Stanisław Lem - Forum

Polski => Forum po polsku => Wątek zaczęty przez: dzi w Listopad 30, 2004, 09:50:42 am

Tytuł: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Listopad 30, 2004, 09:50:42 am
Jak tam prace? Orietuje sie ktos?
Zamiast na to SETI czas marnowac powinni sie przydatnymi rzeczami zajac! (glosem babci wymachujacej laską)
Moze dyskusja mala na temat? Bo szczerze mowiac nie czuje sie jakbym duzo wiedzial... Ale z tego co wiem, to w mojej ocenie najkorzystniejsze bylo by ladowac wszystkie mozliwe wysilki jakie ida w nauke na badanie zimnej fuzji (tlumacze z angielskiego bo nie pamietam polskiej nazwy).
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 02, 2004, 03:25:49 am
Insufficient data. Work in progress.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 02, 2004, 09:54:10 am
ale jestesmy totalnie daleko?
nigdzie w sieci nic nie moge znalezc...
a co myslisz o samej zimnej fuzji, czy uwazasz, podobnie jak ja, ze bedzie to przelom chyba wiekszy od rewolucji przemyslowej?
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 28, 2004, 04:38:33 am
Mój drogi. My tu sobie gadu gadu, a tym czasem przeczytaj to:
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=12658&t=12658
(chodzi o pierwszy post)

Czyż to nie piękne?
Tyle moich wątpliwości zostało rozwianych :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 28, 2004, 04:47:28 am
Cytuj
a co myslisz o samej zimnej fuzji, czy uwazasz, podobnie jak ja, ze bedzie to przelom chyba wiekszy od rewolucji przemyslowej?


Uff nareszcie nieco przeczytałem, więc wiem o czym rozmawiamy :]
No cóz, oczywiście że byłby to przełom. Ale bardzo drastyczny. MOżemy na ten temat jedynie fantazjować/teoretyzować. Przede wszystkim wynalezienie takiej technologii oznaczałoby, w epoce kapitalizmu, supremację wynalazców. Prawdopodobnie USA weszłoby w posiadanie tej technologii, udoskonaliło ją, po czym nabyło prawa do wszystkich zasobów energi konwencjonalnej (sprzedawszy wcześniej wszystkie udziały) i zyskało ostateczną supremację nad światem :]

A poważniej... upadek przemysłu energetycznego oczywiście by nastąpił,
ale co potem, kto wie :)

Niemniej byłoby to poniekąd cudowne.


Co do realności tego i pytania na ile jesteśmy blisko, to szczerze mówiąc, nie będąc biegłym fizykiem (a nie jestem) będę średnio sceptyczny :)
Myślę, że jak na razie nie można zrobić niczego więcej, jak tylko patrzeć z nadzieją na postęp prac.

A jeśli chodzi o Twoją propozycję, aby przeznaczyć na to wszystkie środki: no cóż, gdy nie skończy się ropa, to ufaj mi... nie będzie trzeba prosić :]
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 28, 2004, 09:20:21 am
Heh fajnie Lem napisal w Glosie Pana, i ja chyba tez uleglem temu mylnemu przeswiadczeniu, ze gdy jeden czlowiek jest w stanie wymyslic cos w milion godzin to nie znaczy ze milion ludzi zrobi to w godzine. Prawdopodobnie jest tak, ze zwiekszenie nakladow na te badania nie przynioslo by efektow jakie bym chcial, innymi slowy, badania w tej chwili i tak ida pewnie "na maxa".
No coz, ciekawe jak bedzie. Najsmieszniejsze jest to, ze to co powinno ulatwiac zycie ludzkosci zazwyczaj utrudnia. Automatyka pociagnela za soba bezrobocie i zubozenie spoleczenstw (czy tez raczej rozwarstwienie), wynalezienie zimnej fuzii pewnie zmniejszy ceny energii ale zarazem zmonopolizuje rynek i "przerzuci" wszystkie dochody w jeszcze mniej rak, przez co rozwarstwienie sie powiekszy. Czyli moje nadzieje chyba sa na wyrost troche...
Chyba nadchodzi era socjalizmu jednak, byc moze demokratycznego ale socjalizmu, w kapitalizmie dalej pociagnac sie nie da :)
A co do postepu prac jeszcze, to wlasnie w tym problem ze szukajac mialem problemy z odnalezieniem czegokolwiek konkretnego. Moze badania sa tajne?  :o ;)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 31, 2004, 05:12:08 am
Cytuj
No coz, ciekawe jak bedzie. Najsmieszniejsze jest to, ze to co powinno ulatwiac zycie ludzkosci zazwyczaj utrudnia. Automatyka pociagnela za soba bezrobocie i zubozenie spoleczenstw (czy tez raczej rozwarstwienie), wynalezienie zimnej fuzii pewnie zmniejszy ceny energii ale zarazem zmonopolizuje rynek i "przerzuci" wszystkie dochody w jeszcze mniej rak, przez co rozwarstwienie sie powiekszy. Czyli moje nadzieje chyba sa na wyrost troche...)


No cóż: nie można powiedzieć, że Twoje nadzieje są na wyrost, bo mimo wszystko - nie zapominajmy - zimna fuzja ma (mieć) tę cudną właściwość, że będzie tworzyć energię ,, z niczego'' ! (Pierwsze generatory napędzane prądem ze źródeł konwencjonalnych, a potem energia z fuzji wykorzystana do przeprowadzania dalszych fuzji).
Surowcem ma być prosty, dostępny powszechnie gaz.
WIĘC nie będzie monopolu surowcowego.
Będzie jedynie monopol technologiczny. ALE tylko przez jakiś czas. Pęd intelektu jest niepowstrzymany; a ponieważ generatory oparte na fuzji to nie cudowna broń, więc można się spodziewać że przynajmniej ogólnikowe zasady ich działania dość szybko staną się powszechnie (w świecie naukowym) znane.

oby.

pozdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 31, 2004, 04:40:36 pm
wlasnie, bedzie monopol na technologie... a jak ktos opatentuje? <olaboga>
a tak w ogole to jeszcze o cos musze zapytac
ja myslalem (znaczy mysle) ze zimna fuzja to nazwa na "kontrolowany wybuch bomby wodorowej", przez analogie do kontrolowanego wybuchu bomby atomowej, czyli reakcji jądrowej
dobrze mysle?
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 31, 2004, 05:52:30 pm
Tak w zasadzie, bowiem chodzi o zachodzącą i w gwiazdach i w bombach termojądrowych reakcje przemiany wodoru w hel (fuzji).

Sęk to przeprowadzenie jej w warunkach pokojowych (w sensie temperatury otoczenia, ciśnienia...). Ostatnio próba z 2002 polegała właśnie na doprowadzeniu do fuzji poprzez ,,ściskanie'' atomów wodoru za pomocą ultradźwięków (oddziaływano na gaz w stanie ciekłym (chyba chodziło o tryt.. a może deuter? fizycy mi wybaczą...)).
No i panom wydawało się, że fuzja zaszła, bowiem zaobserwowali wydzielającą się energię. No ale potem okazało się, że eksperymentu nie udało się powtórzyc.
Niemniej warunki były jak najbardziej pokojowe.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 01, 2005, 10:58:44 pm
hm, ja myslalem ze chodzi o to, by umiec sterowac szybkoscia reakcji (czyli tego wybuchu takiego samego jak w bombie wodorowej)
no generalnie rozumiem to calkowicie przez analogie do energii atomowej
w sumie chetnie dowiem sie wiecej tylko wlasnie nie moglem znalezc za bardzo
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Styczeń 03, 2005, 03:29:10 am
Jeśli lubisz angielski, to http://en.wikipedia.org/wiki/Cold_fusion.

Jeśli nie, to może przetłumaczę ten artykuł :] (Zawsze lubię dopisywać coś do Wikipedii).

Pozdrówka
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 03, 2005, 10:05:10 am
o, dzieki
czyli troche zle rozumialem slownictwo ale posrednio chodzilo mi o zimną jednak... w domu doczytam calosc bo obszerne jest :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 01, 2005, 04:59:02 am
Jakby się udało to zrobić... to G.W. Bush nie musiałby już ,,nieść narodom arabskim pokoju'', bo ropa nie byłaby już nikomu potrzebna    :P

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 01, 2005, 09:52:28 am
to moze dlatego USA ma flote na wszystkich oceanach? tak na wypadek gdyby ktos jutro wynalazl ;)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 02, 2005, 02:18:43 pm
buehehe... i rakiety w silosach o ogólnoziemskim zasięgu :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 02, 2005, 02:23:41 pm
oglasza ze woda na Ziemi nalezy do nich i problem z glowy :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja;]
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 02, 2005, 02:46:48 pm
W takim razie Polacy powinni się zająć jakąś skuteczną i masową technologią odsalania (może sól będzie przeszkadzać w fuzji... :)). Wtedy Ameryckie będą jeść nam z ręki ;]
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 20, 2005, 02:25:53 am
Moi drodz! My tu gadu, gadu, baju baju o zimnej fuzji, podrózach w czasie, supremacji ropo-energetycznej naszego drogiego, tfu! G.W.Busha :-X, a tymczasem niezwykle tanie i 100% ekologiczne i odnawialne żródło energii jest w zasięgu ręki i nie wymaga RZADNYCH dodatkowych, kosztownych badań! Poprzednia generacja diesli i turbodiesli w 100 %, bez rzadnych przeróbek pracować może na zwykłym oleju jadalnym, pozyskiwanym np. z rzepaku! Mało tego! Olej ten może być najpierw użyty do smażenia, a następnie po dodaniu niewielkiej ilości alkoholu (uzyskiwanego wszak także z miłych matce ziemi roślinek), wlewany do baków samochodów (lub generalnie do silników dieslowskich). Nie jest najmniejszym problemem pozyskanie z tego źródła energi elektrycznej. I wszyscy byliby zadowoleni. Oczywiście poza wąską grupą wartych pala osobników, wstrzymujących tego typu rozwiązania, dla własnych korzyści. W angielskiej telewizji, w cyklicznym programie TOP GEAR widziałem taki właśnie, przeprowadzony eksperyment, na konkretnym przykładzie samochodu Volvo, serii 7, z silnikiem diesla. Wszystko działało bez zarzutu! Niestety wątek ten pojawił się tylko w jednym programie i zniknął! Nie był w ogóle kontynuowany! Na pytanie: Dlaczego ?, każdy z uczestników tego forum, może sobie odpowiedzieć sam >:( God save the OPEC! >:(. Ciekawe ile tego typu rozwiązań leży w szufladach ???
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Luty 20, 2005, 09:59:53 am
Tak to prawda.
Takie nowoczesne, nowatorskie rozwiązania są "tępione". Ja też oglądałem kiedyś podobny program. To był program Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku". Tym razem dotyczył domorosłych wynalazców i ich problemów. Może ktoś z Was pamięta ten odcinek. Wobraźcie sobie, że był tam facet, który wynalazł całkowicie niesamowity typ zderzaka, który prawie zupełnie pochłaniał siłę zderzenia. Zostało to w programie zademonstrowane. Pokazano film, w którym zasymulowano upadek windy wyposażonej w ten typ zderzaka. Wysokość ok. 10 metrów (ale mogę się mylić). W środku oczywiście był człowiek. Winda spadła i po prostu stanęła na ziemi. Człowiek poczuł tylko lekkie uderzenie. Sam zderzak to naprawdę skomplikowane urządzenie. Wynalazca twierdzi, że można go stosować wszędzie, również, a może przede wszystkim, w motoryzacji. Na dokładkę, wymyślił zupełnie nową fizykę, tak tak. Wielu z Was teraz łapię się za głowę. Nie jestem fizykiem ani matematykiem, ale tak właśnie powiedział w programie - i wierzę mu. Jego fizyka stoi jakby na przekór doczesnym prawom dynamiki czy coś w tym rodzaju. Ważne jest jednak to, że sprawdza się ta jego teoria w zderzakach...

Niestety na produkt nie ma zapotrzebowania, chociaż sam wynalazek jest niezwykły i mógłby uratować niejedno życie. Jak się potem okazało wynalazek jest wręcz niepożądany... Ktoś przecież musi zajmować się blacharką, ktoś musi naprawiać uszkodzone auta. No i najważniejsze, olbrzymie koncerny samochodowe zarabiają gigantyczne pieniądze na wytwarzaniu części zamiennych do swoich pojazdów. Wprowadzenie tego wynalazku na rynek zagroziło by niejednej firmie...

Takich wynalazków może być więcej.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 21, 2005, 10:01:45 am
Ciezko mi uwiezyc w te teorie wlasnie dlatego ze mamy wolny rynek (tak w USA jak i w sumie w Polsce). Poprostu niewiarygodne dla mnie jest, ze nie znalazl sie do tej pory inwestor ktory wykorzystal by niesamowite mozliwosci oleju jadalnego. Jesli bylo by to tansze od wydobywania ropy a dawalo takie same rezultaty to juz dawno by "dzialalo".
Podobnie jest ze wspomnianym zderzakiem, z tym ze tu moze jeszcze pokutowac slaba reklama wynalazku.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 22, 2005, 12:24:24 am
Drogi dzi! Istotnie logiczne wydawać by się mogło, że wolny rynek bezwzględnie będzie promował rozwiązania typu tanie nośniki energii i wynalazki typu wyżej wspomniany zderzak. Co do zderzaka nie mam na ten temat rzadnych informacji, więc się nie wypowiadam. Co do oleju, to uwierz mi, że to prawda. Jeśli zaś mi nie wierzysz, poszukaj tej informacji i sprawdź ją. Błędem Twym (nie poczuj się broń Boże obrażony, bądź pouczany) jest natomiast założenie o wszechobecności gospodarki rynkowej we wszystkich gałęziach tejże gospodarki. Wolny rynek istnieje jedynie w obrębie WIĘKSZOŚCI części mikroekonomii. W makroekonomii, w przypadku np. cen nośników energii, walut, stóp procentowych, płodów rolnych i wielu innych, nic takiego nie istnieje (odsyłam do książek z zakresu ekonomii). Smutne to, ale niepodważalnie prawdziwe.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 22, 2005, 09:28:56 am
Jak zatem twoim zdaniem mialo by wygladac hamowanie inwestycji w sprzedaz oleju do silnikow w USA?
Jedyne co mi przychodzi do glowy to ceny minimalne na paliwa z ropy, powstajace w sposob posredni oczywiscie czyli po dodaniu roznego rodzaju podatkow (glownie akcyzy). Wtedy tankowanie olejem jest drozsze i dlatego sie nie rozwinelo. W tym przypadku zadnego spisku zatem nie ma ani rzadow silnej reki wielkiego monopolisty ropnego.
Coz, rozwinie sie zatem gdy sie ropa skonczy...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Luty 22, 2005, 12:36:55 pm
Nexus. Oto strona główna dotycząca wspomnianego przeze mnie zderzaka:

http://www.macrodynamix.bazafirm.pl/zderzak.htm

Zacytuję krótki teskt ze strony:

"W trakcie prób, oprócz samego faktu, że samochód pozostaje nienaruszony, pojawiło się zjawisko, które zbulwersowało przede wszystkim świat naukowy. Był to brak sił bezwładności - zarówno u osób, jak i ładunku.
Lucjan Łągiewka, nie mogąc uzyskać pomocy w tłumaczeniu zjawisk od naukowców zaczął tworzyć podwaliny swojej teorii, której podstawą jest twierdzenie, że to energia przepływa od jednego ciała fizycznego do innego (innych) ciał, a skutkiem tego jest występowanie sił i to właśnie energia powinna być traktowana jako wektor. Opisał swoje założenia w pracy stworzonej wspólnie z p. Zygmuntem Górskim z Francji. "

To potwierdza to co napisałem. Na stronie tej znajduje się także link do owej nowej teorii fizycznej, którą wymyślił konstruktor. Może ktoś z was zna się na fizyce to może być dla niego ciekawy artykuł.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Luty 22, 2005, 12:41:35 pm
Teraz czytałem dalej tą stronkę o zderzaku i okazuje się, że już pewne rzeczy odnośnie nowej teorii zostały rozwiane, czytamy:
"Profesor Dobry udowodnił, że zjawiska zachodzące w zderzaku pomysłu Lucjana Łągiewki zgodne są z Pierwszą Zasadą Termodynamiki i zasadami Newtona, i nie zachodzi, jak wcześniej sądzono, odmienny, nieopisany dotąd proces energetyczny. Jednocześnie uzyskane rezultaty pozwoliły na opracowanie podstaw teoretycznych i co za tym idzie optymalizacji energetycznej konstrukcji zderzaka przy z góry określonych kryteriach. Profesor Dobry zakończył swoje badania w sierpniu 2002 r., a następnie spółka MacroDynamix zgłosiła optymalne rozwiązanie zderzaka do Urzędu Patentowego. Obecnie prace przeszły do fazy drugiej, to znaczy skonstruowania zderzaka i serii crash-testów, jakie zamierza przeprowadzić spółka MacroDynamix S.A.  "

Sporo się widzę zmieniło. Ja słyszałem o tym poraz pierwszy jakieś dwa lata temu.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 22, 2005, 01:22:39 pm
No widzisz, czyli sie kreci ;) Tak to wlasnie dziala, nie ma ogolnoswiatowego spisku monopolistow ;)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 22, 2005, 03:11:17 pm
Olej rzepakowy? Ciekawy pomysł. W sumie tylko nie jestem pewien, czy produkcja tego oleju (z rzepaku) mogłaby być na tyle wydajna by zaspokoić przemysł motoryzacyjny, gdyby ten ostatni chciał się na ,,rzepaki'' przerzucić. Wszakże są to kosmiczne więc ilości paliwa... No, ale...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 22, 2005, 04:26:40 pm
Zanim zaczniemy się zachwycać geniuszem proponuję poczytać:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2645
PS. Tak macie rację - mój starszy jest właścicielem General Motors  ;D

pzdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Luty 22, 2005, 07:19:35 pm
Przeczytałem ten artykuł i dziwi mnie tylko to, jak to się stało, że w związku z tym zderzakiem zrobiło się takie halo! Przecież (tak mi się zdaje), każdy lepszy wykładowca fizyki, mógłby to temu wynalazcy wyłożyć jak kawa na ławę i wręcz liczbowo udowodnić, że jego teoria jest nieprawdziwa  z powodu jego niedopatrzenia.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Socrates w Luty 23, 2005, 01:56:46 am
Nie ma to nic wspolnego z Cold Fusion, ale wlasnie bylem w Sudbury Neutrion Observatory (SNO) (w weekend) i dowiedzialem sie mase zeczy o ciekawej fizyce.  Znajdziecie SNO na yahoo i poczytajcie; super ciekawe.

Socrates
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 23, 2005, 03:02:55 am
Ha! Byłem pewien, że ktoś wrzuci wątek o "teoriach spiskowych"! 8)
Co do "teorii spiskowych" w ogólności to sprawa wg. mnie wygląda tak: Naiwnością byłoby sądzić, że posunięcia grup dzierżących faktyczną władzę (na różnych poziomach) są jawne i wiadome wszem i wobec. Że układ sił i zmiany na dużą i mniejszą skalę zależą od woli ludzi, czy wolnego rynku ;D. Np: dzielni, broniący demokracji i wolności Americanos Marines walczą altruistycznie w obronie całego świata przed terroryzmem i biednych uciśnionych Irakijczyków przed złym reżimem :-X. Czy jest ktoś kto w to wierzy?
Jest takie powiedzenie, że największym osiągnięciem szatana, było przekonanie ludzi o jego nieistnieniu. Podobnie ma sie rzecz z tzw. "teoriami spiskowymi". Łatwo jest walczyć z tymi, którzy doszukują się prawdziwych powodów, za powodami podawanymi oficjalnie, ośmieszając ich i wrzucając do jednego wora z oszołomami wierzącymi w NAPRAWDĘ niestworzone historie typu... nie wiem... kontrola przez kosmitów gatunku ludzkiego. To taka podwójna pułapka. Każda afera, których ostatnio mamy bezlik, to przecież spisek. Można to mnożyć w nieskończoność...
Co do oleju, jako źródła napędu:  Obecnie produkowane diesle, głównie ze wzgl. na metody wtrysku nie nadają się zbytnio do tego paliwa. Olej jadalny ma też niższą kaloryczność i większą lepkość (stąd dodatek alkoholu) niż ropa, do której dodaje się różne świństwa. Coś za coś. Niemniej jednak plusy (głównie odnawialność , 100% ekologiczność i cena) przemawiają za olejem.
Cena ropy jest USTALANA przez OPEC/baryłkę, a następnie kraje ustalają opłaty (głównie akcyzę) indywidualnie. Np. w USA jest kilkakrotnie niższa niż w Polsce, która musiała się z kolei dostosować do reszty unii (szkoda, że nie z płacami :-/) Czysty wolny rynek :D!
Czy uprawy np. rzepaku pokryłyby zapotrzebowanie rynku paliw, łatwo obliczyć wg. wydajności z ha, zapotrzebowania i ilości dostępnych gruntów.
Wiele samochodów jeździ przecież na gaz (ok. 1/2 kosztów benzyny) co ma miejsce od stosunkowo niedawna, a na początku tego pomysłu mało kto w to wierzył! Jednocześnie cena LPG (znowu akcyza) wzrosła w ciągu kilku lat wielokrotnie i wzrastać będzie. >:(
Co do zderzaka: Nie znalazłem tam dokładnego opisu jak działa ??? Ślepy jestem, czy co? 8) Może chodzi o nietrwałe, a znaczne odkształcenie? Wiem natomiast jak sprawa jest rozwiązana w bolidach F1. Kierowca wychodzi bez obrażeń, po uderzeniu w barierę przy 300 km/h, dzięki rozpadaniu się bolidu na części, które "zabierają" ze sobą energię uderzenia, a on sam pozostaje nienaruszony w otaczającym go niewielkim kokonie z żywicy i włókna.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckard w Luty 23, 2005, 10:51:53 am
Więcej informacji na temat zderzaka jest tutaj:
http://www.jakubw.pl/zderzak/

Nie czytałem tego jeszcze więc się nie wypowiadam.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 23, 2005, 11:27:50 am
Nexusie, nie zrozumiales mojego pytania zatem powtorze.
Jak Twoim zdaniem mialo by wygladac hamowanie inwestycji  w rozwoj technologii paliw z oleju rzepakowego w USA?
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 23, 2005, 01:48:15 pm
Tego dokładnie nie wiem, dawno nie piłem  J.D.  z Jurkiem od Bushów ;). Ale zadaj sobie pytania:
Czy są potężni i bogaci, którym ta technologia by zaszkodziła?
Czy w związku z tym nie chcieliby chronić swych ineresów i inwestycji?
Na pewno technologia budowy silników w samochodach, sama z siebie blokuje tą technologię. Co prawda silniki można robić inne i tyż by działały. Np. silniki okrętowe pracują na praktycznie odpadach przemysłu naftowego (mazut głównie). W obecne technologie silników samochodowych, energetykę i w cały przemysł naftowy są zaangażowane ogromne środki i siłą pewnej kapitałowej bezwładności podąża to w obranym wcześniej kierunku, ale też na pewno ktoś to przecież w tym kierunku pcha.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 23, 2005, 02:05:58 pm
Cytuj
Czy są potężni i bogaci, którym ta technologia by zaszkodziła?


Hehe, pytanie retoryczne...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 23, 2005, 03:29:56 pm
Cytuj
Na pewno technologia budowy silników w samochodach, sama z siebie blokuje tą technologię.
Tu chcialbym wstawic wielkie O WLASNIE! Poprostu nie jest oplacalne dla inwestora robic badan na ten temat bo musial by robic rowniez silniki, potem je wprowadzic na rynek do samochodow itd itp. Przeciez to kosmiczne koszty, DLATEGO to nie idzie do przodu, a nie przez spisek GM + OPEC czy inny...
Zacznie konczyc sie ropa, zacznie sie motywacja, nie ekologiczna, EKONOMICZNA. Bo wtedy taki GM zacznie budowac silniki na rzepak i je badac, gdy zrobi dzialajacy, zda emisje spalin i rozne prawne glupoty zaprojektuje i zbuduje prototyp samochodu z tym silnikiem, potem go przetestuje, oszacuje koszty, dopasuje koszty tak by sie oplacala masowa produkcja, wypromuje nowa technologie i zacheci ludzi ze sie oplaca, stworzy popyt na takie paliwo co po czasie stworzy podaz tego paliwa i w koncu wypusci samochody. Tak to sie wlasnie odbywa...
Podsumowujac, GDYBY owe magiczne paliwo faktycznie dzialalo w silnikach diesla i bylo tansze, sam osobiscie kupil bym od ciotki pole, zasadzil zepak i sprzedawal olej u mnie w miescie przy wjezdzie do stacji paliw. Gdyby podjechal do mnie pan z napisem OPEC na koszulce pokazal bym mu za przeproszeniem palec ;) Oczywiscie byli by rowniez ludzie z wiekszymi pieniedzmi ktorzy zrobili by to na skale krajowa, kontynentalna i globalna. Niestety tak nie jest wiec "patrz poprzedni akapit" :)

Aha, jeszcze co do paliw i mazutu. Silniki okretowe sa na mazut bo duzo pala a on jest tani. Poza tym w silniku malej pojemnosci chyba nie dalo by sie go zastosowac ale sie nie znam.
Do silnikow samochodowych stosujemy olej napedowy bo on jest najtanszym paliwem ktore trzyma normy emisji spalin. Jesli chodzi o etyliny, ktore w zwiazku z bardziej zlozonym procesem produkcji sa drozsze (ale i lepsze) to stosuje sie je bo takie sie ma silniki, ktore to silniki sa z kolei tansze. A jeszcze na przyklad, w USA najlepsza etylina ma 88 oktanow i nazywa sie "sport", u nas najslabsza ma 95, stad tez roznice w cenach np bo proces produkcji latwiejszy dla 88 oktanow.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 23, 2005, 05:13:27 pm
Dzi! Silników na olej nie trzeba projektować, konstruować, badać i inwestować w nie kasę jak w nowe technologie. Starsze diesle działają bez RZADNYCH przeróbek z olejem (patrz test TOP GEAR). Można by je ewentualnie nieco zmodyfikować (stąd podany przykład silników okrętowych, dostosowanych do mazutu).  Najtańszym paliwem do samochodów nie jest ropa, a LPG, wymagający jedynie nienazbyt skomplikowanej instalacji.
Chyba tak naprawdę nie wierzysz, że technologie powstają same z siebie, a każdy może bez problemu wejść z nowym źródłem energii na wielką skalę, nie wywołując reakcji obecnych monopolistów i związanych z nimi sił politycznych. Można jeździć na oleju i to jest FAKT. Nie emituje szkodliwych cząstek stałych, związków siarki i ołowiu. Jest odnawialny. Ponieważ jeszcze nie obłożony podatkami - tańszy (sprawdź cenę w sklepie) :)
Twój pomysł ze sprzedażą oleju pod stacją jest nierealny, choćby ze względu na opory ludzi, którzy byliby zbyt sceptyczni ;)
Fajna rzecz z tym zderzakiem!! Bardzo prosty! To piękne! Ale nadal nie mogę sobie wyobrazić zniwelowania/zmniejszenia sił bezwładności ludzi/przedmiotów znajdujących się w środku ??? :o.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 23, 2005, 11:28:13 pm
Prawdopodobnie zderzak absorbował dużą częśc energii sprawiając, że wyhamowanie pojazdu następuje bardziej ,,płynnie'' - może przekłada się to na zmniejszenie odczuwanej przez pasażerów bezwładności...

A jeżdzenie na oleju? Czemu nie! Ja chętnie... I usmażyc by można coś od czasu do czasu... no słowem sama radośc.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Luty 23, 2005, 11:54:44 pm
Uproszczony schemat
(http://www.jakubw.pl/zderzak/Wywiady/schemat_zd_m.png)

Problem jest taki, że wg pana Łągiewki podczas hamowania przy użyciu tego urządzenia nie występują przeciążenia. Też macie deja vu? Toż to plagiat genialngo pocztowca z Powrotu z gwiazd (czarne skrzynki). Na zdrowy rozum (czyli korzystając z założeń fizyki klasycznej) wydaje się, że tak nie może być, ale p. Łągiewka twierdzi, że zrobił pomiary, które potwierdziły jego teorię o braku czegoś takigo jak pęd.
Myślę jednak, że to jest raczej jakieś (umyślne lub nie) szalbierstwo.

pzdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 24, 2005, 11:39:07 am
eh, nie czytales linka do racjonalisty prawda?..

A co do paliw, dzwonie do ciotki, dzis kupuje od niej 20ha ;)

A na powaznie, niestety nie wierze w spisek, przykro mi, podaj jedna prawdopodobna realizacje blokady wprowadzenia oleju jako paliwa i bedzie mi uwierzyc duzo latwiej

I jeszcze jedno. Ile oleju taki silnik spala? Sprawdze dzis w sklepie ile kosztuje litr oleju rzepakowego - przyszedl mi do glowy pomysl dlaczego nie jest uzywany jako paliwo.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 24, 2005, 10:53:16 pm
Mój drogi przyjacielu, dzi! (pozwól mi na odrobinę fraternizacji ;))
Nie chciałbym, żeby nasza dyskusja przeradzała się w coś takiego:
nexus:
- Są spiski!
dzi:
- Nie ma spisków!
nexus:
- Są!
dzi:
- Nie ma!
itd.
;D ;D ;D
Prawdopodobnie nikt nie chciał jeszcze wejść na szeroką skalę z olejem, ale gdyby chciał, to czy sądzisz, że konkurencja nic by w tej sprawie nie zrobiła?
Powołam się jeszcze raz na program TOP GEAR. Prowadzacy program (Jeremy Clarkson) po uruchomieniu i odjechaniu wspomnianego Volvo, zalanego komisyjnie olejem, z podnieceniem i zachwytem powiedział, że powrócą do tematu w kolejnym odcinku. Oglądałem ten program regularnie, co tydzień. Nie powrócili do tematu! Użyto zużyty w restauracji olej, dostępny w dużych beczkach (30l), a koszt litra wycenili na 60p. Nie chciałbym zostać wrzucony przez Ciebie i kogokolwiek innego do jednego wora z "nawiedzonymi " zwolennikami teorii spiskowych. Sam siebie uważam za sceptyka z natury. Aż się poświęcę i poszperam po sieci w poszukiwaniu danych na ten temat, niewierny Tomaszu! ;D
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 24, 2005, 11:11:11 pm
Jeszcze jedno mi się przypomniało. Na National Geografic leci pomiędzy programami krótki filmik rysunkowy, przedstawiający schematycznie wypływającą ze słonecznika do butelki kropelkę, następnie ludzik wlewa COŚ z tejże butelki do baku samochodu, wsiada i odjeżdża, a na koniec wyświetla się znak zapytania i bodajże napis THINK. Przy okazji, czy nie jesteś, dzi z Olsztyna?
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 25, 2005, 09:04:21 am
Ja ze Stargardu Szczecinskiego, ale rodzina pochodzi z Olsztynskiego. Nie, nie mamy wplywow w przemysle paliwowym ;)  ;D
Dobra chlopcy, ja rozkrecam biznes, pierwszy raz w zyciu udalo mi sie znalezc okazje ktorej nie wykorzystal nikt przedemna, w dodatku nie wymagajaca zadnych umiejetnosci, nie myslalem ze to kiedykolwiek nastapi. (oooooh how sarcastic ;) )
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 25, 2005, 02:00:46 pm
Dzi, zajrzyj, niewierny Tomaszu ;) na  biodiesel.pl i http://biodiesel.pl/index.php?id=16. Znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości!
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 25, 2005, 02:46:41 pm
wieczorem nie omieszkam :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Marzec 11, 2005, 12:26:22 pm
Mam pytanie:

Czy ktoś z Was wie, na ile lat wystarczy jeszcze ropy? Kiedyś na wykładzie z fizyki mówił o tym mój profesor, ale nie pamiętam  tej liczby? Być może nawet chodziło o zasoby węgla? W każdym razie jeśli ktoś z was dysponuje takimi szacunkowymi danymi to proszę o odpowiedź.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 11, 2005, 02:26:24 pm
Cytuj
Dzi, zajrzyj, niewierny Tomaszu ;) na  biodiesel.pl i http://biodiesel.pl/index.php?id=16. Znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości!
Deckard obudzil thread i mi sie przypomnialo ze mialem sprawdzic link :) Niestety juz nie dziala :/

Deckard, szacunki te sa bardzo zroznicowane, pan Campbell (nie wiem kto to, przeczytalem na rysunku) twierdzi ze w 2016 nastapi szczyt wydobycia (czyli ze potem wydobycie zacznie malec) inni (USGS - tez nie wiem co to) ze w 2040. Obszerny artykul o tym w National Geographic czerwiec 2004.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 16, 2005, 03:32:11 am
Sęk w tym, że ta cholerna ropa (gaz później...) w końcu kiedyś się skończy, bo skończyć się musi... I w zasadzie to z punktu widzenia ekologii byłoby lepiej, żeby się skończyła.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 16, 2005, 10:37:39 am
Skonczy sie i sie dostosujemy, wszystko bedzie tak samo :)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: marcinwpl w Kwiecień 25, 2005, 12:20:21 am
Cytuj
Ciezko mi uwiezyc w te teorie wlasnie dlatego ze mamy wolny rynek (tak w USA jak i w sumie w Polsce). Poprostu niewiarygodne dla mnie jest, ze nie znalazl sie do tej pory inwestor ktory wykorzystal by niesamowite mozliwosci oleju jadalnego. Jesli bylo by to tansze od wydobywania ropy a dawalo takie same rezultaty to juz dawno by "dzialalo".
Podobnie jest ze wspomnianym zderzakiem, z tym ze tu moze jeszcze pokutowac slaba reklama wynalazku.

 jesli chodzi o nasz cudny kraj to na oleju opałowym (to jest rośliny tyle ze IV lub XX klasy) jeżdzi dość sporo pojazdów ale co z tego jak nasz rząd uwaza ze to paliwo jest niedozwolone(, a sami wpierw wprowadzili ustawe o dodawaniu oleju roślinego do U95 BP), tu chodzi tylko o kase, nawet jak ktos wymysli energie doskonałom to nałożą na nią taki podatek ze i tak bedzie sie bardziej opłacao urzywanie konwencjonalnych elektrowni.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: marcinwpl w Kwiecień 25, 2005, 12:40:24 am
a tu jest fajny link do pdf o reaktorze fuzyjnym
http://www.efda.org/portal/multilingual/Multilingual_POL_fin.pdf
jednak niekturzy mają kasy jak lodu i wiecej już niechcą. ;D
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 25, 2005, 01:50:18 am
Cytuj
a tu jest fajny link do pdf o reaktorze fuzyjnym  


"About one hundred million billion D+T fusion reactions create enough heat for a cup of hot coffee" Ciekawe.

Przeczytałem materiały udostępnione na tej stronie. Ogólnie sprowadza się to do projektowanego reaktora o nazwie ITER w którym dokonuje się fuzji cząstek znajdujących się w toroidalnym pojemniku, z użyciem wysokiego napięcia (a więc powstaje plazma) która ulega fuzji. (Sam mechanizm i inne informacje są omówione na FAQ reaktora: http://www.iter.org/index_faq.htm  ).
Na początku lektury byłem zaskoczony, myślałem że to żart primaaprilisowy, ale koniec końców fuzja w tym reaktorze okazała się nie do końca tak ,,zimna'' jak może mieliśmy z dzi nadzieje. Otóz summa summarum okazuje się, o czym piszą autorzy strony o ITER, że wkład energetyczny potrzebny na wytworzenie próżni jest równy energii otrzymanej; a więc nie może być tu mowy -może ,,na razie'' - o rewolucyjności metody. Całość brzmi, owszem, interesująco - ja, jako osoba o małej, stosunkowo, wiedzy w tej dziedzinie byłem zaskoczony taką a nie inną konkstrukcją reaktora, jest ciekawa; ale nie można oprzeć się wrażeniu, że tą drogą konstruktorzy nie otrzymają ,,cudownego źródła energii''. Ogólnie ITER w ogóle energi  w postaci electricity nie wytwarza, nie jest jeszcze w tej fazie zaawansowania.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 25, 2005, 10:40:15 am
Musze przeczytac.
No i zaczac handlowac olejem opalowym ;)
Fakt, to co pisalem pisalem o wolnym rynku, prawnie oczywiscie moze on byc ograniczany. Ale prawnie a nie przez inne firmy jak tu sugerowano ;)

update:
Ej no i fajnie ze robia te reaktory takie. Bo mi nie zalezy szczegolnie na zimnej fuzji, zalezy mi na fuzji w ogole :) Fajnie ze sie kreci. Szkoda tylko ze nic nie rozumiem ;)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 26, 2005, 03:18:14 am
No to dobrze, że się cieszysz:) Mnie ten pomysł z elektromagnetyczną stabilizacją plazmy bardzo się spodobał, szkoda tylko że jest nie dość ,,zimny'', hihi... Chodzi o to, że raczej wątpię, by dało się to jakoś ''rewolucyjnie'' zoptymalizować. Nie będe jednak siał malkontenctwa... jak im się uda, to czemu nie.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Kwiecień 26, 2005, 03:29:46 pm
Ten pomysł nie jest nowy - takie reaktory działają już od jakiegoś czasu, tyle że to "wysokie napięcie" pobiera więcej energii, niż dostarcza reaktor...

pzdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 30, 2005, 02:54:55 am
W nowym Świecie Nauki (którego nomen omen nie mam) jest ciekawy artykuł o samochodach na ogniwa wodorowe. Całkiem zgrabne wozy...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Kwiecień 30, 2005, 11:27:10 am
Ogniwo wodorowe to może i nie to samo co reaktor fuzyjny, ale też jest to obiecujące alternatywne źródło energii. Przede wszystkim bardzo ekologiczne, bo produktem utleniania wodoru jest czysta woda. To musi ciekawie wyglądać- samochód, któremu z rury wydechowej uchodzi para wodna (!) Jak dla mnie świetny sposób na redukcję zanieczyszczeń.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 30, 2005, 12:47:59 pm
Ależ ja nie twierdziłem ze jedno i drugie to to samo ::) Po prostu ogniwa też mnie interesują; a jako że ekologia jest mi bliska, jestem nimi zafascynowany. Tyle.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Macrofungel w Kwiecień 30, 2005, 03:40:59 pm
Wcale nie zarzucam panu Terminusowi niedouczenia. Po prostu stwierdzam, że pomysł z ogniwami wodorowymi trochę odbiega od tematu, co nie znaczy, że nie można na jego temat podyskutować.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 01, 2005, 03:26:12 am
Rzućcie towarzyszu okiem z siedm postuf wyżej, tamże towarzysz dzi z Nexus'em rozprawiają nt. oleju opałowego; zaś jeszcze wcześniej messieur n-ty qrld wyjechał ze zderzakiem, który absorbuje siły bezwładności, niczym produkt z krainy Narni. To także nie jest zimna fuzja :)

Choć zwracam uwagę na zawoalowany dwudźwięk tego tematu. Wszakże 'Zimna Fuzja' oznacza także 'Nieciepłą Dwururkę', co może niektórym przynieść odrobinę usprawiedliwienia.

A po trzecie, jak zauważono tu nieraz, nagminne zjeżdzanie z tematu jest wśród uczestników tego forum rzeczą, rzekłbym, oczekiwaną ::) Więc to z mojej strony zwykły konformizm ::).



Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Maj 01, 2005, 12:23:03 pm
Ależ Herr Terminus, nie ja pierwszy wyjechałem ze zderzakiem. Oto dowód:
Cytuj
Wobraźcie sobie, że był tam facet, który wynalazł całkowicie niesamowity typ zderzaka, który prawie zupełnie pochłaniał siłę zderzenia. Zostało to w programie zademonstrowane. Pokazano film, w którym zasymulowano upadek windy wyposażonej w ten typ zderzaka. Wysokość ok. 10 metrów (ale mogę się mylić). W środku oczywiście był człowiek. Winda spadła i po prostu stanęła na ziemi. Człowiek poczuł tylko lekkie uderzenie. Sam zderzak to naprawdę skomplikowane urządzenie. Wynalazca twierdzi, że można go stosować wszędzie, również, a może przede wszystkim, w motoryzacji. Na dokładkę, wymyślił zupełnie nową fizykę, tak tak. Wielu z Was teraz łapię się za głowę. Nie jestem fizykiem ani matematykiem, ale tak właśnie powiedział w programie - i wierzę mu. Jego fizyka stoi jakby na przekór doczesnym prawom dynamiki czy coś w tym rodzaju. Ważne jest jednak to, że sprawdza się ta jego teoria w zderzakach...


pzdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 01, 2005, 12:32:47 pm
No właśnie! Dziękuję za przypomnienie o tym Terminusowi.

Pozdrawiam
Deckard
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 01, 2005, 11:43:33 pm
Oj to przepraszam... wiecie, chodzi o ideę, nieważne kto. Ja tam mogę rozmawiac i o wrotkach atomowych; po prostu nie jestem takim zwolenniekiem ortodoksyjnego trzymania się tematu...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Deckert w Maj 05, 2005, 02:38:42 pm
Przeczytałem ten artykuł w Świecie Nauki na temat samochodów na wodór. Tzn. niecały artykuł.... z braku czasu dokończę go innym razem.

Tak czy siak, idea jest szczytna a pomysł chwalebny. Środowisko na tym tylko zyska. Z artykułu wyczytałem, że inżynierowie dają sobie czas ok. 25 lat na wyeliminowanie bieżących problemów związanych z pojemnością zbiorników itp... W każdym razie nawet jeśli będzie to 30 lat, to doczekamy tego. Kto wie, może ktoś z nas będzie takim wózkiem jeździć.
Jestem tylko ciekaw na jakim wózku, za 50 lat, będą jeździć Emiraty Arabskie  ;)?
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: nty_qrld w Maj 05, 2005, 07:24:50 pm
Zdaje się, że największym obecnie problemem  :D jest nieszczelność zaworów w baku. Wodór jest tak drobny, że "przecieka" przez najmniejsze otworki. Miesiąc po tankowaniu wodoru bak staje się pusty.
Trochę deprymujące  :P


pzdr
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Luca w Maj 06, 2005, 04:50:43 pm
Trochę o zimnej fuzji, choć nie w wydaniu umożliwiającym efektywne pozyskiwanie energii:

http://www.newscientist.com/channel/fundamentals/dn7315
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Czarny Iwan w Lipiec 23, 2005, 10:59:08 pm
cześć!
Zobaczyłem to forum i zdecydowałem wam trochę pomóc. ;D
a więc macie praktyczny adres:
http://jlnlabs.online.fr/cfr/index.htm
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 25, 2005, 01:22:03 am
Wow, dzięki wielkie! Bardzo dużo tam, istotnie , piszą. Pozdrowienia.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Sierpień 07, 2005, 02:52:07 pm
Haha ale fajne, musze poczytac.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Rafal w Październik 03, 2005, 04:34:52 pm
Witam,
Wygooglalem to forum i widze, ze zastanawiacie sie tutaj na Zimna Fuzja. Tak sie fajnie sklada, ze interesuje sie tym od kilku lat i moge Wam podac kilka przydatnych linków:

Tutaj jest przechowywana cala dokumentacja (Library):
http://www.lenr-canr.org

Ksiazka (rozprawa futurologiczna) w PDFie:
http://lenr-canr.org/acrobat/RothwellJcoldfusiona.pdf

Swiezutki Newsletter dotyczacy biezacych prac nad CF:
http://www.newenergytimes.com/news/NET12.htm

Konferencja ICCF która odbedzie sie z koncem listopada br.:
http://iccf12.org/

Spodziewany czas PRAKTYCZNEGO zastosowania Zimnej Fuzji to rok 2010  ;D

To sie nazywa "End of Fossil Fuel Era" (Koniec Ery Paliw Kopalnych).

Pozdrawiam, milego czytania zycze.
/Rafal
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Październik 04, 2005, 01:59:59 pm
Dzięki wielkie!
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Grudzień 25, 2005, 11:57:42 pm
Cytuj
Ogniwo wodorowe to może i nie to samo co reaktor fuzyjny, ale też jest to obiecujące alternatywne źródło energii. Przede wszystkim bardzo ekologiczne, bo produktem utleniania wodoru jest czysta woda. To musi ciekawie wyglądać- samochód, któremu z rury wydechowej uchodzi para wodna (!) Jak dla mnie świetny sposób na redukcję zanieczyszczeń.


Może dodam kilka słówek. Primo: ogniwa wodorowe to nie są źródła energii. Oczywiście dają energię, ale energia ta najpierw musi być włożona w rozbicie wody na wodór i tlen. Secundo: co z tego, że ogniwa nie dają żadnych zanieczyszczeń, skoro do wyprodukowania energii na elektrolizę, spalimy węgiel??
Osobiście "lubię" ogniwa wodorowe i wydaje mi się, że to może być "paliwo" przyszłości, tylko nie w sensie paliwa a nośnika energii. Zupełnie inną sprawą jest skąd tą energię wziąć...

Kilka komentarzy innych wpisów.

Olej rzepakowy, taki czy śmaki nie jest żadnym źródłem odnawialnym! Mimo, że takie określenie funkcjonuje i jest jak najbardziej poprawne politycznie, to jest to, w mojej opinii, zupełny absurd! Może policzył by ktoś, kto siedzi w tych sprawach, ile hektarów rzepaku trzeba by nasiać, żeby zaspokoić potrzeby samej motoryzacji? A wyjałowienie gleby? Już sam bilans węgla się nie zgadza, bo ditlenek węgla przy spalaniu ucieka do atmosfery. Jest co prawda fotosynteza, ale przecież nie na taką skalę!

Zimna fuzja? To mi przypomina tzw. "prawo wielkich rozcieńczeń" służące za podstawę homeopatii. Chodzi w nim o to, że czynnik wywołujący daną chorobę ma służyć jako lek, tyle, że w znacznych rozcieńczeniach. Tak znacznych, że statystycznie w próbce lekarstwa nie ma ani jednej molekuły tej substancji... no, więc prawo to stwierdza, że pomimo tego, woda "pamięta" właściwości tak rozcieńczonej substancji, że działa leczniczo... ;D

Niezłe jaja...jako ktoś wierzy w niesłuszność zasady zachowania energii, tu już jego problem...

pozdro...:)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Grudzień 26, 2005, 12:28:39 am
Odnoście spiskowych teorii dziejów, polecam wydanie specjalnie Świata-Nauki (listopad-grudzień 2005).

Cytat z artykułu "Świat w szponach ciemnych sił", str. 74:

"Większość osób entuzajamujących się opowieściami o spiskach to ludzie zdrowi psychicznie, choć balansujący na granicy zaburzeń urojeniowych. Psychiatrzy używają tego określenia w sytuacji, gdy ktoś wytwarza sobie fałszywy obraz rzeczywistości, którego trzyma się z subiektywnym poczuciem absolutnej pewności. Przekonaniami takiej osoby nie są w stanie zachwiać żadne argumenty ani oczywiście dowody bezzasadności jej urojeń (...)."

I broń Boże nie chcę tutaj nikogo urazić! Tylko ostrożny bym był z teoriami spiskowymi...:) (co oczywiście nie oznacza, że świat jest dokładnie taki jakim go na co dzień widzimy)

Apropo zderzaka: Jeśli Pan konstruktor uważa, że nie ma czegoś takiego jak siła bezwładności, czy pęd, to sugeruję przetestowanie na własnej osobie zderzenia z grubym murem z prędkością powyżej 60km/h, z wykorzystaniem wynalezionego zderzaka i bez airbagu i z niezapiętymi pasami. Jeśli Pan konstruktor, wyjdzie bez szwanku i strzepnąwszy kurz z nóg stanie z uśmiechem obok tego muru, to ja sam, czołobitnie upadnę i przyznam mu rację!

A może głupa z siebie robię, bo ta dyskusja to tylko na niby?  Już przestanę bo jeszcze na wstępie wszystkim się narażę.... :(  ;)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 26, 2005, 12:43:12 am
Yyy jesli o mnie na przyklad chodzi to mam wiedze na tyle mala ze poprostu nie zrozumialem, nawet przycinek, a co dopiero czego dotyczyly. Wiec zwyczajnie poprosze o WYTLUMACZENIE:

1. jaki jest problem w tym ze do rozpoczecia reakcji w ogniwie wodorowym potrzebujemy energii, a niech bedzie i z wegla?
2. no wlasnie wszyscy mowia ze fotosynteza na taka wlasnie skale ze wszystko wroci w roslinki, jesli nie to chetnie uslyszymy dlaczego, biologia to chyba najslabsza strona tego forum (nawet z literatura jest ponoc lepiej ;) )
3. w sumie znowu nie pamietam czym ta zimna fuzja byla (wiem ze zakladalem temat ale tak naprawde mialem na mysli ogniwa wodorowe chyba ;) ) wiec moze nie powinienem pytac ale gdzie w zimnej fuzji niezgodnosc z zasada zachowania energii? czyzby spalanie wegla czy wybuch bomby atomowej tez byly niezgodne z zasada zachowania energii? (bo przeciez dostarczamy mniej niz wyciagamy)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Grudzień 26, 2005, 01:24:42 am
ad. 1. Nie chodzi o to, że do rozpoczęcia rekcji w ogniwie potrzebna jest energia, tylko o to, że do wyprodukowania wodoru potrzebna jest energia, a ściśle mówiąc nawet więcej energii niż się potem z tego ogniwa wyciągnie. Dlatego wodór może, moim zdaniem też, być dobrym nośnikiem energii, ale nadal pozostaje problem skąd tą energię wziąć..czyli jakie ma być faktyczne źródło energii.

ad. 2. Biologia nie należy też do moich mocnych stron, ale wydaje mi się, że to jest tak, iż w "normalnych" warunkach, np. bez człowieka, ustala się pewna równowaga, tzn. tyle węgla jest pobieranego z gleby ile potem do niej "wchodzi" przez fotosyntezę. Ale gdy w to wszystko włączy się człowiek i zacznie glebę używać jako źródło węgla organicznego (wzrost roślin), i potem na super-masową skalę przerabiać ten węgiel organiczny na CO2 (motoryzacja), to nie ma siły, żeby tej równowagi nie zachwiać. Po prostu masowo zaczniemy przerabiać związki węgla organicznego w węgiel nieorganiczny. Z paliwami kopalnymi jest tak, że węgiel organiczny w nim zawarty już od dawna nie był w obiegu, więc nie uszczupla zasobów z gleby. My teraz ten węgiel, który przez miliony lat gromadził się w złożach, uwalniamy do atmosfery w ciągu zaledwie dziesięcioleci (tu wtrącę, że wydaje mi się logiczne, że jednak człowiek podnosi poziom CO2 w atmosferze). Ale jak teraz zaczniemy brać ten węgiel nie ze złóż a z gleby, to katastrofa gotowa...
Ale biologiem nie jestem, więc gwarancji nie daję...:)

ad 3. W fuzji chodzi o to, co zostało już powiedziane, że jądra wodoru łączymy w hel dostając energię - wszystko się zgadza i działa np. w gwiazdach. Problem tylko w tym, że aby pokonać energię odpychania się jąder potrzeba niesłychanej energii (np. temperatury i ciśnienia we wnętrzu gwiazd, albo, nad czym chyba się pracuje, z innej reakcji jądrowej polegającej na rozszczepieniu jąder ciężkich - niedawno ogłoszono, że taki reaktor termojądrowy powstanie we Francji), więc na mój rozum zrobienie tego z laboratorium i w warunkach pokojowych to czysta bzdura - a o to chodzi w zimnej fuzji.
Jasne, że w samej fuzji otrzymamy więcej energii - i w tym sensie nie ma tu niezgodności z zasadą zachowania energii. Tyle że w zimnej fuzji chce się pokonać barierę energetyczną odpychania się jąder za pomocą znacznie mniejszej energii niż wynosi ta bariera - tak, jakby chcieć przebić 10 centymetrowy stalowy pancerz na pomocą ziarnka wydmuchniętego z rurki przez niegrzecznego ucznia podstawówki...:) (sam to w podstawówce ćwiczyłem :D )
Oczywiście nie jestem fizykiem...:)

I generalnie: ja nie jestem żadnym wybitnym ekspertem, ale nie wierzę w coś, co jest na tyle piękne, że od razu rozwiązałoby wszystkie wielkie problemy tego świata a samo w sobie jest proste jak zjedzenie hamburgera. A naukowcy dlatego nie starają się udowodnić błędności tych wysiłków, twierdzeń czy teorii, bo twórcy wspomnianych, chyba właśnie ulegają czemuś podobnemu do wiary w spiskowe teorie dziejów..

:D
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Grudzień 26, 2005, 03:09:40 am
1. good point... costam jeszcze bylo o deuterze w tym temacie a on chyba sie sam rozpada czy jest latwiejszy czy cos...
2. zgodnie z tym rozumowaniem ja wnioskuje ze by w ogole urosly te roslinki to wlasnie musza przyjac tyle dwutlenku wegla co trzeba, zatem by zostalo tyle samo wegla na swiecie przy zalozeniu ze nie spalamy kopalnych to dokladnie tyle samo wchlona roslinki co z nich uzyskamy; no chyba ze by nie dawaly rady rosnac w takim tempie...
3. czyli chyba mialem na mysli zimna fuzje... tak naprawde to ta "zimna" tez mi sie nie podoba i malo interesuje, chodzi mi poprostu o fuzje termojadrowa, czy zrobia to na zimno czy na cieplo to mnie ciekawi malo; bomby wodorowe juz mamy, problem jak teraz reakcje ustabilizowac na zadanym poziomie, wiec nie trzeba tu jednak tak kosmicznych rzeczy jak gwiazdy, przynajmniej nie do rozpoczecia reakcji

no chyba ze znowu pomylilem pojecia
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 26, 2005, 03:34:29 am
Hmm.
Od kiedy niedawno, dzięki mojemu przyjacielowi zajmującemu się fizyką zrozumiałem w pełni, na czym polega i jak zachodzi eksplozja w bombie termojądrowej, to pojąłem, że przeprowadzenie tego 'na zimno' jest odważne już na etapie pomysłu. Niemniej prace, prowadzone choćby w CERNie czy te dotyczące reaktora ITER nie wynikają z jakichś  maniakalnych snów, ale są powolnym postępem w stronę realizacji takiego procesu, akutalnie, jak pisano, za po mocą manipulacji magnetycznej plazmą. Odpowiednie skomplikowanie geometrii w przestrzeni plazmy powoduje okresowe zbliżenie się jąder wodoru i fuzję. Reaktor powoduje raczej straty niż zyski energetyczne, przynajmniej na razie. Niemniej reprezentuje pewną ideę, która może okazać się słuszną.

Jesli chodzi o wiarę naukowców w możliwość zimnej fuzji, to powiem tak: naukowcami nie zostają ludzie nie wierzący w możliwość pewnych odkryć. Z kolei nawet Ci, którzy nimi zostają, stroją od wątpliwych dziedzin; niemniej jeśli pewna grupa zapaleńców podjęła się tego, z niemałą de facto subwencją rządową w kieszeni. to tylko życzę powodzenia.
Wszakże to niejasna, quasireligijna motywacja naukowców jest motorem postępu.

Jeśli chodzi o ogniwa wodorowe, to owszem wodoru nie ma za darmo. Niemniej możnaby docelowo wytwarzać go stosując tzw. odnawialne źródła energii ( w wariancie z elektrolizą) czy też przy rafinacji ropy lub przez manipulację gazem ziemnym.
Jestem z jednej strony daleki od huraoptymizmu jeśli chodzi o niski koszt wodoru, a z drugiej jednak nie podzielam sceptycyzmu kolegi Witka uważając, że technologie wodorowe nie uzyskałyby żadnego zainteresowania koncernów, gdyby nie było możliwości uczynienia ich atrakcyjnymi i opłacalnymi. Kolega Witek niech wie, że moja osobista sympatia do ogniw wodorowych wynika nie z mej wiary w to że są one superwydajne, bo nie są (koszt wytworzenia wodoru istotnie gra dużą rolę), ale raczej z tego, jakie 'spaliny' generują oraz z rysującego się widma wyczerpania paliw kopalnych.
Rozumiem, że kolega wzdraga się na myśl o czymś tak wybuchowym jak wodór - prawidłowa reakcja zawodowca. Niemniej co ma być to będzie... już koncerny samochodowe zatroszczą się o to.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Grudzień 27, 2005, 12:35:51 am
Hola, hola! A czy ja gdzieś stwierdziłem, że fuzja jest be? Nie przypominam sobie. Tylko, że w projekcie ITER mówi sie o temperaturach rzędu milionów stopni Celsjusza, a to, sam przyznasz, nie są warunki pokojowe. Mówiłem, czy raczej pisałem, o zimnej fuzji.

Terminusie drogi! Co sugerujesz?? Że ja mam się bać?? Że niby co, ja się przestraszę wodoru ?? Ja ?? ;D

A na serio: Też nigdzie nie napisałem, że ogniwa wodorowe są be! Wręcz przeciwnie, moja miłość do nich rozkwitła na dobre, gdy zgłębiałem tajniki programu Apollo. Już wtedy statek CSM (Command and Servive Module) miał trzy ogniwa paliwowe właśnie do łączenia tlenu z wodorem w obecności katalizatora, dzięki czemu zyskiwano energię elektryczną. Notabene, nie wiem, czy należy doszukiwać się tu jakiś alegorii, ale LEM takich nie miał...działał na baterie...:). I dziś w wysłużonych już  promach kosmicznych ogniwa takie się stosuje...

Co więcej, autobusy marki Nie-pamiętam-jakiej, na lotnisku w Monachium napędzane są ogniwami.
Mówiąc wprost, też uważam wodór za paliwo przyszłości, z tych samych względów co Ty (brak szkodliwych odpadów). Tylko ciągle pozostaje problem źródła energii, i tu wydaje mi się, żadne sztuczki nie pomogą: gaz ziemny to też paliwo kopalne; na biopaliwa bym nie liczył, ze względu na małą wydajność itd. /tu sobie przed kilkoma godzinami wymyśliłem szersze uzasadnienie, ale jakoś mi uleciało/. Wydaje mi się, że energie jądrowa. Póki co zwykła rozszczepienna (przy okazji jedyna, która żadnych zanieczyszczeń do atmosfery nie daje), a potem może i fuzja.

tu bi kontinjud... sen zaraz mnie zmorzy...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 27, 2005, 02:28:44 am
Hmm w sumie cykl energia jądrowa -> wytworzenie wodoru -> everybody's happy jest do zaakceptowania... inna sprawa że energetyka jądrowa także napotyka problemy ze strony Zielonych...
Główny problem to składowanie odpadów promieniotwórczych...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Rafal w Luty 21, 2006, 06:29:22 pm
Cytuj
ad 3. W fuzji chodzi o to, co zostało już powiedziane, że jądra wodoru łączymy w hel dostając energię - wszystko się zgadza i działa np. w gwiazdach. Problem tylko w tym, że aby pokonać energię odpychania się jąder potrzeba niesłychanej energii (np. temperatury i ciśnienia we wnętrzu gwiazd, albo, nad czym chyba się pracuje, z innej reakcji jądrowej polegającej na rozszczepieniu jąder ciężkich - niedawno ogłoszono, że taki reaktor termojądrowy powstanie we Francji), więc na mój rozum zrobienie tego z laboratorium i w warunkach pokojowych to czysta bzdura - a o to chodzi w zimnej fuzji.
Jasne, że w samej fuzji otrzymamy więcej energii - i w tym sensie nie ma tu niezgodności z zasadą zachowania energii. Tyle że w zimnej fuzji chce się pokonać barierę energetyczną odpychania się jąder za pomocą znacznie mniejszej energii niż wynosi ta bariera - tak, jakby chcieć przebić 10 centymetrowy stalowy pancerz na pomocą ziarnka wydmuchniętego z rurki przez niegrzecznego ucznia podstawówki...:) (sam to w podstawówce ćwiczyłem :D )
Oczywiście nie jestem fizykiem...:)


Drogi Wiku.

Cala zabawa z Zimna Fuzja (prawidlowo Lenr-Canr jesli komus kojarzy sie z samopalem) polega na tym, ze wciaz nie mamy dobrej teorii która ja tlumaczy. Z drugiej strony dla odróznienia od goracej fuzji (taki ITER) jest ona znacznie latwiejsza do uzyskania i tansza .
Obecnie reprodukowalnosc doswiadczen z tej dziedziny przekracza 80% - calkiem na zlosc sceptykom którzy uwazaja, ze wiedza juz wszystko na temat przekraczania bariery potencjalu.
Jak dla mnie cala ta sytuacja jest raczej dosc mocno komiczna.
Eksperymenty z goraca fuzja, ktore sa zgodne z aktualna teoria, udaja sie tak sobie albo wcale, i to mimo pompowania w ta dziedzine grubych miliardów dolarów w ciagu kilkunastu ostatnich lat.
Z drugiej strony mala grupa naukowców o niklych funduszach przeprowadza liczne udane eksperymenty i regularnie produkuje energie mimo, ze aktualne teorie fizyczne nie potrafia tego wyjasnic.

Jezeli prawidlowo przeprowadzone doswiadczenie wykazuje jedno a teoria cos wrecz przeciwnego to co jest zle: Teoria czy Eksperyment??

Radze zajrzec na strone:
http://www.lenr-canr.org

Sa tam umieszczone setki opracowan naukowych na temat Zimnej Fuzji dokumentujace tysiace udanych eksperymentów.

Pozdrawiam,
/R
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 22, 2006, 09:08:45 am
Cytuj
Jezeli prawidlowo przeprowadzone doswiadczenie wykazuje jedno a teoria cos wrecz przeciwnego to co jest zle: Teoria czy Eksperyment??
<usmiecha sie z satysfakcja>
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Luty 22, 2006, 12:28:51 pm
Po kolei:

1. Ja też mogę sobie zarejestrować domenę .org i wypisywać co mi ślina na język przyniesie, więc to jeszcze nie dowód na istnienie zimnej fuzji.

2. Straciłem trochę czasu i przeglądnąłem pobieżnie publikacje jakie tam umieszczono i zadziwia mnie kilka faktów:
- znaczna większość publikacji pochodzi z "International Conference on Cold Fusion" - no comments. Przecież nie będą na takiej konferencji pisać, że to jest bzdura.
- pojawiają się czasopisma o wiele mówiących tytułach jak np. "Infinite Energy" - no comments.
- jakoś nie udało mi się (wszystkich rzecz jasna nie przeglądnąłem - znów tak dużo czasu nie mam) znaleźć ani jednej publikacji z Czasopisma filadelfijskiego (http://www2.bg.am.poznan.pl/czasopisma/isi/index.php?lang=pol). Jeśli ktoś znalazł to proszę mi dać znać - zobaczymy co tam napisali i jak się to ma do zimnej fuzji.

3.Nie mam nic przeciwko zimnej fuzji, pod warunkiem, że ktoś to zrobi, przyjdzie i pokaże innym naukowcom i Ci inni nie będą w stanie udowodnić, że to blaga, (np. ilość mierzonej energii rzekomo wydzielonej jest znacznie poniżej dokładności urządzeń pomiarowych użytych do pomiaru tej energii). Póki co nie słyszałem, żeby jakiekolwiek renomowane czasopismo naukowe stwierdziło, że tak jest. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 22, 2006, 12:28:51 pm
>Rafal: No teoria, przecież to oczywiste.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: dzi w Luty 22, 2006, 01:06:35 pm
Cytuj
Po kolei:

1. Ja też mogę sobie zarejestrować domenę .org i wypisywać co mi ślina na język przyniesie, więc to jeszcze nie dowód na istnienie zimnej fuzji.

2. Straciłem trochę czasu i przeglądnąłem pobieżnie publikacje jakie tam umieszczono i zadziwia mnie kilka faktów:
- znaczna większość publikacji pochodzi z "International Conference on Cold Fusion" - no comments. Przecież nie będą na takiej konferencji pisać, że to jest bzdura.
- pojawiają się czasopisma o wiele mówiących tytułach jak np. "Infinite Energy" - no comments.
- jakoś nie udało mi się (wszystkich rzecz jasna nie przeglądnąłem - znów tak dużo czasu nie mam) znaleźć ani jednej publikacji z Czasopisma filadelfijskiego (http://www2.bg.am.poznan.pl/czasopisma/isi/index.php?lang=pol). Jeśli ktoś znalazł to proszę mi dać znać - zobaczymy co tam napisali i jak się to ma do zimnej fuzji.

3.Nie mam nic przeciwko zimnej fuzji, pod warunkiem, że ktoś to zrobi, przyjdzie i pokaże innym naukowcom i Ci inni nie będą w stanie udowodnić, że to blaga, (np. ilość mierzonej energii rzekomo wydzielonej jest znacznie poniżej dokładności urządzeń pomiarowych użytych do pomiaru tej energii). Póki co nie słyszałem, żeby jakiekolwiek renomowane czasopismo naukowe stwierdziło, że tak jest. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie.
<powaznieje>
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 22, 2006, 05:01:45 pm
Witek, tak by the by, jako zawodowca zapytam Cię: czy jazda samochodem z butlą gazową (ale takim zwykłym autem na gaz, jakim np. jeżdzę (jak se pożyczę)) jest w jakikolwiek sposób bardziej niebezpieczna niż czysto-benzyniakiem?
(Innym słowem, czy butlę  może wyj... na wertepach albo w innych okolicznościach ::) ).

Pytam, nadmienię, w czyimś imieniu, bowiem sam mam pogląd, iż bak z benzyną jest tak samo wybuchowy jak butla z gazem.

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Luty 22, 2006, 07:22:12 pm
Hehe... jako zawodowiec mógłbym co najwyżej prawić o układach automatyki..:D A strażakiem jestem ale ochotnikiem (czy gdzieś pisze, że zawodowcem??? :D).

O ile mi wiadomo, to zagrożenie większe nie jest. Jeśli zależy Ci na opinii zawodowców, to polecam forum http://www.strazak.pl/forum (tam jestem moderatorem pod ksywą Witold...:) ).

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Luty 23, 2006, 02:16:35 am
Ojej, no na pewno jesteś bardziej zawodowcem niż ja ::)
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Marzec 13, 2006, 01:18:29 pm
http://www.newscientist.com/article.ns?id=dn8827&feedId=online-news_rss20
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Witek w Maj 09, 2006, 10:48:53 am
Jak to mówią, "never say never or always" :D. Pożyjemy zobaczymy, o ile dożyjemy..;)
Z drugiej strony, chyba każdy wielki projekt badawczy przyczynia się do rozwoju nawet, jeżeli główny cel nie zostaje osiągnięty lub sam w sobie nie stanowi czegoś uniwersalnie przydatnego, np. program Apollo...co nie znaczy , że zmieniłem zdanie nt. zimnej fuzji...
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Ameta w Maj 26, 2006, 04:20:27 pm
2-3 dni temu z opóźnieniem włączyłem TV na wiadomość, że GDZIEŚ mają uruchomić "reaktor" zimnej syntezy - tyle tyko usłyszałem, że rewelacyjnej, wynikowej efektywności energetycznej się nie spodziewają, więc do przemysłu - daleko!
Zdążyłem też zauważyć migawki filmowe.
Na tokomaka to nie wyglądało (nic z tej ósemki), ale było dość potężne.
To nie jakieś aparaciki na stole kolejnego szarlatana, ktoś musiał władować w to tęgą forsę.
I po nic?

No tyle z tego wynika, że należałoby może trochę ucha ponadstawiać - o co tu chodzi.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 26, 2006, 06:35:23 pm
Zdaje się że we Francji budują za kasę japońsko-europejsko-chińsko-mandżursko itd. Jest to instalacja posteksperymentalna a pretechnologiczna. Nie jest to oczywiście zimna fuzja ;D. Migawka była w dzienniku, sądzę że chodzi o skupianie wiązki laserów na ampułce zawierajązej deuter. Tu jest zdjęcie z eksperymentalnej maszyny "Z" w ktorej naukowcy osiągnęli właśnie temperature 2 miliardów stopni K (czyli "lekko" przebili słońce - ok 14 milionów K).

http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap060313.html

Maszyna uwalnia moc 80-krotnie większą niż sumaryczna moc wszystkich ziemskich elektrowni w ułamku sekundy, toroidalne pole magnetyczne ściska ampułkę z wolframu po czym następuje zapłon plazmy  - oraz w domyśle odzysk energii. Rekordowa temperatura została osiągnięta na zasadzie strzepnięcia popiołu do probówki - ktoś wpadł na pomysł, aby zastąpić wolfram żelazem. Zeznaje z pamięci, więc mogą być przekłamania. Kliknięcie na obrazek otworzy jego wersję o maksymalnych rozmiarach.

- edit, troche poprawiłem, bo pamięć jest jednak zawodna

Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 28, 2006, 01:40:27 am
 No przecież chodzi o ITER, ciągle ten sam.
Tytuł: Re: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 28, 2006, 10:46:17 am
Czyli jednak nie "milion słońc". Ciekawe, kto będzie pierwszy.
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Lem LENR w Wrzesień 12, 2017, 10:20:19 am
Witam.

Tu miłośnik Lema

Nazwałem tak reaktor zimnej fuzji który skonstruowałem - jednak Polska też go już zaczyna robić - wcześniej Rossi we włoszech E-Cat

wejdźcie na stronę lemlenr.pl

Pozdr Nagel
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 12, 2017, 11:28:20 am
To prowokacja?
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 12, 2017, 04:40:18 pm
Raczej jakaś reklama niewiadomoczego (a la "ostrzące żyletki" piramidki), bo trudno, jednak, uwierzyć, że odkrywca zimnej fuzji zacznie od pokątnego sprzedawania podgrzewaczy wody, zamiast wyniki gdzie trza opublikować, i w kolejce po Nobla się ustawić.
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 12, 2017, 05:29:46 pm
Przecież to ewidentnie gość Tichego 8);)
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 12, 2017, 09:47:18 pm
Cytuj
Nazwałem tak reaktor zimnej fuzji który skonstruowałem - jednak Polska też go już zaczyna robić - wcześniej Rossi we włoszech E-Cat
A ten czajnik nada się choć do parzenia helbaty?  :)
Tytuł: Odp: Zimna fuzja
Wiadomość wysłana przez: Lieber Augustin w Listopad 10, 2017, 10:19:42 pm
Witam Państwo!

Chciałbym przypomnieć jeszcze jedną drogę do zimnej syntezy jądrowej, obecnie nieco zapomnianą, a mianowicie, katalizę mionową (muon-catalyzed fusion, MCF). Pomysł, moim zdaniem, wyszukany, był uważany za wiele obiecujący w latach 80-ch oraz 90-ch.

Może nie wszyscy pamiętają jego zasady podstawowe, otóż krótko – i w dużym  uproszczeniu – ją przypomnię.

Mion to krótkożyjąca (τμ=2,2*10−6 sek.), ujemnie naładowana cząstka z masą mμ=206,769 me , która może zastąpić elektron w atomie np. wodoru, utworzając tzw. mezoatom. Trafiając w zimną mieszankę dejteru D2 i tryty Т2 , miony utwarzają molekuły typu ddμ, dtμ, ttμ, czyli, ściślej, mezojony (ddμ)+, (dtμ)+ , (ttμ)+  .

Ponieważ mion jest z grubsza 207 razy cięższczy niż elektron, znajduje on się odpowiednio 207 razy bliżej jądra, niż elektron w „zwykłym” atomie. W taki sposób dodatni ładunek jądra zostaje efektywnie ekranowany. Jądra zbliżają się na tyle, że wchodzi w grę oddziaływanie silne, więc odbywa się fuzja. Po czym mion wyzwala się, i w ciągu swego krótkiego życia może spowodować ok. 100..150 kolejnych fuzji. Właśnie dlatego ten proces nazywa się katalizą.

Niestety uwalniona przy tym energia – ok. 2 GeV – jest mniej więcej 3 razy mniejsza, niż energia, potrzebna dla wyprodukowania pojedynczego miona. Ale może są jakieś postępy w tej dziedzinie? Nie znalazłem żadnej dobrej informacji na ten temat w języku polskim, oprócz tego:
http://pl.sci.fizyka.narkive.com/DVSHTzPn/zimna-fuzja-raz-jeszcze
a podawać linków w języku rosyjskim nie chcę :-X

A więc, chętnie bym usłyszał (czy zobaczyłbym? :-\) opinię szanownych forumiczów. Przepraszam za błędy gramatyczne.