jasne - ja to powiedziałam:)
Cytuj
Nie widzę w prymacie matematyki nic poniżającego godności Pana.
Nie chodzi o poniżanie, a o ograniczanie. 
Jeżeli bóg musi działać wewnątrz systemu, który sam stworzył - to nie jest bytem zewnętrznym, niezależnym - czym/kim jest? jest jednym z nas, bo podlega tym samym prawom?

Strony: [1] 2 3 ... 270