Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 646
1
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 23, 2018, 10:47:03 pm »
Twierdzić można różne rzeczy - ja pytam o przesłanki twierdzenia. Napisałeś "z pewnością". Interesuje mnie, skąd ta pewność i/lub co to znaczy "pewność".

2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 23, 2018, 10:38:09 pm »
Maziek, ale dlaczego wlasnie wszechmoc jest dla Ciebie najwazniejsza?
Ponieważ uważam, że ktoś niewszechmocny nie jest Bogiem. Mogę się go bać jako mocniejszego sk.syna, ale nic ponad to.

Cytuj
... ale z pewnoscia cialo jest materialne, a swiadomosc nie.
Odnośnie świadomości, bo?

3
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Maj 23, 2018, 10:32:10 pm »
Nie latały żadne długie serie. Konkluzja może być tylko osobista. Co znaczy cofnąć się w sobie? Co było nie zmienisz. Mój stosunek jest dalej "wolno mi mniej niż użytkownikowi". Co mnie męczy, z drugiej strony. Co konkretnie postulujesz pisząc "cofnąć się w sobie" i "wrócić z suchym mózgiem"? Jaka treść jest pod tym?

4
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 23, 2018, 10:14:35 pm »
Co do Dawkinsa zgadzam się - naukowa dyskusja z "założeniem Boga" jest intelektualnie poroniona - takie też mam zdanie na temat książki "Bóg urojony". Natomiast co do wyłaniania się brodatego gościa - ja najmocniej przepraszam. Ja rozpatruję dyskusyjnie Boga jako teoretyczny byt mający jedną cechę - wszechmoc. Inne mnie zupełnie nie interesują. Wydaje mi się bowiem, że samochód to jest takie coś, co się nie przewraca, jeździ po twardym i ma własny napęd niezawisły od okoliczności przyrody. A Bóg to jest takie coś, co jest wszechmocne. Samochód może być zardzewiały, szybki lub pickup, a Bóg okrutny, miłosierny albo nieudolny - ale rower nie jest samochodem a kierwonik turnusu Bogiem. Brodaty facet jeśli, to wynika raczej z oficjalnego nauczania zbliżonych (przynajmniej we własnym mniemaniu) do niego czynników - jakoś "nałedejs" nie słychać w Polszy, aby Bóg był tym, o czym piszesz. Raczej rachu-ciachu i do ziemi. Bez wątpliwości.

5
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« dnia: Maj 23, 2018, 09:20:49 pm »
Pascal. Ogólnie, że łażenie na wszę to mały koszt względem ewentualnego pieczenia wieczystego. Motyw ubezpieczyciela.

6
Forum po polsku / Odp: [SPRAWY ORGANIZACYJNE]
« dnia: Maj 23, 2018, 09:00:14 pm »
Moi drodzy. Tytułem wyjaśnienia zajść sprzed 2 tygodni. Jak wiecie przez dość długi czas byłem tu pożal się Boże namiestnikiem centrali, czyli adminem, co stało się dla mnie nieco znienacka, a co z jednej strony wbiło mnie w dumę a z drugiej zrodziło wynikające z mego życiowego doświadczenia przekonanie, że zarządzaniem duszami nie podołam - ponieważ bez nadmiernej skromności uważam siebie za społecznego idiotę - to jest nigdy nie czuję, co ludziom w duszy piszczy.

Jakoś to się kołatało, ponieważ powiedziałem sobie, że jako admin mogę mniej od zwykłych użytkowników, dlatego też pozostałem głuchy na rozmaite naciski, aby tego lub owego "naprostować". Starałem się, choć pewnie nie do końca z sukcesem, nie zdradzać też swoich własnych animozji. Uwierzcie mi, że wiele postów skasowałem po napisaniu, uznając, że jako admin nie powinienem. Nie chcę tu wymieniać nicków osób, które przez innych zostały nazwane czy uznane za trolli i zgłoszone do odstrzału, bo nie to chodzi. Ani nicków tych osób, które takowe zgłoszenia słały. Część tego a nawet większość można znaleźć wciąż na forum, bo było napisane otwartym tekstem. Inne rzeczy dostawałem na PM. Tym niemniej uważałem, i uważam nadal, że na forum kulturalnych ludzi jedyne przyczyny, dla których ktoś może być sztorcowany czy zbanowany jest chamstwo lub niszczenie forum. Z pozostałymi rzeczami inteligentni ludzie powinni radzić sobie we własnym zakresie, tak jak z zakupem książek i doborem zapraszanych do domu ludzi.

W tym miejscu muszę wspomnieć z nicka jednego użytkownika - Stanisława R. W mojej ocenie użytkownik ten celowo zachowuje się niezgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, że wymienię "pańszczyznę", ale nie tylko. Trudno mi orzec, czy tak ma, czy to poza, ale faktem jest, że jego sposób bycia było mi niezmiernie trudno zaakceptować na początku. Sytuację zmieniło osobiste spotkanie. Piszę to, żeby było tzw. tło. To spotkanie nie zmieniło oceny sposobu jego bycia - uważam, że mógłby się trochę dopasować - ale z jakichś względów nie chce (nie uważam tego za powód do chwały ani cechę w jakimkolwiek ujęciu pozytywną). Tym niemniej na żywo jest to sympatyczny i sercowy człowiek, z którym, jak sądzę obustronnie, poczułem, że nadajemy na jednej fali.

W tym miejscu biorę na klatkę z piersiami wszystko, co można napisać o ewentualnej mojej pobłażliwości względem niego, a także o tym, że podtrzymywałem zasadniczo offtopiczne pogawędki. Tak pewnie było, ja nie jestem w stanie tego obiektywnie ocenić. Przyznaję, gęba mi się uśmiechała, że ni przypiął - ni wypiął Stanisław R. coś "głupiego" i od czapy napisał, a ja mu "mądrze" dokopię. Albo odwrotnie. Nie da się do końca rozdzielić maźka i admina. Zostałem tu, bo lubię to miejsce a nie dlatego, że niechętnie robię tu po godzinach dla zysku. Niestety, osoba Stanisława R. wzbudziła nie tylko u mnie kontrowersje i stała się ośrodkiem kolejnych wydarzeń.

W skrócie polegały one na tym, że pojawiły się monity wobec niego, aby został uznany za trolla, abym się z nim nie kolegował i tak dalej. Wyjaśniałem i podtrzymuję, że nie uważam, żeby Stanisław R. był trollem. Nie był nim nawet w tym sensie, w jakim widziałbym go jako niechętny mu użytkownik a nie admin. Ponadto jak otwarcie wyjaśniłem, nie życzę sobie, aby ktoś dobierał mi znajomych - i to także podtrzymuję. Tak się jednak stało, że te animozje doprowadziły do poważnego kryzysu forum, w efekcie którego popełniłem pierwszy duży błąd jako admin - na życzenie jednego z użytkowników usunąłem jego posty. Czyli zrobiłem to, co wymieniłem wyżej jako powód do działania admina - niszczenie forum. Byłem lojalny wobec tego użytkownika a nie forum.

W międzyczasie uczyniłem drugą osobę, którą wymienię z nicka - Q - moderatorem. Miałem nadzieję na odciążenie mnie z części technicznej roboty a przede wszystkim moderowanie na forum angielskojęzycznym, do czego jakoś straciłem serce. Przekazałem Q jedną rade - "jako moderator możesz mniej niż użytkownik". Byłem ostrzegany przed tym wyborem, ale wydawało mi się, że będzie dobrze. Przez jakiś czas na to wyglądało, choć muszę przyznać, że otrzymywałem sygnały, że Q poczyna sobie dość bezkompromisowo na PM. No cóż, patrz punkt 1 - jestem społecznym idiotą.

Sprawy się zagmatwały, kiedy - moim użytkownika zdaniem - Stanisław R. zachował się wobec mnie nie fair. Nie chodzi mi o wywlekanie tego, tylko był to moment, w którym "przestało mi się chcieć". Postanowiłem zrezygnować z admina. Nawet nie chodziło o to, że ten czy ów "jechał" po mnie, tylko Stanisław R. mnie po prostu rozwalił. Skrzat przystał na moją prośbę i nawet mnie nie objechał za to, że spuszczam szalupę, kiedy statek skierowałem na mieliznę. W efekcie nastąpiło co nastąpiło, tzn. Q zaczął z dnia na dzień rządzić.

Wielokrotnie pisałem do Q, przedstawiając mu, już jako nie admin, mój pogląd na sprawę. Miałem nadzieję, że to się naprostuje. Po drodze reaktywował się ten uczestnik, który wymógł na mnie usunięcie swoich postów - który forum opuścił przez S.R - po to tylko, żeby gros postów po reaktywacji poświęcić walce z S.R. No i nie powiem - pękłem. Któryś kolejny post Q, na zasadzie "to wina Tuska" - gdzie za Tuska podstaw S.R. spowodował u mnie reakcję alergiczną a może i wstrząs anafilaktyczny. Najpierw napisałem posty powyżej, a potem zwyczajnie poprosiłem, że również wymienię z atencją z nicka - Olę - o przyznanie uprawnień. Ola, sądzę, że wiem to dobrze, mogła z przyczyn osobistych ubić Q już dawno - ale myślę brała poprawkę na mnie i nie chciała. Zrobiłem to moment po tym, jak mogłem. Nie może być - IMO - celowego niszczenia ludzi na tym forum. Bo jak tak, to pierwszego należałoby zbanować Lema, każda jego książka jest "nie na temat" i w dodatku zaskakuje w każdym kolejnym czytaniu. Q jest P.T. użytkownikiem a los jego ewentualnych awansów jest "z wyboru" NIE w moim ręku. Z wyboru w cudzysłowie, bo co do zasady w ogólności w ogóle nie jest, gdyż centrala tu rządzi.

Wszystkie te wydarzenia, w tym moja reakcja na S.R są dziecinadą. Osobniczo to są może i ważne rzeczy, ale tak w ogóle fakt, że dorosłe dzieci się biją publicznie jest w najlepszym wypadku rozśmieszający, zwłaszcza, jeśli teoretycznie pod egidą i w imię Lema. Za tymi gierkami stoi serwer, za który płaci właściciel forum, dzięki czemu możemy (niektórzy z nas, bo chylę czoła przed powściągliwymi) uprawiać tę dziecinadę. Tak, płaci. Przelewa im pieniądze, żywą, ciężką kapuchę pro publico (nasze) bono.

Co do mojej przyszłości to sam nie wiem. Najchętniej byłbym znowu zwykłym maźkiem, ale trochę głupio to by wyglądało, utajony admin. Mnie, i nie tylko mnie przeszkadza ta czerwień przy nicku, ale tez śmieszne by było przefarbować się na niebiesko (co da się zrobić) a być "czerwonym". To se ne wrati, ta niewinność.

7
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« dnia: Maj 23, 2018, 06:30:58 pm »
bo w tym tropie powinien być np. racjonalny teista, racjonalny ateista itd.
Moim zdaniem racjonalny teista nie może być, ponieważ w żaden sposób racjonalnie nie można dowieść istnienia Boga. Chyba, że racjonalny w tym sensie, że wychodzi mu, że lepiej być wierzącym ze względu na okoliczności.

8
Forum po polsku / Odp: Ateizm Lema?
« dnia: Maj 22, 2018, 11:02:05 am »
Może Lemowi chodziło o uwypuklenie, czy ten pogląd wyewoluował u danej osoby pod wpływem racjonalnych rozmyślań, czy też został przejęty lub "wrodzony" bez przemyśliwań. Czy najpierw były przemyślenia (w tym wypadku racjonalne, czyli jak rozumiem najprościej mówiąc materialistyczne) - a potem jako efekt pogląd, czy odwrotnie (bądź nie było ich, przemyśleń, zupełnie).

9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 21, 2018, 12:15:03 pm »
Moc bowiem w słabości się doskonali.
To są ludzkie a nie boskie teksty, ówczesna demagogia, żeby jakoś wytłumaczyć ludowi, dlaczego akurat wyznawcy tego Boga są traktowani najgorzej w świecie, mimo że ten Bóg taki potężny, jedyny i najważniejszy ;) . Ludzie wówczas rozumowali nieco prościej w tych sprawach. Oczekiwali, że Bóg pozabija w cholerę ich wrogów i ciemiężycieli bez zbędnych ceregieli, ale w możliwie bolesny sposób ;) .

Czy Kreator tworząc świat - wprowadzając ład - musi się w tym świecie zamykać? Uczestniczyć w nim i podlegać jego ograniczeniom?
Pewnie, że nie musi. Inaczej byłby tak wszechmocny jak skoczek spadochronowy - miałby wolność, żeby skoczyć, ale powrócić do samolotu już nie.

Przecież jak Bóg jest wszechmocny, to mógłby nas stworzyć zaledwie sekundę temu i dać nam wszystkim stosowną pamięć... Co tu roztrząsać. Albo wszechmoc albo tylko ułuda boskości.

10
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Maj 20, 2018, 10:04:26 pm »
Od biedy muszę ostrożnie przypuścić, iż Bóg jest podporządkowany zasadom matematyki a zatem i fizyki.
Twój Bóg jest słabszy od mojego ;) .

11
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 09:51:25 pm »
To ja chyba nie dam rady :( . Mam za szczupłą :( .

12
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Maj 20, 2018, 09:35:19 pm »
Zara, to ile ten film ma długości, jak liv pisze, że 2h z hakiem by starczyło? Futurolodzy przypuszczali, że człowiek będzie ewoluował w kierunku wątłego ciałka i wielkiego łba na chudej szyjce (z zakolami i plus okurary ma się rozumieć) - ale coś czuję, że od siedzenia w kinie duża będzie tylko ta strefa, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę, a główka i reszta maleńka (ze stosownymi wyjątkami niektórych organelli, u pań i panów)...

13
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 20, 2018, 08:39:41 am »
Nie mogę tego stwierdzić 100% ale prawdopodobnie zaleszczotek ma na lewych szczypcach jeszcze jednego pasażera - pasożytnicze roztocze (ta różowa plama). To bardzo młody okaz wstężyka był, muszla ma mniej niż 1 cm ;) . Ponadto czarna plama z tyłu u podstawy muszli to omotany siecią trup mrówki. Dzieje się :) .

14
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 19, 2018, 10:44:38 pm »
ale, że udało Ci się wszystkie podwodnie uchwycić...
Na powierzchni DTV leciał... znaczy Wiadomości TVP1.


Dzięki :) (za pasażerów) .

P.S. Jeszcze takie mam. Z życia patefona...




15
Hyde Park / Odp: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 19, 2018, 10:31:23 pm »
Tycie życie na kompoście.

Strony: [1] 2 3 ... 646