Autor Wątek: Pytam:  (Przeczytany 147839 razy)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7620
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1050 dnia: Czerwiec 14, 2017, 09:50:41 pm »
@ Ol
Powtarzam adresowane do Ciebie pytanie: kto konkretnie?
R.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2017, 09:59:42 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8991
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1051 dnia: Czerwiec 14, 2017, 09:58:18 pm »
Co to ja mówiłem o dublowaniu (dublowanie pytań też pod to podchodzi).... Proponuję czytać do skutku ze zrozumieniem, zamiast komedie odstawiać i moderatorskie uwagi lekceważyć...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8991
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1052 dnia: Czerwiec 28, 2017, 10:24:40 pm »
Sięgnąłem do "GOLEMa XIV" by poszukać czegoś, co by się nadawało do dyskusji o rozwoju technologii komputerowych na marginesie "Summy...", i natknąłem się tam na - stanowiące jeden z elementów konstrukcyjnych tytułowego superkomputera - "kwantowe synapsy Josephsona". Potem jest jeszcze coś nt. "kwantowych styków i przełączników". I ta kwantowość GOLEMa pięknie unieważnia moje poniższe mądrzenie się sprzed paru miesięcy:

jest to dość fascynujące... Kompletną teorię komputerów kwantowych wyłożył David Deutsch w roku 1985 (jak widać przed pierwszym wydaniem "Fiaska") w pracy "Quantum Theory, the Church-Turing Principle and the Universal Quantum Computer". Podobne koncepcje formułowali zaś wcześniej - jeszcze w roku 1980 - Paul Benioff ("The computer as a physical system: A microscopic quantum mechanical Hamiltonian model of computers as represented by Turing machines") i Jurij Iwanowicz Manin (w książce "Вычислимое и невычислимое"). Po drodze był jeszcze Feynman ("On Simulating physics with computers", 1982)...
I teraz pojawia się z pytanie: czy umysł tej miary co Lem zlekceważył te projekty, bo wydały mu się - niesłusznie, jak już wiemy - zbyt śmiałe i przez to niepoważne (to co Clarke pisał o starszych wiekiem naukowcach dopadło i Jego?), czy też - jakimś cudem (pamiętajmy, że był to okres w życiu Mistrza burzliwy i niewesoły) - po prostu doń nie dotarły?

Dotarło i nie zlekceważył, jak widać. A było to wszystko wówczas dość świeże (dość, bo po raz pierwszy przebąkiwał coś nt. komputerów kwantowych David Finkelstein,  w roku 1968, w pracy zatytułowanej "Space-Time Structure in High Energy Interactions", ale potem do lat '80 była przerwa).

Przy czym warto odnotować, że zauważył ową kwantowość GOLEMa Grzegorz Lewicki w tekście pisanym dla "Wprost" lat temu parę:
https://www.wprost.pl/blogi/grzegorz-lewicki/8001983/Komputer-zyskuje-swiadomosc.html

ps. A tu jeszcze wywiad jakiego Mistrz udzielił "Computerworldowi" w roku 2000 (mowa jest "o komputerach przyszłości, świadomości sieci, determinizmie genetycznym i cyberdemokracji"):
http://www.computerworld.pl/wywiad/CW-10-lat-Dylematy-technologii,289165.html
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2017, 10:52:35 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10524
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1053 dnia: Czerwiec 28, 2017, 10:41:47 pm »
Trudno powiedzieć (bazując na cytacie), czy lemowe "kwantowe synapsy Josepsona" miały związek z czymkolwiek (i czym wobec tego były) - ale sądząc z nazwy chodziło o złącze tunelowe Josepsona, gdzie kwanty występują, ale poza nazwą nie ma ono nic wspólnego z komputerem kwantowym - a raczej z makroskopowym tranzystorem czy przełącznikiem (z którym zresztą poniekąd równoważna jest funkcjonalnie także synapsa). Takie złącze w pozwala jednym sygnałem sterować przepływem drugiego sygnału, ale nie ma tam żadnego splątania czyli superpozycji stanów, czyli czegoś, co jest fizyczną podstawą działania komputera kwantowego. Krótko mówiąc stawiam, że lemowa "synapsa J." nie ma niczego wspólnego z komputerem kwantowym. Jest to po prostu bardzo nowoczesny (wówczas) tranzystor, faktycznie do dziś stosowany.
Nie mam racji a i tak maździory witosieją w terpentynie!
Z Globalnym uważaj Pan, on tylko udaje tępotę! Potem wciąga do jamy i zagryza!© Remuszko.
Ukłony, maziek

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8991
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1054 dnia: Czerwiec 29, 2017, 12:04:17 am »
Będę się upierał, że z tym Josepsonem tu, to jak z Diracem w "Niezwyciężonym" ;)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8991
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1055 dnia: Styczeń 02, 2018, 09:26:30 pm »
W "Na ustach grzechu" Magdaleny Samozwaniec mamy pod koniec taki oto passusik:

"głowonoga, inaczej sepię, która już przedtem służyła do wielu arcydzieł wielkim malarzom renesansu, a to w szczególności Buonarottiemu, świętemu Sowinowi i Starej Palmie."

Wiadomo, pure nonsense to jest, ale zazwyczaj z jakimś sensem ;), więc nurtowało mnie od zawsze o co chodzi z tym świętym (bo Buanarotti - wiadomo, a i Palmę zidentyfikować nietrudno). Czy rzeczona przedstawicielka rodu Kossaków przerobiła w ten sposób nazwę opactwa Saint Savin sur Gartempe, co to - dla swych fresków - na UNESCOwską listę trafiło, czy o co inksze/kogo inkszego chodzi? Jak sądzicie (zwł. Hoko ;))?

ps. Przypomniało mi się, że mnie to nurtuje bo akurat z kimś o malarstwie Palmów gadałem... 8)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2018, 09:34:11 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7620
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1056 dnia: Kwiecień 27, 2018, 09:53:29 pm »
Właśnie podsadziłem poziomki. W której ksiąźce/opowieści Lema występował "poziomkowy"?

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8991
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Pytam:
« Odpowiedź #1057 dnia: Maj 12, 2018, 09:32:32 pm »
O tym, że "poziomkowy" wspomniany był w "Katarze" wiedzą zapewne wszyscy, dlatego nikomu się nie chciało takich oczywistości stwierdzać. Ciekawe jednak, czy wszyscy pamiętają również, że drzewko poziomkowe pojawiło się - w formie odręcznego rysunku, którym Trurl ozdobił list do Doradcy Doskonałego (swojego dziecka zresztą) - w "Bajce o trzech maszynach opowiadających króla Genialona", a raczej w zagnieżdżonej w niej opowieści o Wielowcach, ich królu Mandrylionie, jego Doradcy Doskonałym oraz Trurlu konstruktorze, który Doradcę najpierw stworzył, a potem zniweczył.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki