Stanisław Lem - Forum

Polski => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: maziek w Wrzesień 13, 2007, 03:59:12 pm

Tytuł: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 13, 2007, 03:59:12 pm
Sorki. To jest całkowicie OFF-TOPIC. Ale muszę się z Wami tym podzielić. Wy mnie zrozumiecie. Przyszła dziś do firmy reklamówka. Matko Boska ile nas to kosztowało, żeby już więcej nie rechotać...




















(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/zapr2.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 13, 2007, 04:28:31 pm
 :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o

No w rzeczy samej - czarny humor, godzien grotesek o Tichym...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 17, 2007, 12:07:25 pm
Boskie, aż mnie ta reklama skoniła do napisania posta po bardzo długiej nieobecności ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 17, 2007, 01:16:31 pm
Cytuj
Boskie, aż mnie ta reklama skoniła do napisania posta po bardzo długiej nieobecności ;D
I ja żem tego dokonał? Matko! Rachel, jakże się cieszę, że znów jesteś z nami! Nie ma tekiego emotikona, żeby to pokazać. Gdyby nie uszy usmiech miałbym 360 stopni. (http://we.pb.edu.pl/~kne/img/wiosna/daisy.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 17, 2007, 03:31:03 pm
brutto  :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 17, 2007, 03:43:14 pm
Cytuj
napisania posta po bardzo długiej nieobecności ;D

To jako nowy TU pozwolę sobie przywitać Forumowiczkę, którą dotąd znałem tylko ze wspomnień;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 17, 2007, 03:44:55 pm
Cytuj
brutto  :D

Ciekaw jestem jak wyglądałby uśmiech mający 360 stopni netto :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 17, 2007, 04:21:14 pm
Cytuj
. Gdyby nie uszy usmiech miałbym 360 stopni. (http://we.pb.edu.pl/~kne/img/wiosna/daisy.gif)

Maziek uważaj z tym uśmiechem ,bo jak się zbytnio rozpędzisz to potem tylko chirurg plastyk :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 17, 2007, 04:30:23 pm
Na rdzeniu by się to-to trzymało. Kręgowym ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 17, 2007, 05:03:07 pm
Cytuj
Na rdzeniu by się to-to trzymało. Kręgowym ;).

Ech.. To się horror gore robi. Aż się "Powrót żywych trupów 3" przypomina... (Co zresztą doskonale pasuje do tych nagrobków...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Rachel w Wrzesień 17, 2007, 06:54:25 pm
Właśnie się dopatrzyłam, że jeden z zaprezentowanych w ulotce modeli nosi nazwę Paradiso.
Domniemywam, że ten się najlepiej sprzedaje ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 17, 2007, 07:18:15 pm
Cytuj
Właśnie się dopatrzyłam, że jeden z zaprezentowanych w ulotce modeli nosi nazwę Paradiso.
Domniemywam, że ten się najlepiej sprzedaje ::)

Powinien być sprzedawany w pakiecie z odpustem zupełnym. Kupisz nagrobek - trafisz wprost do raju... Wtedy sprzedawalność jeszcze by skoczyła ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 29, 2007, 09:31:14 pm
Cytuj
Raport specjalny
Święto Wszystkich Świętych
Poniedziałek, 29 października 2007
Co piąty Amerykanin widział ducha
PAP - dodane 1 godzinę i 5 minut temu

Ponad jedna piąta Amerykanów (23%) twierdzi, że widziało ducha lub czuło kiedyś jego obecność - okazało się z badań przeprowadzonych przez ośrodek Ipsos z okazji zbliżającego się święta Halloween.

Niewiele mniej, bo 19% wierzy w moc czarów, a 48% przyjmuje jako fakt istnienie percepcji pozazmysłowej. Najbardziej rozpowszechnione są takie przekonania wśród ludzi samotnych, katolików, mniejszości rasowych, a także osób nie chodzących do kościoła.

Wiarę w istnienie UFO, czyli wizyty przybyszów z kosmosu, podziela 14% Amerykanów. Są to głównie osoby z uboższych warstw społecznych.

W związku z podobnymi wierzeniami dużą popularnością cieszą się w USA wycieczki w miejsca jakoby nawiedzane przez duchy, głównie do starych domów i zamków, najczęściej w Hollywood, Luizjanie i Nowej Anglii - najstarszej części Stanów Zjednoczonych.

Wycieczki takie są intratnym interesem - bilety kosztują od 10 do 30 dolarów. W czasie jednego wieczoru bardziej przedsiębiorczy organizatorzy mogą zarobić ponad 500 dolarów, obwożąc po starych budowlach amatorów mocnych wrażeń i opowiadając im "historie o duchach", które je nawiedzają. Co sprytniejsi proponują swym klientom robienie zdjęć albo filmów video, na których rzekomo widać potem "duchy" albo słychać ich głosy. (dl)

Tomasz Zalewski
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9340654&rfbawp=1193684504.137

 :-? :-? :-?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 01:12:59 pm
Ja jak tak od jakiegoś czasu obserwuję to wydaje mi się że kończy się nam teraźniejsza racjonalistyczna epoka a zaczyna irracjonalistyczna. Zgodnie z tą sinusoidą co na Polskim jej uczą. ANIEL-A?
Choć nie uważam że to dlatego że częstotliwość pojawiania się duchów wzrosła a raczej dlatego że latwiej przychodzi mówienie o tym. I filmy takie mniej realistyczne ostatnio...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 30, 2007, 03:52:06 pm
Cytuj
Ja jak tak od jakiegoś czasu obserwuję to wydaje mi się że kończy się nam teraźniejsza racjonalistyczna epoka a zaczyna irracjonalistyczna. Zgodnie z tą sinusoidą co na Polskim jej uczą.

Heh... Wypisz wymaluj koncepcja rodem ze "Wskrzesiciela" i "Nocnej straży" Seana Stewarta... Fantasy godnej polecenia i dobrej, oryginalnej literacko.

Cytuj
Choć nie uważam że to dlatego że częstotliwość pojawiania się duchów wzrosła a raczej dlatego że latwiej przychodzi mówienie o tym. I filmy takie mniej realistyczne ostatnio...

A ja oczywiscie sądzę, że co do sinusoidy... To kto wie, może i poziom racjonalizmu chwilowo się cofa (bo, że nastroje społeczne tak se falują, to być moze...). Ale co do duchów to ich po prostu nie ma.

ps. profesor Corcoran z tej ankiety by się ucieszył... Jak wiadomo on takie doniesienia badał... ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 07:55:34 pm
Wszystko zależy od zdefiniowania słowa "być" Q, znaczenie którego ludzie nauki obrali sobie wyjątkowo wąsko. Aktualnie nawet gdy się coś widzi to okazuje się że tego nie ma.

O, teraz będziesz mnie przekonywał że masz rację.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 30, 2007, 08:37:54 pm
Cytuj
Wszystko zależy od zdefiniowania słowa "być" Q, znaczenie którego ludzie nauki obrali sobie wyjątkowo wąsko. Aktualnie nawet gdy się coś widzi to okazuje się że tego nie ma.

Bo zawsze w grę wchodzic mogą złudzenia optyczne lub halucynacje (że o swiadomych oszustwach nie wspomne).

Cytuj
O, teraz będziesz mnie przekonywał że masz rację.

Niekoniecznie, za to powiem, że te spotkania z duchami mogą być prawdą (z subiektywnego punktu widzenia doświadczajacych w/w przeżycia), choć same duchy są złudzeniem (http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=6&topic=1106&page=1#10).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 30, 2007, 09:07:57 pm
NIE NO NIE MOGĘ II

(zresztą wiąże się z duchami ;) )

Dostaliśmy zaproszenie na seminarium poświęcone budowie, renowacji i zabezpieczaniu obiektów sakralnych. Wśród  uczestników rozlosowana będzie I nagroda (pomijamy milczeniem, jakaś pielgrzymka do Turcji czy gdzieś) oraz (UWAGA) 2 programy PARAFIA EWID2 do kompleksowej obsługi parafii (żeby było wiadomo, kto ile na tacę dał) produkcji firmy (UWAGA, TO O TO CHODZI W TYM PRZYDŁUGIM POŚCIE!) [size=14]ECCLESIA SOFTWARE!!![/size]
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 09:13:57 pm
Część ludzi się dziwi że księża potrzebują pieniądze na jedzenie że o prądzie nie wspomnę ;)
A może zwyczajnie nie zrozumiałem posta bo nie wiem co znaczy "ecclesia"...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 30, 2007, 09:17:34 pm
Cytuj
NIE NO NIE MOGĘ II

(zresztą wiąże się z duchami ;) )

Dostaliśmy zaproszenie na seminarium poświęcone budowie, renowacji i zabezpieczaniu obiektów sakralnych. Wśród  uczestników rozlosowana będzie I nagroda (pomijamy milczeniem, jakaś pielgrzymka do Turcji czy gdzieś) oraz (UWAGA) 2 programy PARAFIA EWID2 do kompleksowej obsługi parafii (żeby było wiadomo, kto ile na tacę dał) produkcji firmy (UWAGA, TO O TO CHODZI W TYM PRZYDŁUGIM POŚCIE!) [size=14]ECCLESIA SOFTWARE!!![/size]

Toś Ty prawie że Klient PANABOGA ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 30, 2007, 09:21:16 pm
Cytuj
A może zwyczajnie nie zrozumiałem posta bo nie wiem co znaczy "ecclesia"...

Znaczy "Kościół".
http://en.wikipedia.org/wiki/Ecclesia_%28Church%29
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 10:22:03 pm
Cóż, czyli nie to było przyczyną niezrozumienia ;)

Maziek, wyjaśnisz nam nicnierozumiejącym nieantyklerykanom? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 30, 2007, 10:43:53 pm
Dzi, ja, stary maziek, - antylerykanem? ;) Ja jestem wręcz księdzofilomanem czy tam księdzofilaretą!

Śmieszy mnie zadęcie tej nazwy. No jak można nazwać firme kościół-software? Jak mozna skrzyżować tak przyziemne sprawy jak liczenie dusz, kasy i zmarłych z KOŚCIOŁEM? Czyż nie należy odzielać sakrum od profanum? Mój ksiądz od religii mawiał, że nie po to ma się gębę by jeść, lecz po to by mówić. Zarządzanie parafią nie jest sensem Kościoła - mam nadzieję, że nie.

Co prawda dociera do mnie, że zakład pogrzebowy to obecnie HADES Sp. z o.o albo co najmniej ELIZJUM Sp. J. ale...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 11:12:28 pm
To jest właśnie jakieś mylne wyidealizowane podejście do Kościoła. Tylko że on nie twierdzi że jest poza rzeczywistością, jedynie ludzie marzą by takim był bo wtedy zdaje im się że jak się do niego przyłączą to już będzie cudownie.

edit:
Aha, tak jeszcze ze spraw podstawowych przypomne że Kościół to zgromadzenie wiernych; ludzi; nie Bóg tylko zgromadzenie ludzi; ot zwykłych takich
;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Październik 30, 2007, 11:26:56 pm
Cytuj
To jest właśnie jakieś mylne wyidealizowane podejście do Kościoła. Tylko że on nie twierdzi że jest poza rzeczywistością, jedynie ludzie marzą by takim był bo wtedy zdaje im się że jak się do niego przyłączą to już będzie cudownie.

edit:
Aha, tak jeszcze ze spraw podstawowych przypomne że Kościół to zgromadzenie wiernych; ludzi; nie Bóg tylko zgromadzenie ludzi; ot zwykłych takich
;)

Nie zmienia to faktu, że absurdalnym jest nazywanie firmy (nastawionej na zysk) greckim słowem używanym w celach podniosłych,  dla określenia kościoła,  nie jako budynku czy bandy kłócących się pań z kółka różańcowego, ale trwającego przez i na wieki zgromadzenia wiernych,  "armii Pana, uszykowanej i groźnej"*. Po prostu - to niesmaczne jest. I śmieszne, mnie ubawiło. Tak jakbyś nazwał firmę pornograficzną "Wielka miłość" :P

------
* Lewis, Listy starego diabła do młodego, podaje z pamięci, ale też określenie w pamięć wpada
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 30, 2007, 11:33:56 pm
A czyli jednak niezrozumienie wynikło z nieznajomości słowa ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 31, 2007, 12:33:19 am
Cytuj
No jak można nazwać firme kościół-software? Jak mozna skrzyżować tak przyziemne sprawy jak liczenie dusz, kasy i zmarłych z KOŚCIOŁEM? Czyż nie należy odzielać sakrum od profanum?

No jak można napisać książkę pt. "Mesjasz formatuje dysk", to można i to ;).



Cytuj
nie jako budynku czy bandy kłócących się pań z kółka różańcowego, ale trwającego przez i na wieki zgromadzenia wiernych,  "armii Pana, uszykowanej i groźnej"*.

W sumie to banda pań z kółka różańcowego też może być groźna - vide Organizacja Starych Dewotek C.I.O.S. (też cytuję z pamięci, w polskiej wersji językowej) z komiksu o Lobo :D.

(A skoro o armii Pana mowa - kojarzą się powieści Perettiego, jako i cykl Kossakowskiej.)

Cytuj
Tak jakbyś nazwał firmę pornograficzną "Wielka miłość" :P

No może to czego dokonuje ich personel w kategorii seksu wyczynowego jest wielkie i wspaniałe? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 31, 2007, 12:35:39 am
1.
Cytuj
Cóż, czyli nie to było przyczyną niezrozumienia ;)

2.
Cytuj
A czyli jednak niezrozumienie wynikło z nieznajomości słowa ;)

I tak oto dyskusja pięknie koło zatoczyła (a może raczej dokonała rozwoju po spirali?) ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Październik 31, 2007, 04:28:52 pm
Cytuj
Co prawda dociera do mnie, że zakład pogrzebowy to obecnie HADES Sp. z o.o albo co najmniej ELIZJUM Sp. J. ale...

W moim mieście jest zakład pogrzebowy AWE.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 31, 2007, 07:04:45 pm
Cytuj
Cytuj
Co prawda dociera do mnie, że zakład pogrzebowy to obecnie HADES Sp. z o.o albo co najmniej ELIZJUM Sp. J. ale...

W moim mieście jest zakład pogrzebowy AWE.

Gdyby przez "V" był pisany mieściłby się podanej przez maźka regule, tak stanowi chwalebny wyjątek. (Tylko co do cholery oznacza "AWE" przez "W", czyżby jakąś "przybudówkę" do śp. AWS?  :D)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 01, 2007, 08:12:34 pm
Coś w podobnym stylu do pierwszej wiadomości z początków wątku (i tak oto zatoczylim jeszcze większe kółko  ;))
(http://www.gizmos.pl/images/img/stcasket.gif)(http://www.gizmos.pl/images/img/sturn.gif)
http://www.gizmos.pl/content/view/931/34/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 13, 2007, 08:51:33 pm
I coś w sam raz gdyby nadeszła Noc Żywych Trupów:
(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_k/znicz_hypernova.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Listopad 18, 2007, 07:40:41 pm
Znicz z pozytywką mnie rozwalił.


"Dziennik", 15 listopada 2007 (czwartek):

(http://img223.imageshack.us/img223/4255/reklamaab5.jpg)

Trochę niewyraźnie to widać na zdjęciu, ale napis głosi "Posezonowa obniżka cen -10% na wszystkie nagrobki".

A oto komentarz (akapit: Warszawa Bonifikata na nagrobek):

(http://img81.imageshack.us/img81/8400/tekstyg6.jpg)



A tak przy okazji: na supermarkecie niedaleko mojego bloku wisi (a przynajmniej wisiał wczoraj) wielki bilbord, reklamujący płatki śniadaniowe Nesquik w super cenie 6,66. Zapomniałem dzisiaj zabrać na spacer aparatu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 18, 2007, 09:09:54 pm
Cytuj
Znicz z pozytywką mnie rozwalił.

Ano. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... (Ale znicz jak wyjęty z grotesek o Tichym.)

Cytuj
Trochę niewyraźnie to widać na zdjęciu, ale napis głosi "Posezonowa obniżka cen -10% na wszystkie nagrobki".

Nie jedyny to taki wypadek...
(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/nagrobki.jpg)
(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/nagrobki_promocja.jpg)
(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/pogrzeb_tanio.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Listopad 18, 2007, 09:52:32 pm
Ze wspomnień Ijona Tichego
Profesor A. Dońda


"Chciałaż bieda, że inżynier magister Armand de Beurre, który towarzyszył mi z ramienia UNESCO, zgubił binokle na fajfie w ambasadzie francuskiej i wziąwszy szakala, który się przypętał, za wyżła, chciał go pogłaskać. Podobno ukąszenia szakali są tak groźne, bo mają one w zębach trupi jad. Ten poczciwy Francuz zlekceważył go i do trzech dni zmarł. (...)

Wynikła jednak delikatna sytuacja, a niedoświadczeni w protokole mężowie stanu Lamblii, miast załatwić po cichu transport zwłok, uznali go za świetną okazję do błyśnięcia na forum międzynarodowym. Generał Mahabutu, minister wojny, urządził tedy żałobny koktajl, na którym, jak to na koktajlu, gadało się o wszystkim i niczym z kieliszkiem w ręku i nawet nie wiem kiedy, zagadnięty przez dyrektora departamentu spraw europejskich, pułkownika Bamatahu, powiedziałem, iż, owszem, wysoko postawionych nieboszczyków niekiedy chowa się u nas w trumnie zalutowanej. Do głowy mi nie przyszło, że pytanie ma coś wspólnego ze zmarłym Francuzem, a z kolei Lamblijczykom nie wydało się zdrożne zastosowanie urządzeń fabrycznych do zaaranżowania pochówku w sposób nowoczesny. Ponieważ kombinat wytwarzał tylko litrowe bańki, wysłano zmarłego samolotem Air France w skrzyni z napisami reklamującymi kokosy, nie w tym był jednak kamień obrazy, ale w tym, że skrzynia zawierała dziewięćdziesiąt sześć puszek.

Potem wieszano na mnie psy za to, żem nie przewidział, ale jak mogłem, jeśli skrzynia była zabita i okryta trójkolorowym sztandarem? Lecz wszyscy mieli do mnie pretensje, że nie złożyłem lamblijskim czynnikom aidememoire wyjaśniającego, za jak niewłaściwe uważamy porcjowane puszkowanie nieboszczyków. Generał Mahabutu przesłał mi do hotelu lianę, z którą nie wiedziałem, co począć, i dopiero od profesora Dońdy dowiedziałem się, że była to aluzja do stryczka, na którym chcą mnie widzieć. Wiadomość ta była zresztą musztardą po obiedzie, bo tymczasem przyszykowano pluton egzekucyjny, który, nie znając języka, wziąłem za kompanię honorową. Gdyby nie Dońda, na pewno nie opisywałbym tej historii ani żadnej innej."
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 18, 2007, 09:56:50 pm
No i może nadal nie wiemy czym są Sepulki, ale doczekaliśmy się na Forum kącika sepulkralnego ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Listopad 19, 2007, 12:44:13 pm
Kiedy jest sezon na umieranie? Nie analizowałem tego typu statystyk. (Producenci nagrobków siłą rzeczy analizują).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 19, 2007, 01:09:54 pm
Cytuj
Kiedy jest sezon na umieranie? Nie analizowałem tego typu statystyk. (Producenci nagrobków siłą rzeczy analizują).

Sądząc ze zdjęcia które Miesław wrzucił, sądzić należy, że listopad jest już po sezonie...

Czyżby więc "sezon" był latem (wypadki w czasie wakacji zawyżaja statystykę, czy co), a może wczesną jesienią?

Zresztą najlepiej chyba poptytać jakiegoś znajomego kamieniarza... W końcu, w trosce o godną cmentarną przyszłość, każdy powinien mieć takiego znajomego... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Listopad 19, 2007, 02:46:21 pm
Cytuj
Kiedy jest sezon na umieranie? Nie analizowałem tego typu statystyk. (Producenci nagrobków siłą rzeczy analizują).

A może sezon na robienie nagrobków jest w okolicach przed-1-listopadowych? Bo przecież nagrobki i tak się stawia co najmniej parę miesięcy po śmierci (ziemia się musi uleżeć), a przed 1 listopada wszyscy na szybko wykupują, żeby na święto było ładnie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Listopad 19, 2007, 03:37:38 pm
Może być.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 19, 2007, 03:39:59 pm
Cytuj
A może sezon na robienie nagrobków jest w okolicach przed-1-listopadowych? Bo przecież nagrobki i tak się stawia co najmniej parę miesięcy po śmierci (ziemia się musi uleżeć), a przed 1 listopada wszyscy na szybko wykupują, żeby na święto było ładnie.

Hmm... Niegłupi wywód... Znając tendencję sporej ilości ludziów ;) do celebry, snobizmu i licytowania się (także na nagrobki), którą czasem można obserować na małomiasteczkowych cmentarzach w okolicach 1 listopada, jest to całkiem prawdopodobne.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 19, 2007, 03:45:47 pm
Coś z "innej beczki" ;):
(http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/gaz_babuni.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 19, 2007, 05:33:03 pm
Ciekawe, czym ją karmią...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 19, 2007, 07:07:43 pm
Cytuj
Ciekawe, czym ją karmią...

Może koniczyną (od której wszak bydło wzdyma)? ::)

(A może babunia należy do tego gatunku z "Żołnierzy Kosmosu", co to "bąkami" kosmoloty strącał?)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 20, 2007, 06:26:37 pm
Cytuj
Cytuj
A może sezon na robienie nagrobków jest w okolicach przed-1-listopadowych? Bo przecież nagrobki i tak się stawia co najmniej parę miesięcy po śmierci (ziemia się musi uleżeć), a przed 1 listopada wszyscy na szybko wykupują, żeby na święto było ładnie.

Hmm... Niegłupi wywód... Znając tendencję sporej ilości ludziów ;) do celebry, snobizmu i licytowania się (także na nagrobki), którą czasem można obserować na małomiasteczkowych cmentarzach w okolicach 1 listopada, jest to całkiem prawdopodobne.


Zależy. Coraz wicej nagrobków jest stawianych parę miesięcy czy nawet lat przed śmiercią.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 21, 2007, 12:06:21 am
Cytuj
Coraz wicej nagrobków jest stawianych parę miesięcy czy nawet lat przed śmiercią.

Znam nawet przypadek, że na takim nagrobku dalsza rodzina omyłkowo złożyła kwiaty (myślac, że delikwent nie żyje), a sam zaintersowany wściekły zebrał te kwiaty i urządził im awanturę (bo akurat nadszedł gdy to robili).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 30, 2007, 08:54:04 am
Trumiennych senzacyj ciąg dalszy:
(http://g.o2.pl/file_cms/2007/11/29/171424.jpg)
Cytuj
Roznegliżowane kobiety reklamują trumny
2007-11-29 16:56 (akt. 17:18)

Jak podaje dziennik.pl, pewna włoska firma pogrzebowa w niecodzienny sposób postanowiła zareklamować swoje produkty i usługi. Wydała kalendarz, na którym roznegliżowane kobiety przytulają się do produkowanych przez nią trumien.

Kontrowersyjny kalendarz kosztuje jedynie 12 euro - czytamy w dzienniku.pl. W środku są piękne, niekompletnie ubrane damy, które zachęcają do kupna trumien. Mimo że pomysł wydaje się niezwykle szokujący, erotyczne kalendarze sprawdzają się jako reklama zakładu pogrzebowego już od 2003 roku.

Włoska firma oferuje też inne gadżety dla potencjalnych klientów. Od piórników aż po latarki w kształcie trumny. "Cieszą się one dużym powodzeniem, ale także dzięki takim gadżetom wzrosła sprzedaż trumien" - mówią przedstawiciele firmy.

(dziennik.pl)
(http://g.o2.pl/file_cms/2007/11/29/171438.jpg)
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=435831
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 30, 2007, 05:45:48 pm
A czy są na wyposażeniu?  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 30, 2007, 06:32:39 pm
Cytuj
A czy są na wyposażeniu?  ::)

A na cóż one nieboszczykowi?  :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 30, 2007, 07:25:55 pm
A to musi sobie nieboszczyk taką trumnę kupować?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 30, 2007, 07:51:16 pm
No chyba, że trumnę kupuje się dla nieboszczyka, a panna zostaje nabywcy trumny, nie zmarłemu... Jeśli tak, to pewnie niektórzy kupują od razu trumny hurtem dla całej rodziny na kilka lat do przodu ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 01, 2007, 04:58:05 pm
A co, nieboszczyk to gorszy? Co tak nieboszcyków deprecjonujecie?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 01, 2007, 05:08:44 pm
Nieboszczyk może i nie gorszy, ale jak to ma zrobić z taka panną?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 01, 2007, 05:21:09 pm
Oj Q, Tobie tylko jedno w głowie...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 01, 2007, 07:25:49 pm
A cóż mi innego w głowie być może na widok tych dam...




Choć swoją drogą KTO się dopytywał o te dziewoje:
Cytuj
A czy są na wyposażeniu?  ::)
Doktorze Freud cura te ipsum :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 06, 2008, 04:22:49 pm
Hehe, fajny kalendarz. Az sie chce umierac...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 06, 2008, 04:53:13 pm
Ja tam jestem stary miłośnik nieśmiertelności... I nawet kalendarza za mało, by mnie przekonać...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 13, 2008, 06:07:17 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5020599.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 13, 2008, 06:55:42 pm
Cytuj
W macedońskim sądzie finału doczekała sprawa "niedźwiedź kontra pszczelarz". Zwierzę uznano za winne kradzieży miodu oraz zniszczeń i skazano na grzywnę wysokości 140 tys. denarów macedońskich (ok. 3,5 tys. dolarów).
/.../
Sprawa sądowa ciągnęła się około roku. Miejsca pobytu niedźwiedzia nie ustalono.

 ;D ;D ;D ROTFL  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 28, 2008, 04:13:00 pm
A'propos słówka, o którym niedawno wspomniałem w kontekście Google'a i prezydenta...

TO (http://kutaslab.ucsd.edu/people/kutas/realindex.html ) mnie zatkało. Oryginalnie się Pani Profesor nazywa...

ps. miasteczko (http://www.palestineremembered.com/Gaza/Huj/) też ma ciekawą nazwę...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 29, 2008, 07:57:34 pm
Ale zbereźne te obce języki..  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 29, 2008, 08:37:13 pm
Oj zacytowałbym anegdotę o Wycechu i Rumunach :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 08, 2008, 06:07:01 pm
Fajna parodia Busha, walczacego z zombie:
http://www.buchanan.org/blog/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 08, 2008, 07:33:36 pm
To by się zgadzało. W Warhammerze kraje Nieumarłych leżały na Bliskim Wschodzie  :D :D :D.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 12, 2008, 04:00:16 pm
Ludzie to, panie, gupie som (http://www.pardon.pl/artykul/4529/fizycy_szykuja_koniec_swiata_amerykanie_uwierzyli )...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 28, 2008, 03:33:38 pm
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie
rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie zadowolenie
otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i szczescie,
które czlowiekowi zyjacemu we wspólczesnym zamecie, moze dac tylko
otaczajaca go przyroda.
Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w blekicie wody czesc zaby jest
pretekstem do euforii. Szybko poruszajace sie slonce sugeruje wczesne
lato, kiedy swiat zwierzecy budzi sie z otchlani zimy. Puenta liryku
jest jednoznaczna i latwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkosc i
zlozonosc ruchu slonca, które przeciez nie jest istota ludzka.
 
Uwage zwraca uzycie wulgaryzmów, których znajomosc swiadczy o ludowych
korzeniach poety i glebokiej wiezi ze spoleczenstwem.
W moim rozumieniu autor chcial sie tym utworem odwdzieczyc srodowisku, w
którym wyrósl, za poswiecenie i trud wlozony w zapewnienie mu nalezytego
wyksztalcenia.
 
Szkoda, ze tak malo w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju.
 
A oto sam wiersz!
 

Slonce w górze zapierdala,
Zaba w wodzie dupe moczy,
Kurwa, co za dzien uroczy...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 28, 2008, 04:53:26 pm
Cóż, równie piękny jest (pochodzący jeszcze z XIX wieku, więc zapewne wywodzący się z nurtu romantycznego) ten wzruszający opis lawiny z pejzażem górskim w tle:

I tu skała
I tam skała
A kamienie
Drała, drała...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Kwiecień 28, 2008, 06:19:18 pm
Oj, Panowie, już dawno nie płakałam ze śmiechu. Proponuję trochę poważniejsze klimaty. Epitafium. Autor: Marta Sikora.

Tutaj spoczywa Ewa Pawelec.
Nad nią na nieszpór dzwonią w kościele.
Nad nią słoneczko wschodzi, zachodzi.
Ale to Ewy już nie obchodzi.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 28, 2008, 06:36:48 pm
To jadziem z epitafiami...

Na nagrobku Ezekiala Aikle w East Dalhousie Cemetery, Nova Scotia:
"Tu leży
Ezekial Aikle
Wiek 102
Był dobry
umarł młodo".

Na cmentarzu w Ribbesford, Wielka Brytania Nagrobek Anny Wallace:
"Dzieci Izraela chciały chleb
A Pan zesłał im mannę,
Stary Wallace chciał żonę
I diabeł dał mu Annę".


Nagrobek na cmentarzu w Ruidoso, Nowy Meksyk:
"Tu leży
Johnny Słońce
Wybaczcie mi,
że nie wstaję".

Aby upamiętnić wypadek Uniontown, Pennsylvania:
"Tu leży ciało
Jonathana Krogulca,
który wcisnął gaz
zamiast hamulca".

Epitafium od żony (cmentarz w Vermont):
"Tu leży świętej pamięci
mój mąż John Barnes
który zmarł 3. stycznia 1803.
Jego młoda żona - 23 lata -
wciąż może być dobrą gospodynią
i bardzo potrzebuje pocieszenia".

Epitafium dla prawnika Johna Strange w Anglii:
"Sir John Dziwny.
Tu leży uczciwy prawnik.
Jakiż on Dziwny".

Ktoś zdeterminowany, by być anonimowym (Stowe, Vermont):
"Byłem kimś.
Ale to nie
Twoja sprawa."

W czasach kowboi (1880), Arizona, Cmentarz Boot Hill w Tombstone:
"Tu leży Lester Chciej
Cztery kule 44.
Nie więcej, nie mniej".

Cmentarz w Georgii:
"Mówiłam Ci, że jestem chora!"

Epitafium Johna Penny (Grosika) w Wimborne, Wielka Brytania:
"Czytelniku, jeśli
zbrakło Ci forsy cosik
Kop cztery metry w głąb ziemi
a znajdziesz tam Grosik."

Na nagrobku Margaret Daniels w Hollywood Cemetery Richmond, Virginia:
"Zawsze mówiła, że jej nogi ją dobijają
Ale nikt jej nie wierzył..."

Ktoś w Winslow, Maine niezbyt lubił Pana Wood[ch8217]a:
"Pamięci Bezy Drewno
Który zakończył życie
2. listopada 1837
w wieku 45 lat.
Tu leży Drewno
W innym na pewno
I tak jedno
Zamknięte w drugim.
Zewnętrzne drewno
Nie jest jej krewną,
Choć o złym mężu
Wciąż mówi.

Na nagrobku Jonathana Groszka (1880) w Nantucket, Massachusetts:
"Tu leży tylko pusty strąk,
Bo Groszek poszedł wprost do Pana rąk".

Na nagrobku Ellen Shannon z Girard, Pennsylvania umieszczono napis:
"Spłonęła 21. marca 1870
w wyniku eksplozji lampy
wypełnionej
Niewybuchającym Olejem Danforth[ch8217]a".

Harry Edsel Smith z Albany, stan Nowy Jork:
"Ur 1903 - Zm 1942
Spojrzał do szybu windy w górę,
by sprawdzić czy jedzie na dół. Faktycznie jechała".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 28, 2008, 08:28:15 pm
Ooo, Nex, wisisz mi klawiaturę, ekran dało się powycierać.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2008, 12:39:42 am
Heh, skojarzył mi się Nex Pluciński ;) z "Ruchu generała"...  :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Kwiecień 29, 2008, 04:03:07 pm
Julio Cortazar, Poeta proponuje własne epitafium (tłum. Zofia Chądzyńska)

Ponieważ dużo kłamał, zarobił na niebo
mizerne, codziennie stwarzane na nowo,
Ponieważ zdradzał nawet zdradę, kochali go
ludzie honoru.
Wymagał cnót, których nie dawał,
i uśmiechał się, żeby zapomniano.
Nie żył. Żyło jego bezlitosne ciało
i łaknąca suka, Inteligencja.
Ponieważ wierzył tylko w piękno, był
śmieciem śród śmieci,
ale ciągle zerkał ku niebu.
Umarł, na szczęście. Zaraz się pojawi
ktoś do niego podobny.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2008, 04:59:22 pm
Te pewne znacie...

Epitafium lenia:
Przez całe życie patrzył na chmury.
Dziś nadal leży brzuchem do góry...

Epitafium optymisty:
W przeżycie śmierci tak szczerze wierzył.
Niestety, swojej nie przeżył.

Epitafium młodo zmarłego szachisty:
Myślał że swą grą, zdobędzie pół świata.
Aż Bóg dał mu mata.

Epitafium młodo zmarłego komputerowca:
Przed komputerem spędził swe życie
Z dala od ludzi.
Niestety, skończyło się jego bycie
Pewnie się teraz nudzi.

Epitafium Romana:
Taka złośliwość dziejów
- leży obok dwóch gejów.

Epitafium dla Andrzeja:
Marzył mu się tron, świta dworaków,
teraz leży wśród buraków.

Epitafium motocyklisty:
Śmiało motorową uprawiał woltyżerkę ..
A teraz ktoś inny nosi jego nerkę..

Epitafium piekarza:
Przez pół życia z hakiem piekł chleby i ciasta
A teraz to z niego pszenica wyrasta.

Epitafium skoczka narciarskiego:
Wielki to był talent bowiem dużo ćwiczył
Lecz raz mu się zdarzyło że źle lot obliczył..

Epitafium żeglarza:
Niestraszne mu były tajfuny i sztormy..
Tylko mu ciśnienie troszkę wyszło z normy....

Epitafium murarza:
Często on budował katedry ..kaplice..
Aż mu jakaś belka trzasła w potylicę

Epitafium rolnika:
Kombajn żwawo kosił po tej zboża łące ..
Aż się chłopek znalazł w dębowej jesionce

Epitafium elektryka:
Do elektroniki to nie miał zacięcia.
Bowiem od niskiego tylko zszedł napięcia..

Epitafium informatyka:
Wirtualne wirusy rzecz dla niego miła..
Zszedł nie wirtualnie bo to zwykła kiła....

Epitafium nauczyciela:
Zawsześmy go kochali,
ale dziś z przyjemnością zakopali...

Epitafium drwala:
Drzewa biedne ścinał, rżną, kopał
a teraz sam pójdzie na opał...

Epitafium ciecia:
Tutaj leży najlepszy cieć w powiecie.
Niestety, już nigdy nic nie zamiecie.

Epitafium dresa:
Tu leży kolega mój dres.
Dostał bejsbolem i teraz tu jest.

Epitafium pijaka:
Całe swe życie w wódce się pławił
A tuż przed śmiercią śledziem się zadławił

Epitafium wędkarza:
Tłustawe robaki często ciągnął z gleby.
Teraz nie odczuwa już takiej potrzeby

Epitafium strażaka:
Żaru się nie bał ..ani ognia słupa..
A wziął się na koniec i uwalił w trupa

Epitafium matematyka:
Śmiało liczył gościu i całki i ciągi..
A jednak nie wiedział jak jeżdżą pociągi

ze strony www.joemonster.org
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 29, 2008, 06:40:36 pm
Sztautynger:

Nagrobek czlowieka zmarlego na udar sloneczny:
Cen
Cien

Taki napis na grobie by mnie cieszyl:
Nie byle kto, bo byle czym sie cieszyl

Ja osobiscie zazyczylem sobie takie epitafium:
Latwo pszyszlo
Latwo poszlo.

Ale sie grobowo zrobilo...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2008, 07:06:53 pm
To pozostając w grobowych klimatach...
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article158779/Staruszka_zakopala_konkubenta_w_ogrodku.html

Ciekawe czy lilije nad nim posiała...

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Kwiecień 29, 2008, 07:38:08 pm
No NEX, można by to było (życie) ująć trochę szerzej, jak dajmy na to w poniższym przykładzie:  

Nagrobek obywatelowi
(Deo Optimo Maximo)

Bił chłopów pałką,
Poił gorzałką,
Miał sto chat z górą,
Jadł barszczyk z rurą,
Popijał piwo,
Zbierał grosiwo,
Czasem od święta
Ciął się w karcięta.
Miał arendarza,
Z którym rozważał:
Czy będą wojny,
Czy czas spokojny.
Zjadł na śniadanie
Udo baranie
I witych w cieście
Kołdunów dwieście.
Tak z niestrawności
Doszedł wieczności
I w ciemnym grobie
Spoczywa sobie.
Nim wieki zbiegą,
Tnie chrapickiego,
Aż głos anioła:
- Wstawaj!- zawoła-
Bo już gotowa
Pieczeń wołowa!

Władysław Syrokomla

Nic dodać, nic ująć. Chociaż z drugiej strony, im zwięźlej, tym więcej daje do myślenia[ch8230] Ogólnie epitafium to dobra myśl. Ktoś kiedyś będzie przechodził, zatrzyma się, przeczyta i będzie miał obraz człowieka. Grobowo mówisz[ch8230] to odsyłam kilka postów wyżej, do bogatego narracyjnie wiersza o żabie.

Q: Raczej nie, lilie (jak uczą nas poeci) same wyrastają na grobach niewinnie zabitych
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2008, 09:29:56 pm
Cytuj
Nagrobek obywatelowi

Znam, znam, pamiętam (z "Cicer cum Caule" Tuwima) :).


Cytuj
Raczej nie, lilie (jak uczą nas poeci) same wyrastają na grobach niewinnie zabitych

Taa? A kto napisał:

"Kwiat liliją zasiewa"?

To niby same? :P

 ;)

ps. Kochanowski

EPITAFIUM KOSOWI

Z żalem i z płaczem, acz za twe nie stoi,
Mój dobry Kosie, towarzysze twoi
W ten grób twe ciało umarłe włożyli,
Którzy weseli wczora z tobą byli.
Śmierć za człowiekiem na wszelki czas chodzi;
Niech zdrowie, niech nas młodość nie uwodzi,
Bo ani wzwiemy, kiedy wsiadać każą,
A tam ani płacz, ani dary ważą.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Kwiecień 29, 2008, 09:53:21 pm
Mój błąd.
A powinno być:
"Grób liliją zasiewa"
1:1
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2008, 09:58:07 pm
Nie bawcie się tak w domu... (http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=491115 )  :D :D :D

ps. Lil. Jak się szybko pisze, tak wychodzi...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 30, 2008, 02:27:32 am
Trzeba miec nierowno pod sufitem zeby w wannie miec jakikolwiek sprzet podlaczony do gniazdka. Zadne libido tego nie usprawiedliwia. Jak przezyla ten eksperyment to cud! Ciekawe jakie epitafium jej by sie nadalo?
 
Z powodu potrzeby
 Trafila do gleby

albo:
 
Za przyczyna rozkoszy
 W ziemi sie panoszy

lub:
 
 Tak ja chucie sparly
 Ze z wanny do traumy

ewentualnie:
 
 Z meza nie miala pociechy
 Wiec ja tula dechy

badz:

 Figle w wannie kochala
 Teraz w ziemi cala

wzglednie:

 Choc pokusa byc to moze
 By na wlasnym wibratorze
 Dac sie poniesc swej wolnosci
 Nie zapomnij, o milosci:
 Opor w wodzie znacznie spada;
 Elektrycznosc - nie zabawa!

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2008, 02:42:24 am
Ech, jak Cię czytam, to chce sie aż westchnąć:

"Pan poeta, Pan poeta..."  ;)

A z epitafiów wybieram pierwsze - najtreściwsze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 30, 2008, 03:03:48 am
To jest smiszne, ogladac z dzwiekiem:
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2008, 12:53:09 pm
Ponoć autentyczne...

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.
Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.
Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
---------------------------------------------
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie.
Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych.
Właśnie zameldowałem się.
Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro.
Cieszę się na spotkanie.
Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 30, 2008, 05:22:48 pm
Cytuj
Nie bawcie się tak w domu... (http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=491115 )  :D :D :D

Nie bede. Obiecuje  :-*
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2008, 05:39:59 pm
Nie będę sprawdzał...  :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 06, 2008, 03:34:54 pm
Odchodząc od tematyki epitafijnej...

Strzeż się gniewu zdradzonej kobiety! (http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=493284 )
(http://g.o2.pl/file_cms/2008/05/06/101647.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Maj 09, 2008, 10:39:16 pm
Odchodząc od tematyki epitafijnej...

Strzeż się gniewu zdradzonej kobiety! (http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=493284)
(http://g.o2.pl/file_cms/2008/05/06/101647.jpg)

Łącząc oba te tematy...
Ostatnio na swojej stronie pisałem o utworze Guns 'n' Roses "Used to love her (http://www.mojnotatnik.ovh.org/tr/used_to.html)", świetnie tutaj pasuje. Radzę przeczytać, będziecie wiedzieć, dlaczego  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 10, 2008, 12:49:16 am
"Used to love her (http://www.mojnotatnik.ovh.org/tr/used_to.html)", świetnie tutaj pasuje. Radzę przeczytać, będziecie wiedzieć, dlaczego  ;D

W tym wypadku spodziewałbym się raczej, że nie on ją, a ona jego...  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 03, 2008, 01:34:27 pm
Po prostu piękne:
http://www.pardon.pl/artykul/5443/nauczyciel_uznal_na_maturze_odpowiedz_odpie_sie

Groteski o Tichym są jednak b. życiowe...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 12, 2008, 11:10:50 am
Wracajac do turpizmu (zwanego też czasem "trupizmem" ;D)
(http://f.o2.pl/f927/197c222800271ed74875dfc6)(http://f.o2.pl/f916/ed889e99000322d14875e0d5)(http://f.o2.pl/f566/7e16ed1e00160be64875e116)
Chłop zrobił z siebie zombie... (http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=517366)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 13, 2008, 01:58:36 pm
Kurcze, że palenie jest szkodliwe, to ja wiedziałem, ale żeby prowadziło do takich zmian skórnych...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 19, 2008, 09:13:23 pm
W dzisiejszym "Dzienniku wschodnim" z okazji rocznicy lądowania na Księżycu pytają ludzi, jak tam jest i czy by polecieli. Oto jedna z odpowiedzi:

Nigdy nie myślałem o tym jak jest na Księżycu. Długo bym się zastanawiał, czy mam tam lecieć. Myślę, że bym się bał. Nie ciekawi mnie, jak tam wygląda życie. Są ciekawsze miejsca na Ziemi.

(http://macg.net/emoticons/swing1.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 19, 2008, 09:20:54 pm
Dobre  ;D ;D ;D

A ja mam z kolei coś pozytywnie szokującego:

Wygrała podróż w kosmos dzięki batonikowi
A A A PAP | dodane 2008-07-15 (21:35)

Francuska stewardessa wygrała podróż na pokładzie statku kosmicznego, kupując batonika ze zwycięskim numerem. Francuzka będzie jedną z pierwszych turystek, które poszybują w kosmos.

Niecodzienna nagroda była ukryta w opakowaniu zwykłego czekoladowego batonika, który 32-letnia Mathilde kupiła w sklepie pod koniec czerwca. Początkowo myślała, że zdobyła tylko wycieczkę do "kosmicznego" parku rozrywki. Wątpliwości rozwiał dopiero fundator nagrody, firma Nestle, która potwierdziła, że triumfatorka konkursu poleci w 2010 roku w podróż 100 km nad ziemią.


Francuzka spędzi na kosmicznej orbicie dwie i pół godziny, w tym pięć minut w stanie nieważkości. Przed lotem musi przejść badania medyczne i specjalny kilkudniowy kurs dla początkujących astronautów.

Dla kogoś, kto pracuje w liniach lotniczych, to prawdziwe marzenie - powiedziała szczęśliwa Mathilde, której pasją jest nurkowanie i skoki spadochronowe. W Kosmos chce polecieć razem ze swoim mężem.

W 2010 mają być uruchomione pierwsze komercyjne "linie" zabierające pasażerów w gwiezdną przestrzeń. Pojedynczy bilet w kosmiczną podróż ma kosztować 150 tysięcy euro.

Szymon Łucyk
(jks)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wygrala-podroz-w-kosmos-dzieki-batonikowi,wid,10157853,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 02, 2008, 05:30:30 am
HA HA HA! Dobrze zmontowane:
http://video.google.com/videoplay?docid=-1958979884432741276&ei=gzDkSLiTJYeuiAKEhomgCw&q=wojewodzki&vt=lf
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2008, 01:01:50 pm
A'propos rzeczy dobrze zmontowanych ;) (i "Gwiezdnych wojen w TV):




EDIT:
Filmik na zupełnie inny temat. Uśmiałem się jak głupi:
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 06, 2008, 03:15:14 pm
Creature Comforts  ;D ;D ;D. Prawdziwe wywiady z podkladem plastelinek, a wlasciwie odwrotnie...
http://pl.youtube.com/watch?v=67XW5ck1NFQ
http://video.google.com/videoplay?docid=4571154129793215077&ei=-QDqSNfkEYvSjgKoyoiVCw&q=creature+comfort&vt=lf
Sporo tego w sieci
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 06, 2008, 03:21:52 pm
Bardzo stare, ale...
http://pl.youtube.com/watch?v=h0fSKEpZPoA
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Listopad 07, 2008, 07:22:12 pm
Podsumowanie amerykanskiej polityki zagranicznej w 1 min.:
http://pl.youtube.com/watch?v=cpP7b2lUxVE&eurl=http://video.google.com/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: lilijna w Listopad 19, 2008, 01:28:41 pm
Chyba tu pasuje to bardziej niż gdzieindziej, chociaż też nie do końca, ale niech będzie. Kosmici (komiks, scenki rodzajowe):
raz (http://www.tiutiaputia.com/kp06.html)
dwa (http://www.tiutiaputia.com/kp07.html)
trzy (http://www.tiutiaputia.com/kp17.html)
.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 19, 2008, 01:43:49 pm
Hahaha. To też jest dobre: http://www.tiutiaputia.com/kp02.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 21, 2008, 12:20:00 am
Gremliny są wśród nas ;D ;D ;D:

Cytuj
Odkryto "gremliny"!
 2008-11-20 18:49

Jak informuje serwis abcnews.com, naukowcy odnaleźli niezwykłego przedstawiciela naczelnych. Ma on wyłupiaste oczy i swoim wyglądem przypomina popularną zabawkę Furby, podobną do postaci z amerykańskiego filmu "Gremlins".

Jak czytamy w serwisie, złapano zarówno samca jak i samiczkę zwierzęcia.

"Gremlin" należy do gatunku Tarsius pumilus. Od 8 lat był uważany za gatunek wymarły, aż do momentu, kiedy jeden osobnik przypadkowo wpadł w pułapkę na szczury w Sulawesi.

Niedługo po tym zdarzeniu udało się zobaczyć żywego przedstawiciela tego gatunku. "To było naprawdę niesamowite - powiedziała Sharon Gursky-Doyen z uniwersytetu A&M w Teksasie - "nie mogłam uwierzyć, że go złapaliśmy".

Zwierzątko waży około 50 gramów. Jego ciało pokryte jest gęstym futerkiem. Choć należy do naczelnych, inaczej niż one ma pazury zamiast palców i paznokci.

(abcnews.com)
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=537826
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Listopad 21, 2008, 04:49:53 pm
Podczas ostatnich wakacji, jakies dwa tygodnie temu, sfotografowalem UFO, hihi. Ma ksztalt splaszczonego dysku, przelatuje nad zabudowaniami, prosze o PM z adresem emaliowanym zainteresowanych ufoszolomow, to wysle :) :) :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 29, 2008, 07:59:14 pm
Evangelos, dopiero zauważyłem, jak posta chciałem spłodzić. Znasz jeszcze moją emalję...?



A post taki: chłopaki robią biznes na religii: http://www.allegro.pl/item492733326_sw_krzysztof_naklejka_inna_niz_wszystkie.html

Sprzedają naklejki ze św. Krzysztofem.


cyt.: Święty Krzysztof był potężnym, czterometrowym olbrzymem o głowie przypominającej bardziej psa niż człowieka?

i dalej bla-bla...

Nazywał się Reprobus czyli „odrażający”. Mieszkał nad rzeką Jordan, przez którą przenosił pielgrzymów. Pewnego dnia przyszło do niego małe dziecko i poprosiło, aby przeniósł je na drugi brzeg. Na środku rzeki ciężar dziecka stał się tak wielkim, że mało nie utopił Reprobusa. Wtedy usłyszał on głos: „Jam jest twój Zbawiciel, pomagając mnie pomagasz innym, dźwigając mnie dźwigasz więc cały świat”. Jezus przywrócił mu ludzki wygląd i nadał imię Christoforos, co z języka greckiego oznacza „niosący Chrystusa”.

Od tamtej pory Święty Krzysztof jest patronem kierowców, żeglarzy i podróżników. Należy do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli i jest szczególnym orędownikiem w śmiertelnych niebezpieczeństwach.

Jest tak potężnym Świętym, że w Średniowieczu wierzono, że jeśli ktoś spojrzy na jego wizerunek rano to do wieczora nic złego go nie spotka. Dlatego jego podobiznę umieszczano przy rozstajach dróg i głównych ulicach miast.

Teraz, po blisko dwóch tysiącleciach, Święty Krzysztof powraca w formie tej przepięknej grafiki. Jest to wizerunek jedyny i niepowtarzalny, stworzony specjalnie dla Ciebie przez artystę malarza.

Spójrz uważnie na ten delikatny i dyskretny obrazek...Prawda, że jest wyjątkowy?

Możesz go teraz nakleić na szybie swojego samochodu, aby strzegł Ciebie i Twoich bliskich od niebezpieczeństw w drodze.

To jest Twój patron i powinieneś go mieć blisko siebie, ponieważ z nim nic złego Ci nie grozi.


Ale zakończenie jest z jajem  ;D:

Pamiętaj jednak drogi przyjacielu, że Święty Krzysztof jedzie z Tobą do 120 km/h. Powyżej tej prędkości na jego miejsce wsiada Święty Piotr...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Grudzień 17, 2008, 09:16:23 pm
Term, co powiesz na najnowszy watek w forum angielskim?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 31, 2008, 03:57:07 pm
(http://img395.imageshack.us/img395/2781/zyczeniavj2.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 05, 2009, 09:08:50 pm
Nie bawcie się tak w domu:
(http://img74.imageshack.us/img74/3576/zbudujsobiesamolotpl5aznk3.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Styczeń 05, 2009, 10:33:00 pm
arrrgh :(

rozumiem, że żart, rozumiem, że nikt tak nie robi, wcale nie jestem fanką błonkoskrzydłych, ale... jakoś za blisko temu do wyrywania skrzydełek, żeby mnie bawiło
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 05, 2009, 10:49:22 pm
ale... jakoś za blisko temu do wyrywania skrzydełek, żeby mnie bawiło

Bo też sadystyczne to jest w istocie. Tylko przypomniało mi (przesiąknięte równie czarnym humorem) "Kilka uwag do definicji istoty żywej" Huberatha, których to "Kilka uwag..." inspirowane było ponoć lemowymi "Apokryfami". (Tak mnie się wszystko albo z Mistrzem, albo z filmidłem - choćby pośrednio - kojarzy... ;D) I dlatego zamieściłem.

ps. to jest jeszcze bardziej sadystyczne:
(http://i20.photobucket.com/albums/b250/billybobjoejimbo/hamster.jpg)
swoją drogą takie żarty (nawet jeśli traktowane z należnym dystansem) dowodzą naszej natury "drapieżnych małp", na którą Lem tak wyrzekał... Zresztą: patrzymy na ten (ciężki) dowcip i czujemy litość i/lub obrzydzenie, a zapominamy o corridach, walkach kogutów, walkach psów itp. paskudztwach, które są częścią naszego świata od wieków...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 13, 2009, 02:42:05 am
Hahaha, sztuka nowoczesna zdemaskowana, krol jest nagi:
http://www.independent.co.uk/arts-entertainment/art/news/a-twoyear-old-could-do-that-and-unfortunately-for-the-gallery-she-did-1242580.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Styczeń 13, 2009, 10:46:53 am
Hahaha, szkoda, ze to nie slon malowal.
Znam przyklad pewnej lodzkiej artystki, z ktora sie przyjaznie - razem z grupa znajomych dawno dosc temu pojechala na festiwal do Niemiec, gdzie wystawiali swoje prace, ale po godzinach, imprezujac, natworzyli mnostwo smieci (z pogietych puszek po napojach, serwetek, slomek itp. w roznych konfiguracjach) i okazalo sie, ze Niemcy byli chetni kupowac te sztuke za calkiem niezle pieniadze, ku uciesze calej grupy.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 13, 2009, 08:42:17 pm
Znaczy niektórzy uważają że abstrakcja wypływa z "odcięcia" się od "wpływów" i przedstawia "czyste" wizje człowieka. Wtedy fakt że zrobiło to dziecko jest nawet uzasadniony i nie ma w tym nic "obalającego" abstrakcję.

Zresztą, długi temat (a mnie interesujący mało i pobocznie).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 13, 2009, 10:36:08 pm
Z innej beczki, ale tu dam, bo jeden taki Z NOŻYCZKAMI GANIA ;)

prawie do łez śmiałam się nad zdaniem Lema "Mniejsza zresztą o łyżeczki..." z Wizji...  ;D

Łyżeczki powiadasz? Wachowski bros. przechwalali się, że kręcąc "Matrixa" inspirowali się twórczościa Mistrza (o ile mnie pamięc nie myli opowiadaniem o skrzyniach Corcorana i "Kongresem..." właśnie). Jeśłi to prawda to wszystko spłycili, ukomiksowili, umistycznili, ale... lyżeczki zostawili!
(http://cache.gawker.com/assets/resources/2007/11/matrix-spoon.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 14, 2009, 12:50:01 am
Znaczy niektórzy uważają że abstrakcja wypływa z "odcięcia" się od "wpływów" i przedstawia "czyste" wizje człowieka. Wtedy fakt że zrobiło to dziecko jest nawet uzasadniony i nie ma w tym nic "obalającego" abstrakcję.

Zresztą, długi temat (a mnie interesujący mało i pobocznie).

Eee, tam. Takimi argumentami mozna uzasadniac wszystko. Lem zjechal takie podejscie rowno w Bombie Megabitowej i jak widac na tym przykladzie mial racje. Fakt jest prosty: Mazanie bez ladu i skladu przez 2 letnie dziecko zostalo potraktowane jako dzielo sztuki i kropka. Nie ma co sie doszukiwac na sile drugiego dna w czyms co go nie ma.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 14, 2009, 01:46:11 am
Yyyy i co, do więzienia wkładać jeśli ktoś uznaje jednak?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 14, 2009, 03:05:57 am
Rozwloczyc konmi  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Styczeń 14, 2009, 11:17:32 am
Mamy inną wizję świata ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Styczeń 14, 2009, 01:38:42 pm
Lem zjechal takie podejscie rowno
Larkin tez ;)
A i mnie nie przekonuje, ale zupelnie nie musi. Za bazgrolami nie przepadam, ale dla kogos moga przedstawiac duzo wieksza wartosc i wcale bazgrolami nie byc (choc czesto mam wrazenie, ze sa tak madre, ze niektorzy wstydza sie przyznac, ze nie wiedza kompletnie o co chodzi, zeby w towarzystwie nie byc uwazanym za ignoranta i nieuka). Zachwyca mnie co innego, co pewnie wiele osob uzna za snobizm i niepotrzebna ekstrawagancje, ale to tez mnie nie interesuje, poki ja znajduje w tym wartosc.
Zamotalem i za duzo przecinkow. Slowem - rupta co hceta!  :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 18, 2009, 04:02:06 am
Skoki ludzi przebranych za latajace wiewiorki. Niby nic, ale niesamowite zdjecia! Tobie, Evangelos sie na pewno spodoba.
http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=1778399&server=vimeo.com&show_title=1&show_byline=1&show_portrait=0&color=&fullscreen=1
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 18, 2009, 09:26:16 am
W moim przypadku nie obyłoby się bez pampersa. Jeden z nich pod koniec filmu niesamowicie ryzykował.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2009, 09:11:32 pm
Skoki ludzi przebranych za latajace wiewiorki. Niby nic, ale niesamowite zdjecia!

Takie luźne pytanko w zwiazku z tym. Identyczny sport (tylko uprawiany w niższej, marsjańskiej grawitacji) opisywał Bohdan Petecki w powieści "Bal na Pięciu Księżycach" (taka klasyczna młodzieżowa SF, którą czytałem laaata temu). Wie ktoś z Was czy Petecki opierał się na realnie już wtedy istniejącym sporcie ekstremalnym, czy życie po raz kolejny dogoniło SF?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 19, 2009, 09:27:03 pm
Zależy, jak zdefiniujesz ten sport.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2009, 09:44:30 pm
Przez kombinezony i fakt skakania/szybowania w nich.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 19, 2009, 10:01:32 pm
Nie chce być źle zrozumiany, ale sądze, że Jean Pierre François Blanchard w 1785 nie skakał na golasa.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 19, 2009, 10:11:02 pm
maźku, doceniam Twoje - po lemowsku absurdalne - poczucie humoru, ale mam na myśłi oczywiscie określone kombinezony, te mające płachtę (czy jak to nazwać) przypominającą fałd skórny lotokotów i polatuch.

(BTW. u Peteckiego nazywało się to "sportem lotokotów" czy jakoś tak, i stawało pomalu - o ile czegos nie pokręciłem - sportem narodowym kolonistów marsjańskich.)

EDIT: pogrzebałem, i oto stosowny cytat:

"W tym momencie drzwi prowadzące na taras otwarły się gwałtownie i do pokoju wpadł jak pocisk osobliwy stwór, ni to wielki czarny ptak, ni umorusana sadzą małpa.
- Rodandandron!!! - wrzasnął triumfalnie stwór, skacząc z podłogi na parapet okna. Następnie jednym susem śmignął pod sufit, wywinął w powietrzu kozła i dwa razy przeleciał przez pokój, odbijając się stopami od ścian. Dokonawszy tego, łagodnie i miękko, jakby kpiąc sobie z prawa grawitacji, wylądował przed Irkiem, przybierając postać szczupłego, dziesięcioletniego chłopca ubranego w obcisły, czarny kombinezon. Bluza tego kombinezonu miała pod pachami jakieś płetwy czy skrzydła, trochę podobne do pelerynek, które w bajkach zwykli nosić źli czarnoksiężnicy.
- Wszyscy czekają! - wykrzyknął Czarny. - Co tu jeszcze robisz? Przecież już dawno po lekcjach!
- Podsłuchiwałeś - stwierdził raczej, niż zapytał Irek, patrząc groźnie na młodszego brata.
- Nie musiałem wcale podsłuchiwać! - napuszył się Danek. - My, lotokoty, przemierzamy całe Galaktyki, jesteśmy wszędzie, wszystko widzimy i słyszymy! Rodandandron! - czarna postać ponownie oderwała się od podłogi, przefrunęła nad pulpitem datora, wywinęła pełne salto i opadła z powrotem na parapet okna. - Aha! Byłbym zapomniał! - dodał Danek, już z bezpiecznej odległości. - Wszystkiego najlepszego! Życzę ci dużo szczęścia!
Te ostatnie słowa dopełniły miary. Irek nabrał pewności, że kochany braciszek przyczaił się za oknem i był świadkiem jego rozmowy z komputerem oraz panem Seyną. A to znaczy, że za chwilę cały dom będzie wiedział o tej nieszczęsnej propedeutyce...
- Niech ja cię tylko dopadnę!!! Uuuu!!! - ryknął złowrogo ruszając do ataku.
Ale Danek ani myślał czekać. W ułamku sekundy był już na tarasie. Przeskoczył balustradę, po czym jak nurkujący szybowiec zniknął wśród drzew rosnących w ogrodzie.
Irek natychmiast przerwał pościg. „Żeby tak parę lat temu..." - pomyślał z żalem. Zrobił w tył zwrot i pomknął w stronę drzwi wiodących do wnętrza domu.

Tu trzeba wyjaśnić dwie sprawy. Pierwsza, to owe fenomenalne powietrzne piruety Danka. Otóż tak zwana „kocia akrobatyka" była najpopularniejszym z młodzieżowych sportów. Narodził się ten sport, rzecz dość niezwykła, w pracowniach uczonych przygotowujących ludzi do pionierskich wypraw kosmicznych. Ktoś kiedyś po poważnych badaniach odkrył, że koty dlatego znoszą bezkarnie pionowe podróże ze stosunkowo dużych wysokości i dlatego lądują zawsze na czterech łapach, bo wykonują w powietrzu nader przemyślne ewolucje, które znacznie zmniejszają szybkość ich lotu. Ktoś inny doszedł do wniosku, że podobne umiejętności przydałyby się i ludziom, zwłaszcza tym, którzy muszą umieć sterować swoim ciałem w stanie nieważkości i którzy badają obce globy mające nieraz albo bardzo potężne, albo też właśnie znikome pola grawitacyjne. Przyszli kosmonauci zaczęli więc naśladować kocie praktyki, a potem - nie wiadomo jak i kiedy - powstał z tego popularny sport. Wymyślono kombinezony z niby-skrzydełkami, rozgrywano zawody, organizowano popisy. Istniało tylko jedno „ale". Najlepsze wyniki zawsze osiągali drobni, szczupli, a więc przede wszystkim bardzo młodzi chłopcy. Toteż Irek zmuszony chwilowo do zaniechania pościgu, który w ogrodzie pełnym wysokich drzew niechybnie zakończyłby się jego sromotną klęską, nie bez racji westchnął w duchu: „Żeby tak parę lat temu..." Kiedyś on także odnosił błyskotliwe sukcesy w kociej akrobatyce. Dziś jednak był zaledwie o pół głowy niższy od ojca. Gdyby chociaż miał na sobie specjalny kombinezon... Ale przecież nie przychodzi się w sportowym kostiumie na uroczyste zakończenie roku szkolnego. A Danek, niezależnie od wszystkiego, był mistrzem nad mistrzami. Już od roku prowadził klasowy zastęp lotokotów. Pewnego razu Irek, powodowany zazdrością, pokazał młodszemu bratu wizerunek prawdziwego lotokota.
- Popatrz - rzekł ze zjadliwym uśmiechem, wyświetlając obraz pochodzący z przyrodniczego krystografu -to ty. Lotokot, czyli kaguan lub kobego, nadrzewny ssak z rzędu skóroskrzydłych, po łacinie Cynocephalus volans. Ładny, nie?...
Na ekranie widniało stworzenie łączące w sobie wdzięk nietoperza z urokiem monstrualnej ropuchy tkwiącej w rozprutym worku.
Danek zmarszczył brwi.
- Bo to jest lotokot prehistoryczny - powiedział po namyśle. - Pierwsze ptaki były też paskudne, miały zębate paszcze i takie łyse błony zamiast skrzydeł. Widziałem rysunki na lekcji - podparł się autorytetem nauki. -A dzisiaj mama cmoka z zachwytu, jak zobaczy zwykłego wróbla. Tak samo jest z lotokotami. Te nowe, żyjące w erze kosmicznej, są bardzo piękne..."


Powieść jest z 1981 r.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 20, 2009, 01:08:37 am
To nie wiem, jak fałdy. Ale stawiałbym na SpecNaz.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Styczeń 23, 2009, 01:20:26 pm
Nex, dziekuje za link. Tematem zainteresowalem sie jakis czas temu (nawet znam lokalne kluby, jak bys chcial kiedys skoczyc, to daj znac). Mysle, ze pomysl jest swietny, ale niestety w moim odczuciu jest nastawiony na kilkuminutowy efekt. Nosnosc takiego kostiumu jest znikoma i wciaz oznacza on spadanie, tylko nieco wolniejsze i lotem slizgowym. Na paralotni za to mozna latac calutki dzien nawet przy dobrych warunkach i umiejetnosci siusiania w dziwnych pozycjach. Nie jest tez koniczny spadochron, a przy wyciagarce albo napedzie mozna startowac doslownie wszedzie lub przy minimalnych pochylosciach i sobie szybowac.
Ten jest niezly: http://uk.youtube.com/watch?v=eS2rjcVcaqQ&feature=PlayList&p=FE2730ED11FFF0F1&playnext=1&index=70
Do zywego przypomina mi pomysly Kojota (podpinanie sie do rakiety, kombinezony do latania firmy Acme itd) :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 24, 2009, 05:59:26 pm
Do zywego przypomina mi pomysly Kojota (podpinanie sie do rakiety

Ten sport, zdaje się, jeden baron wynalazł ;).
(http://images.bridgeman.co.uk/cgi-bin/bridgemanImage.cgi/600.CHT.6942220.7055475/219317.JPG)
I to przodek Tichego,

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 21, 2009, 07:46:53 pm
Wracając do turpistycznych korzeni wątku...

Mówią, że piękno człowieka jest w jego wnętrzu... (http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6294135,Zwloki_na_wystawie_w_centrum_handlowym.html) ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 27, 2009, 05:10:40 pm
Wiem, że to glupie, ale doprowadziło mnie do płaczu...
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,85964,sortuj,sm,st,87931,pozycja,6,(nie)_trafiony_cios_Karate
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 31, 2009, 11:32:31 pm
http://omegle.com/

...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 01, 2009, 12:10:50 am
Dobre, bo absurdalne i idealnie niepraktyczne.

Oto rozmowa jaką tam odbyłem, celowo popisując się absurdalnym poczuciem hmoru:

Cytuj
Stranger: hi
You: Hi!
Stranger: how r u
You: thx. I`m fine
Stranger: excellent
You: not excellent, just fine ;)
Stranger: oh my bad
You: your bed? :o
Stranger: creeeeeper
You: where? :o
Stranger: look in the mirror
You: in a mirror darkly? ;)
Your conversational partner has disconnected.

I w ten oto sposób powiększyłem najpewniej statystykę czatowych idiotów.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 11, 2009, 12:39:03 am
A mnie polaczylo z jakas Amy z UK  ;D
Dziwna forma poznawania przedstawicieli tego samego gatunku.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Kwiecień 13, 2009, 08:17:28 pm
skusiłam się. Jedna osoba uciekła na hasło, żem z Polski, druga - że kobieta ;D jednak chyba wolę rozmawiać o czymś niż tłuc w kółko zapoznawcze pierdoły... Komuś się udało wyjść poza "where are you from"?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 13, 2009, 08:54:45 pm
Aniela, możemy od razu do rzeczy...  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 13, 2009, 10:44:20 pm
Aniela: Użyj "ASL?" ;)

Owszem, udało się dalej wyjść i to jakoś długo próbowałem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 18, 2009, 12:22:37 am
Zapoznawalam sie z Hyde Parkowa czescia forum i utknelam na ulotce z pierwszej strony no nie moge..otoz firma ta nie dziala calkiem irracjonalnie.
Jakies 11 lat temu pojechalam na wschod Polski odwiedzic Dziadka (nie mojego...nie ma to zreszta znaczenia)...80 i ciut lat mial.Z zona jego udalismy sie na cmentarz.Podchodzimy do grobu...ona stawia kwiaty...ja czytam co na nagrobku wyryto i nieco oniemialam.Otoz wyryto imie i nazwisko tudziez date urodzenia...zyjacego Dziadka.Pozostalo miejsce na date smierci.Zdolalam wykrztusic :"Jak to?".Babcia rezolutnie : "No...Dziadek sobie wystawil... pomnik"...jakby to byla najoczywistsza rzecz pod sloncem:)
Nie wiem czy spotkaliscie sie z takim miejscowym zwyczajem?czy to z Dziadka oryginal ale dlugo bylam pod wrazeniem jego zapobiegliwosci;)
A owo "Przyjedz na gotowe" z ulotki nabiera sensu;)
Dodam ze Babcia i Dziadek zyja do dzisiaj:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: qertuo w Kwiecień 18, 2009, 11:50:56 am
Ja też już widziałam podobne nagrobki we Wrocławiu, więc nie jest to chyba zwyczaj jakoś uwarunkowany geograficzną lokalizacją. Z tym, że ja widziałam je będąc jeszcze stosunkowo małym dzieckiem, więc przyjęłam jako coś normalnego.

Właściwie to chciałam dodać tu jeszcze swoje wrażenia z Omegle.com. Ja chyba miałam wyjątkowe szczęście, bo trafiłam na miłośnika s-f z US. Porozmawialiśmy nawet o Lemie! chociaż uskarżał się na brak przekładów książek zagranicznych autorów w US.
W ramach agitacji podałam mu link do forum.  ;)
(Dla mnie był to pierwszy chat od kiedy, chyba z 8 lat temu, uznałam taką formę komunikacji za zupełnie bezsensowną, a tu proszę, jakie miłe zaskoczenie  :) )
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Kwiecień 23, 2009, 08:58:24 pm
W moim mieście (centrum Polski) też można na cmentarzu spotkać kilka nagrobków przygotowane zawczasu, i to zarówno z wpisanym nazwiskiem jak i z pustą płytą.


A skoro już dyskusja dotyczy śmierci - taką reklamę zobaczyłem na amerykańskiej stronie newsweeka:

(http://www.mojnotatnik.ovh.org/tr/ilustracje/if_u_died_today.jpg)

ALWAYS LOOK ON THE BRIGHT SIDE OF DEATH !
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 23, 2009, 09:12:50 pm
Tak się to zmienia, że kiedyś jak ktoś przyodział dębową jesionkę to wypadał z szeregu i trzeba było go zastąpić - "przejąć" - na polu w lesie itd. a dziś sprawa się sprowadza do wyschnięcia źródełka...

Zwyczaj budowania pustych grobów z odpowiednimi napisami - aczkolwiek zawsze mnie śmieszy - nie jest niczym szczególnym. A po chwili zastanowienia trzeba przyznać, że budowa grobów rodzinnych specjalnie się od tego nie różni. Jest wiele osób, które uważaja, że to, co się stanie z ich ciałem ma jakieś znaczenie. A jeszcze więcej takich, które nie uważają tego względem swojego ciała, ale względem ciał najbliższych owszem tak.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 24, 2009, 09:56:22 pm
Hm...a mnie sie wydawalo ze to cos wyjatkowego.Pozostaje mi szerzej otworzyc oczy na pustostany Górnego Śląska.Ale naprawde nie przypominam sobie zebym widziala gdziekolwiek takie groby.Ba...widziala...nawet nikt o tym przy mnie nie wspominal.
Dziadek wystawil sobie ten pomnik raczej z prozaicznych przyczyn: taki Zos Samos z niego ze nie chce zeby nawet po smierci ktos mial...jak on to mowi: z nim klopot.Protesty rodziny na nic.
Ja jednak widze subtelna roznice miedzy grobem rodzinnym a takim pomnikiem solo.Wydaje mi sie czym innym wybudowanie wiekszego pomnika na grobie w ktorym zostal pochowany np wspolmalzonek...z mysla o wlasnej przyszlosci...ale jeszcze bez stosownych adnotacji...a czym innym postawienie sobie takiegoz...w dodatku z danymi.
Nic to! Przynajmniej wiem ze dziadek nie odosobniony w trosce o doczesne;)





Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 26, 2009, 05:40:53 pm
Taką jeszcze mam śmieszna obserwację... z dziś. Co tydzień jestem na cmentarzu i w zeszłym roku zauważyłem rzekotkę, która siedzi pod drewnianym pojemnikiem na wiaderko, w którym stoją kwiaty. Była tam od czasu do czasu, w sierpniu nad rozpalonymi płytami unosiły się "miraże" a ona siedziała sobie w cieniu pod spodem, a czasem w środku na łodygach. Raz nawet miała koleżankę - takiej jeszcze nie widziałem, prawie niebieska (a może piła denaturat? ;-) ). Czasami siedziała na róży, która płoży się po płycie...

W każdym razie dziś znów - po wyjęciu zeszłotygodniowych kwiatów  - siedzi sobie na krawędzi pojemnika. Siedzi i nie ucieka, wytrzymała odsłonięcie, wyciągnięcie wiaderka, wymianę wody, wstawienie nowych badyli - niespiesznie przeszła z krawędzi w gąszcz łodyg tuż nad lustrem wody...

To mnie trochę zdziwiło - co jest w tym miejscu, że tak przyciąga rzekotki. Z ich punktu widzenia - pustynia regularna. Rozejrzałem się - no tak, w promieniu kilkunastu nagrobków w każdą stronę "nasz" jest jedyny z prawdziwymi kwiatami... Reszta jest z plastiku.

W zeszłym roku zrobiłem jej fotkę komórką...

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/zaba-00124.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 27, 2009, 12:01:57 pm
:) Znakomite :)
Pewnie sie biedna zapodziala kiedys tam i sie cieszy, ze udalo jej sie znalezc taki niewielki, ale zaciszny rezerwuar. Bez sensu byloby kicac teraz taki kawal i to bez gwarancji, ze znajdzie sie lepsze zrodlo wody - nigdy nie wysycha, a drapiezniki trzymaja sie z daleka.
Moze wlasnie ewoluuje nowy gatunek? Rechotis necropolis  :D
p.s. wez te kolce pousuwaj, bo sie zaba pokaleczy  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 27, 2009, 12:45:03 pm
Moze wlasnie ewoluuje nowy gatunek? Rechotis necropolis 
Dobre.
Swoja drogą, sztuczne środowisko stworzone przez człowieka, jako naturalne dla nowego gatunku? (już gdzieś to było ???). A Maziek, jako cumuluonimbus regularnie dostarczający wody. I jeszcze fotografujący, czego żabka oczywiście nieświadoma.(też gdzieś było ???). W sumie zdjęcie może być kwintesencją kilku wątków tego forum.
A kolce być muszą, jako bodziec ewolucyjny. Żabiątkom wyrosną pancerzyki.
P.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 27, 2009, 01:34:03 pm
Nie wyrosna, bo caly skrzek nasz foto-cumulonimbus pewnie wylewa, zmieniajac kwiatkom wode. Dziwi sie do tego jeszcze, ze zaba siedzi na krawedzi i obserwuje te katastrofe.
Prosze tam, Panie mazku, uwazac, zeby Pan nie dokonywal zabiej aborcji nieswiadomie! Prosze stosowac dwa pojemniki na wode naprzemiennie zeszlotygodniowy zawsze studiujac uwaznie pod wzgledem obecnosci zarodkow.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 27, 2009, 03:32:10 pm
Ucieszyłeś mnie, maźku tą rzekotką, bo ani jednej od lat pacholęcych nie widziałem, i myśliłem, że są na wymarciu.

A tu nie na wymarciu są, a na cmentarzu.

(Swoją drogą to zabawne, że nasza - kulturowo podyktowana, a jak by rzekł Stefan Trzyniecki, absurdalna - troska o szczątki śmiertelne okazała się, w istocie, troską o rzekotki w tym wypadku ;). Przedziwny splot życia i śmierci...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 27, 2009, 03:57:12 pm
Nie wydaje mi sie, zeby maziek uprawial absurd. Znowu zaczynasz swoje - badz czasem troche ludzki hmm?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 27, 2009, 06:11:32 pm
Prawdę mówiąc wiem, że pisząc to co piszę mogłem okazać się arcyniedelikatny (i w związku z tym - równolegle z poprzednim postem - wysmażyłem do maźka na priv. coś na kształt przeprosin).

Ale co poradzę, że utknąlem oto (nie po raz pierwszy zresztą) w sytuacji dukajowego Herle'a, któremu uczucia rozminęły się z logicznym wnioskowaniem.

(Prawdę mówiąc sam jestem nie mniej absurdalny w postępowaniu, bo na jakimś poziomie wszelkie ludzkie działania - zważywszy chociażby na naszą małość i skończoność - są absurdem, a jednak podejmujemy je, i wcale nie twierdzę, że powinniśmy tego zaprzestać. Zresztą, czy krytyka okołogrobowych obyczajów, z ust kogoś, kto z przejęciem wybierał się na grób Lema, może brzmieć wiarygodnie?)

A rzekotka naprawdę mnie ucieszyła :). I nawet miała wydżwięk symboliczny - życie istniejące na przekór śmierci.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 27, 2009, 07:51:57 pm
Dajcie spokój, zajmowanie sie ludzkimi szczątkami JEST absurdalne - z logicznego punktu widzenia... Tylko, że jak już delikatnie wyżej napisałem, co innego własne (przyszłe) szczątki a co innego kogoś bliskiego, lub obcego... I co innego logika, a co innego życie.

edit: Evangelos - aż ciary przechodzą, nie? Taki delkates i kolce. Ale ona zasuwa po tych kolcach tak, jakby zupełnie ich nie czuła... Nie wiem, czy taka jest lekka, czy ma takie słabe czucie ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 28, 2009, 02:58:21 am
To sie nazywa: Znieczulica Zabiczna. Musiala miec za duzy kontakt z Q. Kto wie, moze po nocach grasuje na cmentarzu z brzytwa (Okhama) i profanuje groby w imie walki z zabobonem  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 28, 2009, 10:31:21 am
Maziek zrobiłeś takie zdjęcie komórką? Da się ją sprzęc z refraktorem? :)
A olka, jesteś ze Śląska? Skąd? Ja  w Tarnowskich Górach aktualnie mieszkam.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 28, 2009, 02:15:45 pm
Musiala miec za duzy kontakt z Q.

Jak by ze mną kontakt miała, potem by TAK wyglądała...
(http://www.skazka.uz/wp-content/uploads/2007/08/carevna-lyagushka.jpg)
||
\/
(http://www.melofanas.lt/katalogas/images/goods/133042_carevna-liaguska(1954).jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 28, 2009, 03:04:16 pm
Maziek zrobiłeś takie zdjęcie komórką? Da się ją sprzęc z refraktorem? :)
Sony Ericsonn K770i - wcześniej miałem K750i - wybieram te telefony właśnie ze względu na aparaty. Mają takie mniej więcej oprogramowanie ja średnie kompakty (makro, AF, AF-lock, korekta EV itd.) i matrycę 3,2M wiec w dobrych warunkach zdjęcia wychodzą przyjemne - w troche gorszych oczywiście szum żre aż skrzypi. Ja dość często muszę w realu znienacka coś pomierzyć albo jakiś szczegół rozwiązać więc dzięki temu mam aparat (z lampą!) zawsze przy sobie jako notatnik a do tego jest wystarczający.

A poza tym wycisnąłem z tego zdjęcia ostatnie soki obróbką :-) . Obawiam się, że pod refraktorkiem to raczej szum by żarł ;-).

O, proszę, więcej l'artistique...
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/okno-00047.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 28, 2009, 05:38:56 pm
Hm... mazku zdaje sie ze wlasnie pozbylam sie niecheci do zab:)

Terminus
Katowice- Chorzow -Piekary Sl takie moje slaskie Trojmiasto;) Kiedy mialam 8 lat bylam na pierwszych koloniach w Krupskim Mlynie.Bylismy na wycieczce w Tarnowskich Gorach.Wydawalo mi sie ze jestem w jakis dalekich krainach;)Ot...dziecieca perspektywa;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2009, 10:51:24 am
O, proszę, więcej l'artistique...

Naprawdę artystyczne maźku. Można to wręcz interpretować metaforycznie*, albo (że odezwie się moje dawne skrzywienie zawodowe) zrobić z tego plakat do kampanii aktywizacyjnej osób długotrwale bezrobotnych ::) - "za tymi ciasnymi murami jest szeroki, piękny świat", albo użyć w celu budzenia świadomości ekologicznej, czy czegoś tam...

Tak, czy owak piękne :). Masz talent.


* np. w stylu, że te mury to ciasne horyzonty, poza które należy wykraczać...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 29, 2009, 11:09:32 am
Bardzo mi sie podoba! Piekne trzy plaszczyzny przestrzeni i swiatla.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 29, 2009, 11:21:41 am
Jedni widzą metafory ontologiczne, ja dobrze sfotografowaną latrynę.
Ale fotka przednia, owszem. Aparatu w komórce nigdy mieć nie chciałem, ale w Twojej sytuacji to zrozumiałe, sure.
Fajowe zdjęcia.
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 29, 2009, 11:38:16 am
Terminusie, na Boga! To jest (była) stołówka przy wiejskiej szkole...
... a to Polska właśnie...  ;D

Dzięki wszystkim za miłe słowa :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 29, 2009, 01:36:00 pm
No co, byłem blisko!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 30, 2009, 07:02:13 pm
Z innej beczki, choć też spod znaku "a to Polska właśnie", i w sam raz do powieszenia w sławojce pasuje:
(http://spieprzajdziadu.com/muzeum/images/e/e8/Maryja_z_ryjem.jpg)

ps. w sumie to bardzo smutne...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Kwiecień 30, 2009, 07:05:31 pm
Patriotycznie dodam że w Polsce ten proces jest akurat mało widoczny i obecny. Dużo bardziej np w USA.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 30, 2009, 09:20:36 pm
Klasyczny socrealizm a` rebours (dawniej zwany mamidło)
 Przewodniczący Mao to, czy ukochany przywódca Kim. Postać żeńska zdecydowanie za duża, wobec głównego bohatera. Polecam ujecie k. Dziwisz i JP II (reklama książki). Tam proporcje są właściwe.
P.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 01, 2009, 12:22:27 am
Tak, szczególnie w USA to socrealizm......
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 01, 2009, 01:21:14 am
Powiem tak: obaj macie rację ;). Wiadomy facet to naśladowca amerykańskich televangelists, ale z drugiej strony w polskich realiach jakże to ma się ze słusznie minionym kultem jednostki nie kojarzyć?

(Przy czym tamten kult był odgórnie narzucany, a ten - ku mojemu smutnemu zdziwieniu - jest oddolny.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 01, 2009, 01:27:42 am
Ponieważ powinno się kojarzyć z przywództwem a nie z ideologią. A jeśli u nas dobre przywództwo kojarzy się z komunizmem to ja ze smutkiem wychodzę.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 01, 2009, 05:00:14 pm
Abstrahując, mimo okazji ;) od komunizmu...

A jaki to "przywódca"? Cwaniak żerujący na starych, ubogich i opuszczonych...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 01, 2009, 09:42:54 pm
Wyjątkowo dobry przywódca (raczej lider by mi pasowało bardziej) bo skutecznie osiąga cele przywództwa.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 01, 2009, 10:34:13 pm
To zależy jak te cele zdefiniujemy...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 02, 2009, 07:56:37 pm
Nie ważne jak Ty je definiujesz, ważne, że on ma je po swojemu podefiniowane i świetnie mu idzie...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Maj 02, 2009, 08:26:30 pm
Już są zdefiniowane (http://en.wikipedia.org/wiki/Leadership)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 02, 2009, 08:44:34 pm
Tak, zdefiniowane... Przez każdego inaczej (co było do przewidzenia).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Maj 30, 2009, 04:22:52 pm
Abstrahując, mimo okazji ;) od komunizmu...

A jaki to "przywódca"? Cwaniak żerujący na starych, ubogich i opuszczonych...

A takie pytanie: masz dla nich jakaś propozycję czy też ofertę?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 30, 2009, 05:01:22 pm
Ano, nie mam. I mam bolesną świadomość, że to właśnie brak tej oferty umożliwia tak bujny rozrost tego "grzybka".

A jako zwolennik poglądu, że człowiek (i ogólnie każdy Rozum jaki się gdziekolwiek objawi w jakiejkolwiek formie) powinien zmieniać świat na lepsze* czuję z tego powodu nieustający wyrzut sumienia.

ps. witaj, Smoku ;)


* z całą świadomością jak trudno jest czasem określić co jest "dobre"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Maj 31, 2009, 10:56:47 pm
Ano, nie mam. I mam bolesną świadomość, że to właśnie brak tej oferty umożliwia tak bujny rozrost tego "grzybka".

A jako zwolennik poglądu, że człowiek (i ogólnie każdy Rozum jaki się gdziekolwiek objawi w jakiejkolwiek formie) powinien zmieniać świat na lepsze* czuję z tego powodu nieustający wyrzut sumienia.

ps. witaj, Smoku ;)


* z całą świadomością jak trudno jest czasem określić co jest "dobre"
Cze All!!!
Więc lepiej może nic nie robić - tez se tego nie wymyśliłem, tylko takie nieruchawe wszechmocniki siedzą se w Cybieriadzie chyba.Jest Summa z swoimi postuulatami a potem Wizja lokalna, gdzie widać, co z tej całej nauki wychodzi.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 01, 2009, 12:37:04 am
Więc lepiej może nic nie robić - tez se tego nie wymyśliłem, tylko takie nieruchawe wszechmocniki siedzą se w Cybieriadzie chyba.

Taak, ten mądry ma nic nie robić, bo to dowód mądrości, a takie "grzybki" wolne od skrupułów tego typu będą hulać (skądinąd w "Cyberiadzie" Trurl z Klapaucjuszem kilkakroć poprawili świat, przycierając nosa paru despotom).

Jest Summa z swoimi postuulatami a potem Wizja lokalna, gdzie widać, co z tej całej nauki wychodzi.

Zauważ tylko, że w "Wizji..." mamy nie tylko Luzanię (mającą swoje kłopoty związane z postępem technologicznym), ale i uparcie od postępu technologicznego odwróconą Kurdlandię, w której dokonał się powrót do jaskiń... wróć.... kurdli. Na której to Kurdlandii tle Luzania jawi się wręcz rajem na Ziemi... wróć... na Encji.

Zresztą chętnie zamieniłbym współczesne ziemskie problemy na te luzańskie. Są doprawdy gorsze rzeczy niż nuda, i nadmiar dobrobytu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 01, 2009, 02:33:14 am
/...../

Zresztą chętnie zamieniłbym współczesne ziemskie problemy na te luzańskie. Są doprawdy gorsze rzeczy niż nuda, i nadmiar dobrobytu.

To psychologiczne jest: być wszędzie gdzie nas nie ma. Tęsknota za nieosiągalnym...

"Będąc na planecie Cembalei ujrzałem skutki działań w duchu doskonałościowym wszczętych. Cembałowie od dawna inne sobie miano przyswoili, a to Hedofagów, czyli Szczęściojadów, lub w skrócie a po prostu Szczęsnych. Gdym do nich przybył, panowała Epoka Mnóstw. Każdy Cembał, to jest Szczęsny, siedział we własnym pałacu, który mu automatnia zrobiła (tak oni swe niewolnice zwą trybochrzęstne), wonnościami polewany, kadzidłami okadzany, elektrycznie miłowany, złotem - srebrem spowity, po klejnotach tarzający się, po skarbcach swoich przechadzający się, od brokatów kapiący , od dukatów dzwoniący, z gwardią na ulicy, z haremem w piwnicy, dący w trąby i w marmury, ale mimo tego wszystkiego razem dziwnie jakoś niezadowolony, a nawet jakby ponury. "
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 01, 2009, 04:07:00 am
To psychologiczne jest: być wszędzie gdzie nas nie ma. Tęsknota za nieosiągalnym...

Dobra. To teraz małe pytanko. Dlaczego - mimo tego niezadowolenia - Cembałowie nie rezygnowali z tych pałaców i haremów. I czemu większość ludzi mogąc żyć tak jak oni też by nie zrezygnowała?

(I czemu wreszcie Trurl powiada, że nędza nie jest lekiem na nadmiar dobrobytu?)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Czerwiec 02, 2009, 01:20:40 am
To psychologiczne jest: być wszędzie gdzie nas nie ma. Tęsknota za nieosiągalnym...

Dobra. To teraz małe pytanko. Dlaczego - mimo tego niezadowolenia - Cembałowie nie rezygnowali z tych pałaców i haremów. I czemu większość ludzi mogąc żyć tak jak oni też by nie zrezygnowała?

(I czemu wreszcie Trurl powiada, że nędza nie jest lekiem na nadmiar dobrobytu?)
No bo byli Cembałami - to akurat proste. Zresztą wystarczyłoby, żeby wpadli na pomysł dobrowolnej ascezy.
2. Niektórzy rezygnują, albo popadają w narkotyki itp.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 02, 2009, 02:48:07 am
Zresztą wystarczyłoby, żeby wpadli na pomysł dobrowolnej ascezy.

A widzisz. Dobrowolnej. Czyli postęp technologiczny daje większą możliwość wyboru.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 11, 2009, 07:39:06 pm
W moim własnym mieście. Nie bardzo wiem, czy pomierać ze smiechu, czy ze zgryzoty ;-))

http://tiny.pl/hhm7r
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 11, 2009, 10:08:45 pm
Prof. dr.hab. inz. Instytutu Nauk technicznych namowil....hmmm...magister Instytutu Nauk Spolecznych namowiona przez 4 latka ;)...glowna trudnosc to znalezienie podstawy...urwane podwozie z wywrotki?...mozet byt...2 gumki recepturki i cos lychowatego...dziala na kule gabczaste;)
Koszt: dumpingowy. Eksponat przekazany 4latkowi: ku uciesze;)
Ech...Ci pracownicy umyslowi;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Lipiec 19, 2009, 12:46:23 am
/.../
Nie znacie się dobra katapulta nie jest zła.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 29, 2009, 06:12:39 pm
Rozśmieszyło mnie, sam nie wiem czemu...
http://www.gazeta.razem.pl/index.php?id=5&t=2&page=591
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 11, 2009, 03:23:26 pm
Coś dla Q ;) ...
(http://www.vulomedia.com/images/42597ussentprs.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 11, 2009, 03:40:58 pm
Dobre ;D. Pozwolisz, że linknę toto na startrek.pl?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 11, 2009, 04:44:34 pm
 ;D
Zabrakło tylko puszek po redbulu
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 11, 2009, 10:46:45 pm
Q nie moja fota, rób co chcesz, gwałć i grzesz.

Liv, ale oczy są bezcenne ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 11, 2009, 11:14:36 pm
Ty mnie tu nie wódź na pokuszenie ;-)

ps. coś w podobnych klimatach:
http://www.startrek.pl/sevtrek.php
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 13, 2009, 04:32:22 pm
Wracając do początków wątku ;):
http://wiadomosci.wp.pl/gid,11588884,title,Modelki-i-trumny,galeria.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Październik 14, 2009, 12:38:41 am
http://www.kaminiarz.pl/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 14, 2009, 10:16:21 am
Hehe, czytałem, że rzeźnicy i masarze są statystycznie najbardziej zadowolonymi ze swojej pracy ludźmi na świecie i w pełni się w niej realizują. A niektórym widać i humor dopisuje :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 29, 2009, 02:12:43 pm
Patrzajcie jaki sprytny sposób znaleźli:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Parlamentarzysci-maja-poslubic-samotne-matki,wid,11639084,wiadomosc.html
(Co by nie gadać: świat ku lepszemu idzie ;).)



Edit:
tu zaś coś z życia tzw. sfer, z tzw. "starych, dobrych czasów", na kolejny dowód tej tezy:
http://www.silva_rerum.republika.pl/12matrym.html
http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/swintuchy-z-dobrego-towarzystwa/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 22, 2009, 07:34:08 pm
Koniec świata!
http://wyborcza.pl/1,75476,7265885,Penis_z_probowki.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 24, 2009, 12:47:15 am
Eee... Koniec będzie w 2012, wtedy zaczną wytwarzać je na skalę przemysłową ;).

A tymczasem:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,35474,title,Polska-zakonnica-Jan-Pawel-II-regularnie-biczowal-sie-w-akcie-pokuty,wid,11713409,wiadomosc.html
Myślałem, że takie rzeczy to tylko w "Kodzie Leonarda da Vinci"...  :o
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 09, 2009, 03:36:55 pm
Rzadko się zdarza, że tekst sprzed 37 lat, pozostaje aktualny w prawie 100 procentach. A nawet więcej :)
Oczywiście cenzurka nie puściła całości i zwrotka najbardziej drastyczna (dzieci i groby w Nairobi) została ścięta.
 Niefachowo zresztą.
http://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q (http://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 09, 2009, 05:26:29 pm
Heh, przestań ;) .

edit: no znów nie mogę ;)  ;D

(brzydkie słowa)


edit2: Mrożek życia nie przebije ;)
http://tiny.pl/hx3sx
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 14, 2010, 09:28:13 am
"SkyNet Symphonic"... Czego to ludzie nie wymyślą...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 11, 2010, 04:15:41 pm
Prywata ;).
Jak wiecie mój nick powstał z niezdolności do poprawnego wymówienia mojego imienia przez obcokrajowców (konkretnie Włochów).
Oto początek maila, jaki otrzymałem właśnie z zagranicy (konkretnie z Włoch :) ):

info@sanvigilio.com do mnie
pokaż szczegóły 10:33 (4 godz. temu)    

Dear Mr. Maziej
...

no comments!  ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 11, 2010, 09:53:04 pm
Cytuj
Dear Mr. Maziej...
Fonetycznie pasuje przecież. Pewno wychodzi jakiś Macjiej.
Trudno od italiańca więcej wymagać.
W nazwisku podobnie pojechał? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 11, 2010, 10:04:14 pm
No a jak ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 17, 2010, 05:57:19 pm
A'propos Italiańców i innych takich... czyli moc stereotypów:
(http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201001/1264694028_by_rexmundus.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2010, 08:46:36 pm
Uwaga, można zejść ze śmiechu :)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 09, 2010, 08:51:52 am
Tytuł z GW. Nie mogę się oprzeć skojarzeniom ;) .

Potężny wsad Gortata! Howard aż wstał!

 :o
 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 15, 2010, 11:38:48 am
Postanowiłem w tym jednym miejscu trochę pospamować (zamiast edytować własne posty) ;) .

Pomieszczenia dla artystów zrobią się nie tylko przestronne - w końcu będą mieli wystarczająco miejsca, żeby przygotować się do występów - ale i ciekawie położone, bo wbudowane w ziemię, poniżej poziomu gruntu.

Cóż za widoki!!!

 ;D

Żródło (http://tiny.pl/hg9qk).

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2010, 11:50:31 am
Cóż za widoki!!!

 ;D

Jak dadzą szyby, to będzie można popodziwać a to spulchniajace glebę dżdżownice, a to kolonię mrówek widzianą od środka... Bo co jakiś czas jakieś stwory w okolicach okien jakąś aktywność podejmą ::).

(Swoją drogą to ciekawe, bo przeciwnicy Bonda, czy inny kapitan Nemo miewali ocean za oknem, ale o glebie w tej roli słyszę po raz pierwszy...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 15, 2010, 11:55:41 am
Widoki widokami...ale od pewnego czasu (masowej budowy stadionow tudziez przebudowy stadionu slaskiego) zastanawia mnie entuzjazm idacy w tym kierunku:
Cytuj
Rewolucja czeka też widownię, która powiększy się o pół tysiąca siedzeń (do 5 tys.) i zrobi się komfortowa. Bo w końcu znikną twarde, kanciaste, drewniane ławeczki. Zastąpią je drewniane wyprofilowane foteliki w dwóch odcieniach zieleni.
...skoro wiadomo ze kazdy profil jest inny to i komfort relatywny ::)
Pozdrawiam poniedzialkowo;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Marzec 15, 2010, 12:04:05 pm
Widoki widokami...ale od pewnego czasu (masowej budowy stadionow tudziez przebudowy stadionu slaskiego) zastanawia mnie entuzjazm idacy w tym kierunku:
Cytuj
Rewolucja czeka też widownię, która powiększy się o pół tysiąca siedzeń (do 5 tys.) i zrobi się komfortowa. Bo w końcu znikną twarde, kanciaste, drewniane ławeczki. Zastąpią je drewniane wyprofilowane foteliki w dwóch odcieniach zieleni.
...skoro wiadomo ze kazdy profil jest inny to i komfort relatywny ::)
Pozdrawiam poniedzialkowo;)

Profil.... ciekawe określenie :D :D :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 15, 2010, 01:42:31 pm
Pozostaje tylko wkleić wizerunek posągu Ἀφροδίτη Καλλίπυγος

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/Kallipygia.jpg)

czyli Afrodyty Kallipygos. Po naszemu eufemistycznie tłumaczone na Pięknotyła,
wbrew faktom (kallos - piękny, pyge - pośladki).


Grecy zresztą mieli do siedzisk (kamiennych ;) ) tylko dwa "profile" - dla bogatych, (pierwszy plan) i biedniejszych (w tle) ;) - na przykładzie teatru w Epidauros.

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/pygos.jpg)



Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2010, 06:23:32 pm
Po naszemu eufemistycznie tłumaczone na Pięknotyła

Tak po prawdzie zdarzało mi się oglądać na żywo ładniejsze profile ;).

Ale tymczasem cyberpunkizujemy się, a przynajmniej globalizujemy:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Krakowski-ochroniarz-maczeta-odcial-dlon-klientowi,wid,12074890,wiadomosc.html
(I to w Krakowie, panie, takie rzeczy (http://2.bp.blogspot.com/_iN6_nIJQcbM/R_jhhrVlU7I/AAAAAAAAAnM/_3zgAyONUG8/s400/machete.jpg)...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: dzi w Marzec 16, 2010, 12:11:00 am
Faktycznie ładny tyłek.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 23, 2010, 07:56:39 am
Łubezpiecenie łod łufoków ;):
http://www.hotmoney.pl/artykul/rynek-amerykanie-ubezpieczaja-sie-na-wypadek-ataku-ufo-12525
(To ubezpieczenie dla turystów na okoliczność zamieszek zupełnie jak z Tichego.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 23, 2010, 07:39:01 pm
Czemuś bogaci ludzie nie lubią nawet odrobiny ryzyka. Zachowują się jak zbetryzowani.
No to podobne jajeczka (wielkanocne) w wersji hare, brama, panorama
http://wiadomosci.onet.pl/1604534,2678,1,kioskart.html (http://wiadomosci.onet.pl/1604534,2678,1,kioskart.html)

Ale bywa też inna filozofia życiowa.
Tego faceta od razu polubiłem 8)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7690724,Genialny_matematyk_odrzucil_milion_dolarow_nagrody_.html (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7690724,Genialny_matematyk_odrzucil_milion_dolarow_nagrody_.html)
Ciekawe, co Terminus hibernus na to?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 23, 2010, 09:18:11 pm
Guru chciał się po prostu napić i przespać z kobietą ;) "Wtedy święty mąż stwierdził, że musi przeprowadzić kolejny rytuał, który może odbyć się tylko nocą, na zewnątrz i po tym, jak prześpi się on z kobietą, napije alkoholu i natrze popiołem". No z tym popiołem to przesadził ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 28, 2010, 03:22:29 pm
I matematyk, i indyjski racjonalista dołączyli do mojego prywatnego panteonu bohaterów pozytywnych.

(Swoją drogą przypominają się tu opinie, że jeśli chcemy bezpieczniejszego "trzeciego świata" to należy popierać "tubylczych wolterów", a nie pchac się tam z butami jak Bush.)

ps.
I tylko szkoda, że
Na moherowego
Guru, Edamaruku
Nic nie zaradzi.
Bo i sprytniej mami,
i lepiej się prowadzi...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2010, 09:11:23 am
No nie mogę, dawno mnie Brytole tak nie rozśmieszyli. Chyba że to Prima Aprilis, ale jak nie...

http://tiny.pl/hgjr4
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 02, 2010, 04:14:38 pm
Obawiam sie, ze to moze byc prawda  :'( :'(. Nic juz mnie nie zdziwi, zwlaszcza po wystawie sztuki za 500 tys, gdzie glownym dzielem byl wieszak na plaszcze obwieszony wieszakami na koszule, no i po pomysle na olimpijskie logo, ktore kosztowalo 400 tys:
http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/other_sports/olympics_2012/6718243.stm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 02, 2010, 08:02:50 pm
Z cyklu Polak potrafi...
Już je opłakałem i przyzwyczaiłem się do myśli, że nigdy ich nie zobaczę. A tu proszę. W dużym, z niemiecka brzmiącym markecie. Dużo droższa, niż te dawniejsze, ale ona - moja okrąglutka setka.
I wystarczył małe dopisek na potną mękę urzędników unijnych, którzy chcieli mi ją zabrać i zastąpić zimno-białymi, oszczędnymi brzydulami.

(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/arwka.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 02, 2010, 08:59:58 pm
Niech mnie kule biją, naród nasz może na wyżyny nie zajdzie, ale też i nie zginie ;) .

Świetnie liv.

Słyszałem też (ale nie wiem, czy to prawda) że zakazane są setki więc produkują dziewięćdziesięciodziewiątki ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 03, 2010, 01:11:19 am
Jeronie,ino chopy ze Katowic mogly tako byrna wyrychtowac :P
A swoja drr...to dlaczego wycofywali te zarowki skoro mozna nimi oswietlac...cos? ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 03, 2010, 01:25:02 am
Cytuj
.to dlaczego wycofywali te zarowki skoro mozna nimi oswietlac...cos?
Pony prund źrom wielce
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 21, 2010, 12:22:56 pm
Jak tu powiedziec bez zajakniecia jaka posade otrzymalismy:

http://praca.gazetapraca.pl/200,4001,,787453,,SPECJALISTA%20-%20DORADCA%20DS.%20PORA.html (http://praca.gazetapraca.pl/200,4001,,787453,,SPECJALISTA%20-%20DORADCA%20DS.%20PORA.html)

 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 28, 2010, 06:27:25 pm
Jeszcze a'propos:

Hahaha, sztuka nowoczesna zdemaskowana, krol jest nagi:
http://www.independent.co.uk/arts-entertainment/art/news/a-twoyear-old-could-do-that-and-unfortunately-for-the-gallery-she-did-1242580.html

Heh... Witkacy to wszystko przewidział:
http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=1348&dirids=1
„Każdy może tworzyć byleco i ma prawo być z tego zadowolonym, byleby nie był w swej pracy szczerym i znalazł kogoś, kto równie kłamliwie będzie to podziwiał.”
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Kwiecień 29, 2010, 05:04:22 pm
Jakbys z ust mi to wyjal, tylko higieniczniej.
W pewnej galerii sztuki w Lodzi odbyl sie niedawno "performans". "Artysta" zazyczyl sobie zafundowania z galeryjnych (panstwowych) pieniedzy noza, gory owocow i warzyw, jakiejs bialej chusty oraz wykonanego chyba na zamowienie szklanego akwarium. "Performans" polegal na tym, ze ten cudak siekal owoce i warzywa i je sobie ukladal na chuscie, po czym przykryl je akwarium. Wszyscy sie troche pozachwycali i poszli na ekskluzywna kolacje (za galeryjne fundusze). Efekt performansu pozostal w galerii jako dzielo sztuki. Pierwsze poszly posiekane truskawki (zrobily sie biale) i trzy dni temu dzielo sztuki zaczelo cuchnaca ciecza powoli splywac na podloge. Chyba beda to demontowac, o ile sztuka nie wyjdzie sama.
I mowie to zupelnie powaznie, to nie cytat z przesmiesznych opowiadan-glupawek Woody'ego Allena, tylko wydarzenie kulturalne w galerii sztuki o dobrej renomie. Za Wasze, nie takie wcale male, jak mniemam, pieniadze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Kwiecień 29, 2010, 05:54:40 pm
(http://www.mmwarszawa.pl/rep/newsph/4864/18690.3.jpg)
(narysował Marek Raczkowski)

Ale, ale... Parę lat temu jechałem pociągiem Intercity i tam rozdają w trakcie podróży herbatę i ciastko / batonik / czy coś podobnego. Spoglądam na jego opakowanie i cóż czytam:

PKP INTERCITY
Dla nieznajomych tematu cała kolej rzeczy zawieszona jest w powietrzu.
Tymczasem podróże to rysy twarzy, tworzące mapy z wszystkiego czego przez chwilę dotyczą.
Kierunki rozwijają się jak szale na szalonym wietrze przywiązanym do szyi, tak jak można się przywiązać do sezonowych zapachów traw czy smaku piernika.


WTF?! Poważnie, taki tekst był na opakowaniu. Nie muszę chyba dodawać, że od tamtego czasu nie jeżdżę koleją... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 29, 2010, 06:38:49 pm
No tak... Zamiast zacytować Gra-bińskiego, woleli zapłacić gra-fomanowi  ::).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 11, 2010, 07:59:05 pm
Kaczka sabotażystka (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7867639,Kaczka_wysiaduje_jaja__Nie_mozna_budowac_autostrady.html)!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 11, 2010, 08:44:13 pm
Kaczka sabotażystka (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7867639,Kaczka_wysiaduje_jaja__Nie_mozna_budowac_autostrady.html)!
Ciekawe czy to kaczka piekarska czy dziennikarska? ::)Buduja teraz odcinek A1 w Piekarach Śl...codziennie sie przez nich morduje w ciezarowkowych korkach...jesli piekarska to sie z nia solidaryzuje;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 14, 2010, 08:44:32 am
A'propos kaczek dziennikarskich - Lem umieścił nad biegunami sztuczne mini-słońca, amatorzy sensacji - naturalne czarne dziury:
http://www.paranormalium.pl/tunel-czasoprzestrzenny-nad-biegunem-poludniowym,326,6,artykul.html
 ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 27, 2010, 04:42:49 pm
Niedaleko od mojego domu odbywa się kindebral z okazji zakończenia roku w przedszkolu. Z racji uchylonego okna słyszę cokolwiek. Repertuar, przyznam, cokolwiek mnie zdumiał: "Czy ten pan i ta pani", "Lambada", "Hej, sokoły", coś Bregovića (z "flaszkami" w tekście), "Barbie Girl", "Wyjechali na wakacje..." Kazika, "Zakęcona", "Tu na razie jest ściernisko..." Golców, "Wszyscy święci balują..." Wódki Surfera ;), "Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością", "Mallorca" i jakiś kawałek techno. (No dobra, był w tym wszystkim jeden typowo przedszkolny "rodzynek" - nieśmiertelne "Tańczymy Labada".)

Teraz grają klasykę w "interpretacji" Vanessy Mae. O, już przeszli do "Volare, cantare". (Edit: a teraz kolejno samba, Rodowicz i Przemyk - "Babę zesłał Bóg". I jeszcze: "Macarena" i... "Jedzie jedzie wózek, na nim premier Buzek" Maleńczuka, z tym, że od zwrotki o Lepperze, i "Acapulco", i - czy na sali jest lekarz? - "Bum bum bum bum I wan't you in my room". Uff, skończyli....)

Przy dżwiękach takiej muzyki rośnie nam nowe pokolenie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Maj 27, 2010, 05:09:36 pm
Za moich czasow w przedszkolach spiewalo sie o Zajacu Poziomce, muchomorkach, krasnalach i pluszowych misiach  ::)... Balow dla przedszkolakow nie kojarze...
Ale filmy w kinach byly plaskie, a sporo osob mialo czarno-biale telewizory, wiec to pewnie znak czasow...
W razie czego zawsze mozna uciec na Szetlandy - Barbie Girl tam nie dociera.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 27, 2010, 05:23:31 pm
i - czy na sali jest lekarz? - "Bum bum bum bum I wan't you in my room". Uff, skończyli....)
[/quotte]

 To bylo wezwanie na lezakowanie (w wersji bezstresowe wychowanie)... ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: trx w Maj 27, 2010, 07:37:03 pm
Nie martw się - osobiście widziałem (i słyszałem), jak to w pewnym przedszkolu dzieci wyrabiają sobie poczucie tożsamości narodowej na podstawie utworu pewnego zespołu z pewnej dzielnicy Poznania - o nazwie Dębiec. 52.

 :o
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 27, 2010, 07:41:04 pm
Cytuj
To bylo wezwanie na lezakowanie
Leżakowania powiadasz? :)
Jak przedszkolaki tak zaczynają, to nie dziwota, że kończą jak gimnazjalistki z Ostródy.
To ostatnio głośny skandal w moim regionie. 5 uczennic jednego z gimnazjów w ciąży.
http://ostroda.wm.pl/5923,Tajemnicze-ciaze-ostrodzkich-nastolatek.html (http://ostroda.wm.pl/5923,Tajemnicze-ciaze-ostrodzkich-nastolatek.html)
 W dochodzeniu wyszło, że "przyszłość narodu" się napruła i grała w tradycyjną zabawę wojskową - w butelkę (inna wersja, że w słoneczko").
Którą wskaże, na tą chłopcy hajda.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 02, 2010, 10:26:55 pm
http://wyborcza.pl/1,75476,7967526,Porzadne_szympansice.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Czerwiec 05, 2010, 10:52:29 am
no i wszystko jasne  ;D

http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,7975444,Pytania_z_Jasnej_Gory__Czy_powodzie_w_Polsce_powoduja.html

http://jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=5660
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 05, 2010, 07:26:01 pm
Doświadczalne efekty anomalii grawitacyjnych oraz - przy końcu - ilustracja zjawiska ciśnienia światła.
Uwaga - może zabić ;) .

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 10, 2010, 12:32:58 am
Wracajac ciut do postow sprzed paru stron o stadionowych krzeselkach i profilach;) (i troche a propos Wizji i zainteresowan Tarantogi;)) ...oto jak Wlosi (okolice Wenecji ) pozbyli sie tego trudnego tematu usuwajac  - tymczasem z damskich ubikacji - niedopasowane, twarde siedziska:

(http://img693.imageshack.us/img693/1140/img2544.png) (http://img693.imageshack.us/i/img2544.png/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Coz...a niedawno pisalam ze juz mnie zadna hydraulika nie zaskoczy jak to bywalo w latach 80'/90';)
 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2010, 01:02:25 am
Ha, miska turecka. Ma swoje zalety - nie dotyka się pupę czegoś, czego już wcześniej ktoś inny dotknął swoją :) . Przebój lat 70-tych, kojarzy mi się z zapachem lizolu...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 10, 2010, 01:46:24 am
Pewnie deskowe kryterium higieny decyduje - tylko tak to mozna wytlumaczyc.To zdjecie jest z Gulliverlandii- wybudowanej w 2000 roku.Myslalam ze jakowes unijne udogodnienie;)Jakos nigdzie i  nigdy wczesniej nie spotkalam sie z taka damska forma a tu swietuje juz ona swoje 40 lecie...fiu fiu;)  a teraz wklepuje "wc tureckie" i proszsz za 200 zl mozna miec takowe w domu;)Cale zycie sie czlowiek uczy...;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2010, 10:08:23 am
No był to w swoim czasie mały ale znaczący wynalazek. No i jest to  jedyna miska nie dyskryminująca ze względu na płeć - panowie mogą siusiać na stojaka a panie po swojemu :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 10, 2010, 01:14:13 pm
Hehe, ta historia przypomina mi okoliczności, w których po raz pierwszy straciłem wiarę w ludzi (a może nawet w Człowieka). Prowadziliśmy w latach '90 z moją ówczesną narzeczoną firmę zajmującą się produkcją czegoś tam (konkretnie ciuchów, bo był popyt na firmy odzieżowe). W sumie to ona bardziej prowadziła, ja - jak na lenia i obiboka przystało ;) - zajmowałem się głównie sprawami reprezentacji. W ramach dbałości o BHP fundnęliśmy pracownicom toalety w wysokim standardzie (robiła je firma, która była odpowiedzialna za te same sprawy w miejscowym hotelu, którego właściciel chwalił się, że zatrudnił ich bo obsługiwali też Mariotta - nie wiem czy była to prawda; rozumicie takie małomiasteczkowe snobizmy ;)). Szanowne szwaczki (nie wiem czy wszystkie, monitoringi - zwłaszcza w takich miejscach - nie były wtedy w modzie ;)) korzystały z toalet standardowych tak, jakby były tureckimi (ślady butów były dostatecznie widoczne, by to stwierdzić), w efekcie ani jedna deska nie przetrwała tygodnia. (Pamiętam swój ówczesny pięknoduchowski szok, że niektórzy to i s*ać nie umieją...)

Wtedy po raz pierwszy zwątpiłem w egalitaryzm.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2010, 07:03:26 pm
Może źle oceniłeś te osoby. Ci, którzy zmuszeni byli korzystać z toalet publicznych w latach 70-90 mają wyrobiony lęk przed dotykaniem czegokolwiek nie we własnej łazience. Dla osób tak skrzywionych (do których się nawiasem mówiąc zaliczam) miska turecka jest "psychicznie" lepsza żeby nie wiem co.

Swoją drogą to jest bardzo ciekawy temat, jak hydraulika splata się z psychiką :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 10, 2010, 07:43:25 pm
Zaliczam się do tych samych ludzi (nawet w niewiemilogwiadkowych hotelach dotyka mnie wspomniany lęk), ale wchodzenie butami??? Przecież można obłożyć deskę papierem, albo coś...

(Ponadto panie dostały wytyczne by sprzątać po sobie, zapas środków był stale odnawiany.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2010, 07:46:57 pm
Po prostu jesteś mniej skrzywiony :) .

W domach miały przecież normalne toalety. Nigdy nie spotkałem się z miską turecką w domu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 10, 2010, 08:27:19 pm
Pewnie tak ;), tylko...

Tylko, że damy się tłumaczyły, że w domach też nogami na deski stają.

(Btw. wiem, że jedna znajoma mojej ciotki, tej co Odry programowała, ponoć też tak czyni, co prawda nie w butach, a w miękkich kapciach. Wiem to z opowieści w/w ciotki będącej reakcją na moją powyższą anegdotę.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 10, 2010, 08:50:42 pm
Chlopaki...no nie moge  ;D wydawalo mi sie juz ekstrawagancja stanie w klapkach w tej tureckiej misie ale...zeby na desce???  ;D Toz to akrobatyka...Tarantoga wysiada ze swoimi niewinnymi napisami;)
Ale co prawda to prawda: hydraulika + psychika + higiena w jednym warkoczyku siedza;)
Trudno...musze zapytac: gdzie te misy byly takie popularne?W nomenowo omenowym panstwie jeno?Czy gdzie?Bo przepytalam troche podrozujacych osob i tylko jedni: ktorzy wlasnie do Wloch na narty (http://nartywlochy.org) jezdza spotkali sie z taka hydraulika;)
A Wlochom trzeba oddac ze czystosc potrafia utrzymac w tych tam tureckich wynalazkach;)
Sie temat przyplatal...;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2010, 09:39:32 pm
Q, w to to nie mogę uwierzyć ;) . Może one tak ze wstydu zmyślały? :)

Olka, kiedyś były popularne wszędzie. W szkołach, na dworcach, w ustępach publicznych itepe. Żeliwne emaliowane na yellow-bahama (czyli sraczkowaty ;) ). W mojej podstawówce takie pamiętam z pierwszej klasy.  Musze wyznać, że kojarzą mi się one w pewien sposób... no nie napiszę, że Lemem, ale w Głosie Pana jest taki motyw kalkulatora, sterowanego pedałami :) . Otóż te nasze polskie miski miały takie negatywy stóp w postaci dwóch wysepek z bieżnikiem :) ... nie do wiary, wygląda, że nikt jeszcze tego dziwa do netu nie wrzucił ;)) .

Ostatni mój kontakt był kiedy zlecono mi projekt pewnego domu pielgrzyma. Podczas którejś rozmowy proboszcz wyraźnie się kręcił, wreszcie wyznał, że zapobiegliwie (bo nadarzyła się okazja) kupił większą ilość takich misek i co ja o tym sądzę (patrząc mi głęboko w oczy ;) ). Takie były czasy, że jak się chciało coś budować, to się kupowało wszystko jak leciało, linki do sprzęgła i wózki dziecięce, w nadziei, że jak ktoś będzie chciał kupić wózek, to będzie miał pustaki :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 10, 2010, 11:12:17 pm
Maziek, no kurcze toc pamietam jak dziadek szedl po papier toaletowy a wrocil z trzema hula hopami "na zas"...(bo szczesliwie dla mnie;)) akurat do papierniczego rzucili w zamian;)Treblinki i sznurek do snopowiazalek...tja ale;)...rozumiem ze mam wstret do toalet publicznych i ze unikam jak moge...ale nie mow mi ze unikalam ich tak skutecznie przez cale  zycie, w calej Polsce ze cos tak powszechnego jak te miski przeoczylam - bo nie uwierze;)Hm...dziwne:)A dziwniejsze jesli dla Was wszystkich to oczywistosc...zaczynam sie czuc jak w Truman Show;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 11, 2010, 12:08:43 am
Podzielam wspomnienie Maźka  :)
Pierwsze skojarzenie z moją podstawówką, to czerwona cegła, spacer po korytarzu "w kółeczko" za rączkę i właśnie ona dziura ze stopami, zmuszająca do pozycji "na narciarza".
Tyle, że w znacznie gorszym standardzie, niż ta ze zdjęcia. Bodaj nie było pełnej zabudowy. Tylko tak, do pół dziecka, deseczki po bokach.
Bliżej tego:
http://wojciechgiedrys.redblog.pomorska.pl/files/2010/03/mmlublin.jpg (http://wojciechgiedrys.redblog.pomorska.pl/files/2010/03/mmlublin.jpg)
 Zresztą za wschodnia granicą, to ciągle norma. Państwowy szalet w centrum Wilna, tak ma.
Ale i tak byłem świadkiem postępu. W przedszkolu mieliśmy taką drewnianą budę z serduszkiem wywietrznikiem, sławojkę, na zewnątrz budynku.
      Może niehigieniczne, czasami wychodziło się nazbyt ubrązowionym. Ale, przynajmniej do dziś, nie mam żadnej alergii. :P
p.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 11, 2010, 12:42:09 am
Jakby tu zakonczyc ten wdzieczny temat?;)Mysle sobie w takim razie ze moze to byc hydraulika charakterystyczna dla wschodu Polski bo tam tylko nie jezdzilam w latach 70/80...a jak juz dojechalam to nie spotkalam ni na wsiach ni w miastach.Pomimo ze Panowie sie dzielnie wspieracie to nie sadze zeby to bylo czyms powszechnym w Polsce;)Iiitam...i tak no nie moge;) A zeby nie bylo ze dlubiemy w takich temacikach to tu dowod ze nie tylko my - argument "deski" okazuje sie byc niewystarczajacym;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ubikacja_kucana (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ubikacja_kucana)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 11, 2010, 11:10:59 am
Jakby tu zakonczyc ten wdzieczny temat?;)

Ja bym proponował - nawiązując do Twojego przed-przedostatniego postu - opatentować dyscyplinę sportową pod nazwą ekwilibrystyka klozetowa i rozpropagowawszy ją należycie zawalczyć o to by trafiła w poczet dyscyplin olimpijskich (zwł. że te bywają coraz dziwaczniejsze).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 11, 2010, 01:29:51 pm
Mysle sobie w takim razie ze moze to byc hydraulika charakterystyczna dla wschodu Polski
Może to być faktycznie związane z zaborem rosyjskim.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 14, 2010, 09:36:46 am
Nie tak dawno temu byłam na Krymie - gdzie takie ustrojstwa, urodą odpowiadające opisowi maźka, na porządku dziennym były. W sumie nawet sama technika "załatwiania spraw" nam nie przeszkadzała, gorzej z zapachami i walającym się wszędzie papierem... użytym  :(  :o Zdaje się, że w coponiektórych przybytkach hydraulika odmawiała posłuszeństwa, spłukiwać należało wiadrem...

Aha - a w McDonald'sie w Symferopolu była normalna toaleta, a przed drzwiami stała "dziewoczka", która każdej wchodzącej pani tłumaczyła, że na deskę nie wolno stawać tylko się siada :D

Wracając z Krymu zahaczyliśmy o Odessę i chcieliśmy nakarmić głód cywilizacji. Znaleźliśmy elegancką kawiarnię (drogą, Odessa to enklawa Zachodu i drożyzny), z dobrą kawą (cud!) i elegancką, wyłożoną mozaiką toaletą, "złotymi" klamkami i bateriami w tymże kolorze. Toaleta także miała dookoła mozaikę i złote przyciski oraz... to, co nazywacie misą turecką, a co myśmy nazywali "na małysza". To urządzenie zostało nazwane "małysz de luxe".   ;D

PS
olu ja też nie pamiętam takich urządzeń z Polski, z normalnego użytkowania. Może rzeczywiście dlatego, że ja "po pruskim zaborze"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 15, 2010, 12:34:22 am
Ja też po pruskim zaborze, szkoła była z solidnej, niemieckiej, czerwonej cegły.
Z wieżyczką.
A w kibloksach, tureckie misy. Nie wiem, może "wyzwoliciele" doinstalowali je w ramach misyi cywilizacyjnej.
No, ale weszobijek - nie było.
 Widać, nie na każdy wynalazek wschodu zasłużyła pogermańska dzicz.
He, strzeliłem Olce w setkę :D

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 15, 2010, 12:49:45 am
Przebiłem Cię ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Evangelos w Czerwiec 15, 2010, 10:41:52 am
A ja zrobilem z Niej "Ruda"  ;D

Marazm na forum co?  :P Moze ma wplyw aktywnosc sloneczna i sie synchronizujemy?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 15, 2010, 11:15:21 am
Ja jestem całkiem zdesynchronizowany, w nocy meteory (http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/20100606-224427big.gif) zaczęły ostro latać, w zeszłą sobotę Góraszka m.in. z odrestaurowanym Limem-2, w tą sobotę Dęblin z odrzutowcami...

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/Goraszka%202010/goraszka2010-0564.jpg)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/Goraszka%202010/goraszka2010-7797.jpg)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Czerwiec 15, 2010, 11:31:37 am
A ja zrobilem z Niej "Ruda"  ;D

Marazm na forum co?  :P Moze ma wplyw aktywnosc sloneczna i sie synchronizujemy?

U mnie marazm na forum jest efektem całkowitego braku marazmu na innych polach :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 15, 2010, 12:42:01 pm
Cytuj
A ja zrobilem z Niej "Ruda"  Grin
@ Evangelos
Kurczę, podebrałeś mi pomysł. :)
Na konkurs, kto pierwszy przerobi Olę na Marusię? Na dodatek wygrałeś.
No, ale tobie też niewiele do setki brakuje. A potem? Kogo wybierasz? Janka, Gustlika czy może....Tomka Cz.? :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 25, 2010, 08:24:01 pm
Tego nawet w groteskach o Tichym nie było czyli nieznane (chyba) oblicza neonazizmu:
-neonazizm izraelski:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wiezienie-dla-nastoletnich-neonazistow-w-Izraelu,wid,10596301,wiadomosc.html
-i proizraelski:
http://www.rp.pl/artykul/145011.html
-i jeszcze - neonazizm turecki, mongolski i japoński:
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/izraelscy-nazisci-i-skosnoocy-hitlerowcy,1348992
http://jameswasserman.photoshelter.com/gallery/Mongolia-Neo-Nazi-in-Mongolia/G0000JM4nZKJ3hGU/
(Przypomniał mi się początek vonnegutowej powieści "Matka noc"...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 02, 2010, 11:58:02 pm
Będzie nieprzystojnie.

Przyszedł dziś do nas pan, którego bardzo lubię, bo zwięźle potrafi myśli wyłożyć i się pyta, czyśmy chętni kilka lidli zrobić (=duża kasa). Oczywiście jesteśmy jak najchętniejsi, a nawet można powiedzieć zapałaliśmy uczuciem i zaklaskaliśmy uszami :) .

No to - mówi - dzwonię do plenipotenta inwestora - witam panie Zbyszku, jestem u dwóch młodych (sic!) kolegów, którzy są chętni zaspokoić pana od gardzieli do pierdzieli!

;)  ;D

(Czy pana Zbyszka docucono - nie wiem :) )
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 04, 2010, 03:28:40 am
A'propos rzeczy nieprzystojnych... Historia artystyczno-samorządowa przywodząca na myśl zawolanie "tylko podlec i kanalia lekceważy genitalia":
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/penis-basen-i-zielona-gora-znow-razem-tak-zdecydowal-prezydent-kubicki-157189.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 04, 2010, 12:48:06 am
Heh, czytałem Doom Wiki  (maźku pamiętasz grę naszej młodości? ;)) z automatycznym tłumaczem (nie wiem dlaczego Google samo go właczyło)... Piękny jest "plasma gun" tłumaczony jako "karabin-w-osoczu".

Myślałem, że pęknę ze śmiechu.

ps. dwa cytaty:
"If one does not have the BFG, the rocket launcher or the plasma gun are recommended. - Jeśli nie ma BFG, wyrzutnię rakiet lub karabinu w osoczu są zalecane. "

i

"Po śmierci spiderdemon wali w kupie, z dołączonym serii wybuchów."

(Demon - uczciwszy uszy - walący w kupie... Toż to demoniczna perwersja ;D.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Sierpień 04, 2010, 09:41:10 am
Widziałem kiedyś stronę pewnej firmy, która ku memu zdziwieniu miała polską wersję językową. Jak się okazało - polską z automatycznego translatora ;). Najbardziej utkwiło mi w pamięci "pakiet mikromiękkie biuro" (Microsoft Office) oraz "trzaśnij w połączenie" (click the link) :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 19, 2010, 12:54:27 pm
"Dżwięk jest szybszy od światła":

Tyle osłów nie widziałem nawet w zoo.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Sierpień 19, 2010, 09:32:44 pm
No nie mogę. Jak wchodzę na forum, nieraz i kilka razy dziennie w tym pasku, gdzie widać zalogowanych użytkowników, pojawiają się jacyś nowi, rozmaite nawet amandy, kelly i angeliny, a jak kliknąć w nick, to na stronie użytkownika nawet i zdjęcie panienki widać, całkiem do rzeczy - i tylko mnie męczy, czego one nic nie piszą?? A w zasadzie męczyło, bo chyba znalazłem odpowiedź. Mianowicie ze dwa tygodnie temu pojawił się jakiś użytkownik, nie pomnę nicka, nowy, który i był nawet coś po polsku napisał; a pod tym, co napisał, to był link, w stopce bodej, do jakiegoś, jak mniemałem, łatwego zarobku na Filipinach. I jak maziek  już tu nie raz zarzekał się, jak to mu się źle na tym małym wakacyjnym komputerku moderuje, tak wtedy tego linka do łatwego zarobku wyciął w try miga... To i sobie myślę, czy nasi zacni moderatorzy i tych angelin i amand czasem dla siebie nie biorą i po kryjomu z nimi gdzieś na boczku gadają  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 19, 2010, 10:25:23 pm
Że się Amandami nie dzielą ze starszymi kolegami - wstyd.
Aże Term nam się rozdwoił ???
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=4906 (http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=4906)
I który prawdziwiejszy?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 19, 2010, 10:49:07 pm
No cóż koledzy, takie jest życie  ;D .

Na otarcie łez macie pozdrowienia od Amandy, a nawet, cytuję: "całuśne buziaczki" . W czółka ma się rozumieć, żeby Wam od nadmiaru wyobraźni jakaś żyłka nie pękła (http://planetsmilies.net/vicious-smiley-1815.gif).
To pa, lecę ten, pomoderować...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 20, 2010, 12:51:05 am
To pa, lecę ten, pomoderować...

Ładny masz ha! ...remik:
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3303
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3067
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3186
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3318
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3624
http://forum.lem.pl/index.php?action=profile;u=3902
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Sierpień 27, 2010, 08:13:29 pm
Z internetowej wersji Słownika Języka Polskiego PWN:
Cytuj
nanizać «nawlec coś na nić, sznurek, żyłkę itp.»
nawlec I — nawlekać «nanizać coś na coś długiego, cienkiego; też: wsunąć jakiś długi i cienki przedmiot w uszko, dziurkę innego przedmiotu»

Też wam coś przypomina? ;D

ps.
Zacząłem czytać Cyberiadę, a tam na początku maszyna robiąca wszystko na "n", która musiała nanizać nici na naparstki. No to ja, mając taki zwyczaj, sprawdzam, co dokładnie oznacza owo "nanizać". No i teraz mam zagwozdkę, bo kompletnie się to wszystko "rozjeżdża". ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 29, 2010, 04:43:17 pm
Też wam coś przypomina? ;D

A juści ;). Ażem zobaczył oczyma duszy ten pozaziemski odpowiednik Tichego-z-podróży-czternastej bezskutecznie usiłujący pojąć co to nawlekanie i nizanie, a takoż wleczenie (czym się różni "wlec" od "nawlec"?) i bezsilnie obracajacy w swych mackach w/w słownik.

I tu pojawia się pytanie: czy wiadomy passus z wiadomej "Podróży..." pochodzi z mistrzowej głowy, czy też był efektem zetknięcia Lema z jakimś takim słownikowo-encyklopedycznym kwiatkiem?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 29, 2010, 04:54:37 pm
Cytuj
bo kompletnie się to wszystko "rozjeżdża".
E tam, tylko trochę :)
To wy takie rzeczy musicie po słownikach szukać? Młodziście. ;)
Nanizać można nić na igłę. Naparstek zaś na palcu, by się przy tym nie pokłóć.
Nie pasowało do koncepcji, więc nasz patron trochę uprościł ;)
Ja jeszcze teraz od czasu do czasu, jak to było...ten, tego?
O!
Nanizuję, bo lepsza połowa oczy ma słabsze. Ja zaś pamięć. :D
I daję radę bez naparstka.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 29, 2010, 05:41:50 pm
Sądzę, że całe "nanizać nici na naparstki" jest oczywiście absurdalne po prostu :) . Czyli celowe.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Sierpień 29, 2010, 08:45:35 pm
O!
Nanizuję

Haha :D

Bo lepsza połowa ma słabszy wzrok?  ;D

Już milknę.  :-X
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 29, 2010, 10:29:10 pm
Miałem dyplomatycznie udać, że też mam słaby wzrok, ale muszę powiedzieć, że intryguje mnie, co w tym kontekście znaczy hm... naparstek?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 23, 2010, 08:06:52 am
Z innej beczki:

Studenci próbowali nawiązać kontakt z kosmitami
PAP | dodane 2010-09-22 (22:05)
Ponad dwa tysiące studentów ryskich uczelni złożyło z własnych ciał napis w języku angielskim "We are here" (Tu jesteśmy) w nadziei, że zauważą go jakieś istoty z innych planet - pisze ze stolicy Łotwy agencja RIA Nowosti.

Uczestnicy akcji mają nadzieję, że ułożony przez nich komunikat w najgorszym razie został zauważony przez członków załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Sami kosmonauci ze stacji zapewniają, że dotychczas nie udało im się spotkać w Kosmosie obcych, a kosmonauta Fiodor Jurczichin uważa, że ludzkość nie jest jeszcze gotowa do kontaktów z przedstawicielami innych cywilizacji, nawet gdyby takie istniały.

- Dla mnie w pojęciu kontakt najważniejsze jest to, by nie szkodzić. W trakcie rozwoju cywilizacji Homo sapiens z powierzchni Ziemi zniknęło wiele miast, państw, narodów. Dopiero się zbliżamy do pojmowania znaczenia zdania: żyć we wspólnym świecie. Nie jesteśmy gotowi do nowych kontaktów. Musimy się jeszcze uczyć tu kontaktować - powiedział rosyjski kosmonauta.

(ib)

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Studenci-probowali-nawiazac-kontakt-z-kosmitami,wid,12693127,wiadomosc.html

(Czy Wam też sceptyczny kosmonauta Jurczichin (http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AE%D1%80%D1%87%D0%B8%D1%85%D0%B8%D0%BD,_%D0%A4%D1%91%D0%B4%D0%BE%D1%80_%D0%9D%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%B0%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87) wygląda na czytelnika Lema? ;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Wrzesień 29, 2010, 09:48:45 am
&feature=player_embedded  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 12, 2010, 08:35:46 pm
Fajną spambocicę mam na "swoim" forum:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=userinfo&user=18576
Kwarcova... mniemam, że żona tego elektrycerza...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2010, 08:21:11 pm
Nie nie nie mogę. Cały świat żyje happyendem czy jak mówią niektórzy cudem, jaki spotkał chilijskich górników, wywożonych właśnie po z górą dwóch miesiącach na powierzchnię. Czekają na nich politycy i rodziny oraz przyjaciele, a także masa zwykłych obywateli, którzy kibicują sprawie. W tym wszystkim jeden z zainteresowanych rozważa najprawdopodobniej, czy nie poprosić ratowników o wywiercenie dziury głębiej ku jądru Ziemi a najlepiej do Chin (czy co tam wypada przeciwlegle), gdyż na powierzchni czekają na niego dwie wściekłe jak osy niewiasty  8) - znaczy żona i kochanka. Obie wiedzione lękiem o ukochanego spotkały się nad zawalonym szybem, nic wcześniej o sobie nie wiedząc.   :)

Czyż życie nie jest piękne i pełne powabu ;) ? Odpowiednio zmotywowana niewiasta sama w sobie jest już wielką niewiadomą ze wskazaniem na szlifierkę i spawarkę, zaś dwie takie niewiasty w dodatku połączone dodatnim sprzężeniem zwrotnym to już otchłań :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 13, 2010, 09:56:10 pm
Maziek obawiam sie ze Twoje dane sa ...hm...niepelne;)Gdyz jak na latynoski klimat przystalo:
Część górników została wyciągnięta na powierzchnię ziemi dzisiaj, 13 października. Dla niektórych z nich "trzynastka" będzie naprawdę pechowa. Teraz, gdy emocje sięgnęły zenitu, na jaw wychodzi niewygodna, naga prawda. Okazuje się bowiem, że kilku górników ocalonych spod ziemi, zdradzało swoje żony. Rekordzista dorobił się dwóch kochanek. Naraz. Pozostali panowie zdradzali zarówno swe żony, jak i kochanki, którym wmawiali, że są kawalerami.

Problem zdrady dotyczy co najmniej pięciu górników, ale media informują, że liczba ta jest znacznie większa. Prawdopodobnie dwukrotnie. Potwierdza to anonimowo jeden z państwowych urzędników, zajmujący się wypłatą zasiłków rodzinnych. - Niektóre kobiety pojawiły się w siedzibie sztabu kryzysowego, tylko po to, aby odkryć, że ich partnerzy już mieli żonę i dzieci, o których one nie wiedziały. Poznałem pięć rodzin w takiej sytuacji, ale jestem pewien, że jest ich więcej – oświadczył dobitnie.
Paradoksalnie, o podwójnym życiu swoich mężów, żony (i niektóre kochanki) dowiedziały się tylko dzięki... katastrofie w kopalni, do której doszło 5 sierpnia. Jak się okazało, część górników nie tylko wdała się w ogniste romanse, ale także doczekała się dzieci w swoich pozamałżeńskich związkach. Teraz niewierni mężczyźni poniosą za to konsekwencje. Jak na razie trwa akcja wyciągania 33 górników z rumowiska o głębokości 700 metrów.

Calosc:http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/erotyczna-farsa-w-latynoskim-koszmarze,1,3732884,kiosk-wiadomosc.html (http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/erotyczna-farsa-w-latynoskim-koszmarze,1,3732884,kiosk-wiadomosc.html)
I jak tu wyjsc...z twarza?;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2010, 10:05:15 pm
Tylko Chiny ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 15, 2010, 01:13:13 am
Znalezisko mojej kumpeli - współczesny geocentryzm:
http://www.zbawienie.com/geocentryzm.htm?ref=nf
No nie mogę... ;D


ps. a to już - na szczęście - ewidentne jaja:
http://www.ziemia.friko.pl/fakty.htm

Exemplum:
Cytuj
Oto bowiem, gdy Słońce zniknie za zachodnim horyzontem będzie nadal się poruszało w kierunku zachodnim, aż do samej granicy płaskiej Ziemii. Następnie wykona zwyczajny przeskok kwantowy (co także jest juz potwierdzone w nauce) i pojawi się na wschodzie, nadal poruszając się na zachód.
Drugie exemplum:
Cytuj
Reporterzy magazynu dotarli do tajnych, niezwykle poufnych materiałów NASA (Niektóre zdjęcia z tych archiwów prezentowaliśmy już wcześniej!!!). Okazało się, żę Ziemia jest w kształcie ogromnej kostki Rubika o niezwykle płaskich ściankach.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 15, 2010, 01:37:53 pm
Też nie mogę  ;D
Autor popełnia głupi błąd. Wszech Świat nie kręci się wkół Ziemi.
On kreci się wokół Mnie. :)
Bo dlaczego nie?
Ja wyznaczam jej oś i inne tego...porymetry (nudna robota, a jak coś się omsknie ,zaraz krzyk)
Już prorok Protagoras to przeczuwał.
Tak, tak,  livocentryzm rulez. :D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 16, 2010, 02:35:11 pm
A mój kolega udowodnił, że Ziemia jest wklęsła.

Ciekawym zatem czyśmy są mieszkańcami Agharty czy Shambali...
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=190
::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 16, 2010, 05:05:08 pm
Cytuj
Ciekawym zatem czyśmy są mieszkańcami Agarthy czy Shambali...
Czasem zdaje mi się, że tego drugiego, czy li ....shamba?  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 19, 2010, 01:19:14 am
Z innej beczki: fenomenalne te plakaty  :D:
http://www.pbh2.com/2010/04/incredible-star-wars-propoganda-posters.html
Miniony system się przypomina.


A to jeszcze lepsze ;):
http://www.geeksaresexy.net/2010/04/06/star-wars-pin-up-girls-recruitment-posters-pics/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 24, 2010, 10:57:27 pm
No nie mogę... śmierć od kichnięcia:
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/306534,mezczyzna-ktory-zmarl-w-rezultacie-kichniecia.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 25, 2010, 08:31:40 pm
 ;D Mina po wpadce bezcenna!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 31, 2010, 06:04:32 pm
Upiecz sobie Vadera ;):
http://www.williams-sonoma.com/products/star-wars-pancake-mold/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 31, 2010, 07:16:25 pm
Hahah, przypominają mi się rady Lema dla podróżników odwiedzających na rakietach inne układy :)
Co za czasy :) !
http://deser.pl/deser/1,97052,8594479,Policja_jest_gotowa_do_walki_z_czarownicami.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 05, 2010, 08:51:57 pm
A'propos podróżników na insze planety...

Kokosy śmierci:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/boja-sie-ze-ktos-moze-zabic-obame-kokosem,1,3766344,wiadomosc.html
Jakoś mi to strum przypomniało...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 11, 2010, 01:48:43 am
Cudny dowcip:

-Kto z Polaków powinien zostać zgłoszony do nagrody Nobla w dziedzinie fizyki?
-O.Tadeusz Rydzyk: za poruszanie ciemnej materii (masy) przy pomocy fal radiowych.

Ekran zaplułem...  ;D


Edit: acz nienowe to, jak widzę:
http://z4.frix.pl/frix109/2ea8234d001d82dc4b388e97/nobel%20z%20fizyki.jpg
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 11, 2010, 01:58:04 pm
Dobre :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 26, 2010, 06:39:14 pm
Podsumowanie głosnej sprawy (nawet dwiuch):
(http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201011/1290767346_by_slavero45.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 26, 2010, 07:35:38 pm
Podsumowanie to będzie jak on się zawali, bo jedna wielka partyzantka pod każdym względem. Podobnie zresztą jak Licheń, choć tam nie tyczy to określenie pierwszorzędnej konstrukcji, a tu i owszem, oraz fundamentowania, oraz... itd. Mam nawet wizję jak najpierw odpada jedna ręka, a potem całość przechyla się na skutek utraty równowagi, przy czym palec wskazujący przy zetknięciu z ziemią przytrzaskuje sutannę uciekającego ojca dyrektora projektu pozbawiając go sukienki i gaci a także srom wieczysty nań kładąc. Ewentualnie gacie mogłyby łaskawie zostać przy ciele ale najpierw przytrzaśnięte powinny się solidnie rozciągnąć a następnie dopiero odpuścić strzelając wielebnego gumką w pewne miejsce. Oczywiście wszystko na oczach niemieckich turystów, którzy przywalili tu spod Berlina wielkie dziwy zobaczyć i na żywo w TRWAM i TVN, a potem do YouTuba... Ech, rozmarzyłem się...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 04, 2010, 07:05:48 pm
A ja w końcu wiem kogo przedstawia wiadomy pomnik:
(http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201011/1290035184_by_fizyk_500.jpg)

i co ważniejsze - jakiemu celowi służy:
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Grudzień 04, 2010, 08:18:25 pm
Końcówka mi zrobiła chętkę na seans z kubrickowską Odyseją...  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: ANIEL-a w Grudzień 04, 2010, 08:57:22 pm

Chyba zostałem podłączony do jakiegoś równoległego Internetu (maskirowka??).

W tym Internecie maskotki Euro 2012 nazywają się SLAVEK i  SLAVKO
 
A do wyboru byli jeszcze Siemko i Strimko, oraz Klemek i Ladko.

http://www.sport.pl/euro2012/1,109071,8766337,Euro_2012__Imiona_maskotek_to_Slavek_i_Slavko.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f119b2f3e742396&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120


Do pierwszego kwietnia zostało 118 dni, więc to nie może być prawda, ale nie mogę znaleźć żadnego dementi.

Pivko i Vodko :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 05, 2010, 12:28:39 pm
Przypuszczam, że zarówno Pivko i Vodko (bardzo mi się spodobało to określenie obu koszmarków, wskazujące pod czego wpływem musieli się znajdować ich twórcy) jak i pomink-gigant, to po prostu uwspólcześnione wersje Misia-na-miarę-naszych-możliwości (http://s.v3.tvp.pl/images/c/2/4/uid_c2469251804a8fbcce159d2001f68bce1268226595063_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg), i to nie jest nasze ostatnie słowo (niestety)...

ps. Łaaj-em-si-ej!
(http://p3.fejsik.pl/p3.fejsik.pl/cac7db7f2f395c0c6c66dfc48c8f2763.jpg)

Edit: alternatywna propozycja maskotek zgłoszona przez lobby kibicowskie:
(http://piotrkontek.pl/wp-content/uploads/2010/11/max_6f5b50f6d9c3fac938149e62bddcc750.jpg)
Proponowane imiona to Vryjko i Zbańko.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 06, 2010, 12:43:04 am
Odchodząc od misiów...

http://af.reuters.com/article/topNews/idAFJOE6B10CM20101202
Tak się robi politykę!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 24, 2011, 01:23:56 am
Szlachetnemu Założycielowi wątku - dzisiejszemu Solenizantowi - życzenia serdeczne i ciepłe (zwłaszcza na ten  mróz!) śle z warszawskiego Ursynowa
Senior Męber
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 24, 2011, 09:45:17 am
Dziękuję. Spłoniłem się :) .
Na to konto stawiam wszystkim kawę/koniak w Krakowie!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 24, 2011, 11:35:56 pm
Mistrz Lem inspiruje :)
Różnie, różnych.
 Czyli muszą być w tym jakieś kolce.
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1975 (http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1975)
Wypada dodać, że oceny linkowanego, to wyłącznie jego oceny 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Peterek w Kwiecień 01, 2011, 05:06:46 pm
Mam pytanie.  Od starego znajomego który kiedyś znał osobiście P. Joannę Chmielewską, dowiedziałem się, właśnie dzisiaj, że P. Joanna Chmielewska pod koniec lat 60-ych, napisała wspólny kryminał SF ze ....... Stanisławem Lemem   , nieopublikowany z resztą. Tytuł miał być : "Szajki Robotów" - z cyklu Lema pt. "Bajki Robotów". Czy ta książka jest gdzieś osiągalna ? Podobno 1 kwietnia jest rocznica podpisania umowy ?

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Kwiecień 01, 2011, 05:21:14 pm
Dostępna jest tylko ekranizacja, o której Lem wypowiadał się w samych superlatywach :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2011, 06:47:35 pm
Nie odgrzewajcie tych starych kotletów, to nie żadna ekranizacja, tylko na planie Lem tak się pokłócił z Chmielewską, że wpadł w szał i zjadł scenopis oraz natłukł sporo sprzętu. Na szczęście jedna kamera była włączona i to co się nagrało żeby jakoś odzyskać część kasy zmontowali w Wejście Smoka. Lem jest nie do poznania w tym filmie, ma taki straszny grymas, że wygląda jak Bruce Lee. W ostatniej scenie widać, jak tłucze Chmielewskiej lusterka, kiedy chciała rozmazany makijaż poprawić, aż się bidula na pilniczek nadziała. Chmielewska zresztą też była niezła, cały czas powtarzała "dam sobie rękę obciąć, dam sobie rękę obciąć"... no to bach, sama chciała. Protezy to wtedy mieli toporne. Ręka Chmielewskiej została później wykorzystana w Teście Pilota Pirxa. Prawdziwy Bruce Lee jak to zobaczył to zszedł na serducho i był lepszy skandal
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Peterek w Kwiecień 04, 2011, 07:46:35 pm
Maziek, dzięki za rozwinięcie Prima Aprilisowej zagadki  ;D ;D :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 24, 2011, 01:17:06 am
Dla mnie teatr absurdu:

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/356128,Jezus-Chrystus-zlozony-w-tupolewie-tak-wyglada-Grob-Panski-w-Rumi (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/356128,Jezus-Chrystus-zlozony-w-tupolewie-tak-wyglada-Grob-Panski-w-Rumi)

Nie chcę urazić niczyich uczuć religijnych, ale po prostu nie mogę...
 







Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Kwiecień 24, 2011, 03:45:22 pm
Miałbym raczej uwagę praktyczną - otóż tak - albo ten Jezus tam leży przed katastrofą, albo po. Jeśli przed, to znaczyłoby że, nie wiem, Tupolewy są dobre do wożenia zwłok, albo że były używane w Judei 2 tysiace lat temu. W sumie patrząc na stan techniczny floty możnaby w to wierzyć, ale papierów chyba na to brak. Jeśli zaś po, to smiem twierdzić, że byłby w conajmniej kilku kawałkach - jak większość z nieszczęsników smoleńskich, o czym nikt nie ma odwagi głośno mowić. Wtedy jego przedstawienie byłoby rażąco nierealistyczne. Tak czy inaczej klapa.
Poza tymi uwagami nie widze rażących odstępstw od tego, do czego kościół i wierni w tym krajow zdążyli wszystkich przyzwyczaić.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 27, 2011, 05:30:58 pm
Uwspółcześniony patriotyzm :) .
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/BHP.png)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Kwiecień 27, 2011, 06:56:56 pm
podoba mi się tytuł sąsiedniej dziewczyny? lol
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 13, 2011, 09:05:30 pm
Slyszeliscie o generatorze Bulhaka? Pierwszy raz uslyszalem o tym z wykladu prof. Wolniewicza, gdzie opowiadal jak probowal zastanawiac sie nad sensem eseju stworzonego przez program komputerowy, a tegoz rzecz jasna pozbawiony. Niemniej jednak, pomimo tej wiedzy, nie mogl sie Wolniewicz powstrzymac przed "rozumieniem" tresci tego co czyta.
http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Postmodernism_Generator

http://www.elsewhere.org/pomo/

Moze sie przydac na maturze  ;D


Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 28, 2011, 09:23:30 am
 ;D

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/kotnadugich.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: nescitus w Maj 29, 2011, 09:37:06 am
Ator...Ator...Ator....

Wreszcie wyjaśniono mechanizm efektów specjalnych z oczami w serialu "Siedem życzeń"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Maj 30, 2011, 11:57:33 am
Hator, świętokradco   8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 16, 2011, 11:14:49 pm
Tekst dnia zasłyszany dziś w warsztacie samochodowym:

- pali mi się lampka
- to czujnik, trzeba wymienić.
- ale tak szybko trzeba? Może mi na przykład stanąć w szczerym polu?
- no, to zależy...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 29, 2011, 11:08:46 pm
Jakiś czas temu znalazłem w supermarkecie przedmiot przedstawiony na załączonym zdjęciu. Pojemnik do przenoszenia bananów.

Może przesadzam, ale widząc coś takiego w sprzedaży zacząłem mieć wrażenie, że nasza cywilizacja chyli się ku upadkowi.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 30, 2011, 09:26:43 am
A ja nic nie widzę :( .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: trx w Czerwiec 30, 2011, 09:33:34 am
A co, jeśli banan ma kształt bardziej toroidalny niż półksiężycowaty?  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Czerwiec 30, 2011, 12:33:34 pm
Jako taki nie spelnia norm unijnych,, wiec nie ma go w sklepach. Tak sie rozcina wezly gordyjskie!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 30, 2011, 08:59:18 pm
Cywilizacja tutejsza być może chyli się ku upadkowi, ale, jeśli się chyli, to prawie na pewno z powodów poważniejszych niż ww.
To oznaka, nie powód   :D

A ja nic nie widzę :( .
Zdjęcie jest jako załącznik, jako taki powinno się wyświetlać pod tekstem, a po kliknięciu na nie powiększyć. Przynajmniej tak jest u mnie. Może to kwestia ustawień albo po prostu jako uploader mam trochę inaczej?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 30, 2011, 09:17:45 pm
Nic nie widzę. A jak zrobię quote to też nic nie ma pod tekstem :( .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 30, 2011, 10:02:47 pm
A ja nic nie widzę :( .
Zdjęcie jest jako załącznik, jako taki powinno się wyświetlać pod tekstem, a po kliknięciu na nie powiększyć. Przynajmniej tak jest u mnie. Może to kwestia ustawień albo po prostu jako uploader mam trochę inaczej?

Musiałeś zrobić coś oryginalnego, bo ja wszystkie inne zdjęcia widzę bez logowania, a to tylko po zalogowaniu.

Przy wpisywaniu posta w Additional Options jest Attach, gdzie można załączyć do 4 plików o łącznej wielkości 192 KB, no to załączyłem. To wyjaśnia kwestię logowania (w ustawieniach forum oglądanie załączników jest pewnie tylko dla zarejestrowanych) oraz to, że przy cytacie nie ma nic pod tekstem (bo nie wstawiałem tego jako [ img ]). Ale mimo wszystko ja też:
myślałem, że Globalny widzi wszystko.   
Anyway, to MUSI gdzieś być - mnie wyświetla się mały obrazek który wygląda, jakby robił za stopkę, który się powiększa przy kliknięciu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 30, 2011, 10:34:15 pm
Hm, jestem cały rozpłakany, ale nic nie widzę. Ściśle, istotnie widzę ikonkę "braku obrazka" w Twej stopce, i mogę skopiować adres obrazka http://www.nailtc.bighost.pl/solaris/mieslaw2.jpg ale wyświetla się error, kiedy wklepuje to w adres.

Jestem wykluczony, chlip...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Miesław w Czerwiec 30, 2011, 11:41:51 pm
Aaa, stopka to inna sprawa - zapomniałem, że ją mam (właściwie: miałem), bo u mnie nie pokazywało nawet braku obrazka. Skasowałem ją, żeby nie przeszkadzało. Ale skoro nie wyświetla Ci się załącznik to ja jestem helpless (to znaczy możesz popatrzeć gdzieś w settings-ach)...

Żeby nie było Ci smutno, poniżej wklejam w stary, sprawdzony sposób:

(http://img217.imageshack.us/img217/4898/spa0274o.jpg) (http://img217.imageshack.us/i/spa0274o.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Edit:
Jeszcze trochę pocieszenia: nie jesteś pierwszy (http://www.simplemachines.org/community/index.php?topic=370624.0). Tak jak myślałem, to kwestia ustawień - sprawdź swoje uprawnienia jako GM, albo zwróć się z tym do admina.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 01, 2011, 12:34:58 am
Uff ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Lipiec 02, 2011, 03:23:45 pm
Hm, jestem cały rozpłakany, ale nic nie widzę. Ściśle, istotnie widzę ikonkę "braku obrazka" w Twej stopce, i mogę skopiować adres obrazka http://www.nailtc.bighost.pl/solaris/mieslaw2.jpg ale wyświetla się error, kiedy wklepuje to w adres.

Jestem wykluczony, chlip...

Nie jestem do końca pewien, czy to powiązane ze sprawą, ale http://www.nailtc.bighost.pl/solaris/ już dawno jest offline. To jeden z wielu moich rozsypanych zasobów służących do trzymania awatarów/stopek solarystów -- jeden ze starszych, już nieaktywny.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 03, 2011, 03:21:38 pm
Jeszcze trochę i wysiadam z tego pociągu. W biegu :) .
http://deser.pl/deser/1,111857,9883986,Przerazajacy_japonski_robot_dla_dentystow__ZDJECIA.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 13, 2011, 10:58:23 pm
Takie obrazki...

Wygląda na to, że pierwszy Kontakt już nadszedł...
(http://p4.uniface.pl/p4.uniface.pl/1eef8a4dd7cadab93ae3533b5d1eeb20.jpg)
Więc jak tu można zareagować?
(http://p3.uniface.pl/p3.uniface.pl/222f170c58d5732fbe107a1cfcbd9c7f.jpg)

A to już materiały do "Rzeźby...":
(http://p3.uniface.pl/p3.uniface.pl/dc8bf8b0edfc2670406314a7a953127b.jpg)

(http://p2.uniface.pl/p2.uniface.pl/2096d08f26c18c48d0962f41769fb6e6.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 07, 2011, 01:18:15 am
Trochę to przypomina jedno znane słuchowisko Wellesa wg. Wellsa:
http://www.polskatimes.pl/fakty/436155,wlochy-prezenterka-dziennika-oglosila-przybycie-istot,id,t.html
Histeria lubi się powtarzać... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 07, 2011, 11:27:57 pm
Dobre! Ale z tego co wiem, nie było żadnej histerii.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 08, 2011, 10:53:10 am
Histerii na miarę tej wywołanej przez Wellesa* z pewnością nie było, ale histerie jednostkowe są prawdopodobne jak najbardziej.

A'propos histerii: znajoma pytała mnie czas jakiś temu jak wybić histerie z głowy 12 letniemu dziecku, które naczytawszy się o końcu świata w 2012 zastanawiało się intensywnie, że chyba lepiej popełnić samobójstwo by nie cierpieć w czasie w/w końca od towarzyszących mu efektów specjalnych. Nie chcąc bawić się w tłumaczenia dlaczego bzdura jest bzdurą, zaproponowałem podejście pragmatyczne: "powiedz dziecku, żeby poczekało, zawsze zdąży się zabić kiedy zobaczy, że świat zaczyna się walić, zwł, że takie spektakularne klęski to musiałby być widok godny zobaczenia przed śmiercią" ;). Zdaje się, że pomogło.

* skoro o Wellesie mowa, to ciekawe czy wiecie, że wystąpił on w reklamówce (tzw. trailerze) (http://www.youtube.com/watch?v=XOFgpzrS8MU) pierwszego (tego znośnego) z kinowych "StarTreków" (który to film miał zresztą swą premierę w National Air and Space Museum (http://en.wikipedia.org/wiki/National_Air_and_Space_Museum), a zaszczyciła ją spora część ludzi związanych z Programem Kosmicznym NASA - trudno o lepsze rekomendacje)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 08, 2011, 10:35:11 pm
Ale choć troszkę ryzykowałeś - dzieciak mógł podjąć inną decyzję:) A ten ST z 1979 spełnia moje kryteria trzydziestoletności (w sumie, film jest w moim wieku), więc chętnie go obejrzę...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 09, 2011, 09:42:14 am
Będę b. ciekaw Twoich wrażeń, jakie by nie były  :).

(Z tym, że na starcie trza uczynić zastrzeżenie, że na pewne rzeczy musi się tam przymykać oko, bo film ciągnie za sobą ogon serialu: technologia startrekowa jest startrekowa - mimo pięknej sekwencji spaceru EVA opartej na tym co wówczas NASA szykowało, humanoidy są humanoidalne, a telepatia jest nienaukowa. Aha: lepiej jest oglądać wersję reżyserską, lub wersję rozszerzoną łączącą sceny z wersji reżyserskiej i wersji dla TV; oryginalna kinowa postać filmu jest zbyt pocięta - acz nie aż tak jak "Diuna".)

ps. gdyby dzieciak trwał w uporze, to bym większe armaty wytoczył ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 14, 2011, 01:08:58 am
No, obejrzałem. Niestety nie wiem, czy oglądałem wersję reżyserską czy nie (uroki netu...), ale przypuszczam, że nie. Trwała 2.10. W każdym razie nie miałem problemu ze zrozumieniem niczego. No... hehe... znaczy... ekhem. Ze zrozumieniem fabuły, powiedzmy. Bo te czary, jakie tam odchodzą, to, Panie, głowa mała. Moja ulubiona: "show me external view!" jak to każdą, niewazne jaką transmisję video można przełączyć na "widok zewnętrzny" i nagle widzi się zewnętrze statku, z którego szła transmisja. Nawet jeśli statek nie istnieje! Stąd pytanie: a gdzie była kamera? No, jest jedno proste wytłumaczenie - otóż wszechświat jest usiany nanokamerami a technicy z Enterprise pykają sobie tylko fajeczkę i włączają jedną po drugiej. Ale czemu w takim razie do V'gera nie zajrzeli od razu:):)
No i tak dalej. Sam folklor i franchise jest mi w miarę znany, więc spockowatość Spocka, albo śmieszne spejsłoki mnie nie mitygują, było spoko. Za to przyznasz, że w filmie tym wszyscy mają wręcz fetyszystyczny stosunek do samego statku (szczególnie Kirk), co dla widza który wcześniej nie zjadł zębów na serialu, jest dziwne, wręcz zastanawiasz się czego oni sie nawąchali.
Gra aktorska nie nawala, efekty są całkiem ładne, no słowem - życia mojego ten film nie zmieni, ale nie żałuję czasu. Traktuję go raczej jako fenomen socjologiczno-kulturowy, i jako taki całkiem całkiem.
Jako die-hard Trekkie pewnie znasz z 10 teorii działania napędu warpowego? Może byś się pochwalił co to niby jest :) ?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 14, 2011, 04:19:49 am
Za to przyznasz, że w filmie tym wszyscy mają wręcz fetyszystyczny stosunek do samego statku (szczególnie Kirk), co dla widza który wcześniej nie zjadł zębów na serialu, jest dziwne, wręcz zastanawiasz się czego oni sie nawąchali.

Fetyszystyczny stosunek Kirka do statku, to rzecz znana. Już w czwartym odcinku (pozostając pod wpływem niewiadomoczego "żyjącego" i infekującego w temperaturze bliskiej zera bezwzględnego - jedna z moich ulubionych (http://www.fahrenheit.net.pl/forum/viewtopic.php?p=197906#197906) serialowych bzdur - co "obnażało" emocje ofiary) nawijał tak (do Spocka):

"KIRK: I've got it, the disease. Love. You're better off without it, and I'm better off without mine. This vessel, I give, she takes. She won't permit me my life. I've got to live hers. /.../ Now I know why it's called she."
"Star Trek: The Naked Time"

Jako die-hard Trekkie pewnie znasz z 10 teorii działania napędu warpowego? Może byś się pochwalił co to niby jest :) ?

Niby to ;):
http://members.shaw.ca/mike.anderton/WarpDrive.pdf
(Z tym, że serial był wcześniej, teoretyczna podbudówka później.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 15, 2011, 12:19:47 am
No, to wystarczy trochę materii egzotycznej i możemy lecieć :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 15, 2011, 01:45:10 am
No, to lecim:
http://tobias-lib.uni-tuebingen.de/dbt/volltexte/2001/240/pdf/09warp.html
;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Sierpień 15, 2011, 09:55:16 pm
A jak w Futuramie wytłumaczono nadświetlną prędkość statku Planet Express? Szło to mniej więcej tak: skoro nic we wszechświecie nie może poruszać się szybciej niż światło, to wystarczy stać w miejscu i poruszyć cały wszechświat :P
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 15, 2011, 11:17:19 pm
W sumie to wcześniej była "Wyprawa profesora Tarantogi" (1963) :P:

"PROFESOR: Księżyc i Ziemia znajdują się w przestrzeni. W trójwymiarowej przestrzeni. Przestrzeń tę zginam. Mój aparat składa ją we dwoje, w czwartym wymiarze, aż nastąpi styk punktu wyjściowego z punktem docelowym...
CHYBEK: Genialne! Dlaczego nikt na to dotychczas nie wpadł?
PROFESOR: Pojęcia nie mam. No, ale czas na nas."




ps.  podobnie, acz nie identycznie, kombinował też Siergiej Sniegow (którego dzieło było już na Forum należycie maltretowane ;)):

"Dobiegł mnie stłumiony głos Osimy:
   - Za dziesięć minut startują anihilatory przestrzeni.
   - Tak, widzę - odpowiedziała Olga.
   Wszystko odbyło się zwyczajnie i bez zakłóceń. Nie było wstrząsów ani łoskotu, ani błysków i przeciążeń. Krew nie napłynęła mi do twarzy, w uszach nie zaszumiało. "Pożeracz Przestrzeni" już nie leciał w przestrzeni, lecz unicestwiał ją przed sobą. W sali nikt i nic nie zmieniło swego wyglądu. Co prawda gwiazdy na kursie jakby pokryły się mgiełką, ale i to trwało zaledwie chwilę.
   - Odwróć się do tyłu - poradziła Olga. - Tam łatwiej znajdziesz coś nowego.
   Jednak i z tyłu nie odkryłem nic szczególnie zaskakującego. Szukałem potężnych efektów świetlnych, których akurat nie należało oczekiwać. Później zauważyłem za statkiem tę samą mgiełkę, co i w przodzie, lecz gęściejszą: migające gwiazdy wydawały się czerwieńsze i bardziej matowe. To była nowa substancja wytworzona przez gwiazdolot. Kosmiczna pustka spalona w anihilatorach Taniewa zyskiwała namacalny kształt, przekształcała się w obłok pyłowy. Na pierwszym paralaksometrze widniała nadal jedna trzecia prędkości światła, nasza szybkość w przestrzeni, na drugim natomiast plamka minęła dwadzieścia jednostek świetlnych, tak gwałtownie anihilatory pożerały przestrzeń. Wkrótce potem wskaźnik pierwszego paralaksometru potoczył się ku zeru, sam zaś aparat zblakł i zniknął w ciemności. Teraz posuwaliśmy się do przodu jedynie kosztem unicestwionej przestrzeni. Osiem punktów rozrzuconych wachlarzowato za nami zniknęło. My sami również staliśmy się niewidoczni dla innych gwiazdolotów. "Daliśmy nurka w niewidzialność" - powiedziałem w duchu.
   Plamka świetlna paralaksometru dotarła do liczby pięćdziesiąt. Chociaż nie wyczuwałem zmian ani w sobie, ani w otaczających przedmiotach, ani w dalekim gwiezdnym świecie, przez który tak obłędnie pędziliśmy, na myśl o tym, co się dokonuje, zrobiło mi się niewyraźnie na duchu. Po raz pierwszy poruszałem się z taką prędkością.
   Zapytałem: - Do jakiej wartości będzie wzrastać prędkość?
   - Wzrasta nieustannie - wyjaśnił Osima. - Dziś ograniczymy się do stu jednostek, a potem osiągniemy dwieście.
   Olga dorzuciła:
   - Do Ory mamy dwadzieścia parseków, sześćdziesiąt lat świetlnych. Musimy tam dotrzeć w ciągu trzech miesięcy, trzeba więc spieszyć się, Eli.
   Wznosiłem mnożnik do góry i znów go opuszczałem. Chmura pyłowa z tyłu zagęszczała się. Pięć lub sześć lotów takiej armady gwiazdolotów - myślałem a w Galaktyce ubędzie spory szmat przestrzeni i w zamian przybędzie nowe ciało kosmiczne, obłok pyłowy "stworzony z niczego", jak powiedzieliby nasi przodkowie. Nic więc dziwnego, że uruchamianie anihilatorów Taniewa w obrębie Układu Słonecznego jest zabronione."

Серге́й Алекса́ндрович Сне́гов, "Люди как боги: Галактическая разведка"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Sierpień 17, 2011, 02:04:12 pm
Futurama rządzi (vivat, szósty sezon jest super).
A była też gdzieś (ale gdzie? nie wiem) taka koncepcja, że się 'teleportowało w trybie ciągłym'. Czyli wchodził kolo do skuterka, i ten skuterek się teleportował centymetr obok, i następny, i tak dalej. I to dawało wrażenie ciągłęgo ruchu:) No, totalny bezsens ale w jakiejś książce się natknąłem...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 03, 2011, 09:04:00 pm
Jarosław Wałęsa uległ wypadkowi na motorze i został zoperowany. Jak twierdzi GW lekarze żywią nadzieję "że będzie chodził o własnych nogach". Zdaje mi się, że "o" to może być "o lasce" lub "o kulach" - a jeśli idzie o nogi to się chodzi "na własnych nogach". W każdym razie przez ułamek sekundy zobaczyłem obrazek motocyklisty chodzącego o własnych nogach, takich wysuszonych, spreparowanych na laski...

To z kolei nasunęło mi wspomnienie wywiadu, jakiego udzielił Szymon Majewski, który opowiedział zabawne (do pewnego stopnia) zdarzenie z Powstania Warszawskiego, mianowicie pewną kobietę lekarz poprosił o usunięcie z zaimprowizowanej sali operacyjnej nogi, właśnie co amputowanej żołnierzowi. Kobieta wyniosła nogę na korytarz i nie wiedziała, co z nią zrobić, więc po prostu położyła ją na podłodze. Po chwili jednak uznała, że nodze powstańca należy się coś więcej - wróciła więc i postawiła ją na baczność pod ścianą...

Jakieś takie makabryczne mam dziś skojarzenia...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 09, 2011, 08:45:32 pm
Ostrzegam, polityczne...
(http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201109/1315482736_by_KUCZERENKO.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 11, 2011, 11:50:58 pm
Cóż za absurd. Reżimy nie zbroją się w M16 (lub M4) ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 15, 2011, 11:47:28 am
Tym większy powód, by przykopać tym pingwinom. Łamią wszelkie reguły, nawet te nieliczne, którymi kierują się reżimy...  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 24, 2011, 09:35:15 am
Pożar w parku a Tuskowi pali się fotel... ;)

Zgrabność automatów. A może grają w skojarzenia! Hm...
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,10347346,Premier_odwiedzil_w_szpitalu_mezczyzne__ktory_podpalil.html

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/poar.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 25, 2011, 01:37:33 am
http://wyborcza.pl/1,75248,10348652,Straszna_smierc_w_srodku_miasta.html
http://www.rp.pl/artykul/10,722162-Lech-Walesa-u-Wojciecha-Jaruzelskiego-w-szpitalu.html
...obie kości udowe, miednica, oba przedramiona, żebra, kręgosłup...

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 25, 2011, 07:39:37 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,10347346,Premier_odwiedzil_w_szpitalu_mezczyzne__ktory_podpalil.html

A z drugiej strony zobacz... Mamy reakcje w sprawie wiadomego samopodpalenia i wychodzi na to, że i jednym - ludzkim nawet - głosem mówią:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10349104,Liderzy_PO__PiS_i_SLD__Nie_wykorzystujmy_tragedii_.html
I np. wychodzi przy okazji, że min. Pitera wysyla elegancko korespondencję do wglądu (ex-)prem. Kaczyńskiemu.

Nie ma się wtedy wrażenia, że ten spektakl medialny nienawiści PO-PiS jest trochę... medialny?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 25, 2011, 08:54:27 am
A co śmiesznego w tym, że motocykliści to (w masie) idioci? To nawet byłoby śmieszne czasami, gdyby nie cierpieli na tym bogu ducha winni ludzie, jak ten pan co wjechał Wałęsie albo ta pani, o którą się zabił ten pierwszy.

edit: zawsze powtarzam, że odpowiednio zmotywowana niewiasta jest nie do zatrzymania ;) ...
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,10322955,Kosmiczna_awantura_z_pijana_kobieta_za_kierownica.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 30, 2011, 12:52:26 pm
- Neutrino.
Puk-puk!
- Kto tam?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 01, 2011, 07:48:21 pm
- Neutrino.
Puk-puk!
- Kto tam?
Neutrino to chyba plagiat z Szybkiego Lopeza ;)

A ja jednak nie mogę...najpierw pomyślałam: phi...a po namyśle, że jednak światowy kryzys czai się podpowierzchniowo...sieć hoteli Hilton niechybnie podupada. Paris musi dorabiać po marketach:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10381254,Dwie_noce_z_Paris__najslynniejsza_celebrytka_swiata.html (http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10381254,Dwie_noce_z_Paris__najslynniejsza_celebrytka_swiata.html)
Jednak myliłam się -  prawdziwy powód wizyty to:
Przyzwyczajonej do kalifornijskiego słońca gwieździe Katowice musiały wydać się miejscem dość egzotycznym. Na tyle, że wyraziła chęć ich odwiedzenia.

Nie wiedziałam, że młodość chmurną, durną spędziłam w tak egzotycznym miejscu...jednak proponuję zawieźć Paris do pobliskiej dzielnicy (po drugiej stronie ulicy) - Załęże. Jako podkład muzyczno - usprawiedliwiający proponowałabym piosnkę Kultu:
Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca {w domyśle: kalifornijskiego}
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy
Gdzie ciągle samochody są kradzione, a waluta to polski złoty
Samochody to nie Ruscy kradną tylko robią to właśnie Polacy
Policja znajduje jeden na sto, natomiast dużą część owoców pracy
Pożera aparat administracyjno-urzędniczy
Socjalizm totalitarny zmienił się w koncesyjno-etatystyczny

To dziś jest dzień, ostatni dzień, haha
Zarazem pierwszy dzień reszty życia twojego

 
Jedna noc na Załężu...myślę, że to byłaby egzotyka a nie nowe sklepy D&G and co.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 01, 2011, 07:51:40 pm
Przyzwyczajonej do kalifornijskiego słońca gwieździe Katowice musiały wydać się miejscem dość egzotycznym. Na tyle, że wyraziła chęć ich odwiedzenia.

Ciekawe czy spodziewa się tam spotkać białe niedźwiedzie?  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 04, 2011, 10:36:33 pm
No nie mogę. Pan Cymański właśnie wypieprzony z PiSu przekazał dziennikarzom, że prezes był bardzo smutny, gdy wypieprzał - hihihi...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 04, 2011, 11:53:47 pm
Genialne: http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114530,10591942,To_sztuka_czy_brudne_rusztowanie__Sprzataczka_zniszczyla.html .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 05, 2011, 01:45:08 pm
Najprawdopodobniej za kilka-kilkanaście dni powstanie nowa partia

I to z ojcowsko-dyrektorskim błogosławieństwem.

ps. z tym "dziełem sztuki" to już kolejny taki wypadek (co w samym artykule piszą)...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 05, 2011, 01:54:48 pm
Tak, po prostu zastanawiam się, czy sprzątaczka mogłaby nie zauważyć, że Bitwa pod Grunwaldem to obraz a nie kafelki na ścianie ;) ... Quo vadis. Takie tam.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 05, 2011, 03:55:05 pm
Ja tu się, jakby, nie muszę zastanawiać nawet ;). (A vadis wiadomo: w krzaki, albo na wódkę ;).)


Edit: no nie mogę, pozazdrościla Lemowi:
http://www.pudelek.pl/artykul/36180/doda_wyda_ksiazke_science_fiction/
(Uwaga: główna bohaterka nie będzie elficą ;D.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 06, 2011, 09:52:42 pm
Ona podobno jest bardzo inteligentna...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 29, 2011, 06:57:39 pm
Bo te czary, jakie tam odchodzą, to, Panie, głowa mała. Moja ulubiona: "show me external view!" jak to każdą, niewazne jaką transmisję video można przełączyć na "widok zewnętrzny" i nagle widzi się zewnętrze statku, z którego szła transmisja. Nawet jeśli statek nie istnieje! Stąd pytanie: a gdzie była kamera? No, jest jedno proste wytłumaczenie - otóż wszechświat jest usiany nanokamerami a technicy z Enterprise pykają sobie tylko fajeczkę i włączają jedną po drugiej.

Powieściowa wersja scenariusza, którą właśne sobie powtarzam (jedyna powieść Roddenberry'ego zresztą) tłumaczy to tak:

"This outpost station, Epsilon Nine, had detected the Klingon cruisers in time to get sensor drones launched in time to infiltrate the cruiser formation. Kirk was pleased to see that the Klingons were unaware that they were being shadowed and examined.
The purpose of the drone launch had been to gather intelligence on the new Klingon cruiser design."


Może zresztą te sensor drones sa i nano- skoro ich na ekranie nie widać ;).


ps. Jak o w/w filmie mowa, b. lubię jeden jego plakat:
(http://img213.imageshack.us/img213/4903/l7994567d9c4b3.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 05, 2012, 04:28:16 pm
Dla arystokratów ducha i inkszych snobów tytuły szlacheckie na obstalunek:
http://www.nobility.co.uk/
(Co ciekawe b. tani jest tytuł lord of Holme Sherwood Forest Nottinghamshire. Boją się Robin Hooda chyba ::).)

Wariant dla oszczędnych to tytuły bardziej podejrzane, ale mające swój piracko-hakersko-kontrkulturowy sznyt:
http://www.sealandgov.org/shop.html
Info o nadającym je państwie (?):
http://en.wikipedia.org/wiki/Principality_of_Sealand
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 11, 2012, 01:06:35 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114877,10940576,Swietokrzyskie__Proces_policjantow_oskarzonych_o_lapowkarstwo.html (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114877,10940576,Swietokrzyskie__Proces_policjantow_oskarzonych_o_lapowkarstwo.html)

Proces dziesięciu policjantów ruchu drogowego komendy w Busku-Zdroju (Świętokrzyskie) oskarżonych o przyjmowanie łapówek od kierowców, rozpoczął się we wtorek w Sądzie Rejonowym w Pińczowie. Na ławie oskarżonych zasiedli także kierowcy.(...)

Akt oskarżenia sporządzony przez Prokuraturę Okręgową w Kielcach obejmuje 44 osoby: 11 policjantów oraz 33 osoby, które miały wręczać korzyść majątkową. (...)

33 osobom prokuratura przedstawiła zarzuty wręczania korzyści majątkowej. Były to kwoty pieniędzy od 20 do 250 zł, co najmniej 10 euro, a także czipsy i orzeszki.


Inne strony donoszą również o butelce wódki...to poniekąd tłumaczy te przekąski ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 23, 2012, 05:09:32 pm
Kto pije i pali ten nie ma robali?
Naukowcy dowiedli, że to bzdura :) !

http://tiny.pl/hjnd4
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 23, 2012, 08:34:19 pm
Maziek, kluczem jest tutaj 1-sze zdanie o NIEWIELKICH ilosciach etanolu.
A to specjalnie dla fanow Startreka (hej, Q!):
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 23, 2012, 10:20:30 pm
A to specjalnie dla fanow Startreka (hej, Q!):

A wiesz, że ten film (http://reflectionsonfilmandtelevision.blogspot.com/2010/09/cult-movie-review-star-trek-ii-wrath-of.html) chyba zasługuje na takie potraktowanie (choć jest na tyle niezły, że Clarke nawet chwalił)? Raz przez nadmiar patosu, dwa przez to, że robiąc sukces wyznaczył wzorzec, według którego klepano potem następne filmy "ST" - zamiast Zagadki, kolejny superłotr o mało sensownych planach (co sprowadziło kinowe inkarnacje "Treka" w okolice dna w b. szybkim tempie).

Tekścik a'propos:
http://www.tor.com/blogs/2011/11/challenge-to-orci-kurtzman-and-abrams-make-a-star-trek-movie-without-a-bad-guy (http://www.tor.com/blogs/2011/11/challenge-to-orci-kurtzman-and-abrams-make-a-star-trek-movie-without-a-bad-guy)


ps. ciekawe są zresztą te Wicemistrzowe filmowe gusta, proszony o podanie listy najlepszych filmowych SFów (w czasie gdy pracowali z Hyamsem nad "2010") wymienil co następuje:

1. Metropolis (1927)
2. Things to Come (1936)
3. Frankenstein (1931)
4. King Kong (1933)
5. Forbidden Planet (1956)
6. The Thing from Another World (1951)
7. The Day the Earth Stood Still (1951)
8. 2001: A Space Odyssey (1968)
9. Star Wars (1977)
10. Close Encounters of the Third Kind (1980)
11. Alien (1979)
12. Blade Runner (1982)
With Jedi and Star Trek II still under consideration.

http://kellydog.blogspot.com/2007/01/arthur-c-clarkes-list-of-best-science.html (http://kellydog.blogspot.com/2007/01/arthur-c-clarkes-list-of-best-science.html)

W późniejszych latach indagowany o to samo wywalił z listy "Star Wars" (o ile nie jest to błąd redakcyjny na stronie, jak podwójnie wymieniony "The Thing..."), zmienił też listę rezerwową (Khan wypadł ::)):

I would add to the list Terminator 2: Judgment Day (1991), Return of the Jedi (1983), Jurassic Park (1993), Dune (1984), and Star Trek VI: The Undiscovered Country (1991)
http://www.csie.ntu.edu.tw/~b2506017/sf/lists.htm (http://www.csie.ntu.edu.tw/~b2506017/sf/lists.htm)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 24, 2012, 10:44:42 am
Maziek, kluczem jest tutaj 1-sze zdanie o NIEWIELKICH ilosciach etanolu.
Gadasz jak moja baba. Ojtam, ojtam zresztą. A co to, pół litra na łeb - to jest wielka?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 24, 2012, 08:57:30 pm
No wlasnie mi chodzilo wrecz przeciwnie, w sensie ze naprzeciw... Ten artykul moze Ci pomoc w negocjacjach z Twoja squaw, ze aby pozostac zdrowym, musisz robaki potraktowac z grubej rury, takiej kalibru 0.7 co najmniej  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 24, 2012, 09:00:20 pm
Aaa, o tym to nie pomyślałem, racja, racja...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 27, 2012, 05:24:55 am
Wspominałem (http://forum.lem.pl/index.php?topic=766.msg37600#msg37600) ongiś o swoim kuzynie, który dzielił ludzi na dwie grupy, według tego z czym im się kojarzy... Teraz wiemy, że istnieje jeszcze trzeci rodzaj ludzi, którym wszystko kojarzy się z wiadomą tragedią...
http://wpolityce.pl/artykuly/22061-dwa-miliony-pisf-dobrze-zainwestowane-rzez-a-sprawa-tragedii-smolenskiej

Pisałem (http://forum.lem.pl/index.php?topic=734.msg36106#msg36106) też swego czasu iż w środowisku PiS była silna chęć okazania się ostateczną falą solidarnościowej rewolucji, nie sądziłem jednak, że powtórka z historii pójdzie, aż tak daleko:
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1523377,1,co-kielkuje-w-glowach-prawicowo-zaangazowanych.read
(Miło mi jednak, że autorzy tak poważnego lubczasopisma ;) potwierdzają moje stare przypuszczenia.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 27, 2012, 05:40:51 pm
Zamiesciles, Q oba teksty w tym dziale. bo oba sa rownie glupie, ze az smieszne?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 27, 2012, 07:46:58 pm
Nieno, NEX, chyba się zgodzisz, że drugi tekst fakt wystąpienia określonych nastrojów przedstawia dobrze. Możemy się najwyżej spierać o to czy dobrze ten fakt - i jego genezę - interpretuje.

Pierwszy tekst natomiast jest pięknym przykładem odczapizmu interpretacyjnego. I wierz mi... gdyby np. jaki aktywista gejowski z Ruchu Palikota wyskoczył z tezą, że ta polańska "Rzeź" dobrze pokazuje, że zgody być nie może między gejami i ich wyrozumiałymi bliskimi, a homofobicznym społeczeństwem wydajacym z siebie osiłków z bejsbolami, co Parady Równości napadają (bo ten pobity kryptogej był), to miałbym szczękę równie nisko...
(Tak się jednak dziwnie składa, że ostatnio monopol na odczapizm ma jedna opcja. Dlaczego? A..., tu wracamy do sporu o tekst drugi...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 27, 2012, 08:43:44 pm
Eee, Q... Ten drugi tekst jest b. tendencyjny, troche bardziej zawoalowany, ale zerujacy na malo precyzyjnych skojarzeniach. Autor rzuca jakies hasla o srodowiskach prawicowych, konserwatywnych i katolickich, przypisujac im zacietrzewienie moherowatosc, niewlasciwy patriotyzm etc. W domysle: Jak kto nie chce wspolpracowac, zgadzac sie z PO, Tuskiem i rzadem, to jest taki wlasnie be.  Wrzuca domyslnie do jednego propisowskiego worka tez wszystkich, ktorzy sa w opozycji do rezymu. Dalej wymienia srodowiska o odmiennych wartosciach i pogladach, by jednym tchem dodac do ich opisu oszolomiony poglad o innej niz zatwierdzona wersji wydarzen smolenskich; czyli znowu, kto nie z nami ten oszolom i wyznawca sPiSkowych teorii. Poza tym, grzech glowny: Przez caly "artykul" przewija sie prawicowosc, jako atrybut tych wszystkich rzeczy, ktore sa passe, czyli propisowskosc, katolickosc, dzielenie narodu na 2, wyznawanie spisku smolenskiego etc. Prawicowosc jest rownie obca PiSowi jak i PO, oraz ich wyznawcom i zwolennikom.
Owszem, niektore nastroje sa opisane prawidlowo, ale ich synteza przekresla calosc.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 29, 2012, 07:48:55 am
Chwilowo odskakując do polityki, a wracając do Dody:

Ona chyba faktycznie lubi SF (a przynajmniej to, co SF udaje) ::).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 30, 2012, 09:07:47 am
Artykuł (http://next.gazeta.pl/next/1,114656,11042837,Nadciaga_chmura_inteligencji.html) o Q ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 25, 2012, 12:44:32 pm
"Prezes PiS ucina też spekulacje na temat ewentualnego oddania przywództwa w partii komuś młodszemu. - Dajcie mi kogoś takiego. Młody, przystojny, realizujący program PiS. To abstrakcja - stwierdza Kaczyński" (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11234051,Kaczynski__Nastepca__A_jest_ktos_mlody__przystojny.html?lokale=wroclaw).

Boooskie! I nawet nie było warunku, że musi być jeszcze niegłupi! Prezesie - jakieś wnioski?!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 27, 2012, 12:35:17 am
Znalezisko jednego z forumowiczów startrek.pl:

"Przed powołaniem do korpusu podoficerów kandydat musi odbyć szkolenie w jednej z ośmiu szkół podoficerskich:
1) Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych w Poznaniu;
2) Szkoła Podoficerska Sił Powietrznych w Dęblinie;
3) Szkoła Podoficerska Marynarki Wojennej w Ustce."

http://www.mon.gov.pl/pl/strona/93/PG_124_137
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 05, 2012, 11:16:10 pm
Słyszałem, że Temida ma być ślepa, ale prokurator :) ?!

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,11287380.html?i=3
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 13, 2012, 09:01:58 pm
Gadaliśmy stron temu dwie, z Termem i tzokiem o napędzie Warp, przywołałem żartem Sniegowa z jego napędem co przestrzeń w pył obracał i proszę bardzo, wykrakałem... Warp czasoprzestrzeń rujnuje...

Relacje wiecej medialne:
http://sydney.edu.au/news/science/397.html?newscategoryid=60&newsstoryid=8790
http://www.universetoday.com/93882/warp-drives-may-come-with-a-killer-downside/

Konkrety:
http://xxx.lanl.gov/abs/1202.5708
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 19, 2012, 08:26:21 pm
Mogloby tez poniekad byc w "Co wymyslil Lem", ale tu lepiej pasuje. Otoz pomysly z "Edukacja Cyfrania", Opowiadanie Drugiego Odmrozenca, odnosnie zmniejszania ludzi by zapobiec przeludnieniu, okazuje sie podchwycili inni. Pytanie na ile jest to  zabieg by zwrocic na siebie uwage w  kregach akademickich, cos na zasadzie wsadzania krzyza w szczochy, pokazywania cyckow, czy wystawiania jako dziel sztuki wlasnych ekskrementow w kregach "artystycznych", na ile robienie sobie jaj, a na ile traktowanie tych pomyslow powaznie? Bo jesli ci ludzie sa serio, to rodzi sie nastepne pytanie: Czy uniwersytety przyciagaja jakos specjalnie wariatow, czy sa ich wylegarnia, czy moze dziala prawo wielkich liczb i przeludnienie na uniwerkach skutkuje pojawianiem sie takich typow w zwiekszonej liczbie tamze? A moze odsetek czubkow/ekstremistow umyslowych byl zawsze taki sam tylko jakos mniej bylo o nich slychac?
Po polsku:
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/zmutowac_ludzi_dla_ratowania_klimatu_19864
Po ang., ciekawa strona o bioetyce, przy okazji:
http://www.bioedge.org/index.php/bioethics/bioethics_article/9986
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 19, 2012, 08:34:00 pm
Należy się domyślać, że rozum jak zwykle nie będzie miał nic do powiedzenia i jedyna perspektywa to nowa wiosna ludów i następująca po niej III Wojna Światowa...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 20, 2012, 03:35:15 am
Po polsku:
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/zmutowac_ludzi_dla_ratowania_klimatu_19864

Po pierwsze primo ;) to dla czytelnika SF nihil novi, mniejszych ludzi (wręcz kilkunastocentymetrowych ludzików) żyjących w gorętszym klimacie opisywał, daawno temu, Aldiss w "Cieplarni", a pomysł mutowania ludzi by wyjść naprzeciw nadchodzącym zmianom rozgrywał ostatnio - nie bez ironii - Zimniak w "Bialym Roju" (tam jeden geniusz chciał wychodować ludzi dwudysznych, by się nie potopili, jak lądy ocean zaleje).

Po drugie primo ;) nie rozumiem czemu ci nowi ludzie maja być hodowani tak, by klimatu nie ocieplać. Ja tam bym wolał - z dwojga złego - wyjść zmianom naprzeciw i hodować ciepłolubców ;).

Po trzecie primo ;) - pomysł owszem, jawi się kretyńskim (acz niegroźnym, bo mało realnym), ale równie glupie byly komentarze pod tekstem. Nie znalazłem tam dojrzałej refleksji, a jedynie reagowanie na idiotyzm - innym (podszytym religijnym "jakoś to będzie, bo Pambuk czuwa") idiotyzmem. (Normalnie pewno bym nie zwrócił na te komentarze uwagi, ale w tym wypadku muszę je odnotować, jako, że można na ich podstawie stworzyć sobie zarys tego jak w przyszłości może wyglądać druga strona barykady.)

A ogólnie uważam bioetykę za zawracanie przysłowiowej - excuse le mot - dupy i tam gdzie pełni rolę hamulca, i tam gdzie bioetycy usilują bawić się w ostrogę mającą dopingować ludzkość do wściekłego galopu. Bicie piany i tyle...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 20, 2012, 11:04:24 am
Ale dlaczego idiotyzm? Istnieje bardzo mała szansa, że za parę lat, jak będzie nas już 15 mld problemy ze "zużywaniem" Ziemi się zmniejszą lub będziemy mogli im technicznie zapobiec (energia). Więc to całkiem dobry pomysł jest, ja osobiście nie widzę w nim nic głupiego.

http://demotywatory.pl/3731490/Poniedzialek
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 20, 2012, 01:11:59 pm
Więc to całkiem dobry pomysł jest, ja osobiście nie widzę w nim nic głupiego.

Mówisz? ;)
[ Invalid YouTube link ]t=168s
::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 20, 2012, 01:45:19 pm
Ech, Figura...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 20, 2012, 05:57:13 pm
Smiesne jest to, ze oni zdaja sie pomysly SF brac calkiem serio, a najsmieszniejsze ze to wszystko w kontekscie zmniejszenia tego nieszczesnego CO2, nie przeludnienia jako takiego nawet. W ogole ostatnio z kregow naukowych/"naukowych" i akademickich wychodzi coraz wiecej pomyslow eugenicznych i to niektorych bardzo niepokojacych. Niedawno przerabialismy to i skutki byly oplakane.
Q, komentarzy na Frondzie nie warto czytac, na ogol nie ma tam nic wartego czasu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 20, 2012, 08:01:45 pm
Miniaturyzacja to nie jest pomysł z s-f, to się stało wielokrotnie w dziejach ziemi, a zwłaszcza wówczas, kiedy dany gatunek nie miał wrogów i/lub ograniczone zasoby żywności (np. na wyspach). Eugenika dobra myśl, być może absolutnie nie do zrealizowania, ale niegłupia. Ewolucja to jest czysta eugenika i zwierzonika. CO2 (abstrahując od kwestii, nabrzmiałej, czy szkodzi czy nie i jak bardzo) to jest efekt przeludnienia. Nie ma sensu mówić, że kiedyś wulkany wyrzucały więcej, było cieplej i też fajnie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 20, 2012, 08:34:38 pm
CO2 i jego zwalczanie to pic na wode i nie ma co rozpatrywac tego w kategoriach przeludnienia, czy czegokolwiek innego.
Miniaturyzacja w ewolucji to co innego niz sterowana  w eugenice i SF.
Na ile eugenika jest dobrym pomyslem? Mniej wiecej jak komunizm: Dosc niewinne na pierwszy rzut oka zalozenia hipotetyczne i miliony ofiar, bieda, upodlenie, terror etc. w praktyce.
A propos eugeniki: Krotkie opracowanie o jej historii, takze w Polsce, bardzo ciekawe:
http://www.przk.pl/nr/historia/o_czystosc_rasy.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 20, 2012, 08:54:36 pm
Z CO2 nie ferowałbym tak łatwo wyroków... że parę osób chciało i chce na tym zarobić to jedno, a że pokłady węgla odkładające się kilkadziesiąt milionów lat spalimy w 200 lat - to jest fakt. Zdecydowanie to nie jest temat do podsumowania jednym zdaniem.

Ja rozumiem, że rozmawiamy o sytuacji, w której człowiek będzie się w stanie wyrwać z doczesności, takiej, jaka ona była przez całe jego trwanie - bo albo to zrobi - albo sczeźnie w stosunkowo krótkiej perspektywie - tzn. uważam, że jeśli sobie z tym nie poradzi to obecnie przeżył już jako gatunek 90-99% swego czasu. Względnie będzie musiał zaczynać od nowa z garstką osobników, tylko już bez ropy i węgla. Oczywistym więc jest, że jeśli rozmawiamy o przyszłości rzędu 100 czy 1000 lat to rozmawiamy o człowieku, który globalnie był w stanie rozwiązać problemy swego ząbkowania. Porównywanie tego do komunizmu czy czegokolwiek innego do tej pory nie musi mieć wielkiego sensu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Marzec 20, 2012, 09:00:11 pm
Komputerowe symulacje przeróżnych ewolucji pokazują, że eugenika nie jest optymalna. Przez eugenikę rozumiem tutaj takie zewnętrzne sterowanie doborem, by cechy uznane za wartościowe miały większą szansę pojawienia się (by statystycznie więcej potomstwa mieli posiadacze cech dobrych). Taki dobór bardzo szybko intensyfikuje poszukiwanie optymalnego zbioru cech, ale też ostro zawęża dziedzinę poszukiwań. Kilkanaście(-dziesiąt) generacji takiej selekcji i "optymalne" pokolenie wymiera przy niewielkiej zmianie środowiska.

W bioewolucji można znaleźć przypadki takiego zabrnięcia w ślepy zaułek. Okazuje się, że na w ewolucyjnej skali czasu, opłacalny jest kompromis między intensyfikacją i dywersyfikacją poszukiwań. Innymi słowy, bez pozostawienia potencjału do zmian i adaptacji (a tym jest de facto selekcja eugeniczna) nie ma mowy o długotrwałym sukcesie ewolucyjnym.

To tyle o eugenice XIX i XX wiecznej. Dziś mając taką wiedzę można by pokusić się o osłabienie postulatów np. by promować tylko cechy wybitnie najlepsze i piętnować te zdecydowanie i niewątpliwie najgorsze. Tylko nie mam pojęcia co oznaczają te słowa w przeniesieniu na konkretny przypadek naszego gatunku - chyba nikt nie zamierza "promocji" i "piętnowania" wprowadzać w życie po hitlerowsku... Zresztą już "słabsza" metoda zewnętrznie narzucanej kontroli urodzeń jest moim zdaniem niedopuszczalna ("Sex wars" się kłania, oby ludzkość znalazła jakiś sposób, by nie musieć takich metod używać).

Ale do lemowskiej autoewolucji jestem przekonany. Widzę to po prostu bardziej jako środek techniczny, który pozostawia dobór naturalny sobie, a tylko z chirurgiczną precyzją steruje genomem człowieka.

Fakty są jednak takie, że pytanie o przydatność cech jest rzadko kiedy rozsztrzygalne. Bo gdyby można było wyłączyć tendencję do alkoholizmu, to tutaj chyba wszystkie grupy interesu (jednostka, rodzina, ..., całe społeczeństwo) zyskałyby na tym. Ale po pierwsze, ile jest takich cech jednoznacznie dobrych lub jednoznacznie złych? I po drugie, ważniejsze, czy da się wyłączyć tę jedną tylko cechę z pozostawieniem całej reszty nienaruszonej? Obecny stan wiedzy raczej temu przeczy. Mam wrażenie, że łatwiej będzie "wynaleźć" nowe, prostsze i bardziej przejrzyste podstawy życia, w które uda nam się "przenieść" niż majstrować precyzyjnie przy genomie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 21, 2012, 12:44:21 pm
Tzoku, ale (przyjmując wszystko co napisałeś) chodzi o sytuację, w której człowiek ma już za sobą dopasowywanie siebie, jako gatunku do środowiska (na to ma technikę), natomiast chce przestać nolens-volens dopasowywać środowisko ziemskie do siebie. Pewna miniaturyzacja (przy zachowaniu bogactwa pozostałych cech) nie byłaby głupia - wszak 2 razy niższy człowiek żre i wydala z 8 razy mniej... ;) . To są rozważania czysto teoretyczne, ponieważ na pewno Amerykanie nie będą się miniaturyzować, jeśli Rosjanie też nie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 21, 2012, 12:59:29 pm
"tendencja do alkoholizmu" - jest coś takiego?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Marzec 21, 2012, 05:12:29 pm
Hokopoko: To był pierwszy pomysł na cechę, która chyba każdemu wydaje się jednoznaczna w ocenie. Bo nie wszyscy wcale chcieliby maksymalizować inteligencję, albo minimalizować chciwość - to są cechy powierzchownie jednoznacznie oceniane, ale kryjące w sobie jakieś kontrowersje, a minimalizacja "tendencji do alkoholizmu" to cel bardziej utylitarny. Więc mniejsza o ten konkretny przykład, chodziło tylko o wskazanie cechy potencjalnie sterowalnej i jednoznacznej w ocenie.

maziek: Ja się odnosiłem tylko do eugeniki, nie do pomysłu miniaturyzacji. A co do tego, to dwie myśli krążą mi po głowie. Czy da się przewidzieć długofalowy wpływ miniaturyzacji na zdrowie? Teraz jeszcze cały czas poznajemy zdrowotne konsekwencje pobytu w kosmosie i myślę, że miniaturyzacja byłaby na tyle "inwazyjna" w nasz dopasowany do ziemskich warunków gatunek, że konsekwencje też byśmy poznawali na samych sobie przez długi czas. Chociaż tutaj jest o tyle "lepiej", że kosmos to była całkowita niewiadoma, a w kwestii rozmiarów człowieka mamy dane choćby o pigmejach czy chorych na karłowatość... A po drugie, jeśli cel optymalizacji człowieka określić jako "mniej żre, mniej wydala" to czy nie skuteczniejsze będzie zwiększenie wydajności układu pokarmowego? Ale biorąc pod uwagę inne cele np. rozwiązanie problemu braku miejsca to miniaturyzacja zyskuje :)

A mniej poważnie :)
"The Shrink Ray"
(http://pbfcomics.com/archive_b/PBF243-The_Shrink_Ray.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Marzec 21, 2012, 08:27:00 pm
Czy aborcja mieści się w definicji „zewnętrzne sterowanie doborem”?
Zależy od tego jaka jest przyczyna podjęcia decyzji o aborcji. Bo może to być wymuszona negatywna selekcja określonych genów ("nie chcemy by cecha X znajdowała się w populacji"), a może to też być dojrzała decyzja rodziców ("nie chcemy by dziecko cierpiało całe życie").

Czy zespół Downa nie jest, hmm, powiedzmy, większym obciążeniem niż „tendencja do alkoholizmu”?
Przede wszystkim zespół Downa jest chorobą, czymś co po wykryciu jest już ewidentne. A tendencja może, ale nie musi się objawić.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 22, 2012, 09:10:40 pm
No tak, Maziek ale jak do tej pory wdrazanie eugeniki w zycie dawalo oplakane skutki i metody tez byly nieludzkie. Czytales link? Skad wiec pomysl, ze nastepna fala eugeniki bedzie nagle taka dobra i swiatla? A patrzac na doniesienia w temacie to wielu juz przebiera nozkami zeby sie za eugenike zabrac, nie czekajac az ludzkosc wszystko sobie dokladnie i bezblednie pouklada i zaplanuje. Tak ze to nie sa pomysly na za 1000 lat.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 22, 2012, 09:40:57 pm
Skad wiec pomysl, ze nastepna fala eugeniki bedzie nagle taka dobra i swiatla?
A dlaczego ma być dobra i światła? Czy III wojna światowa na skutek przeludnienia będzie dobra i światła? Można postawić tezę, że tzw. ludzkość ogarnie się dotychczasowymi metodami (i nie będzie przeludnienia) i te dotychczasowe środki to wojna albo dobrobyt. Można też postawić tezę, że się nie ogarnie i wówczas albo zniknie, albo wymyśli coś innego - ale wcale nie musi to być przyjemne. Taka możliwość, przynajmniej hipotetycznie istnieje.

Poza tym to co piszesz o eugenice to polityka, a nie eugenika ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 23, 2012, 09:26:08 am
Hokopoko: To był pierwszy pomysł na cechę, która chyba każdemu wydaje się jednoznaczna w ocenie. Bo nie wszyscy wcale chcieliby maksymalizować inteligencję, albo minimalizować chciwość - to są cechy powierzchownie jednoznacznie oceniane, ale kryjące w sobie jakieś kontrowersje, a minimalizacja "tendencji do alkoholizmu" to cel bardziej utylitarny. Więc mniejsza o ten konkretny przykład, chodziło tylko o wskazanie cechy potencjalnie sterowalnej i jednoznacznej w ocenie.


Kruca fux, chyba się starzeję. A po ludzku o co chodzi?  ::)

Mnie szło o to, czy taka "tendencja do alkoholizmu" w ogóle występuje jako jednoznaczna cecha ludzkiej natury. Bo z tego, że są nałogowcy alkoholicy, wynika tylko tyle, że niektórzy ludzie wpadają w nałóg, a nie że w ludzkich genach jest "tendencja do alkoholizmu". A myślę, że i samą skłonność do uzależnień też będzie ciężko zdefiniować w kategoriach genetycznych, bo wchodzą tutaj w grę najrozmaitsze czynniki - cechy osobowości, rozmaite dysfunkcje i patologie psychiczne, tak wrodzone, jak i nabyte etc. Więc myślę, że ta "tendencja do alkoholizmu" to nie jest nic określonego, czym dałoby się w  konkretny sposób sterować, zwłaszcza gdy brać ją w oderwaniu od nałogowości w ogóle.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Marzec 23, 2012, 10:30:06 am
To miała być cecha, którą gdyby można sterować, to każdy by z chęcią zminimalizował :)

Twoje uwagi co do konkretnego przykładu są słuszne. Ogólniej mówiąc - uważam, że w genomie jest niewiele cech, które można po prostu wyłączyć w oderwaniu od reszty.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 23, 2012, 02:19:37 pm
W sumie trochę o tym było już w think thanku...zgadzam się co do niemożliwości prostego genowego przełącznika typu on/off.
Nałożyły mi się jednak dwie sprawy. Jakiś czas temu pojawiły się wiadomości...zapewne  przesadzone, zinterpretowane nieco sensacyjnie: oto mamy gen alkoholizmu! - chociaż po prawdzie raczej wygląda to odwrotnie - jeśli już, to raczej gen trzeźwości;)...ale:

http://www.dobrylekarz.info/artykul/%E2%80%9Epijany%E2%80%9D-gen-znaleziony.htm][url]http://www.dobrylekarz.info/artykul/%E2%80%9Epijany%E2%80%9D-gen-znaleziony.htm (http://[url)[/url]
Wybrano do testów 200 par bliźniąt, gdzie jedno z ich rodziców miało problemy z alkoholizmem lecz sami badani byli woli od nałogu. Wszyscy z badanych dostali taką samą dawkę alkoholu, podawaną w tym samym tempie i cały czas musieli określać swój stan trzeźwości, czy byli senni czy też pobudzeni. Przeprowadzone badanie genetyczne pozwoliło znaleźć gen, a dokładnie wariant genu CYP2E1, odpowiadającego za szybsze działanie alkoholu. Osoby które szybko odczuwały negatywne skutki spożywania alkoholu są znacznie mniej skłonni do popadania w nałóg, niż te osoby które mają „mocną głowę”, więc gen ten jest swego rodzaju funkcja ochronną przed rozwijaniem się uzależnienia.
W jaki sposób działa ten gen? Alkohol jest u ludzi w większości przypadków rozkładany przez wątrobę, a tylko pewna jego część ulega rozpadowi w mózgu, powodując „szum w głowie”. Wariant CYP2E1 znaleziony przez naukowców, ma działanie przyspieszające rozpad alkoholu w mózgu a w ten sposób przyspiesza efekty upicia się. Badania są nadal prowadzone, i mają na celu sprawdzenie, czy odpowiednia terapia mogłaby wywoływać ten efekt u ludzi którzy tego „pijanego” wariantu nie posiadają. Miałoby to na celu nie szybsze upijanie się, lecz właśnie zmniejszenie ryzyka a nawet leczenie alkoholizmu.

oraz:
http://cornetis.pl/pliki/GP/2005/5/GP_2005_5_419.pdf (http://cornetis.pl/pliki/GP/2005/5/GP_2005_5_419.pdf)

Nie znalazłam żadnych późniejszych weryfikacji tego "donosu" - jednak faktem jest, że istnieją genetyczne bezpieczniki uzależnień.

Poza tym za unijne pieniądze upijają myszki:
Stworzenie modelu zachowań myszy po alkoholu było wstępem do badań nad wpływem pewnego specyficznego białka - białka CaMKII na myszy.  Białko to występuje w mózgu i w kolcach dendrytycznych, czyli strukturach, dzięki którym łączą się i komunikują komórki nerwowe. Okazuje się, że myszy o genetycznie zmienionej budowie białka CaMKII, po alkoholu zachowują się inaczej niż pozostałe.
http://www.biotechnologia.com.pl/biotechnologia-portal/info/farmacja/22_aktualnosci/254184,_pijane_myszy__pomoga_zrozumiec_podoze_alkoholizmu_u_ludzi.html
 (http://www.biotechnologia.com.pl/biotechnologia-portal/info/farmacja/22_aktualnosci/254184,_pijane_myszy__pomoga_zrozumiec_podoze_alkoholizmu_u_ludzi.html)

Czyli ciągle bada się temat genetycznej tendencji czy podłoża alkoholizmu.
Jest to zapewne wycinek, żadne geny alkoholizmu, którymi można coś wyłączyć - jednak zbiegło się to z artykułem w kwietniowym Świecie Nauki: Dlaczego Każdy mózg jest inny?

Rzecz o wędrujących genach  czyli sekwencjach DNA, które działają na zasadzie "kopiuj i wklej". Mogą one umieszczać swoje kopie w różnych miejscach genomu i powodować, że zmienione w ten sam sposób komórki będą zachowywać się inaczej niż ich identyczne sąsiadki.Powstanie subtelnych (lub całkiem wyraźnych) różnic w zdolnościach poznawczych, cechach osobowości czy podatności na zaburzenia neurologiczne wymagałoby wielu takich wstawek w licznych komórkach.

Dalej mowa o retrotranspozonach (te wędrujące), które mogą wędrować w komórkach somatycznych we wczesnym okresie rozwoju, a nawet w późniejszym życiu.W mózgu zdarza się to częściej niż w innych tkankach, co bezpośrednio zaprzecza dogmatowi głoszącemu, że sekwencja DNA wszystkich komórek nerwowych dorosłego osobnika jest identyczna i niezmienna przez całe życie.

I o szczególnym retro  - L1 - który jest wyjątkowo mobilny: jeśli kopie L1 znajdą się w wielu miejscach w neuronie lub w wielu neuronach (albo jedno i drugie0, mózg będzie zupełnie inny niż przedtem. Wydaje sieę zrozumiałe, że taka genetyczna mozaikowość może wpływać na zachowanie, intelekt czy podatność na choroby, a także wyjaśniać, dlaczego jedno z identycznych bliźniąt pozostaje zdrowe, podczas gdy u drugiego zdiagnozowano  na przykład schizofrenię.

Dalej wykazano związek między licznymi wstawkami L1 w neuronach a chorobami umysłowymi:np. zespołem Retta, schizofrenią.

Skoro te niekontrolowane wstawki genetyczne mogą zmieniać nasze zachowanie, umysł i właśnie predyspozycje do chorób, czy nie mogłyby też powodować nami w kierunku uzależnień? Pytam, bo nie sądzę by alkoholizm  był chorobą całkowicie niedefiniowalną na gruncie genetyki. Zgadzam się, że to wysoce skomplikowany proces  i wpływ środowiskowy jest niebagatelny, uchwycenie wszystkich zmiennych wydaje się nieprawdopodobne, ale czy wykrycie np. takich powiązań jak pomiędzy MeCP2 (zmutowany gen w chorobie Retta) i L1 nie mogłoby jakoś nadgryźć tematu i zapoczątkować efektywnych działań?Także te badania o których wyżej...hm...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 26, 2012, 09:53:23 am
Jeśli nawet jakaś zależność alkoholizmu od genetyki istnieje, to pewnie jest wtórna - jako jedno z wielu uzależnień. To trochę jak z rakiem (choć analogia niepełna): taki czy inny rodzaj nowotworu może być (w podatności) warunkowany genetycznie, każdy na innej drodze, ale samo nowotworzenie, też przecież warunkowane genetycznie, wynika z procesów głębszych i fundamentalnych dla samego życia opartego na rozmnażaniu komórek. Więc myślę, że i uzależnienia to efekt jakichś głębszych zasad funkcjonowania mózgu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 26, 2012, 09:03:35 pm
Może trzeba po prostu rozdzielić predyspozycje do choroby (te tendencje) od jej rozwoju? Nie każdy z predyspozycjami choruje. Myślę, że się z grubsza zgadzamy: tzn. ja dążyłam do tego, że możliwym jest oznaczenie genów sprawców choroby albo obrońców przed daną chorobą. Natomiast sam proces rozwijania się choroby nie jest prostym przełożoniem: włączymy czy wyłączymy dany gen (abstrahując od technicznych możliwości), ponieważ nie działa on w jakimś odosobnionym środowisku (np. to co napisałeś  - zasday funkcjonowania mózgu, fundamentalne procesy zachodzące w organizmach, powiązania oraz czynniki zewnętrzne).
Natomiast jeśli oznaczymy podejrzanego to sens ma profilaktyka, świadomość możliwego zagrożenia i być może w przyszłości terapia lub znajdowanie innych prawidłowości w danej chorobie. Akurat dzisiaj pojawiła się taka informacja o grypie (też inna zasada, ale kręcimy się wokół genów):

Chodzi o gen IFITM3. Jeśli człowiek ma jego specyficzną odmianę, to objawy grypy są u takiej osoby znacznie poważniejsze niż u innych ludzi.

Badania genetyczne zaczęto prowadzić po pandemii świńskiej grypy, która trzy lata temu zabiła 18 tysięcy ludzi na całym świecie. „Najpierw zbadaliśmy ten gen u myszy. Potem u ludzi, tych którzy z grypą trafiali do szpitala. Okazało się, że faktycznie to IFITM3 decyduje o tym, jak wirusy grypy przenikają do komórek” - mówi autor badań, profesor Paul Kellam.

Naukowcy podkreślają, że teraz będzie wiadomo, które osoby są bardziej podatne na grypę. Dzięki temu będzie można tych ludzi objąć szczególną pomocą w razie epidemii. Niewykluczone też, że powstaną nowe leki przeciwgrypowe. Wyniki badań publikuje prestiżowy tygodnik naukowy "Nature".


http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/573868,Czy-to-przelom-w-walce-z-epidemiami-grypy
 (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/573868,Czy-to-przelom-w-walce-z-epidemiami-grypy)

Mam na myśli małe kroczki w diagnostyce i profilaktyce. Nie w leczeniu typu on/off:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 26, 2012, 09:18:38 pm
No, ciekawe. Co prawda przede wszystkim nalezalo by objac osoby z podwyzszonej grupy ryzyka ochrona nie ze wzgl. na te nibypandemie swinskiej grypy (18 tys na calym swiecie) bo to najmniej istotne, tylko ze wzgl na zwykla grype, ktora zbiera ponad 40 tys. rocznie w samych USA. No i ze wzgl na prawdziwe zagrozenie jak np. Hiszpanka (50-100 mln!)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2012, 06:58:06 pm
Mój funfel ma kota na punkcie fretek :) ...

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2012, 07:49:51 pm
Biorąc pod uwage ich zęby i zgryz, jest to ZUPEŁNIE CO INNEGO ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 01, 2012, 08:13:38 pm
Kościół absolutnie nie poparłby obgryzania genitaliów, gdyż popiera mnożenie się. Chyba, że kąsany będzie gejem, a to ma za swoje, gdyż nie należy potrząsać instrumentami nadaremno...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 12, 2012, 09:15:02 am
Tak się kaszle. Też chciałbym kiedyś zapomnieć, że w garażu ważnej instytucji międzynarodowej zostawiłem okularnika, bo się cholera zatarł...
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11702485,Mercedesa_na_parkingu_PE_zostawil_asystent_posla_PO.html (http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11702485,Mercedesa_na_parkingu_PE_zostawil_asystent_posla_PO.html)

Na razie zdarzyło mi się zapomnieć parasola, a i to było mi szkoda...

P.S. I jeszcze apropos miniaturyzacji ludzi ;) ...
(http://cdn.theatlantic.com/static/infocus/china102111/c19_RTR2RA9I.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 02, 2012, 03:36:52 pm
Gdyby kto nie wiedział co to jest geniusz ujemny - kretynizmu:
http://www.anioly-nieba.pl/polski/default_pl.htm (http://www.anioly-nieba.pl/polski/default_pl.htm)
::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 02, 2012, 04:00:22 pm
Poezja :)
Zwłaszcza petycja "niebędziemy cipowani".
Sam nie wiem, nowy sens słowa ocipiały? ;)
Tym mało bohaterskim wpisem zaliczam zjazd gnieźnieński, przegapiwszy uprzednią Cedynię i umęke Adalbertusa Sławnikowica.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 03, 2012, 01:54:46 am
BENDA? a nie BENIENDA czasem?
Co zaś tyczy się cipowanych aniołów: ...will the angels cry like me?
VOSM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Czerwiec 05, 2012, 12:58:03 am
Jak zobaczyłem tę stronę, to przypomniała mi się inna: http://www.truthism.com/ (http://www.truthism.com/) "Reżim graficzny" nawet dość zbliżony :D. Ale przyznaję się, że nie czytałem tam całości niestety... wystarczyły takie kwiatki jak: Human beings were created (that is, invented) via genetic experiments that were conducted by reptilian aliens. These reptilian aliens, also known as the "Anunnaki" or the "Reptilians," still rule the Earth to this day.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 05, 2012, 02:46:22 pm
Generalnie to chciałem coś napisać w temacie jutrzejszego tranzytu Wenus, bo następny za ponad 100 lat więc kto nie widział poprzedniego w 2004 to ostatnia szansa, chyba że turystyka kosmiczna znacznie stanieje. Aczkolwiek zdaje się, że załatwi sprawę chmurzasta pogoda. W razie czego chętni powinni sobie zapewnić widok na północno-wschodni horyzont no i muszą wcześnie wstać - Słonko wstaje jutro 4:17 naszego czasu (w Wawie, na wschodnich rubieżach circa 4:14, na zachodnich 4:40). Trzeba mieć ciemne szkiełko, tak dla porządku. Początek zjawiska jest niestety kiedy Słońce jest pod horyzontem (zaczyna się 0:10 naszego czasu). Koniec zjawiska o 6:32 - wtedy Wenus zacznie wychodzić z tarczy słonecznej, co całkowicie się dokona 6:50. Tym niemniej efekty atmosferyczne o wschodzie mogą być superciekawe, jeśli kto będzie miał pogodę. W tej bardzo wczesnej fazie (nim całkowicie wzejdzie) Słońce na ogół można obserwować bezpiecznie przez lornetkę.

A poszło tu, bo szukając jakiegoś rezime, żeby bzdur nie napleść natknąłem się w wiki na to:

Jako największy pechowiec wśród obserwatorów zjawiska [tranzytu] do historii przeszedł francuski astronom Guillaume Le Gentil. Wyruszył on w roku 1760 z Paryża, by obserwować tranzyt z francuskiej kolonii Pondicherry w Indiach. Opóźnienia statków spowodowane wojną i fakt zajęcia kolonii przez Anglików sprawiły, że nie dotarł do celu i dzień 6 czerwca spędził na morzu. Nie wykonał obserwacji, gdyż na kołyszącym się pokładzie nie mógł rozstawić przyrządów. Postanowił więc poczekać na miejscu 8 lat na następne przejście, zajmując się w międzyczasie innymi obserwacjami i badaniami wysp Oceanu Indyjskiego. Jednak i w roku 1769 przejścia nie zobaczył, gdyż akurat tego dnia niebo było zasłonięte chmurami. Do Paryża wrócił ostatecznie w roku 1771, w 11 i pół roku od wyjazdu, by dowiedzieć się, że został w międzyczasie oficjalnie uznany za zmarłego, odeszła od niego żona, a krewni [radośnie] rozdzielili między siebie jego majątek.

Przy czym żona nie tyle odeszła, co wyszła za innego, a najdotkliwszą stratą było to, że jako nieboszczyk utracił krzesło w Akademii Nauk :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 05, 2012, 06:53:23 pm
(http://i1060.photobucket.com/albums/t451/Stanislaw-Remuszko/Lem1/skanuj0022.jpg)
(http://i1060.photobucket.com/albums/t451/Stanislaw-Remuszko/Lem1/skanuj0023.jpg)
Skoro Pan Globalny poruszył temat odeszłej żony i tranzytu Wenus (albo na odwrót), to przedstawiam modelową ilustrację tego zjawiska.
VOSM
pjes: dam małą luksusuwą (!) wedlowslą z c. o. za oszacowanie, o której mniej więcej godzinie zostały zrobione te zdjęcia z tranzytu Wenus w czerwcu 2004 w centrum Warszawy (królrewskie Obserwatorium Astronomiczne UW, przy alejach Ujazdowskich 4)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 16, 2012, 07:06:58 pm
Do obserwacji tranzytu się nie umywa, ale czegoś mnie ubawiło ;):
Star Trek Crew watches Star Wars IV (http://www.youtube.com/watch?v=8wsLUC0uyUI#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 13, 2012, 08:48:39 pm
Czy ten pan czytal i czerpal inspiracje z Lema, np. Wyprawy 4 (Kobietron) ? ;D
The Sex Life of Robots (http://www.youtube.com/watch?v=eBP6AfQ58f0#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 13, 2012, 09:26:24 pm
Hehe, mocne :) ... Ale nie wiem, czy Lemowi by się spodobało ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 10, 2012, 01:58:27 pm
A'propos łazików i pejzaży...
(http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/552491_10151015701063691_1966172818_n.jpg)
 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Sierpień 14, 2012, 08:52:10 pm
Michnik pozywa Ziemkiewicza za stwierdzenie, ze terroryzuje ludzi pozwami sadowymi  ;D I nasz forumowy akcent w postaci Senior Very Membra i jego casusa z Adasiem tyz sie znalazl tamze:
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Rafal-Ziemkiewicz-o-pozwie-Michnika-To-prawdziwe-kuriozum- (http://www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Rafal-Ziemkiewicz-o-pozwie-Michnika-To-prawdziwe-kuriozum-)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Sierpień 15, 2012, 02:53:58 pm
Michnik pozywa Ziemkiewicza za stwierdzenie, ze terroryzuje ludzi pozwami sadowymi  ;D I nasz forumowy akcent w postaci Senior Very Membra i jego casusa z Adasiem tyz sie znalazl tamze:
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Rafal-Ziemkiewicz-o-pozwie-Michnika-To-prawdziwe-kuriozum- (http://www.wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Rafal-Ziemkiewicz-o-pozwie-Michnika-To-prawdziwe-kuriozum-)
Sam pozew:
Rafał Ziemkiewicz czyta pozew Adama Michnika (http://www.youtube.com/watch?v=HmD-x0kyoB0#ws)
Nie mam nic do dodania.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 15, 2012, 04:34:02 pm
No tak, naiwnie czułem klimat późnego Gierka, a tu trzeba cofnąć się głębiej.
 Szczęściem, głębiej niewiele pamiętam.
Podobieństwo języka - uderzające. Jednak jest coś na rzeczy, że ludzie z wiekiem cofają się w czasy swej młodości. Mówiąc wprost - dziecinnieją.
 Oby nie wszyscy. ;)
towarzysz Gomułka potępia Kisiela (http://www.youtube.com/watch?v=UExCRPPgv_o#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 09, 2012, 09:46:39 pm
Wiedziałem, że nasz Rząd ma różne problemy. Ze sobą.
Ale ta skala...jestem porażony. Zasmucony. Co będzie?
Oto, minister od pieniędzy nie ma ręki. Na dodatek prawej. Swoją tanią, dobrze się maskował.
Dotychczas intuicyjnie wyczuwałem tylko wady ukryte. Fakt, zachowywał się czasem, jakby miał dwie lewe.
 A może nawet trzy.
Ale, że brak?
Na szczęście - będzie miał!!!
Doszytą?
Znalazł się dawca z prawej strony.
Ufff.... Liczę, że NFZ potraktuje pana ulgowo i ekspresowo. W końcu, pan rozdziela nasze pieniądze.
To jak to tak - bez ręki?
Swoja drogą, znając szczodrość dawczyni sądzę, że da rządowi dużo więcej niż jedną rękę.
 A może nawet już dała.
była gwiazda PiS ma wejść do rządu jako prawa ręka ministra Rostowskiego od rynku pracy. Ma do tego dojść w połowie września.
Będę śledził z na pięciem.
Czy też... może być? -  To druga prawa ręka???
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12450804,_Wprost___Kluzik_Rostkowska_wchodzi_do_rzadu__A_ona_.html?lokale=katowice (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12450804,_Wprost___Kluzik_Rostkowska_wchodzi_do_rzadu__A_ona_.html?lokale=katowice)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 09, 2012, 10:01:21 pm
Liv, wszystko się zgadza, Polska jest najważniejsza ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 09, 2012, 10:16:46 pm
No, zgadzać się musi - wszak ministerstwo finansów.
Zaczyna mi się układać. :)
Jest taki inny pan.
 Niejaki Bartosz i para się właśnie zdrowiem (nie wiedziałem, że tylko rządu).
Wcześniej zaś opierunkował, wykluczonymi.
I to jest owoc jego ciężkiej pracy.
 Po długich trudach poszukiwań, znalazł w końcu kogoś wykluczonego.
 Więc doszywa, zgodnie z nowym frontem zadań, na jaki rzucił go ciężki los intelygentnego inteligenta.
Boję się tylko, bo ludzie renesansowi bywają roztargnieni.
Czy, aby dobrze przyszywa ten guzik? Do właściwego ministra?
Bo jest takie ministerstwo PiPS. Tam ono by chyba bardziej...?

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 09, 2012, 11:05:52 pm
Szukanie w tym sensu to jak wróżenie z fusów... ot przypadkowe wzorki...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 09, 2012, 11:25:54 pm
@ nexus6
http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg46256#msg46256 (http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg46256#msg46256)
się nie otwiera
VOSM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 21, 2012, 07:50:59 pm
Dostałem do firmy taki list - czyż nie uroczy?

Szanowy Dobroczyńco!

Niemal bez wysiłku możesz uszczęśliwić całą rodzinę!

Ta wiadomość celowo pozbawiona jest wszelkich ozdobników. Nie chcemy zapychać niczyjej skrzynki pocztowej.

Jeżeli jesteś w trudnej sytuacji i/lub masz kiepski nastrój - zignoruj tą wiadomość lub wróć do jej czytania kiedy indziej.

Piszemy do Ciebie z prośbą. Nic wielkiego, ale jednak jest to prośba.

Jesteśmy typową, normalną, przeciętną rodziną model 2+2 (2 synów; I-5-m-cy; II-6lat). Mieszkamy w mieście około 110.000 mieszkańców. Oboje pracujemy na pełnym etacie. Jesteśmy zdrowi, stosunkowo młodzi (26 i 32lata), dzieci rozwijają się fantastycznie. Nasz jedyny "kłopot" to mieszkanie. Na dzień dzisiejszy mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu o powierzchni 45m kwadratowych. I dużo i mało. Każdy jednak może marzyć. My marzymy o większym mieszkaniu (szczyt marzeń to mały domek z ogródkiem).

I tu własnie nasza prośba - jeżeli masz wolnych choćby kilka złotych, jeżeli chcesz pomóc normalnej, przeciętnej, pracującej, szczęśliwej rodzinie w spełnieniu marzeń, jeżeli rozumiesz, że ze średniej krajowej miesięcznie nie uda nam się odłożyć na nowe mieszkanie - pomóż nam. Nie chcemy nikogo naciągać. To czysto dobrowolna decyzja. Oczywiście od wszystkich darowizn odprowadzimy podatek zgodny z prawem podatkowym. Nie jesteśmy instytucją charytatywną.

Jeśli możesz i chcesz nam pomóc - DZIĘKUJEMY!

Jeśli nie możesz lub nie chcesz - wciśnij del i usuń tą wiadomość zapominając o całej sprawie.

Dziękujemy za czas poświęcony na czytanie tego maila.
Przepraszamy, jeśli zmarnowaliśmy Twoją cenną chwilę - nie to było naszą intencją.

Pamiętaj, że nie chcemy nikogo urazić. Uważasz, że robimy źle - wciśnij "Delete" i po sprawie. My tylko chcemy zrealizaować nasze marzenia i szukamy na to różnych sposobów. Wysłanie tej wiadomości to również swego rodzaju praca. Wiemy, że są ludzie znajdujący się w gorszej sytuacji, ale czy ktoś zdrowy i szczęśliwy nie może już liczyć na żadną pomoc?

Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia oraz spełnienia Waszych marzeń.
Oby los się do Was zawsze uśmiechał i abyście byli zdrowi i uśmiechnięci. Ania i Robert
z dziećmi

Nasz numer konta:

Toyota Bank ...
Ania i Robert
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 22, 2012, 09:01:52 pm
XXI wiek i postmodernizm mnie wykończy... hihi.
Kwach powiódł córkę do ołtarza... no niewyróba :) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 27, 2012, 01:13:28 pm
W pewnej galerii sztuki w Lodzi odbyl sie niedawno "performans".

A'propos, tyle, że nie w Łodzi i nie niedawno:
http://film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/artykuly/najlepsze-cialo-sztuki,1,5260271,wiadomosc.html (http://film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/artykuly/najlepsze-cialo-sztuki,1,5260271,wiadomosc.html)
(Link jest, jaki jest, ale artykuł z "Newsweeka", co zawsze brzmi nieco lepiej.)

Człek by z taką performerką niejedno... Dla Sztuki, oczywista. 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 08:25:46 pm
Kju, o gustach sie nie dyskutuje, ale dla mnie to ta pani wyglada jak ofiara dlugotrwalej przemocy domowej  ;)
A ja sie usmialem z tego, fragment:
"„Polska to dom – dom wielu serc. Mieszkam w nim ja i mieszkać chcę. To tutaj swe korzenie mam, nie rzucę ich, nie pójdę w świat. Do Unii też należeć chcę. To drugi dom, więc cieszę się. Dwa domy mam tak bliskie mi, w jednym chcę żyć, w drugim chcę być.” – m.in. taki wierszyk można znaleźć w podręczniku „Nasza klasa” (Wiesława Żaba-Żabińska, Czesław Cyrański) przeznaczonym dla „dzieci sześcioletnich w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych”. Pięknie wydany przez firmę „MAC Edukacja”, podręcznik został oczywiście dopuszczony do użytku przez Ministerstwo Edukacji Narodowej"
Calosc:  http://nczas.com/wiadomosci/polska/unijna-propaganda-dla-dzieci-i-mlodziezy-co-czytaja-nasze-pociechy/ (http://nczas.com/wiadomosci/polska/unijna-propaganda-dla-dzieci-i-mlodziezy-co-czytaja-nasze-pociechy/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 08:34:48 pm
Oj Nex, Ty nie wiesz, że kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie s....synem? I żeby nie było na mnie...

P.S. A za to, że nie ma jednego kompletu "wyprawki" podręczników to bym chętnie kogoś rozstrzelał...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 09:00:13 pm
Ale kto nie wyrosl z tego to s...synem jest. Wzgl. becwalem ;)  Swoja droga ciekawe kto to powiedzenie wymyslil? Poza tym, dlaczegoz to, Mazieju utozsamiasz UE z socjalizmem, he?
Jest tez inne powiedzenie: " A kto by zgorszył jednego z tych maluczkich, którzy wierzą, temu lepiej by było, by zawiesić na jego szyi kamień młyński, a jego wrzucić do morza"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 27, 2012, 09:19:39 pm
Cytuj
Ale kto nie wyrosl z tego to s...synem jest. Wzgl. becwalem ;) 
No, prawie ci się udało człowieka z żelaza powielić. :)
Nie wiem czy obleci, ale to cytat z wiki. W kategorii - przypisywane.
Więc pewnie wcześniej był ktoś mniej znany.
Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie skurwysynem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi.
http://pl.wikiquote.org/wiki/Otto_von_Bismarck (http://pl.wikiquote.org/wiki/Otto_von_Bismarck)
Drugi kandydat, ale młodszy, siłą rzeczy wtórny.
http://pl.wikiquote.org/wiki/J%C3%B3zef_Pi%C5%82sudski (http://pl.wikiquote.org/wiki/J%C3%B3zef_Pi%C5%82sudski)
Trzeci kandydat. Ten elegancjafrancja, kanalią obleciał. Ale też młodszy.
http://pl.wikiquote.org/wiki/Georges_Clemenceau (http://pl.wikiquote.org/wiki/Georges_Clemenceau)
Iron man zostaje ???
Dalszych kandydatów się już nie chce szukać...widać bony bonmot wiele matek ma.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 09:32:54 pm
Otóż ja uważam, że to jest jak z nauką mowy: kto za młodu (jako dziecko) jakiekolwiek mowy się nie nauczy - nie będzie mógł tego zrobić potem i zostanie niemową. Kto nie nauczy się, że są jakieś ideały - mieć ich nie będzie. Inna rzecz, co z nimi zrobi, jak je mieć będzie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 09:47:17 pm
Liv: He, he. Sluszne idee jak widac powstaja niezaleznie. Co prawda Otto sam nie jest bez winy na tym polu, bo jako pierwszy wprowadzil obowiazkowe ubezpieczenia, czyli jeden z fundamentow socjalizmu.
Maziek, czy to znaczy ze powinno sie wpajac dzieciom JAKIEKOLWIEK idealy, a potem sie zobaczy? Nie wiem czy dobrze rozumiem...

 Z innej beczki, aczkolwiek nadal z serii " no nie moge": Bylem na spotkaniu, rodzaju prelekcji  i dyskusji, organizowanej przez firme zajmujaca sie badaniami biochemicznymi/medycznymi i byli na niej tez aktywisci - obroncy praw zwierzat. Zawsze mialem o nich negatywne mniemanie, ale teraz wiem na pewno, ze bylo ono w pelni sluszne. Ciekawy jest np. rozklad wiekowy; sa to albo bardzo mlodzi (znaczaca wiekszosc faceci) max do 25 roku zycia, albo raczej mocno dojrzali, powyzej 60 (znaczna wiekszosc kobiety). Malolaty traktuja to jako swietna zabawe, rozrywke, okazje do spotkan, zadym i bycia cool, starsi natomiast najkrocej mowiac nawiedzeni i  hippisi, plus paru hindusow. Ogolnie 100% impregnacji na argumenty i przekonanie, ze zwierzetom naleza sie dokladnie takie same prawa jak ludziom.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 09:56:23 pm
Dobrze, jeśli chodzi o mechanizm. Źle jeśli chodzi o słowo "jakiekolwiek". Po prostu jak nie wpoisz dzieciom żadnych ideałów to nie będą żadnych miały już nigdy - ani jako dzieci, ani jako dorośli. Oczywiście lepiej wpajać te lepsze. Ale - nawiązując do porównania z mową - jak się nauczysz mówić w jakimkolwiek języku, to potem możesz się nauczyć w każdym*. Jak się nie nauczysz jakiegokolwiek - to mówić nigdy już nie będziesz. To właściwość "sprzętowa" mózgu, synapsy się nie wytworzą właściwe i kicha.

*Do pewnego stopnia. Brak wystawienia na "melodię języka" powoduje, że np. dla europejczyka pewne chińskie głoski są identyczne i nierozróżnialne.

Co do ekologów, to nie znam przekroju wiekowego ale argumenty a także działalność na "moim" rynku nieraz mnie dobijają. Na ogół to jest zwyczajny biznes, tam gdzieś na samej górze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 10:07:32 pm
Nie sadze bys mial racje, Maziek w zakresie, ze najwazniejsze sa jakies idealy, a tylko lepiej zeby byly lepsze niz gorsze. Sadze, ze nieodpowiednie idealy moga okaleczyc na cale zycie i bardzo trudno bedzie porzucic zle na rzecz lepszych. Czlowiek bardzo niechetnie porzuca swoje przekonania, nawet gdy fakty przemawiaja przeciw ich slusznosci, sa na to przyklady konkretne i sprawdzone, raczej czlowiek stara sobie na sile wytlumaczyc dysonans poznawczy, naginajac obraz rzeczywistosci, byle tylko zachowac to, co mu zostalo wpojone lub co uwaza za swoje przekonania.

Zreszta, brak idealow to tez jest jakis ideal. Moze tez byc bardzo przydatny w karierze, zwlaszcza politycznej. W polityce, w sensie kariery, idealy i przekonania jedynie przeszkadzaja. Podstawa sukcesu jest dostosowanie do  madrosci etapu, wtedy zawsze ma sie optymalne idealy i poglady.
Poza tym, czy wierszyki na czesc Zwiazku Radz..., tj. UE sa w ogole w jakims zwiazku do idealow jako takich? No i co z tym socjalizm= UE?  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 10:18:02 pm
No ale kwestia zasadnicza: lepiej mieć jakieś (choćby złe) czy lepiej żadnych? To jest kwestia. Bezapelacyjnie mieć lepiej dobre (dla nas) niż złe, o tym nie dyskutujemy. Ale...?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 10:27:38 pm
He, wlasnie zmodyfikowalem posta o ten kawalek:
Zreszta, brak idealow to tez jest jakis ideal. Moze tez byc bardzo przydatny w karierze, zwlaszcza politycznej. W polityce, w sensie kariery, idealy i przekonania jedynie przeszkadzaja. Podstawa sukcesu jest dostosowanie do  madrosci etapu, wtedy zawsze ma sie optymalne idealy i poglady.
Poza tym, czy wierszyki na czesc Zwiazku Radz..., tj. UE sa w ogole w jakims zwiazku do idealow jako takich? No i co z tym socjalizm= UE? 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 27, 2012, 11:10:47 pm
Nie chcę się wcinać w przemiłom dyspurę,ale Moje no nie mogę brzmi"Im więcej czytam postów na tym forum, tym więcej puszek muszę wypić.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 27, 2012, 11:18:32 pm
Wiesiol, życie to niejebajka...

Nex, jednakowoż brak ideałów odróżniłbym od mania ideałów. Wiesz, to tak jakby mówić, że ślepy widzi inaczej. Rozumiesz, można widzieć nieostro, albo nie widzieć barw, ale jednak całkiem nie wiedzieć to co innego.

E, no wiesz, dzieci trzeba uczyć, że trzeba się socjalizować, znaczy mężnie znosić cięgi losu, żeby być w grupie

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 27, 2012, 11:41:30 pm
Wiesiol, jezeli faktycznie MUSISZ pic te puszki, to wiesz; esperal miedzy lopatki, zebys nie mogl wydrapac  ;)
Nie no, Mazzy, mozna byc calkiem slepym, ale jak w praktyce mozna calkiem nie miec idealow. Oczywiscie trzeba by znowu uscislac, co ideal znaczy. Co do pytania zas, czy lepiej nie miec zadnych, czy zle... Lepiej miec zerowa informacje o czyms, czy ujemna? Lepiej np. wyznawac ideal  oczyszczenia ludzkiej rasy z czarnych, slowian i zydow, czy lepiej nie miec zadnych?
Cytuj
E, no wiesz, dzieci trzeba uczyć, że trzeba się socjalizować, znaczy mężnie znosić cięgi losu, żeby być w grupie
Czy dobrze zrozumialem, ze nalezy dzieci uczyc zeby znosily ciegi w imie idealu bycia w grupie?  ;D  Wiadomo przeca ze co innego socjalizowanie sie, co innego socjalizm. Tak jak co innego krzeslo, co innego krzeslo elektryczne.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 28, 2012, 03:50:17 pm
„Polska to dom – dom wielu serc. Mieszkam w nim ja i mieszkać chcę. To tutaj swe korzenie mam, nie rzucę ich, nie pójdę w świat. Do Unii też należeć chcę. To drugi dom, więc cieszę się. Dwa domy mam tak bliskie mi, w jednym chcę żyć, w drugim chcę być.” – m.in. taki wierszyk można znaleźć w podręczniku „Nasza klasa” (Wiesława Żaba-Żabińska, Czesław Cyrański) przeznaczonym dla „dzieci sześcioletnich w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych”.
No...dyć żyć, to nie znaczy być - albo odwrotnie? ::)
A ja dzisiaj w szkole wysłuchałam wiersza - jak się okazało Słonimskiego - i utkwiły mi ostatnie słowa:
Chcę być dobrym Polakiem,
Cały tydzień pracować
A w niedzielę...być ptakiem.

Niebieskim? ::)
Zwracam uwagę na wydłużenie tygodnia pracy do 6 dni - ot, życie/bycie  :-\
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Wrzesień 28, 2012, 09:19:51 pm
Zwracam uwagę na wydłużenie tygodnia pracy do 6 dni - ot, życie/bycie  :-\
Ta,zawsze twierdziłem,że lewicowość i liberalizm do obłudy prowadzi.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 28, 2012, 09:22:12 pm
„Polska to dom – dom wielu serc. Mieszkam w nim ja i mieszkać chcę. To tutaj swe korzenie mam, nie rzucę ich, nie pójdę w świat. Do Unii też należeć chcę. To drugi dom, więc cieszę się. Dwa domy mam tak bliskie mi, w jednym chcę żyć, w drugim chcę być.” – m.in. taki wierszyk można znaleźć w podręczniku „Nasza klasa” (Wiesława Żaba-Żabińska, Czesław Cyrański) przeznaczonym dla „dzieci sześcioletnich w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych”.

NEX, propagandę bym zniósł, tylko czego ten wiersz tak kiepski...  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 04, 2012, 02:29:51 pm
;-))))))))))))))))))
http://apod.nasa.gov/apod/ap121002.html (http://apod.nasa.gov/apod/ap121002.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 05, 2012, 09:51:09 pm
;-))))))))))))))))))
http://apod.nasa.gov/apod/ap121002.html (http://apod.nasa.gov/apod/ap121002.html)
Lekarz w psychiatryku robi pacjentowi test plamowy i na kazda pokazana plame pacjent mowi, ze widzi gola babe. Po ktorejs z kolei plamie lekarz pyta:
- Jak Pan mysli, dlaczego Pan w tych plamach widzi gole baby?
- Bo ja wszedzie widze gole baby!  ;D
I tak poniekad a propos:
IV Kongres Kobiet i pyta (http://www.youtube.com/watch?v=mE0jxKp_MG8#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2012, 09:12:03 am
Trzecią interlokutorkę znam osobiście :) . Ale, ale, chcesz powiedzieć Nex, że na moim obrazku zobaczyłeś gołą babę  :o ?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2012, 11:06:57 am
Cytuj
Trzecią interlokutorkę znam osobiście :)
Gratulacje.
To stąd taki oczytany jesteś? 8)
A na Twoim obrazku widzę skamieniałe szczątki triceratopsa. Chyba też rodzaj odchylenia zoofilno litystycznego.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2012, 12:12:33 pm
Pomyłka, trzecią, licząc łącznie z interlokutorem :) . Tę po hydrauliku :) .

Triceratopsa? To dopiero perwersja! Chłopaki, co się z wami dzieje ;) ???
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2012, 12:29:48 pm
Cidam chłopaki >:(
Nexia daleko, ja też.
Ale Olka naślem. To Ci wyjaśni. ;)
Aaa, ta co to robi coś po fak cie.
Np. dochodzi odchodząc. Albo odwrotnie.
 Czyli niedoszła? ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2012, 01:38:54 pm
Seksmisja - Kobieta mnie bije (http://www.youtube.com/watch?v=GGJRlQRiiNw#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 08, 2012, 10:19:13 pm
Trzecią interlokutorkę znam osobiście :) . Ale, ale, chcesz powiedzieć Nex, że na moim obrazku zobaczyłeś gołą babę  :o ?
Ja tam nic, ale to nic nie widze. Musialem pytac o podpowiedz osoby postronne.
Mowisz znasz pania od molestowania? Faktycznie ja tak trudno zmolestowac, czy to klasyczny przyklad na mowienie "nie" w wersji kobiecej? 8) Ja bym tam dal sie zmolestowac za 5 stow.
Swoja droga ciekawe co na kongresie kobiet robil Bengalski? Symulowal?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 08, 2012, 10:29:53 pm
Nie wiem, ale mogę dać Ci telefon, to spróbujesz. Na moje oko lepiej przez telefon, niż osobiście. Tak dla zdrowotności ;) . Tylko nie mów, że ja ci dałem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Październik 08, 2012, 10:35:44 pm
Zadzwonie i powiem:
- Halo, dzwonie z polecenia Mazka, mowil ze bierze Pani 6 stow...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 17, 2012, 12:25:40 pm
A to widzieli,bo ja dopiero dzisiaj Lie Detector / Wykrywacz Kłamstw PL Subtitles (http://www.youtube.com/watch?v=hFmPRt_B3Tk#ws) Chciałem w temacie o kłamstwie umieścić ale pewnie Męber by mnie zaszlachtował
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 17, 2012, 07:46:55 pm
Własnie miałem zapłacić rachunek za lelepstrykę a tu na fakturze proszą, aby "tytułem" wpisać tylko podaną (drobnym druczkiem ma się rozumieć) liczbę, o taką:

9 827 103 727 470 503 000 036 127 055

Drobiazg, niecałe 10 kwadryliardów (nie mylić z nędznymi kwadrylionami). Matematycy mają swoją drogą fantazję, żeby wymyślać takie liczby, większe od Lenina. Zastanowiła mię jednakże, po co Spółce Akcyjnej PGE Obrót kwadryliardowy numer identyfikujący transakcję, skoro ta spółka nie sprzedaje prundu w obserwowalnym Wszechświecie a tylko na Matce Ziemi i to w dodatku w jej podupadłym zakątku, mianowicie na ścianie wschodniej, w Polsce D?

Podzieliwszy ową liczbę przez obecnie szacowaną ilość osobników Homo sapiens na planecie pozostaje około półtora tryliona możliwych, unikatowych numerków na łeb. Gdyby każden jeden na planecie zużywał jeden przypadający mu numerek na sekundę, to starczy mu na 50 milionów lat... Wiedziałem, że nieprawdą jest, że na polskim wschodzie tylko pegeery, brak przyszłości i ogólna nędza, ale też nie sądziłem, że mamy aż takich optymistów...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 03, 2012, 10:37:24 pm
Zamach na Komorowskiego. Wyciekło nagranie ABW z domu terrorysty !!! (http://www.youtube.com/watch?v=iguSuJg1I2o#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 03, 2012, 11:14:16 pm
A może z innej beczki? :)
Długo przekonany byłem, że Bareja zmyślał to i owo. Aż zagłębiłem się.
W to:
http://www.dworcekolejowe.pl/article/nasze_dworce/article.php/id_item_tree/70e2e2c8729e4414d9dd1713f86a41ad/id_art/21dfd860b7977e7dcc35df3d69ea5bcd (http://www.dworcekolejowe.pl/article/nasze_dworce/article.php/id_item_tree/70e2e2c8729e4414d9dd1713f86a41ad/id_art/21dfd860b7977e7dcc35df3d69ea5bcd)
Szczególnie paragraf 1 pkt 3.
I cały drugi. Ta hierarchia wykroczeń.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 19, 2012, 12:09:44 pm
Tekst dziś w Biedronce, laska i facet układają owoce egzoticzne:

babka: - ciśniesz mi cytrynę!
facet: - muszę postawić banana!
- ale jak , pomarańcze mi zgnieciesz
- to postawie najpierw klocka

(klocek = paleta)

:D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2012, 02:55:15 pm
Kiedy zaczyna się nowe życie?
Ksiądz: - w chwili wniknięcia plemnika do jajeczka.
Pastor:  - a skądże! Dopiero po zagnieżdżeniu się zygoty w macicy.
Rabin: - nowe życie zaczyna się wtedy, gdy z domu wyprowadzą się dzieci i pies zdechnie...
VOSM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 25, 2012, 06:34:46 pm
 ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 26, 2012, 11:16:34 pm
Iran nakazał liniom krajowym, aby te dostosowały rozkład lotów do religii (strat najwcześniej pół godziny po pierwszej modlitwie). Poza tym nakazano przestrzeganie zasad koranicznych w ubiorze - m. in. zakazane są krawaty, jako wymysł Zachodu. Przytomny komentarz pod spodem - samoloty też są wymysłem Zachodu ;) ... Baaardzo mi się :) .

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13107888,Samoloty_moga_startowac_dopiero_po_porannych_modlitwach_.html#BoxWiadTxt (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13107888,Samoloty_moga_startowac_dopiero_po_porannych_modlitwach_.html#BoxWiadTxt)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 09, 2013, 08:06:40 pm
Właściwie to zbożny cel.
Ale wywieszona w gimnazjum może przynieść nieoczekiwane skutki. :)
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/ulotkaalkohol1.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 22, 2013, 02:36:22 pm
Kawał sytuacyjny dnia dzisiejszego (Wschód zasypany śniegiem po pachy). Przyszedł listonosz, przez zaspy przedarł się ledwo żywy, zrobiłem mu kawy, zeszło ma się rozumieć na pogodę, śnieg i drogowców, a on mówi, że rzeczywiście są dziś bardzo trudne warunki, bo widział jak jedna babkę pięciu facetów popychało ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 23, 2013, 08:57:11 pm
Tusk o FOTO Radarach (http://www.youtube.com/watch?v=F0fZ6oPYeJ0#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 23, 2013, 10:45:45 pm
Za to to beknie ;) ... Chyba już nie ma w Polszy niemowlaka, co by tego filmiku nie widział :) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Luty 07, 2013, 07:53:29 pm
 ;D
"Inauguration 2013: A Bad Lip Reading: — A Bad Lip Reading of Barack Obama's Inauguration (http://www.youtube.com/watch?v=fpwhA-LdOHo#ws)

"Edward and Bella" — A Bad Lip Reading of Twilight (http://www.youtube.com/watch?v=FmxSk0wZxss#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 08, 2013, 07:40:10 pm
2001 Goodfellas (http://www.youtube.com/watch?v=Qfn3Wk_LnI4#)
Troche a'propos opowiadania "Kapitan" Lukianienki....
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 12, 2013, 08:10:35 pm
Nex przypomniał Monthy...ostatnio sobie przypomniałam - a propos wielu tematów;)
Spectrum (http://www.youtube.com/watch?v=gEzKqp9x9dM#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 12, 2013, 08:40:57 pm
Python to jest klasa sama dla siebie. To jeden z moich ulubionych, tym bardziej ze kiedys mi sie taki pacjent trafil na rozmowie kwalifikacyjnej:
https://www.youtube.com/watch?v=zP0sqRMzkwo (https://www.youtube.com/watch?v=zP0sqRMzkwo)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 13, 2013, 09:04:38 pm
No i proszę... Górą nasi! ;)
http://wyborcza.pl/1,75477,13555238,Angela_Merkel_miala_polskie_korzenie.html (http://wyborcza.pl/1,75477,13555238,Angela_Merkel_miala_polskie_korzenie.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 19, 2013, 02:43:36 pm
Pasowałoby też w wątkach o religii i o muzyce (bo wątku psychologicznego chyba nie mamy)  :)

http://mlodyfizyk.blox.pl/2013/03/Nieudana-habilitacja-z-psychologii-kwantowej.html (http://mlodyfizyk.blox.pl/2013/03/Nieudana-habilitacja-z-psychologii-kwantowej.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: tzok w Marzec 19, 2013, 04:21:25 pm
Zawsze mnie zastanawia czy to prawdziwe przekonanie kieruje takimi osobami, czy też tylko cyniczne wyrachowanie. I nie wiem, który scenariusz jest gorszy ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 19, 2013, 05:58:13 pm
Ee, tam. Nic nadzwyczajnego. Nie jest to bardziej smieszne niz znaczna czesc gender studies, czy Keynsizm. A drzewiej ludzie sie wyzywali "naukowo" w temacie centralizmu demokratycznego i ekonomii socjalistycznej, a co najgorsze: 1- nie mozna sie bylo z tego smiac, 2- ci sami ludzie wykladaja na uczelniach.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 20, 2013, 09:20:10 am
Nex,
to, o czym piszesz, nie jest w większości specjalnie różne od całej reszty problemów nauk społecznych czy ekonomii, które mają swoją metodykę, odmienną od metody nauk ścisłych. Gdyby gościo zaczął snuć podobne hipotezy na gruncie ekonomii, to pewnie nikt specjalnej uwagi by na to nie zwrócił. Ale to nie była habilitacja z ekonomii czy innej literatury.

tzok,
stawiam na to pierwsze. To drugie może wchodzić w grę przy zarabianiu pieniędzy, ale z wyrachowania chyba by nikt normalny takiej habilitacji nie ryzykował :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 27, 2013, 12:30:28 am
maźku, powspominamy "Kosmos: 1999"? ;)
Space: 1999 -Tribute to the monsters- (http://www.youtube.com/watch?v=9Fb9fjarXEQ#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 19, 2013, 10:05:03 pm
Dawkins vs feministyczny filozof wariat  ;D (Eng):
Richard Dawkins on Feminism invading science (http://www.youtube.com/watch?v=XHiqXxoRFro#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 20, 2013, 06:49:25 pm
Dawkins vs feministyczny filozof wariat  ;D

Temat jest na Zachodzie bodaj bardziej zauważalny niż u nas. Przewijający się w naszych dyskusjach Egan też robił sobie z tego jaja (myślałem, że przerysowując, po tym co zlinkowałeś, nie jestem pewien:

"— Powiedziała pani kiedyś, że w wieku dziesięciu lat była związana z fizyką; wiedziała pani, że tym chce się zajmować do końca życia, z czysto osobistych powodów, by zaspokoić swą ciekawość. Kiedy jednak zaczęła się pani zastanawiać nad szerszym kontekstem, w jakim porusza się nauka? Kiedy zaczęła pani uświadamiać sobie czynniki ekonomiczne, społeczne i polityczne?
— Mniej więcej dwa lata później. Wtedy zaczęłam czytać Mutebę Kazadiego - odparła spokojnie, znów doskonale opanowana.
Nie wspomniała o tym w żadnym z dotychczasowych wywiadów, jakie widziałem, i było wielkim szczęściem, że badając PFOK, natknąłem się na to nazwisko, bo inaczej wyglądałbym w tym momencie dość głupio. Mutebę jak?
- Czy to znaczy, że wywarła na panią wpływ technoliberation!
- Oczywiście. - Zmarszczyła lekko czoło, rozbawiona, jakbym spytał, czy słyszała kiedyś o Albercie Einsteinie. Nie byłem pewien, czy odpowiada szczerze, czy jedynie cynicznie się dostosowuje, chcąc spełnić normy SeeNetu w zakresie banału - z drugiej strony, taką cenę musiałem zapłacić za poproszenie jej o uczestnictwo w grze. - Muteba mówił wyraźniej niż ktokolwiek inny w tym czasie o roli nauki. W kilku zdaniach umiał rozwijać wątpliwości, jakie mogłam mieć w kwestii plądrowania ziemskiego magazynu kultury i nauki, by wziąć sobie stamtąd dokładnie to, czego potrzebowałam. - Zawahała się, po czym zaczęła recytować:

Kiedy Leopold Drugi wstanie z grobu i powie:
“Dręczy mnie sumienie, zabierzcie
Tę niebelgijską kość słoniową, gumę i złoto!”
Wtedy wyrzeknę się nieuczciwie osiągniętych, nieafrykańskich zysków.
I pobożnie porzucę różniczkę oraz jej potomstwo
Na rzecz... nie wiem czyją, gdyż zarówno Newton, jak i Leibniz
Nie mieli dzieci.

Roześmiałem się, ale Mosala powiedziała trzeźwo:
- Nie ma pan pojęcia, co oznaczał ten jedyny zdrowy na umyśle głos, przebijający się przez cały ówczesny hałas. Antynauka, atak tradycjonalistyczny, tak naprawdę nie dotknął Afryki Południowej do lat czterdziestych, kiedy to jednak nastąpiło, wiele osób publicznych, które do czasu, gdy nauka nie stała się “własnością Zachodu”, której Afryka ani nie chce, ani nie potrzebuje i która nie była bronią stosowaną do asymilacji kulturowej i ludobójstwa, mówiły z sensem, nagle gwałtownie się ugięły.
— Ale przecież wykorzystywano naukę jako taką broń.
Mosala złowrogo na mnie popatrzyła.
— Bez jaj. Nadużywano nauki w każdym możliwym celu pod słońcem. Co stanowi kolejny powód, by władzę, jaką daje, jak najszybciej rozdzielić na jak największą liczbę ludzi, a nie pozostawiać jej w rękach jednostek. Nie ma powodu, by uciekać w fantazmy i deklarować, że wiedza to odpad kulturowy, że nic nie jest uniwersalnie prawdziwe i zbawią nas jedynie mistycyzm, zamroczenie oraz ignorancja. - Wyciągnęła rękę i pokazała, że łapie kawał przestrzeni. - Nie ma męskiej albo żeńskiej próżni. Nie ma belgijskiej albo zairskiej czasoprzestrzeni. Zamieszkiwanie tego wszechświata nie jest przywilejem kulturowym ani wynikiem decyzji w kwestii stylu życia. Aby być fizykiem albo podejść do tematu z dowolnym narzędziem intelektualnym, nie muszę wybaczyć czy zapomnieć ani jednego aktu zniewolenia, kradzieży, imperializmu czy patriarchalizmu. Każdy naukowiec, który stoi na stercie trupów, widzi dalej - i uczciwie powiem, że nie interesuje mnie, jakie ludzie pod jego nogami mieli za życia narządy płciowe, kolor skóry albo jakim mówili językiem.
Próbowałem pohamować uśmiech - to było naprawdę świetne. Nie miałem pojęcia, które slogany były szczere, a które stanowiły przemyślany teatr, gdzie kończyła się telegeniczna warstwa cukru, o którą prosiłem, a gdzie zaczynała się pasja Mosali, możliwe jednak, że sama nie do końca zdawała sobie sprawę z granic."


"— Lisbeth Weller, “Grn Weisheit”. Wygląda mi na to, że całe pani podejście odzwierciedla męski, zachodni, redukcjonistyczny, oparty na lewej półkuli styl myślenia. - Weller była wysoką, kostyczną kobietą i to, co mówiła, brzmiało, jakby naprawdę się smuciła i była zaskoczona. - Jak może pani to pogodzić z walką, którą prowadzi pani jako Afrykanka z imperializmem kulturowym?
— Nie interesuje mnie rezygnacja z najlepszych narzędzi intelektualnych, jakie posiadam, z powodu istnienia dziwacznej, do tego błędnej koncepcji, że są własnością określonej grupy:
mężczyzn, ludzi Zachodu czy kogokolwiek - odparła obojętnym głosem Mosala. - Jak powiedziałam, historia nauki to proces zbiegania się poglądów ku wspólnemu rozumieniu wszechświata i nie zamierzam z żadnego powodu być z niego wyłączana. Jeśli chodzi o “oparty na lewej półkuli styl myślenia”, obawiam się, że koncepcja jest dość przestarzała - i redukcjonistyczna. Osobiście wolę używać całego mózgu."


"Była to jednak faktycznie Janet Walsh.
Walsh była angielską pisarką, laureatką Nagrody Nobla i jedną z najwybitniejszych przedstawicielek Skromnej Nauki! Stała się sławna w latach dwudziestych dzięki powieści Skrzydła pożądania (“Wyśmienita, figlarna, cięta fabuła” - “The Sunday Times”), rozgrywającej się wśród “Obcych”, którzy przypadkiem wyglądają dokładnie jak ludzie... tyle że męskie osobniki rodzą się z wyrastającymi im z członków wielkimi, podobnymi do motylich skrzydłami, które są krwawo odrywane, gdy tracą cnotę. Osobniki żeńskie (pozbawione błon dziewiczych) są bezduszne i brutalne. Po zgwałceniu i wykorzystaniu przez niemal każdą pojawiającą się na kartach powieści postać główny bohater odkrywa sposób, jak sprawić, by odrosły mu stracone skrzydła - na plecach - i odlatuje ku zachodzącemu słońcu. (“Radośnie podkopuje wszystkie stereotypy płciowe” - “Playboy”).
Od tamtego czasu Walsh wyspecjalizowała się w opowiastkach moralnych dotyczących wynaturzeń “męskiej nauki” (sic!), czyli bliżej nie określonej, ale zawsze katastrofalnej działalności, którą co prawda mogły wykonywać także kobiety (jeżeli zostały wystarczająco sprowadzone na manowce), najwyraźniej nie było to jednak powodem do zmiany etykiety. Jej najzwięźlejszy komentarz na ten temat zacytowałem w Analizie płci do przesady: “Jeżeli coś jest aroganckie, zadufane w sobie, dominujące, redukcjonistyczne, wykorzystujące, duchowo zubożałe i dehumanizujące - jak można by to nazwać inaczej niż »męskie«?”"


wszystkie cytaty - przeciętny w sumie - "Stan wyczerpania"

ps. Coś a'propos naszych dyskusji o teleportacji (prawie jak "Mucha" 8) ):
Teleportation Gone Wrong (http://www.youtube.com/watch?v=zgc1A-WC-Ao#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 20, 2013, 06:56:24 pm
Hoko by się nie dał, niedowiarek jeden...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 21, 2013, 12:21:38 pm
Pozostając w muszych klimatach, ale jednocześnie w ramach realizacji słusznego postulatu Jokera ("Why so serious?") nowe niekonwencjonalne pomysły kinowych rimejków (których, przy utrzymaniu trendów, możemy się doczekać):
- "Mucha" jako komedia romantyczna (przyznajcie, że wolicie happy endy):
The Fly (1986) Trailer Recut as a Romantic Comedy (http://www.youtube.com/watch?v=8eosfXtuGS8#)
- "Milczenie owiec" jako komedia bezprzymiotnikowa (nie sądzicie, że z tego Hannibala zabawny facet?):
Silence Of The Lambs Comedy (http://www.youtube.com/watch?v=LatyAHWj6CU#)
- oraz "Głupi i głupszy" jako "Incepcja" (w końcu we snach każdy ma prawo do szczęścia):
Dumb & Dumber Trailer - Inception Style (By NURV.com) (http://www.youtube.com/watch?v=zLDx-BPgxxA#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 02, 2013, 07:51:14 pm
Tajlandzki fan-trailer "Ajron Mana 3":
IRON MAN 3 Trailer - Thai sweded by FEDFE (http://www.youtube.com/watch?v=Sp6IxvJzZ-k#ws)
Po czymś takim ma się mniejszą ochotę sarkać na hollywoodzkie efekta (nie)specjalne 8).

(http://static.guim.co.uk/sys-images/Guardian/Pix/pictures/2013/4/18/1366299925308/IRON-MAN-3-008.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 10, 2013, 07:54:14 pm
Koniec tygodnia Prawdziwego Architekta.

Architekt obiecał sobie, że w piątek wyjdzie z firmy o 15-tej, żeby usmażyć dziatkom rybę na obiad. Walczył, ale przegrał. Nieznacznie, ale jaka odległość dzieli przeskoczenie poprzeczki od jej strącenia? Czasem 1 mm lecz to błędna odpowiedź - dzieli nieskończoność, tak jak życie i śmierć. Tym niemniej o 15.30 wysiadł na własnym podwórku z samochodu będącego w stanie splątanym (rozgrzanego słońcem jak piekarnik - ale podbiegunowo zmrożonego klimą). Pokonany, ale jednak żywy, aby oderwać się od wściekłej pogoni psów rzeczywistości, wypił piwo. Tak, żeby spuścić trochę powietrza z opon mózgowych, żeby mniej cisnęło. Usmażył rybę, było przyjemnie. W zasadzie smakowało, poza tym, że najukochańsza małżonka uznała za zbyt słoną. Zdarza się, platoński ideał ryby smażonej był akurat za chmurami.

Pozmywał. Wyszedł na trawę, z drugim piwem, bo ciśnienie znów zaczęło wzrastać. Odbił zbyt dużo piłek tego dnia. Zadzwonił telefon. Shit happens. Klient. Krótka, samotna walka, odebrał. Jest problem. Duży problem. Bo jednak centralny odkurzacz powoduje jeszcze gorsze alergie niż taki zwykły. Tym gorsze, że podstępne, bo zupełnie niewykrywalne. Czy on coś słyszał, bo jemu mówiła. Nie słyszał. Ale stara się tak mówić, żeby klient nie poznał, że nie słyszał, a tym bardziej, co myśli. Mówi. Kiszki filtrują piwo. Osmoza. Dalej filtrują. I filtrują. Czerwona lampka, dużo czerwonych lampek... Co robić? Jest zaledwie przy omawianiu przyziemnych danych technicznych jak ta, że odkurzacz centralny jest w piwnicy, a powietrze wyrzuca na dwór, i to za garażem...

Musiał coś zdecydować, nim będzie za późno. Poszedł do toalety. Cholerny rozporek na guziki. Dlaczego nie zakazano produkcji takich spodni? Dlaczego je kupił? Prawą ręką trzymając telefon przy lewym uchu - lewą rozpiął zapinany na prawo staroświecki pasek i takież guziki. Spodnie zjechały do kostek, majtki to już był drobiazg. Niemęsko siadł na toalecie, bał się, że klient posłyszy. Mógłby się poczuć skrępowany sytuacją. Na szczęście szumiał wentylator.

Ulga. Kosmiczna ulga. Głos mu się nawet nieco ociepla, bo przecież lubi klienta. Każdy ma jakiś odkurzacz, który go goni. Dobrze, jeśli to tylko odkurzacz, bo jego na przykład goni coś gorszego, zupełnie niewykrywalnego. Klient słyszy to ocieplenie, rozumie, że jest rozumiany i przechodzi do skrywanych wątpliwości. Otwiera się. On wstaje z toalety. Jest mu bardzo niezręcznie, bo wstydzi się, że rozmawia  klientem w toalecie. Szczególnie otworzonym, nawet, jeśli o odkurzaczu. To przynajmniej wstanie, żeby choć nie na misce ustępowej. I tu okazuje się, że jest uwięziony. Majtek i spodni, które opadły do kostek nie podniesie jedną ręką, lewą zresztą. Musi tak stać, spętany w pęcinach jak koń, względnie krowa. Woli myśleć, że jednak koń, najlepiej pełnej krwi. Diabelski poker, wychowanie nie pozwala mu siąść, a spodnie u kostek wyjść. Trochę to trwa, w końcu myśl swobodna ima się problemu, czy ładniej sikają konie czy krowy. Krowa sika brzydko, jakby miała dziurę z tyłu. Znowuż koń musi rozłożyć, rozciągnąć utensylia, nie jest to szczególnie apetyczne, nawet jeśli budzi zazdrość. A poza tym cóż za głupie porównanie, to różne płcie w ogóle...

Ponieważ ostatnio odpowiedział trzy razy pod rząd tak na pytanie klienta, teraz, całkowicie losowo zresztą, odpowiedział nie, zajęty roztrząsaniem, czy przypadkiem byk nie sika ładniej od klaczy (co by było sprawiedliwe, skoro jednak, po zastanowieniu, koń ładniej od krowy). Byki, nawiasem mówiąc, mają utensylia w zdumiewającym miejscu, całkiem jakby facetowi z pępka wyrastało. Ze słuchawki powiało chłodem. Jak to nie?

No i cóż, został, całkiem przegrany, śmieszny, bezsilny, ze spodniami u kostek...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2013, 08:19:15 pm
Właśnie chciałem pomarudzić, kto wymyślił taki bohaterski inaczej tytuł wątku, zajrzałem, czego tam znowu Maziek nie może, no i...
Pół Niki bym ci dał, a że właśnie od Ojstacha Wrylskiego się oderwałem, porównanie mam.
Zmień zawód chopie. Albo nie, zostaw dla ozdoby, bo on cię inspiruje.
Normalnie jak z książki się czyta. A ile w tym prawdy przyziemnej.
Cytuj
Usmażył rybę, było przyjemnie. W zasadzie smakowało, poza tym, że najukochańsza małżonka uznała za zbyt słoną.
Taaa, widzę, że też to znasz. I to w sytuacji, gdy ja się martwię, że niedosoliłem.
Braterskie wyrazy wsparcia.
Oby to nie menopauza. ::)
Żarty, żartami, ale to kawałek porządnej prozy. Dałbym jej -  "naturalizm refleksyjny".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 10, 2013, 08:47:12 pm
Dzięki, czasami mi się kumuluje i muszę upuścić, ale na książkę to bym chyba nie nastarczył. Po czwartym piwie jest już dobrze ;) ... Małżonka chce posadzić agrest. Znaczy, żebym ja posadził. Bo ona chce posadzić... Wietrzę kwadraturę koła i przegraną przez nokaut...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 11, 2013, 12:55:01 am
Noo...to się poniekąd uzupełnia z zasłyszaną dzisiaj historyjką - od jednego znajomego derechtora...przechodził obok boiska za którego stan m.in. odpowiada...wszędzie plakaciki z przekreślonym pieskiem, że na owo boisko czworonogi niet...i widzi Panią z Psem podążającą do wejścia na łobiekt...grzecznie do niej, że tu nie, czy nie widzi, że może spacerek na skwerek, ładny mamy dzień itp....Pani z Psem zmierzyła go odstópnie dogłownie i rzuciła jedno zdanie: on już jest po...
Na takie dictum derechtor zamilkł, pomyślał o zamówieniu plakacików z przekreślonymi pieskami przed, w trakcie i po...mniemanej czynności...przypomniał się mu Dzień Świra...zaś Pani z Pieskiem weszła bez przeszkód na boisko...
Cytuj
Pół Niki bym ci dał, a że właśnie od Ojstacha Wrylskiego się oderwałem, porównanie mam.
Dorzucę drugie pół - też mam porównanie - jakieś 2-3 tyg. temu próbowałam zagościć Na grobli i odpadłam po paru - może nastu -  stronach. Coś mi grzytało...to może maziek chociaż - żeby nie rzucać wyuczonego - napisz własną wersję Lesia;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 11, 2013, 08:36:24 am
E, to by się kuracja zamieniła w chorobę :) .

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/375142_591487010872314_816090862_n.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/375142_591487010872314_816090862_n.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 20, 2013, 11:14:44 pm
Niech mnie kule biją...
http://www.snotr.com/video/8060/Whale_Motor_boat (http://www.snotr.com/video/8060/Whale_Motor_boat)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 05, 2013, 02:21:08 pm
Haha, dawno się tak nie uśmiałem ;) ...
Extremely Scary Ghost Elevator Prank 2013 (http://www.youtube.com/watch?v=iH30Pb6XqZc#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 10, 2013, 08:32:06 pm
ZUS dostał nagrodę od przedsiębiorców...:
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/969502.html (http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/969502.html)
http://www.bankier.pl/wiadomosc/ZUS-dostal-nagrode-za-wspieranie-przedsiebiorcow-2738229.html (http://www.bankier.pl/wiadomosc/ZUS-dostal-nagrode-za-wspieranie-przedsiebiorcow-2738229.html)
 :-X
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 26, 2013, 11:49:40 pm
https://www.youtube.com/watch?v=bykDIudrEW8 (https://www.youtube.com/watch?v=bykDIudrEW8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: HAL 9000 w Sierpień 21, 2013, 04:05:23 pm
Family Guy - Undecided Voters (http://www.youtube.com/watch?v=0YOh-rpvjYg#)
To, co czasem widać w TV, nieraz niepokojąco przypomina tę scenkę :(
A już zupełnie, jeśli zamiast "9/11" podstawić nazwę pewnego miasta w zachodniej Rosji...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 27, 2013, 06:05:01 pm
W poszukiwaniu życia rozumnego w Sieci:
http://www.swietlistedusze.pl/swietlistedusze.html (http://www.swietlistedusze.pl/swietlistedusze.html)
http://www.kurscudow.org/kurs-cudow/wszystko-o-kursie/co-to-jest.html (http://www.kurscudow.org/kurs-cudow/wszystko-o-kursie/co-to-jest.html)
http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/ (http://zmiennoksztaltne.blogspot.com/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2013, 09:45:12 pm
http://glossynews.com/society/201001070305/activists-missing-after-declaring-war-on-leather-at-motorcycle-rally/ (http://glossynews.com/society/201001070305/activists-missing-after-declaring-war-on-leather-at-motorcycle-rally/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2013, 09:32:29 pm
http://pudelek.wrzuta.pl/film/8HQFNLGI37F/kapitan_kirk_oglada_wystep_miley... (http://pudelek.wrzuta.pl/film/8HQFNLGI37F/kapitan_kirk_oglada_wystep_miley...)
(Nawet nie wiem kto ta pannica po prawdzie...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 01, 2013, 02:22:32 pm
Dyskusja w sejmie o zakazie trzymania psów na łańcuchach. PSL - to jest element naszej polskiej tradycji!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 03, 2013, 08:57:41 pm
(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/2f/89/68/2f89686114abbca2dc192e353357eea6.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 08, 2013, 12:38:24 am
(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/3a/8d/b1/3a8db16caf86ccf3b6117ee371ca77f5.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 08, 2013, 10:59:25 am
Cofając się do trzeciego, jak jaki Pciuch... Taak. z kotami trzeba uważać:
(http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29635/kot_morderca_infografika_610.jpeg)

(http://www.quickmeme.com/img/17/1737da1b5a26eb88106e404e03403ce3d87767cbfdd621bae2cdba602b7bf9db.jpg)

Na koty zresztą też:
(http://www.francescofrancavilla.com/gallery/images/life_on_mars_2_low.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 08, 2013, 10:38:02 pm
Na skutek problemów budżetówki USA strona APOD (http://apod.nasa.gov/apod/ (http://apod.nasa.gov/apod/)) poleciała w kosmos. Nie mogłem w to uwierzyć - ale to chyba fakt :) . Per astra ad aspera...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 09, 2013, 09:54:15 pm
Działa apod.com na szczęście.

A tu coś z innej bajki. Niektórym to się jeszcze chce.
Telekinetic Coffee Shop Surprise (http://www.youtube.com/watch?v=VlOxlSOr3_M#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 18, 2013, 01:23:54 pm
Słyszał ktoś coś może o jakimś drugim Lemie (czwarty z pogrubionych akapitów)  ::)

http://fundacjaoskar.pl/?p=1005 (http://fundacjaoskar.pl/?p=1005)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 18, 2013, 01:28:14 pm
Znam osobiście i parę razy banowałem na startrek.pl nawet ;). Z Pierwszym Lemem tak bym sobie nie pozwolił ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Październik 18, 2013, 06:33:11 pm
Znam osobiście i parę razy banowałem na startrek.pl nawet ;). Z Pierwszym Lemem tak bym sobie nie pozwolił ;).
A za co ten ban?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Październik 22, 2013, 12:49:41 pm
Ban pewno za kładzenie Spocka. Kładłeś sobie kiedy Spocka, Smoku? Czy wolisz Mary Sue?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 02, 2013, 07:16:37 pm
Dwa koty w domu - a sunia złapała mysz w telewizyjnym...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Listopad 04, 2013, 12:47:58 pm
Znaczit, koty nie patrzą w telewizor. Mądre koty.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 21, 2013, 02:16:44 am
Czy to tu, czy nie tu...ale dzisiaj zobaczyłam okładkę z Pokłosia, które rok temu wzbudziło troszkę kontrowersji, dyskusji itp....się okazało, że to jednak i po prostu:
(http://i.datapremiery.pl/1/000/04/410/poklosie-cover-okladka.jpg)
Chyba, że tylko mnie to dziwi:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 21, 2013, 12:42:33 pm
Ol, ale CO Cię dziwi?
s.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 21, 2013, 02:03:01 pm
Że to tylko dreszczowiec.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 30, 2013, 07:48:34 pm
To by wszystko wyjaśniało:
http://www.sfora.pl/Naukowiec-Swinia-zgwalcila-malpe-tak-powstali-ludzie-a62181 (http://www.sfora.pl/Naukowiec-Swinia-zgwalcila-malpe-tak-powstali-ludzie-a62181)
http://phys.org/news/2013-07-chimp-pig-hybrid-humans.html (http://phys.org/news/2013-07-chimp-pig-hybrid-humans.html)
http://www.macroevolution.net/human-origins.html (http://www.macroevolution.net/human-origins.html)
 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 02, 2013, 09:20:39 am
Q bój sie Boga, co Ty czytasz... :) .

Właśnie dziś rano przypadkowo posłyszałem, jak z gender walczą w Arabii Saudyjskiej - pod wpływem Wielkiego Muftiego zakazano autopsji ciał kobiet przez lekarzy mężczyzn. Doprawdy, co się kryje w umysłach kapłanów... zawsze mnie to zastanawiało, skąd się to bierze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 02, 2013, 09:30:17 am
Q bój sie Boga, co Ty czytasz... :) .

W tym wypadku bzdury... Ale ich konkluzja jakże lemowska...::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Terminus w Grudzień 03, 2013, 02:38:20 am
zawsze mnie to zastanawiało, skąd się to bierze.
Powiadają, że po 30 dniach postu na podeszwy patrzy się inaczej...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 15, 2013, 10:08:09 am
Hahaha :)  (http://www.youtube.com/watch?v=qnydFmqHuVo#ws).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 22, 2013, 06:25:38 pm
W tradycji długoni, które zwykł był wrzucać dzi:
(http://i.imgur.com/c4ShV.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 06, 2014, 08:04:45 pm
(http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/ed/2c/7d/ed2c7dd5bec7447b665bb0f1e8a471ac.jpg)

i:

(http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/31/fd/b2/31fdb21f30305dbac1e1d6b7d4f37e0b.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 09, 2014, 09:05:53 pm
(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/08/bd/0e/08bd0e81014c98cbe05171e52f2423dc.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 14, 2014, 12:07:16 pm
Dobre państwo mamy. Dba o nas i gwarantuje.
Dostęp do radia i telewizora.
Co następne?
Cytuj
Opłata audiowizualna nie będzie pobierana za faktyczne korzystanie z programów nadawców publicznych, ale za możliwość odbioru programów. Będzie obowiązkowa i powszechna. Państwo zagwarantuje każdemu obywatelowi usługę, a to czy z niej skorzysta, zależy od niego - mówi Bogdan Zdrojewski.
I jeszcze wspomagamy ubogich.
Cytuj
Uważam, że w pierwszym roku obowiązywania opłaty audiowizualnej, minimum 10 procent dochodów z niej powinno być przeznaczone na dofinansowanie programów misyjnych, realizowanych przez podmioty prywatne - np. TVN, Polsat, prywatne radia etc. Ta kwota w przyszłości powinna być zwiększana. Górny pułap powinien zostać określony w odrębnej decyzji KRRiT - ocenił minister.
Czuję się jak święty Franciszek. A co najmniej  Werbista. :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 14, 2014, 02:37:16 pm
Haha, podoba mi się to. Sadze, że to dobry pomysł, aby mi wszyscy zapłacili za moją gotowość wykonania usługi :) . Jest to jakis pomysł na trudne czasy :) .

A tu prosze, jak chodziłem do szkoły to kawały się opowiadało jak "przyszła baba do lekarza" na sztuczne zapłodnienie i wypełniała kwestionariusz, jaki ma być potomek - a świat oczywiście już wyprzedził :) .
http://wyborcza.pl/1,75477,15268529,Recepcjonista_kliniki_in_vitro_podmienial_nasienie.html (http://wyborcza.pl/1,75477,15268529,Recepcjonista_kliniki_in_vitro_podmienial_nasienie.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 15, 2014, 09:32:01 pm
A co powiecie na półoficjalne, medialne, potwierdzenie znanych teorii spiskowych (z FSB w tle):
http://www.tvn24.pl/iranczycy-demaskuja-obame-przewodzi-tajnemu-rezimowi-sprzymierzonemu-z-kosmitami,388013,s.html (http://www.tvn24.pl/iranczycy-demaskuja-obame-przewodzi-tajnemu-rezimowi-sprzymierzonemu-z-kosmitami,388013,s.html)
http://english.farsnews.com/newstext.aspx?nn=13921021000393 (http://english.farsnews.com/newstext.aspx?nn=13921021000393)
http://english.farsnews.com/newstext.aspx?nn=13921022000210 (http://english.farsnews.com/newstext.aspx?nn=13921022000210)
FARSA, mówię Wam, FARSA...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 02, 2014, 11:04:04 am
Wookiee Cat

(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/03/38/65/033865fcf4409e1c312e9aecffc0cbf9.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 05, 2014, 03:41:26 pm
Kulinarnie...
(http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201401/1389902853_agdac8_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 27, 2014, 05:44:48 pm
(http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/5b/26/47/5b26476c7dde60e61f7cea9c7a1e34c0.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 02, 2014, 04:39:14 pm
(https://m1.behance.net/rendition/modules/90831321/disp/0302d3c6b534e8aac894e3ebffe8af26.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 07, 2014, 09:54:37 pm
Van Damme - Zero Gravity Split (http://www.youtube.com/watch?v=JMSbrFLBz64#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 12, 2014, 10:33:48 am
Po ponad czterech latach wygooglał mi się fragment jednej z pierwszych recenzji "Moon" zacytowany przez samego Jonesa (https://twitter.com/ManMadeMoon/status/2929496210) i tak się śmiałem, że musiałem się potem na nowo poskręcać:

"If you liked ‘Transformers’ and ‘Star Trek’, you’ll love ‘Moon’. "

ps. Chodzi o "ST" p. Abramsa, wolę doprecyzować ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 12, 2014, 11:23:38 am
Ale w sumie? Na zasadzie kontrastu? Np. doincepcyjnego?;)
W drugą stronę byłoby ciekawiej: If you liked Moon, you'll love Transformers! ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 12, 2014, 11:27:56 pm
Dodałem karmy Oli, i Kju, lecz czmu Kju wzrosło tylko o 1, Oli zaś o 2? Ladies the first?
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 16, 2014, 10:12:15 pm
W drugą stronę byłoby ciekawiej: If you liked Moon, you'll love Transformers! ;)

Gdyby kto chciał podnieść "Transformers" na poziom odpowiednio wyższy od "Moon", to by się musiało "Cyberiadą" skończyć  :D.

Dodałem karmy Oli, i Kju, lecz czmu Kju wzrosło tylko o 1, Oli zaś o 2?

Pewno skrzat mnie dyskryminuje z powodów dźenderowych ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 18, 2014, 07:34:54 pm
(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d4/9e/43/d49e439605935369c1be9a381eaf8622.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 18, 2014, 07:57:36 pm
Cóż... W moim filmidle od dawna mówili (https://www.youtube.com/watch?v=yB5G0QwRhWg): "Not everyone keeps their genitals in the same place, Captain."
 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 22, 2014, 03:27:25 pm
http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/drugi-bieg-uprowadzonych-przez-obcych-w-lodzi-zdjecia,2207022,t,id.html (http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/drugi-bieg-uprowadzonych-przez-obcych-w-lodzi-zdjecia,2207022,t,id.html)
Cóż dodać do tytułu?  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 25, 2014, 07:48:10 pm
Słyszał ktoś coś może o jakimś drugim Lemie

Jeszcze w temacie Lema wtórego, o tym gdzie skrzydła rozwijał:
http://pawelpollak.blogspot.com/2013/09/ozywianie-dziea-czyli-wydawnictwo-nie-z.html (http://pawelpollak.blogspot.com/2013/09/ozywianie-dziea-czyli-wydawnictwo-nie-z.html)

(W komentarzach podtekstowych - o dziwo zwykle imieniem-z-nazwiskiem podpisanych - znajść można w miarę reprezentatywne wypowiedzi L-2.)

Ed.: i jeszcze fragmenta wygrzebałem:
http://szuflada.net/patronat-szuflady-nad-ksiazka-luizy-dobrzynskiej-dusza/ (http://szuflada.net/patronat-szuflady-nad-ksiazka-luizy-dobrzynskiej-dusza/)
I drugiego:
http://wydaje.pl/e/pol-trek-w-imieniu-rzeczypospolitej/fragment (http://wydaje.pl/e/pol-trek-w-imieniu-rzeczypospolitej/fragment)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 29, 2014, 09:27:54 pm
(http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/78/98/66/789866a7446039db78dfe44be85ec9ea.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 29, 2014, 11:05:54 pm
@ maziek & Q
Ten sokoli gest Kozaka (! Ukraina) przepiękny, lecz i "Przisam Bohu" Jaśka Giewontowego od Kju - bardzo ładne. Dzięki :-)
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 07, 2014, 05:17:34 pm
Trzeba siać, siać, siać? ::)
http://weekend.pb.pl/3437301,1323,nasa-zasadzi-rosliny-na-ksiezycu (http://weekend.pb.pl/3437301,1323,nasa-zasadzi-rosliny-na-ksiezycu)
(Forumowicz na st.pl właśnie wrzucił.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 13, 2014, 03:30:27 pm
liv, iżby łatwiej Ci było zaakceptować interprecację Everetta (o której - jak pewno pomnisz - gadaliśmy (http://forum.lem.pl/index.php?topic=766.msg37807#msg37807)):
(https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/1975221_825499617483781_3637777589476696481_n.jpg)
(Żródło (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=825499617483781))

I ewidentny plagiat z "Ostatniej..." (chyba, żeby koincydencja, jak te małpy z maszynami i zegarmistrz ślepy?):
(http://img.sadistic.pl/pics/215b2892cf8b.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 14, 2014, 08:47:07 pm
Ten ostatni obrazek... To nie zart! W zeszlym roku, kiedy wyszly na jaw dane zmierzone (a nie projekcyjne), pokazujace brak postepow w g. ociepleniu przez ostatnie 12 lat i po tym jak 8 kolejnych zim w UK bylo najzimniejszych przez ostatnie 30 lat, w prasie ukazywaly sie artykuly, tlumaczace wlasnie, ze jest zimniej bo jest cieplej. Cos jak Rozmowy Kontrolowane: "Sa lepsi, bo sa gorsi..."
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2014, 09:18:10 pm
Masz na to jakieś twarde dane (że brak postępów)? Pomijając, w rzeczy samej skutkiem globalnego ocieplenia będzie wzrost średniej temperatury świata, ale prawdopodobnie zmiana trasy Golfstromu - a więc przyjdą do nas temperatury typowe dla naszej szerokości geogr. (patrz Kanada).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 14, 2014, 10:25:22 pm
Co to sa twarde dane?
University of East Anglia, dane z RSS (satelity), University of Alabama, NASA, etc.
Posiedzialem nad tym tematem jakies 2 lata temu, 2-gi raz nie bede.
Ogolnie, w zaleznosci od tego jaki okres czasu przyjmiesz, taki trend mozesz wywnioskowac. Do tego algorytm, dane z satelitow, termometrow, temperatura na roznych poziomach atmosfery, etc. Cholernie to skomplikowane, ale co do ostatnich 12-15 lat wiadomo, po zmierzeniu, ze nie ma wzrostu temp. Natomiast przewidywania na przyszlosc sa rozne. Co prawda przewidywania wg. modeli na te ostatnie 12-15 lat byly takie, ze temp. mocno wzrosnie. Nie wzrosla.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 15, 2014, 09:54:52 am
Istnieją dwa opozycyjne obozy naukowców, jeden, który twierdzi, że człowiek ma wpływ na ocieplenie, a drugi że nie. Natomiast nie spotkałem się z poważną opinią, aby ocieplenia jako takiego (trendu) nie było. Teza która formułujesz, że odpowiednio manipulując danymi można z nich wywieść każdy wniosek jest oczywista i zdarza się w obróbce wszelkich danych tego typu (np. przyrostu naturalnego, poziomu wód w rzece i tak dalej). Nauka radzi sobie z tym. Fakt, że ktoś (dajmy na to) weźmie do obliczeń okres od powstania Ziemi i wyjdzie mu, że skoro na początku Ziemia była rozgrzaną do białości kulą magmy, a teraz jest zestalona po wierzchu - to mamy stały spadek temperatury globalnej, albo stwierdzi, że ostatnia zima była fest (Twoje 12-15 lat) to problemu nie ma - nie oznacza, że tego typu wnioski mają sens.

Ściśle w miarę mówiąc spadek globalnych temperatur można zobaczyć jeśli patrzy się na wykres temperatur rocznych lub średnia 5 czy 10 letnią - problem polega na tym, że nie istnieje tak czy siak dopasowana krzywa ważona obejmująca okres ostatnich 50 lat, która nie leciałaby hiperbolicznie w kosmos na prawym końcu. Teza, że "się zatrzymało" jest niewiarygodna choćby z tego powodu, że w ciągu ostatnich 50 lat "zatrzymało się" a nawet spadło 6 czy 7 razy - tylko że niestety per saldo w całym tym czasie drastycznie wzrosło. Drastycznie to znaczy ponad dwukrotnie bardziej niż w całym okresie dotąd rejestrowanym. Biorąc nie wartość bezwzględną a tempo przyrostu zmian (czyli ich gwałtowność) "drastyczność" jest drastycznie większa.

P.S. Dwa lata temu przerobiłeś to już nie będziesz? Dobrze, że o bozonie Higgsa nie rozmawiamy :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 15, 2014, 12:01:52 pm
Pomijając, w rzeczy samej skutkiem globalnego ocieplenia będzie wzrost średniej temperatury świata, ale prawdopodobnie zmiana trasy Golfstromu - a więc przyjdą do nas temperatury typowe dla naszej szerokości geogr. (patrz Kanada).

U nas to takie prawie już były, więc biorąc pod uwagę ocieplenie i zanik prądu, może nie być aż tak wielkich zmian - przynajmniej w temperaturze. A gruntownie oziębią się pewnie  zachodnie krańce Europy. Swoją drogą ciekawe, czy G. będzie zanikał powoli, czy dojdzie do jakiegoś gwałtownego skoku. W tym drugim przypadku Anglicy mogą się któregoś roku mocno zdziwić  ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 15, 2014, 10:38:48 pm
@Maziek
Samo istnienie GO, albo nie, tez zalezy od czasu przyjetego. Ostatnie 50 lat mowisz to drastyczny (0.5'C) wzrost temp? Ale oprocz ostatniej 1/4 tego okresu. CO2 z pewnoscia roslo przez te ostatnie 12 lat. Krzywa, ktora leci do gory w kosmos? Rownie dobrze po 2014 moze zaczac leciec w dol w jeszcze szybszym tempie, niz przez 50 lat rosla. Jak sie cofniesz jeszcze bardziej, o nastepne 50 lat, to masz w tym czasie +/- stala temp. A jak jeszcze 50 lat, to znowu wzrost, a jak nastepne 50 to tym razem  spadek. Dalej dane sa juz tylko dedukowane. IPCC w 90 latach twierdzilo ze temp. bedzie stale rosnac po 2000. Dane zmierzone pokazaly, ze ich model byl do dupy.
Ogolnie, to nie ma nikogo kto by twierdzil, ze CO2 nie daje efektu cieplarnianego, spory sa co do tego ile. Wielu paeloklimatologow twierdzi np. ,ze w przeszlosci najpierw rosla temp., a potem nastepowal wzrost stezenia CO2, nie odwrotnie.
Istnieja dwa obozy naukowcow (bo o eko-histerykach nie ma co wspominac), ktore spieraja sie o "climate sensitivity", czyli jak bardzo klimat reaguje wzrostem/spadkiem temperatury w zaleznosci od stezenia co2 (bo o to chodzi). Przy podwojeniu stezenia CO2, zakladaja od 1 do 4.5'C.
Co zas, jezeli spadnie aktywnosc slonca? Wtedy okaze sie, ze by utrzymac ta sama temp. nalezy emitowac jak najwiecej CO2, i caly wysilek i koszta(!) na nic.
Zreszta trzeba by zadac pytanie podstawowe: Jaka jest optymalna temperatura dla Ziemi?

Straszono nas, takze naukowcy to robili, globalnym oziebieniem i nowa epoka lodowcowa, potem dziura ozonowa (by the way, ozon jest wielokrotnie silniejszym gazem cieplarnianym niz CO2), AIDS, ostatnio swinska grypa (w UK byla totalna histeria), a teraz mamy globalne ocieplenie.
Generalnie: Give me a break and enjoy the sunshine  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 15, 2014, 11:35:23 pm
Ja Ciebie nie zamierzam przekonywać, bo sam nie jestem przekonany. Ja się odniosłem jedynie do Twego stwierdzenia, że " brak postepow w g. ociepleniu przez ostatnie 12 lat i po tym jak 8 kolejnych zim w UK bylo najzimniejszych przez ostatnie 30 lat, w prasie ukazywaly sie artykuly, tlumaczace wlasnie, ze jest zimniej bo jest cieplej." I tylko w tej kwestii, że od początku rejestracji bezpośredniej (za pomocą bezpośrednich pomiarów, znaczy termometrami) jest wzrost, żeby nie wiem jak kombinować. I że jak g.o. nastąpi, to na Wyspach będzie zimno a nie ciepło. I jak piszesz, że o 0,5 stopnia to nic nie piszesz, bo istotny jest stosunek zmiany do wartości typowej a nie jej bezwzględna wartość, która wydaje nam się śmieszna, bo praktycznie nieodczuwalna. Być może jest to trend naturalny i człowiek nie ma takiej siły, aby go odwrócić czy przyspieszyć, być może właśnie zaczęło się kolejne zlodowacenie, być może... z tym nie dyskutuję. Zobaczymy. Ani z tym, że stoicki spokój jest zalecany. Z drugiej strony niejakie wrażenie robi na mnie myśl, że dwutlenek węgla odkładany w karbonie przez 60 mln lat uwolniliśmy w lat 60, czyli milion razy szybciej niż był sekwestrowany. Oczywiście piszę demagogicznie, bo nie cały tylko trochę i nie w 60 lat tylko może 100 czy 160, ale rząd wielkości się zgadza.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Kwiecień 16, 2014, 03:34:19 pm
W Nowym Jorku mają Spidermana, w Gotham City mają Batmana, a w Krakowie mamy Hartmana:
https://www.youtube.com/watch?v=Z-RimCWf5lA (https://www.youtube.com/watch?v=Z-RimCWf5lA)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Kwiecień 16, 2014, 10:47:26 pm
Skromny, to się nie chwali filozoficznymi mocami.

Jak np. ten:
(https://files.nyu.edu/iav202/public/powers/toyquine.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Kwiecień 16, 2014, 11:12:18 pm
I że jak g.o. nastąpi, to na Wyspach będzie zimno a nie ciepło.
Masz na to jakies twarde dowody? ;)

Cytuj
I jak piszesz, że o 0,5 stopnia to nic nie piszesz, bo istotny jest stosunek zmiany do wartości typowej a nie jej bezwzględna wartość, która wydaje nam się śmieszna, bo praktycznie nieodczuwalna
Jaka jest wartosc typowa?

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 17, 2014, 09:13:23 am
I że jak g.o. nastąpi, to na Wyspach będzie zimno a nie ciepło.
Masz na to jakies twarde dowody? ;)
Nie można mieć dowodów na coś, co jeszcze nastąpiło. Natomiast są dowody słabnięcia Golfstromu, wiadomo kiedy to się dzieje i jak przebiega póki są to zmiany odwracalne. Jak to przebiegnie gdy ustali się inna równowaga (zmiana nieodwracalna) to tylko modele - ale przykład już Ci podałem - temperatury Kanady, ta sama szerokość.

Cytuj
Jaka jest wartosc typowa?
Typowo +/-0,1 w przeciągu 10-20 lat.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 21, 2014, 01:01:53 am
Z pogranicz Nauki... Rzecz ma siedem lat, ale wczoraj mi się wygooglała i na swój sposób mnie zauroczyła (w kategoriach naprawdę epickiej fantasmagorii) - kwantowa teoria snów*:
http://www.telegraph.co.uk/science/science-news/3312624/A-quantum-theory-of-dreams.html (http://www.telegraph.co.uk/science/science-news/3312624/A-quantum-theory-of-dreams.html)
http://machineslikeus.com/quantum-theory-consciousness-and-temporal-perception-binocular-rivalry.html (http://machineslikeus.com/quantum-theory-consciousness-and-temporal-perception-binocular-rivalry.html)
Gdyby była prawdziwa, to koszmar senne stanowiłyby naprawdę realny koszmar ;D.

* bazująca na wcześniejszych hipotezach tego pana:
http://en.wikipedia.org/wiki/Stuart_Hameroff (http://en.wikipedia.org/wiki/Stuart_Hameroff)
http://www.quantumconsciousness.org/ (http://www.quantumconsciousness.org/)
strony powiązane z jego pracami:
http://consciousness.arizona.edu/ (http://consciousness.arizona.edu/)
http://quantum-mind.co.uk/ (http://quantum-mind.co.uk/)

ps. Znacie Amber Zelazny'ego? Gdyby powyższe tezy były prawdziwe, to by znaczyło, że tamtejsi Amberyci po prostu bardziej świadomie wybierają między możliwościami Multiversum, niż my, blade ich Cienie, acz i im grozi trafienie do koszmaru, b. namacalnego...

- kawałek teorii:

"Wiele lat temu, jeszcze przed dyplomem, spróbowałem raz LSD. Przestraszyło mnie to tak okropnie, że od tego czasu ani razu nie zażyłem żadnych środków halucynogennych. To nie był zwyczajny ciężki odlot. Prochy oddziaływały na moją zdolność podróży przez cienie. To rodzaj truizmu, że Amberyci mogą odwiedzić każde miejsce, jakie potrafią sobie wyobrazić, gdyż wszystko gdzieś tam istnieje w Cieniu. Łącząc ruch z pracą umysłu, dostrajamy się do cienia naszych pragnień. Niestety, ja nie panowałem wtedy nad własną wyobraźnią. I niestety, zostałem przeniesiony w te miejsca. Wpadłem w panikę, a to jeszcze pogorszyło sytuację. Łatwo mogłem zginąć, gdyż wędrowałem przez zmaterializowane dżungle własnej podświadomości i spędziłem trochę czasu tam, gdzie żyją potwory. Kiedy doszedłem do siebie, odnalazłem drogę do domu, zjawiłem się roztrzęsiony u drzwi Julii i przez kilka dni byłem nerwowym wrakiem. Później, gdy opowiedziałem o tym Randomowi, dowiedziałem się, że miał podobne doświadczenia. Z początku zatrzymał tę wiedzę dla siebie jako potencjalną tajną broń przeciwko krewniakom. Potem, gdy wszyscy jakoś się pogodzili, dla ogólnego bezpieczeństwa postanowił zdradzić te informacje. Przekonał się ze zdziwieniem, że Benedykt, Gerard, Fiona i Bleys wiedzieli o tym - choć eksperymentowali z innymi halucynogenami. To niezwykłe, ale jedynie Fiona rozważała wykorzystanie tego efektu jako broni. Zarzuciła jednak projekt z powodu nieprzewidywalności zjawiska. Działo się to kilka lat temu i Random zapomniał o całej sprawie wobec natłoku problemów. Zwyczajnie nie pomyślał, że kogoś nowego w rodzinie, jak mnie, powinno się może uprzedzić. Luke mówił, że próbował zdobyć Twierdzę, wprowadzając tam oddział żołnierzy na lotniach, i że atak się nie udał. Kiedy tam byłem, widziałem wewnątrz murów porozbijane lotnie, mogłem więc sensownie założyć, że Luke został uwięziony. Zatem, logicznie rzecz biorąc, to czarnoksiężnik Maska zrobił to, co zrobił, by doprowadzić Luke'a do takiego stanu. Wymagało to chyba tylko wprowadzenia dozy halucynogenu do więziennego posiłku, a potem wypuszczenia jeńca na wolność, żeby chodził sobie i gapił się na kolorowe światełka.
Na szczęście, w przeciwieństwie do mnie, jego myślowe wędrówki nie prowadziły w żadne miejsca bardziej groźne niż co przyjemniejsze sceny z Lewisa Carrolla. Może miał serce czystsze od mojego."


- i kawałek praktyki

"Czułem się trochę niepewnie, choć nie umiałbym wyjaśnić dlaczego. W końcu to chyba nic niezwykłego: popijać piwo z Królikiem, niskim człowieczkiem podobnym do Bertranda Russella, uśmiechniętym Kotem i moim starym przyjacielem Lukiem Raynardem. Luke śpiewał irlandzkie ballady, a za jego plecami dziwaczny pejzaż przechodził od fresku w rzeczywistość. Owszem, wielki niebieski Gąsienica, palący nargile na czubku gigantycznego grzyba, robił spore wrażenie - ponieważ wiedziałem, jak łatwo gaśnie wodna fajka. Ale nie w tym rzecz. Lokal był przyjemny, a wiedziałem, że Luke często obraca się w dziwnym towarzystwie. Więc skąd ten niepokój?
Piwo było dobre i nawet podawali darmowy lunch.
Demony torturujące przywiązaną do pala rudowłosą kobietę błyszczały tak, że aż oczy bolały. Zniknęły teraz, ale cała scena była przepiękna. Wszystko było przepiękne. Kiedy Luke śpiewał o Zatoce Galway, skrzyły się tak ślicznie, że miałem ochotę wskoczyć i zatracić się w niej. Smutne też. Miało to jakiś związek z uczuciem... Tak. Zabawny pomysł. Kiedy Luke śpiewał smętną pieśń, ogarniała mnie melancholia. Kiedy śpiewał wesołą, byłem rozradowany. W powietrzu unosiła się niezwykła dawka empatii. To chyba bez znaczenia. Światła pracowały doskonale...
Sączyłem piwo i obserwowałem, jak Humpty kołysze się na końcu baru. Przez moment usiłowałem sobie przypomnieć, skąd się tu wziąłem, ale ten akurat cylinder miał niesprawny zapłon. W końcu i tak będę wiedział. Miła impreza...
Patrzyłem, słuchałem, smakowałem, dotykałem i czułem się świetnie. Cokolwiek zwróciło moją uwagę, było fascynujące. Czy chciałem spytać o coś Luke'a? Chyba tak, ale był zajęty śpiewem, a ja i tak nie pamiętałem, o co chodziło.
Co właściwie robiłem, zanim zjawiłem się w tym miejscu? Próba przypomnienia sobie nie wydawała się warta wysiłku. Zwłaszcza że tu i teraz wszystko było takie ciekawe.
Chociaż miałem wrażenie, że to coś ważnego. Może dlatego jestem niespokojny? Może zostawiłem jakąś sprawę, do której powinienem wrócić? Odwróciłem się, żeby zapytać Kota, ale on znowu zanikał, wciąż lekko rozbawiony. Przyszło mi wtedy do głowy, że też bym tak potrafił. To znaczy zniknąć i pójść gdzie indziej. Czy w taki sposób tu przybyłem i tak mógłbym odejść? Możliwe. Odstawiłem kufel, potarłem oczy i skronie. Miałem wrażenie, że w głowie też wszystko mi pływa."


oba cytaty "Amber, tom 8: Znak Chaosu"

Oczywiście, jednak, nie ma co tego brać serio:
http://scienceblogs.com/principles/2007/10/26/quantum-consciousness-and-the/ (http://scienceblogs.com/principles/2007/10/26/quantum-consciousness-and-the/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 21, 2014, 02:58:46 pm
Ci Amberyci - mocno przypominają mi australijskich Aborygenów.
Z jednego bloga;
Przybyli tam około 40-65tys. lat temu prawdopodobnie z południowo-wschodniej Azji. Prowadzili koczowniczy tryb życia. Obecnie Aborygeni zamieszkują słabo zaludnione i nieurodzajne obszary Australii Zachodniej, Queenslandu i Terytorium Północnego. Liczna populacja Aborygenów zamieszkuje również slumsy w wielkich australijskich miastach.
Ale do rzeczy...
Sen wydaje się być czymś nierealnym, ale jest takie miejsce na Ziemi, gdzie sen jest bardziej realny niż rzeczywistość. Tym miejscem jest Australia. Ponieważ australijscy Aborygeni wierzą w Krainę Śnienia, z której wywodzi się cały świat i wszyscy ludzie. Jest to kraina istniejąca równolegle do widzialnego świata, ale tam mieszkają dusze wszystkich ludzi i kiedy kobieta jest w piątym miesiącu ciąży to, właśnie z tej krainy śnienia, do jej brzucha wślizguje się dusza dziecka. Kiedy człowiek umiera jego dusza też powraca do tej krainy snu i to się wydaje dosyć proste ale jest jeszcze jedna koncepcja bardziej skomplikowana. Mówi ona o tym, że ta Kraina śnienia jest to równoległa rzeczywistość dziejąca się w tym samym czasie co nasza, ale ważniejsza dlatego, że właśnie z tamej rzeczywistości wynika wszystko co jest ważne i wszystko co określa istnienie rzeczy, spraw, istot w naszym świecie. Taka wieczna kraina gdzie nie istnieje czas i gdzie powstaje to wszystko co jest znane w naszym świecie. Są nawet ludzie, którzy potrafią przedostać się do Krainy śnienia i czerpać stamtąd siłę, odpowiedzi na ważne pytania i zdaje mi się, że czasami w czasie snu człowiek trafia do takiego miejsca i przenosi później ze sobą na Ziemię różne myśli, wynalazki albo odkrycia. W każdym bądź razie to jest fascynująca sprawa. :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 22, 2014, 12:31:27 am
Ci Amberyci - mocno przypominają mi australijskich Aborygenów.

A, co ciekawe - jak coś tam wspominałem (http://forum.lem.pl/index.php?topic=828.msg37783#msg37783) - pomyślani byli jako byty oczko wyżej nad ludźmi w neoplatońskiej hierarchii bytów (i modelowani na "naukowej" koncepcji najwyższej klasy elfów wypracowanej przez średniowiecznych uczonych elfologów).

Skądinąd Zelazny, kumpel Dicka (wspólnie "Deus Irae" napisali), co by te odloty wyjaśniało, stworzył tam sobie dość oryginalną kosmogonię... Mamy Chaos (w którym rodzą się zresztą inteligentne byty o metamorficznej i nieustalonej naturze), z Chaosu wyłania się jego antyteza, ale i zarazem odbicie - Amber, pierwszy, najbardziej realny wszechświat (czyli w tubylczym slangu Pierwszy Cień), który stanowi centrum Multiversum, którego znów odbicia - cienie stanowią nieskończoność wszechświatów alternatywnych - Cień, ciągnący się od Amberu do Chaosu (przy czym w Amberze panują prawa magii Wzorca, w Chaosie prawa magii Chaosu, które przechodzą płynnie jedne w drugie bo są różnymi przejawami tej samej siły, która po drodze, gdzie przeciwieństwa się równoważą, zwana jest z kolei fizyką kwantową). Amberyci zasię, potomstwo zbuntowanego Chaosyty/demona, który wynalazł Ład, wykreślił kosmiczny plan zwany Wzorcem (wokół którego wykrystalizował się Amber) i stał się demiurgiem, to rodzina panująca Amberu, której niedoskonałym odbiciem jest m.in. ludzkość.
Przy czym Amberyta przemieszczając się przez Cień potrafi materializować wokół siebie - nie bez wysiłku zresztą - świat jaki mu odpowiada (przez dłuższy czas odbierane jest to w kategoriach solipsystycznych, potem w wiadomej rodzince przeważa teza, że nie wymyślają/stwarzają jednak, a tylko wybierają z istniejących już alternatyw, co oznacza, że i cienie mają podmiotowość).

Więcej:
http://www.series-series.info/essays/amber_series.htm (http://www.series-series.info/essays/amber_series.htm)
http://www.fascinationplace.org/2006/10/15/roger-zelazny-the-chronicles-of-amber-1/ (http://www.fascinationplace.org/2006/10/15/roger-zelazny-the-chronicles-of-amber-1/)
http://www.fascinationplace.org/2006/10/29/roger-zelazny-the-chronicles-of-amber-2/ (http://www.fascinationplace.org/2006/10/29/roger-zelazny-the-chronicles-of-amber-2/)
Teksty takie sobie, znacznie lepszy był artykuł Małgorzaty Wieczorek "Książę Hamlet w Amberze" zamieszczony ongiś w "NF"; zacytuję konkluzję, bo tylko ją w Sieci dopadłem:

"powieść ta przeprowadza tekstualną inwazję na naszą "rzeczywistość" i używa całego świata jako rozbudowanego cytatu. Nie tylko nasza rzeczywistość jest w tym wypadku cytatem. Dotyczy to również całej literatury, która - jeśli się poddamy logice Zelazny 'ego - jest niczym innym jak odbiciem Idealnego Świata. Nic dziwnego zatem, że losy Amberytów można odnaleźć i prześledzić w literaturze (szczególnie tej należącej do tzw. kanonu). Doprowadzając już tę myśl do końca, nie powinniśmy twierdzić, że to Corwin cytuje Szekspira , lecz że jest dokładnie odwrotnie: to walka o tron Amberu znalazła swoje odbicie w sztukach Szekspira . Po przyjęciu takiej perspektywy każdy renesansowy element, który zdawał się zagrażać integralności powieści, zaczyna pasować do tej układanki idealnie. Można już tylko się dziwić, że renesansowa Anglia zdołała być tak dobrym Cieniem Amberu."

Aborygeni widać też są odbiciem ;).


Skądinąd cykl o Amberze jest to b. miłe czytadło, którym pasjonowałem się parę lat dłużej niż Marvel Comics, bo - mimo podobnego charakteru opowiastki o naparzance nadludzi - sensowniej jednak pomyślany.

Acz i on jako komiks skończył...
http://www.comicvine.com/roger-zelaznys-nine-princes-in-amber/4050-39232/ (http://www.comicvine.com/roger-zelaznys-nine-princes-in-amber/4050-39232/)
http://www.comicvine.com/roger-zelaznys-amber-the-guns-of-avalon/4050-39233/ (http://www.comicvine.com/roger-zelaznys-amber-the-guns-of-avalon/4050-39233/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 22, 2014, 08:26:08 pm
W pewnej galerii sztuki w Lodzi odbyl sie niedawno "performans". "Artysta" zazyczyl sobie zafundowania z galeryjnych (panstwowych) pieniedzy noza, gory owocow i warzyw, jakiejs bialej chusty oraz wykonanego chyba na zamowienie szklanego akwarium. "Performans" polegal na tym, ze ten cudak siekal owoce i warzywa i je sobie ukladal na chuscie, po czym przykryl je akwarium. Wszyscy sie troche pozachwycali i poszli na ekskluzywna kolacje (za galeryjne fundusze).

Jest coraz lepiej... Ta miła pani, twierdzi, że rodziła dzieło sztuki:
http://natemat.pl/99513,to-juz-przesada-artystka-malowala-obraz-jajkami-z-pochwy (http://natemat.pl/99513,to-juz-przesada-artystka-malowala-obraz-jajkami-z-pochwy)
http://www.theguardian.com/artanddesign/jonathanjonesblog/2014/apr/22/artist-eggs-vagina-paintings-performance-art-milo-moire (http://www.theguardian.com/artanddesign/jonathanjonesblog/2014/apr/22/artist-eggs-vagina-paintings-performance-art-milo-moire)
http://www.milomoire.com/ (http://www.milomoire.com/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 22, 2014, 08:48:14 pm
Artystka? Partaczka z drewnianymi rękami (no, czy czym tam). Mój przyjaciel widział onegdaj film, na którym sztukmistrzyni za pomocą fifki wstawionej w owo miejsce paliła papierosa, a także z tej fifki strzelała petami trafiając balony na odległość kilku metrów, przy czym trafiony balon pod wpływem żaru pękał. Na moim przyjacielu film ten wywarł tak wstrząsające wrażenie, że jeszcze długo, kiedy ktoś opowiadał coś niestworzonego mawiał (przepraszam, że częściowo zacytuję): "widziałem palącą c., widziałem strzelająca c. - ale w to, to nie uwierzę!".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 22, 2014, 11:51:42 pm
Ty, nie rozśmieszaj tak ludzi przed snem, hi, hi, hi-hi-hi...
s.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 24, 2014, 05:32:11 pm
Ale poobiednio można?
Study Finds Earth Located In Lamest Part Of Universe (http://www.youtube.com/watch?v=fAij6ztC_tk#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 30, 2014, 11:20:12 pm
Tytuł z Wyborczej:

"Po raz pierwszy prezeską Sądu Najwyższego jest kobieta!" (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15885235,Jest_nowy_szef_Sadu_Najwyzszego__Po_raz_pierwszy_w.html#BoxWiadTxt). Czyli do tej pory prezeskami byli faceci!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2014, 07:11:45 pm
Pewnie znowu jakaś siostra bratnia ;).

ps. Próbka humoru znad Sekwany:

"Dnia 26 lutego 1802 roku, naczelnik twierdzy-więzienia w Besançon, pan Joseph Léopold Sigisbert Hugo wpadł do domu wyraźnie podekscytowany, od progu krzycząc do żony:
- Sophie, otwieraj butelkę Jeroboam Chateau Mouton-Rothschild, rocznik 1945, którą mieliśmy odłożoną na specjalną okazję, jest bowiem co oblewać! Oto dziś urodził się nam syn, Victor Hugo, największy pisarz francuski!"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 11, 2014, 01:40:22 pm
Przyznam, że powyższego nie rozumiem :( .

Ale poniższe do mnie przemawia:

(https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10153790_689143517811796_5082280003295436258_n.png)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 11, 2014, 03:34:31 pm
Też coś mam... Polecanki literackie Rafała Kosika (taki rodzimy autor SF, który ostatnio awansował, bo już przedmowy do Dicka pisze, czym się chwali (http://rafalkosik.com/marsjanski-poslizg-w-czasie)) z dobrych paru lat:
http://rafalkosik.com/kwietniowe-premiery-wydawnicze (http://rafalkosik.com/kwietniowe-premiery-wydawnicze)
http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2011 (http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2011)
http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2012 (http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2012)
http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2013 (http://rafalkosik.com/premiery-wydawnicze-kwiecien-2013)
Z czego najbardziej ubawiły mnie:
(http://rafalkosik.com/wp-content/files/photos/2011/110401_bojki_robotow.jpg)
Trochę mniej zaś:
(http://rafalkosik.com/wp-content/files/photos/2011/110401_wiesniak.jpg)
Dobre są też np. wariacje na temat "Lodu" (lud z lodem;)).

By zaś dać obraz kto Kosik - oto jak tenże rozważa przyczyny niszowości SF:
http://rafalkosik.com/dlaczego-nikt-nie-lubi-sf (http://rafalkosik.com/dlaczego-nikt-nie-lubi-sf)
I jak pisze:
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/rafal_kosik/mars/fragment (http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/rafal_kosik/mars/fragment)
http://rafalkosik.com/mars-fragment-1 (http://rafalkosik.com/mars-fragment-1)
http://rafalkosik.com/mars-fragment-2 (http://rafalkosik.com/mars-fragment-2)
http://rafalkosik.com/mars-fragment-3 (http://rafalkosik.com/mars-fragment-3)
http://rafalkosik.com/mars-fragment-4 (http://rafalkosik.com/mars-fragment-4)
http://rafalkosik.com/ostatni-oddech (http://rafalkosik.com/ostatni-oddech)

ps. Tego zaś z kolei ja nie rozumiem 8):
(http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_2lbHvHvgSuCPOtVivRjmGLlbY0Slqk0W.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: sosnus w Maj 12, 2014, 12:10:27 pm
ps. Tego zaś z kolei ja nie rozumiem 8):
(http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_2lbHvHvgSuCPOtVivRjmGLlbY0Slqk0W.jpg)
Ja też nie rozumiem, ale mogę nakierować na źródło...
https://www.youtube.com/watch?v=MlKO3hnu14U (https://www.youtube.com/watch?v=MlKO3hnu14U)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 19, 2014, 10:15:19 pm
Właśnie się dowiedziałem kto popsuł Stare Warsy ;):
(http://2.bp.blogspot.com/-Gf4LAIJRvIY/UIT-LixvTwI/AAAAAAAABjU/96GkZCNnhik/s1600/cartoonwars_tajemnicza_moc.jpg)

ps. Dziękuję za nakierowanie ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 20, 2014, 12:43:13 pm
Pojawienie się Michaela Jacksona na scenie po pięciu latach o momentu śmierci zachwyciło publiczność.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1129056,Michael-Jackson-znow-na-scenie-Wystapil-jako-hologram (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1129056,Michael-Jackson-znow-na-scenie-Wystapil-jako-hologram)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 20, 2014, 01:09:03 pm
Fajne, to już nie trza będzie w razie dystansu zamęścia per procura realizować, tylko samemu, zdalnie :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 21, 2014, 01:35:25 am
Że niby zdalnik? Tym razem raczej widmotron... 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2014, 12:55:41 pm
Burleska wiecznie żywa :) .
(http://media-cache-ak0.pinimg.com/originals/75/c6/ae/75c6ae1ef70de6dbac155eda8c7b5335.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 01, 2014, 08:59:16 am
To musiało boleć...

Tymczasem... NEX twierdzi, ze superbohatery to bajki (http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.msg55748#msg55748). Teoretycznie ma rację. Praktycznie pojawiło nam się paru Tonych Starków:
http://www.investopedia.com/slide-show/billionaires-like-tony-stark/?article=1 (http://www.investopedia.com/slide-show/billionaires-like-tony-stark/?article=1)
Z czego jeden bardziej:
http://www.buzzfeed.com/ashleyperez/meet-the-real-life-tony-stark (http://www.buzzfeed.com/ashleyperez/meet-the-real-life-tony-stark)
Inna rzecz, że nie wiem czy to dobrze, bo superbohaterowie to straszne zboczuchy ;D:
http://www.buzzfeed.com/perpetua/dirty-out-of-context-comic-panels (http://www.buzzfeed.com/perpetua/dirty-out-of-context-comic-panels)
http://cheezburger.com/5266838784 (http://cheezburger.com/5266838784)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 13, 2014, 12:58:33 am
Jeszcze a'propos:
No, to wystarczy trochę materii egzotycznej i możemy lecieć :)

Tak się wypowiada pan co dla NASA pracuje nad tymi Warpami chodzącymi na egzotykę:
Faster than Light: Warp Drive - SpaceVision 2013 (http://www.youtube.com/watch?v=9M8yht_ofHc#ws)

Tu zaś są obrazki realnego - podobno - warpshipa opracowanego pod jego kierunkiem i przy współpracy dyżurnego startrekowego grafikoprojektanta:
https://www.flickr.com/photos/123021064@N05/sets/72157644113972600/with/14038693038/ (https://www.flickr.com/photos/123021064@N05/sets/72157644113972600/with/14038693038/)

ps. O fizyku:
http://en.wikipedia.org/wiki/Harold_G._White_(NASA) (http://en.wikipedia.org/wiki/Harold_G._White_%28NASA%29)
http://www.icarusinterstellar.org/team/harold-white/ (http://www.icarusinterstellar.org/team/harold-white/)
O grafiku:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Michael_Okuda (http://en.memory-alpha.org/wiki/Michael_Okuda)
O Warpie (sprzed 3 lat):
http://ntrs.nasa.gov/archive/nasa/casi.ntrs.nasa.gov/20110015936.pdf (http://ntrs.nasa.gov/archive/nasa/casi.ntrs.nasa.gov/20110015936.pdf)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 19, 2014, 11:50:57 pm
Dla mnie to pasuje tutaj:)
Na malutkim, potwornie zatłoczonym lotnisku (odprawiali chyba z 8 lotów przy dwóch bramkach) - taki aprop Remuszkowego dowcipu o płaceniu za cielesny nadbagaż - otóż nie ważą, ale mogą zmierzyć;))...a przestrzeń w cenie - bilet w jedną stronę;):
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/Kerkira/3fff0669-fb4d-4850-a81a-6dcd7b092a07_zps55e6daf4.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/Kerkira/3fff0669-fb4d-4850-a81a-6dcd7b092a07_zps55e6daf4.jpg.html)
I hydraulika z elektryką  (to jeszcze całkiem uporządkowane budynki) - dodam, że miasto wpisane na listę dziedzictwa UNESCO:
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/Kerkira/IMG_2204_zpsafb5f1b0.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/Kerkira/IMG_2204_zpsafb5f1b0.jpg.html)
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/Kerkira/IMG_2115_zps6eb3972c.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/Kerkira/IMG_2115_zps6eb3972c.jpg.html)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 22, 2014, 02:23:18 pm
I jak się nie zapłaci - to opierniczają? Czy tylko łamią, żeby można było podwinąć pod siebie?

Teraz mam dużo do czynienia z tanimi liniami to trzeba przyznać, że mają wielce bogaty repertuar dopłat :) . Oraz nagłych zmian maksymalnych wymiarów bagażu kabinowego. Szczytem (pewno lokalnym) było wypuszczenie węży medialnych przez Ryanair (w celu rozpoznania terenu) - odnośnie opłaty za siusiu, oraz drugiego - odnośnie miejsc stojących w samolocie :) .

Dawaj mi tu więcej zaraz tych "kanalizacji z klimatyzacją" do wątku foto :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 22, 2014, 11:20:07 pm
Gorzej maziek, gorzej...nie łamali, ale jak już nikt nie wykupił, wszyscy spięci pasami siedzieli (zaklinając tych co przed nimi, żeby tylko nie rozłożyli siedzeń do spania;)) we w tym smol planet dżecie - start opóźniony o godzinę (ale nie przez nasz samolot - albo Kijów, Moskwa, może Szwajcaria) - z miłym uśmiechem steward oznajmił, że z przodu toaleta jest nieczynna. Po stosownej pauzie dodał, że z tyłu tylko jedna;) Opłat się nie domagali, ale zużycie zmniejszyli;)
Nieno..stojące to medialny fakt...tego pilnują - żeby wszyscy siedzieli i mieli pochowane all oraz spięte. Ale to ważenie, mierzenie dodatkowe opłaty za żywe i martwe, a przewożone...przyszłość;)
Z Ryanairem jeszcze nie leciałam - strach;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 27, 2014, 11:52:26 am
A w Ameryce zmarł samochód. Kierowca został oskarżony o zabójstwo!
(za portalem gazeta.pl)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/zmar1420o.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/zmar1420o.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 11, 2014, 06:39:01 pm
"Zawstydził ekipę ze Star Treka i teleportował się z Katowic do Bielska-Białej" piszą...
http://www.tvs.pl/informacje/xxx-1 (http://www.tvs.pl/informacje/xxx-1)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Lipiec 15, 2014, 01:56:03 pm
Chciałem do wątku eksploracyjnego wrzucić, ale dla zachowania powagi, gdzie stosowne, wklejam tu: http://nczas.com/publicystyka/korwin-mikke-polska-powinna-sie-wziac-za-eksploracje-kosmosu/ (http://nczas.com/publicystyka/korwin-mikke-polska-powinna-sie-wziac-za-eksploracje-kosmosu/)

;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 15, 2014, 02:33:34 pm
Tak, tak, trzeba go wystrzelić, koniecznie. Choć z drugiej strony może być wojna światów jak da w pysk pierwszemu napotkanemu Marsjaninowi :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 17, 2014, 12:04:53 am
Sztuka zeszła do podziemia. Każda rzeźba potrzebuje antyrzeźby? :-\
Pojawienie się w Polsce pracy znanego i rozchwytywanego chińskiego artysty to ogromne wydarzenie. Wydaje się, że jego dzieło powinno znaleźć się w centralnym miejscu Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Tymczasem zostało ono zakopane w ziemi na warszawskim Bródnie.
– Mamy do czynienia z dużym wyzwaniem – przyznał Sebastian Cichocki, socjolog, kurator, krytyk sztuki, zastępca dyrektora Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. – Galerie sztuki współczesnej na całym świecie pożądają prac Ai Weiweia. U nas natomiast trafiło ono pod ziemię, ale takie właśnie działanie zakładał kontrakt podpisany z artystą – mówił.
Do Warszawy sprowadzono trzysta kilogramów replik rozbitych czternastowiecznych waz wykonanych w studiu Ai Weiweia. Zakopano je w Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie w trzech cylindrycznych dołach o określonej w kontrakcie średnicy. Praca nigdy nie może zostać przeniesiona w inne miejsce.
– Być może trudno myśleć o tym dziele jako rzeźbie, ja jednak konsekwentnie je tak nazywam – powiedział Sebastian Cichocki. – Jej częścią jest nie tylko ziemia i skorupy waz, lecz także fizyczność pracy, którą wykonaliśmy w parku. Pięknie wyglądające dziury były swego rodzaju antyrzeźbą, która została wypełniona ziemią i kawałkami waz. Powstała rzeźba, której górna krawędź pokrywa się z poziomem ziemi. Jest więc niewidoczna, ale mam poczucie, że Ai Weiwei znalazł się przez to w samym centrum bródnowskiego parku – dodał.

http://www.polskieradio.pl/24/3664/Artykul/1178319,Ai-Weiwei-i-rzezba-ktorej-nikt-nie-zobaczy (http://www.polskieradio.pl/24/3664/Artykul/1178319,Ai-Weiwei-i-rzezba-ktorej-nikt-nie-zobaczy)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 17, 2014, 12:40:43 am
Cytuj
Jej częścią jest nie tylko ziemia i skorupy waz, lecz także fizyczność pracy, którą wykonaliśmy w parku. Pięknie wyglądające dziury były swego rodzaju antyrzeźbą, która została wypełniona ziemią i kawałkami waz. Powstała rzeźba, której górna krawędź pokrywa się z poziomem ziemi. Jest więc niewidoczna
Genialne.
Drogowcom zadedykować. Niech wiedzą, że oni też artyści. Nawet rozchwytywani. :)
Ale, że pan kurator tak na poważnie potrafi uzasadnić...marnuje się w sztuce. Na ministra go.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 17, 2014, 01:12:47 am
[
Pięknie wyglądające dziury były swego rodzaju antyrzeźbą, która została wypełniona ziemią i kawałkami waz. Powstała rzeźba, której górna krawędź pokrywa się z poziomem ziemi. Jest więc niewidoczna, ale mam poczucie, że Ai Weiwei znalazł się przez to w samym centrum bródnowskiego parku – dodał.

Jestem zachwycony - nurt, który zapoczątkowali Opakowie w końcu trafił i do nas po długiej wędrówce wśród wysp galaktycznych.

Pamiętacie?

"Nie powiem wam inaczej aniżeli czynem!" - odparł trzeci. I na ich oczach jął się rozbierać; zdjął szatę wierzchnią, nabijaną kryształami, i drugą złotolitą, i spodnią srebrną, zdjął wierzch czerepu i piersi, a potem rozbierał się coraz szybciej i coraz drobniej, od przegubów przeszedł do złączy, od złączy do śrub, od śrub do druciczków, do okruszyn, aż imał się atomów. I jął ów mędrzec łuskać swe atomy i łuskał je tak chyżo, że nie było widać nic oprócz jego topnienia i znikania, lecz postępował tak zręcznie i spieszył się tak bardzo, że w trakcie owych ruchów rozbiorczych, na oczach rażonych zdumieniem innych mędrców, został jako doskonała nieobecność, która jest właśnie odwróceniem tak wiernym, że obecnym. Tam bowiem, gdzie poprzednio miał jeden atom, teraz nie miał tego jednego atomu, gdzie było ich przed mgnieniem sześć, pojawił się brak sześciu, gdzie była śrubka, pojawił się brak śrubki, doskonale wierny i niczym się od niej nie różniący. A w taki sposób stawał sję próżnią, uporządkowaną tak samo, jak poprzednio była uporządkowana jego pełnia; i był jego niebyt bytem nie zakłócony, albowiem tak szybko działał i tak zręcznie manewrował, aby żadna cząstka, żaden materialny intruz nie pokalał wtargnięclem doskonałej jego nieobecności obecnej, i widzieli go inni jako pustkę uformowaną tak, jak on był przed chwilą, poznawali jego oczy po nieobecności barwy czarnej, jego twarz po braku lśnienia błękitnego, a jego członki po znikłych palcach, przegubach i naramiennikach! "W taki to sposób, o, bracia" - rzekł Obecny nieobecny - "poprzez wcielenie się czynne w nicość, zdobędziemy nie tylko potężną odporność, ale i nieśmiertelność. Bo tylko materia zmienia się, a nicość nie towarzyszy jej na drodze ciągłej niepewności, dlatego perfekcja mieszka w niebycie, nie w bycie, i należy stać się pierwszym, a nie drugim!" Jak postanowili, tak uczynili. Odtąd są Opakowie plemieniem niezwalczonym. Żywot swój zawdzięczają nie temu, co w nich jest, bo w nich nic nie ma, jeno temu, co ich otacza. I kiedy któryś wchodzi do domu, jest widomy jako domowa niebytność, a jeśli wstępuje w mgłę - jako jej brak lokalny. Wypędziwszy z siebie chwiejną losów zmiennych materię, niemożliwe uczynili możliwym...
"Król Globares i mędrcy"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 17, 2014, 09:27:26 am
Olka, umarłem ze śmiechu :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: DillingerEscPlan w Sierpień 06, 2014, 11:07:08 pm
Pan Remuszko nie wierzył, że ćpać można tak długo, jak my z Maźkiem w "Ciemnogrodzie". Dla Pana Remuszki historyjka wyjaśniająca:

http://repostuj.pl/img/97694/grzybowa-kraina/ (http://repostuj.pl/img/97694/grzybowa-kraina/)


;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 17, 2014, 12:10:42 am
Oj moja przepona... dla nieanglistów - napis głosi: Oliwer został wychowany przez sowy, prawie że bez efektów ubocznych... hahahaha :) .

(http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/02/e3/3a/02e33a8506602c1a53f8b16017c53139.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 20, 2014, 03:37:46 pm
Przed chwilą z Gugli wyskoczyła mi taka oto reklama:
http://twojrobot.pl/ (http://twojrobot.pl/)
No nie mogę, roboty trafiają pod strzechy! ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 20, 2014, 03:55:04 pm
To ja zaniemogłem wczoraj.
Kiedym usłyszał, że w moim kochanym kraju, szefem policji jawnej oraz tajnej wraz z przydatkami, czyli MSW,
została ex-katechetka.
Jak dla mnie, przebiła ex-psychiatrę na stolcu MON.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 20, 2014, 05:25:50 pm
Faktem jest, że ktoś po zarządzaniu kosmosem byłby lepszy.

http://gadzetomania.pl/1866,studia-o-zarzadzaniu-kosmosem-smiejecie-sie-nie-ma-z-czego (http://gadzetomania.pl/1866,studia-o-zarzadzaniu-kosmosem-smiejecie-sie-nie-ma-z-czego)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 02, 2014, 05:35:11 pm
Znalezisko jednego z "moich" forumowiczów "Kanalizacya miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlataneryi w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wislą.":
http://polona.pl/item/3003520/1/ (http://polona.pl/item/3003520/1/)

Najpiękniejszy przykład geniuszu ujemnego jaki znam... ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 04, 2014, 08:50:05 pm
http://forum.lem.pl/index.php?topic=846.msg55605#msg55605 (http://forum.lem.pl/index.php?topic=846.msg55605#msg55605)
...już patrzeć na siebie i dam małą wedlowską Ktosiowi za to, żeby ów Ktoś zrobił nowy wpis, choćby jednokropkowy - tak, żebym wreszcie znikł z Forumowej pierwszostronicowej przegladarki...
sługa i wdzięcznik :-)
Stanisław Remuszko
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 08, 2014, 11:22:14 am
... Polacy wyprodukowali starłorsową (http://www.omca.biz/wp-content/uploads/2014/07/obe-wan-hologram.jpg) technologię:
http://www.leiadisplay.com/pl/ (http://www.leiadisplay.com/pl/)
Cóż... Zawsze wiedziałem, że R2-D2 miał w sobie parę 8).

ps. @ S.R.: Ktoś zrobił ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Październik 19, 2014, 01:47:47 pm
Z specjalną dedykacją dla Mażka, czyli dla tych co słoń nadepnął.. Ponoć rytm każden człowiek ma w sobie.. Mając poczucie rytmu, słuch muzyczny można w sobie wyzwolić, nauczyć, wykształcić.. tylko czasu trza   ;)  Sara X Does Mozart’s “Eine kleine Nachtmusik” (http://www.youtube.com/watch?v=UDXUDehUgIQ#ws)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 19, 2014, 11:36:44 pm
Panie Suł..., znaczy, Panie Wiesiole, KOCHAM PANA!
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 20, 2014, 06:18:44 pm
Nie lubię tak nachalnych tatuaży. Ale doceniam, że się starałeś.

Poniewiera się u mnie Wysokie Obcasy nie wiem skąd ale zaponiewierały się do kibelka, więc wpadły w moje ręce. Czytam tam - w artykule o jakiejś politycy z Brazyli:

"Potem prawie umarła na wycieńczona zakażeniem merkurem, którego używa się w kopalniach rudy żelaza i który zatruwa rzeki". Wziąłem sobie gazetę, żeby przepisać słowo w słowo i niczego nie uronić. Idę się zatruć.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 23, 2014, 08:40:34 pm
Olivier przebrany za sowę...a tutaj takie przebieranki...wklejka z zeszytu szkolnego (pogrubienia nie moje):
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/4630fbca-de5e-43cc-bba2-a5ea7533220a_zpsba8cdc8d.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/4630fbca-de5e-43cc-bba2-a5ea7533220a_zpsba8cdc8d.jpg.html)
Azali przebrać za jakiego ze stygmatami - żeby klimat utrzymać? :-\
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 23, 2014, 11:19:37 pm
http://forum.pclab.pl/topic/359324-%C5%9Aw-Kwadrat-Apologeta/ (http://forum.pclab.pl/topic/359324-%C5%9Aw-Kwadrat-Apologeta/)
Może być?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Październik 24, 2014, 12:09:42 am
Kwadraturowy A. nawet pasuje...do tej kołowej groteski.
Mnie generalnie chodzi o użycie słowa "zaraza" - w karteczce dla dzieciaków, które nie kojarzą dyni z wcielonym złem itd.
Ponadto - poniekąd (bo mogę zrozumieć argumenty kk przeciw H.) - bawi groteskowy charakter alternatywnej propozycji przebierankowej.
Jeszcze tylko markety muszą się dostosować i zacząć sprzedawać gotowe korowodowe stroje...obok stoiska z nietoperzami...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 24, 2014, 01:01:13 am
Mnie generalnie chodzi o użycie słowa "zaraza" - w karteczce dla dzieciaków

Może pomylili zarazę ziemniaka z mączniakiem rzekomym dyniowatych* i wyszła im zaraza dyń?

* objawowo, w końcu, podobne:
http://www.ogrody-krzekowo.pl/index.php/2012-09-24-08-18-55/item/126-choroby-pomidorów-i-ogórków (http://www.ogrody-krzekowo.pl/index.php/2012-09-24-08-18-55/item/126-choroby-pomidor%C3%B3w-i-og%C3%B3rk%C3%B3w)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 24, 2014, 05:38:31 pm
Właściwie, to w muzycznym powinienem. :)
(http://pliki.portalsamorzadowy.pl/i/05/89/90/058990.jpg)
Tu więcej kreaktywchhhhhiii....istów
http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/plakaty-wyborcze-ktore-wprawia-cie-w-oslupienie,64210,58990.html (http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/plakaty-wyborcze-ktore-wprawia-cie-w-oslupienie,64210,58990.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 25, 2014, 11:02:53 pm
"Śmietanka" na śmietance...
http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/czy-to-zart-hitler-i-mussolini-na-smietance-do-kawy,480971.html (http://www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/czy-to-zart-hitler-i-mussolini-na-smietance-do-kawy,480971.html)


I rodzimy akcent w dyniowym temacie:
(https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10701956_769509006444307_3631563344219508913_n.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 03, 2014, 12:40:22 pm
Zamiast śmietanki Mleczko:
(https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10686963_10152427282738722_7168789423706936478_n.jpg)

A to chyba zapowiedź tej ery, gdy pozostanie bazować na tym, co GOD wypluje:
(https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/1907413_10152317115283722_4399202783256264675_n.png)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 03, 2014, 09:37:45 pm
Czemu idiota dużą literą?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 03, 2014, 09:46:37 pm
Ższczaunku?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 04, 2014, 10:12:39 am
Może miało być "Idionto"?

A ja byłem w lesie i tam też mieli Helloween :) .

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/hallo.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/hallo.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 04, 2014, 11:54:28 am
A kto to jest Idionta?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 04, 2014, 12:34:53 pm
To jest trudne pytanie, ale postaram sie na nie odpowiedzieć rzeczowo wieczorem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 04, 2014, 08:21:11 pm
Formalnie: pytanie jest łatwe, proste, jasne i klarowne, tylko odpowiedź może nastręczać trudności, Panie Globalny :-)
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 04, 2014, 09:01:37 pm
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie trudne są te pytania, na które trudno mi odpowiedzieć ;) .

Otóż pytanie było trudne, bo pamięć spłatała mi figla. Powinno być Indiota a nie Idionta. Podróż XXIV.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Listopad 16, 2014, 10:57:03 am
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/222202-naukowcy-potwierdzaja-wirus-glupoty-atakuje-jak-ocalic-niezaleznosc-gdy-sila-propagandy-zostanie-wzmocniona-bakteria (http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/222202-naukowcy-potwierdzaja-wirus-glupoty-atakuje-jak-ocalic-niezaleznosc-gdy-sila-propagandy-zostanie-wzmocniona-bakteria)  :) Tak się zastanawiam, czy test na obecność wirusa byłby dla potencjalnego pracodawcy(tak ogólnie, np. dla redaktora naczelnego też) pozytywnie odebrany czy też negatywnie ?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 16, 2014, 07:09:59 pm
Ciekawe, całkiem serio. Najciekawsza jest oczywiście zlinkowana w artykule praca:
http://www.pnas.org/content/111/45/16106.abstract (http://www.pnas.org/content/111/45/16106.abstract)

Przy czym intuicje na ten temat już się pojawiały. Ot, mieliśmy różne startrekowe ogłupiające infekcje:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Polywater_intoxication (http://en.memory-alpha.org/wiki/Polywater_intoxication)
http://en.memory-alpha.org/wiki/Beta_XII-A_entity (http://en.memory-alpha.org/wiki/Beta_XII-A_entity)

A także - traktowane w kategoriach politycznej ironii - wirusy zaczadzenia ideologicznego u Oramusa:

"- Panie Barbitter, czy moja przesyłka wraz z listem dotarła do pana?
- A jakże. Gratuluję, panie Quiston, czystej roboty. Dumny jestem, że właśnie panu udało się ostatecznie wykończyć tych sukinsynów. Tutaj nie zaczynaliśmy żadnych badań, odbiłem sobie tylko pański list. Akurat szedł wahadłowiec ewakuacyjny na górę, wstrzymałem nieco odlot, żeby wsadzić tam swojego kuriera. Przekazałem też trochę własnych sugestii. Mieliśmy niewąskie szczęście, wahadłowiec dostał się pod ostrzał, ale dotarł. Natychmiast potem zamknięto ostatnie korytarze. Przez radio dostałem potwierdzenie o przejęciu przesyłki. Wie pan, co zawierała?
- No... zegarek, który przeciekał.
- Wraz z wodą z basenu dostały się do zegarka kilkukomórkowe pierwotniaki. Do końca życia nie przestanę błogosławić Stanleya za jego rozmiłowanie w tandecie. Orientuje się pan, jak zbudowane są takie zegarki? Jeden scalak, bateria, cyfrowy wskaźnik na płynnych kryształach. Wszystko. Kiedy zalała to woda, całość oczywiście nawaliła, ale niewielkie pole magnetyczne utrzymało się i zdezorientowało pierwotniaki.
- Chce pan powiedzieć, że miały one zmysł magnetyczny? A może to formy inteligentne, z którymi należałoby negocjować?
- Niech pan jeszcze przez chwilę powstrzyma się od kpin. W laboratorium fachowcy wydobyli je za uszy i zaczęli badać. Niektóre przetrwały w stanie utajonym, bo część wody odparowała. Panie Quiston, to rewelacja.
- Nie widzę w tym nic rewelacyjnego.
- Bo pan jeszcze nic nie wie. Pamięta pan swoją wizytę u mnie przed odjazdem? Proponował pan wtedy, żeby tak potwonka... do wanny z helem... - Czekał, chyba na potwierdzenie, lecz Quiston zawzięcie milczał. — Nie docenił pan konkurencji. Znaleźli się tacy, którzy wcześniej wpadli na pański pomysł... i zrealizowali go w nieco uproszczonej wersji. Pan chciał bodaj ucinać głowy - oni zwabili potwonka nad wannę z ciekłym helem... czy z azotem, nie pamiętam dokładnie... po prostu wpakowali go do cieczy gazowej. Głową w dół, ma się rozumieć. Niech pan, broń Boże, nie myśli, że entuzjazmuję się tym albo uważam ten wyczyn za wielkie osiągnięcie ludzkości. Tak nas przycisnęło, żeśmy musieli odwołać się do ostateczności. Mechanizm oczywiście zainicjował rozpad, ale gaz zmroził wszystko błyskawicznie. Nie będę pana wtajemniczał w dalsze szczegóły, wielu rzeczy po prostu nie wiem, w każdym razie wyosobniono ten twór i rozebrano, zdejmując warstwę po warstwie. Panuje zgodność, że jest to coś o wielkim stopniu komplikacji, co wykonuje operacje logiczne. Taki jakby dodatkowy układ sterowania, demontowany naszemu pokładowemu komputerowi.
- Komputerowi? - zdumiał się Quiston.
- No, mózgowi. Co się z panem dzieje? Twór ten składa się z części bardziej elementarnych, z których każda pełni określoną rolę, zależnie od specjalizacji. Najważniejsze są biologicznymi mikroprocesorami o wielkiej skali integracji. Nareszcie ich dopadliśmy. Teraz niech pan uważa: komórki pobrane z mózgu potwonka, z tej narośli, i pierwotniaki z zegarka Stanleya to podobno jedno i to samo. Rozumie pan?
Quiston usiłował się skupić. Sens słów Barbittera przebijał się doń bardzo opornie.
- I teraz niech pan uważa: w tym basenie, w wodzie, musiało zostać rozpuszczone to plugastwo. Pan naprawdę się tam kąpał? Dobrze się pan czuje?
- Niedobrze - powiedział suweren. Barbitter musiał go nie dosłyszeć, bo tokował dalej z poprzednim zapałem:- Sformułowano już kilka teorii całościowych. Opowiem panu tę, którą sam wyznaję. Hoam wyhodowali te pierwotniaki, takie żywe tranzystory, co ja gadam, nie ma porównania, jeśli chodzi o możliwości i skalę komplikacji. Raczej żywe mikroprocesory albo jeszcze gorzej. Każdy taki elektroniczny pantofelek może egzystować samodzielnie, ale przeważnie łączy się z innymi w układy. To ci dopiero, co? Niech pan pomyśli, co można wyprawiać z takimi bio-chipami. Ciarki mnie przechodzą. Hoam, posługując się nimi, produkowali potwonki. Z początku umieszczali budulec w mózgu mechanicznie, metodą głębokich zastrzyków. Ostatnio zarzucili ją jako zbyt łatwo wykrywalną. Wyhodowali bio-chipy, które można wypić albo wchłonąć, na przykład przez błonę śluzową. Wtedy one, powodowane jakimiś cholernymi tropizmami czy taksjami, dążą z krwią na miejsce przeznaczenia, tam wysiadają i dopiero tworzą układy. Nakładają się warstwami zgodnie z zakodowanym planem, aż budowa zostanie zakończona. Trwa to prawdopodobnie do kilku dni. Zaczęto już doświadczenia na myszach. Żeby pan wiedział, jak to idzie! Praktycznie każdy dzień przynosi nowe rewelacje. Teraz niech pan dobrze uważa: klucz do wszystkiego utopiony był w wodzie. Ściśle mówiąc w basenie. Pan go wydobył i dostarczył, ludzkość będzie panu wdzięczna."


A potem:

"Kolejny wstrząs Skrzeczowąs zawdzięczał rewelacjom na temat potwonków, bio-chipów i całej reszty. W tym czasie każdy bardziej rozgarnięty mieszkaniec Europy-7znał na pamięć teorię rozwoju elektronicznych pierwotniaków. Skrzeczowąs wiedział na przykład, że na pewnej planecie, której ciągle poszukiwano, ewolucja poszła dwiema drogami. W bulionie pierwotnym było tam sporo związków krzemu, germanu, selenu i tak dalej, ogólnie: półprzewodników. Żywe organizmy, które z czasem powstały, wykształciły na podstawie tego surowca zmysły elektroniczne, których sprawność zależała od tempa obróbki informacji. Wzrastająca specjalizacja doprowadziła do podziału tamtejszej fauny: jedna odnoga dała „normalny" świat zwierzęcy, druga - elektroniczne pierwotniaki, które łącząc się w kolonie tworzyły coraz bardziej skomplikowane układy logiczne. One też jako pierwsze doprowadziły do „wyprodukowania" inteligencji. Dysponując wielką mocą obliczeniową, a prawie żadną - wykonawczą, bio-chipy nauczyły się żerować na przedstawicielach drugiej odnogi, wpływając w coraz większym stopniu na ich indywidualne zachowanie. Ta szczególna forma parazytyzmu zablokowała rozwój „wielkich a głupich", podporządkowując ich z czasem „mikrym a mądrym".
Początkowo pasożytowanie bio-chipów sprowadzało się do wczepiania kolonii w skórę żywiciela i podróżowania wraz z nim. Sprytne pierwotniaki rychło odkryły drogę bardziej skuteczną: przenikały do centrów nerwowych żywicieli i wpływając na przepływ informacji nauczyły się sterować prymitywami zgodnie z własnym widzimisię. Opanowały także trudną sztukę wstrzemięźliwości, warunkującą przetrwanie. Zajeżdżenie żywiciela, co było bajecznie proste, powodowało likwidację całej kolonii. We własnym interesie nauczyły się więc regulować własne potrzeby.
Tak utrzymywała jedna szkoła badaczy. Inna stwierdzała kategorycznie, że bio-chipy nigdy nie dorobiły się inteligencji w ludzkim rozumieniu tego słowa. Świat realny był dla nich dostępny pośrednio, w sposób ułomny; zbliżały je doń najpierw zdominowane okazy miejscowej fauny, potem różne rasy kosmiczne, w które przesiadały się w miarę wzrastania promienia ekspansji. Możliwe więc, że intencje ich same w sobie nie były dobre ani złe,że zło wyrządzały niejako mimowiednie, nie znając innego sposobu dostępu do tajemnic świata, jak tylko przez czyjeś zmysły. Bez radykalnego sprzeciwienia się własnej naturze nie potrafiły postępować inaczej. Wyrzec się starych metod ani mogły, ani chciały. Można pałać odrazą do tasiemca, lecz cóż on sam zawinił, że tak go ukształtowały ewolucyjne mechanizmy? Za miarę własnych działań bio-chipy obrały skuteczność, gwarantując zaanektowanym pewne minimum środków. Ludzkość na własnej skórze przekonała się, że nie byli to hojni szafarze. Wykorzystanie istot rozumnych z różnych planet mieli rzekomo za równie naturalne jak my - eksploatację rud czy innych konkrecji.
Fakt, iż nie odkryto rodzimej planety bio-chipów, uniemożliwiał zweryfikowanie tych poglądów. Zakładano, że opuściły ją tysiące, może miliony lat temu, przeskakując z planety na planetę, z układu w układ. Ta nowa wersja panspermii nie wszystkim była w smak. Świat naukowy pogrążył się w sporach, z których dla zwykłego zjadacza ciasta niewiele wynikało. Rozpętały się także dyskusje, czy uprawnione jest przenoszenie bio-chipów do organizmów żywych istot, niekoniecznie obdarzonych wysoką inteligencją. Radykałowie domagali się wypalania każdego śladu tego diabelstwa, ich adwersarze argumentowali korzyściami, jakie wkrótce z zagospodarowania bio-chipów odniesie ludzkość oraz rasy zaprzyjaźnione. Jak zawsze stały za tym wpływy i pieniądze.
- Więc jak to? - zachodził w głowę Skrzeczowąs. -Przez sto lat nie okupował nas nikt? Dlaczego nikt nie usiłował tego sprawdzić? Nadzorowali nas podobni do nas nieszczęśnicy, a resztę roboty ochoczo wykonywaliśmy sami? - Jego umysł trzeszczał w szwach, usiłując przeniknąć ten paradoks.
Najbardziej przygnębiające sądy na ten temat wyszły od Mirry, nowego guru suwerenów, którzy, fetując sukces Quistona, traktowali go jako zwycięstwo nie tyle człowieka, co doktryny. Liczba nowych adeptów szła w setki tysięcy, życie zwykłego śmiertelnika wśród chmar suwerenów stawało się nie do zniesienia. Mirra wskazywał, iż podatność ras na skurwienie jest stałą kosmiczną, skoro metoda bio-chipów sprawdziła się tylekroć, w różnych zapewne warunkach, i przetrwała tysiąclecia. Wyglądało na to, że rozumne istoty wolą narzucić sobie daleko idące ograniczenia w imię spokoju, ciepełka, wygody niemyślenia i niedziałania - niż choćby przekonać się, czy zagrożenie utrzymuje swój realny charakter. Owa „niewola na wiarę" brać się miała z przemożnego wpływu instynktu samozachowawczego, czyli - mówiąc prostacko - tchórzostwa, co także miało być normą nie tylko ziemską. Instynkt ten, gdy dominuje, prowadzi nie ku ocaleniu, a właśnie przeciwnie - do zagłady. Etycy gadali o imponderabiliach, etolodzy o woli przetrwania, szaleni lingwiści i komputerolodzy nie ustawali w próbach porozumienia z cywilizacją bio-chipów, bo i tak je określano."

"Dzień drogi do Meorii"

I - ostatnio - Pilipiuka:

"- Socjalizm to epidemia!
- Epidemia?! - powtórzył Dzierżyński. - Co masz na myśli?
Siedzieli w gabinecie dowódcy WCzK, za oknem miękko prószył śnieg. Przyjemne zimowe przedpołudnie. W kominku dobrze napalono, obsługa przyniosła herbatę, bardzo dobrą, pewnie ze skonfiskowanych jakiemuś arystokracie zapasów. Lekarz chwilami prawie zapominał, że ich rozmowa to dialog skazańca z katem.
- Jeśli naniesiemy na mapę Europy wszystkie miejsca, gdzie w ciągu ostatnich kilku miesięcy wybuchły rewolucje lub powstania proletariatu, otrzymamy...
- Czekaj. - Dzierżyński powstrzymał lekarza gestem. Z szafy wyciągnął atlas. - Rysuj. - Podał wieczne pióro.
- Zaczyna się tu, w Petersburgu i w Moskwie. - Skórzewski zaznaczył dwa kółka. - Potem mamy Mołdawię, Węgry oraz dość odległy Ural. Następnie Berlin, Bawaria, Włochy...
- Coś jakby spirala?
- Raczej kręgi, jak od kamienia rzuconego w wodę. Uderza w taflę, wzbija falę i nieco kropli. Te padające wokoło tworzą fale wtórne...
- Rozumiem.
- Im dalej od centrum, tym rewolucje słabsze i szybciej tłumione - Skórzewski dokończył swój wywód.
Krwawy Feliks przespacerował się po gabinecie.
- Nie mają kontaktu z nami, brak im pieniędzy, kadr... Więc i szybciej władza upada.
- Wierzy pan w to? Wszyscy wiedzą, że Lenin wyekspediował miliony w złocie do Szwajcarii. Wszystkie grupy rewolucyjne otrzymały bardzo podobną pomoc. Wszędzie dotarli wasi emisariusze. Wszędzie byli i miejscowi marksiści, gotowi w każdej chwili chwycić za broń. Tylko że...
- Masy! - przerwał mu Dzierżyński. - Tu, w Petersburgu, przechwyciliśmy władzę, bo poparła nas ulica! Tam ludzie w mniejszym stopniu poszli za czerwonym sztandarem.
- Tak. Zwykły opór, konserwatyzm i zdrowy rozsądek społeczeństwa zdusił w zarodku wasze plany. I to właśnie podpowiedziało mi rozwiązanie tej zagadki. Jeśli dokładnie przeanalizujemy mapy, zauważymy, że wokół na przykład Berlina też doszło do kolejnych słabszych wystąpień. Jakby dodatkowe kręgi. Coraz słabsze.
- Dobra. Przejdźmy do konkretów.
- Identycznie przebiegała niedawna epidemia grypy. Rozchodzące się kręgi zachorowań. Wirus się zdegenerował, stracił zjadliwość.
- Zaraza... To niemożliwe!
- To jest epidemia. - Skórzewski popatrzył mu prosto w oczy. - Bakcyl rewolucji, czerwona gorączka.
- Co ty bredzisz?!
- Wasza ohydna idea jest nie do zaakceptowania przez normalnego, zdrowego człowieka. Przyswoić ją może jedynie osobnik zakażony. Człowiek, którego mózg pracuje inaczej niż u zdrowego.
- To musi być przypadkowa zbieżność.
- Nie. To już raz nastąpiło. Pamięta pan, jak to było podczas rewolucji francuskiej? Wybuchła w Paryżu, ale im dalej od miasta, tym oddziaływanie słabsze. - Otworzył atlas na mapie Francji i znowu zaczął rysować kółka. - Tam, gdzie dotarły grupy inicjatywne, wybuchły powstania, ale prowincja nowinki rewolucyjne przyjmowała z tym większym oporem, im dalej i im później dotarli na nią piewcy nowego porządku. Wreszcie była Wandea - zakreślił wskazany obszar - gdzie rewolucja w ogóle nie zdołała zapuścić korzeni, tam wprowadzono ją siłą i dopiero po rzezi tysięcy autochtonów...
- Jak to wyjaśnić?
- Rewolucja wybuchła jesienią po trzech kolejnych latach nieurodzaju. Ludzie w miastach byli niedożywieni. Wandea to okręg rolniczy, jedne z najżyźniejszych ziem Francji. Człowiek syty jest odporniejszy na wszelkie zakażenia. A może było jeszcze inaczej? Drobna odmienność fizjologii. Inne pochodzenie wystarczyło, by posiadali naturalną odporność. Zresztą sami wiecie, jak to wygląda tutaj. Wasze idee radośnie podchwycili Żydzi i Łotysze. Lenina chroni pewnie ze czterystu Chińczyków. Rosjanie okazali się odporniejsi, tysiące z nich uciekło walczyć w oddziałach białych. A Polaków w waszych władzach jest niewielu.
- A zatem istnieje bakcyl wywołujący rewolucję. A raczej sprzyjający rewolucji.
- Specyficznej rewolucji. Rewolucji, która daje możliwość rozładowania agresji. Która w zbiorowych gwałtach i upadku moralności daje możliwość zaspokojenia znacznie podwyższonego popędu seksualnego. Ludzi cierpiących na czerwoną gorączkę raczej nie namówicie do czynienia pokuty w klasztorach, choć kto wie czy nie poszliby na krucjatę przeciw niewiernym. Tak jak na Ukrainie. Macie tam niewielkie poparcie, ale ten kraj uległ zakażeniu, tylko że ktoś je wykorzystał, by rzucić hasło pogromów Żydów i bolszewików. Myślę, że ten bakcyl pojawia się na ziemi już po raz kolejny. Najazdy Scytów, Hunów, Wandalów, nagła i niewytłumaczalna eksplozja islamu, wojny religijne XVI i XVII wieku, Francja...
- Ale to była burżuazja!
- Ta choroba nie wywołuje socjalizmu. Po prostu wasza idea przypadkiem idealnie zgrała się z kolejną falą zachorowań. W wyniku choroby, wskutek uszkodzenia mózgu, powstaje nowy byt. Człowiek, który nie czuje miłości, współczucia, wyrzutów sumienia, dla którego zaspokojenie instynktów i żądz staje się najwyższym prawem, który odczuwa przemożną chęć barbarzyńskiego niszczenia, palenia, gwałcenia, torturowania, mordowania. Istota człekopodobna, chłonąca całkowicie bezkrytycznie kłamstwa głoszone przez tych, którzy krzyczą najgłośniej. Wszystkie te cechy występują u was i waszych sojuszników. Wszystkie te cechy są typowe dla socjopatów, u których nie działają hamulce, jakie zbudowały pospołu ewolucja i cywilizacja.
Dzierżyński milczał.
- Czy to pewne? - zapytał wreszcie. - Profesor rozkroił kilkanaście mózgów, czy w jego preparatach znalazłeś bakterię odpowiedzialną za tę chorobę?
- To nie jest bakteria. To wirus.
- Wirus... Czym różni się od bakterii?
- Wielkością, a może też innymi cechami. Tak nazywamy roboczo czynnik chorobotwórczy wielokrotnie mniejszy od bakterii. Zbyt mały, by udało się go dostrzec przy użyciu naszych mikroskopów.
- Skąd zatem wiecie, że istnieje?
- Udało się oznaczyć jego przypuszczalną wielkość przy pomocy membran z mikroporami i eksperymentów na zwierzątkach doświadczalnych. Wiemy, przez jakiej wielkości otwory jest w stanie przeniknąć. Na przykład influencę wywołują właśnie wirusy.
- Rozumiem... Czyli niepodważalnych dowodów nie ma?
- Nie. Może jeśli kiedyś zdołamy opracować metody pokazujące, jak działa umysł, jeśli dowiemy się, które grupy neuronów za co odpowiadają, będziemy wiedzieli, gdzie to uderza. Na razie jedno wydaje się pewne. To nie zabija komórek kory mózgowej, a jedynie zmienia ich właściwości.
- Mówiłeś, że zjawisko słabnie, że im dalej od centrum zarazy, tym zachorowania są rzadsze, a przebieg choroby lżejszy... - Dzierżyński nabił fajkę i zapaliwszy, zaciągnął się dymem. - Co będzie dalej?
- Najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze - odparł Skórzewski. - Po pierwsze, czerwona gorączka może atakować jak grypa. Będzie przychodzić do Europy falami mocniejszymi i słabszymi, w zależności od odmiany wirusa, który ją powoduje.
- A po drugie?
- Może się rozpełznąć jak na przykład wywoływany przez bakterie syfilis.
- To znaczy?
- Gdy marynarze Kolumba przywlekli go z Ameryki, pierwsza fala była potwornie zjadliwa, choroba w ciągu kilkunastu miesięcy posyłała ludzi do grobu. Zaraza rozprzestrzeniała się też w bardzo szybkim tempie. Potem stopniowo osłabła, aż stała się przewlekłą dolegliwością, która potrzebuje całych dziesięcioleci, aby zabić swojego nosiciela. Może bakcyl osłabł z czasem, a może wybił wszystkich bardziej wrażliwych i pozostali przy życiu ci częściowo odporni. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z wariantem pierwszym. Kolejne fale zachorowań, ale stany są chroniczne. Tylko nie wiem, czy wirus jedynie niszczy mózgi, czy też zostaje w nich jako stały rezydent.
- Innymi słowy, w drugim przypadku, jeśli nasza rewolucja to coś w rodzaju trypra...
- Tak czy siak, niebawem straci tempo. Ale wasza idea przez kolejne dziesięciolecia będzie miała w Europie i na świecie odpowiednią liczbę nosicieli. Komunizm będzie się degenerował wraz z bakcylem, lecz jednocześnie ogarniał coraz większą liczbę ludzi.
Dzierżyński milczał długą chwilę, jakby coś rozważając.
- Czy to jest uleczalne? - zapytał wreszcie. - Czy byłbyś w stanie wyleczyć na przykład mnie?
Skórzewski pokręcił przecząco głową.
- Na obecnym etapie rozwoju medycyny jest to niewykonalne. Może nowe, silniejsze leki, które zostaną wynalezione w ciągu następnych dziesięcioleci...?
- A szczepionka? Da się przed tym zabezpieczyć?
- Nie wiem. Nie sądzę. Może kiedyś się uda taką opracować, gdy nowe, ulepszone mikroskopy pozwolą nam wykryć wirusa i poznać jego budowę.
- Dobre warunki życia z pewnością wzmacniają odporność. A zatem będziemy głodzić każdy lud, który znajdzie się w zasięgu naszych rąk - syknął Dzierżyński jakby do siebie. - Zgnoimy arystokratów, burżujów, inteligencję...
- Wiem - burknął Skórzewski. - Słyszałem o obozach pracy.
- To za mało! - Wszechwładny dygnitarz skrzywił się. - Zagłodzimy ludzi w miastach i we wsiach. Uczynimy polem walki każdy zakątek zajętego terenu. A resztę niech zrobi za nas ten zdumiewający bakcyl. Tak czy inaczej, wszystko zależy od pośpiechu.
- Nie uda wam się. Zawsze pozostaje wrodzona odporność. Zawsze będą ludzie zdolni oprzeć się zakażeniu.
- Tych, którzy wykażą się wrodzoną odpornością, wymordujemy... Jak w Wandei. Tylko szybciej i dokładniej!
W milczeniu przeszedł się po gabinecie. Potem popatrzył na swojego więźnia.
- Dni są krótkie - powiedział - ale mrozy chwyciły mocne. Lód powinien utrzymać ciężar człowieka.
Skórzewski pytająco przechylił głowę.
- Wypuszczę cię. Jednak w Petersburgu zostać nie możesz. Jedyna droga ucieczki to zamarznięta zatoka. Przejdziesz nocą po lodzie. - Rzucił doktorowi mały kompas na łańcuszku.
- Dlaczego?
- Z wdzięczności. Uświadomiłeś mi, że znajduję się po właściwej stronie. Wśród tych, którzy zwyciężą."


"Czerwona gorączka"

Przy czym bardziej przerażające od wszelkich możliwych teorii spiskowych i politycznych (nad)interpretacji jest to, że już sama tzw. Matka Natura nasz gatunek ogłupiała... Pocieszające zaś, że gdzie choroba, tam może być i lek.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 16, 2014, 09:38:54 pm
Królu Złoty, ten pan na "P" ma fantazję co się zowie!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 16, 2014, 10:02:46 pm
W końcu Wędrowycza wymyślił... ::)
(http://files.students.ch/thumbnails/590x332/b/2012/11/02/jakub-wdrowycz.jpg)
http://wojslawice.fm.interia.pl/zabojca.htm (http://wojslawice.fm.interia.pl/zabojca.htm)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 04, 2014, 02:35:05 pm
Jarosław Kaczyński jest bardzo stabilnym politykiem - widać to na tym filmie (http://tv.se.pl/wiadomosci/politycy-pis-tancza-na-urodzinach-radia-maryja,7448/) gdzieś po 50-tej sekundzie :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 05, 2014, 05:52:37 pm
(http://www.penera.pl/upload/images/ida_swieta_w_slupsku_juz_stoi_2014-12-03_10-29-37_middle.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 05, 2014, 07:04:47 pm
Ciebie to śmieszy?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 05, 2014, 07:33:02 pm
Czemu pytasz?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 05, 2014, 07:40:54 pm
Czy odpowiedź będzie się różniła zależnie od tego, dlaczego pytam?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 05, 2014, 08:00:50 pm
Byc to moze  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 05, 2014, 08:57:04 pm
To nie było pytania.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 05, 2014, 10:37:20 pm
Eeee... myslalem, ze sie rozwiniesz.
Odpowiadajac: Malo co mnie nie smieszy w zwiazku z tymi wyborami, a choinka do rzeczy smieszacych mnie nalezy. Na pewno bardziej niz nietanczacy Kaczynski.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 06, 2014, 01:04:16 am
... już patrzeć na to co wyprawiają spamboty (SiennaKnowles, peernSila, unopeSuho, swetsSyno, fruitleTadd, MyroidaTali, BurgyTopa, PsypemoTret, exibeVail) na Forum in English.

Zdaje się, że bez skrzata się tu nie obejdzie...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 06, 2014, 08:51:58 am
Nex, ugryzłem się w język, ale skoro drążysz - to co wstawiłeś jest dla mnie w dwójnasób obrzydliwe, po pierwsze z powodu kontekstu (Świąt Bożego Narodzenia) a po drugie z powodu insynuacji personalnej w tym obrazie zawartej.

P.S. Q rzeczywiście jakaś szarańcza. Pousuwałem to, poinformowałem też naczalstwo.

P.S.2 Pewnie to fake (https://www.youtube.com/watch?v=iHFdYic6vuw), ale jeśli prawda, to gość powinien dostać nobla ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 07, 2014, 11:52:36 pm
Ee, dramatyzujesz, Maziek :))  Ale nie bede sie klocil, z humorem jak z perfumami, kazdemu co innego sie podoba.
Z tym telewizorem to reklama. LG ma takie jajcarskie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 08, 2014, 09:18:32 am
Uważam, że obiektywnie to co wkleiłeś jest niestosowne w kanale publicznym.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: sosnus w Grudzień 08, 2014, 12:13:52 pm
Lak już zeszło na telewizory firmy eLdŻy, to ja kiedyś widziałem takie okno na świat ;)
https://www.youtube.com/watch?v=t9AbTHoFLqM (https://www.youtube.com/watch?v=t9AbTHoFLqM)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 08, 2014, 11:44:02 pm
Uważam, że obiektywnie to co wkleiłeś jest niestosowne w kanale publicznym.
Nie ma takiego czegos jak cos "obiektywnie niestosownego", patrz co napisales o etyce w innym temacie  ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 12, 2015, 08:19:23 pm
Ku przestrodze. W No nie mogę bo są akcenty humorystyczne, a i pewnie warto powtórzyć sobie trochę rosyjski  ::) bez przestrogi  https://www.youtube.com/watch?v=d-CARkS0zKY&feature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=d-CARkS0zKY&feature=youtu.be)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 26, 2015, 01:52:23 am
Autorka polecanego przez pirxową i Hoko "Młodego Fizyka" zachwycała się - lata temu, ale teraz zauważyłem - blogiem niejakiego Charyzjusza Chakiera, twierdząc, że jest tenże potomkiem (lub uczniem) Lema... Zatem wypada zlinkować ówże - choćby dla orientacji:
http://chakier.bblog.pl/ (http://chakier.bblog.pl/)

Zwracam szczególną uwagę na wpis, który wywołał rzeczone zachwyty:
http://chakier.bblog.pl/wpis,charysia,7685.html (http://chakier.bblog.pl/wpis,charysia,7685.html)
A tam:

"W piątek siedziałem w robocie i nudziłem się straszliwie. Wiadomo - piątek, weekendu początek. Jak kto co miał zrobić, to albo już to zrobił, albo odkładał sobie na poniedziałek. Jeżeli gdzieś występowały awarie działania sieci to nikomu nie chciało się ich już zgłaszać - i bardzo dobrze, bo mnie się nie chciało ich naprawiać. Nuuuuudy.
Dla zabicia czasu łapałem elektrony wylatujące przez wypalony gdzieniegdzie luminofor starego serwerowego terminala i budowałem im małe zagródki z zapałek. Doświadczenie było o tyle pouczające, że pozwalało namacalnie przekonać się o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga - mianowicie im ciaśniejszą zagródkę zbudowałem, tym bardziej rozmyta była wokół niej czasoprzestrzeń. W tych naprawdę ciasnych fluktuacje czasu były na tyle duże, że miejscami nawet był tam weekend, choć z drugiej strony zaraz przechodził w piątkowy poranek i tak w kółko. Zabawa znudziła mi się po pół godzinie, ale zaraz wymyśliłem sobie nową. Łapałem elektrony za spiny i wiązałem w łańcuszek, starając się stworzyć możliwie jak najdłuższy, zanim cała konstrukcja mi się gdzieś uziemi. Dochodziłem właśnie do pełnego angstrema gdy jakaś nieuważna koleżanka trąciła mnie łokciem i cała misterna konstrukcja wpadła mi do herbaty. Westchnąłem tylko, ale cóż - przynajmniej miałem herbatę z prądem."



I galerię XXX:
http://chakier.bblog.pl/kategoria,galeria;xxx,1236.html (http://chakier.bblog.pl/kategoria,galeria;xxx,1236.html)

Blog - niestety - jest nieaktywny (a i "Młody Fizyk" po rozprawie z radiestezyjną walką z wypadkami i z irańskim wehikułem czasu jakby podupadł... czyżby już nawet śmiać się nie chciało?).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: sosnus w Styczeń 29, 2015, 02:59:02 am
http://chakier.bblog.pl/ (http://chakier.bblog.pl/)
Ciekawa sprawa. Oczywiście nie wiadomo w końcu kto to jest, i dlaczego przestał pisać?


PS. Same zalety, no po prostu nie pozostaje nic innego jak tylko kupować...:
(https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/1546023_791320714257421_7556718085562246529_n.png?oh=771d814cfead92d35debc11b003cf2c0&oe=555E1CBD)
Co prawda to jeszcze nie Corn z "Weapon upside-down evolution"  na razie tylko Bean, choć to co tak naprawdę jest samym sednem tego urządzenia moożna by już nazwać Corn...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 29, 2015, 10:53:35 am
Sytuacja z wczoraj z Biedronki.

Dzieciak ściąga z regału książeczkę dla dzieci, dużą, do kolorowania. Tato, kup mi. Ojciec zawraca, podchodzi z czujną miną znawcy, z daleka już wszystkowidzącym okiem lustrując okładkę i analizując sytuację, w której z nagła się znalazł. Bierze książeczkę, obraca w rękach, zagląda do środka, przez twarz przelatuje mu brzydkim uśmiechem cwaniaka cień planu, który już obmyślił. Mówi więc wielce autorytarnym tonem - ale to trzeba będzie pokolorować! Będziesz musiał w domu wziąć kredki i malować. Będziesz malować? Dzieciak speszony pyta nieśmiało - to trzeba malować? Tak, będziesz musiał siedzieć i malować! Aha, no to nie, bo ja nie umiem... mówi smutny dzieciak. No! - dobitnie zakończył ojciec odkładając książeczkę, z wyrazem twarzy człowieka, który tylko dzięki swemu wrodzonemu intelektowi uchronił się przed bolesną stratą finansową.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 29, 2015, 01:24:09 pm
http://chakier.bblog.pl/ (http://chakier.bblog.pl/)
Ciekawa sprawa. Oczywiście nie wiadomo w końcu kto to jest, i dlaczego przestał pisać?

Oczywiście - mnie nie wiadomo.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: berocheva w Styczeń 29, 2015, 02:56:00 pm
Ciekawe, kiedy pod 997 zaczną dzwonić zrozpaczone użytkowniczki pudelka, gdyby tegoż serwery zaniemogły...

http://www.huffingtonpost.co.uk/2015/01/28/911-police-facebook-instagram-tinder-down_n_6561606.html (http://www.huffingtonpost.co.uk/2015/01/28/911-police-facebook-instagram-tinder-down_n_6561606.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Styczeń 29, 2015, 10:10:33 pm
(http://img.sadistic.pl/pics/221633_39ef975a4b87.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 04, 2015, 11:28:51 pm
Też lubią się fotografować? Jak człowiek ma dobrą wolę to i z xenomorphem cech wspólnych się doszuka, a tyle grzmiał Mistrz o Kontaktowej niemożności... ;)

ps. Szukałem czego na Wiki poświęconej osławionym "Bójkom robotów" i taki tekst znalazłem:

"Jeszcze się spotkamy Prime, bom się odrodził"
http://pl.transformers-movieverse.wikia.com/wiki/Galvatron (http://pl.transformers-movieverse.wikia.com/wiki/Galvatron)

Lemowiec jaki te bzdury tłumaczył? 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 15, 2015, 12:02:59 am
W Warszawie drugi cud nad Wisłą: spalił się żelazny most!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 15, 2015, 02:24:05 am
Cytuj
spalił się żelazny most!
A toś mnie natchnął;
Z cyklu: jak rozpoznać antychrysta?!
 - zamienia wino w wodę
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 15, 2015, 10:58:13 am
Hehe, sądzisz że diabli palili ten ogień ;) ?

Faktycznie słyszałem, jak reporter relacjonował rady ekspertów jeszcze w czasie trwania pożaru - żeby jak najszybciej ugasić, ale bez polewania wodą :) . Wiadomo, że diabły wody się boją jak ognia ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 15, 2015, 01:19:25 pm
Hehe, sądzisz że diabli palili ten ogień ;) ?
Faktycznie słyszałem, jak reporter relacjonował rady ekspertów jeszcze w czasie trwania pożaru - żeby jak najszybciej ugasić, ale bez polewania wodą :) . Wiadomo, że diabły wody się boją jak ognia ;)
Nie, no...związek bardzo luźny. A antychryst to nie diabeł.  :)
Te polewanie, czy raczej jego brak musi mieć związek z ryzykiem rozhartowania stali.
A może odpuszczania?
Kiedyś pewnie miałam to w szkole, ale radośnie zapomniałem.
Eee...przecież to wiesz lepiej niż ja - (p)odpuszczasz?  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 15, 2015, 02:38:20 pm
Prawdziwi eksperci nie leją wody ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 15, 2015, 09:59:27 pm
Spalić się nie spalił, ale się wygł. Sam widziałem.
- Dlaczego tramwaj skrunca?
- Bo mu sie szyny wygły.

Ol, może to po ślunsku?
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 15, 2015, 10:51:14 pm
Spalić się nie spalił, ale się wygł. Sam widziałem.
- Dlaczego tramwaj skrunca?
- Bo mu sie szyny wygły.

Ol, może to po ślunsku?
vosbm
To bydzie jakoś tak:
- Czymu bana skrynco?
- Bo sie jej glajzy wygły.

To przy okazji: od dłuższego czasu myślę nad takim złożeniem słówek: katastrofa humanitarna.
Nadużywane medialnie.
Mnie to zgrzyta strasznie. Humanitarny to:
adekwatny, altruistyczny, bezinteresowny, bezkrwawy, charytatywny, dobroczynny, dobroduszny, dobrotliwie, dobrotliwy, dobry, dostateczny, etyczny, filantropijny, godny naśladowania, godziwy, gołębiego serca, humanistyczny, litościwie, litościwy, ludzki, ludzko, łagodnie, łagodny, łaskawy, miłosiernie, miłosierny, miłościwy, moralny, należyty, nierygorystyczny, odpowiedni, ofiarny, pobłażliwy, poczciwy, pokojowy, porządny, prawy, przezacny, przychylny, przyjazny, przyjaźnie, przyzwoity, samarytański, samarytańsko, stosowny, szlachetnie, szlachetny, wielkodusznie, wielkoduszny, właściwy, wspaniałomyślnie, wspaniałomyślny, współczujący, wyrozumiale, wyrozumiały, wystarczający, zacny, zadawalający, zbożny, życzliwy,
Co prawda była taka piękna żałoba, ale katastrofa?
Bezinteresowana katastrofa (noo...może być), filantropijna? porządna? przychylna? litościwa?
Ludzka? Ale synonim odhumanitarny ma znaczenie jak wyżej - nie w sensie, że katastrofa dotycząca ludzi.
Wg mnie to jakieś noniemogę...może jednak katastrofa...niehumanitarna? :-\
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 15, 2015, 11:03:12 pm
Hehe, sądzisz że diabli palili ten ogień ;) ?
Faktycznie słyszałem, jak reporter relacjonował rady ekspertów jeszcze w czasie trwania pożaru - żeby jak najszybciej ugasić, ale bez polewania wodą :) . Wiadomo, że diabły wody się boją jak ognia ;)
Nie, no...związek bardzo luźny.

Znaczy nie diabli, a inni szatani, myślisz? ;)

Edit: no, w zasadzie... Jakiś diabeł w tym piecu palił...
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pozar-mostu-lazienkowskiego-w-poblizu-palono-kilka-ognisk,nId,1673071 (http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pozar-mostu-lazienkowskiego-w-poblizu-palono-kilka-ognisk,nId,1673071)

A antychryst to nie diabeł.  :)

No, niby technicznie ino półdiablę...

może jednak katastrofa...niehumanitarna? :-\

Ewolucja ogólnie humanitarna mało... Jej katastroficzna część tyż... Choć akurat wymarcie dinozaurów dało w sumie ludziom szansę zaistnienia... ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 17, 2015, 02:16:08 am
Cytuj
Wg mnie to jakieś noniemogę...może jednak katastrofa...niehumanitarna? :-\
Eeee, jakaś dziennikarska nowomowa. Mają takie mody na zbitki słowne.
Kiedyś, przy okazji debaty polityków powtarzali jak mantrę słowo "niedoczas". Że niby jak miał gadać 2 minuty a gadał półtorej, to miał niedoczas.
I w drugim secie dodawali te brakujące pół....niedoczasu.
Cytuj
Humanitarny to:
adekwatny, altruistyczny, bezinteresowny, bezkrwawy...
Ale, że humanitarny to adekwatny??? - urocze.
Katastrofa adekwatna.
I wszystko się zgadza.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2015, 10:31:07 am
To bydzie jakoś tak:
- Czymu bana skrynco?
- Bo sie jej glajzy wygły.
Widzę, że z tym narodem śląskim to jednak prawda. Znaczy, że jest.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 17, 2015, 04:01:10 pm
Niedoczas - wypożyczę sobie;))
Katastrofa adekwatna.
I wszystko się zgadza.
...do kraju?;)
To bydzie jakoś tak:
- Czymu bana skrynco?
- Bo sie jej glajzy wygły.
Widzę, że z tym narodem śląskim to jednak prawda. Znaczy, że jest.
Uhm...taaa...znaczy ja,ja, so, so...
"Bana" pochodzi od niemieckiego Straßenbahn - tramwaj. Bahn - pociąg.
"Glajzy" od niem. gleis - tory.
Jaki język taki naród? Ewentualnie - odwrotnie;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2015, 05:56:09 pm
A ten, skrynco - to od czego?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 17, 2015, 06:41:48 pm
Od skřyn Corcorana?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 17, 2015, 06:47:45 pm
A ten, skrynco - to od czego?
No jak od czego?
Od "skryncać". 3 os. l.poj. ::) ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2015, 07:02:38 pm
Znaczy macie niektóre słowa z polskiego też?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 17, 2015, 07:21:18 pm
Jasne. Wg mnie śląski to zniekształcony polsko-niemiecki.
Przynajmniej w moim użyciu;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2015, 07:29:46 pm
Hm... to jest bardzo podejrzane. Nawiasem mówiąc przeczytałem własnie kolejną powieść Twardocha "Wieczny Grunwald" i ogólnie muszę powiedzieć, że nie żałuję, że się przemogłem. W zasadzie to nawet pasuje, bo to takie science-fiction, tyle, że bardziej fiction niż science.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 17, 2015, 08:11:24 pm
Hm...dlaczego? Podejrzane?
Twardoch leży przede mną Morfiną - skończę co czytam i może spróbuję.
On się nieco uniósł, kiedy SN anihilował naród śląski;)
Więc nie wiem co tam ewentualnie o sajlesi pomieszcza w swoich pismach.
Ok - też się muszę anihilować:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 17, 2015, 08:45:46 pm
Cytuj
Twardoch leży przede mną Morfiną
Ja już po Morfinie. I czuję się całkiem dobrze, choć z rok wstecz ona zapodana. Bohater trochę wydziwiony, aleć...
Cytuj
Nawiasem mówiąc przeczytałem własnie kolejną powieść Twardocha "Wieczny Grunwald" i ogólnie muszę powiedzieć, że nie żałuję, że się przemogłem.
Co, początek ciężki był?
A ogólnie dobra?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 17, 2015, 08:56:11 pm
Przemogałem się z powodu, że T. powiedział że p. P.

Jest dobra, cokolwiek zbereźna. Coś jak Ubik względem reszty s-f, inna przestrzeń. Lepsza IMO od Morfiny. Morfina jak dla mnie to jakoś pod koniec rozlazła się w szwach i nie wiadomo, o co w zasadzie chodziło.

Nawiasem mówiąc kończę właśnie zebrane Himilsbacha i to są wszystko opowiadania, które w ogóle nie mają zakończenia w sensie jakiegoś wniosku, który się nasuwa po przeczytaniu, do niczego nie prowadzą. Tzn. nie wiadomo osochozi. Właśnie jakoś tak (dla mnie) Morfina się skończyła. Nie wiem na ile to prawda, że Himilsbach nadużywał, ale jego proza wygląda, jakby nie zdążył nigdy zakończyć opowiadania przed utratą wątku, a na drugi dzień dopisywał jedno zdanie lewą ręką na odwal, bo sam nie pamiętał, o co w gruncie rzeczy chodziło.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 17, 2015, 09:53:16 pm
O, Kochany, tak mnię mów, tak mnię mów, ile lekturowego czasu zaoszczędziłem bezcennie dzięki Tobie! Wyślę Ci w podzięce małą wedlowską (bo ostatnio cieńko pszędę).
vosbm
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 17, 2015, 10:39:25 pm
Cytuj
Przemogałem się z powodu, że T. powiedział że p. P.
8)
Cytuj
Jest dobra, cokolwiek zbereźna. Coś jak Ubik względem reszty s-f, inna przestrzeń. Lepsza IMO od Morfiny. Morfina jak dla mnie to jakoś pod koniec rozlazła się w szwach
A toś mnie zachęcił tym...ubikorównaniem.
Z Morfiny pamiętam, że dobrze się czytała, realia i szczegóły historyczne dobrze oddane, ale jak się zakończyła już nie... ::)
Pewnie zginął. Głupio, czyli w jedynej opcji.
Ale mi akurat to nie przeszkadza. Właściwie, nie lubię książek domkniętych w których wszystko się wyjaśnia.
Cytuj
i nie wiadomo, o co w zasadzie chodziło.
A w na ten przykład, Solaris - wiadomo?  ;)
Życie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 18, 2015, 09:24:21 am
A w na ten przykład, Solaris - wiadomo?  ;)
Nie, ale czuć, że artysta chciał coś powiedzieć. A u Himilsbacha nie czuć.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 18, 2015, 01:58:28 pm
A u Himilsbacha nie czuć.

Za to od Himilsbacha było czuć... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 18, 2015, 02:31:04 pm
Z Himilsbacha to bardzo mi się podobała zasłyszana kiedyś jego odpowiedź na pytanie dziennikarki, dlaczego woli być kamieniarzem a nie literatem - bo nikt sobie moim dziełem tyłka nie podetrze! Choć Himilsbach jest osobą bardziej mityczną niż realną i tak naprawdę nic konkretnego o nim nie wiadomo :) .

Całkiem jak jego kompan Maklakiewicz. Ostatnio przez przypadek obejrzałem film dokumentalny (https://www.youtube.com/watch?v=_4GIa9dVKWE) o Maklakiewiczu, w którym występują jak można mniemać jego bardzo bliscy znajomi i przyjaciele - zabawnie posłuchać jak te same anegdotyczne zdarzenia "które na własne oczy widzieli" różnią się zależnie od opowiadającego ;) ... Wobec takich ludzi jak H. czy M. nigdy już niczego nie da się ustalić na pewno :) . Są wypadkową legend.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: HAL 9000 w Marzec 02, 2015, 11:56:00 pm
Wy tu gadu gadu a nawet Kościół idzie z Duchem (czasu):
http://connectedlifemagazine.pl/swiecone-sms-y/ (http://connectedlifemagazine.pl/swiecone-sms-y/)

A następne - ekskomunikatory?  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 04, 2015, 07:38:07 pm
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/5f/33/59/5f335917c29f7e7bf91f7d34d3776797.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 05, 2015, 12:03:47 am
Doskonałe :).

ps. No nie mogę, coś dla Hoko - Kot filozoficzny (http://www.galaktyka.com.pl/product,,331,13.html) ::).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 09, 2015, 08:39:51 pm
Rzecz może być śmieszna tylko dla mnie ale zaryzykuję... Zawsze jest to pytanie, co z człowieka zostaje, jak długo ślad po nim przetrwa. Po mnie jeden ślad przetrwał już ponad 30 lat!

W którejś klasie liceum, w uniesieniu zrozumienia zależności rządzących światem zwierzęcym (konkretnie jamochłonami) - napisałem podczas lekcji matematyki długopisem na stojącej za mną, opartej o regał tablicy "d.u.p.a jamochłona". Opisałem w ten uczony sposób otwór gębowy przedstawionego na tablicy jamochłona, uważając, że jest niesprawiedliwym, aby nazywał się tylko gębowym, skoro służy również wiadomo do czego.

Pamiętam to tylko dlatego, że tablica ta po krótkim czasie została użyta na lekcji biologii w naszej klasie. Kiedy nieświadoma psorka powiesiła tablicę sprawiła nam tym wielką frajdę (a mi największą, choć jak każdy artysta znający swą wartość pozostałem w cieniu).

Latka lecą i dziś moja żona - wówczas koleżanka z klasy a obecnie psorka od biologii w tymże liceum - przynosi mi tę tablicę do domu. Tablica została spisana na straty a małżonka, która o wszystkim wiedziała wypatrzyła napis i przytargała mi ją do domu :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 09, 2015, 09:36:17 pm
Maziasty, przyznaj się publicznie (zwłaszcza na MYM tle): chtóren Ty jezdeś rocznik?
Poborowy Chełmski, baaa-czność, i stańcie do apelu!
VOJGM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 09, 2015, 09:43:05 pm
Ja jestem taki wybrakowany diabelski - bo trzeciej cyferki zabrakło ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 09, 2015, 11:09:47 pm
Tose winszuję, bym zarok popatałętał się po Chełmskim Rynku, rozpytując wśród tubylców, gdzie odbywa się ta Półsekularna Balanga Waszego Wielkiego Notabla... Ty, a może przyjedziemy z kumplamy (Tzok, Kju, kumpelka Ol, takżesamo przylecą Nex i Terminus  z Brytanii, Hokus z Njorku, a nawet sam Smok Eustachiewicz!!!???). Notabene, już załatwiłem (po znajomości), że powrotne Pędolino ciut poczeka na zwłoki w razie zwłoki :-)
VOJGM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 10, 2015, 11:49:09 am
Widzę, że na urodziny trza będzie wyjechać ;) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 11, 2015, 04:19:32 am
(http://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201503/1425833364_j5phpo_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 11, 2015, 01:58:22 pm
Doskonałe :).

ps. No nie mogę, coś dla Hoko - Kot filozoficzny (http://www.galaktyka.com.pl/product,,331,13.html) ::).

Tie Tam, Amerykę kobita odkryła... O Fenomenologii Kota jest tam co?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 17, 2015, 11:18:05 am
Sądzisz, że fenomenologię kota da się rozumem ogarnąć (choćby i taoistycznym)? ;)

ps. Ciągłość cywilizacyjna:
(http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2015/03/229b36a99480c7ba34594d20d1d4f7dc.jpeg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 19, 2015, 10:11:43 pm
Ciągłość cywilizacyjna to fakt, ale ciągłość bareizmów jednak zastanawia;)...takie rzeczy tylko na Śląsku i to przez słynną kopalnię Wujek...11 piętrowy(!!!) budynek i trzydzieste plenum spółdzielni Zenum:
- uprzejma informacja o robotach:
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/5e3d4ae5-d087-4ec7-8a12-bc53bb993bc9_zpsmax56r50.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/5e3d4ae5-d087-4ec7-8a12-bc53bb993bc9_zpsmax56r50.jpg.html)
- w związku - prosimy do konenerów wielkogabaryty:
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/550a7f9610cea_p_zpsfw4lqcun.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/550a7f9610cea_p_zpsfw4lqcun.jpg.html)
- gdyżbo:
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/550a7fafecc0e_p_zps2zdkcy01.jpg) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/550a7fafecc0e_p_zps2zdkcy01.jpg.html)
I o doraźnych - "pewnych" - remontach, które skrzywiły nieco ogląd i szyby - prezes:
W piątek operacja prostowania bloku będzie kontynuowana i tego samego dnia ma się zakończyć. Do mieszkań wróci prąd, gaz i woda, następnie sprawdzana będzie szczelność instalacji. Na pewno przez kilka dni w budynku nie będą działały windy.
- Aby użytkować blok do tej pory musieliśmy dokonać pewnych przeróbek, m.in. w szybach wind, tak że teraz są krzywe, gdy budynek zostanie wyprostowane, je też trzeba będzie wyprostować – wyjaśnia Nawrocki.

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3790543,wiezowiec-w-katowicach-niebezpiecznie-przechylony-zdjecia-ludzie-musieli-opuscic-mieszkania,id,t.html (http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3790543,wiezowiec-w-katowicach-niebezpiecznie-przechylony-zdjecia-ludzie-musieli-opuscic-mieszkania,id,t.html)
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3791607,prostowanie-wiezowca-w-katowicach-zdjecia-wideo-mieszkancy-dostali-gwarancje-bezpieczenstwa,id,t.html (http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3791607,prostowanie-wiezowca-w-katowicach-zdjecia-wideo-mieszkancy-dostali-gwarancje-bezpieczenstwa,id,t.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 20, 2015, 10:24:03 am
Aby użytkować blok do tej pory musieliśmy dokonać pewnych przeróbek, m.in. w szybach wind, tak że teraz są krzywe, gdy budynek zostanie wyprostowane, je też trzeba będzie wyprostować – wyjaśnia Nawrocki.
Genialne :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 20, 2015, 04:27:47 pm
Ol ani Maźka nie przebiję, to jasne, ale moja Kasia na własne uszy słyszała fragment programu prowadzonego przez pana Sznuka (teleturniej 1 z 10). Pan Sznuk pyta:
- Która polska kopalnia została wpisana na listę swiatowego dziedzictwa UNESCO? (czy cóś koło tego)
Gościu odpowiada (niepewnie):
- Kopalnia "Wujek"?
VOJGM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Marzec 23, 2015, 11:03:00 pm
Uwaga, +18, ale calkiem lajtowo. Sznuka i 1 z 10 zawsze lubilem, a taka przerobka tak bardzo nie wspolgra ze stonowaniem programu, ze az momentami smieszy. Tak mi sie skojarzylo...  Pewnie Mazista znowu bedzie stekac, ze to nie smieszne, trudno  :-[
https://www.youtube.com/watch?v=fMY0ajf6rxc (https://www.youtube.com/watch?v=fMY0ajf6rxc)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 24, 2015, 08:02:56 pm
Widzę, że w ogóle nie rozumiesz kobiet :'( .

Tu coś super, kury vs zaćmienie słońca. Dawno się tak za brzuch nie trzymałem, ten, ałam...

http://joemonster.org/filmy/67806/Kurczaki_vs_zacmienie_slonca (http://joemonster.org/filmy/67806/Kurczaki_vs_zacmienie_slonca)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 24, 2015, 08:24:33 pm
Widziałem dokładnie to samo (a nawet więcej, bo i krowy się pokładły) w austriackich alpach w 1998!
VOJGM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 28, 2015, 09:36:59 pm
...już, i cały rozgorączkowany jestem.
Kto?!
Kto zostanie...właśnie wybierają ateistę roku.
Mosze ktoś z naszych?  8)
http://lyszczynski.com/program/ (http://lyszczynski.com/program/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 28, 2015, 10:09:14 pm
Jak Mosze i jak z naszych, to mi się dowcip przypomina...

- Nie wierzę w Boga...
- Ny, a w którego Boga pan nie wierzysz? W katolickiego, czy w naszego?


ps. Jak przy temacie jesteśmy, taka ciekawostka:
http://wyborcza.pl/magazyn/1,129863,13080226,W_jakiego_Boga_nie_wierze.html (http://wyborcza.pl/magazyn/1,129863,13080226,W_jakiego_Boga_nie_wierze.html)
Więcej o tym Halíku (nie mylić z tamtym Halikiem ;)):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomáš_Halík (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1%C5%A1_Hal%C3%ADk)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 28, 2015, 10:36:51 pm
Ten Halik...no, rozbroił. :)
Tym;
Bóg - twórczy, odkrywca, zaskakujący w swojej sztuce miłości - może dar wiary ukryć także pod postacią niewiary.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 28, 2015, 10:44:39 pm
A moja Kasia spytała dzisiaj, czy czytałem książkę Icek z pokładu "Idy" Odrzekłem, iżem czytał, ale to chyba był Mosiek, nie Icek?
To jak się nazywał ten NASZ koń?
VOJGM
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 28, 2015, 11:25:01 pm
Zdaniem Giertycha koń zwał się Nasza Szkapa ::).

A Halik właśnie za takie łamańce dostał Templetona ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Marzec 28, 2015, 11:32:40 pm
Ten Halik...no, rozbroił. :)
Tym;
Bóg - twórczy, odkrywca, zaskakujący w swojej sztuce miłości - może dar wiary ukryć także pod postacią niewiary.
Skoro sam bóg chowa się pod postacią chleba i wina, to skąd zdziwienie, że tak ukrywa inkszości? Kto szuka, ten znajdzie;)
Taka Nagroda Ciuciubabki - nie Templetona;)

Giertych mnie uprzedził;)

Swoją drogą ten obrazek z ateistycznej strony - wygląda bardzo religijnie:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 29, 2015, 12:32:00 am
Skoro sam bóg chowa się pod postacią chleba i wina

I wracamy do Konioluba z Zebrą jego ;).

Swoją drogą ten obrazek z ateistycznej strony - wygląda bardzo religijnie:)

A, bo jest taka odmiana ateistów co bez religii w sumie żyć nie może. Wydawnictwo, co je reprezentuje wzmiankowana tam doktor Mirjam Stolz też sięga do religijnego - starożytnego wręcz - nazewnictwa i religijnej - średniowiecznej dla odmiany - ikonografii:
(http://www.ahriman.com/image/sonstiges/teufel_350r2.gif)
http://www.ahriman.com/pl/ahriman_pl.htm (http://www.ahriman.com/pl/ahriman_pl.htm)
(Taka krzyżówka swojskiego Boruty, z jeszcze bardziej swojskim zarąbistym buhajem, ochrzczona, nie wiedzieć czemu, z perska.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 29, 2015, 11:52:33 am
Mrożek życia nie przebije...

(http://bi.gazeta.pl/im/94/d5/10/z17651860IH,Warszawa-lat-90-.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 29, 2015, 12:14:20 pm
Z tą syrenką to będzie z pół wieku temu.
vojgm
@Q: I kto tu mi zarzucał deprawację, porno i dusno?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 29, 2015, 12:39:32 pm
Sam jesteś syrenka, wartburgu jeden. Rok 1992 czy cóś. Czy pół wieku temu w Polszy był zapalniczki jednorazowe? Nawet polonezów nie było!

Dlaczego warto rozbić zwykłe zdjęcia:
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/56,141636,17650886,Burger_King_przy_pl__Zbawiciela__Ikea_w_Al__Jerozolimskich.html#Prze (http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/56,141636,17650886,Burger_King_przy_pl__Zbawiciela__Ikea_w_Al__Jerozolimskich.html#Prze)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 29, 2015, 12:50:43 pm
@Q: I kto tu mi zarzucał deprawację, porno i dusno?

"wroga przystosowaniu psychoanaliza (a zatem autentyczna nauka Freuda), nieprzejednany marksizm"

No, to faktycznie ciut perwersyjne było...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 07, 2015, 10:56:54 pm
(http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201504/1428340720_imiz42_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 08, 2015, 12:12:58 am
Kawał z dziś, w związku ze związkiem:


wieża do samolotu - u nas tuman!
samolot do wieży - u nas też tuman!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 22, 2015, 01:47:51 pm
Jednak tutaj...do jo nie moga...cza szporować na samsunga ze śląskim;)
http://samsungmedia.pl/pr/294153/slonsko-godka-w-smartfonach-samsung (http://samsungmedia.pl/pr/294153/slonsko-godka-w-smartfonach-samsung)


Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: berocheva w Kwiecień 22, 2015, 07:17:01 pm
Skoro już o śląskim mowa, niezmiennie śmieszy mnie to: http://asset-4.soup.io/asset/3194/0979_4746.jpeg (http://asset-4.soup.io/asset/3194/0979_4746.jpeg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 22, 2015, 08:28:37 pm
Mnie też rozśmieszyło, dzięki, ale czy tym śmiechem nie obrażam aby patryjotycznych uczuć Ślązaków?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 22, 2015, 10:23:47 pm
Na pewno, Duda da Ci wiesz w co, z pozdrowieniami od wiesz kogo.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 22, 2015, 10:34:44 pm
Stolarz, stolarz, niech stolarz żyje nam!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 23, 2015, 12:14:58 am
niezmiennie śmieszy mnie to

Podobne, chyba równie znane: http://images.slideplayer.pl/2/840118/slides/slide_13.jpg
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 23, 2015, 12:39:32 am
Ja, ja chopy...ino Wom te sebleczone frelki w gowach. A żodyn nie doł pozoru, że som tam szlagiery  i filmy Kutza:)))

Się nie obrażam - też mnie to bawi.
Za to zdecydowanie mniej jak ktoś poważnie mówi o kulturze śląskiej, języku, narodzie itd.
Może rzecz w definicji. Albo w wysokości/niskości tej kultury. Nie wiem.
Doobrrra...tutaj są tłumaczenia komend do smartfona - sie badnijcie:
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3800529,smartfon-samsung-z-godka-slaska-w-menu-zdjecia-wideo-slownik,id,t.html (http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3800529,smartfon-samsung-z-godka-slaska-w-menu-zdjecia-wideo-slownik,id,t.html)
A tu konkurs na tytuły filmów po śląsku (przepraszam jeśli ktoś z Sosnowca;)):
http://demotywatory.pl/4257677/Tytuly-filmow-po-slasku (http://demotywatory.pl/4257677/Tytuly-filmow-po-slasku)
Na czasie jest Kosmiczno Haja;)
Przy okazji - widać ile niemieckiego - w tym języku śląskim:)
Noo...teraz niektórzy ślązacy chyba napiszą książkę na smartfonie;)

P.S. O! A maziek zdobył ośmiotysięcznika;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 23, 2015, 12:50:29 am
A Kju niewiele gorszy, tyż jakowyś wulkan: Wyzuwiusz, Kielomadziure albo Fucyjama: 6500 npm!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 23, 2015, 11:32:09 am
Ja, ja chopy...ino Wom te sebleczone frelki w gowach. A żodyn nie doł pozoru, że som tam szlagiery  i filmy Kutza:)))

Ino frelki i frelki...
http://image.slidesharecdn.com/lski-xp-plik-cignito-z-wwwduzohumorupl-1231638837888761-2/95/lski-xp-plik-cignito-z-wwwduzohumorupl-1-728.jpg
http://image.slidesharecdn.com/lski-xp-plik-cignito-z-wwwduzohumorupl-1231638837888761-2/95/lski-xp-plik-cignito-z-wwwduzohumorupl-10-728.jpg
Ja...

A Kju niewiele gorszy, tyż jakowyś wulkan: Wyzuwiusz, Kielomadziure albo Fucyjama: 6500 npm!

To teraz over the volcano! ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 23, 2015, 11:42:02 am
Ludu Forumowy, co to są te frelki? Zwłaszcza sebleczone?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 27, 2015, 01:34:23 pm
(http://i.imgur.com/Ad1LIV9.png)
Ostrożnie z życzeniami? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 20, 2015, 01:11:46 pm
Kampanijnie i wyborczo ;):
(http://bi.gazeta.pl/im/18/10/11/z17894936Q,Kampania-prezydencka---memy.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 05, 2015, 11:06:00 pm
Mrożek życia nie przebije.

"w miejscowości Spalona strażacy wyciągnęli z wody samochód osobowy z ciałem kierowcy wewnątrz." (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,18303660,Samochod_wpadl_do_wody_na_dzikim_kapielisku__Kierowca.html?lokale=local#BoxNewsLink).

Przy tym "Właściciel straszył synem" to pikuś. (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18304936,Wybil_szybe__by_wyciagnac_psa_z_nagrzanego_samochodu_.html#Czolka3Img)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/synem.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/synem.jpg.html)

Choć, jak sobie wyobrażę właściciela straszącego synem... Buka z Muminków to jednak była kaszka z ciepłym mleczkiem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 14, 2015, 01:36:12 am
Język  (http://en.memory-alpha.wikia.com/wiki/Klingonese)klingoński (http://www.kli.org/) trafił na walijskie salony rządowe (tak, gdy zeszło na temat UFO):
http://www.bbc.com/news/uk-wales-33479808
http://www.trektoday.com/content/2015/07/welsh-government-uses-trek-alien-language/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 14, 2015, 01:53:33 am
Po pierwsze: Pomiedzy walijskim, a dowolnym alienowym jezykiem ne ma wiekszej roznicy.
2. To w sumie wyjasnia:
"Responding to the government's unusual diversion into trilingualism, Mr Millar said: "I've always suspected that Labour ministers came from another planet. This response confirms it.""
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 17, 2015, 10:52:28 pm
Przekręty przy polskich przetargach - to nic...musimy się poduczyć:
Chińska grupa przemysłowa Tzaneen Internacional kupiła lotnisko w centrum Hiszpanii za 10 tys. Euro. Jego budowa kosztowała 450 milionów euro. I mówią, że przepłacili, bo od sześciu lat stał pusty i wymaga remontu.
Chińczycy byli jedynymi, którzy wzięli udział w licytacji portu lotniczego w Ciudad Real.
Ciudad Real leży 200 km od Madrytu
Ciudad Real dzieli od Madrytu 200 kilometrów. Zbudowane tam lotnisko miało przejąć od hiszpańskiej stolicy część pasażerów. Podróżni wolą jednak latać z madryckiego Barajas.
Dlatego w 2009 roku lotnisko ogłosiło upadłość, a przed dwoma laty wystawiono je na sprzedaż za 100 milionów euro.
Było 12 kupców
Od tamtej pory zgłosiło się 12 kupców, ale żadna transakcja nie została sfinalizowana.
Do dzisiaj, kiedy to chińscy przemysłowcy jako jedyni wzięli udział w przetargu. Ponieważ sąd gospodarczy, w którym przetarg się odbył, nie wyznaczył kwoty, od jakiej można było licytować, musi zaakceptować ofertę Chińczyków.
Prawnik Tzaneen Internacional po transakcji powiedział, że... przepłacił. Przypomniał, że lotnisku odebrano drogie pozwolenia na funkcjonowanie, a pas startowy i budynki wymagają remontów.

http://www.polskieradio.pl/42/3168/Artykul/1476411,Chinczycy-kupili-lotnisko-w-Hiszpanii-za-10-tys-euro-Jego-budowa-kosztowala%E2%80%A6450-mln-euro (http://www.polskieradio.pl/42/3168/Artykul/1476411,Chinczycy-kupili-lotnisko-w-Hiszpanii-za-10-tys-euro-Jego-budowa-kosztowala%E2%80%A6450-mln-euro)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Lipiec 17, 2015, 11:17:06 pm
A kto je wybudowal i za budowe zaplacil?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 17, 2015, 11:29:45 pm
A kto je wybudowal i za budowe zaplacil?
Trudno powiedzieć - ale w wiki:
It was the first international private airport in Spain, costing €1.1bn to build.

In April 2012, the airport was closed after just three years in operation, its management company having gone into receivership.[2] It had not received scheduled flights since December 2011, when low-cost airline Vueling withdrew its last route.[3] A BBC News magazine report suggests the airport was planned to fail by its investors, who benefited from construction contracts awarded to their own companies.[4]


Zmierzasz do tego, że jeśli to był prywatny teren, to mogli go sprzedać za 1 euro?:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 18, 2015, 02:44:22 am
Cytuj
Jego budowa kosztowała 450 milionów euro.
Tu piszą, że ponad miliard euro. Machnąć się aż tyle?
https://en.wikipedia.org/wiki/Ciudad_Real_Central_Airport (https://en.wikipedia.org/wiki/Ciudad_Real_Central_Airport)
 W sumie szczegół.
 AleOla, nie martw się, popatrz jakie korzyści dla kultury (filmowej).  :)
I ta filmowość przypomina mi największy chyba przekręt rodzimy w tej branży, czyli kwowadis.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 18, 2015, 10:22:39 am
Dlaczego kwowadis to przekręt?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 18, 2015, 11:09:54 am
Cytuj
Jego budowa kosztowała 450 milionów euro.
Tu piszą, że ponad miliard euro. Machnąć się aż tyle?
Zauważyłam to, jak odpisywałam Nexowi. Zresztą tę kwotę podają też inne źródła.
Wg mnie takiego projektu (lotnisko międzynarodowe) nie rusza sie bez dofinansowań ze strony państwa, unijnych itd. Sam dostęp do terenu?
Może stąd rozbieżności? Ile włozyły firmy co się zwinęły po 3 latach a ile Hiszpania czy szerzej - Unia?
Generalnie chodzi mi o zaniżanie wartości przedmiotu sprzedaży. To spore oszustwo podatkowe.
Hmm...porównania do kwowadisa też nie ogarniam;)
EDIT: chyba, że masz na myśli autostrady;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 18, 2015, 12:53:56 pm
Cytuj
Hmm...porównania do kwowadisa też nie ogarniam;)
EDIT: chyba, że masz na myśli autostrady;)
Mogą być autostrady, bo mechanizm jest, zdaje się, uniwersalny. W sumie - Miś wcielony.
Akurat sprawa tego filmu (najdrożej polskiej produkcji), lat temu naście była głośna. Działacze SLD półgębkiem szeptali o kampanii wyborczej którą sfinansowali "pierwsi chrześcijanie".
Wybrać temat typu "narodowa świętość", posmarować papieżem, kilkoma znanymi nazwiskami z branży - instytucje nie odmówią kasy.
Pobudować makiety,  ubezpieczyć jakby ze złota były, ustroić zaś ze sklejki, styropianu, drutu,  i...piękny pożar na końcu urządzić.
Jest gniot, czyli Miś Narodowy? Jest.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Quo_vadis_%28film_2001%29 (https://pl.wikipedia.org/wiki/Quo_vadis_%28film_2001%29)
Kiedyś widziałem więcej wneckich szczegółów, ale poznikały. Na niniwie jednak skromny ślad został.  ;)
http://niniwa22.cba.pl/przeswietlanie_kliszy.htm (http://niniwa22.cba.pl/przeswietlanie_kliszy.htm)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 25, 2015, 02:10:52 pm
W naszym świecie nic nie jest doskonałe. Tylko jak atomy wymieniają się kwantem światła, to nie ma strat. Wyżej zawsze jest jakaś dyssypacja energii, więc pojawiają się chętni ogrzania przy cudzym ogniu ;) .

To mnie rozwaliło, jak zrozumiałem na co patrzę, to trochę się zalałem trzymanym napojem :) .

Podpis: w 1865 trzeba było zdjąć krynolinę, aby wsiąść do środków transportu publicznego :) ...
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/41/5c/1e/415c1e00ef9949db500e708f04c13a43.jpg)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 25, 2015, 02:31:40 pm
To w sumie wyjasnia:
"Responding to the government's unusual diversion into trilingualism, Mr Millar said: "I've always suspected that Labour ministers came from another planet. This response confirms it.""

Pośmialiśmy się z labourzysty, teraz pośmiejmy się z republikanina:
(http://i.imgur.com/QIssRucl.jpg)
http://www.nytimes.com/2015/07/26/magazine/ted-cruz-is-more-of-a-spider-man-guy.html

Fan "Star Treka", fan Spider-mana i jeszcze dyskutuje o wyższości Kirka nad Picardem z dziennikarzami "NYT"  8).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Lipiec 26, 2015, 03:40:27 am
Podpis: w 1865 trzeba było zdjąć krynolinę, aby wsiąść do środków transportu publicznego :) ...
Czego Ci mężczyźni nie wymyślą... ::)
Extra;)))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 26, 2015, 11:10:18 am
@ Liv: po czym poznać, że kwowadis to przekręt?
Na temat szmirowatości nie spieram się, ale przekręt (szwindel) zawsze oznacza oszustwo/nadużycie, zwłaszcza finansowe.
@ Ol: to nieprawda z tą krynoliną?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 26, 2015, 12:42:33 pm
To Pan nie słyszał, jaką kasę na tym Sienkiewicz zrobił?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 26, 2015, 07:19:58 pm
Nie słyszałem, ale co kasa ma wspólnego z przekrętem?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 26, 2015, 08:36:45 pm
A propos kasy, przekrętów i Sienkiewicza... Czytałem gdzieśkiedyś - jak mówi olka ;) - o dwu sprytnych gentlemanach, co to postanowili wykorzystać na świeżo sukces "Quo vadis" (nie pomnę: tylko wydawniczy, czy już noblowski) i jeździli po wsiach oraz dworach wystawiając "wybrane sceny" z tegoż dzieła. Wyglądało to - jak mnie pamięć nie myli - z grubsza tak, że na miejsce przedstawienia wybierali zawsze salę z dwoma wyjściami, i potem na improwizowaną scenę wychodził ten z nich, co bilety sprzedawał, z gotówką w worku, za świętego Piotra przebrany, a z naprzeciwka drugi nadchodził, ucharakteryzowany na Jezusa i pytał "Qua vadis, Piotrze?", po czym nie czekając na odpowiedź rzucał się biegiem ku tylnemu wyjściu, a ten z workiem ruszał za nim z okrzykiem "Za Tobą, Panie!", i tak uciekali, dopadali czekającego w gotowości wozu i gnali, ile konie sił miały w nogach, w następne miejsce, powtórzyć stary numer.

W końcu wpadli, bo - jeśli pomnę - trafili na szlachcica sienkiewiczoluba, który uparł się, że muszą dać przedstawienie, a nie było w jego dworze sali odpowiadającej warunkom ich procederu. I gdy zyskiwali na czasie, za gości jego robiąc, i zastanawiając się usilnie, jak też rzecz, wobec tego, rozegrać, dopadł ich pościg z ostatnio "odwiedzonej" wsi.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 26, 2015, 09:31:48 pm
Ładne :-)
R.
pjes: a Pan Hokus odszczekał swoje pomówienia?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 27, 2015, 02:12:40 pm
Cytuj
@ Liv: po czym poznać, że kwowadis to przekręt?
A co, wygląda na najdroższą polską produkcję?  ;D
Miś wcielony;
https://www.youtube.com/watch?v=KkZcgWUzbG4 (https://www.youtube.com/watch?v=KkZcgWUzbG4)
Plus nieznane tamtym czasom vaciki;
http://www.filmweb.pl/news/Przekr%C4%99t+przy+realizacji+%22Quo+Vadis%22-11622# (http://www.filmweb.pl/news/Przekr%C4%99t+przy+realizacji+%22Quo+Vadis%22-11622#)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 03, 2015, 10:16:48 am
Niejako na marginesie forumowych dyskusji...

O różnicy miedzy Artificial Reality, a prawdziwą reality:
(http://i.imgur.com/r3Z46QX.jpg)

Oraz coś obyczajowo-rzeźnego (ew. temporo-moresowego) ;):
(http://i.imgur.com/Cxpumj7.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 14, 2015, 07:03:50 pm
Gazetu przesadziłu!

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/sejmu1.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/sejmu1.jpg.html)

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/sejmu2.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/sejmu2.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 14, 2015, 08:05:48 pm
A ten chyba zapomniał założyć masku;)
Mężczyzna najpierw pokazał kobiecie kartkę, na której był narysowany pistolet i napis "gun pistol". Później dał drugą kartkę, z tekstem "To jest napad. Mam pistolet, daje mi wszystkie pieniadze". Pieniędzy nie dostał, kasjerka zachowała zimną krew, odesłała go do kolejki i wezwała policję.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1489083,Napad-na-bank-w-Warszawie-Kasjerka-zachowala-zimna-krew (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1489083,Napad-na-bank-w-Warszawie-Kasjerka-zachowala-zimna-krew)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 01, 2015, 01:23:32 pm
(http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2015/704711041061441091485.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 01, 2015, 01:33:06 pm
O mój Boże, ratuj moje brzucho :))))))))) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 01, 2015, 01:44:30 pm
Ludu Forumowy, a gdyby to zrobił prezydent Ignacy Mościcki - tablica byłaby wporzo?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 01, 2015, 03:32:31 pm
Ale co chcesz od tablicy?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 01, 2015, 03:50:57 pm
Cytuj
a gdyby to zrobił prezydent Ignacy Mościcki - tablica byłaby wporzo?
Mnie nie rozbawiło to, że prezydent posadził drzewko i zaraz tablicę dodali - ujdzie, choć Koreą ciut powoniewa.
Rozumiem, że 5 lat trzeba jakoś wypełnić i sadzenie drzewek to nie najgorszy pomysł. Ale dobrze przy tym pamiętać - czasem warto taką sadzonkę podlać.
 No - usechł bidulek i jeno tablica będzie.
Ale też nie to...tylko to, że drzewko z żołędzia dębu Lech. I zaraz mi się wyłożyło wróżebnie pokrótce coś takiego...drzewko to Duda, niewątpliwie wygrał z dużą pomocą Bronisława, został przez niego "posadzony".
Duda z nasienia drzewa o imieniu Lech, też pasuje.  :)
Rogala tylko nie mogę rozszyfrować.
Aże usechł - zła wróżba.
Sorry za ło- patologiczność... ;)
Porównanie do Mościckiego...jak najbardziej.  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 01, 2015, 04:02:18 pm
Livie, a skąd wiesz, że usechł?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 01, 2015, 07:08:19 pm
Wpisałem w wyszukiwarkę dwa słowa; dąb i Komorowski...jejku...zdębiałem...cały zagajnik wyszedł.
I tylko kilka uschło.  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 01, 2015, 09:38:08 pm
Oj, nie lubisz Ty tego KomuchaRuskiego, nie lubisz...
Ale jeszcze polubisz, gwarantuję!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 01, 2015, 11:38:54 pm
Tja...jedni sadzą, a drudzy przesadzają...czyli coś dla St:
Biletowa wpadka British Airways wykryta przez Radio Gdańsk. Przez pomyłkę przewoźnik sprzedał najdroższe, luksusowe bilety na loty do Meksyku za 3 procent wartości. Zamiast po ponad sto tysięcy za jedno miejsce w ekskluzywnej podróży za ocean klienci, głównie z Polski płacili tylko po 3 tysiące złotych.
Nie, nie chodzi mi o przecenę, ale o cenę - 10tys. za godzinę lotu...ale warto...chociażby dla piżamy - chyba, że ona też: niemal:)
Pasażerowie mają: niemal własne kabiny, indywidualną obsługę, dostają niemal wszystko by zapewnić im komfort podczas lotu przez ocean. Od ładowarki do telefonu po kapcie i piżamę.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1497668,Wpadka-znanych-linii-lotniczych-Bilety-przecenione-o-ponad-90-tysiecy-zlotych (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1497668,Wpadka-znanych-linii-lotniczych-Bilety-przecenione-o-ponad-90-tysiecy-zlotych)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 01, 2015, 11:57:02 pm
Ol, nie wierzę, że Ty wierzysz w to ssanie z sufitowego palca...
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Wrzesień 02, 2015, 12:23:17 am
Tutaj masz screen wyguglanego przed chwilą połączenia z Gdańska do Meksyku - ze strony British Airways - za jedyne 68 tys...ale to klasa economy - pewnie:)
Znaczy bez piżamy:)
(http://i176.photobucket.com/albums/w165/olkapolka1/lot_zpsitglwvvu.png) (http://s176.photobucket.com/user/olkapolka1/media/lot_zpsitglwvvu.png.html)
Jeszcze nie wklepałam wszystkich zachcianek - typu: kapcie:)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 10, 2015, 06:05:54 pm
http://booklips.pl/newsy/bialoskory-poeta-uzyl-chinskiego-pseudonimu-dzieki-czemu-trafil-do-prestizowej-antologii-najlepszej-poezji-amerykanskiej/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 10, 2015, 06:45:08 pm
(http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2015/09/2650d484c336758e8f86b7dd78d02518.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 10, 2015, 07:32:20 pm
Nie lubię tego pana i mam ku temu swoje rycersko-harcerskie powody.
Stanisław Remuszko
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 10, 2015, 07:56:28 pm
Te harcerz, bo się usmarczesz.

Harcerz? Charczę!


Poza tym, kogo to obchodzi? Mnie nie, bo ja go lubię, jako aktora. Jako reżyser jest do luftu.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 10, 2015, 08:12:02 pm
http://forum.lem.pl/index.php/topic,497.msg61231.html#msg61231
Cytuj
kogo to obchodzi?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 10, 2015, 08:44:53 pm
Czy naprawdę trzeba Ci wyjaśnić, że jak osoba A mówi "cośtam", a na to osoba B mówi "a kogo to obchodzi" - to osoba B w zawoalowany sposób przekazuje A, że w tej formie zadanie A jej nie interesuje, albo jest bezwartościowe - a nie prosi o zgłaszanie się osób, które obchodzi, to, co obchodzi A (a w szczególności nie prosi o zgłoszenie się A jako takiego, skoro to A pierwszy powiedział "cośtam", więc logicznie najprawdopodobniej go to obchodzi)?

A dlaczego w tym wypadku? Ponieważ B sadzi, że jak się ma coś do powiedzenia, to się mówi wszystko (nie lubię C, bo mi nasiusiał do kapelusza i nie powiedział). Albo nic.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 10, 2015, 09:45:58 pm
:-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Wrzesień 11, 2015, 10:34:09 pm
Te harcerz, bo się usmarczesz.
Nie wiem czy to tylko stad, ale ja ten tekst przeczytalem wlasnie tu po raz pierwszy i ostatni  ;) :
(http://www.relax.nast.pl/graf/cmtytus3.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 12, 2015, 07:21:17 pm
Ależ oczywiście, że tak :) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 17, 2015, 01:30:21 pm
Media mainstreamowe zaczynają się na gwałt podlizywać nowej władzy, ale Wybiorcza jak zwykle przegina!

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/duda.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/duda.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 29, 2015, 02:01:46 pm
Cytowałem kiedyś Mistrza o tym jak to w "StarTreku" nikt do wychodka nie musi...

Może i nie musi, ale powstaje teraz (wierna prawdzie ekranu i tym Manualom co o nich, z dzi jeszcze, gadaliśmy) symulacja wirtualna Enterprajsa picardowego, pod Oculusa robiona:
http://www.pcmag.com/article2/0,2817,2491810,00.asp
http://www.enterprise3dproject.com/
I, proszę, wystarczy jej demo przewinąć do 9:54 by sobie ów wychodek obejrzeć:

(Nie radzę, wszakoż, się rozpędzić i próbować zeń korzystać, bo tenże cyfrowy czysto, a podłoga do posprzątania realna będzie... 8))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 29, 2015, 10:14:48 pm
Google wprowadza smartfon Nexus 6 ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 12, 2015, 09:12:01 pm
Machulski jest geniuszem. Wizjonerem. Pro-ro-kiem! Byłem dziś na SPECTRE i  zaczyna się od spotkania ludzi i jeden mówi do drugiego dzień dobry Mr. Siara :))) (po włosku, ale w sumie buenos dias Mr Siarra). Potem Bond zabija Siarę. Tylko Siary nie gra Rewiński, widocznie nie było ich stać ;) . No i w tym wypadku nie zabójca wyskakuje z samolotu bez spadochronu, tylko Siara wypada z helikoptera, ale na śmierć, gdyż nie w zboże.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 12, 2015, 09:24:22 pm
Co do "Spectre" mam mieszane uczucia.

Z jednej strony ładne splatanie wcześniejszych wątków i poniekąd łączenie nowej continuity z początkami starej (do białego smokinga a la Connery włącznie).
Reżyseria też niczego sobie.
Z drugiej strony zupełnie niepotrzebne grzebanie w przeszłości Blofelda prowadzące do retconu w dość ogranym kierunku (trochę a la komiksidło "Batman: Hush") i skrajnie typowe, ograne, przesłanie, kojarzące się tyleż z "Captain America 2", co ze startrekową "dwunastką"... (No i nie rozumiem dlaczego kolejna znana marka idzie w kierunku tworzenia udziwnionych metaplotów.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 12, 2015, 11:18:33 pm
Q, Ty analizujesz ja "Cichą Noc" pod względem zgodności z Bitwą pod Grunwaldem :) . Fabuła na poziomie przedszkola ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 12, 2015, 11:50:16 pm
A w "Bondach" to inne fabuły bywały? ;) Wszakoż Mistrz oglądał... I my tyż... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 13, 2015, 10:43:03 am
Źle się wyraziłem, fabuła ogólna zawsze taka, ale ilość "cudów" i "zbiegów okoliczności" potrzebnych w tym wypadku do zszycia odstrzelonych pomysłów scenarzysty przekroczyła masę krytyczną (w moim mniemaniu).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 13, 2015, 04:58:12 pm
A, to się zgadzamy, że przedobrzyli. To samo zresztą od dawna w sławetnym "Doctorze Who" odchodzi. To samo w "Jurassicach..." i "Terminatorach" nowych było. W tym samym ta "Battlestar Galactica", co była wspominana, po dwu - strawnych jak na konwencję - sezonach ugrzęzła. Tego samego się w "StarTreku" serialowym nowym (bo kręcą) spodziewam.

Znaczy: cyfrowo można coraz więcej. Pomysłów z sensem (nawet na bondowską miarę) coraz mniej... Za to bzdury wymyślają coraz bardziej piętrowe...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 15, 2015, 11:08:31 am
Ale mi nawet nie chodzi o tego typu zakiwanie się fabułą tylko proste sprawy: jedzie Bond pociągiem do krateru, gdzie szwarccharakter na niego czeka, aby z pompą i w sposób wielce wyrachowany go zabić na oczach reszty świata. A tu po drodze prawa ręka tegoż mało Bonda nie zabija, walcząc wręcz demolują ze szczętem dwa wagony, czym potencjalnie odbiera największą przyjemność życia szwarccharaktera?  Gdzie tu sens? Pomijam, że jak się onegdaj nadziałem okiem na szufladę to miałem siniaka 2 tygodnie, a Bond, którego z przeproszeniem, ryjem siłacz rozbijał przedziały, wychodzi z pociągu odprasowany jak do Top Model.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 24, 2015, 10:42:29 pm
toc pamietam jak dziadek szedl po papier toaletowy a wrocil z trzema hula hopami "na zas"...(bo szczesliwie dla mnie;)) akurat do papierniczego rzucili w zamian;)

Ha. Niedawno znalazłem wyjaśnienie owych papierniczych niedoborów ;). Kartkowałem sobie wczoraj czy przedwczoraj "Alfabet Urbana", bo mi przypadkiem wpadł w ręce... Ogólnie nudne to dość ("Abecadło Kisiela" było ciut lżej napisane), taka wyliczanka kto z kim (gdzie w efekcie pomieszała mi się Osiecka z Rodowicz, a Fronczewski z Olbrychskim, bo średnio mnie te konfiguracje zajmowały), ale jedno zacytuję:

"W posiedzeniach rządu Jaruzelskiego F. Szlachcic zawsze brał udział jako przewodniczący Komitetu Normalizacji, tj. miar i wag. Na taki bowiem urząd zesłał go Gierek i tam trwał.
/.../
Z Komitetem, którym Szlachcic kierował, miałem styczność od zabawnej strony. Otóż normował on to, jakie mają być produkty, maszyny itd. W Polsce chronicznie brakowało papieru toaletowego i mnie, jako rzecznika prasowego rządu, papier ten interesował (jako posiadacza w.c. również). Jego brak nabierał symbolicznego znaczenia, dowodzącego skrajnej nieudolności władz. Papieru było o 16 procent mniej, niż wynosiło zapotrzebowanie i to sprawiało, że znikał ze sklepów i był niedostępny.
Pewnego razu pojawił się pewien inżynier z Katowic, który z podróży do RFN przywiózł kupioną tam rolkę papieru toaletowego. Pokazał, że jest ona węższa od polskiej, jak obliczył na kalkulatorze, stricte o 16 właśnie procent. Miał on więc pomysł wart Nobla. Wystarczy noże krojące papier na rolki ustawić o 16 proc. gęściej i papieru toaletowego będzie w Polsce w bród. Nie wiedząc komu podlega produkcja papieru toaletowego, przedstawiłem tę wielką myśl kierownikowi wydziału ekonomicznego KC. Odparł mi po pewnym czasie, że nic z tego, nie możemy robić papieru tak wąskiego jak w RFN, gdyż Polska Norma na to nie pozwala. Nie dałem za wygraną i odniosłem się do odpowiedniej komórki komitetu Szlachcica. Wykorzystałem swe dygnitarstwo prosząc o wyczerpujące objaśnienie, jak powstaje Polska Norma na papier toaletowy. Czy normalizator siada na sedesie, podciera się, za przeproszeniem, i potem ogląda palce, czy ich nie pobrudził? Odpowiedziano mi, że urząd nie para się zajęciami tak wulgarnymi. Polska Norma przejęta została z RFN."


(Aczkolwiek Kisiel znów twierdził, że Urban "bujacz i cynik", więc za prawdziwość anegdoty nie ręczę...)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 24, 2015, 11:22:38 pm
Hehe...ilustracja filmowa.
Chyba nawet z epoki Urbana. Uwaga - są twarde dane ok 3 minuty(7 rolek na "głowę" rocznie, ale w Wałbrzychu już mniej a w Radomiu prawdziwa katastrofa)  :)
https://www.youtube.com/watch?v=65-K2GPv0ns (https://www.youtube.com/watch?v=65-K2GPv0ns)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 25, 2015, 12:26:40 am
Hehe...ilustracja filmowa.

W pierwszej chwili bałem się, że pokażą jak normalizator siada na sedesie, podciera się, za przeproszeniem, i potem ogląda palce, czy ich nie pobrudził, ew. - co jeszcze gorsza - co w praktyce oznacza ów brak papieru... ;)

(To ostatnie pokazywała zresztą reklama jednego tygodnika dawno temu, ta z hasłem "Są rzeczy ważne i ważniejsze", ale znajść nie mogę... ;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 25, 2015, 01:06:17 am
to dlaczego go nie było?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Listopad 25, 2015, 09:43:05 am
Ciekawe jaką szerokość miała wtedy szarrra rrolka? Bo unijna ma 10 centów;))
to dlaczego go nie było?
Bo była Trybuna Ludu.

Hmmm:
(http://bi.gazeta.pl/im/a2/58/12/z19238562Q,Edmund-Janniger-z-Antonim-Macierewiczem.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 25, 2015, 01:05:58 pm
to dlaczego go nie było?

<Kapitan Jajec mode>Wy tu nie udawajcie głupiego, Remuszko!!! Wiemy z pewnych źródeł, że nie było, boście sami wszystek zużyli!</Kapitan Jajec mode>

Hmmm:

Harry Potter jak nic 8).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 25, 2015, 04:43:49 pm
W sumie to bardzo ciekawe, nie przypominam sobie, żeby w domu u mnie czy u kogokolwiek brakowało srajtaśmy na co dzień, choć pamiętam, że były zawody - i uczestniczyłem w nich - z jej dostaniem, na kwit za makulaturę itd. Tym niemniej jestem przekonany, że w znanych mi domach jednak zużywano jej o rząd wielkości więcej, niż podawał rząd i nigdy nie spotkałem się z jej brakiem w prywatnym wychodku.

Trudności pojawiały się w związku z wizytą w przybytku publicznym, gdzie babcia klozetowa wydzielała papier trzymając sprytnie we właściwym miejscu palcem z brudnym paznokciem - i jak się chytrze pociągnęło ku się, to zostawało jeszcze mniej, niż się należało. Przy czym należało się jakieś 10-15 cm :) . Do dziś mam imperatyw posiadania własnej srajtaśmy gdziekolwiek poza domem, nawet jak jadę do lepszego hotelu to srajtaśmę własną mam :) .

Chyba rząd PRL jednak nie zdawał sobie sprawy z obrotności rodaków :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 25, 2015, 09:45:03 pm
Polecam Alouette 5 warstw. Niecałe 12 zł za 6 rolek :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 25, 2015, 10:32:24 pm
Alouette, miła Alouette...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 26, 2015, 01:07:26 am
N a moją pamięć, to jest francuska jaskółka.
Dobranoc :-)
[Ale PiS prawo (lex + ius) zaorał...]
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 26, 2015, 09:13:06 am
Aż sprawdziłem sk... ten, skowronek. Pacz Pan, to dżender był już u mnie w podstawiaku, gdzie musieliśmy wyryć na blachę "Alułette miła Alułette...".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 26, 2015, 10:27:03 pm
Cytuj
podstawiaku, gdzie musieliśmy wyryć na blachę "Alułette miła Alułette...".
Też, z podręcznika do muzyki, brrrrr...nie tylko Alułette zresztą - ale to chyba o imię damy chodziło?
O kurczaki - sprawdziłem. Massakra - to już wiem skąd ta nienormalność we mnie.
Zaskarżę!  >:(
Jak można dziecku...takiego kazać ...a myślałem, że to pieśń miłosna...ttyle dekad.
O, i jąkanie.
Skowronku, ładny skowronku
Skowronku, oskubię cię
Skowronku, ładny skowronku
Skowronku, oskubię cię

Oskubię ci głowę
oskubię ci głowę,
i głowę , i głowę
skowronku, skowronku, aaaah...

Skowronku, ładny skowronku
Skowronku, oskubię cię
Skowronku, ładny skowronku
Skowronku, oskubię cię

Oskubię ci szyję
Oskubię ci szyję,
i szyję, i szyję
i głowę , i głowę
skowronku, skowronku, aaaah

Oskubię ci skrzydełka
Oskubię ci skrzydełka
i skrzydełka i skrzydełka
i dziób i dziób
i oczy, i oczy,
i szyję, i szyję
i głowę , i głowę
skowronku, skowronku, aaaah...


A teraz zagadka z innej beczki - co to takiego?
"Jest to rzecz, która ulega częściowemu spaleniu w temperaturze 20-27 stopni Celsjusza a jej główną funkcją jest dawanie jasnego płomienia"
I odpowiedź, plus stosowne regulacje prawne.
http://www.wprost.pl/ar/526017/UE-chce-regulowac-maksymalna-wysokosc-plomieni-swiec/ (http://www.wprost.pl/ar/526017/UE-chce-regulowac-maksymalna-wysokosc-plomieni-swiec/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 03, 2015, 09:29:48 am
Amerykanie to jednak idioci. Tyle kasy wydali na Curiosity, tymczasem w Polsce (http://kotlet.tv/robot-planetarny-severin-km-3882/)...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 03, 2015, 10:35:50 am
Idioci, ale patrioci. A wiesz Ty, czyją własnością jest "Severin"?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 03, 2015, 11:06:02 am
Nie wiem. Ale Panie, cóż to za patriotyzm wydawać miliardy dularów z krwi ludu własnego, kedy w Polsce można kupić to samo w Lidlu za 399,99?!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 03, 2015, 11:44:08 am
Nieprawda że to samo. Tam nie ma chwytaka, który zgarniałby marsjański grunt i wkładał do misy celem sciastowania, albo chociaż ubicia piany.Kosmiczny bubel kulinarny, Panie!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 03, 2015, 11:52:05 am
Panie, chytak to każde jedno dziecko z LEGO dorobi. Albo gospodyni domowa z cedzaka i gumki od weków.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 03, 2015, 05:19:23 pm
Robot planetarny? To ma być robot planetarny? Wy chyba robota PLANETARNEGO nie widzieliście ;):
(http://orig15.deviantart.net/f4e4/f/2014/216/b/0/protejt_by_friendist-d7tpute.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 03, 2015, 06:14:41 pm
Ten to chyba chiński, oni teraz chcą mieć wszystko większe...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 03, 2015, 11:51:27 pm
Ty, ale co on wpieprza: siesiec czy ziemię?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 04, 2015, 12:02:30 am
Ewidentnie wygląda na Ziemie, też się zastanawiałem, na czym stoi niewiasta. Ale na tym poziomie techniki i mocy pytanie nie ma sensu :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 09, 2015, 01:03:54 am
Jaka kasa, taka pralka czyli tragedia pralnicza:
Austria: policja wyłowiła z Dunaju ponad 100 tysięcy euro
Rzecznik policji w Wiedniu Roman Hahslinger poinformował w poniedziałek, że obecnie śledczy nie traktują "tajemniczego" znaleziska, jako przypadku prania brudnych pieniędzy.

Jak relacjonował funkcjonariusz, w sobotę pewien młody człowiek dostrzegł pływające w Dunaju banknoty o wartości 100 i 500 euro, po czym wskoczył do wody, próbując wydobyć jak największą ich ilość. Osoby postronne myśląc, że próbował popełnić samobójstwo zaalarmowały policję.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1554435,Austria-policja-wylowila-z-Dunaju-ponad-100-tysiecy-euro (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1554435,Austria-policja-wylowila-z-Dunaju-ponad-100-tysiecy-euro)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 09, 2015, 03:00:16 am
Też bym wskoczył :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 18, 2015, 12:27:32 pm
...Bagiński nakręcił Twardowskiego na Księżycu:


Lepsze niż nowe "Gwiezdne Wojny" ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 18, 2015, 01:54:08 pm
No, genialne. Dzięki, Kju :-)))
s.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Grudzień 18, 2015, 02:27:27 pm
co wy tam wiecie o gwiezdnych wojnach

(http://i1.pudelekx.pl/622e4a93f82014f2a5385b76552d30c602094844/en_01196170_0021-jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 18, 2015, 04:06:58 pm
Stare. Świeże to jest wejście na pasówkę do NATO :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 18, 2015, 05:08:39 pm
co wy tam wiecie o gwiezdnych wojnach

coś tam wiemy ;):
(http://muzeum4rp.iq.pl/wiki/images/3/34/Polityka-mocarstwowa.jpg)
np. rozpoznajemy cytata ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Grudzień 19, 2015, 10:03:16 pm
No, genialne. Dzięki, Kju :-)))
I nie rażą Cię te niewymawialne? Hm;)
Ale rzeczywiście - ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy :D
Znaczy dobre;)
Oj, ziemska wojenka na plakaty - przerosła mnie - nadinterpretacje się mi zakradają ::)
Więc lepiej zejść na ziemię...znaczy:lotnisko - Malezja - dla odmiany: znaleźli bezpańskie...1...2..3...Boeingi:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1555455,Lotnisko-w-Kuala-Lumpur-pyta-czy-ktos-nie-zgubil-boeingow (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1555455,Lotnisko-w-Kuala-Lumpur-pyta-czy-ktos-nie-zgubil-boeingow)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2015, 10:45:52 pm
Droga Panienko Delikatnoucha, gdym jest sam w domu, ściany często ociekają od najgorszych plugawych przekleństw, które wymawiam z dykcją, wyraźnie i powoli. Podobnie ze słuchaniem tej zgnilizny. Lecz zawsze jestem posłuszny Maźkowi, który swego czasu podał mi absolutną definicję chamstwa: zachowanie w to-wa-rzyst-wie!!!
Staszek
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 21, 2015, 12:10:26 pm
Ale rzeczywiście - ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy :D
Znaczy dobre;)

Ano dobre... I jeszcze ten miliarder - jednym głośnym ostatnio Janem mi zapachniał. A ten dywan na stacji - "Moonem" i Tichym...* Zresztą bez "Moona" tego by pewnie w takiej formie nie było.

* Tak się zresztą zastanawiam czy aby ten Twardowski, by ujść z sideł dyabelskich nie zmienił nazwiska na Tichy potem i między gwiazdy nie ruszył? Bo osobowość jakby znajoma... 8)

Oj, ziemska wojenka na plakaty - przerosła mnie - nadinterpretacje się mi zakradają ::)

Tak, hasła coraz śmielsze:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19371476,mocne-zdjecia-z-demonstracji-kod-u-pod-sejmem-na-transparentach.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Grudzień 21, 2015, 03:51:10 pm
Hm tak.https://www.facebook.com/KODpKOD/photos/a.1658418087730380.1073741829.1657449337827255/1664769707095218/?type=3
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 02, 2016, 06:42:28 pm
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/c8/93/aa/c893aa5fef8dbd127142427c5916cef5.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 10, 2016, 10:16:27 pm
https://www.facebook.com/1stbrigade/videos/977778045622524/?__mref=message_bubble
Może to obraża czyjeś uczucia, ale ja - uśmiałem się do łez.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 01, 2016, 06:17:45 pm
Właśnie się dowiedziałem jak wyglądał Cthulhu (http://en.wikipedia.org/wiki/Cthulhu) - arcyzmora lovecraftowska - zdaniem swego autora i... jak w tytule wątku ;)
(http://1.bp.blogspot.com/-l-KrjMynObo/Ud7gEjBSLjI/AAAAAAAARWQ/IypmZzH0nNY/s1600/Cthulhu+Lovecraft.JPG)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 06, 2016, 11:52:58 pm
Jednak noniemogę...
Dzisiaj się dowiedziałam, że w urzędach skarbowych funkcjonuje wariant spowiedzi i pokuty - by oczyścić się z grzechów skarbowych należy wyrazić - pisemnie - czynny żal :-\
http://cenabiznesu.pl/-czynny-zal-wzor-z-omowieniem (http://cenabiznesu.pl/-czynny-zal-wzor-z-omowieniem)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 25, 2016, 10:32:28 am
Pluto(n):
(http://img-9gag-fun.9cache.com/photo/agNL0On_700b_v1.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Marzec 06, 2016, 01:14:26 pm
(https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xla1/v/t1.0-9/12009_941159242619760_3402017402078670494_n.jpg?oh=1e46176d604e0df453efd435687170a2&oe=5759B988)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 06, 2016, 01:58:34 pm
No to i ja nie mogę, a nawet całkiem nie mogie...
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 06, 2016, 02:43:11 pm
Małej wiary jesteś :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: sosnus w Kwiecień 04, 2016, 05:07:06 am
W ramach newslettera, dostałem na maila wskazówki jak skuteczniej wykorzystywać możliwości Slacka (swoją drogą bardzo przyjemny program, jeżeli się nie chce zawalać facebooka informacjami dotyczącymi projektów).
No ale jak skutecznie korzystać z tego Slacka? Eeeee, no na przykład spójrz jak wykorzystywaliby go w Star Treku :D
(http://imgup.pl/dt/MU5T/slack.png) (http://imgup.pl/pt/MU5T/slack.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Kwiecień 09, 2016, 07:58:43 pm
Stanisław Lem odwiedzi Toruń:
https://pbs.twimg.com/media/CfcPIVRWAAIAE_4.jpg
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 13, 2016, 02:36:20 pm
...idea awruka wiecznie żywa! ;)

W opowiadaniu Wojciecha Szydy "Po’sen. Plaga cudów" pojawia się na murach starożytne hasło odziedziczone po przodkach brzmi ono H.W.D.P. i oznacza Holistyczny Wektor Długości Prawdopodobieństwa.
::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 13, 2016, 03:19:48 pm
Powinno być przez CeHa!
Wtedy znaczy: Chcę Wstąpić Do Policji
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2016, 05:26:10 pm
A mówili, że to Tusk miał dziadka w Wehrmachcie!

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/39/29/65/3929653b166bf08f9093fcfcc0873ab6.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 01, 2016, 05:41:55 pm
Czego to ludzie dla sztuki nie zrobią...
http://www.spiegel.de/unispiegel/wunderbar/sex-projekt-save-the-date-von-mischa-badasyan-365-tage-365-maenner-a-1051426.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 01, 2016, 07:26:04 pm
Czego to ludzie dla sztuki nie zrobią...
http://www.spiegel.de/unispiegel/wunderbar/sex-projekt-save-the-date-von-mischa-badasyan-365-tage-365-maenner-a-1051426.html
Sztuki?  :o Ciekawe czy ma stypendium?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 10, 2016, 08:01:22 pm
Młodzież przyszłością narkodu.
Tam młodzież...mowlak.
http://europejczycy.info/114701/artykuly/dwulatek-wstapil-do-kod-i-przejal-przywodztwo-w-swojej-grupie/ (http://europejczycy.info/114701/artykuly/dwulatek-wstapil-do-kod-i-przejal-przywodztwo-w-swojej-grupie/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 12, 2016, 09:12:36 pm
http://shanghaiist.com/2016/05/12/captain_china.php

Kto, za naszej młodości, by pomyślał, że Amerykanie będą kręcić prokomunistyczne filmy dla zarobku? Chyba nawet partyjny beton by w to wówczas nie uwierzył... ;D
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 14, 2016, 12:58:16 pm
I znowu nie mogę... ;)
(http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2016/05/34b3f0c063b9ab7905443f6e9e225cc4.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 14, 2016, 11:42:22 pm
C96 wiecznie żyw, od Janka Kosa poprzez wersje Bolo po Hana Solo i Chińczyków ;) .

Jest gdzieś bardziej imperatorowe zdjęcie premiery.

I jeszcze :) :
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/71/da/92/71da923ebc551a1d6a8e485938a6d5e1.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 15, 2016, 09:59:22 am
Ten kurczak jest jakiś niejasny: co mianowicie sterczy mu z uda?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 15, 2016, 02:01:20 pm
(http://media.wplm.pl/pictures/830x600/path/2016/05/14/791/683/1a776e3d45df47b293c2091094c9dec9.jpeg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 15, 2016, 03:07:40 pm
NEX, jak dla mnie dowiodłeś, że Darthów u nas dostatek ;). (Czym, zresztą, nie jestem zaskoczony ;).)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 15, 2016, 03:47:19 pm
Etam Nex, nie bierz na poważnie żartów, tak jak widać wzięła je Żelazna logika (logika żelazna, ale polszczyzna leży). Co prawda z różnych względów, ale panie prezydentowe Kwaśniewska i Komorowska nie  są podobne do Imperatora, a pani premier owszem, w tym ujęciu zarówno sylwetką jak i stricte rysami twarzy. To było także moje własne skojarzenie jak zobaczyłem zdjęcie (chyba konkretnie to, którego fragment jest w prawej dolnej ćwiartce). Szczegół, że jest w zwyczajowym ubiorze dla mnie nieistotny, wszak sam złamałem się w kolanach przed prymasem Glempem i pierścień czerwony całowałem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 15, 2016, 04:03:53 pm
Co prawda z różnych względów, ale panie prezydentowe Kwaśniewska i Komorowska nie  są podobne do Imperatora

Za to pierwsza w w/w pań prezydentowych za Siostrę Nocy (http://starwars.wikia.com/wiki/Nightsisters/Legends) ujść by mogła ;):
(http://vignette2.wikia.nocookie.net/starwars/images/c/cd/YJK_Shadow_Academy.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Maj 15, 2016, 10:06:58 pm
Uderz e stół...
Skąd w ogóle pomysł, że cokolwiek wziąłem na poważnie?  Wklejam obrazek bez komentarza. Ja na to patrze z dystansu, nie będąc zaangażowanym, więc na reakcje lemingowskie i pso-pawlowskie mam swoja własną,  niezależna perspektywę. Widzę też, że obrazek przeze mnie wklejony dość dobrze obrazuje te reakcje,  oraz ich źródło  :)  Peace! :-*
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 15, 2016, 10:19:12 pm
Pomysł stąd, że jako jedyny wkleiłeś obrazek zaangażowany politycznie. Tak to odebrałem. I raczej się mylisz.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 15, 2016, 10:53:38 pm
Ukraina też wygrała apolitycznie :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 15, 2016, 11:04:44 pm
Gentlemani, nie antagonizujmy się politycznie, są we Wszechświecie istotniejsze sprawy niż spory międzyohydkowe... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 15, 2016, 11:05:43 pm
Sam zacząłeś.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 15, 2016, 11:08:18 pm
Żart wrzuciłem, nie zakładałem, że granatowoszambowo gotów zadziałać.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 15, 2016, 11:15:52 pm
A tu chowam, bo lekko nie jest...no, wiesz.
Coś męskiego.
(http://bi.gazeta.pl/im/7a/fd/f3/z15990138Q,Donald-Tusk-podczas-spotkania-z-papiezem-Franciszk.jpg)
Ewka, pokazałem mu to - wesoło było. Mówią już u was, że uśmiech mam jak wasz Grzesiek?
Znaczy on - jak mój.
(http://static.prsa.pl/images/8f981669-5d0f-4377-8fb7-aa2743d01368.jpg)
To tak dla relaksu.  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 15, 2016, 11:19:42 pm
A gdzie męska mantylka?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 15, 2016, 11:31:54 pm
Z tym pierwszym to myślałem, że papież w tym pudle Meduzanina (http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Medusan) trzyma, a tu mówisz, że o zwykłe dutki idzie... ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 16, 2016, 09:18:43 am
Nie jestem pewien, bo ostatnio przekonałem się, że pamięć ludzka jest jednak zawodna nawet kiedy się zdaje, że w danym wypadku jest jak żyleta - ale wydaje mi się, że osobiście widziałem w telewizorze jak Gierek kleknął przed naszym papieżem podczas I wizyty w Polsce. To dopiero coś ;) (jeśli prawda).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 16, 2016, 09:28:23 am
Nie wytrzymie i napisze: nieprawda.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Maj 16, 2016, 12:14:35 pm
multikulti

(https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13241144_10205425570272335_7044637346480526966_n.jpg?oh=dde570c59861115adbd53bea4185057a&oe=57D76E1E)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 16, 2016, 01:03:45 pm
Nie, no super, dzięki!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 16, 2016, 09:04:07 pm
Nie wytrzymie i napisze: nieprawda.

Może jak nań nakrzyczał, to go i na kolana rzucił? ;)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Widzialem-jak-Jan-Pawel-II-krzyczal-na-Gierka,wid,13277627,wiadomosc.html

multikulti

Tym razem wolę chyba model muzułmański ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 16, 2016, 09:15:15 pm
Pewnie coś mi się pokićkało w takim razie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 16, 2016, 09:25:23 pm
@ Q
Twoje "może" to jest morze. Marne jako argument.
Podtrzymuję: nieprawda z tym Gierkowym klękaniem. Fałsz. (Dowód prosty: jedno zdjęcia Arturo Mari :-)
@ Hokus
Tyż mam te preferencje...
A, niech tam,. powiem wprost: wolę te muzułmanki od tych katoliczek!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 29, 2016, 05:12:31 pm
Dbasz o swoich bliskich?
Zarób dla nich raz jeszcze - po raz ostatni - na własnym pogrzebie.
Nie zwlekaj - zadzwoń (zanim odbierzesz kartę zgonu)
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/klepsydra_zps6dak7gge.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 29, 2016, 08:14:49 pm
Tyż mam te preferencje...
A, niech tam,. powiem wprost: wolę te muzułmanki od tych katoliczek!
R.
A co? Myślisz, że jakby te katoliczki założyły kiecki na twarz - jak te "muzułmanki" - to byś nie wolał?;))
Nie zwlekaj - zadzwoń (zanim odbierzesz kartę zgonu)
:))) Później to już posprzątane...taka nowa świecka...pogrzeb się sam, a Twoim bliskim zwrócimy...;)
Zajrzałam na stronę zakładu - też urocza:
Historia naszego zakładu pogrzebowego zaczyna się już od 1995 roku, kiedy Pan Rajmund Jenczmyk rozpoczął, jako pierwszy na terenie Śląska działalność,
która polegała na oprawie muzycznej w postaci trąbki solo na ceremoniach pogrzebowych. W niedługim czasie działalność ta została rozszerzona o prywatną orkiestrę dętą.

oraz
To, co nas wyróżnia od konkurencji to z pewnością kultura jak i wyrozumiałość, która w dzisiejszych czasach dotyczy także kwestii finansowej.
Paparara...się mi orkiestrowo skojarzyło:
https://www.youtube.com/watch?v=zbBCke8H4Bs (https://www.youtube.com/watch?v=zbBCke8H4Bs)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 29, 2016, 08:35:19 pm
Ludzie robią się coraz bardziej zapobiegliwi. Ostatnio uczestniczyłem w pogrzebie, w związku z czym odwiedziłem najświeższe rejony cmentarza, w których jeszcze nigdy nie byłem, takie dosłownie nówki nieśmigane, pachnące farbą. Ku memu zdumieniu chyba ponad połowa nagrobków była postawiona na zaś. Bardzo solidne to były nagrobki, część nawet z podobiznami przyszłych mieszkańców, a na jednym te podobizny oddane były jakąś laserowa techniką w szwedzie w skali nie to, że 1:1 co raczej nadnaturalnej. Jak żywe ;) .

P.S. Mnie parapara tak się kojarzy ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Maj 29, 2016, 08:51:38 pm
Ku memu zdumieniu chyba ponad połowa nagrobków była postawiona na zaś. Bardzo solidne to były nagrobki, część nawet z podobiznami przyszłych mieszkańców, a na jednym te podobizny oddane były jakąś laserowa techniką w szwedzie w skali nie to, że 1:1 co raczej nadnaturalnej. Jak żywe ;) .
Chyba tym debiutowałam w noniemogę;)
http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.135 (http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.135)
Wtedy po prostu rozłożyło mnie stawianie kwiatków na swoim grobie:)
Hm...stety-nie-stety Albin i Janina leża już w wybranej kwaterze.
Podobizny mieli - jak to kobieta: z młodości, on - z ostatniego dowodu:)
Ale jeszcze skalowane...na miarę;)
P.S. Mnie parapara tak się kojarzy ;)
Mazzziek:)))))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 29, 2016, 10:27:38 pm
Skol'ka o Was gradusow tiepier? Bo u mienia tridcat' nul
Spasiba balszoje - i miersi boku :-)
R.
pjes: sława Wielikomu Caru Władimirowi Wladimirowiczowi. Pus't żywiot!!!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Maj 29, 2016, 10:29:08 pm
@ Liv
A mógłbyś ten genialny nagrobek reklamowy ZDUBLOWAĆ na wątku "Śmierć"?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 06, 2016, 09:05:55 am
Cały cały Epizod IV "Gwiezdnych wojen" w postaci jednego obrazka:
http://swanh.net/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 19, 2016, 06:50:29 pm
Gazeta donosi, a ja się zgadzam, rigoletto jest zaraźliwe, zwłaszcza podczas jedzenia!
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/bexit.png) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/bexit.png.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Czerwiec 25, 2016, 09:33:09 pm
Google przeanalizował, jakie zapytania w wyszukiwarce Brytyjczycy wpisywali po zakończeniu czwartkowego referendum w sprawie Brexitu. - Co to jest Unia Europejska? - brzmiało jedno z najpopularniejszych pytań dotyczących tego tematu.
Już dwie godziny po zamknięciu urn w wyszukiwarce Google odnotowano 250-proc. wzrost zapytań o to, co się stanie, jak Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej - wynika z analizy Google Trends.
Z kolei już po ogłoszeniu wyników referendum, co miało miejsce w piątek rano, najczęściej wpisywanymi pytaniami na stronie Google były kolejno:
1. Co oznacza wyjście z Unii Europejskiej?
2. Co to jest Unia Europejska?
3. Jakie państwa są w Unii Europejskiej?
4. Co stanie się, jeśli wyjdziemy z Unii Europejskiej?
5. Jak wiele państw jest w Unii Europejskiej?

http://businessinsider.com.pl/polityka/brytyjczycy-nie-za-bardzo-wiedza-czym-jest-unia-europejska/wyrw42f (http://businessinsider.com.pl/polityka/brytyjczycy-nie-za-bardzo-wiedza-czym-jest-unia-europejska/wyrw42f)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Czerwiec 25, 2016, 09:38:12 pm
Pycha!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 25, 2016, 09:56:27 pm
Noo, suweren zdecydował  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 05, 2016, 11:17:41 pm
Zbliża się czas, kiedy zgodnie z moją przepowiednią, jak pójdę do domu starców, to dzisiejsza gimbaza z braku elementarnej wiedzy o czymkolwiek rzeczywistym będzie mi czopki podawać doustnie :) . Pan redaktor Bartłomiej Pawlak (zapamiętajmy to nazwisko!) donosi w GW o misji sondy Juno, w szczególności o jej zasilaniu w energię elektryczną:

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/gene.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/gene.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 05, 2016, 11:30:17 pm
Ty, Maziasty, uważaj, bo chyba dałeś publicznie klucz do swej fotoskrytki!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Lipiec 05, 2016, 11:55:25 pm
Pan redaktor Bartłomiej Pawlak (zapamiętajmy to nazwisko!)

Boisz się, że u zwieńczenia swej błyskotliwej kariery czopki Ci będzie podawał, i mamy monitorować jakby co? ;)

w szczególności o jej zasilaniu w energię elektryczną:

Czego chcesz? Promieniowanie pochodzące z rozpadu plutonu-238 niewątpliwie obecne jest w Kosmosie, nie poza nim ::).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 06, 2016, 10:39:38 am
Boisz się, że u zwieńczenia swej błyskotliwej kariery czopki Ci będzie podawał, i mamy monitorować jakby co? ;)
To jak przypuszczam nieuchronne a także niesmaczne, gdyż skoro czopki do ust, to tabletki wiadomo gdzie, więc tym Was w życiu bym nie obciążył, aby ten proces monitorować. Natomiast skoro facet w dziale naukowym na początku swej kariery wyplata takie androny to zapewne daleko zajdzie i to może być ciekawe, dokąd mianowicie. Inna rzecz, że jego nadredaktor najwyraźniej tych andronów nie widzi - co jak dla mnie mocno kładzie się cieniem na takiej zwyczajnej rzetelności GW, bo albo nadredaktor też czerpie energię z kosmosu albo co przepowiedział Lem nikt już niczego nie czyta, nawet gazeta nie czyta, co sama pisze. Trzecia rzecz - z zasady nie czytam anonimowych komentarzy pod spodem, ale tym razem przeleciałem co pisze naród - nikt tego babola nie zauważył, co przybliża mnie do zrozumienia, jak można zostać wodzem narodu na kanwie spowodowanego wyłącznie bezmyślnością wypadku lotniczego. Wystarczy mieć odpowiedni naród.

Reasumując miało być śmiesznie ale konstatacje są kwaśne.

Remuszko - odpowiadając na to odkrywcze spostrzeżenie - jesteś jak się to mówiło za czasów mojej szkoły podstawowej bystry jak woda (wiesz gdzie) - mianowicie znakomita większość zdjęć, które kiedykolwiek wstawiłem na to forum - wstawiłem w ten sposób i z każdego można wejść na moje fotowiaderko.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Lipiec 06, 2016, 11:34:26 am
Normalni ludzie rzucają okiem na powieszone pranie, i już. Do głowy im nie przychodzi, że można grzebać w cudzym koszu na brudną bieliznę. A gdy to przypadkowo odkryłem (niechcący kliknąwszy), natychmiast Cię lojalnie ostrzegłem. Teraz dowiaduję się, że ten ekshibicjonizm był świadomy oraz jest stary jak Maziek.....
To może to immanentna cecha Fotobukietu? Muszę sprawdzić.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 16, 2016, 12:34:46 pm
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/lody_20160816_100311.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/lody_20160816_100311.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 16, 2016, 06:17:17 pm
Ja cie... lodówka-międzynarodówka  ;D.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 20, 2016, 09:26:31 am
Jak teraz ludzie do wszystkiego filozofię dokładają:
http://innpoland.pl/128811,jakich-ludzi-szukaja-globalni-giganci-tajemnice-swojej-firmy-odslania-top-menedzerka-p-g
http://innpoland.pl/128411,homo-marketus
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2016, 02:11:40 pm
Niech skonam :) .
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Modlitwa-w-intencji-Puszczy-Bialowieskiej-podczas-spotkania-z-ekspertami-Miedzynarodowej-Unii-Ochrony-Przyrody,wid,18369005,wiadomosc.html?ticaid=117a0d
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Sierpień 28, 2016, 02:48:31 pm
Ty, ale to, po pierwsze, sprzed prawie trzech miesięcy; po drugie, zaprosić to i ja mogę kogo chcę;po trzecie, nie wiadomo, czy na modlitwie pojawił się pies z kulawą nogą; po czwarte, na ile to w ogóle jest prawda, a nie ogóry albo fakt medialny :-)
R.

pjes: ile teraz macie w Chełmie stopni Celsjusza w cieniu?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 28, 2016, 03:18:29 pm
Fakt medialny to raczej nie jest, ja go zobaczyłem wczoraj, zaś modlitwa jak mi się zdaje została rozpoczęta znienacka w zebranym wcześniej i niczego się nie spodziewającym gronie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Sierpień 28, 2016, 06:51:27 pm
Mój zdalny termometr podaje, że w tej chwili (17:52) jest u Was 30,01 stopnia Celsjusza, i spada.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 28, 2016, 07:38:11 pm
Modlitwa-w-intencji-Puszczy-Bialowieskiej-podczas-spotkania-z-ekspertami-Miedzynarodowej-Unii-Ochrony-Przyrody

Może to taka delikatna próba zasugerowania, że nic innego nie są w stanie w sprawie uczynić?  ::)

Ja tymczasem mam coś takiego...
http://blokekipa.wikia.com/wiki/Solaris
Jeśli ta bardzo kontaktowa Solaris to miał być swoisty hołd dla Lema, to sądzę, że w zaciszu krypty Mistrz już widmotron buduje...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 03, 2016, 01:12:02 pm
Usmiałem się po pachy i sam nie wiem dlaczego, ale podesłano mi taką anegdotę ze Szkocji. Pewien dudziarz opowiada, że grywa odpłatnie przy różnych okazjach, między innymi na pogrzebach. Pewnego razu poproszono go o nieodpłatną oprawę pogrzebu bezdomnego NN. Pogrzeb był w innym mieście i facet pogubił się i spóźnił. Kiedy dojechał było już po herbacie, jedynie w cieniu rozłożystego drzewa  grabarze konsumowali kanapki. Facetowi było strasznie głupio, choć nie znał tego gościa to miał uczucie, że był ostatnim człowiekiem na Ziemi, który mógł coś dla niego zrobić, ale go zawiódł. Postanowił więc zagrać mimo wszystko nad bezimienną mogiłą. Grał tak przez prawie godzinę, wkładają w to całe swoje serce. Stopniowo grabarze, początkowo jak mu się zdawało dowcipkujący, wstali, otrzepali się i podeszli, stając w milczeniu na grobem, a jeden z nich zaczął chlipać ze wzruszenia.

Po skończonej grze któryś starszy podszedł do niego, wyraźnie jeszcze poruszony i powiedział "wie Pan nigdy czegoś takiego nie widziałem. 30 lat robię w tym fachu, ale żeby ktoś tak pięknie grał nad naprawioną kanalizacją to nie słyszałem!"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 04, 2016, 12:41:13 am
Przypomniało mi to jeden stary dowcip. Tak gdzieś jeszcze z czasów rządów AWSu.

Nowy poseł pyta kolegę:
-Jak ci się to tak udaje, pijesz czały czas po tych bankietach, a żona cię zawsze do domu wpuszcza?
-Bo widzisz, na wszystko trzeba mieć sposób. Kiedy wracam pijany, rozbieram się szybko do naga, jeszcze w samochodzie, przerzucam wszystkie ciuchy nad bramą i dzwonię do domofonu. Żona widzi mnie w kamerze, i żeby uniknąć skandalu nie tylko mnie wpuszcza, ale czasem wciąga za bramę na siłę.

Świeżo upieczony poseł przemyślał słowa kolegi, ale wiedział, że musi je zmodyfikować, bo nie ma (jeszcze) samochodu z szoferem, ani willi, i ledwo co mieszkanie w Warszawie kupił. Wracał więc z przyjęcia do domu metrem, rozebrał się do naga, zastukał do drzwi (przypomniał sobie, że dzwonek szwankuje, a judasz zatkany, postanowił więc zaskoczyć żonę wrzucając ciuchy znienacka), drzwi się otwarły. Wrzucił w nie ubranie. Drzwi się zamknęły. I wtedy usłyszał te straszne słowa: "Następna stacja Pole Mokotowskie".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 04, 2016, 08:41:12 am
Bardzo dobre!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 04, 2016, 10:45:24 am
Miedwiejew przemawia w sejmie
 - kto jest za przedłużeniem prezydentury Putina na trzecią kadencję ręka do góry!
 - kto jest za nieprzedłużaniem obie ręce do góry! podejść do ściany i odwrócić się plecami!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 04, 2016, 12:04:04 pm
Bardzo słabe :-(
R.

pjes: dobre było ostatni raz za Breżniewa, no, niech będzie, że Czernienki.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 04, 2016, 12:21:08 pm
kto to jes pjes?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 04, 2016, 12:33:47 pm
to jest z angielskiego pi es
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 04, 2016, 12:50:13 pm
P.S.?

ojezu, dopiero jak napisałem to zrozumiałem, cudowne
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 04, 2016, 12:51:13 pm
o Breżniewie niezły był taki:

Breżniew odwiedza górników pracujących w kopalni.

 - jak się Wam pracuje? - zażartował breżniew.
 - dobrze - zażartowali górnicy.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Wrzesień 04, 2016, 01:12:24 pm
- Kak pażywajetie? - szutia sprasił Chruszczow.
- Charaszo! - szutia atwietili kałchozniki.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 07, 2016, 07:42:26 pm
(http://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201609/1473180623_onqt1d_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 07, 2016, 08:27:13 pm
Nie no Q, ewidentnie nie rozumiesz, na czym świat polega. Ten rząd niczego nie ukrywa zwłaszcza w kwestii imigrantów, a przecież wiadomo, jak to z Księżycem było!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 07, 2016, 09:17:08 pm
ta, albo nie ukrywają nic media o największym strajku w historii ludzkości w Indiach..
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 07, 2016, 09:32:36 pm
Wiesz coś, co ukrywają media i stąd wiesz, że ukrywają?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 08, 2016, 04:42:19 pm
paradoks polega na tym że mam taką teorię że wypuścili tego newsa dopiero jak był pierwszy dzień bez ofiary śmiertelnej jakoby 'w nagrodę' z tego co wyczytałem o tym wszystkim to dokładnie tak to wygląda.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Wrzesień 08, 2016, 04:42:45 pm
ludzie są raczej dobrzy niż źli i do właścicieli mediów też się to odnosi
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 02, 2016, 05:52:12 pm
Niech skonam. Ma się tupet. Górale się dogadali i w narodowych górach (ściśle: niewielkiej ich części) jest jeden skipas. I uwaga: "teraz w polskich Tatrach pojeździsz jak w Alpach czy Dolomitach" (http://next.gazeta.pl/next/7,151003,20765276,lubisz-narty-teraz-w-polsce-pojezdzisz-jak-w-alpach-czy-dolomitach.html#BoxBiz#BoxBizCz). Mianowicie na nabywców tego skipasu czeka aż 9 km tras ;) . Dzie-więć ki-lo-metrów!!!. Zaiste, niech się schowa taki Dolomiti Superski (marne 1200 km tras na jednym skipasie).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2016, 12:39:12 pm
(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/widelcy.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/widelcy.jpg.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 13, 2016, 12:51:22 pm
Teściu (ś.p) napisał przed laty o polskich zwyczajach kulinarnych książczynę p.t. "Łyżka za cholewą i widelec na stole", w której chyba było o żabojadach, że wzięli widelec od nas. Jak odnajdę ten tomik, to sprawdzę i powiem więcej. Cóś mi się kojarzy z tym Henrykiem, co nawiał z Polski, chyba z widelcem (Henryk III Widelcjusz?)...
R.
pjes: Maźku, jeśli z Jagiełłą i Napoleonem to Twój pomysł - gratuluję z podziwem!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 13, 2016, 12:53:10 pm
No, przepraszam... Słówko "chamie" jest nieadekwatne, Buonaparte to był jednak ród szlachecki... ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 13, 2016, 01:13:12 pm
Myślisz, że noblesse ubezpiecza od chamstwa?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2016, 01:24:36 pm
Dziękuję. Co do chama - zastanawiałem się nad właściwością tego słowa ze względu na wzgląd, który przywołujesz, jednakże cham od Chama pochodzi a celem wypowiedzi ministra Kownackiego było wykazanie chamstwa (nieokrzesania) narodu Francuzów jako takiego a nie ze względu na rodowód.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 13, 2016, 02:16:34 pm
Ja na pewno pochodzę od Chama. A kto pochodzi od Sema?
R.

pjes: znalazłem. Str. 10-14. Walezjusz się zgadza. No ale to tylko swobodna hipoteza ś.p. teścia, nie dowód.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2016, 02:30:42 pm
Nie mam na myśli genetyki.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 13, 2016, 04:51:19 pm
Cytuj
Maźku, jeśli z Jagiełłą i Napoleonem to Twój pomysł - gratuluję z podziwem!
Jagiełło tak był Polakiem, jak Napoleon Francuzem.  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2016, 06:07:53 pm
Formalnie słuszna uwaga, ale primo o tym wiedzą nieliczni, mniej liczni od nieużywających widelcy ;) , wtóro realnie jeden był królem Polaków, a drugi cesarzem Francuzów, stanowiąc jednych i drugich egzemplifikację w koronowanych osobach.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 13, 2016, 07:42:18 pm
A tu mamy egzemplifikacje Niemiec, Polski i Europy...
(http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/1/y/Angela_Merkel_Lech_Donald_3211815.jpg)
(NMSP.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 13, 2016, 07:57:27 pm
Formalnie słuszna uwaga, ale primo o tym wiedzą nieliczni, mniej liczni od nieużywających widelcy ;) , wtóro realnie jeden był królem Polaków, a drugi cesarzem Francuzów, stanowiąc jednych i drugich egzemplifikację w koronowanych osobach.
Bardzo dyplomatycznie napisane.  ;)
W odróżnieniu od powiedzianego, przez tego tam...dyplomatę.  :)
O tych widelcach to nie wiem, ale z okołokulinariów taka ciekawostka świadcząca o wykwintnym wyrafinowaniu przedpirenejczyków w pamięci została.
Danie `ala morderca, niejaki R.
27 maja 1610 roku rozpoczęła się publiczna egzekucja Ravaillaca. Miała być ona wykonana poprzez rozerwanie końmi, poprzedzono ją jednak cierpieniami skazańca na oczach zgromadzonego ludu. Wpierw prawą rękę zamachowca, w której dzierżył sztylet umoczony w królewskiej krwi, spalono aż do jej zwęglenia. Następnie ciało szarpano rozpalonymi szczypcami. Zdarto wreszcie z jego ramion, nóg i klatki piersiowej skórę, zalewając rany wrzącym olejem, woskiem, żywicą i siarką. Pępek zalano roztopionym ołowiem. Prawdopodobnie przynajmniej przez większość tego czasu, Ravaillac pozostawał przytomny, krzycząc i modląc się. Męki te były prawdopodobnie także ostatnią próbą wyduszenia ze skazańca jakichś nazwisk – bezskutecznie. Po tym wszystkim rozerwano jego ciało końmi. Męczarnie królobójcy trwały około 30 minut. Po egzekucji wygnano z Francji rodziców Ravaillaca, a jego imienia zabroniono wymawiać[potrzebny przypis]. Według relacji Jakuba Sobieskiego obecnego w Paryżu podczas egzekucji François Ravaillaca, wielu widzów zbierało fragmenty ciała torturowanego zamachowca w celu konsumpcji. Makabryczną potrawą próbowano również poczęstować polskiego magnata[1].
To z wiki
A tu więcej, też o zniesmaczonym Jakubie.
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/08/02/polscy-zamachowcy-i-jajecznica-po-francusku-zamach-na-henryka-iv-oczami-jakuba-sobieskiego/ (http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/08/02/polscy-zamachowcy-i-jajecznica-po-francusku-zamach-na-henryka-iv-oczami-jakuba-sobieskiego/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 13, 2016, 09:30:34 pm
Dziękuję. Starałem się (dyplomatycznie). Prawdę mówiąc nie było jak przypasować dwóch nagich widelców komukolwiek innemu, poza Jogaiłą względnie heroldom, co je wręczali, w imieniu komtura. Jednak heroldzi, jako i komtur, mniej jeszcze byli polscy, niż Jogaiło (o ile "polski" miało wtenczas jakieś sensowne znaczenie). Wtenczas - bowiem obecnie jak zasłyszałem jedna pra-prawnuczka zdaniem potomstwa egzemplifikowanych wtenczas przez Jogaiłę ma się zwać "Mickievic".  Współczesne egzemplifikacje czegoś mniej mi odpowiadają. Jednak biorę pod uwagę chwilową przewagę kanonu nad chwilowością, wywołana spaczeniem umysłu (zwłaszcza habituacją), poza tym myślałem 1 sekundę nim zlepiłem ten collage, a wreszcie było przed kawą więc wszyscy muszą mi wybaczyć, amen.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: draco_volantus w Październik 13, 2016, 09:38:50 pm
to zdjęcie to nie jes fotoszop? O.o łał, chyba jednak nie będzie wojny O.o
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 13, 2016, 10:44:15 pm
Od Chama pochodzą chamy. Uważam się za antychama. Od Sema pochodzą semici. Kim są antysemici?
R. 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 13, 2016, 10:54:37 pm
Ja na pewno pochodzę od Chama. A kto pochodzi od Sema?
Nic z tego - jesteś od Jafeta.  8)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jafet (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jafet)
Cytuj
o ile "polski" miało wtenczas jakieś sensowne znaczenie)
Jasne, że inaczej było z tym sensem.
Używam przymiotnika "polski" dla tamtych czasów w sensie koroniarz. Z Korony znaczy.
Plus, wiadomo, herbowy.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 13, 2016, 11:20:35 pm
Ja na pewno pochodzę od Chama. A kto pochodzi od Sema?
Nic z tego - jesteś od Jafeta.  8)

Co ciekawe mickiewiczowy Gerwazy miał na ten temat jeszcze inne zdanie:

"Podszedł ku niej zdziwiony i kwaśny Gerwazy:
"Już wiem! - rzekł. - Sędzia mówił już o tej wolności!
Lecz nie pojmuję, co to ściąga się do włości!
Boję się, żeby to coś nie było z niemiecka!
Wszak wolność nie jest chłopska rzecz, ale szlachecka!
Prawda, że się wywodzim wszyscy od Adama,
Alem słyszał, że chłopi pochodzą od Chama,
Żydowie od Jafeta, my szlachta od Sema,
A więc panujem jako starsi nad obiema."


"Pan T."
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 13, 2016, 11:51:58 pm
Jeśli założyć, że Gerwazy mówi Mickiewicziusem, tom mickiewiczowski Żyd. Ale przechrzta!
R.
 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 14, 2016, 12:48:36 am
Cytuj
Alem słyszał, że chłopi pochodzą od Chama,
Żydowie od Jafeta, my szlachta od Sema,
Z tego wynikałoby, że wszyscy miłośnicy równości społecznej są  antysemitami.
Przebijam Wandalami, znaczy, Długosz przebija.  :)
(http://i0.wp.com/detektywprawdy.pl/wp-content/uploads/2015/11/wywodplemienny4.jpg)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 14, 2016, 10:37:59 am
tom mickiewiczowski Żyd. Ale przechrzta!

To zupełnie jak Pan Jezus ;).

(Nie pamiętam gdzie - i czy aby nie w "Cicer cum caule" Tuwima - czytałem o jednym szlachcicu - pyszałku, ale i dewocie, co w ufundowanym przez się kościele modlił się godzinami "na tematy gospodarcze", tj. co ma mu p. Jezus w tym roku dać , tzn. co też ma mu w dobrach jego obrodzić. Zmęczony czuwaniem w trakcie tych modłów zakrystian schował się za ołtarzem i huknął potężnym glosem, że g*** mu da za to nudzenie. Na co modlący się - kasztelan bodaj - zerwał się z kolan, za rękojeść karabeli chwycił i odkrzyknął - cyt. z pamięci:
- Dasz, czy nie dasz Panie, bądź święta wola Twoja! Ale mi nie ubliżaj, bo Ty jesteś Żyd-przechrzta, a ja szlachcic z dziada pradziada!)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 15, 2016, 11:45:13 am
Njuton (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/2e/53/ca/2e53cac2f57fafefa1a4bb2ec5a0bbad.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 15, 2016, 12:18:33 pm
Super!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 15, 2016, 09:05:55 pm
http://forum.lem.pl/index.php?topic=497.msg65663#msg65663

Livie, jak oceniasz (mniej więcej na ile procent) zgodność Długosza z realem?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 16, 2016, 12:48:20 pm
Cytuj
Livie, jak oceniasz (mniej więcej na ile procent) zgodność Długosza z realem?
Nie jestem w stanie ocenić. Zbyt mało źródeł, chyba nikt nie jest w stanie z wyjątkiem miłośników gdybania.
Tu jest jakieś streszczenie tematu, który kilka lat temu Newsweek (http://www.newsweek.pl/nauka/nasi-bracia-wandalowie,37217,1,1.html) poruszył.
http://dariuszygmunt.salon24.pl/609045,czy-polacy-to-wandalowie (http://dariuszygmunt.salon24.pl/609045,czy-polacy-to-wandalowie)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 16, 2016, 01:11:19 pm
Rozpalam dziś w kominku. Rozpałka nie chce się zająć. Ma postać kruchego, białego bloku, coś jak chałwa, tylko białe. Śmierdzi naftą, zawsze wystarczało zapałkę przyłożyć. Od dawna zawsze kupuję tę samą w Lidlu. No niemal zgasła. Biorę opakowanie, że może kupiłem inną, która wygląda podobnie. W oko wpada mi tekst - "ze względu na bezpieczeństwo podpałka nie zapala się bezpośrednio po kontakcie z ogniem".
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Październik 16, 2016, 02:10:19 pm
@ Liv
Dzięki za link do tego*24. Przeczytałem starannie. Na mój rozum, słowa Długosza mają taką samą wartość, co rozważania Kadłubka o Wandzie Antyniemieckiej :-)
@ Maziek
Piękne!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 23, 2016, 01:15:31 am
(http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201610/1476952249_qpei8g_600.jpg)
http://demotywatory.pl/4701395/Ministrowie-obrony-roznych-krajow

ps. Traktować to zestawienie jako argument pro- czy antyPiSowski?  ???
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 06, 2016, 12:25:07 pm
Pamiętacie jaki ślad zostawił - w wiadomym filmie - Twardowski swoim łazikiem? Okazuje się, że motyw jest z życia (a dokładniej - z Marsa) wzięty 8):
https://www.youtube.com/watch?v=7_WTZ3bkTU0 (https://www.youtube.com/watch?v=7_WTZ3bkTU0)

Parę zdań komentarza:
http://www.space.com/20813-mars-penis-spirit-rover-tracks.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 13, 2016, 10:18:11 pm
I po ptakach :) .

https://cdn.theatlantic.com/assets/media/img/photo/2016/11/photos-of-the-week-1151111/w26_AP16310476648888/main_1500.jpg?1478885898
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 14, 2016, 11:36:31 am
P.S. i coś jeszcze. Dla niecierpliwych tak od 12 minuty jest sedno :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 14, 2016, 01:46:17 pm
Jaja i śmich ogólny - tak, sedno szczególne od XII minuty - ja nie widziałem...
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 14, 2016, 02:48:36 pm
Ten kontradmirał ? Bo to pirat jest ;):

Z godnym pirata - acz mało bogoojczyźnianym - dorobkiem (http://www.google.pl/search?q=sławomir+ziembiński+pirat).

A sama organizacja? Jak ten zakon rycerski z Siwakiem i Wielgusem w składzie - co o nim tu wspominałem - z tradycji Nowiny-Sokolnickiego się wywodzi (i podobne jak tamci rycerze dowództwo tu ma korzenie ideologiczne):
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1502657,1,generalowie-z-wlasnego-nadania.read
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 14, 2016, 03:25:12 pm
Ten dziadek na beżowo ubrany, przepasany paskiem (z mego filmu), to widzę witał też Naczelnika na Rozdrożu. Ty uważaj Q, moim zdaniem to może być przyszły minister obrony.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 14, 2016, 03:49:11 pm
Co najwyżej głównodowodzący Marynarki Wojennej ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Listopad 14, 2016, 08:54:17 pm
Co to za cymbały?! Nominację specjalną powinien dostać też operator kamery, znać fachowca, jak świetnie z kieszeni to trzecią ręką z pistoletem skręcił...

A opis pod filmem też zresztą zacny (pisownia oryginalna):

Cytuj
Czerwony Korsarz Dowódca Korsarskiej Floty Sławomir Ziembiński przybył wraz z adiutanem Mirosławem na zawody strzeleckie o PUCHAR Kornela Morawieckiego MARSZAŁKA -SENIORA SEJMU RP odbywające się na strelnis WSS SPOŁEM w ŁODZI.
Po srzelaniu okazało się że jego drużyna zajęła czwarte miejsce tuż za podium zanczy.... pierwsze!Impreza była mimo zimna dość udana , bo organizatorzy zapewnili gorącą i pyszną grochówkę z Kasyna Garnizonowego.Następnie uczestnicy udali se do kościoła, gdzie został uroczyście poświęcony nowy sztandar POKSKICH DRUŻYN STRZELECKIECH oraz odbyło się pasowanie przez Generała Jana Gustawa Grudniewskiego na wyższe stopnie oficerskie działaczy PDS.Najwyższy awans dostał Czerwony Korsarz z Gdańska Dowodca Floty Korsarskiej.Pasowany on został na KONTRADMIRAŁA KORSRSKIEJ FLOTY.Drugim awansowanym był szierżant Dariusz Łaska , którego to general pasował szablą na Majora PDS. Jedyną kobietą ansowaną do stopnia Sierżanta była Katarzyna Piotrowska córka Henryka.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 14, 2016, 10:46:02 pm
Ludzie, a ten degenerał z szablą, to był lipny czy prawdziwny?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 14, 2016, 11:01:05 pm
A opis pod filmem też zresztą zacny (pisownia oryginalna):

Cytuj
Czerwony Korsarz Dowódca Korsarskiej Floty Sławomir Ziembiński przybył wraz z adiutanem Mirosławem na zawody strzeleckie o PUCHAR Kornela Morawieckiego MARSZAŁKA -SENIORA SEJMU RP odbywające się na strelnis WSS SPOŁEM w ŁODZI.
Po srzelaniu okazało się że jego drużyna zajęła czwarte miejsce tuż za podium zanczy.... pierwsze!Impreza była mimo zimna dość udana , bo organizatorzy zapewnili gorącą i pyszną grochówkę z Kasyna Garnizonowego.Następnie uczestnicy udali se do kościoła, gdzie został uroczyście poświęcony nowy sztandar POKSKICH DRUŻYN STRZELECKIECH oraz odbyło się pasowanie przez Generała Jana Gustawa Grudniewskiego na wyższe stopnie oficerskie działaczy PDS.Najwyższy awans dostał Czerwony Korsarz z Gdańska Dowodca Floty Korsarskiej.Pasowany on został na KONTRADMIRAŁA KORSRSKIEJ FLOTY.Drugim awansowanym był szierżant Dariusz Łaska , którego to general pasował szablą na Majora PDS. Jedyną kobietą ansowaną do stopnia Sierżanta była Katarzyna Piotrowska córka Henryka.

Wiesz co? To jest genialna myśl - ten stopień szierżanta i funkcja adiutana. Dzięki temu będą się odróżniać od regularnego wojska, jak to konsekwentnie pociągną. Proponuję zastosować takie stopnie we wszystkich organizacjach paramilitarnych.
A srzelanie? No cóż... Nie będzie miał z tym Putin lekko, jakby co...::)

Ludzie, a ten degenerał z szablą, to był lipny czy prawdziwny?

Prawie autentyk. W LWP dosłużył się podpułkownika (i jeszcze magistra inżyniera).

A jakie dokumenty płodzi:
http://pdskomendanaczelna.pl/?p=219
Jaką wiedzę zza kulis posiada:
http://pdskomendanaczelna.pl/?p=217
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 17, 2016, 10:34:41 am
Diamentowa czcionka... jeśli to prawda. Może ktoś znajdzie wideo z tym?

W wieczornej rozmowie w TVP Kaczyński - na spostrzeżenie, że wzrost polskiego PKB wbrew optymizmowi rządu spowolnił - skwitował "to się przełamie (...), ale są dziwne, bardzo dziwne blokady.
– Na przykład są na pewne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi nie chcą podejmować różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych."


Przykładowo za money.pl (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kaczynski-przedsiebiorcy-tvp,197,0,2198725.html) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 17, 2016, 04:58:10 pm
Cytuj
Może ktoś znajdzie wideo z tym?
Wideo nie widziałem, ale jest to dzisiejsza wiadomość dnia w niepublicznych stacjach telewizyjnych.

Z innej beczki - ciężkie jest życie reportera.
W sumie zagadka - poniżej jeden z komentarzy.
Do jakiego "wydarzenia", które tak mnie rozbawiło?
- przebrać się za konia z Janowa i udać na aukcję Arabów (sic!)
- przebrać się za Puszczę Białowieską i udać do ministra Szyszki
- przebrać się za Misiewicza i udać do Antoniego
- przebrać się za benzyniaka i zatankować diesla
- przebrać się za kółko różańcowe i iść na koncert Behemota
- przebrać się za Darskiego i iść na kółko różańcowe
- przebrać się za gabinet cieni PO
- przebrać się za kurs złotówki
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Listopad 17, 2016, 11:16:14 pm
To już powiedz...
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Listopad 17, 2016, 11:41:11 pm
To już powiedz...
R.
Paluszek leniuszek?  ;)
http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,20985967,wyp-stad-czarnuchu-ucharakteryzowany-jacek-hugo-bader.html (http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,20985967,wyp-stad-czarnuchu-ucharakteryzowany-jacek-hugo-bader.html)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 09, 2016, 07:05:45 pm
... choć da się z tego wyprowadzić poważniejszą konkluzję nt. tego, jak mało możem...
(http://www.komputerswiat.pl/media/2016/341/5019825/gwiazda-smierci-5-12.png)
http://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/2016/12/ile-kosztowaloby-dzienne-utrzymanie-gwiazdy-smierci-infografika.aspx
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 09, 2016, 07:19:01 pm
To że taniej podróżować w nadprzestrzeni niż strzelać z lasera (nie mówiąc o jego ładowaniu) jest bardzo budujące :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 09, 2016, 08:02:49 pm
Z tą nadprzestrzenią (co to jej nie ma), to się podparli tymi wyliczeniami:
http://www.stardestroyer.net/Empire/Tech/Power/Power2.html
Bazującymi z kolei na wcześniejszych takich zabawach fanów-ściślaków i oficjalnych wydawnictwach (http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Complete_Cross-Sections) (podobnych do tych startrekowych Manuali, co o nich wspominałem), pisanych (w części najbardziej naukopodobnej) przez Curtisa Saxtona (http://physics.technion.ac.il/~saxton/) (o którym też mowa była).
Jasne, że warte to +/- tyle co kraftunek u Dukaja i napędy Warshawskiej (http://honorverse.wikia.com/wiki/Warshawski_sail) weberowe (czyli jest to magia czarno-zielona za technologię przebrana), ale ma taka mniemanologia swoich zwolenników, i nawet można bronić tezy, że pewnej gimnastyki mózgowi jest w stanie dostarczać...

(Oczywiście, skutkiem ubocznym takiej zabawy jest kompletna demaskacja space opery jako absurdu, którego twórcom brak poczucia skali - wystrzeliwująca, jedną salwą, energię 3 mln. słońc, wielka jak Księżyc pukawka*. No, Allegoryk, globaresowy przodek, mógłby się taką bawić w dzieciństwie...)

* Przypominają się zaraz słowa Mistrza:

"to jest po prostu eskalacja bajkowego cudu, przejęcie struktury z zastępowaniem rekwizytów baśniowych — „naukowymi”, wzmacniane tak, jak tylko na to cały Kosmos pozwala. Utrudzona wyobraźnia zatrzymuje się wreszcie na jego granicy, w obliczu kompletnej inflacji sensów urządzonej tym licytowaniem: możliwy jest jeszcze hiperpotwór w hiperprzestrzeni i taki, którego jedno oko — to jest cała Metagalaktyka. I co z tego?"

"Fif'a"
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 18, 2016, 08:48:17 pm
Mocno się zastanawiałem, czy tu, czy do wątku jakiegoś bardziej pogrzebowego, ale ostatecznie staram się mieć pogodny stosunek do życi. Ten, co ja, życia.

Tak więc dnia przedwczorajszego, wracając ciemną nocą przez nieoświetloną wieś, dom od domu co 100 m, mimo dostosowania prędkości do obowiązującego ograniczenia w terenie zabudowanym, zabiłem kota. Kot, oczywiście bury, szedł w kierunku, w którym jechałem poboczem i nie wiedzieć czemu sekundę nim go trzepnąłem odwrócił się nagle, błysnął ślepiami i wskoczył pod koła. Mimo depnięcia na hamulec posłyszałem tylko głuchy odgłos farfocli bryzgających na zmrożony asfalt. Struty i zmarkotniały jechałem dalej, aż około 2 km dalej (jak sprawdziłem potem na google maps) czepiła się mnie myśl, że może to głupie bydle, które jak wiadomo zatłuc można tylko młotkiem na twardym podłożu, niestety nie zginęło mimo rozjechania, tylko kona w męce a ja, będąc w tej chwili jedynym na pewno obecnym panem bogiem, pozwalam na to. Zawróciłem wobec tego, nie wiem, czy kierowany ta właśnie myślą, czy raczej nadzieją, że truchła na asfalcie nie będzie, że łomot i wyczuty skok koła było raczej moją imaginacją w nagłym zdenerwowaniu, a bydle lekko praśnięte zwiało dawno i liże się na węglu u gospodarza. Niestety truchło leżało na przeciwległym pasie, czyli tym, którym teraz jechałem, przejechałem po nim biorąc go między koła, jak widziałem uczynił to samochód przede mną.

Jechałem dalej przez wieś, pogrążony w rozmyślaniach, aż znów czepiła się mnie natrętna myśl, że jednak powinienem wysiąść i sprawdzić. Zawróciłem wobec tego w odległości półtora kilometra od miejsca wypadku i wróciłem jeszcze raz. W międzyczasie jak widziałem, okrakiem po kocie przejechał kolejny kierowca. Zatrzymałem się. Leżał na boku. Zaświeciłem latarkę. Zobaczyłem żywe, patrzące na mnie oczy i jak mi się zdawało kałużę krwi wokół pyska. Piszę o tych kilometrach, bo wynika mi, że od uderzenia do tej chwili musiało minąć jakieś 10 minut, przez które ten nieborak leżał bezwładnie na środku drogi i przejeżdżały po nim samochody, w tym mój.

W zaistniałej sytuacji postanowiłem go zabrać do weterynarza w celu uśpienia. Położyłem go na przednim siedzeniu obok siebie, włączyłem światło i delikatnie drapałem za uchem, żeby nie miał najgorszych ostatnich wspomnień. Wyglądało, że kituje, bardzo szybko i płytko oddychał seriami, z przerwami pomiędzy. Do weterynarza miałem z 10 minut jazdy i jak dojeżdżałem, dźwignął się z boku przednią częścią ciała (tylne łapy sparaliżowane) do pozycji półsiedzącej, ale opadł po chwili z powrotem.

Wziąłem go pod pachę, na szczęście nikogo już nie było w kolejce. Położyłem na stole operacyjnym. Leży, płytko dyszy jak w samochodzie. Ale patrzę, delikatnie rusza ogonem. No to myślę sobie, rdzeń kręgowy nieprzerwany. Pan weterynarz maca, słucha, zagląda w zęby i oczy, a kot z każdą chwilą się otrząsa, pod koniec badania siedzi i mruczy. Nie ma śladu krwi - dochodzę do wniosku, że ta "kałuża krwi",  którą po ciemku widziałem, to był wychuchany przez niego szron na asfalcie. No dobra, czy robimy zdjęcie - no pewnie że robimy (kot, rozumiecie, nie był ubezpieczony). Kot zaczyna współpracować, pomaga rozciągnąć się pod aparatem RTG i mruczy jak najęty. Chwila oczekiwania - brak złamań ani innych uszkodzeń wewnętrznych.

No dobra, jakie są moje plany, pyta pan weterynarz. Hm, w tym stanie nie odstawię go na miejsce, bo może jest w szoku i zdechnie z zimna. To wezmę go na noc do domu, a rano odwiozę. OK, mówi wet, tylko zalecam całkowitą izolację od pańskich kotów, bo nie wiadomo co ten buras na sobie i w sobie nosi.

I tak, skracając oczywiste w tej sytuacji następstwo wydarzeń - mam czwartego kota, po tym jak dwa miesiące temu przypałętała się trzecia kociczka :) . Jedno jest pewne - wspominając głuche uderzenie i dreszcz, który przeszedł przez dwutonowy samochód - kota, żeby zabić, to naprawdę młotkiem na twardym podłożu :) .

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/kot01.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/kot01.jpg.html)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Grudzień 18, 2016, 09:12:34 pm
Niezłe story... Rad byłbym także zobaczyć normalne jego zdjęcie. :-)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 18, 2016, 10:22:35 pm
Brawo. Szacun. Chyba też bym tak zrobił, choć tak pięknie nie potrafiłbym opisać...
Ty, a czyje zdjęcie (ten bronet wieczorową porą) jest w kocich wątpiach?
R.
pjes: to kocia suczka czy kawaler?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Grudzień 18, 2016, 10:39:56 pm
Też się wzruszyłem.
Co pośrednio potwierdza postawioną mi diagnozę. ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 18, 2016, 10:43:00 pm
Samiec pełną gębą. Zdjęcia dam, ale póki co jest sytuacja, stare koty założyły klub i ubezpieczają teren komunikując się syczeniem i warczeniem, a ten chyba obolały śpi na okrągło z przerwami na jedzenie. Pies udaje przezornie, że tu nie mieszka. Co do kiszek to pewno myszy :) . Szacun dla małżonki, nie dla mnie. Ona ponosi głównie. Ja tylko rozjechałem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 18, 2016, 11:10:16 pm
Jesteś Wielki. Za te zachody, zakręty, zawroty, starania i weterynaryjne koszta - Pan Bóg, który daj wieczne życie dobrym zwierzętom, wszystko Ci wybaczy. Ja mogę w podzięce wyprać Twą pokocią tapicerkę u najlepszego samochodowego czyściciela w stolicy.
Dobranoc :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 19, 2016, 12:25:22 am
Kociak miał wielkie szczęście - raz, że to przeżył. Dwa - że w efekcie na dobrego opiekuna trafił.

A mnie jak to czytałem naszła ochota opowiedzieć historię o ratowaniu gołębia, czyli randce z b. niecodziennym zwrotem akcji. Dodam, że też przeżył. I - po rehabilitacji w warszawskim Zoo - pod dobrą opiekę trafił.

Było to tak... Zeszłe lato. Jedziemy sobie z jedną panią na spacerek i widzimy gołębia na drodze. Wyglądał na zabitego, przejechaliśmy nad nim nawet. Obracam się zobaczyć - z takiej głupiej ciekawości - czy go nie rozmaślilimy, a on łeb podnosi. Cofamy (droga podleśna, da radę), wysiadam. Gołąb nie dość, że się podnosi, to biega - acz z lataniem ma kłopot - no to w płachtę go (szczęśliwie w bagażniku kawał plandeki był) i do lecznicy. Szefowa tejże ręce rozkłada, że uśpić, bo skrzydło złamane... ale jak usypiać, jak on łazi, polatuje i jeść woła.
Dzwonię do ciotki by mnie umówiła w innej lecznicy (sam mam kłopot z zapanowaniem nad ptakiem ;) i władowaniem go do samochodu nazad). Jedziemy tam. Facet mówi, że nigdy nie leczył gołębi, ale spróbuje. Wyszło na to, że - poza złamanym skrzydłem - z ptaszyną (no, wtedy inaczej ją w myślach nazywałem, bo w samochodzie - i na moje spodnie - napaskudziła) ok, tylko złamanie otwarte i lekki krwotok. Asystowałem przy bandażowaniu. Gołąb pozostał dwie doby w lecznicy, zgodzili się. W międzyczasie udało się - znajomi czasem się przydają ;) - załatwić mu miejsce w ptasim azylu przy zoo w Warszawie, gdzie parę tygodni przebywał, do wygojenia skrzydła. Sprawności latania dostatecznej, by mógł wrócić na swobodę - nie odzyskał, ale udało się, gdy tam przebywał, dogadać z synem p. prezydenta miasta (znajomi jw. ;)), który zwierzakami różnych gatunków (z przewagą ptaków jednak) się opiekuje, by przyjął go na stałe do swojej woliery. Gdzie gołąb zaaklimatyzował się tak dobrze, że potem - już po tygodniu czy dwóch - sam właściciel miał kłopot z ustaleniem, który to ten nowy, a które stażem starsze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2016, 08:44:01 am
Same dobre ludzie tutaj, ukłony niskie podziwowo-zachwytowe. Niechże Wam Lotto z nadwyżką wynagrodzi, już ja za Was dam Panu Bogu szansę i kupię los :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 19, 2016, 09:12:20 am
Bo widzisz Remuszko, to nie jest na papierze, tylko patrzy oczami.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2016, 10:03:52 am
Tego, akurat MNIE, tłumaczyć nie musisz.
R.
pjes: czy ktoś z tu obecnych kiedyś zabił ssaka lub ptaka?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 19, 2016, 10:30:38 am
Niestety jak jeździsz ponad 30 lat za kółkiem to jest bardzo mało prawdopodobne, żebyś nie zabił. Zwłaszcza ptaka. W zeszłym roku chyba miałem bardzo przykre zdarzenie, parka w okresie godowym leciała nisko nad polami i jeden przeleciał, a drugi trafił w bok samochodu. Trzepotał się chwilę, ale wykorkował, a ten drugi latał dookoła - zdaje się, że z jajek nici. Zabiłem też kiedyś zająca, a w zasadzie sam się zabił, bo najpierw uciekał od samochodu a potem coś mu się pomieszało (podobno światła tak działają na nie) i zaczął biec prosto na samochód. Ja się zatrzymałem, a on biegł dalej i trzasnął łbem i się zabił. Parę razy wpadł mi pies, ale zawsze jakoś na tyle wyhamowałem, że uciekał po uderzeniu na własnych nogach (co nie znaczy, że nie zszedł zaraz potem). Raz był to tak wielki pies, że miałem cały błotnik do wymiany ;) . Innym razem jak dojechałem nocą na wczasy to rano na rowerze, który wiozłem na dachu, znalazłem rozciągniętego jak do preparacji nietoperza.

Tak naprawdę najbardziej przerażająca jest możliwość zabicia człowieka, w związku z inwestycjami w terenie jeżdżę często przez nieoświetlone wioski. Ludzie po wsiach uwielbiają iść nie tą stroną, przy czym topowa moda to jest ubrać się w wojskowe ubranko z kamuflażem. Opasek czy źródeł światła tacy cichociemni nie noszą, bo to by ich przecież zdradziło. W chwilach kiedy zobaczę takiego delikwenta znienacka 30 m przed maską to jak miałbym karabin, to sam bym zastrzelił.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 19, 2016, 08:14:13 pm
Niestety i mnie się zdarzyło, a były to jeszcze mniej - subiektywnie - przyjemne sytuacje. W moim domu od zawsze były koty. Mimo woli zabiłem dwa. Pierwszego - jako dzieciak. Niosłem go na rękach, biegłem. Potknąłem się i upadliśmy. Ja przypłaciłem to niegroźnym rozbiciem głowy. Kociak miał mniej szczęścia.
Druga sytuacja - relatywnie nowsza. Kilka moich kotów miało tendencje do łaszenia się do stóp/butów i łapania za sznurowadła. Zwykle udawało się uniknąć tragedii. Raz się nie udało - spiesząc się na bankiet, czy wernisaż, nadepnąłem czteromiesięcznemu kociakowi na łepek. Przeżył to, wbrew pozorom, i nawet zdolny był chodzić. Trafił pod opiekę lecznicy SGGW, która uchodzi za najlepszą w Polsce. Niestety, obrzęk mózgu się powiększał, padł po 4 dniach. (Poniekąd miał i tak szczęście w nieszczęściu, bo całe jego rodzeństwo wykończyła niedługo potem - w większych męczarniach - panleukopenia. Było to tuż przed opracowaniem - a przynajmniej rozpropagowaniem w Polsce - metod, które znacząco podniosły przeżywalność jej ofiar.)
Nawiasem: całkiem już niedawno kociak (teraz już dwuletni kot) - czarny zresztą - podobnie wlazł mi pod nogi (przekradł się jakoś do nieoświetlonego w danym momencie pomieszczenia, w którym teoretycznie miało nie być kotów; do sieni, konkretnie). Stanąłem mu na pasie barkowym. Dziwnie utykał na obie przednie łapki przez parę dni w efekcie, ale szczęśliwie nic ponadto mu się nie stało. No, może poza tym, że Ogon - tak ma na imię - awansował na mojego ulubieńca, bo wciąż mam poczucie winy. (I, że trauma była dla niego jednak spora, bo z przebojowego samca alfa, stał się kotem znacznie łagodniejszym i ostrożniejszym, unikającym bójek. Zważywszy na to, że jest drugim co do rozmiarów, a najcięższym i najsilniejszym kotem w domu - wyszedł ten wypadek na dobre pozostałym.)

Skutki praktyczne tego takie, że chodzę po domu boso, a nad schodami - na których miał miejsce drugi ze śmiertelnych wypadków, i którymi Ogon przekradł się do sieni -, praktycznie zawsze pali się światło.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 19, 2016, 08:41:24 pm
Aha, już wiem Remuszko się pyta, czy na obiad zabiłem, z premedytacją. Tak, w dzieciństwie rosół=pieniek+kura a w zasadzie jeszcze gorzej, ale pominę drastyczne szczegóły, jak to fachowo wg nauk babcinych szło. Zahaczyłem jeszcze o to "własnymi rękami". Ssaka nie, bo króli się u nas nie jadało.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2016, 09:38:55 pm
Jedna kura (siekiera), jeden dzięcioł (wiatrówka), jeden kot (oszczep). Pół wieku temu, ale wyrzuty mam do dzisiaj. Głównie kocie.
Od wtedy zabijam TYLKO komary. Much - nie.
R.
 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 19, 2016, 09:45:26 pm
Z tego wszystkiego to najbardziej zainteresowało mnie zabicie kota oszczepem. Brzmi egzoticznie. Z Gierka było ciężko, ale żeby do tego stopnia...  Nie śmiem pytać - ale czy to było polowanie? Mięcho jesz o ile wiem...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 19, 2016, 10:58:57 pm
Złanoc!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 20, 2016, 08:38:01 am
Przepraszam za poruszenie tego tematu.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 20, 2016, 11:24:08 am
Nie no ale z tym oszczepem to opowiedz proszę. Słyszałem, żeby żaby słomka dmuchać, nawet raz na wakacjach mi chłopaki pokazali, ale żeby kota oszczepem?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 20, 2016, 02:02:30 pm
Maźku, wybacz, ale to ponad moje siły. Ileż bym dał, żeby po kilku, no, kilkunastu latach doszczętnie zapominać o swych złych uczynkach. Niestety, po 55 (?) latach widzę wszystko z fotograficzną kolorową wiernością w 3D. To bardzo przykre. Nie znasz jakiegoś wywabiacza? Tabletek na powstanie białych plam? Kupujesz (niechby za duże pieniądze, ale z gwarancją) na przykład gumkę w proszku rocznik 2007 z dopiskiem "Precz!", popijasz, i przykre wspomnienia znikają jak ręką odjął...
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 20, 2016, 02:18:24 pm
Trzeba dużo pić.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 20, 2016, 06:00:04 pm
Pomaga, ale chwilowo. Potem jest jeszcze gorzej. Owszem, jest ponoć sposób: trzeba stale być na bańce. Ale nie wierzę w skuteczność i nigdy nie próbowałem.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 20, 2016, 06:24:33 pm
@ Q
Przypomniałem sobie jeszcze dwa nadeptane pisklęta kurze, które wbiegły mi pod nogi w stodole u gaździny Sztokfiszowej na Bukowinie, obok Józka Pary. Nadepnąć niechcący jest bardzo łatwo :-(
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 20, 2016, 09:19:09 pm
Jesteś na pierwszym poziomie, a drugiego nigdy nie spróbowałeś. Zresztą to nieprawidłowe myślenie w ogóle, te dwa poziomy niektórym pomagają, a niektórym wręcz przeciwnie. Amnezja zaczyna się na trzecim.

P.s. Gaździna Sztokfiszowa to brzmi jak szypr Giewont.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 20, 2016, 09:58:17 pm
Gaździna Helena. 100 m ku Tatrom od starego kościoła.
A jej córka Marysia wyszła zamąż za Staszka Bafiję, co jedną ręką podnosił za oś w martwym ciągu wóz z sianem, na którym siedziałem z lejcamy (ale nie stu- lecz siedemdziesięciokilogramowy :-)
Staszek z bratem Marysi, Józkiem, przyjechali kiedyś na Ursynów w stanie powojennym z tuzinem kupionych (plecak) półlitrówek, chcąc je zawieźć na Bukowinę, i rozpiliśmy z rozpędu dwie, lecz gdy dojechali do Bukowiny, w plecaku została się jedna. No, osobowy nocny do Zakopca długo jechał...
Przisam Bohu!
Stasek Mureszko
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Grudzień 27, 2016, 11:54:39 pm
Królowa Elżbieta też...? ;)
http://www.startrek.com/article/did-queen-elizabeth-ii-cosplay-mccoy
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Grudzień 28, 2016, 08:26:42 pm
W GW cud a nikt nie trąbi?

(http://i172.photobucket.com/albums/w10/mmazziek/wklejki/kozuch.jpg) (http://s172.photobucket.com/user/mmazziek/media/wklejki/kozuch.jpg.html)

P.S. Swoją drogą jest postęp :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Grudzień 28, 2016, 11:48:49 pm
Jak się nauczę to ściągać i wklejać, to już po Was...
A tego co grał u pana Barei (Tym) to nie lubie :-(
Dobranoc :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 02, 2017, 10:46:23 pm
Cytuj
A tego co grał u pana Barei (Tym) to nie lubie :-(
Ja lubie, choć tu akurat go ni ma*.
Sorry, że politykiersko, ale już dawno tak się nie ubawiłem, jak przy tym filmiku.
W sumie, to chyba mamy memy samozaorania.
Taka...Petrugalia w pigułce.  8)
https://www.youtube.com/watch?v=HK8x__PI3fM (https://www.youtube.com/watch?v=HK8x__PI3fM)
*a jednak jest
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 03, 2017, 05:25:27 pm
... czyżby ten EmDrive jednak działał?
http://arc.aiaa.org/doi/10.2514/1.B36120
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412096,emdrive--silnik-kosmiczny-na-prad-elektryczny.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 03, 2017, 06:15:27 pm
"Nauka w Polsce" to już jest pewna rekomendacja... Ale może tam też zachodzą Dobre Zmiany?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 04, 2017, 12:31:15 am
Rekomendacją jest raczej gdzie - i pod czyimi auspicjami - rzecz badano oraz że wyniki trafiły do recenzowanego pisma zgodnie z procedurami. Rodzime zmiany mogą się - góra - odbić na jakości popularyzacji w tym wypadku.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 04, 2017, 11:09:26 am
Dla mnie to jest - jak napisałem - "jakaś rekomendacja". "Nauka w Polsce" i PAP widzą mi się bardziej wiarygodne niż prasa ogólnoinformacyjna, nie mówiąc o bulwarowej, ani, tym bardziej, brukowej.
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 04, 2017, 12:07:19 pm
Dobra, tylko bazując na źródłach tego typu, nawet najbardziej godnych zaufania, a programowo nie podejmując prób przełamania bariery językowej (nie jest to takie trudne, wbrew pozorom, szlifowałem inglisz oglądając.. kreskówki w oryginale, bo język tam prosty, potem doszkoliłem się tylko ze słownictwa fachowego), skazujesz się - ze względu na to w jakim języku czołowe recenzowane periodyki wychodzą - na rolę przeżuwacza popularyzatorskiej papki.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 04, 2017, 12:56:58 pm
W tej sprawie masz niewątpliwie rację :-)
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 04, 2017, 01:15:28 pm
To co z tym zrobisz? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 04, 2017, 02:23:31 pm
Ale z czym? Z Twoją racją?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Styczeń 08, 2017, 10:23:23 am
A mówią, że z wiekiem czyli tak do 50-siątki można coś osiągnąć w szachach a tu jeszcze te warcaby 
Nie ma to jak wąchać kwiatki od góry
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 10, 2017, 03:22:29 pm
..."Dynastia" wiecznie żywa...
http://natemat.pl/197897,obyczaje-polskich-carringtonow-miliarderow-w-polsce-jest-coraz-wiecej-czy-potrafia-korzystac-ze-swoich-pieniedzy
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Styczeń 16, 2017, 10:32:01 pm
Nie pozwoliłbym nigdy, by mi ktoś mówił, jak mam korzystać ze swoich pieniędzy!
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 18, 2017, 08:16:00 pm
Kluczowa scena "Gwiezdnych Wojen" (konkretnie: "Imperium...") po czesku:
http://www.cda.pl/video/17443f1
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 21, 2017, 09:03:09 pm
Co jakis czas to widze i mnie to rozwala za każdym razem :) ...

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/b4/21/6b/b4216b355e0b441fa9f6cc610349e15c.jpg)


P.S.  - i to też mnie zawsze rozwala ;) .

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/9a/39/88/9a398883fc36574bc0ee515c1ffc42a2.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Styczeń 21, 2017, 11:20:14 pm
Krowa samobieżna znakomita   :D
A mi, na marginesie #GermanDeathCamps, wpadło dziś takie
(https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/arbeit-macht-frei-co-tu-jest-napisane-nie-wiem-nie-znam-polskiego.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Styczeń 21, 2017, 11:57:41 pm
A ja wczoraj zobaczyłam chińskie metro - ze stacją u sąsiadów:
https://www.youtube.com/watch?v=2dVArgNGmMk (https://www.youtube.com/watch?v=2dVArgNGmMk)
Podobno prawdziwek :-\;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 22, 2017, 12:28:41 pm
To mnie też rozwaliło. W każdym calu. Zwłaszcza, że ja też używam nóg do trzymania piłowanego przedmiotu (choć nie mam takich możliwości jak orangutan niestety ;) ) a także ze względu na wielkie zmęczenie pod koniec, które również szybko się mi udziela ;) .

https://www.facebook.com/BBCOne/videos/1360514643968950/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 22, 2017, 10:22:50 pm
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21277875,teoria-spiskowa-wokol-ochroniarza-trumpa-czy-bodyguard-prezydenta.html
"StarTrek" przewidział tego pana:
(http://i.imgur.com/JMPvKGT.jpg)
 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 23, 2017, 09:12:51 pm
Zdjęcie z inauguracji Trumpa podpisane w oryginale "publiczność osłania się przed deszczem przed Kapitolem". Moim zdaniem powinno być podpisane "radziecki szpieg na inauguracji Trumpa" ;) .

(https://cdn.theatlantic.com/assets/media/img/photo/2017/01/photos-of-the-inauguration-of-presi/t20_632199124/main_1500.jpg?1484942286)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 23, 2017, 09:19:55 pm
Ninoczka jak nic  8).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Styczeń 27, 2017, 09:33:45 am
 Q, zostałaś zdemaskowana  8)
http://www.tvn24.pl/szef-mi6-odkrywa-sekret-z-jamesa-bonda-prawdziwa-q-jest-kobieta,710348,s.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 27, 2017, 01:14:45 pm
Ja nie jestem ten Q (http://www.jamesbondwiki.com/page/Q), ja jestem inkszy Q (http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Q). Nie wie, a się wypowiada ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Styczeń 29, 2017, 01:10:18 pm
(http://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201611/1480032434_j42rcu_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Styczeń 29, 2017, 02:17:20 pm
Haha, świetne :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 13, 2017, 09:46:33 am
W temacie ekranizacji (choćby "Solaris" przez Soderbergha):
(http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201401/1390055508_xjqeix_600.jpg)
 ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 19, 2017, 10:13:29 pm
Ze streszczenia nowej powieści starwarsowej:

"Fabuła książki w pewnym momencie zabiera czytelnika na Naboo, czyli rodzinną planetę Jar Jar Binksa. Tam też uchodźca imieniem Mapo wpada na Gunganina zabawiającego dzieciaki na ulicy. Dwa razy dziennie występuje on przy fontannie, gdzie pracuje jako klaun odciągający sieroty od ich własnego smutku. Jednak wszyscy dorośli go unikają. Gunganin przedstawia się, jako Jar Jar, który pomimo wygłupów sam ukrywa wielki smutek. Przyznaje w rozmowie z Mapo, że popełnił błędy, przez które jest wyrzutkiem społeczeństwa. Mieszkańcy Naboo są przekonani, że Jar Jar Binks pomógł w stworzeniu Imperium. Nienawidzą go ludzie oraz jego pobratymcy. By przetrwać i jakoś zarobić na życie, został ulicznym klaunem."
https://naekranie.pl/aktualnosci/oficjalny-los-jar-jar-binksa-ujawniony-co-sie-z-nim-dzieje-po-powrocie-jedi-1674969

Można rzec: koniec godny każdego niekompetentnego parlamentarzysty 8)

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 24, 2017, 01:00:32 pm
Niech skonam. Tłumaczenie, dlaczego nie zniesiono akcyzy na importowane samochody "Cymański dodał też, że duży import starych samochodów daje zatrudnienie w licznych serwisach samochodowych". Myśl jest dobra - aby zwiększyć to zatrudnienie może zakazać importu bezwypadkowych?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 31, 2017, 08:48:47 pm
Internet. Cały :) .

(http://cdn.acidcow.com/pics/20161214/very_interesting_photos_07.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Marzec 31, 2017, 10:42:41 pm
Miałem wtedy 25 lat. Boże, jak TO uczy pokory...
Dobranoc.

R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 31, 2017, 10:51:58 pm
To były czasy. Zaraz człowiek ten klimat czuje (przecież wonczas jeszcze dzieła Mistrza powstawały; '73? wyszła wtedy "Wielkość urojona"). Papier pożółkły na myśl przywodzi papiery na stole mapowym leżące, w pokoju gwiazdowym "Niezwyciężonego" (zawsze je sobie wizualizowałem w tym odcieniu)...

A mnie ostatnio rozbawiło coś takiego, głupie jak but (z tych durnot, co klnę, że ich sam wrzucam za dużo), ale jak Lem parę razy w "Przekroju" wspominał, że superbohaterów oglądał (choć szydził z nich strasznie), to może mi się za to skrajny kwadrant gwiazdozbioru na łeb nie zawali?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 09, 2017, 10:23:55 am
Znaczy jeszcze mogę, ale rozbawiło, że nie mogę  :)
Onet -> kobieta -> dziecko -> starsze dziecko -> uczeń -> dyktanda...Lem.
Dobrej zabawy  8)
http://kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/uczen/dyktanda-stanislawa-lema-sprawdz-swoja-ortografie-quiz/3jq86ys (http://kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/uczen/dyktanda-stanislawa-lema-sprawdz-swoja-ortografie-quiz/3jq86ys)
Remtambył? Z palmą? 
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 09, 2017, 11:22:14 am
Nie miałem żadnych wątpliwości, z wyjątkiem jakichś "tęchlin" (co to jest?), które wskazałem na czuja.
14/14
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 09, 2017, 11:42:47 am
Remtambył? Z palmą?

Ty nie pytaj o takie rzeczy, bo z ciekawości rzuciłem okiem do komentarzy, by se na to pytanie odpowiedzieć, a tam jak nie Żydzi, to PiS... ::) Ot, do czego Lem statystycznych inspiruje 8).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 09, 2017, 11:57:50 am
Cytuj
bo z ciekawości rzuciłem okiem do komentarzy, by se na to pytanie odpowiedzieć, a tam jak nie Żydzi, to PiS... ::) Ot, do czego Lem statystycznych inspiruje 8).
Eee..to chyba masz inną przeglądarkę. Rzuciłem okiem na pierwsze 10 i  z nich 9 jest o ortografii i tylko jedna złośliwość o prezesie.
W 25-tce, w kategorii najnowsze, dwa "Żydy" i trzy "prezesy".
Nie najgorzej. 8)
Mam na myśli swoje 12/14. To pewnie z pośpiechu.  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 09, 2017, 12:05:18 pm
Eee..to chyba masz inną przeglądarkę. Rzuciłem okiem na pierwsze 10 i  z nich 9 jest o ortografii i tylko jedna złośliwość o prezesie.
W 25-tce, w kategorii najnowsze, dwa "Żydy" i trzy "prezesy".
Nie najgorzej. 8)

Fakt, zacząłem od najnowszych. Ale te o ortografii (pomijając wyglądające na celową dysortograficzną głupawkę) też budzą niejakie zatroskanie o zbiorową kondycję... ;) (No, chyba, że to faktycznie dzieci pisały ::).) I - co gorsza - jakichkolwiek sensownych odniesień do Lema w tym wszystkim brak...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 09, 2017, 12:07:22 pm
Ja mam 13/14 poległem na pierwszym ale niestety taki rodzaj testu mnie pogrąża, gdyż wiem, czy dobrze napisałem kiedy widzę jak wygląda to, co już napisałem ;) . Z głowy wydawało mi się, że hamulec się pisze przez "ó" - ale na szczęście nie było takiej kombinacji.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 09, 2017, 02:56:36 pm
Cytuj
gdyż wiem, czy dobrze napisałem kiedy widzę jak wygląda to, co już napisałem
;D
Ja też.
Napisane z błędem mi "nie wygląda". I w 99,9% trafiam po linii estetycznej, nie znając zbyt dobrze reguł gramoty.
Jak się skupię, rzecz jasna.  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 09, 2017, 04:48:37 pm
Na mój semantyczny gust, to nie jest kwestia estetyki, tylko pamięci wzrokowej. Estetyka jakoś kojarzy się z pięknem, a co pięknego jest w takim na pszykłat "rz" albo "ó"?
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 09, 2017, 08:59:55 pm
Na mój semantyczny gust, to nie jest kwestia estetyki, tylko pamięci wzrokowej. Estetyka jakoś kojarzy się z pięknem R.
Jedno z drugim się nie wyklucza. Przecież.
Cytuj
a co pięknego jest w takim na pszykłat "rz" albo "ó"
Nic pięknego w samych literkach, natomiast połączenia...a, to co innego... brzydkie jest na przykład na"pszykłat".
Od razu widzę, jeszcze nie wiem dlaczego, a już mi zgrzyta że coś nie takie lub, nie na swoim miejscu. Jak to mówią - kłuje w oczy.
Chyba, że celowo, to co innego...wtedy poezja i jakoś musi uzasadniać się ten błąd. Uzasadniać poetycko, czyli z innej mety.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Kwiecień 09, 2017, 09:10:32 pm
Bym się upierał, że chodzi o taką automatyczna pracę mózgu, która wspiera się na pamięci wzrokowej. Gdy ktoś - na przykład - przeczytał setki razy frazę "na przykład", to mózg nie zgadza się na "na pszykłat".
R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 10, 2017, 12:40:27 pm
Zdaje się, że obywatel Czepiuszko ;) - choć solennie obiecywał ograniczać Forumową aktywność tego typu - znów bawi się w robienie problemów z niczego, by zaznaczyć swoją obecność.

Owszem, od starożytności zdarzają się próby znalezienia - tj. wydedukowania z Wszechświata - norm estetycznych, które byłyby równie obiektywne, co prawa fizyki, ale na próbach (choć, bywa, przez całkiem tęgie łby podejmowanych), właśnie, się kończy.
Dlatego, przynajmniej na razie (czego by się nie mówiło o znaczeniu elegancji w matematyce), za (subiektywnie) estetyczne uznać trzeba co się danemu mózgowi podoba (a za nieestetyczne - co zgoła na odwrót).
Ergo: liv jest w pełni uprawniony, by mówić o swoich estetycznych odczuciach wywołanych przez literki ;). Nie spodobały mu się w tym zestawieniu i już.

Inna sprawa, że i próby obiektywizacji estetyki niekoniecznie względem tego livowego sądu stoją w opozycji, sugerując, że stanowi on jakieś nadużycie. Próby te, bowiem, odwołują się do idei elegancji, harmonii ("poszczególne części pasują do siebie, /.../ przynależą do tej całości, i zamkniętość oraz prostotę układu aksjomatów doznajemy bezrefleksyjnie jako piękne" mówił np. - definiując piękno w matematyce - Heisenberg w swoim wykładzie pt. "Znaczenie piękna w przyrodoznawstwie ścisłym"), tymczasem to, co widzimy sprzecznym z wpojonymi nam zasadami pisowni, poczucie dysharmonii budzi jak najbardziej (bo i do pewnej - powszechnie akceptowanej - językowej całości nie pasuje).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 19, 2017, 08:06:05 pm
Wrzucam nagi link, bo skomentować nie potrafię  ;D:
http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/nowe-grzechy-spowiedz-nalezy-uzupelnic-o-kolejne-winy,11964262/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 29, 2017, 02:40:18 pm
Zabiłbym gnoja ;) ...
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/52/a9/29/52a929665b024abc0526417fd8321fa9.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 03, 2017, 02:44:24 pm
Trochę, aż nazbyt łatwych kpin z ONZ-u (i skuteczności tej instytucji):
(https://mrda.files.wordpress.com/2016/04/un-uninvolved-in-peace3.jpg)

(https://mrda.files.wordpress.com/2016/04/ye3ae8t6.png)

Przy czym, dla równowagi, dorzucam i to, już serio:
http://www.newsweek.pl/europa/przyszlosc-onz,44746,1,1.html
(Tekst sprzed dekady, a nie widzę by się istotnie postarzał.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 06, 2017, 02:56:01 pm
Jak odejść z godnością.

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/a0/c8/bb/a0c8bb4995335efaa6e58d799d65c568.gif)

I: jak niegodna jest współczesna technika...

(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/60/45/e3/6045e3a7a5f21c0ef1fb50abc5047cb3.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 15, 2017, 06:08:33 pm
Hahaha, to mnie rozwaliło ;) .

(http://33.media.tumblr.com/cbf6429116d844ed5fa5a8078d63fa03/tumblr_nhhsyoNF611s2yegdo1_400.gif)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Maj 29, 2017, 06:57:58 pm
..."Dynastię" wskrzeszają...
https://www.youtube.com/watch?v=Uxacuu_vg8Y (https://www.youtube.com/watch?v=Uxacuu_vg8Y)
https://en.wikipedia.org/wiki/Dynasty_(2017_TV_series) (https://en.wikipedia.org/wiki/Dynasty_%282017_TV_series%29)
http://www.imdb.com/title/tt6128300/
 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 09, 2017, 10:24:44 pm
Hahaha ;)
https://68.media.tumblr.com/20e3b21a1ce38375c2993a43ae31d770/tumblr_niazizrWxN1qdlh1io1_400.gif


P.S.
ten post http://forum.lem.pl/index.php?topic=1571.msg69408#msg69408

wywołał u mnie takie skojarzenie:
(https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/4b/35/01/4b350139ce6a7f5076029e041f0e9456.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 21, 2017, 01:08:01 am
No nie mogę... Ledwo gadaliśmy o nieskuteczności Testu Turinga, a tu ktoś nowe cuda w tym zakresie proponuje...

Oto praca pt. "Proposal to use Humans to switch settings in a Bell experiment", której autorem jest Lucien Hardy (https://www.perimeterinstitute.ca/people/lucien-hardy):
https://arxiv.org/abs/1705.04620
https://arxiv.org/pdf/1705.04620.pdf

Kluczowy fragmencik pozwolę sobie zacytować (streszczanie go zajęłoby +/- tyle samo miejsca):

"Turing-style test
/.../ One problem with the Turing test is that it depends on the subjective judgement of interrogator. Here we propose an alternative test, utilizing a Bell experiment, to distinguish humans from artificial intelligence devices. Now we need two humans or two AI devices (or whatever type of system we want to use to compete with humans -the “I” in AI may more appropriately stand for “intervention”). The role of the interrogator is now played by the Bell experiment. The two humans or two artificial intelligence devices are placed so as to provide input to switches at each end of the Bell experiment. The objective is to cause a Bell experiment (which under ordinary operation, violates Bell inequalities by a significant amount) to satisfy the Bell inequalities only by providing the input to this switching. In the case that the world is described by a local (super)-deterministic dualistic theory, humans will be able to do this but artificial intelligence devices will not. Unlike the Turing test, this test is objective. Were humans able to pass the test while artificial intelligence machines were not then this would provide evidence for mind-matter dualism."


Ubawiło mnie to szczerze.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 25, 2017, 12:07:09 am
(http://x0.wykop.pl/cdn/c0834752/01CJz16_2rSILLPDTQBB5HywCOKIgnwLs43pE5Yt,wat600.jpg?author=chrabia_bober&auth=16986b3e435f193c96085a79296f5068)

"Fiaskiem" strasznie zapachniało ::).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 28, 2017, 02:15:45 pm
Niepostrzeżenie Forum przeszło 66666 postów :) . Zgroza, gender, sodomia i gomoria!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 29, 2017, 12:10:23 am
No, to tłumaczy skąd się niedawne awantury wzięły... "Szatan, mówię wam, Szatan." - cytując toruńskiego klasyka.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 30, 2017, 11:44:36 pm
No, to tłumaczy skąd się niedawne awantury wzięły... "Szatan, mówię wam, Szatan." - cytując toruńskiego klasyka.
Poszedł po całości - trzeba odczynić. Apage agapeeee, hę?
(http://i611.photobucket.com/albums/tt197/Liv62/I%20skona%20zy_zpsllauxgos.jpg)
Poszedł precz?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Czerwiec 30, 2017, 11:47:06 pm
Za skuteczne to odczynianie, trochę najnowszych postów wyegzorcyzmowało przy okazji, jak widzę...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 04, 2017, 09:14:20 am
Ktoś tam "Ratujmy Kosmos!" przeczytał?
http://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/praca-dla-nasa-rekrutacja-na-stanowisko-obroncy-ziemi/lp1n5ez
(Wbrew temu co sugeruje linka - wiem co mówię ;).)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 13, 2017, 05:41:24 pm
Czego to ludzie (dzieci) nie wymyślą:
https://www.o2.pl/galeria/nauczyciele-plakali-ze-smiechu-zobacz-klasowki-ktore-sa-mistrzostwem-swiata-6165698421168257g

Ten talent, ta socjotechnika! 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 24, 2017, 09:28:00 pm
W temacie płaskoziemców:
(https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/a9AWMEW_700b.jpg)
(Pytanie - za odpowiedź stów nie daję ;) - kto rozpoznał twarz na zdjęciu? ;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 30, 2017, 04:28:02 pm
"Star Trek - TNG" skończył 30 lat (tak, można już polecać wedle Kryterium Terminusa, więc szczerze polecam... kilka, może kilkanaście, wybranych odcinków). A to wrzucam okolicznościowo:
(https://img2.dmty.pl//uploads/201709/1506606750_2wfwyz_600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2017, 01:27:29 am
Rozbili bank
(http://cia.media.pl/files/zadruga222.jpg)
lece sie zapisać  8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 06, 2017, 01:49:40 am
Nie tylko rozbili, ale i - jakże ambitnie - podjęli polemikę ze słynnymi słowami Sapkowskiego:

"z gołą – excusez le mot – dupą można robić tylko jedno, to, co nie jest ani „heroic” ani „fantasy”. W większości przypadków."

 8)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 06, 2017, 11:18:08 am
Ja bym liv uważał, może odgryźć.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 06, 2017, 07:31:04 pm
Ależ Proszę Panów
Porozmawiać myślałem, poza tym...
Zadroga
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 07, 2017, 02:37:28 pm
Już się tak nie tłumacz w jakiej pozycji... tj. z jakich pozycji... chciałeś z ową panną obcować, tylko poczytaj do jakich rozważań marketingowców (minimum jednego) inspirowała, za muzę najwidoczniej i im robiąc:
https://www.wprost.pl/379584/Wilczyce-Nacjonalistki-Jak-nacjonalisci-pozyskuja-sympatykow
::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 08, 2017, 11:08:21 am
Cytuj
chciałeś z ową panną obcować
Ciekawe słowo- sugeruje obcość, oznacza bliskość. W dawnym znaczeniu znaczyło wspólnotę.
Rosyjska obszczina, czyli kołchoz przed komunizmem.
http://sciaga.pl/slowniki-tematyczne/9648/obcowac/ (http://sciaga.pl/slowniki-tematyczne/9648/obcowac/)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obszczina (https://pl.wikipedia.org/wiki/Obszczina)
Więc może chciałem panią obszczinać??? (poproszę o kliszę semantyczną ::)  )
Nie pamiętam już.
Bo do miru to za dobrze uzbrojona...
Natomiast ten linkowany modniś się nie zna.
To jest swastyka kruszwicka, czyli rodzaj swargi. Buty są ewidentnie żeńskie i zupełnie niewojskowe, rękawice unisex. Zgadza się tylko pas, noż i duży biust.  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 11, 2017, 06:34:44 pm
Z obcością vs obcowanie rzeczywiście zadziwiające, jak się zastanowić.

Natomiast ja przed chwila posłyszałem złotą czcionkę w Teleekspresie:

"... min. Jaki przedstawił tzw. dużą ustawe reprywatyzacyjną - to całkowite zerwanie z dekretem Bieruta: KONIEC ZE ZWROTAMI DZIAŁEK I BUDYNKÓW!" :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 26, 2017, 03:15:21 pm
Swoją drogą te narodowe owce, czy jakoś tak ;), nie tylko panny z gołymi zadkami werbują, Reksia w swoje szeregi też wciągnęli:
(http://bi.gazeta.pl/im/06/2d/12/z19060998V,Screen-z-profilu-Malopolskich-Patriotow-na-Faceboo.jpg)
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19061010,jak-malopolscy-patrioci-zrobili-z-reksia-narodowca.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 12, 2017, 09:56:53 pm
Mocne :) .

(https://i.pinimg.com/564x/8e/c1/91/8ec191ff0568ca83cdc3585b599c2cce.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Listopad 15, 2017, 08:12:51 pm
Tytuł z gazety (tzw. wybiorczej): Przez błąd Niemców w meblach i materacach znalazły się niebezpieczne substancje.
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22649724,przez-blad-niemcow-w-meblach-i-materacach-znalazly-sie-niebezpieczne.html#Prze

Widzę wpływ prezesa jest nie do przecenienia...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Listopad 22, 2017, 02:13:02 pm
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22673966,na-politechnice-warszawskiej-pojawil-sie-pierwszy-na-swiecie.html

Ciekawe czy to też wpływ prezesa? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: NEXUS6 w Grudzień 30, 2017, 07:58:45 pm
Niby smieszne, ale w sumie straszne  :o
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 11, 2018, 10:09:27 pm
Wygląda, że zaczął pić...
http://thelaughterward.com/wp-content/uploads/2018/02/Morning-cup-of-random-1.mp4?_=1
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 12, 2018, 08:42:17 pm
To też niezłe (i na czasie, bo ledwo co dokrętka "Bladego..." była):
https://www.facebook.com/PicturesHistorical/photos/a.1417195491854793.1073741827.1417194698521539/2060293070878362/?type=3&theater
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 14, 2018, 04:04:17 pm
To może jeszcze dwa...
(https://media.wired.com/photos/5932930458b0d64bb35d2bb8/master/w_660,c_limit/Bob-Mankoff-cartoon_660.jpg)

(https://i.pinimg.com/236x/8f/58/f5/8f58f5948450f0155e3b3528fe92b29e.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 15, 2018, 09:32:13 pm
Zmarłem ;) .
https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/aYgL07m_460sv.mp4
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 16, 2018, 12:20:05 am
Zmarłem ;) .

Spoczywaj w pokoju ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Luty 21, 2018, 12:28:48 am
Poprawcie mnie, bo może źle widzę.
Kupił wodę, zapłacił z nią monetą, z tego wyszła mu reszta w postaci papierka (babcinego papierka o nominale 50 PLN), zgarnął banknot do kieszeni nie portfela (!) Biegły nie jestem ale to ruch ręki jakim dyskretnie przyjmuje się łapówki . Pokręcił się pokręcił, wziął wodę oraz kolejną resztę drobnych tym razem od kasjerki. I wszystko mu zagrało - noo, to superrostargnienie - może nie ukradł ale woźny w szkole to max dla takiego, choć nie wiem czy nie obrażam Pani Jadzi. Ona jeszcze nie buchnęła żadnemu uczniowi kasy, choć też zarobiona jest po pachy.
https://www.youtube.com/watch?v=5-s4DZMOJJg (https://www.youtube.com/watch?v=5-s4DZMOJJg)
https://www.youtube.com/watch?v=gGLhYxP2uB4 (https://www.youtube.com/watch?v=gGLhYxP2uB4)
Ale może naprawdę źle widzę?  ???
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Remuszko w Luty 21, 2018, 12:47:57 am
Masz wizje i słyszysz głosy :-)
A Sąd Najwyższy jest trzeźwy jak gwizdek Oraz prawomocny.

R.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 21, 2018, 12:54:24 am
Ja na pewno źle widzę i słyszę płacz bez zgrzytania zębów...tak około 6:00
https://www.youtube.com/watch?v=P33SBGB0oOA (https://www.youtube.com/watch?v=P33SBGB0oOA)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Smok Eustachy w Luty 22, 2018, 12:42:00 am
Roztargnienie. To się zdarza.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 22, 2018, 01:32:16 am
zgarnął banknot do kieszeni nie portfela (!) Biegły nie jestem ale to ruch ręki jakim dyskretnie przyjmuje się łapówki

Samego gestu bym się nie czepiał. Ja np. resztę w sklepie zawsze zgarniam do kieszeni (a porządkuję i gdzie indziej przekładam dopiero w domu/w samochodzie/pod sklepem).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 22, 2018, 02:36:41 pm
Ja takie numery ciągle wykręcam - na obie strony ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Luty 22, 2018, 04:07:59 pm
Na drugą stronę to ja kiedyś spory plik banknotów (kilka tychów tam było minimum) na stoliku w knajpie zostawiłem przez roztargnienie (proszę czytać dosłownie, piłem symboliczne ilości, do dość obfitego posiłku ;)). Uczciwa barmanka (a może to była kelnerka?)  odniosła mi go tuż pod drzwi kibla z którego skorzystałem przed opuszczeniem lokalu. Odliczyłem 10% znaleźnego, ale nie chciała przyjąć pełnej kwoty (skończyło się na jakimś sowitszym napiwku).
Było to w okolicach tego balu, o którym kiedyś wspominałem.
Z tym, że to jedyny taki przypadek jaki miałem.

A z innej beczki... Czego to się dziś ludziska w "Akademii pana Kleksa" doszukać mogą...
http://www.wici.info/News,jeszcze_raz_witajcie_w_naszej_bajce,4968.html
::)
(Tekst ma trochę lat, ale dopiero teraz na niego wpadłem.)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 25, 2018, 12:01:32 am
Też bym się cieszył, reżyserki-faceci mają ciężko, nie mówiąc o reżyserkach-budkach...

(https://i.imgur.com/rkKYgKa.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Luty 25, 2018, 01:26:03 am
Też bym się cieszył, reżyserki-faceci mają ciężko, nie mówiąc o reżyserkach-budkach...
Phi ... taki zasłyszany zesklepowo tekst: czy są damskie staniki?
Pewnie dla tych reżyserów-kobiet;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Luty 25, 2018, 10:51:58 pm
hahaha :) .
http://www.zalotube.com/video/948/didnt-expect-that/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Marzec 12, 2018, 07:29:40 pm
Ciekawe stwierdzenie: Mars jest jedyną znana planetą zamieszkaną wyłącznie przez roboty :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 12, 2018, 10:53:52 pm
Kto by pomyślał, że są do wyboru dwa Polcony:
http://polcon2018.org/
https://polcon2017.weebly.com/

Ten drugi zdecydowanie bardziej fantasy ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Marzec 14, 2018, 10:46:53 pm
Można ? Można.
Prostota górą, acz gumowa. I taniocha (względna).
http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/54039-slynna-gumowa-droga-w-goryniu-jak-przeszla-test-zimy-sprawdzamy-zdjecia (http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/54039-slynna-gumowa-droga-w-goryniu-jak-przeszla-test-zimy-sprawdzamy-zdjecia)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 15, 2018, 12:32:37 am
Blog bardzo on topic:
http://absurdy.net/

A na nim m.in. takie oto (autentyczne) zdjęcie fototapety z jednej toalety:
(http://absurdy.net/wp-content/uploads/2017/07/gilotyny_i_pisuary-600.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Marzec 26, 2018, 08:46:34 pm
No i poleciaał (wylądował, i ciąg dalszy zapowiada):
https://www.antyradio.pl/Technologia/Duperele/Zwolennik-hipotezy-plaskiej-Ziemi-wystrzelil-sie-w-rakiecie-parowej-21356

Edit: I jeszcze coś pokrewnego z podwórka naszego:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23191829,przewrot-bosaka-wiceprezes-narodowcow-pyta-czy-ziemia-na.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 03, 2018, 02:00:33 pm
Jakby to był Kwach - to nikt nie miałby wątpliwości, że jest napruty i tylko dzięki długotrwałemu treningowi utrzymuje się w pionie ;) ...
http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,23220199,wystapienie-andrzeja-dudy-w-rzeszowie-hitem-internetu-jak.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 04, 2018, 11:05:46 am
P.S. - ciekawe, czy na jutubie będzie film ze strzelaniny w jutubie?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 06, 2018, 10:43:52 pm
 :)
https://pbs.twimg.com/media/DaCX-02X4AINcE4.jpg (https://pbs.twimg.com/media/DaCX-02X4AINcE4.jpg)
Najbardziej chyba urzekła ziemia z pól Lenino i Warszawy...misia przypomniała.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 06, 2018, 11:01:56 pm
A mnie proporzec Huty "Katowice"....taki...przyziemny, swojski... ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Kuzynka Pirxa w Kwiecień 06, 2018, 11:10:53 pm
Dostrzegam brak czujności. Towarzysz Kopernik poleciał w pełnym wymiarze, a Manifest komunistyczny i konstytucja PRL tylko w miniaturze. Wypadałoby zminiaturyzować przynajmniej elementy klerykalne w towarzyszu kanoniku, zachowując w pełnym wymiarze jedynie elementy postępowe.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 06, 2018, 11:18:06 pm
Dostrzegam brak czujności. Towarzysz Kopernik poleciał w pełnym wymiarze, a Manifest komunistyczny i konstytucja PRL tylko w miniaturze. Wypadałoby zminiaturyzować przynajmniej elementy klerykalne w towarzyszu kanoniku, zachowując w pełnym wymiarze jedynie elementy postępowe.
;D
Ten Kopernik - faksymile -  pewnie poszedł obfotografowany w skali 1:10000;)

Mnie cała ta akcja pachnie podejrzanie...Salut?

Chyba pasuje Salut 6:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Salut_6 (https://pl.wikipedia.org/wiki/Salut_6)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: miazo w Kwiecień 06, 2018, 11:24:50 pm
Osobliwe jest też to, że wiele przedmiotów wysłano w więcej niż jednym egzemplarzu (21 razy flaga narodowa PRL?!). Domyślać się chyba należy, że to na wszelki wypadek, gdyby coś się z którymś stało. Rzecz w tym, że gdyby już jakieś poważne zdarzenie zaszło na stacji orbitalnej, to zniszczeniu z dużym prawdopodobieństwem uległyby wszystkie sztuki jednocześnie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 06, 2018, 11:27:39 pm
Cytuj
Mnie cała ta akcja pachnie podejrzanie...Salut?
Dlaczemu?
Sojuz 30 w tym Salucie.
Kosmonauci zabrali między innymi polską flagę i godło państwowe oraz szereg pamiątek.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz_30 (https://pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz_30)
Oglądałem na żywo, ale był jazda, co godzina przerywano program, by nadać relację z przygotowań, a potem już ciurkiem.
 Klimuk z blinem...coś mi Zębatym pachnie.
Cytuj
Dostrzegam brak czujności. Towarzysz Kopernik poleciał w pełnym wymiarze, a Manifest komunistyczny i konstytucja PRL tylko w miniaturze.
To ostateczny dowód, że PRL wchodził już w fazę schyłkową, a może i cały blok?  :)
Cytuj
Osobliwe jest też to, że wiele przedmiotów wysłano w więcej niż jednym egzemplarzu (21 razy flaga narodowa PRL?!). Domyślać się chyba należy, że to na wszelki wypadek, gdyby coś się z którymś stało. Rzecz w tym, że gdyby już jakieś poważne zdarzenie zaszło na stacji orbitalnej, to zniszczeniu z dużym prawdopodobieństwem uległyby wszystkie sztuki jednocześnie.
Obstawiam, że to dla krewnych i znajomych królika...ciekawe czy są na Allegro?  :D
To taki stary amerykański zwyczaj Mc Arthur podpisywał karty kapitulacji Japonii, każdą innym piórem. Jedno obiecał podobno dla syna, resztę rozdał. O, tu coś...
2 września na wodach Zatoki Tokijskiej na pokład nowego amerykańskiego pancernika USS Missouri wszedł cesarski minister spraw zagranicznych Mamoru Shigemitsu. Usiadł za ustawionym na pokładzie stolikiem i złożył kilka podpisów. Potem swoje złożył głównodowodzący alianckich sił na Pacyfiku amerykański generał Douglas MacArthur. Podpisując kolejne karty, za każdym razem rozdawał gościom pióra. Co ciekawe, amerykańska księga z aktem kapitulacji Japonii była oprawiona w skórę, a japońska miała obwolutę z bawełny.
http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/kapitulacja-japonii-zobacz-jak-sie-skonczyla-ii-wojna-swiatowa-,film,369785.html (http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/kapitulacja-japonii-zobacz-jak-sie-skonczyla-ii-wojna-swiatowa-,film,369785.html)
To kolejny dowód niszczącego wpływu zgniłego kapitalizmu na zdrową tkankę społeczeństwa socjalistycznego, czyli elegancko pisząc - na konwergencję. Gadżeciarstwo.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 06, 2018, 11:29:56 pm
Może raczej chodziło o obdarowanie współkosmonautów plus rozdanie po szczęśliwym powrocie? Albo, żeby na każdym zdjęciu z misji było widać?

Jakby mi zaproponowali to poleciałbym i z czerwoną książeczką Mao ;) .

P.S. A co do Kopernika i miniaturyzacji - z manifestem jest jak z hostią - nieskończenie podzielny, i tak promieniuje.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 06, 2018, 11:33:31 pm
Cytuj
Mnie cała ta akcja pachnie podejrzanie...Salut?
Dlaczemu?
Dla zestawu...
Ale poniekąd miazo nakreślił: wypadkowość...droga daleka...Bajkonur...ile przypadków gubiących to i owo...o!:
Kosmonauci zabrali między innymi polską flagę i godło państwowe oraz szereg pamiątek
jedna flaga, jedno godło...szereg...od ilu pamiątek jest "szereg"?;)
Mam nadzieję, że huta poleciała;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 07, 2018, 12:20:23 am
Najbardziej chyba urzekła ziemia z pól Lenino i Warszawy...misia przypomniała.
A mnie proporzec Huty "Katowice"....taki...przyziemny, swojski... ::)

Mnie znów proporzec rurociągu orenburskiego (https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Orenburski-Rurociag-Gazowy;3951635.html), bo to takie wciąż aktualne, splatające realia ówczesne - z obecnymi.

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 07, 2018, 12:26:47 am
Cytuj
Mnie cała ta akcja pachnie podejrzanie...Salut?
Dlaczemu?
Dla zestawu...
Ale poniekąd miazo nakreślił: wypadkowość...droga daleka...Bajkonur...ile przypadków gubiących to i owo...o!:
Kosmonauci zabrali między innymi polską flagę i godło państwowe oraz szereg pamiątek
jedna flaga, jedno godło...szereg...od ilu pamiątek jest "szereg"?;)
Mam nadzieję, że huta poleciała;)
Cóż, jest dowód rozstrzygający - w piosence z epoki.
Tak mi coś świtało...
1981

Po firmamencie niebieskim
Krąży major Hermaszewski.
Los go poddał ciężkiej próbie
Dali mu kapuśniak w tubie
Na dodatek pilot Klimuk
Dał mu pół swojego blinu
Podpułkownik Zenon Jankowski
z trudem opanował mdłości
Nagle major Hermaszewski
Wyjął sporą paczkę z teczki
Sznur rozwiązał jedną ręką:
-Który tutaj Iwanczenko?
-Jest tu czekolada twarda
-i portret Gierka Edwarda
Spojrzeli sobie głębioko w oczy
Skafandry zdjeli powoli
Ruski był tyle czasu w kosmosie
że zaczął Polaka całować.
Już Iwanczenko z ust Mirosława
Miłosne spija rozkosze
A podpułkownik Piotr Ilicz Klimuk
Wkłada z pomponem bambosze

Ocenzurowane  ;D

Swoją drogą - prorocze słowa we wstępie.  8)
https://www.youtube.com/watch?v=XUMtNcv6g4Q (https://www.youtube.com/watch?v=XUMtNcv6g4Q)
I specjalnie forjou,
sentymentalnie
On
proporczyk
(https://c.allegroimg.com/s512/033595/8e5c9dbd47b3b9a92f519877cc9c)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 07, 2018, 10:56:57 am
Co zabawne, o ile pamiętam z jego wspomnień, Hermaszewskiemu natychmiast po wylądowaniu obsługa naziemna zwędziła wszystkie osobiste pamiątki, które miał w jakiejś torbie ;) . Potem, kiedy chyba w Teleranku Hermaszewski występował jako pierwszy polski lotczik-kosmonawt (co widziałem na własne, plugawe ślepia) - to pokazywał ową miniaturę Konstytucji PRL, którą miał w kosmosie. Ciekawe, czy aby nie była to dublerka, a prawdziwą mu zwędzili?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 07, 2018, 12:32:25 pm
I specjalnie forjou,
sentymentalnie
On
proporczyk
Thx;)
Ale jak tak się mu przyglądam...to jednak razi góra z dołem;)
W każdem huta działa dalej - jedna z nielicznych.
Chociaż już sprzedana.
W innej za to muzeum:
https://silesion.pl/w-chorzowie-powstanie-muzeum-hutnictwa-14-02-2018 (https://silesion.pl/w-chorzowie-powstanie-muzeum-hutnictwa-14-02-2018)
Potem, kiedy chyba w Teleranku Hermaszewski występował jako pierwszy polski lotczik-kosmonawt (co widziałem na własne, plugawe ślepia) - to pokazywał ową miniaturę Konstytucji PRL, którą miał w kosmosie. Ciekawe, czy aby nie była to dublerka, a prawdziwą mu zwędzili?
Zaczynam myśleć, że ta liczba egzemplarzy z livovego spisu jest mocno niedoszacowana;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 10, 2018, 07:06:59 pm
http://booklips.pl/newsy/fujarka-lamignata-przyczyna-wycofania-calego-anglojezycznego-nakladu-przygod-kajka-i-kokosza/
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 10, 2018, 07:14:44 pm
Swoją drogą: nie rozumiem dlaczego "zawołanie „na Trygława i Swaroga” zastąpiono „by Zeus and Saint Vitus”.". Czy w polskich przekładach "Asterixa" ktoś robił z bogów Olimpu panteon Długosza?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 11, 2018, 12:04:15 pm
Świat się jednak kończy. Poszedłem na pocztę. Musiałem wysłać list żeby doszedł jak najszybciej za morze. Pytam się jak to zrobić - a gość z okienka: 16 zł. Pytam: i to będzie par avion? A gość: a co to znaczy?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 11, 2018, 03:31:31 pm
http://booklips.pl/newsy/fujarka-lamignata-przyczyna-wycofania-calego-anglojezycznego-nakladu-przygod-kajka-i-kokosza/
Fiuuu...ale tłumacz nie byle jaki - sam Kandel:)
Swoją drogą: nie rozumiem dlaczego "zawołanie „na Trygława i Swaroga” zastąpiono „by Zeus and Saint Vitus”.". Czy w polskich przekładach "Asterixa" ktoś robił z bogów Olimpu panteon Długosza?
Może dlatego, że mitologia grecka jest powszechnie znana...w odróżnieniu od jej słowiańskiego odpowiednika - a kontekst został zachowany.
Świat się jednak kończy. Poszedłem na pocztę. Musiałem wysłać list żeby doszedł jak najszybciej za morze. Pytam się jak to zrobić - a gość z okienka: 16 zł. Pytam: i to będzie par avion? A gość: a co to znaczy?
No coś Ty...pardon...przecież nie ma takiego miasta... :-\
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 11, 2018, 04:01:59 pm
Fiuuu...ale tłumacz nie byle jaki - sam Kandel:)

On ogólnie dużo dla popularyzacji polskiej fantastyki robi. Usiłuje wylansować za oceanem Dukaja i Huberatha (których widzi następcami Lema), swego czasu taką antologię (z potworami w tytule) wydał:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=536.msg40376#msg40376
Widać jak człowiek Lema pokocha, to potem go temat trzyma....

Swoją drogą: nie rozumiem dlaczego "zawołanie „na Trygława i Swaroga” zastąpiono „by Zeus and Saint Vitus”.". Czy w polskich przekładach "Asterixa" ktoś robił z bogów Olimpu panteon Długosza?
Może dlatego, że mitologia grecka jest powszechnie znana...w odróżnieniu od jej słowiańskiego odpowiednika - a kontekst został zachowany.

Pewnie tak (to pierwsze co się nasuwa), ale jednak szkoda. Tym bardziej, że istnieje przecież w literaturze anglojęzycznej nurt tzw. słowiańskiej fantasy, żywiący się tematycznie rusałkami, Czarnobogami:
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Russian_Stories_(C._J._Cherryh) (https://en.wikipedia.org/wiki/The_Russian_Stories_%28C._J._Cherryh%29)
A nawet Smokiem Wawelskim:
https://en.wikipedia.org/wiki/Uprooted_(novel) (https://en.wikipedia.org/wiki/Uprooted_%28novel%29)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 12, 2018, 01:01:59 am
Z drugiej strony Kandel poszedł pewnym kompromisem - bo mamy naprowadzającego na boskość - powszechnie znanego:  Zeusa i skręcającego w katolicyzm: św. Wita.
Trzeba by przypomnieć sobie całość i zobaczyć jak wypada w kontekście do reszty.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hornet w Kwiecień 12, 2018, 01:08:18 am
Mnie osobiście się podoba wyrażenie by Zeus and Saint Vitus - jest śmieszne i zrozumiałe dla zachodniego odbiorcy, czyli spełnia swoje zadanie. I tak, ja też wolałbym swojskie in the name of Triglav!.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 12, 2018, 10:17:33 am
Z tym Witem to jest w sumie żart wielopoziomowy, bo i taniec:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pląsawica_Sydenhama (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pl%C4%85sawica_Sydenhama)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Taneczna_mania
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pląsawica_Huntingtona (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pl%C4%85sawica_Huntingtona)
I taki zespół:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Saint_Vitus
https://en.wikipedia.org/wiki/Saint_Vitus_(band) (https://en.wikipedia.org/wiki/Saint_Vitus_%28band%29)
I prawdopodobny patron jednego z bohaterów:
http://kajkoikokosz.wikia.com/wiki/Wit
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 13, 2018, 09:53:12 pm
Z Witem to tak, a z wicem...albo co tępora? Ludziom się mylą realności...
Pani w milionerach dostała pytanie, wybrała 50/50:
(https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4c639f9d4b4.jpg) (https://naforum.zapodaj.net/c4c639f9d4b4.jpg.html)
Muszę pisać co wybrała? ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hornet w Kwiecień 13, 2018, 10:23:28 pm
Teleturnieje bywają beczką śmiechu. Np mój ulubiony 1 z 10. Przed laty wziął w nim udział pewien pan - który się o ile dobrze pamiętam nazywał Michał Markiewicz - nie miał sobie równych, przez etapy przeszedł jak burza, znał odpowiedź na każde pytanie... no, właśnie. Prawie każde, poległ tylko na jednym, zgadniecie na jakim?. Nie? nie szkodzi, zdradzę:

kto stworzył postać pilota Pirxa

Po długim namyśle zdecydował się na odpowiedź Joe Alex ku zaskoczeniu Tadeusza Sznuka
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 14, 2018, 09:50:23 am
Krótko mówiąc, jesteście zadowoleni, że bóg naszych praojców, ledwo już zipiący, utracił jedną z ostatnich dziupli, w których sobie jeszcze, jak w starym dębie, spokojnie siedział - a w to miejsce gwoździami przybito kapliczkę ze świętym religii, która mieczem i ogniem wytrzebiła stare bóstwa i tych ich wiernych, którzy nie chcieli się przechrzcić?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 14, 2018, 04:19:33 pm
Teleturnieje bywają beczką śmiechu.
Bywają. Czasem to faktycznie niewiedza, a czasem jednak potężny stres.
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)
Co do Lema - ludzie odpadają na nim...było gdzieś na forum linkowane pytanie za milion:
Wątróbka z cebulką (...) jest zakąską doskonałą. Aby ją przyrządzić należy kupić samochód i pędzić nim póty, aż się kogoś przejedzie". To Lem i...
A. "Solaris"
B. "Opowieści o pilocie Pirxie"
C. "Dyktanda, czyli..."
D. "Szpital przemienienia".

Pani zrezygnowała z odpowiedzi...

Krótko mówiąc, jesteście zadowoleni, że bóg naszych praojców, ledwo już zipiący, utracił jedną z ostatnich dziupli, w których sobie jeszcze, jak w starym dębie, spokojnie siedział - a w to miejsce gwoździami przybito kapliczkę ze świętym religii, która mieczem i ogniem wytrzebiła stare bóstwa i tych ich wiernych, którzy nie chcieli się przechrzcić?

Skoro Koloseum przeniesiono do Lichenia...trzeba być correct i na czasie...;)

Aś Waćpan skrócił drogę od tłumaczenia do zadowolenia;)


Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 14, 2018, 04:57:50 pm
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)

https://www.youtube.com/watch?v=Wxy1GssiwAQ (https://www.youtube.com/watch?v=Wxy1GssiwAQ)

Gdybym nie ujrzał, to bym nie uwierzył ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Kwiecień 14, 2018, 08:24:14 pm
[
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)

Gdybym nie ujrzał, to bym nie uwierzył ;).
Skoro Koloseum przeniesiono do Lichenia...trzeba być correct i na czasie...;)

To taka aluzja ma być, że niby te wierzące, to takie ciemne są . A zwyczajnie wstydźcie się. Statystycznie pewnie tak jest,że ludzie mniej wyksztalceni mają mniejszy zasób wiedzy, lecz szydzenie z tego to raczej "wąski" powód do dumy.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 14, 2018, 08:43:15 pm
[
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)

Gdybym nie ujrzał, to bym nie uwierzył ;).
Skoro Koloseum przeniesiono do Lichenia...trzeba być correct i na czasie...;)

To taka aluzja ma być, że niby te wierzące, to takie ciemne są . A zwyczajnie wstydźcie się. Statystycznie pewnie tak jest,że ludzie mniej wyksztalceni mają mniejszy zasób wiedzy, lecz szydzenie z tego to raczej "wąski" powód do dumy.

A skąd wiesz, że ona wierząca? Że ciemna, to od razu musi być wierząca? Wstydź się.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Kwiecień 14, 2018, 08:47:06 pm
[
Natknęłam się na Panią, która na pytanie gdzie znajduje się Koloseum odparła, że w...Licheniu;)

Gdybym nie ujrzał, to bym nie uwierzył ;).
Skoro Koloseum przeniesiono do Lichenia...trzeba być correct i na czasie...;)

To taka aluzja ma być, że niby te wierzące, to takie ciemne są . A zwyczajnie wstydźcie się. Statystycznie pewnie tak jest,że ludzie mniej wyksztalceni mają mniejszy zasób wiedzy, lecz szydzenie z tego to raczej "wąski" powód do dumy.

A skąd wiesz, że ona wierząca? Że ciemna, to od razu musi być wierząca? Wstydź się.
No nie wiem. Dowodów brak. Aluzja to aluzja.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 14, 2018, 09:01:02 pm
Ja tu nie widzę żadnej aluzji. Szło o teleturnieje, nie o wiarę.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: wiesiol w Kwiecień 14, 2018, 09:09:37 pm
Ja tu nie widzę żadnej aluzji. Szło o teleturnieje, nie o wiarę.
W sumie ja też  8) Iluzja , aluzja nie ma co się rozbijać o jedna literę  ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Kwiecień 14, 2018, 09:28:38 pm
aluzja, iluzja, eluzja, deluzja.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Kwiecień 16, 2018, 11:51:55 pm
aluzja, iluzja, eluzja, deluzja.
Deiluzjanizm...było coś takiego  :) Coś w kierunku schizo-oralizy, a może analizy?  Ale na pewno schizo 8)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Schizoanaliza (https://pl.wikipedia.org/wiki/Schizoanaliza)
ale ja nie o tym, choć w ramach tej schizolizy; zdzierać-niezdzierać?
(http://chojnow.pl/files/media/Monika/6/5.jpg)
Polecam uwadze górkę po obu stronach łuku. I prawa dół. Oto detal;
(http://s.tvp.pl/images2/5/6/f/uid_56f086c4c4cb925388c4140c6621e1a21397579115510_width_736_play_0_pos_0_gs_0_height_414.jpg)
http://wroclaw.tvp.pl/14815635/gagarin-w-kosciele (http://wroclaw.tvp.pl/14815635/gagarin-w-kosciele)
Tu więcej info o autorach.
Szczególnie warta uwagi stacja 7
http://chojnow.pl/news/news/view/id/2872 (http://chojnow.pl/news/news/view/id/2872)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 16, 2018, 11:58:14 pm
Jak ten Gagarin nieco przyblaknie, CCCP zniknie, to jaki następca Dänikena uzna go za dowód  8).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 17, 2018, 09:49:27 am
A ja uważam, że tak właśnie powinno być. Tak było przez wieki, barokowe stacje zawierają elementy typowe dla baroku a nieistniejące za Jezusa - dlaczego teraz niby nie może tam być kosmonautów?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 17, 2018, 10:12:43 am
Że niby dobre podkreślenie ponadczasowości mitu?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 17, 2018, 10:38:42 am
Raczej określenie czasu wykonania. A ten ateizm nomenklaturowy to mógłbyś sobie darować.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 17, 2018, 11:54:56 am
A ten ateizm nomenklaturowy to mógłbyś sobie darować.

Przez chwilę miałem ochotę wpisać pomiędzy "ponadczasowości" i "mitu" coś w stylu "- nie bijcie teiści -", bo spodziewałem się takiej odpowiedzi ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 17, 2018, 11:58:39 am
To nie jest kwestia światopoglądowa tylko czysto leksykalna.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 17, 2018, 12:37:24 pm
Sądzisz, że da się oderwać język od światopoglądu?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 17, 2018, 02:59:57 pm
Sądzę, że nieadekwatność leksykalna jest obojętna światopoglądowo, zwłaszcza że nie o światopoglądzie była mowa, tylko o malowidłach religijnych. Sądzę, że wyrażenie "malowidła mitologiczne" ma dobrze określone znaczenie tak naukowo jak i potocznie - i nie oznacza malowideł religijnych a już dróg krzyżowych w szczególności.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 17, 2018, 03:15:05 pm
Ja nie o samym malowidle (nie czuję się na siłach, krytykę uprawiam tylko SF, a i to od przyśnienia, na pół - jak nie 1/10 - gwizdka), ja o treści (i tu zawsze mogę się Drewsem (https://en.wikipedia.org/wiki/The_Christ_Myth) podeprzeć, nie upierając się przy tym, jak on, przy ahistoryczności, mityzacja jest równie dobra).

Edit:
Przy czym, by uniknąć dalszego sporu, doprecyzuję, że nie użyłem słowa "mit", jako określenia deprecjonującego; a czy podeprzemy sobie dla mitu szacunek uzasadnieniem religijnym (np. tolkienowskim (http://www.elendilion.pl/2014/10/12/j-r-r-tolkien-mitopoeia/)), czy świeckim (chociażby tym włożonym przez twórców "ST - TNG" w usta kapitana Picarda w jednym z lepszych odcinków (http://www.chakoteya.net/NextGen/202.htm) w/w serii) jest mi bez różnicy.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 17, 2018, 05:16:08 pm
https://www.wprost.pl/kraj/10112231/nietypowa-inwestycja-pod-krakowem-powstaje-specjalne-osiedle-dla-osob-polegajacych-na-bogu.html (https://www.wprost.pl/kraj/10112231/nietypowa-inwestycja-pod-krakowem-powstaje-specjalne-osiedle-dla-osob-polegajacych-na-bogu.html)
Cała budowa w rękach Boga...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 17, 2018, 05:25:16 pm
Dla tego targetu to teraz wszystko:
http://natemat.pl/206647,wysyp-portali-randkowych-dla-katolikow-ponad-3-tys-malzenstw-9-tys-zareczonych-par-i-5-tys-narodzin
::)

(Swoją drogą: ta przewaga liczebna dzieci nad ślubami, punkt dla wiesiola? ;))
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Kwiecień 27, 2018, 08:38:05 pm
Zabiłbym jak psa :) .
https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/aGe2MdK_460sv.mp4
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 27, 2018, 09:31:50 pm
Ale, że nikt nie podpatrywał... :-\;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Kwiecień 27, 2018, 10:46:54 pm
Hm...Gagarin...a teraz perłł...aaaa...anteny w koronie:
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,34131,swiebodzin-tajemnicze-urzadzenia-na-glowie-figury-jezusa-kuria-skomentowala-doniesienia-mediow.html (https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,34131,swiebodzin-tajemnicze-urzadzenia-na-glowie-figury-jezusa-kuria-skomentowala-doniesienia-mediow.html)
...niewiadomego pochodzenia...uspokajam: będą usunięte:)
W sumie to tępora...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Kwiecień 27, 2018, 11:48:01 pm
A ja znów zaniemogłem, że ten mój "StarTrek" (i to wyjątkowo durny odcinek (http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Skin_of_Evil_%28episode%29), któremu - mówiąc nawiasem - ledwo co trzydziestka stuknęła (http://www.startrek.com/article/skin-of-evil-turns-30)) taki proroczy:
https://www.vice.com/en_uk/article/mbxv9b/this-neurologist-found-out-what-happens-to-our-brains-when-we-die
https://www.ecn-berlin.de/news-reader/new-insights-on-the-neurobiology-of-dying.html
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29331091
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 06, 2018, 10:41:48 pm
Chiałbym to mieć i tak umić. Na razie z tego zestawu mam tylko okulary :) .
https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/av703Pb_460sv.mp4

P.S. w sumie ten gość to przebija i taniej by wyszło ze sprzętem, ale nie mam tyle wdzięku osobistego.
https://www.youtube.com/watch?v=3TajVzLEzGE (https://www.youtube.com/watch?v=3TajVzLEzGE)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Maj 29, 2018, 04:48:35 pm
Casting na pierwszą ofiarę reżymu PiS trwa.
Jeden raniony pod sejmem dał się nagrać jak sam się kładzie, druga się podrapała do siniaka z użyciem koleżanki, a teraz poseł B...
Co poszło nie tak?
Bo plan był taki
https://www.youtube.com/watch?v=B712eEdjlwc (https://www.youtube.com/watch?v=B712eEdjlwc)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Maj 31, 2018, 12:43:56 pm
Skoro tak stawiasz sprawę - to zasadnicze pytanie: kim w tej metaforze jest baba z jajami, a czym drewniany wychodek?!
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 09, 2018, 07:43:08 pm
PS. - rozwaliła mnie dzisiaj informacja w gazecie z programem tv, która czytam, gdyż nie oglądam telewizji - mianowicie Brad Pitt naciągnął sobie ścięgno Achillesa grając w filmie "Troja". Przy czym grał Achillesa ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: xpil w Czerwiec 09, 2018, 08:41:38 pm
PS. - rozwaliła mnie dzisiaj informacja w gazecie z programem tv, która czytam, gdyż nie oglądam telewizji - mianowicie Brad Pitt naciągnął sobie ścięgno Achillesa grając w filmie "Troja". Przy czym grał Achillesa ;) .

Czyli zasadniczo mógłby sobie naciągnąć dowolne ścięgno, skoro był Achillesem :]
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 09, 2018, 10:04:33 pm
Hihi, słuszna uwaga ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Czerwiec 10, 2018, 12:58:44 pm
Mi się zdaje, że skoro był Achillesem mógł sobie naciągnąć tylko piętę.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Czerwiec 10, 2018, 02:00:53 pm
Też racja. Nawet świnto racjo :) .

PS. Módlcie się, proście - a dostaniecie...
(https://i0.wp.com/thelaughterward.com/wp-content/uploads/2018/06/gif-dump-14.gif?resize=320%2C320&ssl=1)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Hokopoko w Lipiec 04, 2018, 06:09:25 pm
http://kopalniawiedzy.pl/resuscytacja-krazeniowo-oddechowa-RKO-pies-madrycka-policja-Poncho,28430

(http://kopalniawiedzy.pl/media/lib/313/poncho-ratuje-zycie-128e77dbe115db0baecf23b9186bcea2.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 04, 2018, 06:35:24 pm
He, gdyby jednak tylko chwilowe omdlenie to przy tej resusyeeakcji - zawał gwarantowany.
A już na pewno łaskotki  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2018, 07:47:01 pm
Obiecuję sobie wciąż, że nie będę reagował na takie ciekawostki ornitologiczne, ale - patrz tytuł wątku...
Ekstremalne drogi krzyżowe...pięknieje nasz kraj!  :)
http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/55217-pod-ilawa-powstala-droga-krzyzowa-z-kajakow-upamietnia-papieza-polaka-zobacz-zdjecia (http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/55217-pod-ilawa-powstala-droga-krzyzowa-z-kajakow-upamietnia-papieza-polaka-zobacz-zdjecia)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 19, 2018, 07:55:57 pm
Trochę lipa, bo Papa pruł fale w sklejce - albo brezencie.
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2018, 08:48:05 pm
Trochę lipa, bo Papa pruł fale w sklejce - albo brezencie.
Masz rację.
Próbowałem sobie przypomnieć, zwizualizować tego kanciastego, przeciekającego kajaka ze sklejki, ale zadziwiająco mało zdjęć w necie. Ten papieski był taki
(https://tuwiazowna.pl/wp-content/uploads/2016/04/blog-e1461837924739-640x480.jpg)
Ale patrzę przy okazji - zabawa ogólnopolska.
https://tuwiazowna.pl/kajak-papieza/ (https://tuwiazowna.pl/kajak-papieza/)
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/51,34862,19886657.html (http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/51,34862,19886657.html)
Te oparcia...cudowne  :D  Kurczki, już kilka lat jak nie spływałem  :-[
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Lipiec 19, 2018, 09:54:44 pm
Poszły już do pieca. Nie były złe. I ten romantyzm - naprawy top-serkiem :) ...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 19, 2018, 11:18:47 pm
No prawda, serek topiony to jeden z sukcesów tego ustroju, chyba zawsze był. Ale łatania nim kajaków nie pamiętam, za to pamiętam wbijające się w zazwyczaj gołe plecy drewniane oparcia. A takie jak na papieskim zdjęciu dwie deseczki to wręcz tortura. Starszy z tylu miał lepiej - siadał na burcie.
Pewnie spalone, ale zdjęć zadziwiająco mało. Czyżby dlatego, że sprzed ery cyfrowej?
A jeszcze były takie z dziuką na mały żagiel z przodu, łaciński bodaj.
(http://4.bp.blogspot.com/-jDIMNB6QcaQ/T0uslF1qVHI/AAAAAAAACxI/5T6r5F_h8es/s1600/P6-01.jpg)
http://robhosailor.blogspot.com/2012/04/ (http://robhosailor.blogspot.com/2012/04/)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Lipiec 25, 2018, 07:07:34 pm
Kontynuując wątek turystyczny - namiot warto umocować do ziemi. Służą do tego śledzie i szpilki.
Bo inaczej..
https://www.facebook.com/marvakingofficial/videos/258146001642614/ (https://www.facebook.com/marvakingofficial/videos/258146001642614/)
https://www.youtube.com/watch?v=bCx9IpZDFPo (https://www.youtube.com/watch?v=bCx9IpZDFPo)
Tak, wiem, wodę na Marsie odkryli - w formie podlodowego słonego jeziora, ale Mars daleko...  :)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 11, 2018, 05:17:37 pm
... jak fajnie... Media pasą nas znów wizjami, którymi za moich lat pacholęcych nas pasły:
https://tech.wp.pl/podwodne-miasta-to-nie-utopia-coraz-wiecej-architektow-mysli-jak-zasiedlic-wode-6282457279146113a
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 11, 2018, 10:52:16 pm
(https://i.pinimg.com/564x/c2/0d/d7/c20dd7ac681d1ffc7bfa539981aad172.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 12, 2018, 12:39:12 am
Eeee..to był fejk..szkoda, bo dobry;))
Ale mnie bardziej rozwaliło, że ludzie pytali o co w tym chodzi...bo przecież krym to na ciostku...;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 12, 2018, 08:06:13 am
Tak jakoś przypuszczałem, komu się spodobo ;) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 13, 2018, 06:35:27 pm
Niech skonam :) .
https://i0.wp.com/thelaughterward.com/wp-content/uploads/2018/08/Morning-cup-of-random-49-1.gif?resize=158%2C238&ssl=1
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 21, 2018, 02:54:15 pm
...woda (lód) na Księżycu:
http://www.pnas.org/content/early/2018/08/14/1802345115
https://www.theguardian.com/science/2018/aug/20/ice-found-on-moon-surface
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 26, 2018, 12:06:38 pm
Naukowcy zabrali się za pewien ciekawy obiekt. I co w tym dziwnego?
Ba, rzecz wygląda sensacyjnie/ normalnie - zależnie od przyjętego punktu.
Są wypowiedzi naukowców z tytułami, jest kontekst europejski,  jest Narodowe Centrum Nauki, czyli granty..
I jest filmik na końcu całkiem ciekawego artykułu.
I ten filmik przebija wszystko  8)
Nie ma zmiłuj - włącza się sam!
http://poznajpolske.onet.pl/zachodniopomorskie/archeolodzy-rozpoczeli-badania-kregow-sprzed-7-tys-lat-w-nowym-objezierzu/s6r6fc (http://poznajpolske.onet.pl/zachodniopomorskie/archeolodzy-rozpoczeli-badania-kregow-sprzed-7-tys-lat-w-nowym-objezierzu/s6r6fc)
Na zachętę zacytuję fragment sensacji...zbieg wszystkich gwiazd i zagięcie czasoprzestrzeni, a co!
Zagadka - czego brakuje?  ::)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: olkapolka w Sierpień 26, 2018, 12:57:26 pm
Czego brakuje...przecież w filmiku - około 2:15 - masz jedynie możliwą odpowiedź: poziomu...jeszcze nie jesteś (obawiam się, że nigdy nie będziesz :-\ ) na takim poziomie by zainteresować się tak skomplikowanymi problemami duchowości, jak ta Pani...sorry Winnetou...

[kwadratowym nawiasem: ona zajmuje się tym zawodowo :o]
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 26, 2018, 01:05:22 pm
Ciekawe na jakim poziomie jest Penrose? Też widzi kręgi na niebie. Aż na powrót zacząłem czytać "Drogę do rzeczywistości" ;) .
http://wyborcza.pl/7,75400,23824476,znalezli-punkty-hawkinga-na-niebie-to-slady-wszechswiata.html
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 26, 2018, 01:53:50 pm
Cytuj
Czego brakuje...przecież w filmiku - około 2:15 - masz jedynie możliwą odpowiedź: poziomu...
Pudło  :D
No czego?..gdzie było już wirujące słońce, wszak podobnież gwiazda. Wprawdzie filmik niesie wykładnię wikkańską, ale oni również mają swoją boginię - niby lunarną bardziej, ale raczej dla nich chyba to nie problem - księżyc też gwiazda, co nie?  :)
Cytuj
Ciekawe na jakim poziomie jest Penrose?
Taa, cykliczność pasuje do kręgów jak talala. To wiele wyjaśnia, a nie tam jakieś cieplejsze punkty na mapie MPT.
Zresztą pani powiedziała to wprost - kręgi mogą być przejściami do innych światów,ech - i ja tam bylem, fakt, lata temu, jeśli to Węsiory - i przegapiłem taaakie cudo!
 Ale to może dlatego, że wtedy kamieni było jakby mniej - co jest kolejnym dowodem na niesamowitość miejsca - ono się autozapszeproszeniemeskaluje  :o
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Sierpień 26, 2018, 02:26:32 pm
Skąd wiesz, że przegapiłeś - może podmianka była?
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Sierpień 26, 2018, 02:29:19 pm
Wprawdzie filmik niesie wykładnię wikkańską, ale oni również mają swoją boginię - niby lunarną bardziej, ale raczej dla nich chyba to nie problem

Ano nie problem, bo... jak napisała, w swojej słynnej powieści "Mgly Avalonu" (robiącej w dużym stopniu za reklamówkę w/w religii), wiccanka Marion Zimmer Bradley:

"„Bo wszyscy Bogowie są jednym Bogiem”, powiedziała mi wtedy, jak to mówiła wiele razy wcześniej i jak ja powtarzałam wielokrotnie moim nowicjatkom, i jak będzie powtarzała każda kapłanka, która przyjdzie po mnie, „i wszystkie Boginie są jedną Boginią, tak jak jeden jest tylko Inicjator. I każdy człowiek ma swą własną prawdę i swego Boga w sercu”."

Nowoczesne ludzie, jednym słowem. Choć czy tak daleko stąd do późnorzymskiego podejścia do tematu? ;)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Sierpień 26, 2018, 02:29:25 pm
Skąd wiesz, że przegapiłeś - może podmianka była?
Z zoną byłem.  :-X
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Wrzesień 25, 2018, 02:19:04 pm
Zalecam ostatni wers (http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C31042%2Cgowin-astronomia-bedzie-osobna-dyscyplina-nauki.html)...

... Lem – ustami profesora Dońdy – dowodzi, iż świat ludzki i w ogóle cała ewolucja „na błędzie stoi, albowiem błąd się błędem odciska, błędem obraca, błąd tworzy, aż losowość zamienia się w Los Świata”. Historia profesora – wraz z jej niespodziewanym zakończeniem: zagładą całej wyprodukowanej przez człowieka informacji i powrotem do epoki jaskiniowej – to zatem nie tylko historia błędu, ale też przypadku jako motoru przemian.

Przypadkowa zbieżność nazwisk? Nie sądzę...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 25, 2018, 02:27:18 pm
https://fulbright.edu.pl/dr-aleksander-danda-nowym-czlonkiem-rady-komisji-fulbrighta/

Nauki humanistyczne w zakresie nauk o polityce? W istocie jak śwarnetyka ;).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Wrzesień 28, 2018, 10:42:18 pm
Trochę humoru naukowego:
(http://unearthedcomics.com/wp-content/uploads/2013/07/Unearthed-RevolvesAroundYou-1307-1-web.jpg)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Wrzesień 30, 2018, 05:39:43 pm
W sumie miałem do  "Zapaści..", ale po namyśle - nie taka znów zapaść...
Faworyci z kluczowych przedmiotów
Religia
(https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/20/51/5b73f27b70c61_p.jpg?1534328959)
Polski
(https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/6f/a0/5b73f270b117d_p.jpg?1534328957)
Królowa
(https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/05/2a/5b73f27240d92_p.jpg?1534328958)
Tu więcej
https://gloswielkopolski.pl/nauczyciel-plakal-jak-poprawial-zdjecia-z-klasowek/ga/13415690/zd/30601074 (https://gloswielkopolski.pl/nauczyciel-plakal-jak-poprawial-zdjecia-z-klasowek/ga/13415690/zd/30601074)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 04, 2018, 06:12:17 pm
Dostarczyłeś mi kilku dobrych minut szczerego śmiechu, dzięki ;).

I, faktycznie:
po namyśle - nie taka znów zapaść...
Bo, primo - wygląda to miejscami na próby inteligentnego - modnie mówiąc - strollowania nauczyciela, a kiedy indziej - sprytnego odwołania się do jego sympatii (co w wypadku danej klasówki nie uratuje, ale na całościową ocenę może mieć już pośredni wpływ), a więc tacy znów głupi ci uczniowie nie są; secundo - stanowi pozytywny znak czasu, dowód, że stosunki uczeń-nauczyciel są dziś bardziej partnerskie i luzackie niż w czasach naszej młodości (kadet Pirx ani bohaterowie "Sposobu na Alcybiadesa" nawet by się nie odważyli pomyśleć o udzieleniu tego typu odpowiedzi, a dziś to przechodzi, i zdaje się bawić obie strony...).

Tymczasem jednak mocno zaskoczyło mnie TO:
https://www.pakamera.pl/akcesoria-muszki-krawaty-mucha-stanislaw-lem-1-nr2170919.htm
https://www.pakamera.pl/akcesoria-muszki-krawaty-mucha-stanislaw-lem-2-nr2143708.htm
Karnawał się zbliża, elegancka mucha może się przydać, ale żeby tak Lema pod szyją nosić? ???
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 11, 2018, 04:14:41 pm
Codzienność kosmonautów a`la Pirx
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/roskosmos-twierdzi-ze-sojuz-przedziurawili-amerykanie/3ykfptd?utm_source=wiadomosci_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&utm_v=2 (https://wiadomosci.onet.pl/swiat/roskosmos-twierdzi-ze-sojuz-przedziurawili-amerykanie/3ykfptd?utm_source=wiadomosci_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&utm_v=2)
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 11, 2018, 04:46:28 pm
Jakoś w to nie wierzę.

Ale działo się dziś poważniej:
. Tu radziecka technika najpierw zawiodła, a potem nie zawiodła :) .
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 11, 2018, 05:34:07 pm
Nie lepiej to było TU dać? ;)
http://forum.lem.pl/index.php?topic=527.msg72449#msg72449
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: liv w Październik 11, 2018, 05:40:45 pm
Cytuj
Jakoś w to nie wierzę.
Dziurkujący rakietę Amerykanie wyglądają rzeczywiście niewiarygodnie, ale ta druga wersja też jest szokująca;

Początkowo informowano nieoficjalnie, że do usterki doszło na ziemi i pracownik, który odkrył niedoróbkę w postaci mikroszczeliny, zasklepił ją specjalnym klejem, toteż nie wykryto jej podczas prób hermetyczności statku. Usterka nie dawała o sobie znać także przez pierwsze dwa miesiące lotu orbitalnego. Potem jednak klej odpadł i odsłonił mikroszczelinę.


Ano działo - Bajko-nur mamy problem...
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: maziek w Październik 11, 2018, 07:32:18 pm
W wersję, że zrobił to pracownik na ziemli jakoś szybciej uwierzę. A nawet powiedziałbym, to jest zgodne z naszym słowiańskim rodowodem - sam, jakbym taką dziurkę zrobił, to bym zalepił czym popadło i rżnął głupa :) . Druga sprawa, że nad tą dziurką może być nadbudowa - Rosjanie poniekąd trzymają Amerykańców za klejnoty, bo ci nie mają czym lecieć na stację. Taka dziurka, niezależnie od przyczyny powstania, po rzuceniu oskarżenia na Amerykańców, może być "słusznym powodem"" jakichś roszczeń Rosjan, którzy dzięki temu pretekstowi udają, że nie podkopują wyższych celów dla niższych (mieżdunarodnowo, kasmiczieskowo pragramma na rzecz niskiej geopolityki).
Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 11, 2018, 07:47:15 pm
Ta wiertarka z klejem to jest nie tylko "Pirx", ale czysty Lem, bo łatanie - co prawda betonem - wiadomo, a znów wiertarki - Tichy (scenicznie adaptowany (http://szlakteatralny.blox.pl/2011/08/Planeta-nie-z-tej-ziemi.html), i kiepsko zrecenzowany, ale zawsze).

Natomiast czy sam fakt ew. pokątnego zatykania dziur przez pracownika jest taki szokujący? Rzekłbym, że doskonale wpisuje się w stereotypowe wyobrażenia nt. rosyjskiego programu kosmicznego:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1613.msg74796#msg74796

Zresztą z ową dziurą to ogólnie barwna historia - "Sergiej Prokopiew, który był dowódcą Sojuza, zalepił dziurkę trzema plastrami wykonanymi z gazy nasączonej żywicą.":
http://wyborcza.pl/7,75400,23931896,co-z-ta-dziura-w-sojuzie-nikt-jej-palcem-nie-zatyka-nie-martwcie.html

I nawet filmiki z tego są:


ps. Gdy szukałem powyższego znalazł mi się przypadkiem jeszcze ten - jak się popatrzy na gumowe uszczelki to i dziury nie szokują:

Tytuł: Odp: no nie mogę...
Wiadomość wysłana przez: Q w Październik 21, 2018, 12:00:23 am
...co* też ludziom na pola spada:
https://www.fresnobee.com/news/local/article220259570.html

* zbiornik paliwa satelity Iridium, mianowicie