Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Dzisiaj o 03:33:18 pm »
Ej, z parodiami (Q, Liv) to do " No nie moge"  :)
2
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Dzisiaj o 03:21:03 pm »
Test osobowosci, jakby ktos chcial se machnac (po Polsku). Jestem sceptyczny co do takich testow, ale ten podobno ma solidne podstawy i jest uznany przez oficjalne zrodla. Mi wyszedl "Dyskutant". Nic dziwnego, skoro jestem tutaj  ;)
https://www.16personalities.com/pl/darmowy-test-osobowosci
3
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 03:18:18 pm »
Ach, gdyby ci sami ludzie, na tym samym poziomie zrobili Wiedzmina  ::)

Niby tu Bagiński, tam Bagiński...

To wrzucal ktos?

Nie pomnę... Ale pamiętam, że i z samym filmem się zetknąłem, i z doniesieniami, że mają z niego pełnometrażówkę robić...
http://collider.com/rick-mccallum-rha/
http://www.digitalspy.co.uk/movies/news/a488152/star-wars-producer-rick-mccallum-joins-rha-adaptation.html
http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=105188

No, przyznać trzeba, że wygląda to wszystko znakomicie (zwł. biorąc poprawkę na to, że robota amatora), mimo zauważalnych klisz - maszyny przypominają zarazem Mątwy z "Matrixa", roboty z "Terminatora", groźnie kroczące AT-AT i policyjne Caretakery z "Akiry", ich latające wersje mają znów w sobie coś z pojazdów z "Avatara" i kanonierek z prequeli "SW"; Obcy znów trochę kojarzą się - przez hełmy i kobropodobne głowy - z pilotami z oryginalnej "BSG", trochę z Horusami ze "StarGate", a walczą desperacko jak Brunnen-G skrzyżowani z pilotami z Rogue Squadronu - ale w wypadku dłuższego filmu pojawia się wątpliwość czy zdołają to z sensem rozwinąć, bo czyniąc Obcego skrajnie humanoidalnym psychicznie - i dość humanoidalnym fizycznie, miasta jego gatunku b. podobnymi do tych ze "StarTreka" w wersji Abramsa, a kokpity myśliwców mocno zbliżonymi do tych gwiezdnowojennych, zamknęli sobie drogę do SF serio. Efektowna space opera im pozostaje.
Może dlatego ta kinówka wciąż nie powstała... (Choć brak funduszy też pewno ma wpływ...)
4
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Dzisiaj o 02:21:27 pm »
No, w sumie wszystko cos Q napisal sie zgadza. Nie wiedzialem ze Seth Macfarlane chcial zrobic "normalne" Startrek, pewnie chce isc droga Sachy Baron Cohena (Borata), ktory sie calkiem dobrze sprawdza w serio rolach. Bardzo mi sie podobaly te polskie mini produkcje "Legendy Polskie", oby wiecej takich rzeczy. Ach, gdyby ci sami ludzie, na tym samym poziomie zrobili Wiedzmina  ::)
To wrzucal ktos?
5
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Dzisiaj o 01:51:17 pm »
Wszystko pięknie, Gentlemani, i parę interesujących myśli rzuciliście, ale pojawia się pytanie czyście ten NEXowo-smithowy pejper czytali? Bo tam kryterium identyfikacji było proste - deklarowane przez ankietowanych brytyjskich akademików ;) poparcie dla określonych partii politycznych. A Wy raczej o tym jak kto może kogo (lub siebie) kwalifikować, i dlaczego...
     No, w rozwinieciu juz takie oczywiste to nie jest. Oczywiscie najlatwiej, choc dosc pobieznie, poglady polityczne mozna okreslic sprawdzajac sympatie partyjne, ale to nie wyczerpuje problemu, zwlaszcza biorac pod uwage to, ze partie tez nie sa monolityczne wewnatrz siebie w pogladach. Lewice i prawice roznia sie od siebie w zaleznosci od kraju i czasu. Trzeba by brac pod uwage poszczegolne, konkretne skladowe (wartosci) i przypisywac je poszczegolnym pogladom politycznym. Np. nazisci (narodowi socjalisci) na zasadzie odrzucania "goracego kartofla" przez innych socjalistow (lewicowcow) zostali zakwalikowani do prawicy, a nawet skrajnej prawicy. Ekonomicznie i spolecznie program NSDAP byl socjalistyczny, wiec lewicowy. Rasizm, ktory ich charakteryzowal, trudno przypisywac jedynie "prawicy". W tej chwili mamy na zachodzie (zwlaszcza w USA) do czynienia z fala rasizmu anty-bialego, wspieranego przez politykow i media typowo lewicowe (Black Lives Matter) Zreszta malo kto wie, ale tradycyjna amerykanska lewica (Demokraci) od zawsze byla bardzo rasistowska, duzo bardziej niz Republikanie. Zwrot nastapil dopiero w latach poznych 50-tych i 60-tych, kiedy to zaczelo im zalezec na glosach czarnych. Malo znany fakt: KKK to byla militarystyczna frakcja partii demokratycznej, ktora teraz ma zupelnie inny image.
PiS np. ekonomicznie i spolecznie to lewica z ukierunkowaniem na duza role panstwa, wiec tradyjnie nie-prawicowcy. Klada co prawda silny nacisk na nacjonalizm i patriotyzm, co obecnie (czy slusznie?) jest przypisywane frakcjom prawicowym.

Cytuj
Możliwe, że na pewnym poziomie inteligencji, jakkolwiek równo jest on dany lewicy i prawicy, nawet (a może własnie dlatego) prawicy trudno w dyskursie akademickim uzasadnić słuszność racji ;) . Choć osobiście przypuszczam co innego - lewakiem dla prawaka jest każda osoba mająca wątpliwości, tak więc cały środek pomiędzy niemającymi wątpliwości lewakami i prawakami to jest też lewica.
Cytuj
I zapewne - wizawi.
Choć osobiście to zdumiony jestem, że ten podział z ponad 200 letnią metryką ma jeszcze zastosowanie we współczesnej rzeczywistości. Widać, co proste jest ponadczasowe i łatwe do ogarnięcia dla wszystkich.
To i tak postęp, bo o ile pamiętam, źródłowo, ten cały wątpiący środek zwany był wtedy bagnem.
O dzięki wam, wyrafinowani Francuzi za istotny wkład do politologii.  8)
U nas też nie było to zbyt skomplikowane, jeno 900 lat wcześniej - było plemię Polan na zachodzie  i plemię Piślan na...eeep...w Galicji - na początku rządzili ci pierwsi, no ale Popiel coś tam sp...skrewił (tu chyba jacyś Litwini się wmieszali?) i... kiszone karpie po.... morawiecku?
     Poglady polityczne oczywiscie nie maja wiele wspolnego z IQ, poza niewielka tendencja do otwartosci i probowania nowalijek, a jedynie z wyznawanymi wartosciami, od IQ niezaleznymi. Kiedys dyskutowalismy o inteligencji (glownie w kontekscie sztucznej) i wyszlo nam ze trudno okreslic co to jest. Po doedukowaniu sie i rozmowach z fachowcami, zostalem uswiadomiony ze jest to zdolnosc do budowania bazy danych (szybkosc i wielkosc) i do sprawnego korzystania z niej, plus umiejetnosc znajdowania zaleznosci. Jest to czysto techniczna cecha. IQ jest de facto najlepiej poznanym i najbardziej mierzalnym skladnikiem ludzkiej psychologii. Dlatego wlasnie mozna z czystym sumieniem mowic o sztucznej inteligencji, z calkowitym pominieciem osobowosci.
     Co do tego co Maziek pisal o tym kim jest kto dla lewaka i prawaka, ktos (chyba Sam Harris) ukul okreslenie "biegun lewicowy" w sensie geograficznym. Czyli stojac na biegunie, wszystko co choc troche odbiega od turbo-lewactwa jest prawicowe, ergo; zle. Nie orientuje sie jak sprawa teraz wyglada w Polsce, ale lewicowy zachod dostaje pierdolca do kwadratu. Nastepuje teraz to, co zawsze nastepuje w takich razach, czyli lewica zaczyna sie zjadac nawzajem. Odczuli to na wlasnej skorze szermierze wartosci lewicowych, np. Dawkins i Harris wlasnie, kiedys cholubieni przez lewice z racji propagowania ateizmu, nauki i swiatopogladu materialistycznego, a teraz wsciekle atakowani z racji krytyki islamu i oponowania przeciw zbyt wariackim pomyslom postmodernistycznym, scisle osadzonym w marksizmie/gramscizmie. W UK i glownie USA przez ostatnie 1.5 - 2 lata przetoczyla sie fala zamieszek na campusach. Antifa, BLM i pochodne, marksistowscy profesorowie i aktywisci, robili zadymy na wielka skale (demolka, molotowy, etc.) za kazdym razem gdy wyklad mial miec ktos o konserwatywnych pogladach. Skrajna lewica jest przerazajaco agresywna obecnie w tych kregach. Bylo kilka przypadkow gdzie wykladowcy, profesorzy atakowali fizycznie ludzi, po prostu wsciekle sie na nich rzucajac z piesciami, zupelnie niesprowokowani. O studentach i bojowkarzach nawet nie wspominajac.
     Sytuacja na uniwerkach wynika z pomyslu Dutschke "marszu przez instytucje" i z przerazajacej ignorancji mlodszych pokolen akademikow odnosnie historii komunizmu/socjalizmu. Nazistowskie zbrodnie sa dobrze znane i potepiane zgodnie, ale o komunistycznych nikt nic nie wie, albo udaje ze nie wie. W King's College, w barze mieli (moze jeszcze maja) wielka flage sowiecka z sierpem i mlotem i nikt nie ma z tym problemu (sic!), ale gdyby ktos walnal mala swastyke, cale Cambridge dostalo by spazmow i ktos stracil by prace a moze nawet dostal wyrok! Jedna z czolowych politykow partii lejburzystow, Diane Abbott otwarcie w TV bronila Mao, twierdzac ze zrobil wiecej dobrego niz zlego i doprowadzil kraj do swietlanej przyszlosci.

Tu jest ciekawy test wartosci politycznych. Zapewne niezbyt miarodajny, ale zrobic mozna. Mi wyszlo , ze jestem prawie wszedzie w centrum, oprocz wolnosci, gdzie mam silne wskazanie na taze:
http://8values.m4sk.in/   PO POLSKU
https://8values.github.io/ PO ANGIELSKU
6
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 10:42:54 am »
Wszystko pięknie, Gentlemani, i parę interesujących myśli rzuciliście, ale pojawia się pytanie czyście ten NEXowo-smithowy pejper czytali? Bo tam kryterium identyfikacji było proste - deklarowane przez ankietowanych brytyjskich akademików ;) poparcie dla określonych partii politycznych. A Wy raczej o tym jak kto może kogo (lub siebie) kwalifikować, i dlaczego...
7
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 08:55:37 am »
Nie wiem jak jest w innych krajach ale w Polsce tak mi się wydaje, ze podział na lewicę i prawicę w ogóle nie istnieje. Teoretyczna prawica jest bardziej lewicowa i populistyczna od tow. Gomułki a teoretyczna lewica odwrotnie, przy czym rozziew między hasłami a czynami przestał już być rozziewem a zaczął być próżnią kosmiczną. Oba określenia pozostały jedynie jako relikt w rodzaju obraźliwego epitetu na zasadzie "ty lewaku" - "a ty masz krzywe nogi". A o co chodzi to nie wiadomo. Próbowałem kiedyś zrozumieć, dojść sedna, co to "lewak" skoro tak często pada to słowo. Nie byłem w stanie.
8
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 12:29:39 am »
Obejrzalem wszystkie Gwiezdne Wojny (przez te ostatnie pare lat), oprocz zupelnie ostatnich i mam jeden wielki metlik, nie jestem w stanie sobie ich przypomniec i uporzadkowac. Ogolnie wszystkie nowe chowaja sie do starych, zwlaszcza w warstwie charakterow.

Bo już w poprzednim Epizodzie zrobili ze świata "GW" wydmuszkę, a teraz jeszcze dowalili tym, że bohaterowie nie mają historii, ani życia psychicznego. Jeden recenzent słusznie napisał, że to już jest Marvel-bis, a nie dawne dzieło Lucasa.

Valerian i Miaasto Tysiaca Planet, Luca Bessona - jakis taki dziwny. Glupiutki; wiadomo.

Bo według komiksu...

Troche przypominal 5-th Element, scenografia i w ogole...

Bo komiks Mézieresa, a Besson tego M. do pracy przy "Piątym..." zatrudnił (prosząc go przy tym o popełnienie paru autoplagiatów), jako, że fan jego prac od szczeniaka.

Trochę o tym po żabojadzku:
https://www.noosfere.org/mezieres/pages/cinema/mon5elementT.asp

Nowy Star Trek serial - cienki raczej. Na sile probuja byc serio, ale wychodzi jak zwykle.

Żeby jak zwykle... Gorzej... Jedyny dialog z sensem był w tym odcinku o klingońskich lochach, który jest obrzydliwy poza tym, choć sprawnie nakręcony. Cała reszta to akcyjniaki, przeważnie niskiej jakości, nawet w swojej klasie.

A warstwa naukowa... Zawsze była w "ST" naciągana, ale inspirowała różnych Alcubierre'ów. Tym razem już tylko do robienia sobie polewki służy...
http://scienceblogs.com/startswithabang/2017/10/09/star-trek-discovery-is-smart-sounding-scientific-nonsense-season-1-episode-4-recap-synopsis/
http://scienceblogs.com/startswithabang/2017/10/02/the-suspect-science-of-star-trek-discovery-context-is-for-kings-season-1-episode-3-synopsis/
http://www.molecularecologist.com/2017/10/a-debunked-genome-assembly-is-now-a-star-trek-plot-point/

No i ta glupia moda obsadzania babek za wszelka cene jako supermanow.

Tu akurat w normie. Był kapitan biały-chłop-z-USA, był biały-chłop-z-Europy, był czarnoskóry, potem była kapitan-kobieta (biała), to teraz dali czarnoskórą nie-kapitan do kompletu. Standardem jadą.

Orville lepszy, pewnie dlatego ze to parodia Startreka, choc po gosciu ktory zrobil Family Guy i American Dad spodziewalem sie wiecej.

Zasadniczo to on b. chciał kręcić "ST" po prostu, sześć lat się o to bił, a jak mu nie dali - podoklejał na szybko do swoich scenariuszy elementy komediowe (w świetle hameryckiego prawa parodii nie da się pozwać za naruszenie praw autorskich) i zrealizował je pod nowym logo. Efekt taki, że to doklejanie b. widać, i humor bywa najsłabszą stroną owej produkcji, co dość zaskakuje u speca od komedii.
9
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 12:26:28 am »
Cytuj
Choć osobiście przypuszczam co innego - lewakiem dla prawaka jest każda osoba mająca wątpliwości, tak więc cały środek pomiędzy niemającymi wątpliwości lewakami i prawakami to jest też lewica.
I zapewne - wizawi.
Choć osobiście to zdumiony jestem, że ten podział z ponad 200 letnią metryką ma jeszcze zastosowanie we współczesnej rzeczywistości. Widać, co proste jest ponadczasowe i łatwe do ogarnięcia dla wszystkich.
To i tak postęp, bo o ile pamiętam, źródłowo, ten cały wątpiący środek zwany był wtedy bagnem.
O dzięki wam, wyrafinowani Francuzi za istotny wkład do politologii.  8)
U nas też nie było to zbyt skomplikowane, jeno 900 lat wcześniej - było plemię Polan na zachodzie  i plemię Piślan na...eeep...w Galicji - na początku rządzili ci pierwsi, no ale Popiel coś tam sp...skrewił (tu chyba jacyś Litwini się wmieszali?) i... kiszone karpie po.... morawiecku?
10
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Grudzień 15, 2017, 07:42:43 pm »
Możliwe, że na pewnym poziomie inteligencji, jakkolwiek równo jest on dany lewicy i prawicy, nawet (a może własnie dlatego) prawicy trudno w dyskursie akademickim uzasadnić słuszność racji ;) . Choć osobiście przypuszczam co innego - lewakiem dla prawaka jest każda osoba mająca wątpliwości, tak więc cały środek pomiędzy niemającymi wątpliwości lewakami i prawakami to jest też lewica.
Strony: [1] 2 3 ... 10